Pokaż wiadomości
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 152
31  KOD PESZEROWY / Zwoje z nad Morza Martwego / KRÓL SAL O MON..... : Październik 16, 2017, 12:43:21

Odnaleziono legendarną pieczęć króla Salomona

autor: tallinn (sob., 2017-10-14 23:41)
Kategorie:

    Turcja Archeologia niezwykłe ciekawe odkrycia Biblia archeologia Biblijna



Źródło: youtube.com

Starożytny i niezwykle cenny relikt został odkryta na północy Turcji podczas obławy na przemytników. Chodzi o pieczęć z brązu, która przypuszczalnie należała do króla Salomona. Legendarny artefakt, będący własnością trzeciego władcy żydowskiego, został uznany za stracony już ponad pięciu wieków.

Poinformowano, że przedstawiciele żandarmerii z prowincji Amasya weszli do domu „czarnego archeologa”, zajmującego się nielegalnymi poszukiwaniami i sprzedażą historycznych przedmiotów dużej wartości. Oprócz starożytnego stempla, skonfiskowano również pięć ksiąg ze złotymi zdobieniami, statuetkę złotego byka i dwa rzadkie egzemplarze Tory.

 

Eksperci, którzy badali te artefakty, wciąż nie mogą oszacować nawet co najmniej przybliżonego kosztu starożytnych znalezisk. Te wyjątkowe obiekty są po prostu bezcenne. Wszystkie trafią do tureckich muzeów.

 

Jeśli wierzyć żydowskim i muzułmańskim mitom, król Salomon podporządkował sobie 72 duchy Sztuki Goecji wraz z ich legionami i zamknął je w mosiężnym naczyniu. W tamtych czasach władcy królestwa Izraela posiadali zdolności nadprzyrodzone. Dzięki nim Salomon wygrał bitwę, rozmawiał ze zwierzętami, zdobył wiedzę tajemną, podporządkował sobie ludzi i robił wiele innych rzeczy, które pozostawały poza zasięgiem i możliwościami ówczesnego człowieka.

http://innemedium.pl/wiadomosc/odnaleziono-legendarna-pieczec-krola-salomona
32  WSPÓŁCZESNOŚĆ / Mistyka oraz przekazy obecne / Odp: KRETENSKI LABIRYNT - LABIRYNT ZYCIA. : Październik 16, 2017, 12:06:02
Jaskinie Krety..

https://pl.tripadvisor.com/Attractions-g189413-Activities-c57-t54-Crete.html

https://forum.historia.org.pl/topic/17137-kult-stalagmit%C3%B3w-i-stalaktyt%C3%B3w/

https://pl.scribd.com/document/170018182/Kondratow-Aleksander-Zaginione-Cywilizacje

http://encyklopedia.naukowy.pl/Ejlejtyja

http://www.worldbook.pl/album/2343/Kreta_-Malia

https://forum.historia.org.pl/topic/13862-nowinki-z-wykopalisk/

https://translate.google.fr/translate?hl=pl&sl=en&u=https://en.wikipedia.org/wiki/Beehive_tomb&prev=search

https://www.brown.edu/Departments/Joukowsky_Institute/courses/greekpast/4904.html

https://translate.google.fr/translate?hl=pl&sl=en&u=https://www.brown.edu/Departments/Joukowsky_Institute/courses/greekpast/4904.html&prev=search

https://www.facebook.com/events/1164961453526984/


      Jeżeli wasz wymarzony urlop to słońce, morze, ouzo i sirtaki tańczone do białego rana, to znak że na wakacje powinniście się udać do Amnissos. Jest to niewielkie miasto położone na Krecie, konkretnie w namosie Rethymno, w pobliżu sławnego Heraklionu i ruin pałacu w Knossos. Wakacje tutaj to doskonały pomysł na połączenie poznawania antycznej historii, z wylegiwaniem się na pięknych plażach. Warto już wcześniej skorzystać z oferty first minute, aby mieć pewność że tegoroczne lato uda się spędzić właśnie na Krecie. Ci szczęśliwcy, którzy zobaczą ofertę last minute w te rejony, nie powinni się nawet zastanawiać tylko korzystać.

Historia

      Region w którym znajduje się Amnissos to miejsce o niezwykle bogatej przeszłości. Pierwsze ślady osadnictwa odnotowano na mniej więcej 7 tysiąclecie p.n.e. W IX wieku rejony te zostały zajęte przez Saracenów, którzy władali tymi terenami do 961 roku, kiedy to Bizancjum zajęło Heraklion i okoliczne miejscowości. W 1204 roku przeszły one pod panowanie Wenecjan, którzy znacznie przyczynili się do wzmocnienia obronności tych okolic. W 1669 roku, Heraklion po ponad 22 letniej walce poddał się Turkom. Po ponad dwóch wiekach, w 1898 roku tereny te zostały oddane przez Turków, na rzecz Republiki Krety. Od 1913 roku, Heraklion wraz z okolicznymi miasteczkami, w tym również z Amnissosem został oficjalnie włączony do Królestwa Grecji.

Atrakcje turystyczne

      "Głównymi atrakcjami są niewątpliwie znajdujące się w okolicy zabytki. Najbardziej popularnym z nich jest pałac w Knossos. Jest to duma całej Grecji, turyści żądni poznania dawnych czasów, znajdą tam dzieła z epoki minojskiej i kreteńskiej.

Ruiny pałacu są doprawdy ogromne, zajmują bowiem około 17,4 tysiąca metrów kwadratowych. Nic więc dziwnego, że na tak wielkiej powierzchni, utworzono szereg przejść, które dały nazwę labiryntu kreteńskiego.

Pałac w Knossos to również miejsce, gdzie według mitologii rozgrywało się wiele ważnych wydarzeń. Będąc w Amnissosie, warto również odwiedzić Muzeum Archeologiczne, znajdujące się w Heraklionie.

W 20 salach znajdziemy fascynujące zbiory z okresu minojskiego, ale również z okresu neolitycznego czy grecko - rzymskiego. Również tutaj turyści chętnie odwiedzają największą w Grecji katedrę Agios Minas.

