Pokaż wiadomości
Strony: 1 ... 85 86 [87] 88 89 ... 156
1291  Dyskusje / Komentarze / Odp: KUNDALINI i SZYSZYNKA. : Sierpień 11, 2011, 15:09:12
cd...



NASZE DOŚWIADCZENIA

ŻYCIE Z KUNDALINI
(CZĘŚĆ 2)
LINK! DO CZĘŚCI 1


Słyszę o różnych wymyślnych metodach wznoszenia Kundalini. Pierwsze co się robi to czytanie sanskrytu i wszczynanie technik uwalniających zawory w ciele. Takie działania wywołują najwięcej psychoz, wiele osób trafia na leczenie psychiatryczne, które wspomagane jest lekami psychotropowymi i zamiast uzdrawiać wpędza w jeszcze gorsze nieszczęście. Dr. Bonnie Greenwell - psychiatra jako jedyny lekarz w świecie opisała szereg podobnych przypadków. Żle postawiona diagnoza i niewłaściwe leczenie podczas zbyt wczesnego przebudzenia Kundalinii co najmniej w 70 % doprowadziło do schizofrenii. Dr. B. Greewell jest jednym z najlepszych psychiatrów, która poświęciła się na badanie Kundalini, służy radą i likwiduje skutki bezmyślnych niedojrzałych guru.

Każdy poważny nauczyciel zanim dopuści ucznia do praktyk Kundalini - Yoga wprzódy poświęci uczniowi kilka lat w celu oczyszczenia i przygotowania ciała na spotkanie nowej energii. Przeważnie mistrz znajduje sobie ucznia sam i spędza z nim długie lata kształtując jego nieskazitelne wnętrze. Mało kto zdaje sobie sprawę z utajonej ogromnej siły negatywnych pokładów energii, która zbyt wcześnie wyzwolona zamiast uczynić z człowieka geniusza może doprowadzić go do ciężkich zaburzeń na ciele i umyśle. Ćwiczenia budzenia Kundalini należy zaczynać nie od ćwiczeń fizycznych tylko należy pracować nad oczyszczeniem własnego umysłu z życiowych trucizn. Umysł musi stać się czysty, neutralny, pozbawiony ideologii, przyzwyczajeń, należy umieć odkleić się od triki ego, które cały czas czuwa w głębokich pokładach podświadomości, w każdej chwili gotowy by nam zakłócić naszą harmonię ducha. Tylko do czystej szklanki można nalać doskonałego trunku, wtedy poczujesz jak naprawdę on smakuje?

Uważajcie na swoich guru, nauczycieli, szczególnie tych, którzy przez kilka tygodni czy miesięcy wyzwalają Kundalinii. Wyzwolona Energia Kundalini posiada bardzo wysokie napięcie, podobnie jak linia wysokiego napięcia. Pędzi w swoich kanałach z prędkością światła, im więcej produkuje elektryczności tym wytwarza większą elektromagnetyczną aurę. Normalne ciało nie jest w stanie przesłać sygnałów elektrycznych z prędkością światła (około 186 000 mil na sek.) Największe i najgrubsze włókna nerwowe potrafią przetransferować energię w wysokości do 500 stóp na sek. a cieńsze kanały około 3 stóp na sek. Zanim w ciele człowieka popłynie Energia Kundalini potrzebna jest wielka odporność układu nerwowego i specjalne stworzone pole bio-elektryczno-chemiczne; system, który będzie w stanie przejąć ten potężny nowy ładunek energii. W tej chwili na pewno już zdajecie sobie sprawę z niedorzecznych wypowiedzi, co niektórych osób twierdzących, że przebudzili Energię Kundalini w ciągu kilku minut i mogą to robić kiedy tylko chcą. Taka Energia wpuszczona w pełni w nadies może natychmiast spalić ciało, dlatego między czakrami znajdują się specjalne węzły zabezpieczające nagłe uwolnienie się Kundalini. To dzięki nim potężna energia jest specjalnie dozowana aby nie przeniknęła zbyt szybko w system nerwowy.

W całym systemie nerwowym są też skrzyżowania, węzły zwane "Ranvier". Wokół tych węzłów widoczna jest większa energia. Jeśli ktoś przyglądał się nocą liniom wysokiego napięcia, szczególnie w wilgotne dni powinien zauważyć intensywną aurę w pobliżu słupów wysokiego napięcia. W podobny sposób widać aurę u osób z wyższym zasilaniem, a inaczej promieniują osoby o słabym zasilaniu. Każdy człowiek wysyła sygnały elektryczne o różnej częstotliwości i sile. Organizmy żywe są organizmami biologicznymi a ich sygnał elektryczny zależy od ich aktywności i zdrowia ciała/umysłu. Energia elektryczna zawsze przekazywana jest przez elektrony. Znawcy fizyki kwantowej wiedzą jak działają ściśle określone porcje energii - kwanty pomiędzy cząsteczkami. Według fizyki kwantowej światło jest strumieniem cząstek - fotonów. Oddziaływanie pomiędzy dwoma zderzającymi się elektronami, opisuje się jako wymiary fotonu pomiędzy nimi, czyli wymiany porcji energii.

W fizyce dobrze znane są neutrony o różnej prędkości i długości fal, z czym związany jest poziom energii w danym neutronie. Poszczególne rodzaje energii mogą zmieniać swoją wartość w zależności od wykonywania określonej pracy, ale energia nigdy nie może zniknąć.

Każdy człowiek ma inaczej zbudowane ciało, różnimy się kolorem skóry, wagą, wytrzymałością na temperaturę i oczywiście odmiennymi składnikami chemicznymi. Procesy chemiczne zachodzące w organizmie związane są z działaniem hormonów. Biorą one udział we wszystkich czynnościach życia. Hormony są związkami chemicznymi, zaliczane ze względu na swoją budowę do dwóch grup.

1. Hormony zbudowane z aminokwasów lub związków pochodnych
2. Pochodne cholesterolu

Hormony wytwarzane są przez gruczoły dokrewne oraz narządy i tkanki. Każdy hormon wywiera charakterystyczny wpływ na część lub cały organizm. Hormony wraz z krwią przemieszczają się po organizmie aż dotrą do organu, który na nich zareaguje.

Normalne ciało ludzkie posiada siedem głównych zbiorników energetycznych, każdy z nich ma swoją odmienną wibrację w zależności od skumulowanej w nim energii. Człowiek w zależności od gotowości swoich czakr i krążących w jego krwi składników chemicznych jest specyficzną energią, a raczej istotą stworzoną z różnych rodzajów energii. Żyjąc w 3-cim wymiarze posiada pewien rodzaj energii, który pozwala mu żyć na Ziemi. Na tym poziomie jego energia jest raczej prymitywna, posiada inne wartości niż energia kosmiczna wyższego rzędu a jeszcze cały czas ma tendencję do jej zaniżania. W takiej sytuacji jest mu bardzo ciężko podnieść samodzielnie własną wibrację ciała w celu zwiększenia spitu neutronów, które wzbogacą go w energię wyższego rzędu - kwantową. W zasadzie niby jesteśmy z tej samej gliny lecz między nami jest ogromna różnica. Swoje zasoby energii kształtujemy przez własne emocje, działania, odżywianie a nawet przez zimno czy gorąco. Teraz widzicie jakie mamy do pokonania bariery jeśli mówimy o wprowadzanie i stosowaniu technik rozwoju duchowego. W każdym ciele ta sama technika będzie funkcjonowała w odmienny sposób, nie zawsze tak jak to sobie zażyczy człowiek.

Energia Kundalini - najwyższa siła w ludzkim ciele swoją mocą przypomina bombę atomową, potężny ładunek kiedy przebudzi się w przygotowanym ciele da mu potężną i pozytywną moc a jeśli trafi na nieurodzajną glebę narobi wielkich spustoszeń. Trudno też na jednym kursie prowadzić indywidualnie wszystkich uczestników za rączkę. Wymaga to również nie lada kwalifikacji nauczyciela.

Należy wiedzieć, że Wszechświat jest doskonale zaprojektowany, wszystko ma swój cel. Dlatego istnieje tyle różnorodnych energii a każdy człowiek musi cierpliwie czekać na swoje przeznaczenie. Nie jest możliwe aby wszyscy w jednym czasie przebudzili w sobie ten wielki potencjał, takie przypadki nadal są niezwykle rzadkie.

Co człowiek powinien naprawdę zrobić
aby poddać własne ciało procesowi ewolucji?

Zawsze powtarzam:

" bądź dobry, sprawiedliwy, tolerancyjny
i kochaj bliźniego swego jak siebie samego"

... a reszta należy do Woli Boga, w jaki sposób Bóg zadecyduje w taki będziesz się kształtować. Kiedy człowiek będzie gotowy Bóg na pewno o nim nie zapomni i zawsze przybędzie na czas aby go właściwie ukształtować. Nie zapominajcie, to człowiek jest gliną Pana Boga i tylko On jest rzeźbiarzem duszy człowieka. Takich porad nie chce słuchać wiele ludzi. Ciągle szukają kursów: jasnowidzenia, uzdrawiania, OBBE, wyszukanych książkowych instrukcji ... etc...

Uwierzcie mi, energia Kundalini jest potężna. Od prawie dziewięciu lat doświadczam tej mocy na własnej skórze. Przez cały ten czas nawet na chwilę moje ciało nie zaznało 100% spokoju. Całe mocno drży i wibruje, każdego dnia coraz szybciej. Niewidzialna częstotliwość światła buduje nieznaną mi dotąd nową rzeczywistość. Nigdy nie wiem co się zdarzy za parę minut? W oceanie elektryczności energia tworzy zupełnie nieznane mi wartości. Impulsy światła i dźwięki tańczą we mnie, wiem, że przyczyniają się do budowy mojego ciała świetlistego. Nie ma w tym mojego udziału, ponieważ nie wiem jakbym mogła tego osobiście najlepiej dokonać? Ciało świetliste otwarte na wszystkie światy jest poza moją całkowitą wyobraźnią. Wiem również, że na tym szczeblu człowiek już nic nie może, zmian dokonuje sam Bóg. Smakuję tą niesamowitą moc, doświadczam coraz to innych stanów, pokornie prosząc Boga o prowadzenie i zrozumienie tego głębokiego procesu. Wiedza została mi częściowo odsłonięta. Płynę na świetlistej fali nie tylko w poetyckiej wyobraźni lecz często oczami duszy widzę siebie jak podróżuję na promieniu światła, Boska mądrość odkrywa i ciągle przede mną zasłania towarzyszącą mi barwę mojego dźwięku. Współwibruję z Bogiem lecz jestem tylko narzędziem, na którym gra Boska ręka. Czasem wydaje mi się, że przyszłam na Ziemię aby pomóc przebudzić się innym ludziom. W mojej świadomości zauważam tajne przejścia. Coraz częściej wyłączam się z procesów życiowych, ale ciągle potrafię mocno reagować na krzywdę innych ludzi.

Każdej nocy, już prawie od dziewięciu lat doświadczam potężnej dawki prądu elektrycznego. Czasami bywa stłumiony, mogę spokojnie się przespać, odpocząć. Zjawisko przepływania przez moje ciało rzeki energii stało się dla mnie już naturalnym procesem. Co sekundę płynąc lotem błyskawicy wzdłuż kręgosłupa energie wpływają do głowy a tam w jej środku słyszę wybuch, niczym rozrywanie się ładunku wybuchowego. Wtedy odzywa się w mojej głowie odgłos podobny do uderzenia w talerze perkusji. Uwolniona energia goni z potężną siłą, potrafi wprowadzić w ruch nie tylko całe moje ciało, ale nawet łóżko na którym śpię. Dzisiaj już to mnie nie dziwi, uzbroiłam się też w cierpliwość. Strumieniowi płynącej energii cały czas towarzyszy dźwięk podobny do odgłosu dochodzącego z przewodów wysokiego napięcia. Moje ciało stało się dziwnym instrumentem wypełnionym niezwykłą elektryczno-magnetyczną mocą. Czym dłużej to trwa, tym coraz mocniej elektryczna siła jaka mieszka w moim ciele wypełnia dziwnym ogniem każdą moją komórkę. Najmocniej doświadczam tego procesu nocą, około 3-ciej godziny, przez wiele godzin a czasem do 12-stej w południe jestem w ręku "energii", która całkowicie mnie zdominowała. Moja intuicja często mi podrzuca myśl:

- "dzięki temu co czujesz w swoim ciele
możesz to zjawisko lepiej przekazać innym".

