Pokaż wiadomości
Strony: [1] 2 3 ... 163
1  WSPÓŁCZESNOŚĆ / Mistyka oraz przekazy obecne / Odp: JAK KTOS CHCE POCZYTAC... : Sierpień 20, 2019, 20:47:41


DEPOPULACJA......

A, KOZA ma to wszystko pod ogonem.... chodzi zawsze swoimi drogami...



"Witam

Gwizdkowy poniższej rewelacji stracił w 2012 r. członków swej rodziny i kilkanaście z 360 osób w zespołe specjalistów do rozwikłania diabelskiego spisku. Wg niego, zgładzono ich metodą, jaka była przedmiotem śledztwa: tajemniczy wirus płucny, konwulsje, palpitacje serca, śmierć. Zostali zabici do 1 - 2 tygodni po ujawnieniu wyników dochodzenia.
Gwizdkowy poniższej rewelacji stracił w 2012 r. członków swej rodziny i kilkanaście z 360 osób w zespole specjalistów do rozwikłania diabelskiego spisku. Wg niego, zgładzono ich metodą, jaka była przedmiotem śledztwa: tajemniczy wirus płucny, konwulsje, palpitacje serca, śmierć. Zostali zabici do 1 - 2 tygodni po ujawnieniu wyników dochodzenia.

Rewelacja: Spiskowa praktyka techno-genocydu -- Sterowane sztuczną inteligencją, nano-boty zabijają osoby, rodziny lub rasy

Usunięto dane osobowe i nie da się zweryfikować faktów. Mimo tego trzeba nagłośnić po polsku. Wykorzystać w kampanii listów do (p)osłów pod koniec bm. gdy apjać zasiądą nad Megaustawę.

Krótszy filmik na koncie gwizdkowego na tenże temat:

https://www.youtube.com/watch?v=oMxOt_-8KGU

Pierwsza połowa o boraksie, a od min. 7:00 nt. poprzedniego filmiku

Usunięto dane osobowe i nie da się zweryfikować faktów. Mimo tego trzeba nagłośnić po polsku. Wykorzystać w kampanii listów do (p)osłów pod koniec bm. gdy apiać zasiądą nad Megaustawę. wdechnięciu budulca nano-botów do płuc. Budulec rozsiewają uny w otoczeniu chemośladami i in. drogą. Po uformowaniu się w kwasie solnym żołądka, powstają na narożach kryształu "nogi" i anteny. W ten sposób nano-bot może poruszać się po organizmie nosiciela i wymieniać informacje ze światem zewn. Telekomunikacja sztucznej inteligencji z nano-botami odbywa się na modulowanych falach systemu HAARP, rozbudowanego już do paruset obiektów globalnie i zmodernizowanego nie tylko w tym celu, daleko poza wiedzę gwizdkowego z 2012 r.

Czy chińskie i ruskie instalacje HAARP albo podobne są w globalnym systemie ludobójczego, niżej opisanego spisku? Wydaje się, że tak, skoro 5G jest już uniwersalnie wciskane, w tym w Rosji dekretem Putina, a Chiny przodują globalnie w rozwoju i wdrażaniu 5G i sztucznej inteligencji, w ścisłej współpracy z ż-banksterskim mastermindem i Izraelem.

Nano-boty nadają kompleksowe dane z organizmu nosiciela do sztucznej inteligencji, która konstruuje symulację rzeczywistego świata. Przy obecnym stanie zaawansowania systemu, 70% ludności globalnie da się objąć nano-botową inwigilacją i symulacją. Nad resztą uny pracują.

W symulacji wymienionej w filmiku (a czy to jedyna?) chodzi o doskonalenie zdolności sztucznej inteligencji ponownego przyczepiania aminokwasów do powszechnych zarazków, np. świńskiej grypy H1N1, przez co mutują w zabijaki. Każda populacja wymaga innego śmiercionośnego szczepu, o ile zrozumiałem.

Nano-botu zdolne są też wykonywać zadania, w tym pracę zbiorową, np. budowa struktur silikonowych, takich jak obserwowane w morgellonach. Wg gwizdkowego, morgellony nie były zamierzone; pokazały się u małego procentu osób, zakażonych budulcem nano-botowym i niechcący ujawniły spisek. Nano-boty na sygnał od sztucznej inteligencji budują np. blokady układu krążenia i węzły (ang. node) w sercu, żeby zabić nosiciela. Następnie likwidują ślady zbrodni, rozbierając te struktury.

Po znalezieniu odpowiednich aminokwasów w symulacji, sztuczna inteligencja prześle sygnałem nałożonym na fale HAARP informację o super-zarazku -- z żywiciela symulacyjnego do osoby rzeczywistej. Wystąpią objawy grypo-podobne, z cieczą w płucach.

Podobne były komplikacje w "pandemii" świńskiej grypy H1N1 w 2009 r., przypisywane bakterii w płucach -- tajemnicza "ukrainka" na Ukrainie (zbrojeniówka USA objęła tam post-sowieckie bio-laboratoria), z podobnymi przypadkami m. in. w Polsce i Kanadzie. Przebywając wtedy w Przemyskiem w Monastyrze Ujkowice, przeszedłem ponad 2-tygodniową chorobę grypo-podobną.

Rozpoznajemy w tej metodzie techno-genocydu to, o czym ostrzegła Dr Diana Wojtkowiak w zbanowanym przez KneSSejm przekazie:
REWELACJA opracowanie niedopuszczone do Sejmowej Konferencji 5G — Dr Diana Wojtkowiak: Trwałe skażenie Ziemi przez sieć 5G i dobrowolne poddanie się e-broni wrogów

Wg Dr Wojtkowiak, nośnikiem zabójczej informacji jest pole torsyjne, towarzyszące polom EM w łączności: internet, telefonia komórkowa, HAARP.

Zaś w opisie gwizdkowego, zgonu też nie powoduje śmiercionośny czynnik tkwiący fizycznie w organizmie (wirus, bakteria, nowotwór...), tylko nano-boty sterowane informacją ze sztucznej inteligencji..

W obu przypadkach morderstwo można wymierzyć zdalnie w wyznaczone osoby lub grupy czy populacje. Zadaniem może sterować sztuczna inteligencja lub wykonują je agenci spiskowców manualnie na mniejszej liczbie osób.

Wg gwizdkowego, borax zapobiega tworzenia włókien i struktur rako-podobnych przez nano-boty.

Nie zrozumiem, po co pośrednictwo zabójczego zarazku "przekazanego" do organizmu informacyjnie, skoro ofiarę zabija produkt nano-botów. Czy chodzi o pozorowanie naturalnego bio-czynnika dla kamuflaż ?

W każdym razie rewelacja (jeśli jest prawdziwa) potwierdza spisek i kolejną metodę skrytego masowego namierzonego zabijania.
Znamy to z innych źródeł, w tym przekazywane przez niektóre osoby w rozdzielniku.
Demaskującym faktem są w tym przypadku mordercze represje przez agentów spiskowców na rodzinie i zespole śledczym gwizdkowego.

Pozdrawiam

Pan Gwizdkowy."

*Rejestr gwizdkowy – głos ludzki osiągający brzmienie najwyższych dźwięków skali dźwiękowej.

2  KOD PESZEROWY / Stary Testament / Odp: WIECEJ O ŻYDACH I JUDAIZMIE..... : Sierpień 01, 2019, 19:49:49



  Święta żydowskie   >   Rosz Haszana 
 

Historia Rosz Haszana, która nie zawsze była „Nowym Rokiem”
Wiele dzisiejszych tradycji wywodzi się z kultu babilońskiego i musisz to przeczytać, aby uwierzyć, jak głowa cielęcia zmieniła się w rybę gefilte.

Elon Gilad   Wyślij Wyślij mi powiadomienia e-mail
20 Września 2017 07:53
  3 komentarze      Zen  Subskrybuj teraz
  228 akcji na Facebooku    Ćwierkać  wysłać e-mailem  reddit  stumbleupon
Żydówka wieje szofar w Kinneret.
Starożytni Hebrajczycy nie czcili Nowego Roku, jak to robią dzisiaj, w tym przez dmuchanie w szofar. Yaron Kaminsky
10 rzeczy, których prawdopodobnie nie wiesz o Sukkot
Zaskakujące starożytne pochodzenie Paschy
Rosz Haszana to żydowski nowy rok , dzień, w którym rozpoczyna się hebrajski kalendarz. Ale nie zawsze tak było.

>> Zapisz się już za 1 USD

W rzeczywistości starożytni Hebrajczycy prawdopodobnie nie mieli pojęcia, kiedy ten rok się zaczął. Nie podali też nazw miesięcy: Tora jedynie je wylicza - „pierwszy miesiąc”, „siódmy miesiąc”.

Obecnie obchodzimy Rosz Ha-Szana w pierwszy dzień jesiennego miesiąca Tiszrei. Ale w czasach biblijnych okres ten był wyraźnie nazywany „siódmym miesiącem”. W okresie Pierwszej Świątyni (od VIII do połowy VI wieku p.n.e.) rok rozpoczął się wiosną, pierwszego dnia Nisan.

Ponadto, kiedy wymienia się święta, Biblia zawsze zaczyna się od wiosennego święta Paschy, w siódmym miesiącu - Nisan.

To, że starożytny rok hebrajski rozpoczął się w pierwszym dniu Nisan, nie oznacza, że ​​ten dzień był oznaczony w jakikolwiek szczególny sposób. Biblia mówi nam, że powodem do świętowania był nowiu każdego miesiąca - to znaczy pierwszego miesiąca. Przez „świętowanie” rozumiemy, że w świątyni poświęcono więcej zwierząt niż zwykle. Księżyc w nowiu w Nisan nie był inaczej oznaczony. Z tego, co wiemy o sąsiadach kananejskich Izraela, nie zwracali też uwagi na „nowy rok”.

Kiedy Księga Wyjścia (40:17) mówi nam, że „Tabernakulum zostało podniesione” w „pierwszym miesiącu drugiego roku, pierwszego dnia miesiąca”, co oznacza Nisan, nie oznacza, że ​​było to święto, które prawdopodobnie zasługiwałoby na wzmiankę, gdyby tak było. W rzeczywistości nigdzie w Biblii nie wymieniono pierwszego Nisan jako święta (choć może być wyjątek w Septuagincie, jak zobaczymy).

Krew cielca

Bądź na bieżąco: Zapisz się do naszego newslettera
Email *Zapisz się


Z drugiej strony, pierwszy z Tiszrei, obchodzony obecnie jako Rosz Haszana, jest wymieniany jako święto - choć bardzo niewielkie. W żadnym wypadku nie jest to świętowanie „nowego roku”. Wręcz przeciwnie. Księga Kapłańska (23:24) mówi o pierwszym dniu Tiszrei: „ W siódmym miesiącu, w pierwszym dniu miesiąca, będziecie obchodzić szabat [jak w„ dniu odpoczynku ”], pamiątkę uderzenia trąb, święte zgromadzenie ” (23:24).

Biblia nie wymienia żadnych specjalnych praktyk na święta poza dmuchaniem w trąby i składaniem w ofierze niektórych zwierząt, choć mniej niż poświęcono w dwa główne święta - Paschę i Sukkot. Nie podano konkretnego powodu dmuchania w trąby, ani też nie powiedziano nam, co powinniśmy pamiętać.

Możliwe, że z czasem utracono głębsze znaczenie pierwszego z Tishrei. Ewentualnie możliwe jest, że ten dzień był naznaczony trąbami i posłańcami wychodzącymi na wieś, aby przypomnieć Izraelitom, że Sukkot nadejdzie za dwa tygodnie, i mieli tyle czasu, aby przybyć do Jerozolimy z dziesięcinami i ofiarami.

Jeśli tak, oznacza to, że 1. Tiszrei, czczony dziś jako żydowski Nowy Rok, był niczym innym jak satelitą głównego wydarzenia, Sukkot, podobnie jak Jom Kippur i Szmini Atzeret w czasach starożytnych.

Pierwszy dzień Tishrei ma jeszcze jedno znane nam znaczenie, oparte na Księdze Ezechiela. Ten prorok, pod koniec okresu Pierwszej Świątyni, nakazuje oczyszczenie Świątyni (oczywiście przy użyciu krwi cielca, co jeszcze?) Pierwszego Tishrei.

Gdzie indziej Biblia mówi, aby oczyścić świątynne oczyszczenie przed Sukkot w Jom Kippur, który przypada na 10 dzień Tiszrei.

Ezechiel w ogóle nie wspomina o Jom Kippur. Ale ma podobny rytuał oczyszczenia pierwszego Nisan, dwa tygodnie przed Paschą, w wersji swojej książki zachowanej w greckim przekładzie Septuaginta.

Ezechiel jest również pierwszym, który użył wyrażenia „Rosz Haszana” (40: 1), chociaż dla niego wyraźnie nie odnosi się do żadnego święta, a raczej do początku roku.

Żydowskie miesiące? Nie dokładnie

Kiedy i jak miesiące zyskały nazwy?