Ten kolos jest w stanie pomieścić 8 tysięcy wiernych. Natomiast w samym Amnissos znajdziemy kompleks archeologiczny, w którym najciekawsze są ruiny rzymskiej willi nazywanej "Domem Lilii", ze względu na motyw lilii , który został odkryty na freskach.

Również w pobliżu znajduje się jaskinia Eileithyia , w której za czasów minojskich odbywały się tradycyjne obrzędy i rytuały. "...

Kiara.
33  WSPÓŁCZESNOŚĆ / Mistyka oraz przekazy obecne / Odp: TWORZENIE MYŚLĄ...... : Październik 13, 2017, 11:39:35
Wywiad z dr. Danutą Adamską - Rutkowską




Dr. Danuta Adamska - Rutkowska - naukowiec, fizyko-chemik.Osoba zgłębiająca z punktu widzenia fizyki tematykę świadomości i jej potencjału.Autor książek : "Wielowymiarowa świadomość w świetle badań", "Związek ducha i materii" oraz " Psychotronika.Współczesna nauka o świadomości".

Dla wielu zapewne będzie szokiem, że pani Danuta jest naukowcem, który zajmuje się zjawiskami powszechnie zwanymi paranormalnymi.

1.      Jak się zaczęła pani przygoda z psychotroniką? W którym roku to było?

Roku nie pamiętam, to był początek XXI wieku. Podczas poszukiwań w Internecie natrafiłam na stronę, gdzie obok potrzebnych danych natknęłam się na informację o planowanym autorskim projekcie „podnoszenia kundalini” i prośbę o zgłaszanie się ochotników. Eksperyment ten miał prowadzić do „rozwoju duchowego”, trochę mnie to rozbawiło i powodowana impulsem postanowiłam wziąć w nim udział.

Byłam ciekawa tego „duchowego rozwoju”. Eksperyment okazał się w gruncie rzeczy programem aktywizacji biopola, a w jego trakcie przekonałam się, że mogę mentalnie wpływać na fizjologię mojego ciała.
Był to mój pierwszy kontakt ze zjawiskami psychofizycznymi, wynik uznałam za interesujący i postanowiłam bliżej przyjrzeć się temu zagadnieniu.

2.      Ostatnio ukazała się pani najnowsza książka pt. „Psychotronika” – współczesna nauka o świadomości”. Co było głównym bodźcem do jej napisania?
„Psychotronika” jest trzecim tomem tetralogii poświęconej zjawiskom psychofizycznym, które w miarę rozwoju mojej wiedzy na ten temat postanowiłam włączyć w całościowy opis rzeczywistości w taki sposób, aby był on w stanie utworzyć kompatybilna całość.

Jeśli bowiem te anomalie są realne, to musi się dla nich znaleźć wytłumaczenie w fizycznym opisie świata.
Dla mnie te anomalie były realne, nauczyłam się bowiem nie tylko weryfikować pozyskiwane informacje o tych kontrowersyjnych zjawiskach, ale niektóre z nich potrafiłam już wykorzystać w praktyce.

Przydały mi się one zwłaszcza wtedy, gdy po ostatniej operacji oczu przez około dwa miesiące poruszałam się w białej mgle, niczego prócz niej wokół nie widząc.

Dowiedziałam się, że medycyna jest bezradna w takich wypadkach, ale moja świadomość bezradna nie była. Wspomagałam się wtedy nagraniami synchronizującymi pracę obu półkul mózgowych, cel miałam jasno sprecyzowany i go osiągnęłam.
Znając zaś już moc umysłu, postanowiłam wiedzę na ten temat udostępnić innym ludziom. Uważam, że powinna być ona rozpowszechniana już w trakcie naszej edukacji.


3.      Może powie pani pokrótce niewtajemniczonym, co przedstawia ta książka?

W pierwszej części tego tomu prezentuję różne rodzaje zjawisk psychofizycznych, tzn. uwarunkowanych stanem naszej  świadomości.
Przedstawiam w niej również wyniki badań naukowych poświęconych tym zjawiskom, które prowadzone były zarówno z wykorzystaniem rygorystycznych procedur badawczych, jak i z użyciem aparatury kontrolno-pomiarowej, a następnie poddawane były rzeczowej analizie z użyciem narzędzi matematycznych wykluczających nadinterpretację uzyskiwanych wyników.

To one wykazały, że postrzeganie pozazmysłowe jest fundamentalną funkcją życiową organizmów, a nie chorobliwym urojeniem. Wszystkie organizmy wykorzystują ją w realizacji swych procesów życiowych, to ona umożliwiła organizmom wykształcenie narządów zmysłów, a my w takim stopniu z niej możemy świadomie korzystać, na ile pozwolą nam na to nasze przekonania, ponieważ światopoglądowa indoktrynacja skutecznie odcięła wielu nas od tego potencjału.

W drugiej części książki skupiłam się na uwarunkowaniach sprzyjających uczeniu się i późniejszemu wykorzystaniu tych umiejętności, opierając się i w tym wypadku na pozyskanej już wiedzy.

4.      Co się dzieje z nami po śmierci według pani założeń?

Nie muszę niczego zakładać, ponieważ i w tym zakresie dysponujemy już całym szeregiem badań prowadzonych różnymi technikami badawczymi, zarówno konwencjonalnymi, jak i niekonwencjonalnymi, które dają nam już całkiem przekonujący obraz sytuacji. Wracamy do rzeczywistości równoległej, z której wyłonił się nasz kosmos.

To stamtąd przybyliśmy na Ziemię, zasiedlając ciało mającego się narodzić się dziecka.

Badania ujawniły, że na tym poziomie rzeczywistości ludzka cywilizacja wytworzyła cały szereg obszarów, które służą naszej ewolucji.

Po śmierci ciała trafimy zaś do takiego obszaru, do którego mentalnie przynależymy, gdyż z mim rezonujemy.
Może to być obszar gromadzący istoty o jakichś patologicznych odchyleniach psychicznych, gdzie każdy zamieszkujący takie „piekło” może być na przemian istotą krzywdzącą lub ofiarą, na sobie odczuwając skutki własnych preferencji.