Ma to sens, ponieważ nie muszę rozumieć czegoś na siłę, mam
wyraźny i czysty obraz wielkiej manifestacji Uniwersum w ludzkim ciele.

Obserwując we własnej głowie dźwięki dostrzegam jeszcze inne zjawisko. Wyraźnie czuję jak z kosmosu nadciąga na Ziemię potężna fala nieznanej nam dotąd energii. Prawie od roku wyczuwam zbliżającą się wielką falę światła, coraz mocniej stapiam się z tym źródłem siły.

W nocnej ciszy od kilku miesięcy dochodzi do mnie odgłos przypominający mantrę OM lub granie na tybetańskiej śpiewającej misie. W takiej chwili niezależnie od tego dźwięku w mojej głowie zaczyna grać cała orkiestra a w moim ciele z prędkością światła podróżuje dziwny elektryczny rezonans, porównuję jego pęd i odgłos do wyścigowego samochodu. Jeszcze parę godzin po przebudzeniu muszę posiedzieć w ciszy aby uspokoić nadmierne wibracje mojego ciała.

http://www.vismaya-maitreya.pl/nasze_doswiadczenia_zycie_z_kundalini_cz2.html
1292  Dyskusje / Komentarze / Odp: KUNDALINI i SZYSZYNKA. : Sierpień 11, 2011, 14:24:56
cd.


KUNDALINI

BÓL I CIERPIENIE W KUNDALINI




Kundalini to ból całego ciała; nie tylko fizyczny, ale i emocjonalny. Ból w procesie Kundalini jest efektem przepływu przez ciało człowieka potężnej fali energii o bardzo wysokich wibracjach. Wchodząca w ciało energia Kundalini stymuluje człowieka adrenalinę i dopaminę a te czynniki czynią życie bardziej ciężkim.

W zależności od osoby i od ilości wydzielanych przez ciało w tym czasie hormonów taka osoba czuje się lepiej lub gorzej.

Energia Kundalini wnika coraz głębiej w ciało, otwiera nowe partie w mózgu i w całym układzie nerwowym. Budzące się Kundalini powoduje mocniejszy odbiór własnych emocji. Zmienne nastroje zaczynają się powoli albo nagle w zależności jaki strumień energii Sakti wpłynie do meridian. Targają niepokoje, paniki, podniecenie, depresja, paranoja, wstyd, obawy, litość nad samym sobą. Wszystkie wyżej wymienione objawy biorą się z przepływania i napełniania energią Kundalini lewej półkuli mózgowej. Ten proces jest również wynikiem oczyszczenia ciała z negatywnych emocji i innych toksyn jakie do tej pory nagromadziły się w człowieku. Fala oczyszczająca czyni porządki nagromadzonych negatywnych emocji z ostatniego życia i poprzednich. W miarę oczyszczania w to miejsce wpływają energie spokoju, błogosławieństwa, miłości i radości. Rozpoczyna się proces zmian biologicznych we wszystkich komórkach.

Nie można uniknąć fali oczyszczenia.

Potężny Ogień Kundalini wypala i transformuje ciało na wyższy stopień ewolucji. Oczyszczający Ogień Kundalini umacnia człowieka i czyni z jego ciała twardy kamień "filozoficzny".

Nowa "Kriyas" nie wpływa w system nerwowy bezszelestnie. Układ nerwowy zaczyna "grać". Taka osoba słyszy od tej pory muzykę ze swojego ciała. Z początku są to odgłosy bardzo harde, huki i trzaski, a później kiedy zostaną otworzone wszystkie kanały energetyczne zaczyna "grać" piękna orkiestra swoją nieziemską muzykę. Są różne stopnie Kundalini w zależności z jakim polem ŚWIADOMOŚCI łączy się człowiek.

Trzaski, huki przypominają prace budowlane, ale kiedy zostaną ukończone panuje już w tych miejscach inna atmosfera, radości i spokoju. Kundalini jest zwane "Boską Operacją" lub "Boską Przebudową".

Im więcej w ciele nowych energii wpływających z wyższych pokładów tym jeszcze głośniej gra muzyka. Od tej chwili układ nerwowy i mózg doświadcza również innych dźwięków nadchodzących z dalekiego kosmosu.

Osobiście najczęściej słyszę muzykę przypominającą OM. Na początku nie mogłam zrozumieć skąd dochodzi do mnie ten dźwięk. Był bardzo słaby, miałam wrażenie, że nadciąga z daleka, słyszałam go nocami. Ale w miarę czasu nasilał się i dzisiaj słyszę go bez przerwy w dzień i noc. Również słyszę inny dźwięk, muzykę mojego ciała, delikatną i rytmiczną, która mi nie przeszkadza i nawet bardzo lubię ten proces towarzyszący mi od chwili przebudzenia się w moim ciele tej energii. Początki jednak były dla mnie bardzo ciężkie. Przez kilka miesięcy prześladowały mnie potworne huki, które obierały chęć do życia (więcej na ten temat można przeczytać w moich doświadczeniach).

Muzyka z ciała i te nadciągające z kosmosu dźwięki nasilają się nocami, w moje ciało wpływa silny i szumiący strumień elektryczności, wówczas czuję się jak wielki magnes. Temu zjawisku towarzyszy też wielka fala gorąca i pieczenia w ciele, we wszystkich komórkach, mam odczucie, jakby nalewał się w nie płynny gorący metal. W takich chwilach mam wrażenie, że stanę cała w płomieniach. Jak zdarza się to w ciągu dnia muszę usiąść, już tak bywało, że wówczas mdlałam. Często kiedy wpływa we mnie silny strumień elektryczności nie mogę otworzyć oczu, czuję się jak zahipnotyzowana, nie mogę również się poruszać, mam w środku dziwną niemoc. Moje ranki, zaraz po przebudzeniu są z reguły bardzo ciężkie, ta wielka rzeka energii płynie nadal wielkim strumieniem.

Muszę spokojnie posiedzieć i przeczekać tę wewnętrzna burzę magnetyczną. Nie jest też rzadkością, że kiedy dotykam innych ludzi z mojego ciała odrywa się iskra ... często słyszę zdziwienie innych ... strzeliłaś we mnie prądem? Nie umiem opisać i wyjaśnić jeszcze w tej chwili wszystkich zjawisk jakie zachodzą w moim ciele. Zawsze wydawały i nadal wydają mi się bardzo dziwne i nikt nie umie mi ich wyjaśnić.

Transformacja Kundalini nie jest łatwym procesem.

W człowieku zmienia się nie tylko cały układ nerwowy, ale również ciało. Medytacje i inne techniki przy tym procesie wielokrotnie pogłębiają tylko cierpienie. Jogini, z którymi miałam możliwość rozmawiać twierdzą, że ten ból jest błogosławieństwem i aby umieć przyjąć go z radością. Może właśnie dlatego ta grupa ludzi najmniej żali się z powodu cierpienia w czasie transformacji Kundalini. Wielcy Mistrzowie kiedy widzą, że w człowieku otwiera się Energia Kundalini potrafią wówczas oddalić go w miejsce odosobnienia. Kiedy któregoś dnia poprosiłam o pomoc jednego z mistrzów, który akurat odwiedził Vancouver, popatrzył na mnie i mi powiedział - "tam gdzie mówi Bóg ja nie mam nic do powiedzenia". Otwarcie tej energii zazwyczaj człowiek przechodzi w samotni. Jest to specyficzny moment w życiu, który mistycy nazywają Getsemani.

Ból i wszystkie cienie spowodowane przepływem wielkiej energii są mechanizmem wznoszenia duszy na wyższe poziomy świadomości. Transformacja i Światło Chrystusa, które wypala nasze przeszłe "grzechy" całkowicie niszczy dotychczasowe przyzwyczajenia czyniąc człowieka zupełnie nowym.

Wznoszenie się Kundalini jest alchemicznym procesem spirytualnym, który doprowadza do otwarcia wysokiej świadomości. Nie jest to proces trwający kilka dni czy tygodni, a rozciąga się na wiele lat ... a nawet powiem więcej ... kiedy przebudzi się Kundalini to już nigdy nie zaśnie. Wielka rzeka energii będzie z każdym miesiącem nabierać na sile. Człowiek doświadczony tym procesem zmienia się mentalnie i przyzwyczaja do nowej roli. W czyste pokłady świadomości zaczyna wpływać mądrość, ale należy również pamiętać, że musi też być do tego gotowy mózg.

Przychodzi inne zrozumienie życia na Ziemi i w kosmosie. Człowiek z przebudzonym Kundalini inaczej się odżywia, inaczej odpoczywa, inne są jego potrzeby życiowe, seksualne. Unika tłumów, zbliża się do natury. Osobiście uspokaja najmocniej mnie i stabilizuje moje energie praca w ogródku.

Nie można mówić o Kundalini jako o procesie parogodzinnym, coś błysnęło nad głową ... przebiegł strumień energii przez ciało... poczułam(em) w głowie gorąco, ... otworzyło się kundalini ... to jest wielki nonsens!!

Takie objawy towarzyszą tylko przy nagłym przepływie energii podczas medytacji lub przy innych ćwiczeniach, a nawet podczas wypadków... podczas seksu ...etc... kiedy nagle zmienia się poziom hormonów ...

Kundalini jest wielkim procesem systematycznym i długim, podczas którego dochodzi do bardzo dużych zmian w mózgu i w całym ciele. Następuje wyższa ewolucja, budzi się DNA, i rozwijają się też wyższe czakry i ciała astralne. Właśnie poprzez te ciała człowiek łączy się z Absolutem. Żadne inicjacje czy inne formy medytacji nie załatwiają szybko sprawy, ciało ludzkie musi być dojrzałe, a wtedy samoistnie wyzwala się ten mistyczny mechanizm.

Medytacje tudzież inne kombinacje owszem oczyszczają ciało, balansują energię etc... i osobiście również każdemu je zalecam aby osiągnąć równowagę i poprawić własne zdrowie. Ale w człowieka ciele zamieszkuje jeszcze dusza i bardzo ważny jest jej stopień świadomości. W tym procesie nie można przeskoczyć wyżej o kilka stopni. Trzeba pracować jak z obieraniem cebuli, warstwa za warstwą, stopień za stopniem, dokładnie. Nie można przeskoczyć i pominąć niższych poziomów.

Na każdym poziomie w ciało wpływa inna energia, o wyższych wibracjach i otwiera odpowiednie substancje chemiczne - hormony. Muszą się otworzyć wszystkie czynniki po kolei, pominięcie czy przeskoczenie do wyższych ośrodków, owszem może je obudzić, ale ten proces spowoduje wielkie zakłócenia w psychice lub mogą nastąpić uszkodzenia ciała i mózgu.

W Spiritual Emergency w USA i Kanadzie spotyka się dużo ludzi, którzy prą własną siłą aby otworzyć wyższe furtki spirytualne, a później zbierają niezbyt dobre owoce swoich nieprzemyślanych czynów. Przeżywają wielki szok a nawet niebezpieczeństwo, wielka energia Kundalini wyzwolona za wcześnie może nawet zabić. Jej siła równa się bombie atomowej. A. Einstein obserwując proces Kundalini stworzył broń atomową. Znał dokładnie ten proces, który posłużył mu do wielu życiowych wynalazków.