Nie wiemy, jak wyglądało życie religijne Żydów podczas wygnania babilońskiego. Wiemy jednak, że zanim Żydzi wrócili do Izraela i na początku okresu Drugiej Świątyni (516 pne), religijne praktyki żydowskie uległy głębokiej zmianie w porównaniu z epoką przedwygnania.

Po pierwsze, imiona miesięcy, których używamy do dziś, to imiona babilońskie. Na przykład Tishrei to miesiąc babiloński, którego nazwa pochodzi od akadyjskiego słowa tishritu - „początek”.

Ponadto Babilończycy bardzo poważnie potraktowali obchody Nowego Roku. Nazwali święto Akitu (od sumeryjskiego słowa oznaczającego jęczmień) i Resh Shattim, akadyjskim odpowiednikiem hebrajskiej Rosz Haszana. Obchodzono to dwa razy w roku, na początku Tishrei i na początku Nisan, i trwało 12 dni.

Możemy postulować, że Żydzi przyjęli swoją cześć na Nowy Rok z przykładu babilońskiego. Ale nie było to natychmiast widoczne po ich powrocie - żydowskie rytuały rozwijały się przez wieki.

Nie jest do końca jasne, kiedy Rosz Haszana zaczęła być obchodzona jako święto samo w sobie, chociaż wyraźnie miało to miejsce w czasach Drugiej Świątyni. Wszystko, co możemy powiedzieć na pewno, to to, że książki napisane w tym okresie, takie jak Księga Jubileuszy i Księga Machabejska lub Zwoje znad Morza Martwego, nie wspominają o żadnym „Rosz ha-Szana”.

Po raz pierwszy słyszymy o tym we wczesnej literaturze rabinicznej w Misznie i Tosefcie, obie zredagowane około roku 200 n.e. i obie posiadające traktat o nazwie Rosz Haszana, zajmujący się świętami i kwestiami związanymi z kalendarzem. Właśnie w tych tekstach najpierw wyjaśniamy znaczenie święta i jego tradycji.

Na przykład w Misznie dowiadujemy się, że świat został stworzony pierwszego z Tiszrei, choć istnieje opinia mniejszości, że był on pierwszym z Nisan.

To w Misznie po raz pierwszy zapoznamy się z głównym tematem święta: sądem: „ W Rosz ha-Szana wszyscy ludzie przechodzą przed nim [Bogiem] jak owce przed pasterzem ” (Traktat Rosz ha-Szana 2).

Temat ten został rozwinięty w Talmud, gdzie znajduje się rabin Kruspedai z Palestyny ​​z III wieku, cytując swojego nauczyciela rabina Johanana: „ Trzy książki są otwarte na temat Rosz Haszana: Jedna dla całkowicie niegodziwych, jedna dla całkowicie dobrych, a druga dla średnia klasa ludzi. W pełni sprawiedliwi są od razu zapisani, a życie jest im nakazane; całkowicie niegodziwcy są jednocześnie wypisani, a przeznaczenie dla nich zniszczenia; średnia klasa utrzymuje się na wadze od Rosz Haszana aż do Jom Kippur. Jeśli okażą się godni, są wpisani na życie, a jeśli nie, to są naznaczeni na zniszczenie ”(15b)

Dni, w których los klasy pośredniej równoważy się, znane są od połowy XIV wieku jako „Dni podziwu”.

Szofar

Liturgia święta, czyli modlitwy dodawane do regularnej codziennej modlitwy, zalecanej w tym wieku rabinicznym, zajmuje się trzema głównymi tematami: Królestwo Boże, zapożyczone z babilońskiego Akidu, w którym królowanie (króla) było główny temat; opowiadanie o wielkich czynach Boga; i dmuchanie na instrument muzyczny. Co najmniej dwa ostatnie zostały zaczerpnięte z Biblii, jak omówiliśmy powyżej.

Jeśli chodzi o ten instrument muzyczny, technicznie rzecz biorąc, Biblia nie mówi, co dokładnie ma zostać wysadzone w powietrze. To Miszna najpierw mówi nam, że powinien to być szofar, róg, zwykle baran, chociaż może pochodzić z antylopy lub innej rogatej bestii.

Na długo przed zredagowaniem Talmudu w 500 roku n.e. w różnych społecznościach żydowskich powstały różne tradycje dotyczące tego, jak dokładnie i kiedy Szofar miał zostać wysadzony w powietrze. Nie wiedząc, co jest poprawne, rabini zdecydowali, że należy uwzględnić wszystkie różne tradycje.

Tak więc na Rosz Haszana mamy T'qiah (długi cios), sh'varim (trzy kolejne ciosy) i teruah (dziewięć szybkich podmuchów podzielonych na trzy grupy po trzy), wszystkie dmuchane w różnych sekwencjach na różnych etapach dzień. To dodało do 90 wybuchów, które zostały zaokrąglone w górę do 100 wystrzelonych dzisiaj.

Jak Rosz Haszana stała się dwudniową uroczystością

Pierwotnie Rosz Haszana była świętem jednodniowym. To, jak obchodzono ją w ciągu dwóch dni, wynika z problemu z komunikacją.

Kalendarz żydowski oparty jest na cyklu księżycowym. Nowy miesiąc rozpoczął się wraz z nadejściem nowiu. Powstanie każdego nowiu było ustalane przez radę rabiniczną w Jerozolimie, a później w Yavne, na podstawie relacji świadków. Posłańcy zostaną następnie wysłani przez ląd, dostarczając mieszkańcom wiadomości o rozpoczęciu nowego miesiąca.

Ale w odniesieniu do Rosz Haszana celebracja musiałaby się rozpocząć natychmiast. Gdy wiadomość dotrze do odległych części Palestyny, nie mówiąc już o innych częściach kraju, dzień będzie już dawno minął.

Święta takie jak Sukkot i Pascha nie stanowiły problemu - odbywają się około dwóch tygodni po rozpoczęciu nowego miesiąca.

Później, kiedy kalendarz nie był już ustalany przez radę i dwudniowe wakacje nie były już potrzebne (nie wspominając o tym, że ludzie sami mogli spojrzeć w niebo), rabini i tak postanowili porzucić zwyczaj.

Jak teraz brązowa ryba gefilte

Wszystkie inne znane tradycje Rosz Haszana są późniejszymi ozdobami. Tradycja jedzenia miodu (na słodko na początku roku) i głowy cielęcia (abyśmy mogli zakończyć rok na początku) rozpoczęła się w czasach Gaonima. Później głowa cielęcia zostanie zastąpiona głowami ryb, a ta z kolei zostanie zastąpiona wśród Żydów aszkenazyjskich rybami gefilte. Sefardyjscy Żydzi wybrani do innych dań rybnych, takich jak chraime (pikantny gulasz rybny w sosie pomidorowym).

W Europie w okresie średniowiecza konsumpcja miodu przekształciła się w jedzenie chałki i owoców, które dziś stały się niemal powszechnie jabłkami zanurzonymi w miodzie. Mniej więcej w tym samym czasie powstała nowa tradycja jedzenia granatów na Rosz Haszana, oparta na fałszywym przekonaniu, że liczba nasion granatu wynosi 613, tyle samo co liczba żydowskich przykazań.

Tashlikh, opróżnianie kieszeni do morza lub rzeki (lub, gdy nie są one dostępne, studnia) na Rosz Haszana jest po raz pierwszy wspomniany w XV wieku i jest obecnie powszechną tradycją wśród obserwujących Żydów. Ma to symbolizować oczyszczenie się z grzechu.

Wysyłanie kartek z życzeniami do rodziny i przyjaciół rozpoczęło się dopiero w XIX wieku, ale teraz praktyka praktycznie zniknęła. Dzisiaj ludzie wysyłają wiadomości e-mail i (irytujące) wiadomości tekstowe. Tradycyjne życzenia to „Shana tova”, co oznacza po prostu „dobry rok”, a dla bardziej religijnego tłumu „Gemar chatima tova” - życzenie, aby Bóg uznał cię za cnotliwego i wpisał swoje imię w Księdze Życia.

Miłego roku (żydowskiego)!

https://www.haaretz.com/jewish/holidays/rosh-hashanah/the-history-of-rosh-hashanah-which-wasn-t-always-the-new-year-1.5301295
3  WSPÓŁCZESNOŚĆ / Mistyka oraz przekazy obecne / Odp: PRZEKAZY OD MYSLICIELI.. : Lipiec 18, 2019, 17:30:58
PRZEKAZ OD MYŚLICIELI....



Myśliciele .. to Energie osobowościowe z najwyższego rejonu wibracji... Oni tworzyli Ziemie i życie na niej, Oni wspierają je wzorcami dobra i inspirują rozwój życia na niej.

Ewolucja duchowa/ uczuciowa wszystkich Istot bytujących na Ziemi jest częścią bardzo ważną Ich planu ewolucji życia w Kosmosie.
Zatem wspierają Ludzi i miejsca w których już dokonują się procesy zmian wiedząc,że w różnym tempie ta energia rozchodzi się po całej Ziemi.
Opór pewnych grup dotychczasowej dominacji myślowej nie zatrzyma procesu ewolucji..nie spowolni go. a jedynie tych, którzy w swoim uporze myślowym trwają w swoich wyborach , które dają im komfort władzy nad innymi.
Naprawdę szkoda czasu .... wszak życie .. jego piękno nie będzie czekało na Waszą wyjątkową zatwardziałość... ono swoimi procesami pominie Was ... następnie przeniesie w przestrzeń w której czas nie istnieje, a analizy , refleksje i rozliczenia .. mogą trać bardzo długo.

Kiara.

"Globalne procesy dotyczące Was ,życia , Ziemi , wzrastają w siłę , gdy ktoś buduje wizję ich rozwoju. Uruchamiają się związane z tą wizją procesy myślowe. Potem dołączają się inni . Zatem mówimy o działaniu masowym.

Rozwój wewnętrzny ludzi można porównać do tych globalnych procesów. Jest on ukierunkowany na komunikowanie się z materią, z ciałem , z przestrzenią ludzi otaczającą. Mówimy "materia" ,niemateria" , ale traktujemy je tak samo.
Z jakiegoś powodu - dla władzy i to nie tylko nad ludźmi - wielu stara się inicjować tendencje , procesy energetyczne realizujące takie potrzeby.

Są jednak przestrzenie , osoby , kraje , które tych tendencji , procesów nie przyjmują, funkcjonują poza nimi - tworząc swoje inne.
Wspaniale gdy łączy je idea jedności, dzięki której możecie cieszyć się życiem ,żyć zdrowo i spokojnie.

Każdy człowiek zajmujący się rozwojem wewnętrznym uczestniczy w tworzeniu systemu relacji , bezpiecznych przestrzeni życia dla każdego.

Wciąż jesteście przekonywani ,że macie prawo czegoś nie akceptować, nie przyjmować, coś nowego w energii tworzyć, łączyć się z tym , co gwarantuje wam bezpieczeństwo. Od tego , jak dużo będzie ludzi , którzy są w stanie tak myśleć, zależy bardzo wiele.

Ale w przypadku Polski zachodzi coś więcej: pojawiły się tu Postacie Istnienia , które najczęściej nie znajdują się w takiej przestrzeni i nie nawiązują takich konkretnych relacji z człowiekiem.
Nie jest to przypadek. To polityka systemu nazwanego Istnieniem. to przejaw tej polityki .

My tu jesteśmy.

Nawet jeżeli ludzie bardzo w Polsce narzekają , jednak tutaj dobrze się podzieje.

Jakie mamy prawo do uczestniczenia w procesach waszej transformacji? Wynika ono z nawiązanych relacji - ludzie weszli z nami w połączenie , dlatego mamy prawo być przy tych ludziach , wzmacniać wysyłane przez nich i docierające do nich sygnały pozytywne.
one funkcjonują nie tylko tu, gdzie fizycznie jesteście !
One przez wszelkie przestrzenie docierają wszędzie.

Myślowe, uczuciowe relacje połączenia.... W różnych miejscach , w których byliście i jesteście budowana była i jest ta specyficzna sieć połączeń.

Co dzieje się gdy pojawia się relacja, energia, która łączy, jednoczy synchronizuje?
Ona wpływa na komunikację zachodzącą miedzy istniejąca tu energią i materią , wzbogaca je, , porządkuje, udoskonala, dba o ich bezpieczeństwo.
człowiek czuje się wtedy lepiej , pozbywa się agresji , minimalizuje swoje tendencje do burzenia, wchodzenia w konflikty, zdobywania władzy, nad innymi.To wszystko zachodzi na przestrzeni czasu , nie natychmiast. człowiek powoli uświadamia sobie w jakiej kondycji wewnętrznej jest mu lepiej.

Czy to oznacza, że ta polityka Istnienia tylko wybranych rejonów dotyczy?
Nie, zachodzi w wielu miejscach na Ziemi. Jednak są obszary bardziej na nią gotowe i takie , w których ludzie robią wszystko , by nie pojawił się nawet jeden zwiastun systemu myślenia gloryfikującego jedność.
Trochę czasu musi upłynąć , by pewne zjawiska zaistniały, by ludzie zrozumieli , że wszystko zależy od tego , co myśli i czuje pojedynczy człowiek, oraz zbiorowość, co i czym się łączy , kto i do czego aspiruje.