Może to być obszar „jałowego nieba”, gdzie nuda i poczucie braku celu skłania w końcu mieszkańców do opuszczenia tego rodzaju „raju”, a może to być również obszar dowolnej aktywnej działalności, gdzie w atmosferze miłości będziemy kontynuować rozwój w warunkach daleko bardziej nam sprzyjających niż w obrębie ziemskich społeczności.

5.      Za jaką koncepcją pochodzenia UFO pani się opowiada?

Nie zajmuję się tą tematyką, ale moim zdaniem każda z wysuwanych koncepcji jest możliwa.
Mogą to być wizyty obcych cywilizacji, mogą to być efekty realizowanych podróży w czasie czy przestrzeni, a także mogą to być nieznane nam osiągnięcia techniczne wykorzystywane tu i teraz.
Na potwierdzenia każdej z tych ewentualności natknęłam się podczas swoich prac nad rozwiązaniem zagadki świadomości i za każdym razem zwróciłam na to uwagę w opisywanych przeze mnie badaniach. Podam przykłady.

Regresje hipnotyczne ujawniły, że wiele traumatycznych przeżyć, które rzutują na dalsze życie człowieka, wiąże się z narzuconymi siłą kontaktami z przedstawicielami obcych cywilizacji.

Oprócz przeżywanej traumy skutkują one jednak również takimi zmianami w psychice, które można porównać ze zmianami obserwowanymi po przeżyciu doświadczenia bliskości śmierci, tzn. zmianą stosunku do innych ludzi, innych istot żywych oraz poczuciem jedności z całością istnienia.

Transkomunikacja natomiast ujawniła nam możliwość bezpośredniego zetknięcia się ze sobą ludzi żyjących w odległych okresach czasu.

Z kolei badania prowadzone przez entomologa Wiktora Grebiennikowa udowodniły, że jego lewitującą platformę charakteryzowały dokładnie takie właściwości, które obserwujemy podczas spotkań UFO, a to oznacza, że uzyskanie pojazdów o tak zdumiewających parametrach lotu jest w pełni możliwe.


6.      Których badaczy, publicystów tematyki nieznanego pani najbardziej sobie ceni?


 Nie wartościuję ani ludzi, ani pozyskiwanej przez nich wiedzy. Każda informacja może się okazać przydatna, jeśli nie dziś, to jutro.

Ważne jest jedynie to, aby każda z uzyskanych informacji była wielokrotnie weryfikowana, a równocześnie była kompatybilna z innymi, które już zostały zweryfikowane. Wszechświat, podobnie jak i wiedza o nim, muszą bowiem stanowić razem spójną całość.


7.      Co sądzi pani o realnym istnieniu istot znanych bardziej z legend i baśni niż z rzeczywistości, takich jak skrzaty, elfy, krasnoludki itp.?


Nigdy się z nimi nie zetknęłam, ale czytałam relacje opisujące takie zdarzenia. Elizabeth Kübler-Ross zrobiła polaroidem zdjęcie kwiatu, a na fotografii ujrzała półprzezroczystą małą istotkę.

O tego rodzaju istotach wspominały też osoby, które poddawane były regresji do okresów między inkarnacyjnych.
Być może te istoty są realne. Co my możemy wiedzieć o rzeczywistości, skoro zaobserwować jesteśmy w stanie jedynie to, co potrafią zarejestrować nasze zmysły?


8.      Czym są wymiary równoległe? Czy są możliwe podróże między nimi?


Wymiary równolegle to ta część rzeczywistości, która jest ukryta przed naszym zmysłowym postrzeganiem.

Wiele na to wskazuje, że podróże między nimi są możliwe. Nie musi to być nawet spektakularna podróż w te równolegle wymiary i powrót stamtąd, choć tego rodzaju doznań doświadczamy np. w stanie śmierci klinicznej.

Każda innowacja, odkrycie naukowe czy pomysł dzieła artystycznego też jest wynikiem takiego bezpośredniego kontaktu. Reszta to już tylko warsztatowa obróbka.

9.      Nad czym pani obecnie pracuje?


Stale nad tym samym. Wciąż ukazują się interesujące publikacje, które warto przeczytać i przeanalizować, a jeśli wnoszą coś nowego, trzeba to dodać do tego, co już napisałam.


10.  Może chciałaby pani poruszyć jakąś kwestię, która wydaje się pani dość istotna?


Takich kwestii jest wiele i wszystkie łączą się ściśle z zagadnieniami, które opisywałam w swoich książkach.
Większość z nich to kwestie światopoglądowe, które nie tylko poważnie nas ograniczają, ale również krzywdzą.
Nie znamy tej rzeczywistości, w której żyjemy, a nasza o niej „wiedza” bazuje na wielu mitach.

Zarówno religie jak i nauka okopały się w swoich dogmatach, tworząc głębokie podziały między ludźmi, a te skutkują konfliktami, które niejednokrotnie przekształcają się w prześladowania i krwawe porachunki.

Fałszywe przekonania lansowane przez naukę uczyniły z nas rywali stale walczących miedzy sobą o większy kawałek wspólnego tortu, zamiast zwracać uwagę na pożytki współpracy, które możemy zaobserwować wszędzie w świecie organizmów żywych.

Wszystkie te bolączki poruszam w ostatnim tomie tetralogii, który znajduje się już u wydawcy, wskazując równocześnie możliwości ich rozwiązania w oparciu o wiedzę, którą udostępniły nam nauki przyrodnicze, a więc także i psychotronika. Możemy zmienić nasze życie, ale niezbędna do tego jest nie tylko wiedza.
Musimy jeszcze nauczyć się z niej korzystać. 

Rozmawiał Piotr Gadaj

http://wtajemniczeni-pg.blogspot.fr/2017/10/wywiad-z-dr-danuta-rutkowska-adamska.html
34  WSPÓŁCZESNOŚĆ / Mistyka oraz przekazy obecne / Odp: TWORZENIE MYŚLĄ...... : Październik 10, 2017, 10:22:27


cd.. PRAWDA CZY ILUZJA....

   

ZAWSZE JESTEŚMY ENERGIAMI.. LUDŹMI TYLKO CZASOWO....

 Dla kogo jest iluzją dla kogo nie jest?