Nie wszyscy też ludzie, którzy medytują i próbują otworzyć Kundalini są gotowi na odcięcie od siebie własnego "ego", to jest właśnie dojrzałość duszy. Obserwuję często
jak ludzie naskakują na siebie, walcząc bronią "ego" aby w kogoś innego uderzyć ... ale przecież jeśli dusza jest jeszcze nie dojrzała, samoistnie nie zrezygnuje z wielu życiowych dobrodziejstw ... i próżne są wszystkie dyskusje na ten temat. Tylko właściwa świadomość może odciąć "ego"

"... Powiedział też inny: Pójdę za tobą, Panie pierwej jednak pozwól się pożegnać z tymi, którzy są w domu moim. A Jezus rzekł do niego: Żaden, który przyłoży rękę do pługa i ogląda się w wstecz nie nadaje się do Królestwa Bożego..."
(Łk 9, 62)

Również osobiście uważam, że ci którzy walczą tą bronią są najmniej gotowi aby być nauczycielami duchowymi. Odcięcie "ego" jest procesem, który wynika samoistnie. Człowiek może a nawet powinien kontrolować własne zachowania, to robią nawet zwierzęta chociaż nie zaszły tak daleko jak człowiek. Jednak trzeba też wiedzieć, że rodzimy się na Ziemi aby doświadczyć dualizmu, za pomocą 12 wielkich dywizji, które są potrzebne do wzniesienia się Kundalini i osiągnięcia oświecenia. Bez tego doświadczenia to tak jak bez matury człowiek nie otworzy wyższych furtek. A jeśli zaliczy wszystkie poziomy krzyżówka wszechświata rozwiązuje się sama.

Energia Kundalini otwiera poziomy Super Świadomości, Kosmiczną Świadomość zwaną CHRYSTUSOWĄ. A ten proces nie zdarza się jednej nocy.

W alchemicznym procesie "Czerwony Król" musi być ugotowany w agonii własnych naczyń (transformacja neuronów) i poprzez zranienie Króla nastąpi transformacja na "Sekretnego Króla". Żelazo przetopione w tyglu w czyste złoto. W tym procesie pierwsze co odpadnie jest "ego". Taki człowiek nie istnieje więcej dla siebie, ale służy w codziennym życiu tam, gdzie jest taka potrzeba.

"... Kto bowiem jest większy? Czy ten, który u stołu zasiada, czy ten, który usługuje? Czy nie ten, który u stołu zasiada? Lecz Ja jestem wśród was jako ten, który usługuje ..." (Ew. Łk. 22, 27)

Powiedział Krishnamurti: "... rozwiązanie przychodzi poprzez "ciemną noc" i całkowite załamanie własnych systemów doprowadzi do twojego oświecenia..."

http://www.vismaya-maitreya.pl/kundalini_bol_i_cierpienie_w_kundalini.html


Kiara Uśmiech Uśmiech


ps. Warto przeanalizować opowieść o Jezusie w ogrodzie Getsemani , bowiem był to Jego moment  transformacji , jeden z najważniejszych i najpiękniejszych.

Ten jest wielki , kto uzyskując prawo Króla Czerwonego i miejsce przy "stole" ( ostatnia wieczerza) dzieli się swoją wiedzą ( usługuje przy stole) miejsce to udostępniając innym , którzy dzięki Jego wiedzy mogą również uzyskać prawo do niego.
1293  Dyskusje / Komentarze / Odp: KUNDALINI i SZYSZYNKA. : Sierpień 11, 2011, 12:39:02
Myślę iż warto ponownie odświeżyć ten temat , gdyż zmiany zachodzące w Ludziach dzięki tej energii , przyspieszeniu i ich osobistemu rozwojowi bywają zbyt często niezrozumiane ,zastanawiające a nawet budzące niepokój.


Kundalini , Energia Ognia -KI , Duch Święty ,  Pra Matka



KUNDALINI

CHRZEST OGNIEM
 

W dzisiejszych czasach słowo kundalini jest nadal obco brzmiące w terminologii Nowej Ery. Bardzo niewielu ludzi słyszało o kundalini, a jeszcze mniej rozpoznaje symptomy fizyczne i psychiczne, związane z tym procesem. Tylko ci, którzy zetknęli się z sekretną wiedzą, ze starymi manuskryptami z Indii wiedzą co to słowo oznacza. Kundalini to rozwój spirytualny człowieka. Największa tajemnica w historii ludzkości, nawet w obecnych czasach. To słowo ciężko przetłumaczyć na zachodni język. W języku chińskim używa się określenia "kung-fu" lub " tiamnu". Przez Japończyków zwany energią  "Ki". Najbliższym słowem w języku zachodnim, "Duch Święty" lub "Boski Duch". I tak kiedy mówimy o uniwersalnym fenomenie tym bardziej jest niezrozumiały przez ludzi. W obecnych czasach na Zachodzie bardzo dużo psychiatrów i psychologów usiłuje pomóc ludziom podczas budzenia się kundalini.

W USA i Kanadzie są Pogotowia Spirytualne, zatrudniające osoby znające ten temat, czynne 24 godz. na dobę. Pomagają na różne sposoby ludziom uwikłanym w procesy wyższego rozwoju świadomości, transformacji. Niestety, bardzo mało jest lekarzy którzy potrafią naprawdę pomóc, w tym ciężkim dla człowieka okresie. Ciągle ta wiedza jest tajemnicza. Wielu lekarzy w ogóle nie wierzy w ten proces. Symptomy kundalini leczą jak chorobę, co w konsekwencji tylko pogarsza ten stan. Nie jest to tylko jeden symptom ale cały kompleks fizycznych, psychicznych a także mistycznych znaków.

Osoby objęte przebudzeniem kundalini są zdesperowane, pełne obaw, szukają bezskutecznie pomocy. Tylko niewielu Yoginów potrafi pomoc takim ludziom. Nie wszyscy mają do nich dostęp. Jest faktem, że w trakcie budzenia się kundalini, taki człowiek otrzymuje magiczne dary. Powinien to być sygnał, mówiący o spirytualnym procesie w ciele człowieka. W kulturze indyjskiej energię kundalini nazywa się kundalini Sakti - przedstawiana  jako wąż. Jest Ona manifestacją Wszechświata. Tak samo manifestuje się ta osoba, u której zachodzi ten proces. Energię kundalini posiada każdy w swojej kości ogonowej. Jest zamknięta i uśpiona.

Dopiero kiedy  Bóg Shiva się manifestuje dochodzi do otwarcia tej energii (wierzenia hindusów). Połączenie  dwóch energii, Sakti i Shivy to kundalini.

Również stare manuskrypty opisują tą energię jako dwa skręcone węże biegnące przez całe ciało człowieka. Słynny kaduceusz, symbol medycyny, zdrowia, healingu i transformacji. Ten sam symbol jest identyfikowany z planetą Marduk lub Nibiru. Również symbol DNA. Kiedy budzi się kundalini następuje wyższy rozwój człowieka poprzez aktywizację DNA. Sekretne drzewo życia. Sekretna realizacja Boga.  Korzeń kundalini (kaduceusz ) reprezentuje centralny układ nerwowy (kręgosłup).

W fizycznym ciele jest zwany sushumną. Nie można go zobaczyć gołym okiem. Subtelny, eteryczny kanał zbudowany z włókien nerwowych. Kiedy energia kundalini śpi, wtedy występuje zagubienie między światem mentalnym i spirytualnym. Człowiek manifestuje się mocniej na planie fizycznym. Sytuacja się zmienia, kiedy kundalini zaczyna być aktywne. Człowiek dojrzewa spirytualnie, rozpoznaje 5 elementów (woda, ogień, ziemia, powietrze, drzewo) i staje się kompletny. Osiąga połączenie z kosmosem i z wyższymi energiami. Przekracza wyższe wymiary. Używa nie tylko ciała, ale również i duszy, która jest wielowymiarową egzystencją we Wszechświecie. Sushumna to spiralna kolumna pomiędzy kością ogonową i czubkiem głowy (czaszki). Ten kanał jest pusty. Obudzone kundalini wypełnia go świecąco - brylantowym fluidem. Identyfikowany z planetą Merkury, zwany "żywym srebrem" lub zmiennym. Kaduceusz jest zbudowany z dwóch przewodów zawiniętych 3 i pół  razy od korzenia wzdłuż sushumny. Składa się z lewego kanału - ida i prawego - pigala.

Przez idę płynie energia negatywna, żeńska, ma swoje zakończenie w prawej przegrodzie nosa. Jest energią zimną. Przynależy do księżyca. W prawym kanale, pigali płynie energia męska, ma zakończenie w lewej przegrodzie nosa. Jest energią gorącą. Przynależy do słońca. Te dwa kanały kontrolują również sympatyczny i parasympatyczny układ nerwowy. W normalnych warunkach u człowieka pracują  dwa kanały: ida i pigala. Kiedy  budzi się kundalini następuje transformacja. Świetlisty fluid, żywe srebro wpływa do nerwów (nadies) i do wszystkich połączeń nerwowych. Z korzenia kręgosłupa podnosi się i napełnia tym fluidem dotąd pusty kanał sushumna. Otwiera po drodze cały zespół czakr. Od tego momentu człowiek czuje przepływającą energię przez całe ciało.

Energia kundalini oczyszcza organizm, usuwa wszystkie blokady i przeszkody, fizyczne, emocjonalne i mentalne. Wszystko czyści i odnawia. Ten proces bardzo często jest dramatycznym okresem w życiu takiego człowieka. Wszystko co stare zostaje wycierane i zmieniane na miłość, prawdę i święte zrozumienie. Bardzo ważna część tego świętego oświecenia. Trzeba umieć utrzymać balans i przetransferować się w czystą esencję człowieka. Fluid świetlny - Merkury oczyszcza wszystkie ośrodki czakr ze starych przeżyć (samskaras),z poprzednich żyć. Kundalini osiąga coraz wyżej sushumnę i ciągle oczyszcza. Dotyczy to również chorób i uszkodzeń ciała jakie miały miejsce w tym i w poprzednich życiach. Jeśli ten proces przebiegnie pomyślnie człowiek będzie jak nowonarodzony. Kundalini może otworzyć się niekontrolowanie ( spontanicznie ) jak i również co ma miejsce u Yoginów wschodnich poprzez praktykowanie długich ćwiczeń yogi.

Kundalini może być nieprzyjemne a nawet śmiertelne, jeśli jest źłe kontrolowane albo nierozpoznane. Może dojść do uszkodzenia kręgosłupa albo innych części ciała.

Symptomy i znaki otwierającego się kundalini

Kilka najbardziej charakterystycznych:
1. spazmatyczne skręcanie się mięśni,
2. przepływ energii w całym ciele, uczucie elektryczności,
3. duża wrażliwość ciała, swędzenie, wibracje, kłucia,
4. bardzo intensywne zimno lub gorąco,
5. niekontrolowane ruchy ciała (szczególnie podczas snu, rzucanie ciałem podobne do padaczki), symptomy niespokojnych   nóg,
6. zmiany w jedzeniu i spaniu,
7. nadwrażliwość i ciągłe zmęczenie,
8. uczucie ucisku na czaszkę, silne bóle głowy z uczuciem pękania na wiele
mniejszych części,
9. szybkie bicie serca, bóle w klatce piersiowej,
10. problemy z układem trawiennym,
11. drętwienie nóg, szczególnie lewej,
12. ból i bloki całego ciała, często w karku i kręgosłupie,
13. spontaniczne wydawanie dźwięków,
14. zmiany nastrojów od radości do smutku,
15. wewnętrzny dźwięk w uszach podobny do fletu, wodospadu, śpiewu ptaków, brzęczenia pszczół, grzmotów,
16. mentalne roztargnienia,
17. uderzenia gorąca szczególnie w okolicach czaszki,
18. doświadczenia wychodzenia z ciała, wspomnienie przeszłych żyć, podróże astralne,
19. widzenie aury, znajomość czakr - automatyczna, kontakty ze swoim opiekunem duchowym, zdolności healingu,
20. zwiększenie zdolności poetyckich, pisarskich, muzycznych, artystycznych,
21. zwiększona aktywność paranormalna, rozmowy z Bogiem.