Pojawiła się w kierowanych do Was przekazach tzw. Idea Jedności , Idea Istnienia . Dowiedzieliście się ,że wszechprzestrzeń , która otacza Ziemię , skupia się na wspieraniu tutaj procesów pozytywnych, a nie negatywnych.
Właśnie taki system energetyczno - wibracyjny z Wami , z Ziemią teraz bardzo intensywnie się komunikuje. To dzieje się w Waszej świadomości i poza nią.

Systemy duchowe , które budowały i nadal budują tu, na Ziemi , swoje przestrzenie , muszą zostać zastąpione przez nowe. Pojawia się pytanie , dlaczego Istoty uznające się za przedstawicieli duchowości nie chcą wprowadzać nowych informacji, mądrości , procedur , które pomogły by systemowi , który już wytworzyli , wejść w transformację ?
Odpowiedz jest prosta - ponieważ schematy swojego funkcjonowania wyjątkowo polubiły , boją się udoskonalenia swoich poglądów i zachowań.
skoro do tej pory głosiło się jedną teorię , a teraz zacznie manifestować inną , sprzeczną z tą pierwszą , można zostać posądzonym o bycie kimś mało wiarygodnym.

Księgi z dawnych epok były pisane tak , by współcześni mogli je zrozumieć. Zmienia się jednak i wiedza , i sposób komunikowania się ludzi.
trzeba uczyć się na bieżąco rozumieć to, co dzieje się na świecie w ludziach w ich relacjach . Trzeba aktualizować system rozumienia siebie , życia , wszechprzestrzeni , a nie pozostawać w dotychczas zbudowanych schematach.
To pora zmian.

Przekaz Pana"

Odebrany i spisany przez Elżbietę Nowalską.
Jeziórko maj 2019.
4  KOD PESZEROWY / Księga Apokalipsy Św. Jana / Odp: UJAWNIENIE..... : Lipiec 18, 2019, 14:02:35
KRASKÓW .. KRYSZTAŁOWA GÓRA....MIEJSCE MOCY ... WODA ŻYCIA .. I JEJ STRAŻNIK... P.RYSZARD WALCZAK







MIEJSCE MOCY.. WODA ŻYCIA......

KTO POTRZEBUJE WZMOCNIENIA ENERGETYCZNEGO I ZHARMONIZOWANIA SWOJEJ ENERGII..

ODKRYJE SIEBIE NA NOWO W KRASKOWIE.




KRYSZTAŁ TEJ GÓRY JEST MIEJSCEM NIEZMIERNIE ENERGETYCZNYM... SZYSZYNKĄ ZIEMI...
MIEDZY WYMIAROWĄ BRAMĄ.... MATRYCĄ WIEDZY....
TO Z TEGO MIEJSCA 13 LIPCA 2019 POPŁYNĘŁA W ŚWIAT ISKRA, KTÓRA ROZPALA OGIEŃ ZMIAN NA CAŁEJ ZIEMI.

13 LIPCA OTWORZYŁA SIĘ PRZYSŁONA Z KRYSZTAŁOWEGO POLA INFORMACYJNEGO IV WYMIARU.
WIEDZA ZDEPONOWANA W KRYSZTALE UAKTYWNIŁA SIĘ DOKONUJĄC WPISU W NASZYM POLU MORFOGENETYCZNYM.. TERAZ KADY CZŁOWIEK DUCHOWY BEZPOŚREDNI MA DO NIEJ DOSTĘP... NIE TYLKO POPRZEZ ENERGIĘ CZAKR W SWOIM MIEJSCU ZAMIESZKANIA.. BOWIEM DEPOZYT WIEDZY Z KRYSZTAŁU POPŁYNĄŁ PODZIEMNYMI LEY LINES ( ŚWIATŁOWODY ZIEMI) ALE RÓWNIEŻ ZAISTNIAŁA ONA W W OTACZAJĄCYM NAS POWIETRZU , KTÓRE WDYCHAMY W KAŻDEJ SEKUNDZIE NASZEGO ŻYCIA.

POWIETRZE , TO CZĄSTECZKI WODY.. KTÓRA MA JUŻ NOWY KOD ŻYCIA, NOWĄ WIEDZĘ I I NOWĄ WYŻSZĄ ENERGIĘ.

WIEDZA WDYCHANA RAZEM Z POWIETRZEM PRZEZ KAŻDEGO CZŁOWIEKA ... STAJE SIĘ DLA NIEGO DOSTĘPNA NA POZIOMIE JEGO ŚWIADOMOŚCI... KAŻDY CZŁOWIEK DUCHOWY ZACZYNA NIĄ ŻYĆ.

I znowu nam się udało!

Dziękuję P. Ryszardzie za wytrwałość w byciu STRAŻNIKIEM KRYSZTAŁOWEJ GÓRY!

Kiara.

Ps. Osobliwością tego miejsca KRYSZTAŁOWA GÓRA KRASKÓW JEST RÓWNIEŻ NIEZWYKLE HARMONIJNA ENERGIA , tu można i należy dokonywać wszelakich oczyszczeń energetycznych, harmonizować czakry i pozbywać się natrętnych bytów bardzo często podczepionych do naszego pola energetycznego.

P. Ryszard został inicjowany do roli osoby oczyszczającej , otrzymał stary symbol do dyspozycji, który UNIEMOŻLIWIA DOSTĘP WSZYSTKIM ISTOTOM DEMONICZNYM DO NAS, ALE RÓWNIEŻ ZABURZANIE NASZEJ ENERGII PRZEZ ASTRALNYCH WOJOWNIKÓW , MAGÓW I INNE OSOBY PARAJĄCE SIĘ TAKIMI NIEGODZIWOŚCIAMI.

SYMBOL JEST SPRAWDZONY W RÓŻNYCH OKOLICZNOŚCIACH.. DZIAŁA DOSKONALE.
5  KOD PESZEROWY / Nowy Testament / Odp: Wariacje na temat JEZUSA..... : Maj 24, 2019, 18:47:57

JEZUS NAZAREŃCZYK......



POWODY USUNIĘCIA EWANGELII MARKA...

WCZEŚNIEJSZA NAZWA SEKTY NAZAREŃCZYKÓW , TO POMAZAŃCY PORANNI Z NAD JORDANU CZY JOANICI .

Było jednak jeszcze coś więcej, co spowodowało usunięcie części ewangelii Marka.

Otóż w opisie przypadku Łazarza Marek stwierdził wyraźnie, że Jezus i Maria Magdalena byli w rzeczywistości mężem i żoną!"...

Nazareńczycy byli liberalną żydowską sektą sprzeciwiającą się zasadom ostrego hebrajskiego obrządku saduceuszy i faryzeuszy.

Kultura i język nazareńczyków pozostawały pod silnymi wpływami filozofów starożytnej Grecji, poza tym _____ich sekta głosiła równość mężczyzn i kobiet. _____

Dokumenty pochodzące z tamtych czasów nie odnoszą się do Nazaretu, lecz do społeczności nazareńczyków.

W społeczności tej byli zarówno duchowni męskiego, jak i żeńskiego rodzaju i różniła się ona znacznie od zdominowanej przez mężczyzn społeczności żydowskiej i tego, czego wymagał w późniejszym czasie zdominowany przez mężczyzn Kościół Rzymskokatolicki.

Należy pamiętać, że Jezus nie był chrześcijaninem – był nazareńczykiem, pozostającym pod zachodnimi wpływami, Żydem.
"

"Tej usuniętej przez biskupa Klemensa części do dziś brak w ewangelii Marka. Ale jeśli porównamy Marka z wersją jego ewangelii, jaką znamy dzisiaj, okaże się, że nawet bez tej usuniętej części jest ona znacznie dłuższa od oryginalnej! Jedna z dodatkowych jej części opisuje proces zmartwychwstania i składa się z 12 pełnych wersetów umieszczonych pod jej koniec, rozdział 16.

Obecnie wiadomo, że wszystko, co dotyczy wydarzeń po ukrzyżowaniu, zostało dodane przez biskupów Kościoła lub ich skrybów około czwartego wieku.

Chociaż watykańskie archiwa potwierdzają to, większość ludzi ma utrudniony do nich dostęp, a nawet jeśli im się to uda, to okazuje się, że stara greka jest bardzo trudna do zrozumienia.

Co znajdowało się w tej części ewangelii Marka, którą Klemens postanowił usunąć?

Była to część dotycząca wskrzeszenia Łazarza.

W oryginalnym tekście ewangelii Marka Łazarz został przedstawiony jako osoba ekskomunikowana-jednostka w stanie śmierci duchowej w wyniku wyklęcia, a nie w stanie śmierci fizycznej!

Opisana była nawet scena, w której Jezus i Łazarz nawołują się nawzajem przed otwarciem grobu.

Ten opis kolidował z chęcią biskupa do przedstawienia podniesienia Łazarza jako cudu, a nie zwykłego uwolnienia go ze stanu ekskomuniki.

Co więcej, _____to ustawiało w pewien sposób scenę ukrzyżowania samego Jezusa, którego zmartwychwstanie z duchowej śmierci_____ podobnie jak w przypadku Łazarza również nastąpiło w podobnym trzydniowym trybie!

W wyniku wyroku Jezus został podniesiony (uwolniony lub zmartwychwstały) ze stanu śmierci zgodnie z obowiązującym prawem trzeciego dnia.

Jednak w przypadku Łazarza Jezus pogwałcił prawo przez podniesienie swojego przyjaciela po trzydniowym okresie symbolicznej choroby.

W oczach rady starszych prawna śmierć Łazarza oznaczała w tym momencie śmierć fizyczną.

Łazarzowi groziło w tej sytuacji wpakowanie do worka i pogrzebanie żywcem."

"
Jeśli chodzi o śmierć Jezusa na krzyżu, jest oczywiste, że ___chodziło wyłącznie o śmierć duchową, a nie śmierć fizyczną,____
co określała zasada trzech dni i co wszyscy czytelnicy żyjący w pierwszym wieku zrozumieliby bez najmniejszych wątpliwości.

Z chwilą umieszczenia go na krzyżu Jezus stał się z miejsca w świetle prawa osobą martwą.
Został oskarżony, skazany i przygotowany na śmierć.

Dzisiaj taki stan nazywamy “ekskomuniką”. Nominalnie przez trzy dni pozostawałby chory, po czym czwartego dnia nadeszłaby śmierć fizyczna.

Tego dnia zostałby pochowany, zakopany żywcem, lecz w czasie trzech pierwszych mógł być podniesiony, wskrzeszony. W rzeczy samej przewidział, że tak się stanie."

"Podniesienia i wskrzeszenia mógł dokonać jedynie (wyłączając przypadek, kiedy to Jezus sam pogwałcił prawo, co było właśnie cudem!)

Najwyższy Kapłan lub Ojciec Społeczności. Najwyższym Kapłanem był wtedy Józef Kajfasz, który wyklął Jezusa, i dlatego podniesienia musiał dokonać patriarcha, Ojciec Społeczności.

Jest w ewangelii rozmowa między wiszącym na krzyżu Jezusem i Ojcem, której kulminacją są słowa:

“Ojcze, w ręce twoje polecam ducha mego”.

Jak wiemy z zapisów historycznych, w tym czasie Ojcem Społeczności był mędrzec Magi apostoł Szymon Zelota ."

Autor: sir Laurence Gardner

https://wolnemedia.net/ukryte-dzieje-jezusa-i-swietego-graala-cz-2/
6  KOD PESZEROWY / Nowy Testament / Odp: Wariacje na temat JEZUSA..... : Maj 24, 2019, 14:17:03
UJAWNIENIE.....




HISTORIA JEZUSA I MARII MAGDALENY ODKRYWANA NA NOWO...

"To, że Jezus miał potomków, może dla wielu okazać się nie lada niespodzianką.
Należy jednak wiedzieć, że fakt ten był szeroko znany w Brytanii i Europie aż do schyłku średniowiecza."

Jeżeli ktoś jeszcze nie wie na czym polega "PEŁNE UJAWNIENIE"... to w 1000% UJAWNIENIA HISTORII JEZUSA I M.M. ORAZ HISTORII RELIGII , WYTYKANA, I CELU ŻYCIA LUDZKOŚCI NA ZIEMI.... LUDZKOŚCI POD ZIEMIĄ I LUDZKOŚCI NA INNYCH PLANETACH..

A, NIE JAKICHŚ KOSMICZNYCH PROJEKTÓW... TWORZONYCH PRZEZ LUDZI W USA..

"Księga Jozuego i II Księga Samuela odwołują się do znacznie starszej Księgi Jaszera [9]. W obu księgach znajdujemy stwierdzenie, że jest ona bardzo ważna. Lecz gdzie ona jest? Nie ma jej w Biblii. Podobnie jak wiele innych ksiąg została z rozmysłem pominięta. Czy jeszcze istnieje? Otóż tak. Mierzący 9 stóp (2,7 m) długości hebrajski zwój Księgi Jaszera istnieje. Od dawna jest to historycznie bardzo ważny dokument. Był on skarbem dworu cesarza Karola Wielkiego, zaś jej przekład był bezpośrednią przyczyną założenia w roku 800 Uniwersytetu Paryskiego, to znaczy sto lat przed nadaniem Staremu Testamentowi formy, w jakiej znamy go dzisiaj.