Biorąc pod uwagę ,że wszystko rozgrywa się wewnątrz nas w świecie naszych myśli i uczuć .. istnieje TYLKO , TO ,CO SAMI WYKREUJEMY W SWOIM WNĘTRZU .. I TYLKO ,TO WYŚWIETLAMY W NASZYM ŚWIECIE JAKO HOLOGRAM 3D ,4D,ALBO 5D …

A, zatem wszystko zależy od możliwości energetycznych danej osoby… realnie to co tworzymy .. materializujemy i dematerializujemy  jest iluzją.
 
Ale…. w parametrach naszej rzeczywistości III wymiaru dla odbioru naszych 5 zmysłów to nie jest iluzja , tylko real.

Tworzenie tego realu , to oddzielny temat , wcale nie skomplikowany w wytłumaczeniu, bo w grę naszej rzeczywistości wchodzi rzecz najważniejsza częstotliwość drgań materii. 
Jej zagęszczenie które nasze zmysły odbierają jako jej stany.. gazowy, ciekły , stały.
W innych wymiarach również są takie stany, ale oparte na innych częstotliwościach drgań i na innych odbiorach zmysłami ich mieszkańców.

Każdy świat materialny dysponuje własnymi zasadami, które dla tego  świata są PRAWDĄ , dla świata  duchowego są iluzją tworzoną przez świadomość dla celów poznawczych.

Jednak  dla świata materialnego jest to jego  REAL, materialne zasady istnienia , które można przekraczać w każdym wymiarze, jednak TRZEBA OSIĄGNĄĆ MOC WŁADANIA MATERIĄ…

BO , TAK NAPRAWDĘ WSZYSTKIEGO DOKONUJE SIĘ SIŁĄ MYŚLI…. i stwarza i dematerializuje .. jednak najpierw trzeba osiągnąć wewnętrzną moc by móc tego dokonywać.

Żeby mogły powstawać światy musiał być KTOŚ… albo KTOSIE , którzy nie tylko mają takie piękne myśli ale i MOC materializacji i dematerializacji swoich kreacji.

Dodam tylko ,że nie jest to żaden Bóg religijny i nie są to aktorzy z Wingmakers, mam nadzieję ,że niebawem LUDZIE poznają te Eminencje, bo już czas ,żeby poznali prawdę o Ziemi, Kosmosie i powodach swojego życia w światach materialnych.

Człowiek … jedno istnienie, jedno wcielenie , jedna Iskra życia… piękna historia nadziei, wiary, miłości .. ale i cierpienie ,oczekiwanie .. wyciąganie rak ku wiedzy…

Człowiek w całokształcie rozwoju SWOJEJ NIEWCIELONEJ ENERGII naprawdę drobny epizod .. bo żyć takich doświadczała ONA setki tysięcy w różnych miejscach kosmosu.

Człowiek po śmierci swojego ciała fizycznego jako zakończony etap doświadczeń ( miniaturowy dysk z zapisaną wiedzą minionego życia) powinien wrócić do DOMU .. czyli swojej Energii nie wcielającej się.
Jednak tak się nie działo w naszym III wymiarze . Niewielu osobom udawało się przeżyć tak swoje życia, by zgromadzić wystarczająco dużo energii do wydostania się ponad ramy tego wymiaru.

Kolejne Iskry życia/ dusze wydzielane z nie wcielającej się Energii .. ludzkie życia powracały na Ziemię z nadzieją iż tym razem im się uda..
 I tak dzieje się aż do teraz w obrębie III wymiaru, którego energetyczną matrycą jest ASTRAL .. a , matrycą energetyczną dla wszystkich dusz tego wymiaru są ich ciała astralne.

Ono jest jak forma niższego rzędu, która, po zakończonym etapie doświadczeń razem ze wszystkim duszami biorącymi w nich udział powinna powróć do swojej matrycy duchowej , która nigdy się nie wciela.

Każdy CZŁOWIEK DUCHOWY .. KAŻDA SAMOŚWIADOMOŚĆ MA SWOJĄ MATRYCĘ NIŻSZEGO I WYŻSZEGO RZĘDU… PO KAŻDYM ZAKOŃCZONYM PROCESIE ROZWOJOWYM WSZYSTKIE WCIELENIA / DUSZE WRACAJĄ DO NIEJ.. SCALAJĄ SIĘ Z NIĄ, TWORZĄC JEJ WYŻSZĄ FORMĘ ENERGETYCZNĄ.

A,zatem co w tym układzie jest realem ,a co iluzją…

Czym większe oddalenie od pierwotnego wzorca , tym mniejsza moc i wiedza.. tym niższa wibracja , bardziej twarda, zimna materia.

Dla każdej przestrzeni inne są parametry jej prawdy inne jej iluzji , pomimo że odbiorcą informacji jest zawsze TA SAMA ENERGIA ,a czytnikami cały czas jest 5 zmysłów, to możliwości zrozumienia cały czas zależne są od poziomu świadomości żyjących tam LUDZI.

Czy zatem będąc tylko JEDNORAZOWYMI ISKRAMI ŻYCIA WYDZIELONYMI Z NASZEJ NIE WCIELAJĄCEJ SIĘ ENERGII JESTEŚMY ILUZJĄ ISTNIENIA….

NIE JESTEŚMY NAJPIĘKNIEJSZYM DZIEŁEM KREACJI MYŚLI I UCZUĆ… NIEWCIELONEJ ENERGII.. JESTEŚMY JEJ DZIECKIEM….

LUDŹMI I AŻ LUDŹMI…. ALE RÓWNOCZEŚNIE JESTEŚMY WIECZNYMI DUCHOWYMI WĘDROWCAMI.. KTÓRZY PISZĄ NIESKOŃCZONĄ HISTORIĘ ISTNIENIA DUCHA... NA DRODZE POZNAWANIA SIEBIE...

Kiara.
35  WSPÓŁCZESNOŚĆ / Mistyka oraz przekazy obecne / Odp: TWORZENIE MYŚLĄ...... : Październik 10, 2017, 09:40:07


Ponownie doszło do dyskusji czy fizyczne życie jest PRAWDĄ czy ILUZJĄ?