To są tylko te najczęściej występujące. Kundalini czasami otwiera się tylko częściowo i te dolegliwości nie występują silnie. Ale prawie zawsze towarzyszy temu wielka frustracja. Lekarze nie potrafią rozpoznać przyczyny złego samopoczucia czy choroby.

Kundalini nie jest chorobą, jest transformacją. A wszystkie objawy chorobowe to zjawisko pseudo-choroby. Bardzo często jest to bolesny proces trwający długie lata.

Kundalini, chrzest ogniem. Ogniem nad ognie, złotym. W nadchodzących czasach będzie na świecie więcej ludzi "ochrzczonych w złotym ogniu". Toteż powinniśmy więcej na ten temat wiedzieć. Nigdy nie wiesz czy nie będziesz następnym.

http://www.vismaya-maitreya.pl/kundalini_chrzest_ogniem.html


*********


Warto zastanowić się nad określeniem "chrzest ogniem" , i odnieść go do zapowiedzi Jana Chrzciciela , który stwierdził iż po nim pojawi się ktoś , kto "będzie dokonywał chrztu ogniem", ale to nie jest on.

Kundalini to energia kobieca , matczyna , opiekuńcza ale również inspiratorka przemian i globalnego rozwoju.
Zawsze reprezentuje ją kobieta , jest przynależna aspektowi żeńskiemu , jej kapłanki to "strażniczki domowego ogniska" , czyli kobiety , żony , matki i córki.


Oczywiście ujęty w wyjaśnieniu jest również Duch Święty , bowiem jest on najwyższym potencjałem energii miłości.


Kiara Uśmiech Uśmiech
1294  Dyskusje / Komentarze / Rola jedzenia w rozwoju duchowym.... : Sierpień 11, 2011, 12:37:01
Odżywianie ma bardzo szczególna rolę w rozwoju duchowym.

Przeniesione z innego forum.


Temat nie daje mi spokoju i wlasnie odszukalam ze juz na tym forum dyskutowalismy na ten temat: Tenebrael -Nie, wydaje mi się, że chodzi o to, iż prościej jest wprawić się w trans po głodówce (ale też inncyh rzeczach, jak deprywacja sensoryczna na przykład)

http://www.cheops.darmowefora.pl/index.php?topic=134

Namskar!


Wiele osób, które medytują wybiera dietę wegetariańską, stąd chciałem podzielić się informacjami jakie korzyści taka dieta im przyniesie.
Zaznaczam, że nikogo nie pragnę przekonywać do tej diety, jeśli ktoś sam chce na nią przejść to fajnie, ja nie nakłaniam, nie mówię, że ktoś jest gorszy bo je mięso, nie nie, to nie jest moim celem. Ten tekst to nie jest atak na ludzi spożywających mięso.
Przedstawiam fakt uznany przez wiele scieżek duchowych, który jest pomocny w rozwoju duchowym.


Pewnie jesteście wegatarianami, dlatego chciałbym przedstawić wam kilka korzyści jakie płyną z tego sposobu odżywiania. Jeśli o nich nie wiecie, to te informacje przydadzą się wam. Jeżeli nie jesteści wegetarianami to także przydadzą się wam te informacje.
W tradycji hinduistycznej, tantrycznej wyróżnia się kilka rodzajów pokarmu, który ma określony wpływ na organizm. I tak wyszczególniono pokarm :
satwiczny
radżasowy
tamasowy
Jak każdy z nas zauważył jedzenie oddziałuje na nasze funkcjonowanie. Pokarm ciężkostrawny powoduje ociężałość fizyczną a także umysłową, ogarnia nas uczucie senności, mogą powstawać problemy z trawieniem, z nadwagą. Wolne trawienie powoduje dłuższe pozostawanie pokarmu rozkładającego się w organizmie i rozprowadzanie toksyn po całym ciele, krwi itd. Inne rodzaje produktów sprawiają, że czujemy się lekko (wrażenie lekkości w brzuchu, poczucie rześkości umysłu ), nie odkładają się w organizmie.
Jeszcze inne pokarmy i pożywienie powoduje pobudliwość umysłową i emocjonalną, co może przyczyniać się do nadmiernego przeciążenia organizmu poziomem stresu. Szybkie tempo życia, wielość przeżywanych emocji podczas dnia, złe odżywianie i pozostawanie na wysokich obrotach plus produkty stymulujące aktywność...wiadomo do czego to prowadzi.
Jedzenie wegetariańskie jest w głównej mierze satwiczne (tzn. czujące). Wprowadza w organizmie równowagę, jest lekkostrawne i szybkostrwne więc nie zalega w jelitach. Dodatkowo powoduje wyciszenie organizmu bo nie ma w nim srodków stymulujących umysł (które są w np.kawie). To daje więcej spokoju emocjonalnego, mentalnego i fizycznego. Wyciszony umysł i organizm oznacza więcej spokoju i uczucia błogości.
Do pokarmu satwicznego zalicza się głównie owoce, większość warzyw, ziarna, łagodne przyprawy, orzechy, naturalne słodycze, herbata ziołowa, nasiona, rośliny strączkowe.
Do pokarmów radżasowych, które reprezentują energię działania, pobudzenia i aktywności zalicza się : większość przypraw w ilościach umiarkowanych, rzodkiweki, kawę, herbatę, kakao, czekoladę ( oprócz białej), sos sojowy, lekarstwa, większość witamin i dodatków spożywczych. Pokarm ten wprowadza do krwi i pobudza gruczoły do aktywności co powoduje zwiększone pobudzenie psycho-fizyczne.
Ostatnią kategorię stanowi pokarm tamasowy (statyczny, energia zastała, zwana e. śmierci). Są to cebula, czosnek, nadmiar ostrych przypraw, chrzan, grzyby, przejrzały ser, mięso i jego przetwory, jajka, tytoń, ryby, alkohol, narkotyki, pokarm spleśniały, spalony, sfermentowany.
W naszych dietach mieszają się wszystkie trzy siły ( satwiczna, radżasowa, tamasowa). Każdy produkt zawiera wszystkie z nich tyle, że zawsze występuje przewaga jednej z sił. W pokarmie wegetariańskim przeważa siła sawticzna. Jest to korzystne dla wszystkich osób medytujących, ćwiczących jogę itp.. Pokarm ten pomaga rozwijać spokój umysłu i uczucia wyższe. Stąd jest korzystny dla wszystkich ludzi.
Teraz już zdajesz sobie sprawę z korzyści jakie przynosi Ci spożywanie pokarmu wegetariańskiego. Sam możesz obserwować jak się czujesz po spożyciu określonych produktów. Sam możesz świadomie wybrać swój rodzaj pożywienia.
Nie bądzcie wobec siebie zbyt wymagający, dajcie sobie czas na wypracowanie nowych nawyków żywieniowych. Zalecane jest jednak stopniowe przechodzenia na dietę satwiczną.
1295  Dyskusje / Komentarze / Odp: MELANINA i "GRZYB WODNY"...... : Sierpień 10, 2011, 20:33:39
cd...

miłością bezwarunkową, jest najważniejszym czynnikiem, który sprawia, że Mer-Ka-Ba staje się żyjącym polem światła.
 
Bez boskiej miłości Mer-Ka-Ba jest tylko maszyną, a maszyna ta ma ograniczenia, które uniemożliwią duchowi, który ją stworzył powrót do domu i osiągnięcie najwyższych poziomów świadomości – powrót do miejsca, gdzie nie ma żadnych poziomów.

By wyjść poza określony wymiar musimy doświadczać i wyrażać bezwarunkową miłość, a świat zmierza do tego wyższego miejsca bardzo szybko. Odchodzimy od stanu oddzielenia, w którym widzimy siebie wewnątrz ciała patrzących na zewnątrz. Ten sposób widzenia niedługo stanie się przeszłością, a jego miejsce zajmie inny, w którym będziemy wiedzieć i czuć całkowitą jedność ze wszystkimi formami życia, a uczucie to będzie rosnąć wraz z przechodzeniem przez kolejne poziomy na naszej drodze do domu.

Później poznamy specjalne sposoby otwierania serca –  rozniecania pełnej współodczuwania, bezwarunkowej miłości – abyś mógł doświadczyć jej bezpośrednio. Jesli pozwolisz, by to się stało, możesz odkryć w sobie rzeczy, o których istnieniu wcześniej nie miałeś pojęcia.

Drogi Czytelniku! Niektóre fragmenty warsztatów nie mogą być utrwalone na taśmie video czy w tej książce, ponieważ są one czystym doświadczeniem. Są one tak samo ważne jak wiedza, bo bez nich wiedza jest bezwartościowa. Jedynym sposobem w jaki możemy przekazać to doświadczenie jest sposób werbalny na warsztatach. Ale to może się zmienić w przyszłości.

 
Wyższa Rzeczywistość Jedności

Następny element, na który zwrócimy uwagę ma wiele nazw, jednak we współczesnym nazewnictwie funkcjonuje jako „Wyższe Ja”. W wymiarze Wyższego Ja dosłownie istniejemy w innych światach poza tym jednym. Istnieje tyle światów i wymiarów, że ogarnięcie ich przekracza ludzkie możliwości. Poziomy te są ściśle określone, matematyczne, a długości fal i odstępy pomiędzy nimi są identyczne jak w relacjach występujących w oktawach muzycznych i innych aspektach życia. Jednak teraz twoja świadomość trzeciego wymiaru jest oddzielona od wyższego ja, więc zdajesz sobie sprawę tylko z tego, co dzieje się tutaj, na Ziemi. Nie jest to jednak normą dla istot, które nie doznały upadku i trwają w swoim naturalnym stanie. Normą jest natomiast, że istoty najpierw stają się świadome jednocześnie kilku wymiarów, jak akordów w muzyce, a następnie, w rezultacie swego wzrostu, stają się świadome wszystkiego i wszędzie. Przykład, który podam może wydawać się niezwykły, ale dobrze obrazuje to, o czym mówię.

Jestem teraz w kontakcie z kimś, kto jest świadomy kliku poziomów jednocześnie. Naukowcy badający przypadek tej osoby zaniemówili, ponieważ nie mogą zrozumieć jak ona robi to, co robi. Na przykład siedzi sobie w pokoju, a twierdzi, że  patrzy z kosmosu. NASA sprawdzała jej wiarygodność, prosząc by „zobaczyła” konkretnego satelitę i podała dokładne dane, które można było podać jedynie będąc tam (na satelicie). Podała im odczyty przyrządów, co dla naukowców było niemożliwe, jestem tego pewien.
 
Powiedziała im, że leci obok satelity i odczytuje pomiary. Osoba ta nazywa się Mary Ann Schinfield. Jest de facto niewidoma, ale porusza się po pokoju w taki sposób, że nie można zorientować się, że nie widzi. Jak ona to robi?

Niedawno zadzwoniła do mnie i podczas rozmowy zapytała, czy chciałbym popatrzeć jej oczami. Oczywiście powiedziałem, że tak. Po kilku oddechach moje pole widzenia znacznie się poszerzyło i patrzyłem na coś, albo raczej przez coś, co wyglądało jak wielki ekran telewizyjny, który wypełniał moje pole widzenia. To, co zobaczyłem było zdumiewające. Wydawało się, że bardzo szybko się przemieszczam się w przestrzeni kosmicznej nie posiadając ciała. Widziałem gwiazdy, i w tym momencie Mary Ann i ja, patrzący jej oczami, lecieliśmy wzdłuż pasma komet. Mary była bardzo blisko jednej z nich.