Jaszer był opiekunem laski Mojżesza. Jego zapiski mają ogromne znaczenie i dotyczą pobytu Izraelitów w Egipcie aż do exodusu do ziemi kananejskiej. Opisane przez niego dzieje różnią się znacznie od wersji, którą znamy dzisiaj. Według niego to nie Mojżesz był duchowym przywódcą plemion, które przeszły przez Morze Czerwone do góry Synaj, ale Miriam [10].

W owych czasach Żydzi nie słyszeli o Jahwe i czcili boginię Aszirat [11], zaś ich duchowymi przywódcami były głównie kobiety. Miriam stała się według Księgi Jaszera (Sprawiedliwego) dla Mojżesza tak dużą przeszkodą w jego dążeniu do ustanowienia męskiej dominacji, że musiał ją uwięzić. Jednak Naród Żydowski powstał zbrojnie przeciwko niemu w obronie Miriam. Tego nie ma w Biblii..."





"HEREZJA"...

Definicja herezji podawana we wszystkich słownikach brzmi następująco: “poglądy przeciwne w stosunku do ortodoksyjnych dogmatów chrześcijańskich biskupów”

W świetle tej definicji wszystkie inne poszukiwania, w których mieści się większość współczesnych naukowych i medycznych dociekań, to również herezja.

Słowo “herezja” to nic innego jak obraźliwa etykietka stosowana przez lękliwą hierarchię kościelną, która od wieków stara się rządzić ludźmi za pomocą strachu przed nieznanym.

Tak więc herezją są wszystkie te aspekty filozofii i badań, które usiłują poznać to, co nieznane, i które znajdują czasami rozwiązania będące w całkowitej sprzeczności z doktryną Kościoła."

https://wolnemedia.net/ukryte-dzieje-jezusa-i-swietego-graala-cz-1/?fbclid=IwAR1B5mzNlIRWxBcLYNB9pTPHQrkbNLmhjfuJmj9992BnJmsccsYHlrlk6W8

Kiara.
7  KOD PESZEROWY / Księga Apokalipsy Św. Jana / Odp: UJAWNIENIE..... : Maj 24, 2019, 13:22:07
UJAWNIENIE.....




HISTORIA JEZUSA I MARII MAGDALENY ODKRYWANA NA NOWO...

"To, że Jezus miał potomków, może dla wielu okazać się nie lada niespodzianką.
Należy jednak wiedzieć, że fakt ten był szeroko znany w Brytanii i Europie aż do schyłku średniowiecza."

Jeżeli ktoś jeszcze nie wie na czym polega "PEŁNE UJAWNIENIE"... to w 1000% UJAWNIENIA HISTORII JEZUSA I M.M. ORAZ HISTORII RELIGII , WYTYKANA, I CELU ŻYCIA LUDZKOŚCI NA ZIEMI.... LUDZKOŚCI POD ZIEMIĄ I LUDZKOŚCI NA INNYCH PLANETACH..

A, NIE JAKICHŚ KOSMICZNYCH PROJEKTÓW... TWORZONYCH PRZEZ LUDZI W USA..

"Księga Jozuego i II Księga Samuela odwołują się do znacznie starszej Księgi Jaszera [9]. W obu księgach znajdujemy stwierdzenie, że jest ona bardzo ważna. Lecz gdzie ona jest? Nie ma jej w Biblii. Podobnie jak wiele innych ksiąg została z rozmysłem pominięta. Czy jeszcze istnieje? Otóż tak. Mierzący 9 stóp (2,7 m) długości hebrajski zwój Księgi Jaszera istnieje. Od dawna jest to historycznie bardzo ważny dokument. Był on skarbem dworu cesarza Karola Wielkiego, zaś jej przekład był bezpośrednią przyczyną założenia w roku 800 Uniwersytetu Paryskiego, to znaczy sto lat przed nadaniem Staremu Testamentowi formy, w jakiej znamy go dzisiaj.

Jaszer był opiekunem laski Mojżesza. Jego zapiski mają ogromne znaczenie i dotyczą pobytu Izraelitów w Egipcie aż do exodusu do ziemi kananejskiej. Opisane przez niego dzieje różnią się znacznie od wersji, którą znamy dzisiaj. Według niego to nie Mojżesz był duchowym przywódcą plemion, które przeszły przez Morze Czerwone do góry Synaj, ale Miriam [10].

W owych czasach Żydzi nie słyszeli o Jahwe i czcili boginię Aszirat [11], zaś ich duchowymi przywódcami były głównie kobiety. Miriam stała się według Księgi Jaszera (Sprawiedliwego) dla Mojżesza tak dużą przeszkodą w jego dążeniu do ustanowienia męskiej dominacji, że musiał ją uwięzić. Jednak Naród Żydowski powstał zbrojnie przeciwko niemu w obronie Miriam. Tego nie ma w Biblii..."





"HEREZJA"...

Definicja herezji podawana we wszystkich słownikach brzmi następująco: “poglądy przeciwne w stosunku do ortodoksyjnych dogmatów chrześcijańskich biskupów”

W świetle tej definicji wszystkie inne poszukiwania, w których mieści się większość współczesnych naukowych i medycznych dociekań, to również herezja.

Słowo “herezja” to nic innego jak obraźliwa etykietka stosowana przez lękliwą hierarchię kościelną, która od wieków stara się rządzić ludźmi za pomocą strachu przed nieznanym.

Tak więc herezją są wszystkie te aspekty filozofii i badań, które usiłują poznać to, co nieznane, i które znajdują czasami rozwiązania będące w całkowitej sprzeczności z doktryną Kościoła."

https://wolnemedia.net/ukryte-dzieje-jezusa-i-swietego-graala-cz-1/?fbclid=IwAR1B5mzNlIRWxBcLYNB9pTPHQrkbNLmhjfuJmj9992BnJmsccsYHlrlk6W8

Kiara.
8  KOD PESZEROWY / Nowy Testament / Odp: Wariacje na temat JEZUSA..... : Maj 22, 2019, 18:58:07
HISTORIA JEZUSA CZĘŚĆ II.





JEZUS NIE UMARŁ FIZYCZNIE NA KRZYŻU.... DOKONANO NA NIM "MORDU RYTUALNEGO" ,
CZYLI KASTRACJI .. W TEN SPOSÓB UMARŁA BY JEGO LINIA RODOWA..
JEGO DNA , które w pełni z DNA I RNa MARII MAGDALENY PRZEKAZYWAŁA BY JEGO CÓRKA.

Wiadomym oficjalne było iż Jego córka.. pierwsze dziecko M.M. i Jezusa ( SAREN) umarła jako niemowlę.
A, tak naprawdę ukryto ją na wiele lat w Egipcie w Oazie SIWA ...tam wyszła za mąż i tam urodziła swoje dzieci, które również były ukrywane.... by RÓD JEZUSA I M.M. MÓGŁ PRZETRWAĆ DO NASZYCH CZASÓW I PRZETRWAŁ..
NA ZIEMI JEST JUŻ MNÓSTWO LUDZI, KTÓRZY POCHODZĄ W PROSTEJ LINII Z ICH RODU.

CI LUDZIE DO CZASÓW OBECNYCH PO ODKRYCIU W ICH GENOTYPIE TAMTYCH POŁĄCZEŃ SĄ NAJBARDZIEJ PRZEŚLADOWANYMI LUDŹMI NA ZIEMI..

POMIMO IŻ WCALE NIE WIEDZĄ ,ŻE MAJĄ TAKI RODOWÓD I TAKIE MOŻLIWOŚCI DUCHOWE ODZIEDZICZONE PO PRA... RODZICACH JEZUSIE I M.M...

TO RODOWE DRZEWO MA MNÓSTWO GAŁĘZI , ALE MA NADAL SWÓJ UNIKALNY KRÓLEWSKI "PIEŃ" / NAJBARDZIEJ CZYSTĄ LINIĘ DNA ... W KTÓREJ PRZEZ MINIONE 2000 LAT RODZIŁY SIĘ TE SAME ENERGIE/ DUSZE, KTÓRE BYŁY WÓWCZAS M.M. I JEJ DZIEĆMI.

JEZUS OD TAMTYCH CZASÓW NIE URODZIŁ SIĘ WIĘCEJ NA ZIEMI, BO ON FIZYCZNIE JESZCZE NIE UMARŁ.

NADAL ŻYJE W WYŻSZYM WYMIARZE DO KTÓREGO PRZESZEDŁ DOKONUJĄC TRANSCENDENCJI , TAM CZAS BIEGNIE INACZEJ , PROCES STARZENIA NIE ZACHODZI W IDENTYCZNYM TEMPIE JAK U NAS.

TO TAK NA MARGINESIE.

DLACZEGO DOKONANO NA JEZUSIE "MORDU RYTUALNEGO" ?

Jezus nigdy nie zaakceptował "PRZYMIERZA MOJŻESZ" nie uznał jako swojego Boga Jahwe .. wiedział dokładnie że Mojżesz tłukąc TABLICE PRZYMIERZA NIE ZREALIZOWAŁ GO Z NAJWYŻSZĄ ISTOTNOŚCIĄ , KTÓRĄ JEST STWÓRCA WSZECHRZECZY.

Mojżesz wszedł w przymierze z obcą cywilizacją , która podała się za boga Jahwe i podyktowała mu TABLICE PRAWA , które posłużyły i służą do dzisiaj jako kodeks zachowań... KODEKS WŁADZY .
One oparte są na STAROEGIPSKIEJ "KSIĘDZE MARTWYCH" , która służy jako kodeks postępowania dla ludzi chcących przebudzić się duchowo, by dokonać swojej ewolucji.

Jezus znał historię niszczenia starej wiedzy ŚWIĄTYNNEJ, WIEDZIAŁ DOKŁADNIE ,ŻE OPIERA SIĘ ONA NA DWÓCH KOLUMNACH, DWÓCH ASPEKTACH ..ŻEŃSKIM I MĘSKIM...
Nie można jej rozdzielić i wyrzucić ze ŚWIĄTYNI , bo wówczas NIE JEST PRZEKAZYWANA CAŁA WIEDZA, CAŁA PRAWDA.

... Ewolucja DUCHOWA , NIE MA SZANSY ZAISTNIEĆ na Ziemi , gdy panować będzie na niej kłamstwo przebrane w prawdę...
LUDZKOŚĆ NIGDY NIE DOKONA EWOLUCJI DUCHOWEJ... BO ONA NIE ZAISTNIEJE, GDY JEDNA OPCJA NIEWOLI, UZALEŻNIA I PODSTĘPNIE, WYKORZYSTUJĄC DRUGĄ I PRZECIWKO NIEJ SWOJĄ WIEDZĘ I TECHNOLOGIĘ .

JEZUS wiedział ( identycznie jak Herod Wielki , ojciec biologiczny M.M. ) jaką Energią / Duchem wcielonym była MARIA MAGDALENA , jaką rolę miała wypełnić na Ziemi.

Wiedział iż Jego obowiązkiem jest wyniesienie i przywrócenie ponowne w ŚWIĄTYNI ASPEKTU ŻEŃSKIEGO OBOK MĘSKIEGO.
On wiedział,że STWÓRCA WSZECHRZECZY ISTNIEJE W DWÓCH ASPEKTACH .. JEDEN MA OSOBOWOŚĆ ŻEŃSKĄ, DRUGI MĘSKĄ....

ASPEKT ŻEŃSKI PRZEJAWIA SIĘ JAKO WIEDZA I MATERIA, ASPEKT MĘSKI PRZEJAWIA SIĘ JAKO MOC ENERGETYCZNA.

DAWNE MISTERIA PRZEKAZYWAŁY TĄ WIEDZĘ.

On wypełnił swoje zadanie w 100% w trakcie "NOCNEGO RYTUAŁU NA GÓRZE OLIWNEJ" , oczywiście nie takiego, który jest przekazywany przez opcje religijne.

Tamtej nocy Jezus WYNIÓSŁ MARIĘ MAGDALENĘ DO ROLI KRÓLA .... CZYLI PRZYWRÓCIŁ PRZEZ JEJ OSOBĘ PEŁNE PRAWA ASPEKTOWI ŻEŃSKIEMU W ŚWIĄTYNI .
KOBIETA ODZYSKAŁA NAJWYŻSZE PRAWA W ŚWIĄTYNI STAŁA SIĘ PAPIEŻEM.

BOGINI OBOK BOGA PONOWNIE STANĘŁA NA WZGÓRZU ŚWIĄTYNNYM DZIĘKI JEZUSOWI.

Oczywiście jest to wymazana z historii i ukrywana do teraz wiedza, ale nie do końca .. ponieważ była i jest nadal przekazywana przez niektóre Tajne Stowarzyszenia Mistyczne.