ZAWSZE JESTEŚMY ENERGIAMI.... LUDŹMI TYLKO CZASOWO....

W układzie istnienia jest Energia osobowościowa, samoświadomość, indywidualność duchowa, którą jest KAŻDY Z NAS, kto jest wcieloną DUSZĄ w materialne ciało.
Każdy  CZŁOWIEK DUCHOWY, TO NIEPOWTARZALNA INDYWIDUALNOŚĆ...przepiękny akt wiecznego istnienia.
tak naprawdę  ZAWSZE JESTEŚMY ENERGIAMI , które poznają siebie poprzez doświadczanie kontaktu z materią i w tym układzie z innymi wcielonymi Energiami. MY tak wybraliśmy, ale nie wszystkie Energie w Zaświatach dokonały wyboru wcieleń w materię. Są też takie, (jest ich bardzo dużo) ktorych istnienie opiera się wyłącznie na myślowych kreacjach, ONE nigdy się nie wcielają .
A zatem układ energetyczny  wcielających się Energii to:

1. Przeolbrzymia Energia osobowościowa, która zależnie od przestrzeni doświadczeń /materialnego świata wydziela z siebie część energii , tworząc z niej   matrycę  energetyczną o niższym dużo potencjale energetycznym , dostosowana do wibracji przestrzeni doświadczeń.Z takiej matrycy wydzielają się ISKRY ŻYCIA , DUSZE .. wcielające się w LUDZKĄ MATERIĘ... sa to kolejne inkarnacje matrycy duchowej .. a nie inkarnacje kiedyś żyjącego CZŁOWIEKA.

W naszym TERAZ  jest to MATRYCA ASTRALNA ... forma energetyczna i DOM POWROTU LUDZKICH DUSZ PO ZAKOŃCZENIU WCIELEŃ NA ZIEMI.

Wcielenia.. czyli narodziny LUDZI  mają cel poznawczo rozwojowy w granicach każdego wymiaru w którym istnieją, TO JEST ICH REAL. Każda Dusza/CZŁOWIEK ma swój plan przed urodzeniowy, który tworzy jego los i przeznaczenie. Ta wiedza  jest WYBOREM  NIEWCIELONEGO DUCHA..KTÓRY POWOŁUJE DO ISTNIENIA KAŻDE LUDZKIE ŻYCIE ZE SWOJEJ ENERGII DUCHOWEJ O NIŻSZEJ WIBRACJI.

TAK NAPRAWDĘ NIEWCIELONY DUCH ZAŚWIATOWY, JEGO NIŻSZA FORMA .. MATRYCA ASTRALNA I WCIELONA DUSZA W CZŁOWIEKA .. TO JEDNO I TO SAMO... różnica między nimi polega JEDYNIE  na poziomie mocy  i wibracji, a tym samym na świetlistości.

A ZATEM  PRZEZNACZENIE LOS I..... czym są?

1.PRZEZNACZENIE .. TO PLAN PRZED URODZENIOWY WYBRANY PRZEZ NIE WCIELONĄ ENERGIĘ.

2.LOS.. TO ZDARZENIA W TYM PLANIE, KTÓRE CZŁOWIEK MOŻE ZMIENIAĆ, GDY UZNA SWOJE LUDZKIE DECYZJE ISTOTNIEJSZE NIŻ WOLĘ SWOJEJ NIE WCIELONEJ ENERGI.
Ponieważ CZŁOWIEK został obdarowany wolną wolą ma prawo podejmować osobiste decyzje nawet gdy nie są one zgodne z wolą i planem jego nie wcielonej Energii/ Ducha Zaświatowego. Ona/ Energia  musi zaakceptować wolę CZŁOWIEKA pomimo,że będzie to fiasko Jej planu i celu danego wcielenia.


 Bywa również, teraz coraz częściej,że świadomość LUDZI ich Dusz przekracza granice tylko LUDZKIEGO  zrozumienia celu życia.  CZŁOWIEK  wyraża zgodę na trudniejszą wersję swojego losu ... podejmuje się pełnego zrealizowania planu przed urodzeniowego wybranego przez niewcielającą się Energię Zaświatową.

My znamy takie decyzje pod nazwą " UKRZYŻOWANIE"  jest to połączeniem woli  Energii duchowej z wolą wcielonej  Duszy w miejscu czakry SERCA..  w ten sposób łączy się DUCH z materią  przez LUDZKIE  ciało.
Od zaistnienia takiego momentu CZŁOWIEK swoim życiem  realizuje plan Zaświatów , ma z własnego wyboru trudniejszy LOS , ale  o wiele większą moc kreacji od innych LUDZI i dużo większy dostęp do wiedzy duchowej poprzez bezpośredni kontakt ze swoją niewcieloną Energią... Tak  powstaje JEDNIA DUCHOWO MATERIALNA , która w pełni realizuje plan DUCHA z najwyższych wymiarów istnienia.

Bywa również tak,że  Energie duchowe z bardzo niskich poziomów wibracyjnych podstępnie, lub przemocą z własnej woli ,lub woli CZŁOWIEKA przejmują LUDZI , podporządkowują ich sobie różnymi układami i przez nich realizują swoje plany.
Taki układ nazywa się przejęciem lub opętaniem .. dla CZŁOWIEKA  zawsze kończy się negatywnie.

Ale bywa również tak,że  na Ziemi wcielają się  przedstawiciele z nisko wibrujących przestrzeni .. miewają różne cele , jedni rozwojowe inni destrukcyjne Nie zawsze LUDZIE  dokonujący złych czynów sa ich przedstawicielami... czasami takie doświadczenia potrzebne sa Energii jako wiedza... to jest akceptowane, brak akceptacji ma zatracenie się w złych czynach.

Bywa jednak również tak... że na Ziemi wcielają się wysoko wibrujące Energie, by podnieść energetykę Ziemi , otworzyć nowe  możliwości i  przekazać wiedzę , która pomoże LUDZIOM w podejmowaniu decyzji ewolucyjnych.
Tak dzieje się zawsze w czasach w ktorych może,albo musi nastąpić skok ewolucyjny na Ziemi.