To było jedno z najbardziej rzeczywistych doświadczeń bycia poza ciałem, jakie kiedykolwiek przeżyłem. Na obwodzie tego „ekranu telewizyjnego” umieszczonych było 12 czy 14 mniejszych ekranów, a każdy wyświetlał obrazy z ogromną prędkością. Ekran znajdujący się w prawym górnym rogu migał z dużą prędkością wyświetlając trójkąty, kule światła, okręgi, pofalowane linie, drzewa, kwadraty etc. Właśnie ten ekran mówił jej, co znajduje się w najbliższej przestrzeni wokół jej ciała, ponieważ „widziała” dzięki tym pozornie niezwiązanym z sobą rzeczom. Ekran w lewym dolnym rogu służył jej do komunikacji z istotami pozaziemskimi w Układzie Słonecznym.

To jest właśnie osoba w ciele z trzeciego wymiaru, ale z pełną pamięcią życia w innych wymiarach. Ten sposób przerywania Rzeczywistości jest niezwykły. Zwykle nie widzimy wewnętrznych ekranów, ale istniejemy w wielu innych światach, choć większość z nas nie jest tego świadoma.

Prawdopodobnie Ty obecnie istniejesz na co najmniej pięciu poziomach. Pomimo że istnieje przepaść pomiędzy tym wymiarem a innymi, gdy łączysz się ze swoim Wyższym Ja budujesz most nad przepaścią, a wtedy stajesz się świadomy wyższych poziomów i wyższe poziomy zaczynają zwracać na ciebie większą uwagę – rozpoczyna się komunikacja! Połączenie z Wyższym Ja to prawdopodobnie najważniejsza rzecz jaka może wydarzyć się w Twoim życiu – ważniejsza od zrozumienia wszystkich informacji, które podam. Połączenie z Wyższym Ja jest ważniejsze niż nauczenie się aktywowania Mer-Ka-Ba, ponieważ jeśli połączysz się ze swoim Wyższym Ja otrzymasz całkowicie jasne informacje jak poruszać się po wszystkich rzeczywistościach i jak wrócić do domu, do pełnej świadomości Boga. Gdy połączysz się ze swoim Wyższym Ja, cała reszta stanie się sama. Nadal będziesz żył swoim życiem, ale wszystko – twoje działania, myśli i emocje – będzie miało wielką mądrość i moc.

Wielu ludzi, włącznie ze mną, próbowało zrozumieć jak dokładnie połączyć się z Wyższym Ja. A wielu ludzi, którym to się udało, nie wiedzą jak to się stało. Na tym kursie spróbuję wytłumaczyć jak połączyć się z Wyższym Ja. Zrobię wszystko, co w mojej mocy.
 

Rzeczywistości lewej i prawej półkuli mózgu

Jest jeszcze jeden element tego obrazka. Prawdopodobnie połowę czasu poświęcę informacjom lewostronnym - geometrii, faktom i innym sprawom, które ludziom uduchowionym wydałyby się kompletnie nieistotne. Zamierzam to zrobić ponieważ, kiedy spadliśmy podzieliliśmy się na dwie części –a tak naprawdę trzy, ale dwie z nich są główne, nazywamy je męską i żeńską. Prawa półkula mózgu, która kontroluje lewą stronę ciała jest naszą częścią żeńską, choć w istocie nie jest ani żeńska ani męska. To właśnie tam rezyduje nasz aspekt psychiczny i emocjonalny. Ta część nas wie, że istnieje tylko jeden Bóg i że jedność jest wszystkim, co jest. Nie może tego dowieść, ale zna prawdę. Z tą częścią nie ma więc dużego problemu.

Problem zaczyna się natomiast w lewej półkuli – męskiej części człowieka. Z powodu swojego naturalnego ułożenia – jest przecież lustrzanym odbiciem części żeńskiej – część logiczna lewej półkuli znajduje się z przodu (jest więc bardziej dominująca), podczas gdy logiczna część żeńskiej półkuli znajduje się z tyłu (mniej dominująca).  Lewa półkula mózgu patrząc na Rzeczywistość nie doświadcza jedności, wszystko, co widzi to podział  i oddzielenie. Z tego powodu nasz męski aspekt ma ciężkie życie tutaj na Ziemi. Nawet nasze najświętsze księgi takie jak Koran, Biblia Hebrajska i Biblia Chrześcijańska podzieliły wszystko na przeciwieństwa. Lewa półkula doświadcza istnienia Boga, ale również diabła, być może nie tak silnego jak Bóg, ale całkiem wpływowego. Więc nawet Bóg postrzegany jest przez pryzmat dualizmu, jako biegun przeciwstawnych sił światła i ciemności. (Nie jest tak we wszystkich odłamach tych religii. Niektóre z nich twierdzą, że jest tylko jeden Bóg.)

Do momentu, gdy lewa półkula będzie w stanie zobaczyć jedność przenikającą wszystko, przekonać się, że naprawdę jest tylko jeden duch, jedna siła, jedna świadomość poruszająca absolutnie wszystko, co istnieje – do momentu, gdy  pozna tę jedność poza wszelką wątpliwość –  to do tego momentu umysł będzie oddzielony sam od siebie, od swej pełni i od pełni swego potencjału. Jeśli istnieje nawet najmniejsza wątpliwość co do jedności, lewa półkula będzie nas powstrzymywać uniemożliwiając nam chodzenie po wodzie. Przypomnijcie sobie, nawet Tomasz przez krótką chwilę kroczył po wodzie, gdy Jezus go o to poprosił, ale jedna mała komórka w jego dużym palcu u nogi powiedziała: „Chwileczkę, ja tego nie potrafię!” i wtedy Tomasz zatonął w zimnym morzu spolaryzowanej rzeczywistości.

 
Dokąd zmierzamy

Poświęcam wiele czasu na to, by pokazać wam, że nie ma żadnej wątpliwości, iż za wszystkim, co jest kryje się jeden obraz. Istnieje jeden i tylko jeden obraz, który stworzył wszystko, co jest, i to właśnie ten obraz wykreował pole elektromagnetyczne wokół waszego ciała. Te same formy geometryczne, które są w waszym polu znajdujemy wokół wszystkiego – planet, galaktyk, atomów i wszystkiego innego. Zanalizujemy ten obraz w najdrobniejszych szczegółach.

Zajmiemy się również historią Ziemi, ponieważ ma ona wielkie znaczenie dla naszej obecnej sytuacji. Nie moglibyśmy w pełni zrozumieć jak się tutaj dostaliśmy jeśli nie wiemy jaki proces doprowadził nas do tego punktu. Dlatego spędzimy trochę czasu na opowieściach o tym, co wydarzyło się dawno, dawno temu, a następnie przejdziemy do tego, co dzieje się obecnie. To wszystko jest z sobą powiązane. Teraz dzieje się to samo, co działo się kiedyś, bez żadnych przerw.

Ci z was, których prawa półkula jest dominująca mogą czuć pokusę by pominąć materiał przemawiający do lewej strony mózgu, ale bardzo ważne jest byście wytrwali, zdrowie duchowe powraca dzięki równowadze!

Lewa półkula zacznie się uspokajać gdy dostrzeże pełną jedność, wtedy corpus callosum  (wiązka włókien łączących półkule) otworzy się w całkiem nowy sposób pozwalając na integrację obu stron. Połączenie pomiędzy obiema półkulami poszerzy się, rozpocznie się przepływ, informacje będą przechodzić w obie strony, przeciwległe półkule mózgu zaczną się z sobą integrować i synchronizować. Można to zaobserowować, po podłączeniu się do urządzenia biofeedback. To zjawisko spowoduje, że szyszynka zacznie działać w inny sposób, a to pozwoli uaktywnić Mer-Ka-Ba w trakcie medytacji. Wtedy może rozpocząć się proces regeneracji i odzyskiwania wyższych poziomów świadomości. Jest to proces wzrastania.

Jeśli zgłębiasz jakąkolwiek inną duchową praktykę, nie musisz przerywać po to, by rozpocząć pracę z Mer-Ka-Ba, o ile oczywiście twój nauczyciel nie będzie miał nic przeciwko mieszaniu tradycji. Inne medytacje oparte na prawdzie mogą okazać się wyjątkowo pożyteczne przy wirującej Mer-Ka-Ba, ponieważ ich zauważalne relultaty mogą się pojawić bardzo szybko. Powtórzę raz jeszcze, dla pewności: Mer-Ka-Ba nie zaprzecza, ani nie koliduje z żadną inną medytacją  ani religią, która głosi wiarę w jednego Boga.

To, o czym mówiliśmy dotychczas to jedynie ABC duchowości. To tylko pierwsze kroki, ale najważniejsze jakie znam.

Informacje te na pewno przypadły do gustu twojej lewej półkuli. Zapewne zaklasyfikowała je do szufladek z odpowiednimi etykietkami. W porządku. Możesz traktować tę opowieść jak książkę przygodową, gimnastykę dla umysłu lub fantastykę. W każdym razie czytasz ją i to się właśnie liczy. Otrzymasz z niej to,  co masz otrzymać.

W duchu jedności wyruszamy więc razem w podróż odkrywców.
1296  Dyskusje / Komentarze / Odp: MELANINA i "GRZYB WODNY"...... : Sierpień 10, 2011, 20:25:59
http://www.pinfo.pl/Merkaba/default.aspx


           Tajemnica starożytności: Kwiat Życia[/b]

 

    Jest tylko jeden Duch.
    Na długo przed czasami Sumerii, długo zanim Egipt zbudował Sakkarę, zanim nawet rozkwitła dolina Indusu, Duch żył w ludzkim ciele, tańcząc na wyżynach rozwoju. Sfinks zna prawdę. Jesteśmy czymś więcej niż myślimy, lecz zapomnieliśmy o tym.
    Każda forma bytu zna Kwiat Życia. Każda forma bytu, nie tylko tutaj, ale wszędzie, wie, że był to wzór stworzenia – droga  wejścia, droga wyjścia. Duch stworzył nas na swój obraz. Wiesz, że to prawda: jest to zapisane w twoim ciele, w ciele każdego z nas.
    Dawno, dawno temu spadliśmy z bardzo wysokiego poziomu świadomości i dopiero teraz zaczynają powracać wspomnienia. Narodziny naszej nowej/starej świadomości tu, na Ziemi, zmienią nas na zawsze i przywrócą nam świadomość, że naprawdę istnieje tylko jeden Duch.
    Tekst, który za chwilę przeczytasz to opis mojego życia przez tę rzeczywistość, tego jak dowiedziałem się o Wielkim Duchu i o relacjach każdego z nas ze wszystkimi formami życia. Widzę Wielkiego Ducha w oczach każdej osoby, i wiem, że Duch ten jest także w tobie. W głębi swej istoty posiadasz już całą wiedzę, którą chcę się z tobą podzielić. Kiedy przeczytasz to wszystko po raz pierwszy, może ci się wydawać, że nigdy o tym nie słyszałeś, ale to nieprawda. Wiedza ta powstała już w starożytności. Możesz sobie przypomnieć rzeczy, które tkwią głęboko w tobie. Mam nadzieję, że ta książka uruchomi je w tobie tak, abyś przypomniał sobie kim jesteś, po co tutaj przyszedłeś i jaki jest cel twojego istnienia na Ziemi.
    Modlę się, by książka ta stała się błogosławieństwem w twoim życiu i by pozwoliła ci na nowo odkryć siebie i coś, co istnieje w tobie od dawien dawna. Dziękuję, że towarzyszysz mi w tej wędrówce. Kocham cię bardzo mocno, ponieważ tak naprawdę jesteśmy starymi przyjaciółmi. Jesteśmy Jednym.

    Drunvalo Melchizedek

 
O tym jak upadek Atlantydy zmienił naszą rzeczywistość

Nieco ponad 13 000 lat temu w dziejach naszej planety wydarzyło się coś bardzo dramatycznego, coś co zbadamy w szczegółach, ponieważ to, co się wydarzyło w przeszłości ma wpływ na każdy aspekt naszego obecnego życia. Wszystko, czego doświadczamy w życiu codziennym: technika, wojny, pożywienie, a nawet sposób, w jaki postrzegamy nasze życie, wszystko to jest bezpośrednim rezultatem wydarzeń, które miały miejsce w czasach schyłku Atlantydy. Konsekwencje tych pradawnych wydarzeń całkowicie zmieniły nasz sposób życia i naszą interpretację rzeczywistości.