Tej działalności Jezusa nie zdzierżyli dłużej wyznawcy Mojżesza.... Sanhedryn podjął decyzję .... ponieważ nie mógł wydać fizycznego wyroku śmierci na kapłana ( zresztą wiedzieli, że to nie wiele znaczy, bo każdy kiedyś sam umrze....) wydali wyrok na unicestwienie JEGO LINII DNA .. LINII RODOWEJ
CZYLI UNIEMOŻLIWIENIE PRZEKAZANIA JEGO DNA PRZEZ CÓRKĘ... KTÓREJ OFICJALNIE NIE MIAŁ..
ALE, MOGŁA BY SIĘ JESZCZE URODZIĆ W JEGO MAŁŻEŃSTWIE.

INACZEJ .. PO DOKONANIU "MORDU RYTUALNEGO " CZYLI KASTRACJI ... OBŁOŻONO GO KLĄTWĄ I WŁOŻONO DO GROBU.. KAMIENNEJ JASKINI.

Na zdjęcie klątwy czyli " Z MARTWYCH WSTANIE" w ten sposób osoba "MARTWA ".. wyrzucona poza ramy wspólnoty duchowej ma 3 dni. Po tym czasie gdy nie znajdzie się kapłan uprawniony do rytuału "PODNIESIENIA Z MARTWYCH "... taka osoba skazana jest na fizyczną śmierć, bo nikt inny nie miał prawa udzielić jej pomocy wyjęcia z "grobu".

Co było dalej wiemy... nie, NIE WIEMY ??

PRZYTULENIE SIĘ UKOCHANYCH M.M. I JEZUSA ... PRZEKAZANIE SOBIE WZAJEMNE NAJWYŻSZEJ WIBRACJI MIŁOŚCI URUCHOMIŁO W JEZUSIE JEGO NIESAMOWITĄ MOCĄ PROCES TRANSCENDENCJI.
JEZUS STWORZYŁ SWOJE CIAŁO ŚWIETLISTE NA 2000 LAT PRZED NASZYMI MOŻLIWOŚCIAMI I WSZEDŁ NA NOWĄ LINIĘ CZASU IV WYMIARU.

A, zatem naprawdę nie umarł fizycznie .... WPISAŁ NAM SWOIM CZYNEM W POLE MORFOGENETYCZNE MOŻLIWOŚĆ, KTÓRĄ LUDZKOŚĆ POWTÓRZY JAK ON... GDY UZYSKA ODPOWIEDNIĄ WIBRACJĘ I POZIOM MOCY ENERGETYCZNEJ W SOBIE.

JEZUS ODSZEDŁ.. Z III WYMIARU, M.M. ZOSTAŁA SAMA , OFICJALNIE Z DWOMA SYNAMI.

ICH MAŁŻEŃSTWO DYNASTYCZNE .. MIAŁO ZA ZADANIE STWORZYĆ NOWY RÓD DYNASTYCZNY , OBOWIĄZKOWO POWINNI SPŁODZIĆ 3 DYNASTYCZNYCH DZIECI, W TYM CÓRKĘ.

Oficjalnie Jezus pozostawił tylko dwóch synów.. a ,zatem obowiązek spłodzenia kolejnego dziecka w imieniu brata miał JEGO brat.

To było absolutnie prawne postępowanie w tamtych czasach i nakaz PRAWA .. nazywało się LEWIRATEM.... MAŁŻEŃSTWEM CZASOWYM.
(
Podstawą jest reguła Prawa Mojżeszowego, zapisana w Księdze Powtórzonego Prawa (25, 5-10).)

https://www.jhi.pl/psj/lewirat

CZWARTE DZIECKO MARII MAGDALENY .. DZIEWCZYNKA O IMIENIU TAMAR... URODZIŁA SIĘ Z LEWIRATU.. JEJ OJCEM BYŁ JEDEN Z BLIŹNIAKÓW Z TRZECIEJ CIĄŻY MATKI JEZUSA MARII .

OFICJALNIE TAMAR BYŁA UZNAWANA ZA CÓRKĘ JEZUSA, BO TAKIE BYŁO PRAWO LEWIRATU, ale... STAŁA SIĘ PRAMATKĄ DRUGIEJ LINII RODOWEJ ZWANEJ "LINIĄ WINNEGO GRONA", PRZENOSIŁA DNA SWOJEGO BIOLOGICZNEGO OJCA.... LINII "WINNEGO GRONA"

LINIA RODOWA JEZUSA , TO LINIA "NIEBIAŃSKICH JABŁEK".

Do 5 roku życia prawa do córki miała wówczas matka, gdy dziewczynka kończyła 5 lat , ojciec miał prawo zabrać matce córkę , by zapewnić jej edukację.
Ojciec Tamar nie bacząc na nic zabrał swoją córkę i wyjechał z nią do Szkocji .
Wszak był to niezmiernie zamożny człowiek, jego własnością były kopalnie cyny w Kornwalii.

Jego córka ... po matce z linii "NIEBIAŃSKICH JABŁEK" biologicznie była spadkobierczynią Jego DNA linii "WINNEGO GRONA... otwierała NOWĄ LINIĘ RODOWĄ JAKUBA , NIE JEZUSA.
Jakub .. biologiczny ojciec Tamar chciał by jego córka była jedyną PRAMATKĄ NOWEGO RODU.

Nie wiedział ,że żyje również córka Jezusa.... że dwa RODY OTRZYMAŁY DWIE NOWE PRAMATKI...

HISTORIA RODOWA ROZPOCZĘŁA SWÓJ NOWY ROZDZIAŁ ...
DWA SKONFLIKTOWANE RODY OTRZYMAŁY DWIE IDENTYCZNE SZANSE PRZYSZŁOŚCIOWEGO ISTNIENIA.
DWIE CÓRKI JEDNEJ MATKI , DWÓCH OJCÓW.

BOWIEM WIADOMYM BYŁO ,ŻE ZBLIŻA SIĘ CZAS KOŃCA EPOKI, CZAS KOŃCA ROKU GALAKTYCZNEGO, KOŃCA OBECNEJ CYWILIZACJI ..

NOWA CYWILIZACJA POTRZEBOWAŁA NOWEJ MATRYCY DNA, NOWEJ PRAMATKI I NOWEJ WIEDZY ROZWOJOWEJ.

LUDZKOŚĆ MUSI WYBRAĆ SWOJĄ NOWĄ DROGĘ NA KOLEJNĄ BARDZO DŁUGĄ EPOKĘ...NA STWORZENIE NOWEJ CYWILIZACJI.

DROGĘ EWOLUCJI PRZEZ MOŻLIWOŚCI DANE NAM PRZEZ RÓD JEZUSA.

ALBO, DROGĘ KOLEJNYCH POWTÓREK TEGO CO JUŻ BYŁO Z UWIĘZIENIEM ISKRY ŻYCIA NA DŁUGO W MATERIALNYCH TECHNOLOGIACH I SYNTETYCZNYM DNA..
CZYLI ..OPCJA RODU KONTYNUOWANEGO PRZEZ JAKUBA.

Możliwości zostały stworzone takie same .. córki JEDNEJ MATKI .. ale DWÓCH OJCÓW STAŁY SIĘ PRAMATKAMI DLA DWÓCH RODÓW... DWÓCH DRÓG W PRZYSZŁOŚĆ.

JEDNAK DECYDUJĄCY GŁOS O WYBORZE PRZYSZŁOŚCI DLA CAŁEJ LUDZKOŚCI MOGŁA PODJĄĆ TYLKO JEDNA OSOBA NA ZIEMI.

JEST NIĄ WCIELONA ENERGIA DUCHOWA ,TA SAMA , KTÓRA BYŁA WCIELONA W MARIĘ MAGDALENĘ.

Kiara.

cd.
9  KOD PESZEROWY / Stary Testament / Odp: ZLOTY CIELEC,,, CZY ZŁOTE CIAŁO..... CIAŁO ŚWIETLISTE... : Maj 21, 2019, 13:44:16


CIAŁO ŚWIETLISTE...





 Warto uważnie przeczytać poniższy artykuł , bo jest w nim bardzo dużo prawdy na temat zmian energetycznych, hormonalnych i fizycznych w ciele CZŁOWIEKA.

Oczywiście każdy jest indywidualnością nie ma dwóch identycznych LUDZI , a,zatem procesy zmian są nieco inne , odbioru i zrozumienia ich również .. ale zasada dla wszystkich jest taka sama.

Nasze ciężkie ciało fizyczne zmienia swoją strukturę komórkową .. staje się lżejszym ciałem fizycznym o innych parametrach fizycznych i energetycznych oraz możliwościach duchowych.

Pisałam wielokrotnie,że jest to bardzo trudna droga ... z bardzo trudnymi doświadczeniami , przeżyciami i odczuciami... w trakcie tej wędrówki... szlifujemy swój wewnętrzny diament... w przenośni i dosłownie.

Ja jako dziecko małe jeszcze często chodziłam po tęczy .... do zupełnie innych nieznanych mi miejsc.. nigdy nie opowiadałam o tym . Dopiero jako dorosłą osoba poznałam kobietę, która również robiła takie wycieczki.. teraz wiem CO, TO ZNACZY ... I CZEMU SŁUŻY.... TĘCZOWY MOST .. był we mnie od urodzenia.

Wszystkie leśne ISTOTY .. które pojawiały się i opowiadały mi swoje historie nie były dziecięcymi fantazjami.... były innym wymiarem z którym kontakt miałam od zawsze. historia lasu.. minerałów , które pokazywały sposób tworzenia się i zwierząt, które są bliżej lub dalej od CZŁOWIEKA nie jest wymysłem w barwach naszego istnienia...

To zapis istniejący zawsze ... jedyne co nam potrzebne to potrafić go odczytywać.... jest zapisany światłem.... jego różnymi falami, innymi drganiami zależnie od świata w którym istnieje.

Wystarczy jak radio.... dostroić fale odbioru do fal nadawania.

Kiara.


******


ZANIM ŚWIATŁO ZAŚWIECI W NAS




Mamy ciekawy czas, ewolucja ludzkości nabrała innych rozmiarów niż kiedykolwiek w historii. My ludzie, których dotykają mocno te zmiany szukamy tajemnic o tym procesie… szukamy w przeszłości, teraźniejszości i wybiegamy we Wszechświat. Przechodzimy przez niewidzialne ściany do nauk wtajemniczonych pochodzących z boskich wymiarów, ale trzeba tu zdać sobie sprawę, że nie każdy może przejść granicę tych wymiarów, a wiele tych przekazów, które się dzisiaj pojawiają na świecie jest kompletną bzdurą mocno odchodzącą od rzeczywistości.

Od samego początku, kiedy w moim życiu pojawiły się sny z Bogiem w roli głównej podejrzewałam, że to nie są zwykłe fantazyjne sny, ponieważ moja osoba jest aż tak mocno przesiąknięta Bogiem... że kryje się za tym coś więcej… ale co? Niestety, tego nawet moja fantazja nie potrafiła wykreować, przecież ja nie biegałam do kościoła, ani nie byłam aż tak nadgorliwie wierząca, więc dlaczego ten świat objawiał się we mnie?

Samo określenie jak przebudzenie duchowe, oświecenie były dla mnie mgliste… a już w ogóle nie był dla mnie pojęty termin - ciało świetliste, a moja wiedza na temat duchowości, mistyki była żadna. Nigdy nie czytałam żadnej wiedzy mędrców przebudzonych, bo nawet nie miałam o nich pojęcia, to nie był mój świat. Z historią Ojca Pio zaznajomiłam się nieco w roku 2000, kiedy ktoś podrzucił mi o nim lekturę już w chwili, kiedy sama toczyłam bój z czymś czego nie znałam, co było dla mnie ciężką chorobą, nawet żegnałam się z całym światem, bo myślałam, że nie ma z tej choroby wyjścia, ponieważ żaden doktor się na niej nie poznał, a nawet ci “duchowi”, którzy uważali się za oświeconych a weszli w tamtym czasie w moje pola, oni też się nie rozeznali, chociaż podobno dilowali z samym Panem Bogiem. Przepraszam, tylko jedna kobieta z Montrealu przepowiedziała mi moje dalsze losy, ale ja ją w tamtym czasie wyśmiałam.
Jednak powoli odkrywałam inny świat i moje oczy każdego dnia robiły się coraz to większe… dlaczego nikt mi tej wiedzy nie przekazał? Dlaczego muszę płacić taką cenę… za tą swoją niewiedzę… a nawet cudze zakłamanie. Niestety odpowiedzi brak… do dnia dzisiejszego nie znalazłam odpowiedniego ani lekarza, który by mnie z tej przypadłości uleczył, ani duchowego guru, by mi w tej mojej podróży pomógł… chociaż na duchowym rynku w tej dziedzinie pracuje aż tylu fachowców… bo samych “Avatarów” w samej Polsce będzie ze 20-stu, jak nie więcej.

Dzisiaj już sama potrafię się prowadzić, chociaż jestem samoukiem w tej dziedzinie. Przesiedziałam wiele lat w bibliotekach, spotykałam wielu powiedzmy światłych ludzi… naprawdę mądrych ludzi. Dzisiaj wiem, że mistyczne tradycje wiedziały od dawna, że wszystko jest energią, miliardy cząsteczek energii, z których każda działa jako własny kosmos. Dzisiaj wiem, że ten świat nie jest tylko fizyczny, wszystko jest kulminacją nieustannie poruszającej się materii tworzącej energię, a wiedzę o tym jak z tych zasobów korzystać przekazują mędrcy z tego prawdziwego przebudzonego kolektywu.