Tak wygląda układ energetyczny przed wcieleniowy i wcieleniowy.. plan materialnego życia jest dla wcielonej Duszy .. Energi o niższej wibracji polem doświadczalnym, szkołą . Jej kolejne życia , to zarówno lekcje jak i klasy w tej szkole.

A zatem co jest prawdą , a co iluzją.... tak naprawdę PRAWDĄ SĄ NASZE WSZYSTKIE ODCZUCIA i UCZUCIA , ICH SKALA , ICH MOC ,ICH ZAKRES ..
NASZE ODCZUCIA ODBIERANE PRZEZ 5 ZMYSŁÓW SĄ JEDYNĄ PRAWDĄ , KTÓRĄ ZABIERAMY ZE SOBĄ PO OPUSZCZENIU MATERIALNEGO CIAŁA.

ZAWSZE ZABIERAMY UCZUCIE MIŁOŚCI.. NIGDY NIE ZABIERAMY STRACHU, NIENAWIŚCI I CIERPIENIA NA DRUGA STRONĘ.... WSZYSTKIE UCZUCIA NEGATYWNE POZOSTAJĄ W PRZESTRZENI MATERIALNEJ..

Energia duchowa/ dusza .. KAŻDA  opuszczając ciało fizyczne zabiera ze sobą TYLKO MIŁOŚĆ JAKOM UDAŁO JEJ SIĘ ROZPALIĆ W SOBIE.. I NIC WIĘCEJ. 

Zatem skąd biorą się piękne pozytywne uczucia do jednych ,obojętność i negatywne uczucia  do drugich?

Gdy rozpali się miłość w sercu CZŁOWIEKA DO CZŁOWIEKA.... ONA NIGDY NIE GINIE.. W TRAKCIE SPOTKANIA BUDZI SIĘ JEJ MOC TAKA JAKĄ STWORZYLIŚMY W SOBIE. Aspekt obojętności, lub negatywu , to zwyczajnie brak uczuć , a nawet lek przed nimi,  ich barwa , jasnością i mocą... bo nie wszyscy żyjący na Ziemi  jako LUDZIE  pochodzimy z przestrzeni w których wysoka wibracja miłości jest najcenniejszą wartością.

A co jest iluzją.... to zależy przez jaki pryzmat i parametry weryfikujemy informację i KTO .. z jakiej przestrzeni to weryfikuje.

Kiara.
36  WSPÓŁCZESNOŚĆ / Mistyka oraz przekazy obecne / Odp: RELIGIE SWIATA.... : Październik 08, 2017, 09:24:29


To jest przykład jak religie wykorzystują pradawną wiedzę związku kosmosu ze światem fizycznym.. tworząc w oparciu o nią swoje święta ale już z innym uzasadnieniem ich znaczenia.

Jak wielki wpływ na wzorce życia biologicznego ma GWIAZDOZBIÓR ŁABĘDZIA ( oś pierwotnego ustawienia  WIELKIEJ PIRAMIDY W GIZIE WYZNACZA POŁĄCZENIE Z GWIAZDOZBIOREM ŁABĘDZIA, przesunięcie sarkofagu w komorze króla.. nie zmieniło tego wpisu. ), pomimo,że nastąpiło przesunięcie osi magnetycznej ziemi i usiłowano połączyć oś piramidy z GWIAZDOZBIOREM ORIONA.
Jednak kod genetyczny biologicznych stworzeń na Ziemi nadal jest aktywny w oparciu o GWIAZDOZBIÓR ŁABĘDZIA!

DOTYCZY TO ZARÓWNO ZWIERZĄT JAK I LUDZI... BOCIAN OCZYWIŚCIE JEST SYMBOLEM RODOWYM .. SYMBOLEM ZACHODZĄCYCH ZMIAN W TRAKCIE ROCZNEGO CYKLU ŻYCIA.

Kiara






PRZYKŁADY ŚWIĄT

2 lutego Matki Boskiej Gromnicznej, jest to czas kiedy Ziemia znajduje się na tle gwiazdozbioru Łabędzia( bogini Łady) i Cefeusza ( asteryzmu Pantery ), skąd płynie w kierunku Ziemi najsilniejsza fala grawitacyjna niosąca „miony”, czyli imiona – cząstki elementarne pobudzające nowe życie. W tym czasie u naszego bociana, a raczej bocianicy zawiązują się zalążki przyszłych jaj, także wśród samic wszystkich ptaków półkuli północnej.

W tradycji Słowiańskiej wtedy zima spotyka się z wiosna i oddawana jest cześć wszystkim bogom uosabianym w gwiazdozbiorach.

9 marca Święto Jaskółki związane z gwiazdozbiorem Ryb, który w tradycji Słowiańskiej nazywał się gw. Jaskółki, lub Jaskółczym Ogonem ( jest to wiązanie bali drewnianych).W czasie tego święta wzywano do powrotu z Nawii, czy też wyraju ptaków, które odleciały ubiegłego roku.

19 marca dzień św. Józefa ojca Jezusa , jest to czas kiedy przylatują samce bocianów, czyli ojcowie. Obecnie św. Józefa przeniesiono na 1 maja.

19-20 marca, w tradycji Słowiańskiej na Ziemię powracają dusze zmarłych.

21 marca, czyli równonoc Jare Święto, w tym czasie Ziemia przekracza Równik Niebieski, zaś Słońce wchodzi w znak Barana , który w tradycji Słowiańskiej nazywał sie gwiazdozbiorem Rolnika , Siewcy, czy też Piasta Oracza, jest to czas rozpoczęcia prac polowych. Święto to nosiło również nazwę Wielkidzień.

25 marca, jest dniem  kiedy przylatują samice bocianów, a w obrządku chrześcijańskim jest to Dzień Zwiastowania , kiedy to Anioł Pański zwiastował Pannie Maryii, ponieważ za 9 miesięcy będzie Boże Narodzenie.

W tym czasie w tradycji Słowiańskiej obchodzono święto Wiosny, gdyż zostały spełnione wszystkie warunki.