Wszystko jest z sobą połączone! Jest tylko jedna Rzeczywistość i jeden Bóg, ale jest wiele różnych sposobów interpretowania tej jednej Rzeczywistości. W istocie sposobów interpretacji Rzeczywistości jest niemal nieskończenie wiele. Rzeczywistości, których istnienie potwierdziło wiele osób zwane są poziomami świadomości. Z różnych powodów (o których mowa będzie później), istnieją światy, na których skupia się ogromna liczba istot, do światów tych należy ten, którego ty i ja obecnie doświadczamy.

Dawno temu chodziliśmy po Ziemi mając bardzo wysoki poziom świadomości, poziom, który trudno nam sobie teraz nawet wyobrazić. Z trudem przychodzi nam wyobrażenie sobie gdzie kiedyś byliśmy, ponieważ to, kim wtedy byliśmy zupełnie nie przystaje do obecnego kontekstu. Wydarzenia, które miały miejsce około 16 000 – 13 000 lat temu sprawiły, że ludzkość spadała z tego wysokiego poziomu świadomości, poprzez wiele wymiarów i poziomów harmonicznych o wzrastającej gęstości. Spadaliśmy do momentu, gdy osiągnęliśmy to, co nazywamy ziemskim trzecim wymiarem, a czym jest nasz świat współczesny.

Spadaliśmy, a był to naprawdę upadek, w niekontrolowanej spirali świadomości skręcającej się w dół poprzez wymiary świadomości. Nie mieliśmy nad tym kontroli, trochę tak jakbyśmy spadali w przestrzeni kosmicznej. Gdy dotarliśmy tutaj, do trzeciego wymiaru, zaszły w nas pewne zmiany psychologiczne, a także zmiany związane z funkcjonowaniem w Rzeczywistości. Najistotniejsza z nich to sposób wdychania prany, energii życia tego wszechświata nazwanej tak przez Hindusów.

Prana jest nam bardziej niezbędna do przetrwania niż powietrze, woda, pożywienie i inne substancje, a sposób w jaki wprowadzamy tę energię do organizmu znacząco wpływa na to jak postrzegamy Rzeczywistość.

W czasach Atlantydy i wcześniejszych sposób wdychania prany wynikał z kształtu pola elektromagnetycznego, które otacza ciało. Wszystkie rodzaje energii w naszym polu przybierają kształty geometryczne. Kształt, z którym będziemy pracować to ostrosłup  gwiaździsty złożony z dwóch zazębionych ostrosłupów. Inaczej jest to trójwymiarowa gwiazda Dawida.

Górny wierzchołek ostrosłupa skierowanego ku górze znajduje się w odległości dłoni nad głową, a wierzchołek ostrosłupa skierowanego ku dołowi znajduje się w odległości dłoni poniżej stóp. Oba te wierzchołki połączone są kanałem, który biegnie poprzez główne centra energetyczne w ciele (czakry). Twój kanał ma średnicę równą średnicy kółka, które utworzy się, gdy połączysz kciuk i najdłuższego palca (środkowy) ręki. Wygląda to jak szklana rura fluorescencyjna, ale z obu stron zakończona jest formą kryształu, która pasuje do wierzchołków ostrosłupów.

Przed upadkiem Atlantydy, wprowadzaliśmy pranę jednocześnie od dołu i od góry kanału, a oba strumienie prany spotykały się w jednej z czakr. To jak i gdzie spotykają się strumienie prany zawsze było istotnym aspektem tej starożytnej nauki, którą do dziś zgłębia cały wszechświat.

Innym ważnym punktem ciała człowieka jest szyszynka, umiejscowiona niemal w samym środku głowy, odgrywająca ogromną rolę w świadomości. Szyszynka kiedyś miała rozmiar piłeczki pingpongowej; teraz, w swej zdegenerowanej postaci ma wielkość ziarna grochu. Już dawno zapomnieliśmy jak się jej używa, a jak wiadomo organ nieużywany zanika.

Energia praniczna płynęła przez centrum szyszynki. Według Jacoba Libermana, autora “Light, the Medicine of the Future” , szyszynka wygląda jak oko, i w pewnym sensie rzeczywiście jest jak oko. Okrągła i w jednej części posiada otwór z soczewką skupiającą światło. Jest pusta, a w jej wnętrzu znajdują się receptory koloru. Pole widzenia szyszynki, choć nie zostało to naukowo udowodnione, skierowane jest ku górze, ku niebu. Tak jak oczy mogą widzieć obiekt pod kątem 90? w stosunku do linii wzroku, tak samo szyszynka może „patrzeć” w granicach 90? od ustalonego kierunku. Tak jak nie możemy patrzeć w tył za głowę, tak samo szyszynka nie może patrzeć w dół, w kierunku ziemi.

Szyszynka, nawet w swych zmniejszonych rozmiarach, przechowuje święte formy geometryczne i pamięć o tym, w jaki sposób została stworzona Rzeczywistość. To wszystko jest właśnie tam, i to w każdym człowieku. Jednak pamięć ta nie jest dla nas dostępna ponieważ podczas Upadku utraciliśmy wspomnienia, a bez nich zaczęliśmy inaczej oddychać. Zamiast pobierać pranę przez szyszynkę i sprawiać by cyrkulowała w dół i w górę kanału, zaczeliśmy oddychać przez nos i usta. To spowodowało, że prana omija szyszynkę sprawiając, że widzimy rzeczy w zupełnie inny sposób, inaczej  interpretując Rzeczywistość (stąd dobro i zło – świadomość dualistyczna). Dualistyczna świadomość utrzymuje nas w przekonaniu, że tkwimy wewnątrz ciała w jakiś sposób oddzieleni od tego, co na zewnątrz. Jest to czysta iluzja, która wydaje się prawdą, lecz nią nie jest. To jedynie sposób widzenia rzeczywistości, który pozostał nam po upadku.

Na przykład: nie ma nic złego w tym, co się dzieje, ponieważ Bóg kontroluje swój proces tworzenia. Lecz z innego, dualistycznego punktu widzenia, patrząc na naszą planetę i jej ewolucję dochodzimy do wniosku, że nie powinniśmy byli upaść tak nisko. Według normalnej krzywej ewolucji, nie powinniśmy znaleźć się w tym miejscu. Przydarzyło się nam coś, co nie powinno się wydarzyć. Przeszliśmy mutację – można powiedzieć złamanie chromosomu. Dlatego Ziemia od prawie 13 000 lat jest w stanie podwyższonego zagrożenia, wiele istot i poziomów świadomości pracuje nad tym jak sprowadzić nas z powrotem na drogę (DNA), na której byliśmy.

Skutek tego omyłkowego upadku i wynikających z niego wysiłku by postawić nas na nogi zaowocował czymś naprawdę dobrym – czymś nieoczekiwanym i zadziwiającym. Istoty z całego wszechświata, usiłując nam pomóc rozwiązać problem zaczęły przeprowadzać na nas eksperymenty – niektóre legalne, niektóre bez przyzwolenia. Jeden z tych eksperymentów zainicjował bieg wydarzeń, w którego urzeczywistnienie nie wierzył nikt poza jedną osobą ze starożytnej cywilizacji.

 
Mer-Ka-Ba

Jest jeszcze jeden ważny czynnik, na którym skupimy się w dalszym ciagu tej opowieści. Trzynaście tysięcy lat temu wiedzieliśmy o sobie coś, o czym teraz zupełnie zapomnieliśmy: Geometryczne pole energetyczne wokół ciała może w pewien sposób zostać włączone, co jest związane z oddechem. Pole to obracało się wokół nas z prędkością bliską prędkości światła, lecz po upadku prędkość ta spadała, aż w końcu pole przestało wirować. Gdy jednak pole zostaje na nowo włączone i znów się obraca, zwane jest Mer-Ka-Ba, a jego usługi w tej Rzeczywistości są nieocenione. Daje nam poszerzoną świadomość tego, kim jesteśmy, podłącza nas do wyższych poziomów świadomości i przywraca pamięć o nieskończonych możliwościach naszej istoty.

Poprawnie funkcjonująca, wirująca Mer-Ka-Ba ma średnicę 50 – 60 stóp , proporcjonalnie do wzrostu człowieka. Obracająca się Mer-Ka-Ba może być wyświetlona na monitorze komputera przy zastosowaniu odpowiednich urządzeń. Wygląda identycznie jak powłoka termiczna Ziemi na zdjęciu w podzerwieni – posiada ten sam podstawowy kształt tradycyjnego latającego spodka.

Słowo Mer-Ka-Ba złożone jest z trzech mniejszych słów: Mer, Ka i Ba, które w tym znaczeniu pochodzą ze starożytnego Egiptu. W innych kulturach występują jako merkabah, merkaba i merkavah. Wiele jest sposobów ich wymawiania, ale generalnie wymawia się je tak, jakby każda sylaba była osobno, z równym akcentem na każdej z nich. Mer oznacza specyficzny rodzaj światła, który był rozumiany w Egipcie jedynie za czasów XVIII-tej Dynastii. Było ono widzialne jako dwa pola światła wirujące w przeciwnych kierunkach, ale w tej samej przestrzeni. Efekt ten można uzyskać przez określony sposób oddychania. Ka odnosi się do pojedynczego ducha (duszy), natomiast  Ba oznacza sposób interpretacji rzeczywistości przez ducha. W naszej Rzeczywistości Ba jest zwykle definiowane jako ciało lub rzeczywistość fizyczna. W innych wymiarach, gdzie dusze nie posiadają ciała, Ba odnosi się do niesionych przez nie percepcji lub interpretacji rzeczywistości.

Zatem Mer-Ka-Ba to pola światła wirujące w przeciwnych kierunkach, mające jednocześnie wpływ na ducha i ciało. Jest to wehikuł, który może przenieść ducha i ciało (lub jego interpretację rzeczywistości) z jednego świata czy wymiaru do innego. Tak naprawdę Mer-Ka-Ba to jeszcze coś więcej, ponieważ ma ona nie tylko moc przemieszczania się pomiędzy wymiarami, ale też moc tworzenia rzeczywistości. My jednak będziemy tutaj trakować Mer-Ka-Ba głównie jako pojazd poruszający się pomiędzy różnymi wymiarami (Mer-Ka-Vah po hebrajsku znaczy „rydwan”), który pomoże nam powrócić do naszego pierwotnego wysokiego stanu świadomości.

 
Powrót do stanu pierwotnego

Chciałbym, aby było jasne, że powrót do naszego stanu pierwotnego jest procesem naturalnym, który może być łatwy lub trudny zależnie od jakie przekonania mamy na ten temat. Jednak zgłębienie technicznych szczegółów Mer-Ka-Ba, na przykład poprawienie sposobu oddychania czy mentalne uzmysłowienie sobie nieskończonych powiązań z wszelkimi formami życia, nie wystarczy. Ważniejszy, nawet od Mer-Ka-Ba, jest inny czynnik, a mianowicie uświadomienie sobie i zrozumienie boskiej miłości oraz życie nią. To właśnie boska miłość, zwana czasem

 
1297  Dyskusje / Komentarze / Odp: MELANINA i "GRZYB WODNY"...... : Sierpień 10, 2011, 20:16:27
W całym procesie transformacji niezmiernie ważną rolę odgrywa szyszynka , warto o niej trochę więcej się dowiedzieć....



KRYSZTAŁOWA KOMNATA - SZYSZYNKA


        Forum http://przebudzeniduchowo.wordpress.com/ Strona



Szyszynka jest najbardziej mistycznym gruczołem, który ulokowany jest w mózgu człowieka.
Utożsamiana również często z szóstą czakrą - Ajna lub z tz, trzecim okiem.
Mistycy twierdzą, że uruchomienie tego gruczołu otwiera w człowieku wielkie zdolności telepatyczne.