Nasze ciało dla ludzi to kupa mięsa i rzadko kto zna termin ciała eterycznego, mentalnego, astralnego, emocjonalnego… a one wszystkie są aspektem ciała świetlistego. I to jeszcze nie wszystko, poza tymi gęstościami są dalsze aktywacje wyższych funkcji ciała świetlistego. Te nasze ciała świetliste objawiają się poprzez impulsy elektryczne w naszym ciele fizycznym.

Obraz tych ciał możemy uchwycić w zdjęciu aury. To nie wszystko, człowiek duchowy ma swój pojazd duszy - Merkabah. Kiedy ten pojazd zostanie aktywowany taki człowiek może osiągnąć wzniesienie.

Merkabah to potężne już pole wokół człowieka, który osiąga ten poziom… i nie jest tak łatwo go osiągnąć. Wprzódy musimy wznieść ciało świetliste do stanu tęczy.

Tęczowe światło jest rezultatem stałej częstotliwości bezwarunkowej miłości. Musi to być całkowite niezachwianie tej wibracji, która nam pozwala osiągnąć wzniesienie. Musi nastąpić uzdrowienie każdej rany, oczyszczenie każdej myśli, uwolnienie każdego osądu… dopiero tęczowe ciało rozpali się. Co najmniej dwóch znanych nam mistrzów duchowych osiągnęło ten stan: Budda i Jezus… bez tej formy nie możemy wrócić do Źródła, osiągnąć tą nieśmiertelność, którą mamy obiecaną.

Ciało tęczy jest najwyższym stopniowaniem do pełnej świadomości kosmicznej, to tu Merkabah zostaje aktywowana i utrzymuje te częstotliwości, które potrzebne są do wzniesienia. Ciało tęczowe widać na buziach tych osób, które je osiągnęły, twarze są słoneczne, wydają się dużo młodsze, te osoby mają wielką charyzmę, bez której niestety nie aktywują ciała świetlistego. W obecności tych osób inni są aktywowani, wynoszeni do wyższego poziomu duchowego… i to bez żadnych nauk, kursów… te osoby czują się bardziej spełnione, natchnione, spokojne. Pole energetyczne tęczowych ludzi wnika w inne umysły i dusze. To są jakby filary światła na Ziemi, które zasilają inne pola.

W ciele następuje 12-ście aktywacji światła. Jednak większość ludzi ciągle posiada trzeci poziom światła.
Aktywacja naszego świetlistego ciała zmienia naszą fizjologię. Są to namacalne zmiany w naszej strukturze komórkowej. Często ta energia zadziała tak, szczególnie na niższym poziomie, że ten człowiek nie jest świadomy swoich zmian. Pierwsze zmiany z tych 12-stu są jednak zawsze widoczne. Mało tego, że widzi je człowiek budzący się, widzą to również ludzie, którzy z nim obcują. Energia budzi świadomy umysł, który nie jest świadomy zmian. Infuzja światła rozświetla uśpione komórki, wskrzesza je i pokazuje, że czas wracać do “Domu”.

Teraz komórki wiedzą, że będą musiały zmienić swój chemiczny skład i szykować się do jeszcze innych procesów. I nawet ten człowiek nie jest świadomy jakie one gotują mu los.

Komórki wiedzą, że kiedy nadszedł nasz czas, a ciało reaguje natychmiast, następują zmiany na poziomie komórkowym i komórki zaczynają tracić gęstość. Dla wielu osób jest to niezwykle bolesne życiowe doświadczenie. Wszystko zależy od poziomu wzniesienia. Nie będziemy tego okresu miło wspominać, wszystko ulega zmianie, przede wszystkim wzorce emocjonalne, zachowania, wierzenia, formy myślowe. Poruszamy się mocniej w kierunku serca… i to też nie łatwe zadanie. To jest tak zwane przechodzenie przez ucho igielne, inaczej zwane - piąty wymiar.

I tych zmian nie da się obejść, są oczywiste, nieubłagane i obowiązkowe… i tu też nie ma już powrotu… bo sobie nie radzimy, nie wytrzymujemy nawet sami ze sobą. I wcale nie jest to takie piękne i łatwe przejście tego “boskiego bierzmowania”... dotknięcia nas boskim palcem… a to dopiero pierwsza furtka, a ileż się już w tym przejściu wydarzy. Będzie to później trudno i opowiedzieć i opisać.

Gdy nasze wyższe ciała zaczynają swój proces ewolucji na tym poziomie przede wszystkim musimy rozpoznać energię jako nowe źródło energii naszego ciała, która będzie też naszym pożywieniem. Komórki wiedzą jednak, że nie jest to tylko jedzenie, ale to światło, które wchodzi zaczyna czynić w nas zmiany. Spada gęstość naszych ciał, to objawi się symptomami grypopodobnymi, mogą być bóle mięśni, wysypki, poty, bezsenność, to wszystko sprawa toksyn, które opuszczają nasze ciało. Uwalniane są z komórek w tej powodzi światła.

Kiedy budzi się nasz szósty wymiar coraz więcej światła zalewa nasze komórki, a to dopiero drugi poziom wznoszenia i również go odbierzemy w zależności od naszej karmy.

Na trzecim poziomie aktywowane jest RNA, dociera do nas coraz więcej światła. Zwiększa się nasz poziom czułości. W tym miejscu musimy poświęcić więcej na kontakt z Matką Ziemią i naturą.

Czwarte ciało świetliste to zmiany chemiczne w mózgu, nasze ciało staje się bardziej elektromagnetyczne i zaczynamy ten elektromagnetyzm mocno odbierać. W tym miejscu zakwestionujemy sami siebie, nie mówiąc o innych, nasze postawy, myśli, będą nam stawiać inne wymagania. Również będziemy mieli problem ze słuchem, może być dłuższy lub krótszy, ale za tymi zmianami postępują procesy telepatyczne.

Piąty poziom - zaczynamy doświadczać nieliniowych procesów myślowych, tu zaczynamy przede wszystkim pracę nad sobą. Tutaj ciało jeszcze nie jeden raz otworzy się i zamknie, będzie jeszcze niejeden konflikt między ego i duchem. Pokażą się huśtawki nastrojów, intuicyjne błyski i nagłe głębokie postrzegania.

Na szóstym poziomie światła duch dokonuje zmian ludzi wokół nas… pojawiają się nowi, którzy rozumieją nową rzeczywistość. Nie jest to łatwe przejście, często musimy rozstać się z bardzo dobrymi znajomymi, a nawet z bliską rodziną, wielokrotnie zadajemy sobie pytanie, dlaczego tak się dzieje? Niestety oni byliby tylko kulą u naszej nogi, opóźniali by nasz rozwój. To duch wybiera co dla niego najlepsze.

Siódmy poziom to życie w teraźniejszości… ale ciało mentalne nadal żyje w przyszłości, a ciało emocjonalne w przeszłości… jednak nasze relacje zaczynają się zmieniać z karmicznych związków na duchowe.

I tu następują jeszcze większe napływy światła, bardziej otwiera się przysadka mózgowa i szyszynka. Możemy dostrzec błysk równoległych rzeczywistości i innych wymiarów. Dostajemy dostęp do swojej wielowymiarowej jaźni.

Ósmy poziom ciała świetlistego to pobieranie coraz więcej światła, informacji o sobie i poprzednich wcieleniach. System czakr zaczyna łączyć się w jedno pole światła i można już rozmawiać językami światła. Na tym poziomie światło przekazuje nam wiedzę o sobie w ten sposób, że objawia się to w nas. Można też powiedzieć, że budzi naszą pamięć komórkową. Budzi te zamknięte kody, które otwierają naszą wewnętrzną mądrość. Opracowywane są nowe ścieżki w mózgu, co wpłynie na wzrok, słuch i tu pojawia się dysleksja słuchowa, może usłyszeć słowa, ale ich nie zrozumieć. To wszystko ma związek z jasnosłyszeniem i jasnowidzeniem.

Dziewiąty poziom to już Duch zabiera nas w struktury Alfa i Omega… a tu zderzamy się z jeszcze większym przypływem energii. Taki człowiek ma moc manifestowania swojej własnej rzeczywistości i powoli staje się Mistrzem, chociaż wcale to nie znaczy, że wymaga tego tytułu od innych na Ziemi.

Jest to proces trudny, wyrównanie ze swoją Nadduszą… tutaj musimy przejść następną bramę przebudzenia… objawi się to silnym bólem pleców, bioder.

Następne poziomy od 10 do 12-stego - nastąpi tam nowe kodowanie DNA jako duchowe działanie. Taki człowiek może wyjść poza karmę, albo podejmuje świadome decyzje pracowania na rzecz ludzkości… i to widać po tych ludziach, że wracają w swoich reinkarnacjach w tych samych celach, pracują ku dobru ludzkości.

Jeszcze nie wiem co tak do końca dzieje się w moim ciele. Póki co zachodzi tam masa różnych nowych zmian. Żadnych z nich nie przewidziałam, znowu zostałam zaskoczona. Cały czas pracują w całym ciele igły i igiełki, jakby ktoś na mnie szył nowe ubranie. Już takie szycie przerabiałam w roku 2001, 2002, ale tam te igły pracowały w okolicy głowy.

Druga sprawa, obecnie pojawiły się zagadkowe kulki i znikły tak jak się pojawiły… ciało zrobiło się zupełnie inne, jakieś takie nie moje, ale nie powiem, że gorsze... ale tak jakby ktoś lepiej wyrobił je jak ciasto na kluski. Czuję się jak nowe wypalone od wnętrza naczynie. Już nie biegnie ten wielki ogień przez wszystkie nerwy, naczynia krwionośne, pojawia się gdzieś tam wybiórczo, zaboli na kilka sekund, przemija, pojawia się ponownie, albo całkowicie przechodzi. Ale tak dzieje się dzisiaj, co przyniesie jutro - nie wiem? Obserwuję też u siebie wewnętrzną gorączkę, chociaż na zewnątrz moje ciało wygląda normalnie. To wszystko dzieje się szybko, czasami trudno mi te wszystkie zmiany uchwycić.

Czasami mnie to zaciekawia i mam ochotę robić następny krok, aby doświadczyć tego co dla mnie nowe… niestety, czasami mam tego wszystkiego… po prostu dosyć.

Niby jestem świadoma, że cała nasza planeta przechodzi na wyższą częstotliwość, ponieważ jest ona żywym systemem ruchu energii a my wszyscy, których te ruchy obejmują doświadczamy jej wyrównań. Proces przechodzenia całej planety w światło na nową oktawę jest procesem stopniowym, nie odbędzie się to w tydzień czy w miesiąc, a nawet w kilka lat i nie oszukujmy się, nie obudzimy się z jednego dnia na drugi i będziemy już gotowi. I nie wszyscy w tym samym czasie doświadczą tych przesunięć.

Nasze pola są energetyzowane i stopniowo wzbogacane, dostosowywane do fali światła jaka do nas dochodzi, to te fale światła nas budzą, a nie my sami w sobie według naszej woli. A światło wchodzi na nasze ziemskie poziomy, kiedy ono chce… kiedy na nie pora i dotyka tych, którzy są na nie gotowi. U bardziej przystosowanych ciał dochodzi do elektrycznego wypalenia, ten człowiek staje się krystaliczną strukturą. Ciała nasze mutują i absorbują jeszcze więcej światła. Wszyscy będą ewoluować we własnym tempie. Wiadomo, mniej rozwinięte ciała pobiorą mniej światła.

Kryształowe regulatory w ciele eterycznym nie połączą linii światła z piątego planu dopóki człowiek nie będzie gotowy. W tym czasie podczas różnych poziomów wzniesienia odbierzemy szereg dziwnych i bolesnych doświadczeń… np. bóle w klatce piersiowej, które spowodowane są rozszerzającymi się energiami serca, które otwiera się na głębsze zmiany.

Wzrok i słuch są przystosowane do różnych funkcji, toteż na tym polu będzie szereg zmian, może być słaby wzrok i słuch, może nastąpić zupełna ślepota i głuchota i znowu się pojawia jedno i drugie ale już na innym poziomie, aż do uzyskania swojej prawdziwej formy, która niestety może już w ogóle nie przypominać tej starej sprzed okresu przebudzenia, ponieważ w naszym ciele pracują już inne energie i mamy ich inny odbiór.

Nacisk na plecy, szyję, czoło, głowę, to przechodzące intensywne światło przez przysadkę mózgową i szyszynkę, te gruczoły działają już na wyższym poziomie i pociągają za sobą wszystkie inne gruczoły hormonalne i w ich okolicy też pojawi się ból. W różnych dniach różnie się czujemy… od radości… nawet do strachu i na odwrót. W tym czasie organizm sam steruje co chce jeść. W okresie transformacji dostosowuje pokarmy do własnych energii więc wiadomo, że te niskie energie, które do tej pory nim rządziły będą odpadać. I tu w tym miejscu odpadnie mięso, cukier, alkohol, wszystko to, co nazywamy niską energią według Ajurwedy Tamas, wszystko to, co ma ujemny wpływ na nasze nowe pole wibracyjne. W moim przypadku wszystko to zostało już odrzucone 19 lat temu - i to SPONTANICZNIE bez żadnych wymuszeń. To mój organizm je sam wykasował. Nagle te potrawy nie tylko przestały mi smakować, ale poczułam do nich nagle wstręt.