22 kwietnia, dzień prawdziwej Wielkanocy, ponieważ w tym czasie samica bociana rozpoczyna znoszenie jaj pod przyszły wyląg, w tym czasie niosą jaja inne ptaki. Stąd w tradycji pojawiają się jaja w postaci pisanek i kraszanek, zaś gospodynie nasadzają kwoki. W tym czasie Ziemia znajduje się poniżej równika niebieskiego na tle gwiazdozbiory Feniksa, dając mu szansę na odrodzenie.

Czas znoszenia jaj przez bocianicę jest w tradycji Słowiańskiej dniem Wielkiej Mokoszy – Matki, bo gwiazdozbiór Łabędzia jest już wysoko na Niebiosach.

W chrześcijaństwie aby zamotać sprawę w celu ustalenia daty Wielkanocy włączono kalendarz księżycowy, z wyraźnym zaleceniem, że musi to być po pierwszej pełni , po równonocy.

26-27 maja, w tradycji Słowiańskiej jest to święto Rodnej Pani, w tym to czasie wylęgają sie młode bocianięta, czas ten to również Zielone Świątki, zaś w tradycji chrześcijańskiej to święto zesłania Ducha Świętego.

Do czasów obecnych w tym rytmie obchodzimy dzień Matki, czyli 26 maja,   ponieważ miesiąc maj jest miesiącem wylęgu wszystkich ptaków i jego nazwa pochodzi od słowiańskiego słowa Majka, co oznacza Matkę.

1 czerwca,  czyli Dzień Dziecka jest świętem zwyczajowym, jednak upływające 7-8 dni od momentu wylęgu małego bocianiątka zachowało się w obrządkach niektórych religii jako chrzest, czy obrzezanie.

21-29 czerwca, Święta Bożego Ciała wraz z tzw. oktawą Bożego Ciała, jest to ośmiodniowe święto, którego nazwa wzięta jest od jednej z gwiazd gwiazdozbioru Łabędzia ( P Cygni), o nazwie Boże Ciało. Czas tych świąt obejmuje połączenie górowania Słońca, które ma miejsce w dniu 21 czerwca do czasu górowania gwiazdozbioru Łabędzia, co z kolei ma miejsce 29 czerwca . Apogeum świąt to 24 czerwca, czyli Słowiańskie Święto Kupały, kiedy to Słońce wraz z gwiazdozbiorem Łabędzia są najwyżej. Możemy przyjąć, że osiem dni tego święta to odnowienie ośmiu ciał subtelnych człowieka.

Następujące po oktawie Bożego Ciała święta Serca Jezusowego w dniu 30 czerwca, to święto kiedy dokładnie góruje gwiazda centralna gwiazdozbioru Łabędzia o nazwie Sadr, czyli Serce.

22 lipca nasze młode bociany stają się samodzielne i opuszczają gniazdo, jest to czas kiedy Słońce opuszcza znak Raka, który poświecony jest Domowi Rodzinnemu  i przechodzi do znaku Lwa.

15- 28  sierpnia, to czas odlotu bocianów. W dniu 15 sierpnia obchodzone jest święto Wniebowzięcia NMP, czy też Matki Boskiej Zielnej,  jest to czas kiedy Słońce ze znaku Lwa przechodzi do znaku Panny, co ma miejsce 22-23 sierpnia.

W zagarnięciu rządu na duszami wic polega na tym, że w każdym ze świąt musi być zawarty jakiś element związany z Niebiosami, także czas świąteczny musi być zbliżony do rzeczywistego zachodzenia określonego zjawiska astronomicznego. Także przebieg obrzędu musi być w swojej formie zbliżony do obrzędu jaki był przeprowadzany w Obrządku Słowiańskim, wówczas nasza pamięć genetyczna nie sprzeciwia się i przyjmuje takie działanie za dobrą monetę. Takie zwodzenie odbywa sie od roku 322 i w przemyślany sposób trwa do dnia dzisiejszego.

Znamiennym jest, że Inkowie swoje najważniejsze dziewięciodniowe święto o nazwie INTI RAYMI obchodzili w tym samym czasie co Słowianie czyli w naszym czerwcu,, mimo tego że w tym czasie na półkuli południowej mamy do czynienia z dołowaniem Słońca.

Na koniec dwie ciekawostki:

Bociany na żerowiskach w Afryce przebywają 2 miesiące, które w zasadniczym czasie pokrywają się z czasem, kiedy gwiazdozbiór Łabędzia jest niewidoczny na naszej szerokości geograficznej.

Drogę przelotu mają zakodowaną w genach: przeprowadzono eksperyment polegający na zamianie jaj w gniazdach par z populacji zachodniej i wschodniej. Rodzice z zachodu wychowywali pisklęta pary wschodniej i na odwrót. Podczas migracji jesiennej okazało się, że pisklęta wybrały drogę „na krzyż” to znaczy poleciały tą samą trasą co ich biologiczni rodzice, a nie ci przybrani.

Tadeusz Pruss Mroziński

Trzebnicea 11.09.2017r
37  Dyskusje / Komentarze / Odp: WIEŻA AIFFLA..... Wieża Eiffla : Październik 01, 2017, 15:28:10




ZMIANA KIERUNKÓW DZIAŁANIA ENERGII W PRZESTRZENI......



To był długi, wytrwały i niezmiernie wymagający czas mojej 12 letniej pracy energetycznej z Wieżą Eiffla.. Uśmiech

Rozpoczął się 12 lat temu 13. września 2005.ten etap zakończył się 27. września 2017. uffff ..
kiedyś myślałam ,że moich 60 wizyt na Wieży to dużo... okazało się iż potrzeba było ich 70.

Jadro Ziemi w naszym III wymiarze miało zaburzoną energetykę, dominowała w nim energia o barwie ciemno niebieskiej, do uzyskania harmonii niezbędna byla energia o przepięknej różowej barwie .

Przebyła ONA bardzo długą drogę z niezmiernie odległych rejonów kosmosu, w 2005. byla już w bliskości Ziemi.

Należało ją TYLKO przeprowadzić do Ziemi... WSZYSTKICH ZMIAN które dotyczą LUDZI i Ziemi na Ziemi MUSI dokonać CZŁOWIEK... taka jest zasada.