W świecie fizycznym używamy swoich fizycznych oczu, służą do postrzegania świata materialnego.
Otwarcie trzeciego oka daje wgląd w głąb niewidzialnego świata spirytualnego.
Otwiera w człowieku mistyczną moc.
Trzecie oko inaczej jest zwane wewnętrznym okiem (widzeniem).


Szyszynka (pineal gland) jest ulokowany w centrum mózgu, maleńki gruczoł niczym ziarenko ryżu.
- unikalna anatomiczna część mózgu.

Pod mikroskopem można zauważyć, że dzieli się na dwie półkule.
Dzisiejsza medycyna nie wie zbyt dużo na temat szyszynki, ale już starożytni grecy pisali,
że ten maleńki gruczoł łączy człowieka z Rzeczywistą Prawdą.
Aktywuje światło i kontroluje różne biorytmy w ciele, harmonizuje wiele funkcji np, pragnienie, głód, pożądania seksualne,
jest biologicznym zegarem w procesie starzenia.

Chociaż w normalnym życiu człowieka nie jest ten gruczoł dobrze rozpoznawany to jednak w życiu mistycznym sporo o nim wiadomo.
W starych ezoterycznych szkicach znaleziono, że ten punkt w mózgu jest linkiem między dwoma światami: fizycznym i spirytualnym,
że jest najsilniejszym źródłem energii jaką może człowiek posiadać,
która daje supernaturalne właściwości.
Mistycy nazywają szyszynkę siedzibą duszy.

Waży troszkę więcej niż 0.1 gram.
U małych dzieci jest ten gruczoł duży ale w okresie dojrzewania kurczy się.
W życiu fizycznym reguluje także rytm snu.
W nocy zwiększa się poziom melatoniny, który wytwarza szyszynka.
Dzięki melatoninie możemy spać, ma duże znaczenie podczas odpoczynku.

W momencie aktywacji tego gruczołu dla człowieka jest to wezwanie do podróży w wyższe wymiary.
Rozwija trzecie oko i czakrę korony.
Następnie otwiera kanał czystej prany - energii i wpuszcza ją do mózgu i całego ciała.
Wysoki poziom tej nowej energii o bardzo wysokiej wibracji powoli oddziela człowieka od świata fizycznego,
przyłącza do nowego - spirytualnego.

Nie jest to dla człowieka łatwy proces.
Inny poziom hormonów i zmiany na inne energie powoduje dużo emocjonalnych i fizycznych stresów w ciele i psychice.

Aktywująca się szyszynka i przysadka mózgowa zaczyna tworzyć nową unię między osobowością i duszą człowieka.
Szyszynka jest tym instrumentem, który wytwarza w tym momencie odpowiednie pole magnetyczne.
Dwa źródła energii - pozytywna i negatywna (męska i żeńska) łączą się i wytwarzają w mózgu człowieka światło.
Złączenie się tych dwóch energii daje wyładowania elektryczne w mózgu
i wyzwala wysokie wibracje i światło, dzięki temu człowiek może podróżować astralnie w bardzo odległe wymiary.



Kiedy szyszynka wytwarza już światło, na środku czoła u takiej osoby pojawia się okrągły znak - jakby pieczęć.
Po tym można rozpoznać, że szyszynka w tym ciele jest już bardzo wysoko rozwinięta.
Wszystkie zmysły w świadomości fizycznej i spirytualnej osiągają swoją harmonię.
Subtelne ciało - dusza - przeskakuje z niższych partii ciała ludzkiego i otwiera drzwi do mózgu.
Wtedy to właśnie w głowie pojawia się też dziwny dźwięk, sygnał otwierającej się szyszynki - kryształowej komnaty.
W czasie burzy obserwujemy najpierw wielką błyskawicę a później słyszymy grzmot.
W tym procesie, co ja mogę powiedzieć z własnego doświadczenia, najpierw słyszę wielki szum, dziwny kryształowy dźwięk, przypomina mi często - AUM,
moje całe ciało zaczyna gwałtownie wibrować a parę sekund póżniej fala wielkiego światła
- niczym kolorowa błyskawica zapala się w moim ciele.
czasami ten błysk jest tak potężny, że aż wyrzuca mnie do góry, czuję wielkie szarpnięcie.
Z początku obserwowałam światło jakby wokół siebie i miałam wrażenie, że idzie do mnie skądś z daleka. Czułam się tak jakbym była na wielkiej otwartej przestrzeni podczas burzy. Porównywałam też to zjawisko do wybuchu wielkiej bomby.
A później nagle któregoś dnia zapaliło się światło we mnie. Zrobiło to na mnie olbrzymie wrażenie.
Poczułam się jak neon. Najczęściej bywa brylantowo białe, czasami złociste ale również wielokrotnie widzę go w innych kolorach.
Jest piękne, niepowtarzalne, w jego blasku dostrzegam inne światy, lecz nadal ta jego wielka siła mnie przygina do ziemi.
Trwa to już wiele lat i jak do tej pory nie przywykłam jeszcze w pełni do tego nowego zjawiska.

Aktywacja trzeciego oka jest bardzo ważna do pełnego otwarcia wyższej świadomości.
W tym samym czasie otwiera się również u takiej osoby kosmiczna wiedza - mądrość, doskonała pamięć i dusza zaczyna podróżować poza ciałem.
Poprzez Światło Kundalini szyszynka łączy duszę z Boskością.
Światło, które zaczyna wpływać do głowy z góry płynie przez Sutratma, sznur, którym połączona jest dusza z ciałem.
Uruchomienie szyszynki uruchamia również złoty sznur a po nim spływa w mózg Boska Energia z najwyższego planu.

Trzecie oko zwane też okiem Shivy (organ spirytualnego spojrzenia) jest związany bardzo mocno z siódmą czakrą - koroną.
Czym mocniej rozwinięta dusza tym mocniej rozwija się ciało fizyczne w procesie ewolucji, które dusza obecnie posiada.

Czym wyżej otworzy się mózg na spirytualną świadomość tym mniej jest taki człowiek skoncentrowany na życiu ziemskim.
A kiedy nastąpi w pełni aktywacja szyszynki nastąpi również naturalna jego separacja od świata materialnego.
Wzrost świadomości - od ciała emocjonalnego do wysoko luminującego odbywa się tylko wówczas kiedy wybudzi się szyszynka.

Jak długo ludzkie zmysły, ego i osobowość będą rządzić człowiekiem
tak długo zatrzyma on w sobie energie świadomości fizycznej.
W chwili pojawienia się światła w głowie jego świadomość się aktywuje.
Z biegiem czasu w całe ciało też stopniowo zaczyna wpływać światło, trawi je wielki płomień.

Według wszystkich religii, mitów i legend symbolem trzeciego oka jest trójkąt równoramienny z okiem w środku,
często oznaczany 8-ma promieniami odbijającymi się od tego trójkąta
- jest to symbol czasu, twórczości i Najwyższej Świadomości.

Szyszynka ulokowana w mózgu przypomina dziwnym zbiegiem okoliczności budowę Wielkiej Piramidy w Gizie, która jest centralnym punktem na Ziemi.

Aktywacja szyszynki rozpoczyna również proces rozwoju 12 nitek DNA.
Ten próg jest zwany inaczej - " czas do przekroczenia ",
automatyczny program, łączący dwa światy i pozwalający duszy człowieka na zakończenie wielkiej wędrówki.

Uruchomienie procesu DNA
- program zamknięty w kodzie 11:11
- sekretnej liczby
i sekretnej geometrii ...
i złotej spirali ....
wzrasta ...zmienia swój kształt ....

11:11 - synchronizuje ludzkie życie, jest raportem w czasie ....
Człowiek w pełni przebudzony rozpoznaje swoją tożsamość i rozpoczyna swoją nową podróż.
Pełna świadomość i wysoka wibracja nowych energii manfestuje się pozytywnie we wszystkich działaniach oświeconego człowieka.

Nieświadomy umysł człowieka właśnie się przebudził w kryształowej komnacie.

Źródło: http://www.vismaya-maitreya.pl/kundalini_krysztalowa_komnata_szyszynka.html
1298  KOD PESZEROWY / Stary Testament / Odp: ISRAEL - turystyka. : Sierpień 10, 2011, 17:08:07
Czasami można tylko tak, ale też warto... Israel w 8 częściach.  Uśmiech



Izrael i Palestyna cz.1/8: Jerozolima - Stare Miasto

Cześć 1.



http://www.youtube.com/watch?v=WqIlFDmx5zw&feature=related


Część 2.

http://www.youtube.com/watch?v=1fkdTGqT7YY&feature=related


Część 3.

http://www.youtube.com/watch?v=1fkdTGqT7YY&feature=related


Część 4.

http://www.youtube.com/watch?v=FxnhEegtSzI&feature=related

Część 5.

http://www.youtube.com/watch?v=_Mp6EoclYkI


Cześć 6.

http://www.youtube.com/watch?v=WzwieyrnKAA&feature=related


Część 7.

http://www.youtube.com/watch?v=aZ0ndi6Ncco&feature=related





Cześć 8.

http://www.youtube.com/watch?v=ApdkbNdbI_c&feature=related
1299  KOD PESZEROWY / Księga Apokalipsy Św. Jana / Odp: ODWROCONY STRUMIEN ENERGII. : Sierpień 10, 2011, 10:46:36
Odwrócenie strumienia energii płynącej do jądra ziemi przez punkt w Cergy ( Francja) nastąpił nie odwracalnie na jesieni 2008 roku.
Sytuacja  ekonomiczno społeczna obecna na ziemi to tylko skutki tamtego zdarzenia.
Bowiem siły przeciwne Człowiekowi nie mogą już go okradać z energii , ni jego osobistej ( energii życia) ni kosmicznej płynącej do niego wspierającej cały system życia na ziemi.

Pora na nowe , na ewolucję , która zmieni cały system energetyczny ziemi i zabezpieczy ją tak że już nigdy więcej nikt nie będzie ograbiał i blokował ludzi i ich rozwoju.

Cykl zmian jest nie odwracalny , nie można go powstrzymać i nie można pomimo wielu usiłowań podłączyć się do  pól energetycznych , by manipulować oraz uniemożliwiać  czynienia tego co  jest w przeznaczeniu.
Procesy są splecione ze sobą , rozłączenie ich nie jest możliwe , tak jak nie jest możliwa zmiana przeznaczenia Ludzkości i Ziemi gwarantowana nam przez Stwórce i całe Zaświatowe dobro.

W tym zdarzeniu nie pomoże już żadna nauka , żadne chęci tracących władzę ni żadna  manipulacja informacjom.
Zwyczajnie NIC!!!!

Strumień energetyczny płynący z oddali kosmosu zasilą ziemię nie może być już od niej odbity , czy odwrócony.
Cały cykl życiom reguluje swoje ustawienie zgodnie z pierwotnym wzorcem stworzenia.
Zatem wszystkie sztuczne twory oparte i tworzone na ich bazie , rzeczy  o  nie stwórczym wzorzec DNA ulegną zniszczeniu , dematerializacji bezpowrotnej.

Bowiem zmieniająca się energia , jej barwa i wibracja , tworzy już zupełnie inne wzory zdarzeń, które stają się tkanina życia na ziemi i w zaświatach.

Znikają wszystkie energetyczne blokady tworzone przez egregory zasilane energiom o niskich wibracjach , rozsypują się energetyczne władcze struktury zastraszające ludzi i manipulujące ich mózgami.

Demony ( Energie ciemności  o niskich wibracjach) wracają bezsilne do swoich przestrzeni istnienia , bowiem do ziemi , do Ludzi płynie strumień energii o częstotliwości miłości bezwarunkowej.