Podobnie dzieje się teraz, po 19 latach… mój organizm wyklucza następne składniki z mojej diety. Działa bardziej wybiórczo i bardziej wyrafinowanie. To co jeszcze tam od czasu do czasu podjadałam nagle przestało mi smakować i nie mam ochoty nawet na to patrzeć. O dziwo zaczęłam więcej konsumować potraw, które są wybitnie zaklasyfikowane do energii Sattvic, w tym mango, które zawsze lubiłam, a obecnie mogę je jeść nawet 3x dziennie.

Wszystko jakoś idzie etapami i nie bardzo mamy na to wpływ… kiedy te energie nas uchwycą, chcemy czy nie chcemy, przeprowadzą nas swoimi drogami, a nam jakoś trudno się jest temu sprzeciwić.

Jeśli utrzymują się bóle głowy znaczy, przysadka mózgowa i szyszynka ciągle zmieniają kształt, kiedy bóle głowy uspokajają się, znaczy uwalniane są endorfiny.

Nasz mózg to śpiący olbrzym i najwięcej zmian odbędzie się właśnie w nim, ponieważ znajdują się w nim trójkątne kryształy uczepione na czole, które w swoim czasie aktywują 8, 9, 10 czakrę. Kiedy gruczoły przysadki szyszynki są już całkowicie otwarte i współpracują ze sobą tworzą tzw. “Łuk przymierza”. Jest to tęczowe światło, które wygina się nad czubkiem głowy do trzeciego oka, które jest mechanizmem dekodowania języka wyższego wymiaru. Takie ciało fizyczne z pewnością zmieni swój kształt wraz z przesunięciem pól energii. Widzimy u takiego człowieka inne dłonie, inne stopy, kolana, zmieniają się żebra i czaszka głowy.

Między 8 a 9 poziomem człowiek poczuje się ograniczony, to jest taki jego poślizg - upadek w tym przejściu… zanim całkowicie zostanie połączony ze Świadomością Chrystusową na najwyższym poziomie… ponieważ Świadomość Chrystusowa też ma swoje poziomy.

Dziewiąty poziom to miejsce, w którym zaczynamy przyłączać się do “Jestem”. Ta lekka struktura naszego świetlistego ciała leży wzdłuż meridian, które są liniami światła i kształtują nas w piękny geometryczny wzór, ale już wówczas, kiedy wszystkie wypełnią się światłem.

Jeszcze kilka dni temu czułam silny ból wzdłuż wszystkich meridian, to był ogień nie do wytrzymania, nie do opisania… a dzisiaj wszystko puściło… ale czy na dobre? Tego jeszcze nie wiem. Ciągle pojawia się silny ból pod prawą łopatką, tak naprzemiennie, w jednej chwili jest, a w drugiej go nie ma… i właśnie tam energia wywaliła mi trzy kręgi w kręgosłupie… więc jaka ona musi być silna… chwilami myślę, że to wylanie się energii na zewnątrz na obwody nie było takie przypadkowe… że moje ciało potrzebowało tego świetlistego pokarmu pod nowy zasiew, coś na wzór jak wylew Nilu w Egipcie, aby można było tam rozpocząć nowe uprawy.

Tak mi się wydaje, że nic nie dzieje się bezcelowo, niektóre mięśnie, kości muszą wyprzeć starą energię, kiedy pojawia się ta nowa i w tym ciele po prostu toczy się wojna między tymi dwoma energiami. Jak widzimy ten nowy nasz świat nie wejdzie tak łatwo w nas… nie jedno musimy przejść… niejedno zmienić, niejedno zrozumieć zanim to wielkie światło zaświeci w nas.

Vancouver
16 May 2019

WIESŁAWA

https://www.vismaya-maitreya.pl/nasze_doswiadczenia_zanim_swiatlo_zaswieci_w_nas.html?fbclid=IwAR1nYQSK5FNsh-tjto8h1H2bxvUoQqyfdR7fha3bXFBWt8CNq59dUuJ1PWs
10  KOD PESZEROWY / Zwoje z nad Morza Martwego / Odp: Mitra i Mitryzm.... : Maj 21, 2019, 13:28:15


Powinniśmy wiedzieć,że PODZIEMNA GROTA .... TO SYMBOL ASPEKTU ŻEŃSKIEGO.

GÓRA JEJ SZCZYT.. TO SYMBOL ASPEKTU MĘSKIEGO.

A,  zatem nie wszystko jest w sposób prawdziwy przekazywany na temat dawnych wierzeń  i mistyki.




https://zakon-sufi.blogspot.com/2016/01/manicheizm-gnoza-i-swiat-ciemnosci.html
11  Dyskusje / Komentarze / Odp: LASY i ATMOSFERA ZIEMI....... : Maj 19, 2019, 11:27:52
Dwutlenek węgla- gazem życia..
15 04 2009



Dwutlenek węgla- gazem życia.

Dlaczego ekolodzy i politycy o tym zapomnieli?

Rośliny zbudowane są głównie z węglowodanów i wody. Z tej prostej definicji wynika, że rośliny (które jak wiemy są podstawą min. łańcucha pokarmowego) aby przetrwać- potrzebują węgla. Węgiel dla roślin (jak i dla wszystkich żywych organizmów!!) jest budulcem, stymulantem oraz pokarmem- potrzebnym min. do budowy własnego organizmu..

W jaki sposób rośliny zaopatrują się w węgiel? Pobierają go z dwutlenku węgla..

Dwutlenek węgla nie jest więc zbędnym produktem ubocznym przemysłu- jest naturalnym gazem życia. Stanowi nie tylko  podstawę obiegu węgla w przyrodzie, podstawę łańcucha pokarmowego- ale jest również niezbędny do zaistnienia jednego z najważniejszych procesów w przyrodzie- do fotosyntezy..

Krótko mówiąc, bez dwutlenku węgla nie byłoby.. flory, fauny.. tlenu i życia!!

„W 1873 R. Emil Godlewski (1847-1930), botanik, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, pierwszy wykazał, że cały węgiel, z którego zbudowane są wszystkie organizmy żywe, nie pochodzi z humusu, jak wtedy sądzono, lecz z atmosferycznego CO2 – jego niewyczerpalnym źródłem jest wnętrze Ziemi (Godlewski, 1873; Arrhenius, 1903). Dlatego gdy jest więcej CO2 w powietrzu cała biosfera ma się lepiej. Dzieje się tak wskutek lepszego nawożenia roślin przez CO2.”

Potwierdzeniem tego co stwierdził już przeszło 100lat temu Godlewski jest nie tylko to, że obecnie notujemy najwyższe plony w historii–> „Czy z powodu globalnego ocieplenia grozi nam głód?”

..ale i najnowsze wyniki badań:

Naukowcy z brytyjskiego Uniwersytetu w Leeds na podstawie swoich badań- zmierzyli roczny wzrost 70 tysięcy dzew w dziewięciu krajach afrykańskich (wyniki te porównali do tych sprzed 40 lat)- stwierdzili, że obecnie 1 hektar lasu pochłania o 0,6 ton CO2 więcej niż w latach 60-tych XX wieku!

Co to oznacza?

Wyższy poziom CO2- to efektywniejszy i wydajniejszy obieg węgla w przyrodzie.. A to w konsekwencji prowadzi do wydajniejszego i efektywniejszego wzrostu i życia biosfery..

Czy dla przyrody może być coś lepszego? 🙂


https://meteoclimat.wordpress.com/2009/04/15/dwutlenek-wegla-gazem-zycia/?fbclid=IwAR0X4UwBZO-WaDPX5iTdB3i23oBKreSkRwp_ZoOjNg-TpMNWtdczkZMVhmE
12  WSPÓŁCZESNOŚĆ / Mistyka oraz przekazy obecne / Odp: WARZYWA OWOCE I ZIOLA. : Maj 19, 2019, 10:27:32


WSPANIAŁE PLONY EKOLOGICZNYCH POMIDORÓW




https://smakdnia.pl/dziadek-zdradzil-mi-swoj-sposob-na-obfite-plony-pomidorow-nigdy-wczesniej-tyle-nie-zebralem/?fbclid=IwAR1LgFYFK5CADOXLYPVBeebyKZ0aZubVlcL08TlvY96tHsjnIZFK92nIIn4
13  WSPÓŁCZESNOŚĆ / Mistyka oraz przekazy obecne / DWUTLENEK WEGLA CO2... GAZEM ŻYCIA.. : Maj 19, 2019, 10:15:00
Dwutlenek węgla- gazem życia..
15 04 2009

Dwutlenek węgla- gazem życia.

Dlaczego ekolodzy i politycy o tym zapomnieli?

Rośliny zbudowane są głównie z węglowodanów i wody. Z tej prostej definicji wynika, że rośliny (które jak wiemy są podstawą min. łańcucha pokarmowego) aby przetrwać- potrzebują węgla. Węgiel dla roślin (jak i dla wszytskich żywych organizmów!!) jest budulcem, stymulantem oraz pokarmem- potrzebnym min. do budowy własnego organizmu..

W jaki sposób rośliny zaopatrują się w węgiel? Pobierają go z dwutlenku węgla..

Dwutlenek węgla nie jest więc zbędnym produktem ubocznym przemysłu- jest naturalnym gazem życia. Stanowi nie tylko  podstawę obiegu węgla w przyrodzie, podstawę łańcucha pokarmowego- ale jest również niezbędny do zaistnienia jednego z najważniejszych procesów w przyrodzie- do fotosyntezy..

Krótko mówiąc, bez dwutlenku węgla nie byłoby.. flory, fauny.. tlenu i życia!!

„W 1873 R. Emil Godlewski (1847-1930), botanik, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, pierwszy wykazał, że cały węgiel, z którego zbudowane są wszystkie organizmy żywe, nie pochodzi z humusu, jak wtedy sądzono, lecz z atmosferycznego CO2 – jego niewyczerpalnym źródłem jest wnętrze Ziemi (Godlewski, 1873; Arrhenius, 1903). Dlatego gdy jest więcej CO2 w powietrzu cała biosfera ma się lepiej. Dzieje się tak wskutek lepszego nawożenia roślin przez CO2.”

Potwierdzeniem tego co stwierdził już przeszło 100lat temu Godlewski jest nie tylko to, że obecnie notujemy najwyższe plony w historii–> „Czy z powodu globalnego ocieplenia grozi nam głód?”

..ale i najnowsze wyniki badań:

Naukowcy z brytyjskiego Uniwersytetu w Leeds na podstawie swoich badań- zmierzyli roczny wzrost 70 tysięcy dzew w dziewięciu krajach afrykańskich (wyniki te porównali do tych sprzed 40 lat)- stwierdzili, że obecnie 1 hektar lasu pochłania o 0,6 ton CO2 więcej niż w latach 60-tych XX wieku!

Co to oznacza?

Wyższy poziom CO2- to efektywniejszy i wydajniejszy obieg węgla w przyrodzie.. A to w konsekwencji prowadzi do wydajniejszego i efektywniejszego wzrostu i życia biosfery..

Czy dla przyrody może być coś lepszego? 🙂


https://meteoclimat.wordpress.com/2009/04/15/dwutlenek-wegla-gazem-zycia/?fbclid=IwAR1gFJSXnpHKmzSO5g5OgVWoyREC9DKtmhwqszuJaA08w3ggtf08sjYvvC4
14  KOD PESZEROWY / Zwoje z nad Morza Martwego / Odp: HISTORIA BOGINI. : Maj 17, 2019, 12:25:08
BOGINI... KRÓL ... DRUGIE SŁOŃCE





Joachim Kopiec Malgorzata Kiara w jaki sposób bogini staje się królem, nie królową ale królem?

Joachim Kopiec. odpowiem Ci, to proste .... KOBIETA .. BOGINI .. Musi w sobie podnieść MOC ASPEKTU MĘSKIEGO CIUTKĘ PONAD ŻEŃSKI . W ten sposób aktywuje swoją MOC kreacji .. czyli może swoją wiedzą aktywnie działać ... inaczej staje się KOBIETA KRÓLEM... TWÓRCĄ /BOGINIĄ ...
TWÓRCĄ, NIE ODTWÓRCĄ , A TWÓRCĄ, gdy osiąga poziom WŁADZY NAJWYŻSZY .. KRÓLEWSKI ... ALE NAD SOBĄ SAMĄ, NAD SWOIMI EMOCJAMI.. A TO ZNACZY,ŻE .NIE WŁADA JEJ DUCHEM MATERIA, TYLKO ON WŁADA MATERIA... JEST OD NIEJ UNIEZALEŻNIONY.