Ona i tylko ona powoduje wynoszenie ziemi w coraz wyższa sferę energetyczną gdzie życie odbywa się już na innych zasadach istnienia.
A że borą w tym udział Słońce i inne planety nie tylko naszego układu? To prawda , bowiem wszystko jest ze sobą połączone energiom życia , która wiele ma nazw.
Cud przemiany zrealizował się już w dużej mierze , on istnieje a my w nim jesteśmy zanurzeni.
Chwilowo jeszcze nie zauważamy go bowiem jeszcze istnieją w ludziach blokady odbiorów tej częstotliwości.
Jednak pomału i ona topnieje , woal oddzielający ludzkość od oglądu prawdziwej rzeczywistości w której już się znajduje jest coraz cieńszy.

Kiara Uśmiech Uśmiech
1300  WSPÓŁCZESNOŚĆ / Mistyka oraz przekazy obecne / Odp: OSTATNIA WIECZERZA (Leonardo da Vinci) - temat póki co zamknięty : Sierpień 10, 2011, 09:54:29
Dodam tylko iż ten obraz przekazuje znak symbolu rodowego uwieczniającego małżeństwo Jezusa z Marią Magdaleną.
Coś w rodzaju symbolu herbowego rodu , podpis na wiecznym małżeństwie stwierdzającym zespolenie  z ukochaną.

Wiedza, wiedza, wiedza...... niedoścignione marzenie wielu.
A tak nie wiele trzeba żeby ją uzyskać. Mrugnięcie Język


Kiara Uśmiech Uśmiech
1301  WSPÓŁCZESNOŚĆ / Mistyka oraz przekazy obecne / Odp: 7 Stopni Chrześcijańskiego Wtajemniczenia : Sierpień 10, 2011, 09:47:28
Te tradycyjne określenia niosą w swoich znaczeniach coś zupełnie innego , bowiem kodowanie przekazu wiedzy odbywa się na trzech poziomach świadomości.

Żeby je poznać trzeba długiego czasu na rozwój osobisty , bowiem wszystko jest w nas zdeponowane , każdy posiada najcenniejszą wiedzę we własnej komorze serca.
Otworzyć ją? Jak? Zwyczajnie przez życie prawościom , godnościom i miłościom.

I nic więcej!

Czy istnieje jakiś sekret , który jest ósmym stopniem Chrześcijaństwa?

Tak istnieje , chociaż tak naprawdę znany i używany , to dla wszystkich wiele chcących nadal nie dostępny.... no cóż?

Moc używania tego symbolu posiadają współcześnie tylko dwie osoby na ziemi i on naprawdę działa!

Kto?

Nie wszystkie sekrety publikuje się na forach.


Kiara Uśmiech Uśmiech


ps. A czy to nie jest ten cudowny "zaginiony symbol" poszukiwany przez Masonów? Tak , oczywiście że tak! Mrugnięcie Uśmiech
1302  WSPÓŁCZESNOŚĆ / Mistyka oraz przekazy obecne / Odp: JAK KTOS CHCE POCZYTAC... : Sierpień 10, 2011, 08:56:37
Czytaj to co mądrość Twoją wzbogać a czyny piękniejszymi sprawi...


Kiara Uśmiech Uśmiech
1303  KOD PESZEROWY / Stary Testament / Odp: UKRYTE CIEKAWOSTKI ZIEMI... : Sierpień 10, 2011, 08:55:12
Największą ciekawostkom na tej ziemi  zawsze jesteś Ty!

Bowiem Ty  i tylko Ty tworzysz jej piękno lub brzydotę , zatem twórz to co serca innych zachwyci!

Kiara Uśmiech Uśmiech
1304  WSPÓŁCZESNOŚĆ / Mistyka oraz przekazy obecne / Odp: MUZYKA KTORA LUBIE. : Sierpień 10, 2011, 08:42:04
Dedykacja dla Moskwy i wszystkich spędzających mnóstwo czasu na przeglądaniu tego forum! Mrugnięcie Uśmiech Uśmiech

Róża dla Ciebie.....

http://www.youtube.com/watch?v=vM64knrAp7M&feature=related


Moi mili do sympatycznego spotkania w uroczej kawiarence.....  Uśmiech Uśmiech


http://www.youtube.com/watch?v=O3yYEAsM9QE&feature=related
1305  Dyskusje / Komentarze / Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI.... : Sierpień 09, 2011, 17:36:19

Poza matriks: Dlaczego ludzkość i biosfera potrzebuje więcej dwutlenku węgla.
ZACHOWAJ ARTYKUŁ


 To szok.  1 marzec, kalendarzowa wiosna za trzy tygodnie, a za oknami mróz jak w środku zimy.  Rano na termometrze minus 15 stopni C, teraz w południe - jest piękny, słoneczny dzień - minus 3. Klimat nam się wyraźnie ocieplił. Tak wyraźnie, że Donald Tusk postanowił z tym dzielnie walczyć i podpisał w Brukseli kwity na likwidację polskich elektrowni węglowych i - de facto - przemysłu chemicznego. Wiadomo, nie będziemy sypać węgla do komina, to wygramy walkę ze wstrętnym dwutlenkiem węgla, będziemy sypać, by w zimie nie zamarznąć - to zabulimy kary klimatyczne.

W Polsce, wygrywamy właśnie walkę ze zdrowym rozsądkiem,  przegrywamy walkę o gospodarkę. Choćby trzeba było importować gigawaty i za prąd w gniazdku płacić dwa razy więcej niż Niemcy, czy Francuzi, Donald Tusk podtrzyma własną  propagandę sukcesu. Idzie przecież jak burza - od sukcesów propagandy do klęsk przy zbiorach owoców swej pracy.  Siewca obietnic, okazał się fatalnym rolnikiem nieurodzaju. Czy dlatego, że zasiewał plewy kłamstw?

Nieważne są kłamstwa, liczy się wiara. Donald Tusk wierzy w siłę starego hasła: "Aby Polska rosłą w siłę, a ludziom żyło się dostatniej."  I twórczo go rozwija z zaprzyjaźnionymi mediami: "I oby nam wyznawców nie ubyło". Demokracja w Polsce nie potrzebuje prawdy, wystarczy jej spektakl medialny, kilka małp w cyrku i kilku treserów. Masy  ludu pracującego miast i wsi da się urobić na igrzyskach. Nie tylko w Polsce, na całym świecie.

Tekst nie jest  o Polsce, lecz o Polsce w świecie. O tym,  jak lobby bogatych cwaniaków robi nam wodę z mózgu i każe sobie za to jeszcze słono płacić. Jeśli spodziewacie się czegoś ekstra o naszym ukochanym przywódcy, to pod koniec artykułu  pojawi się zawód. Nie będzie ani słowa więcej o małpach z polskiego cyrku, czyli nie dowiecie się, kto kogo właśnie wyciąga z bagna lub wciska do brei.

Nie potrafię jednak rozstrzygnąć jednej fundamentalnej kwestii: czy nasz dzielny  wodzirej korowodu polityków rządzących Polską  reprezentuje interes lobby bogatych cwaniaków, czy obywateli kraju, w którym został Premierem? Sami to rozstrzygnijcie. Cały artykuł poświęcę jednemu z najokrutniejszych kłamstw. Kłamstwu klimatycznemu.


Życie w epoce lodowcowej jest piękne, ale czy na pewno?

My ludzie, od 650 000 lat żyjemy w epoce lodowcowej. Lód i mróz bywa piękny. Potwierdzi to nasz drugi ukochany przywódca, prezydent Bronisław Komorowski, bo ostatnio szusował na nartach w Wiśle i sobie to rubasznie chwalił.

Alarm 650 000 to hasło, które zdobywa od dwóch lat internet. Kolejne hasło wypuszczone jak szczur lub wirus,  przez właścicieli największych korporacji medialnych, w globalną sieć. Mutuje się, namnaża i przeraża ludzi o móżdżkach nierozgarniętych, nie przywykłych do samodzielnego myślenia.

Ekolodzy dostali kolejny pakiet matriksu do rozpakowania: zawartość dwutlenku węgla w atmosferze jest najwyższa od 650 000 lat.  Do boju Green Peace-  krzyczy Hilary Clinton. -  Zawalczcie z najgroźniejszym potworem ziemi, dwutlenkiem węgla. Inne sprawy, jak choćby GMO, służba zdrowia, emerytury, dług publiczny czy zakazy produkcji skażonej żywności dla amerykańskich tuczników (ludzi grubasów), mogą poczekać.

No dobrze, a co było wcześniej w klimacie? A wcześniej było cieplej. Milion lat temu na biegunach nie było czap lodowych. Grenlandia była zieloną wyspą, a Antarktyka zielonym kontynentem. Potwierdzają to badania geologiczne. Nasza epoka lodowcowa nie była pierwszą katastrofą klimatyczną ziemi. Takie katastrofy pojawiały się również wielokrotnie wcześniej w historii ziemi i zawsze wiązały się z masowym wymieraniem wielu form życia. Najprościej: lód niszczy bioróżnorodność życia.

Na szczęście lód ustępuje i życie znów bujniej zakwita. Jedne gatunki wymierają, inne pojawiają się nie wiadomo skąd, jak grzyby po deszczu. Jeśli wierzyć antropologom a nie Biblii, to człowiek pojawił się na ziemi jakieś 1-2 miliony lat temu. A ziemia była wówczas klimatycznym rajem. Średnia temperatura była  wyższa niż obecnie, CO2 też było więcej w powietrzu. 5% wobec dzisiejszego marnego 0,038%.

Kto wie, czy w micie o raju nie ma podtekstu klimatycznego.  Nasi pierwsi rodzice, być może Adam i Ewa, żyli sobie bowiem w miejscu, gdzie było cieplej i kształtowali swój genotyp oraz biochemię organizmu, gdy zawartość CO2 w powietrzu wynosiła 5%.  Żyli tak sobie być może przez wiele pokoleń, a mit o wygnaniu z raju tylko symbolicznie wskazuje na akt dramatu, gdy nagle klimat się oziębił, a zawartość dwutlenku węgla gwałtownie się obniżyła w atmosferze. To musiał być szok biochemiczny dla naszych praprzodków.

Całą równowagę osmozy i pH krwi szlag trafił. Nagle staliśmy się nadmiernie kwasowi, co przełożyło się na rozpalenie w naszych ciałach ognisk lęku, stresu, agresji i gwałtowności. Czy nie dlatego pojawił się Kain na kartach Biblii?  W każdym razie pokolenie Kaina, ludzi gwałtownych i miłujących przemoc, wkrótce opanowało ziemię.

Coraz więcej danych  o naszym klimacie z obszarów rzetelnej wiedzy naukowej  wskazuje na to, że nie przetrwamy  jako gatunek, jeśli będziemy kontynuować marsz ścieżką Kaina. Problem w tym, że tą ścieżką, prowadzącą w samo centrum bagien kłamstw, uparli się podążać przywódcy światowi, czyli zwolennicy porządków cesarskich.

Na ziemi potrzebujemy pokoju i zdrowej żywności, co byłoby łatwiej otrzymać, gdyby ilość dwutlenku węgla w atmosferze wzrosła przynajmniej dziesięciokrotnie. To w żadnym stopniu nie był żart. Ponurym żartem z nas jest natomiast najgłupsza religia nowego porządku światowego, czyli:





http://pozamatriks.nowyekran.pl/post/4926,poza-matriks-dlaczego-ludzkosc-i-biosfera-potrzebuje-wiecej-dwutlenku-wegla



Dlaczego dwutlenek węgla jest tak ważny dla ludzkości?


http://search.conduit.com/ResultsExt.aspx?ctid=CT2417076&SearchSource=3&q=potrzebujemy+wi%C4%99cej+dwutlenku+w%C4%99gla


Związek częstotliwości fal Szumana ze świadomością.

http://search.conduit.com/ResultsExt.aspx?ctid=CT2417076&SearchSource=3&q=Cz%C4%99stotliwo%C5%9B%C4%87+Schumanna+%3D+%C5%9Bwiadomo%C5%9B%C4%87
Strony: 1 ... 85 86 [87] 88 89 ... 156

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

wolf-time garage pracadlazbrojarza eforex survivalgames