Jak się to osiąga.... przez przeżycie długiego okresu czasu w warunkach niezmiernie skromnych, będąc pozbawionym niemalże WSZYSTKICH walorów materii ... od osobistego wyglądu, po materialną skromność .. ocierającą się często o biedę.
To jest bardzo trudny czas ... ( przeszła go również Maria Magdalena ) większość kobiet nie wytrzymuje go... oczekuje że Energia/ DUCH tej wielkości.. będzie żyła jak księżniczka w absolutnym bogactwie .. z aurą bajkowej mocy i uroku.

A tak nie jest... trzeba nauczyć się zapanować nad wszystkimi zmysłami... by otrzymać WSZYSTKO... NICZEGO JUŻ NIE OCZEKUJĄC.

Bo, co z tego że ONA ma wiedzę ,a, faceci jej nie mają, jak kobiety nie tworzą same, bo odebrano im moc kreacji .

A, ONI ..faceci są TYLKO ..ODTWÓRCAMI w materii , wiedzy KOBIET.. do której sięga swoją świadomością i poziomem wibracji KOBIETA!
ONI.. ASPEKT MĘSKI odtwarzają wiedzę duchową kobiet na planie fizycznym , tworząc technologie . Wszystko to bierze się z wiedzy , którą niosą w sobie kobiety i mogą przekazać mężczyżnie.

PODAROWANIE wiedzy kobieta .. mężczyźnie ..na najwyższym poziomie oczywiście odbywa się w trakcie aktu seksualnego.
Ale..... dasz .. co masz... czyli z poziomu osobistej świadomości i wibracji ! A .. on.. jest w stanie odczytać to .. na poziomie swojej świadomości / wibracji.

Jaka świadomość .. taka wibracja... i takie czasy.. z taką kreacją , oraz ukierunkowaniem wiedzy na twórczość , dobro radość ..lub destrukcję ,pazerność, wojnę , władzę , zniewalanie technologiami.

Informacja na temat sposobu otrzymywania wiedzy od kobiety... BOGINI jest w obiegu, to nie jest sekret .
Ale .. poszukiwacze tych wyższych poziomów ubzdurali sobie ,że wystarczą wyrafinowane jazdy seksualne,tantra i nie wiadomo co jeszcze... mega orgazmy .. a otworzą im się dostępy do CAŁOKSZTAŁTU DEPOZYTU WIEDZY STWARZANIA!!!

Nic z tego...

1. ZASADA.... KLUCZEM JEST WZAJEMNE MIŁOWANIE SIĘ PARTNERÓW.. KTÓRZY SĄ DLA SIEBIE UKOCHANYMI...

2. ZASADA... OTRZYMASZ TYLKO TO ... CO JEST TWOJĄ INTENCJĄ.... na poziomie własnej świadomości/wibracji .

3. ZASADA ... w tym akcie o najwyższych tajnikach wiedzy .. udział bierze JEDNA , JEDYNA PARA... ONA/ BOGINI... i WYBRANY PRZEZ NIĄ MĘŻCZYZNA, ALE JUŻ W PLANIE PRZED URODZENIOWYM....

Ten wybór nie jest jej kaprysem i widzimimisiem.... a jedynie perfekcyjnie dokonanym wyborem MĘŻCZYZNY, KTÓRY JEST W STANIE PONIEŚĆ WAGĘ DARU I ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZAŃ , ORAZ ZREALIZOWAĆ ZAMYSŁ EWOLUCYJNY PLANU STWÓRCY WSZECHRZECZY.

Oczywiście te osoby prowadzą swoje normalne życie, mają wiele trudności jak wszyscy.. ale i ONA I ON SĄ NIETYKALNI DLA WSZYSTKICH, KTÓRZY CHCIELI BY ZABLOKOWAĆ I COFNĄĆ EWOLUCJĘ.

NIE JEST MOŻLIWE ZABICIE ICH , ANI UNIEMOŻLIWIENIE DZIAŁANIA... JEŻELI ONI SAMI NIE ZREZYGNUJĄ ZE SWOICH RÓL .. NIKT I NIC ICH POWSTRZYMAĆ I WYELIMINOWAĆ NIE MOŻE.

GDYBY ZAWIÓDŁ TEN... MĘŻCZYZNA .. JEST PLAN ZAPASOWY.

Ale, żeby wszystko mogło zaistnieć..... najpierw kobieta/ BOGINI MUSI OSIĄGNĄĆ WEWNĘTRZNY STAN BYCIA KRÓLEM.. WŁADCĄ.... ŚWIADOMIE DYSPONUJĄCYM SWOJĄ WIEDZĄ... UŻYWAJĄCĄ JEJ ... DO TWORZENIA ZDARZEŃ WYPEŁNIONYCH DOBREM.


Kiara.
15  KOD PESZEROWY / Nowy Testament / Odp: Wariacje na temat JEZUSA..... : Maj 14, 2019, 23:40:56
HISTORIA JEZUSA....




DOTKNĘ KILKU SYMBOLICZNYCH NAZW ... KTÓRE UŻYWANE SĄ JAKO DOSŁOWNOŚĆ.. ZMIENIAJĄ CAŁKOWICIE PRAWDZIWĄ HISTORIĘ W BAJKOWĄ OPOWIEŚĆ.

Kontrowersji na temat Jezusa jest mnóstwo od nieistnienia tej postaci po człowieka z innej cywilizacji poza ziemskiej.

Jak było naprawdę ?

Oczywiście że żył , oczywiście, że urodził się jak każdy CZŁOWIEK na Ziemi spłodzony z przez kobietę i mężczyznę... był CZŁOWIEKIEM w fizycznym wymiarze jak KAŻDY żyjący CZŁOWIEK.

Ale była to przeolbrzymia ENERGIA .. swoją wartością niewiele mniejsza od STWÓRCY WSZECHRZECZY , która długo obniżała swoją wibrację by zbliżyć się do ziemskiego wymiaru i móc wcielić swoją ISKRĘ ŻYCIA w materialne ciao o niskiej wibracji w odniesieniu do JEGO wielkości.

A, zatem Jego "Ojcem Duchowym " jak wszystkich duchowych LUDZI jest Stwórca Wszechrzeczy , ale biologicznymi rodzicami byli Maria i Józef.

"NARODZINY W STAJENCE" .... nie w stajence , a w dawnych Stajniach SALOMONA ... części należącej do kompleksu pałacowego , przeznaczonego na DOM PORODOWY dla kobiet arystokratycznych dawnej Judei.
( obecnie Meczet Al Aksa ...właśnie tam był ostatnio pożar...

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,24664688,pozar-w-meczecie-al-aksa-w-jerozolimie-swiatynia-plonela-w.html?fbclid=IwAR1mqXoPQEddUUmfiYIyvQNQGXwq_Ocf96CofKy87rA0NJJIYz7tc5aoIz8

Tak więc nie była to żadna uboga stajenka, tylko luksusowy jak na owe czasy DOM PORODOWY.

"UKRZYŻOWANIE".... to jest dopiero temat.... wieloznaczeniowy... w sekcie duchowej typu NAZAREJCZYCY czy ESSEŃCZYCY ... nie religijnej bo religie to późniejszy czas.

UKRZYŻOWANIE JEST SYMBOLICZNYM OKREŚLENIEM POŁĄCZENIA SIĘ NIE WCIELONEGO DUCHA Z MATERIALNYM CIAŁEM .. CZŁOWIEKIEM.

Do momentu "UKRZYŻOWANIA "CZŁOWIEK żyje zgodnie z planem przed urodzeniowym swojej DUSZY .. niższego aspektu DUCHA... realizując swój ziemski los.

\W momencie uzyskania wyższej świadomości , wyższej wibracji CZŁOWIEK świadomie decyduje się na realizację DUCHOWEGO PRZEZNACZENIA .. CZYLI WYBIERA TRUDNIEJSZĄ DROGĘ ŻYCIA ... DUCHOWEGO PROGRAMU EWOLUCJI.

Symbolicznie w mistyce nazywa się to "UKRZYŻOWANIEM" bo pionowy strumień ENERGII DUCHA łączy się z poziomą płaszczyzną materialną ... przejawiając swoje jestestwo w środku graficznego KRZYŻA ... w miejscu "CZAKRY SERCA" .. punkt miedzy piersiami.
Przez ten punkt emanuje z CZŁOWIEKA najwyższa wibracja energii miłości.

To jest cały sekret "UKRZYŻOWANIA JEZUSA"...

Rzymskie prawo tamtych czasów nie zezwalało na wydawanie wyroku śmierci na KAPŁANACH ŚWIĄTYNNYCH. Rzymianie mogli jedynie karać śmiercią pospolitych przestępców. . Sanhedryn również nie miał już od dawna prawa wydawania wyroków śmierci... zatem ukrzyżowanie Jezusa nie było możliwe przez przybicie Go do drewnianego krzyża.

Polecam poznanie historii z tamtych czasów , szczególnie historii Prawa |rzymskiego i historii Prawa Sanhedrynu. a wszystko stanie się jasne.

A zatem na czym polegał Wyrok śmierci dla Jezusa.... bo taki zapadł i wydał go SANHEDRYN.

Dla znawców WIEDZY ŚWIĄTYNNEJ I MISTYKI wyrok zabicia ciała materialnego CZŁOWIEKA nie jest CAŁKOWITYM WYROKIEM JEGO ŚMIERCI!

Wiadomym jest iż prędzej czy później LUDZKIE ciało materialne umiera, bo takie są prawa materii... ale ... może ono przetrwać setki tysięcy lat jako zapis w PRZEKAZYWANYM PRZEZ POTOMNYCH w DNA....

Zwyczajnie w pozostawionej przez rodziców w POSTACI CÓRKI ( dziewczynki przenoszą mitochondrialne DNA ojca i RNa matki wysiewając ich LINIĘ RODOWĄ NA WIEKI!

Tak, więc Sanhedryn nie mogąc wydać wyroku zabicia Jezusa , wydał WYROK MORDU RYTUALNEGO NA NIM !
Czyli zwyczajnie KASTRACJI ,, żeby pozbawić go możliwości posiadania córki .. a tym samym możliwości przekazania przez nią JEGO wyjątkowej linii genetycznej.

Matka jest TYLKO JEDNA.. ale w zależności od tego KIM .. jest Ojciec powstaje JEGO linia rodowa.

Ten rodzaj eliminacji nie chcianej linii DNA jest znany od pradziejów .. a nam bliżej z Egiptu Set zabija Ozyrysa i pozbawia jego ciało penisa.

Mord na Jezusie odbył się .. On został wykastrowany , ale również obłożono go klątwą i TO BYŁ POWÓD WŁOŻENIA DO GROBU NA 3 DNI!

W CIĄGU TYCH 3 DNI MUSIAŁ POJAWIĆ SIĘ KAPŁAN KTÓRY MIAŁ UPRAWNIENIA ZDJĘCIA Z NIEGO KLĄTWY .. w innym razie groziła mu fizyczna śmierć w zamkniętym pomieszczeniu.
Do którego straże SANHEDRYNU nie wpuszczały nikogo, kto nie miał kapłańskich praw zdejmowania klątwy.

Czy Jezus przeżył "UKRZYŻOWANIE" oczywiście,że tak, ono nie było dla niego niebezpieczne, to był świadomy wybór realizacji PLANU DUCHA.

Czy Jezus przeżył wyrok MORDU ... tak , przeżył bo przyszedł do niego KAPŁAN , który miał prawo zdejmowania klątwy.

A, zatem czym jest w tej historii " Z MARTWYCH WSTANIE" ...... najpierw powiem czym jest "BYCIE MARTWYM".

MARTWYM .. w pojęciu mistycznym JEST KAŻDY CZŁOWIEK, KTÓRY JESZCZE NIE STAŁ SIĘ AKTYWNYM CZŁONKIEM SEKTY DUCHOWEJ. Nie był do niej inicjowany i przyjęty jako młody chłopiec lub dziewczynka, albo był z niej wyrzucony przez nałożenie klątwy.

Tak więc "Z MARTWYCH WSTANIEM" JEZUSA BYŁO ZDJĘCIEM Z NIEGO KLĄTWY NAŁOŻONEJ PRZEZ SANHEDRYN I PRZYWRÓCENIEM GO PONOWNIE JAKO PEŁNOPRAWNEGO CZŁONKA SWOJEJ GRUPY ZAKONNEJ.

Pomieszanie tych pojęć i użycie ich symbolicznego znaczenia jako dosłowność przez religię stworzyło całkowicie fałszywą opowieść z prawdziwej historii.

Czy istnieje potwierdzenie mojej opowieści... tak istnieje w ZWOJACH Z NAD MORZA MARTWEGO W CZĘŚCIACH NAZWANYCH SEKCIARSKIMI.

Ale jest to ukrywana informacja przez religie , bo podważa i dekonspiruje ich narrację tamtych historycznych wydarzeń.

Nie mniej jednak wytrawnym i wytrwałym poszukiwaczom PRAWDY udaje się odnaleźć fragmenty informacji opisanej tu historii Jezusa.

cd..

Kiara.
Strony: [1] 2 3 ... 163

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

artofwar kamilplay657 mocy carskarosja emsinfo