Ktoś musiał się podjąć tej pracy.. ktoś ją wykonał.. ostatnia "kropla " różowej energii dopełniła całości 27. września.

Jakie ma to znaczenie dla nas i co powoduje.... pola energetycznych działań zostały przywrócone wedle pierwotnego wzorca, co spowodowało przestawienie kierunku wektora działań o 180 stopni.

Jednym słowem nastąpiło przebiegunowanie matrycy wzorca życia dla Ziemi... dokonuje się zmiana systemu wartości, etycznych zasad istnienia , co przekłada się na zmianę kierunku z destrukcji na ewolucję.

Wygaszane są definitywnie WSZYSTKIE DAWNE WZORCE .. następuje rozdzielenie energetycznych przestrzeni życia.

Podobieństwa będą się coraz szybciej przyciągały , tworząc swoje zbiory z bezkolizyjną możliwością doświadczania zdarzeń , sytuacji .. uznawanych za swoje dobro.

Podstępne wymuszanie sposobu myślenia , przymusowe przewartościowanie zasad życia , oraz wszelakie oszustwa ideologiczne przestaną działać jako prawa nakazowe.

Dla dobra WSZYSTKICH LUDZI ZOSTANIE ODSUNIĘTE KAŻDE OSZUSTWO IDEOLOGICZNE.... KAŻDY CZŁOWIEK BOWIEM MA PRAWO DOKONAĆ WYBORU ZASAD SWOJEGO ŻYCIA W OPARCIU O PRAWDĘ, CAŁĄ PRAWDĘ BEZ ZEWNĘTRZNYCH PRZYMUSÓW.

Pomimo iż wydaje się to mało realne.. stanie się TO .. szybko, bowiem MOC SPRAWCZA , którą globalnie używał dotychczasowy system władzy zmieniła swój potencjał i kierunek działania... to coś takiego jak obrócenie magnesów.. nie ma już odpychania jest przyciąganie.

Jednym słowem .. i znowu nam się udało.... idziemy w stronę DOBRA... DOBRA , które jest wartością Najwyższego Wzorca Istnienia STWÓRCY WSZECHRZECZY.

Teraz Wieża Eiffla spełnia pełną rolę komunikacyjną między naszym polem morfogenetycznym ,a jądrem Ziemi , cyklicznie płynie przez nią energia uaktywniająca komunikacyjne sekwencje w naszym DNA, ONA jest współczesną Wieżą Babel .

 Wyobrazicie sobie ,że jest , to jedyna budowla na Ziemi,jedyna techniczna konstrukcja , która jest w stanie wytrzymać moc płynącej przez nią energii!.

Ja sobie nie zdawałam sprawy do czego były mi potrzebne moje gabaryty... chodziło o ilość wody we mnie , o jej specjalny skład chemiczny, który pozwolił mi wytrzymać ten potencjał energetyczny przez 1,5/ 2 h. a i tak wracałam do domu "na czworaka"... ufff.. teraz już nie potrzebuję tych nadzwyczajnych parametrów.

Kiara.



38  WSPÓŁCZESNOŚĆ / Mistyka oraz przekazy obecne / Odp: ABORYGENI I KRYSZTAŁY KWARCU........ : Wrzesień 28, 2017, 23:52:47


KRYSZTAŁY I SZYSZYNKA.....

......"Naukowcom udało się już zlokalizować segment komórek położonych wysoko w tylnej części przewodów nosowych, które zawierają kryształy czułe na ziemskie pole magnetyczne.

Położona w pobliżu szyszynka, , nie tylko rejestruje dzienne fluktuacje pola geomagnetycznego, ale wykorzystuje także zmiany w promieniowaniu słonecznym do regulowania wydzielania swoich najważniejszych hormonów mózgowych, takich jak melatonina, serotonina i dopamina, które rządzą stanami świadomości.

Zawarte w komórkach i gruczołach krystaliczne substancje dostrajają się do subtelnych oscylacji pola geomagnetycznego i być może do biomagnetycznych pól otaczających wszystkie żywe organizmy...."

******

Jednym słowem SZYSZYNKA REAGUJE NA MOC POLA MAGNETYCZNEGO ZIEMI.... i ŚWIATŁO SŁOŃCA ( naukowcy wiedzą o tym doskonale) gdy zestroi się z jego wysoką wibracją REZONANS SHUMANA , wówczas otwierają się w niej WROTA MIEDZY WYMIAROWE.... następuje EWOLUCJA GATUNKU!

Żeby do tego nie dopuścić ,zakulisowa "elita" władzy.... zrobiła WSZYSTKO co mogła by zniszczyć w LUDZIACH ten maleńki, a tak istotny organ.. SZYSZYNKĘ.... i odciąć nas od naturalnego promieniowania SŁOŃCA rozpylając nad Ziemią i jonosferze blokujące promienie słoneczne substancje!

Na nasze szczęście u wystarczającej ilości LUDZI SZYSZYNKA jest w bardzo dobrym stanie!
nasz proces ewolucji nie został zatrzymany.. nasza świadomość wzrasta.

Kiara.
39  WSPÓŁCZESNOŚĆ / Mistyka oraz przekazy obecne / Odp: SÓL I JEJ WLASCIWOSCI. : Wrzesień 21, 2017, 16:43:26
cd.




Inne źródło, zwiastun ZOŻ (ros. – ЗОЖ – здоровый образ жизни nr 17, 2000 r.; pol. – zdrowy obraz życia) podaje, że do przygotowania roztworu hipertonicznego nie nadaje się woda źródlana, artezyjska, morska, a zwłaszcza woda, zawierająca sole jodu, które neutralizują w roztworze sól kuchenną.

Opatrunek z takim roztworem traci swoje właściwości lecznicze, antybakteryjne i wchłaniające. W związku z tym najlepiej jest używać do przygotowania roztworu soli (solanki) wodę destylowaną (z apteki) lub w ostateczności oczyszczoną deszczową lub śniegową.

/ Tu się nie zgadzam, chociaż możliwe jest, że przy użyciu wyżej wspomnianych jakości wody będzie szybszy wynik, ale czasu nigdy nie powinno się tracić. Używajcie czystą wodę, taką, jaka jest.
Sama sól ma działanie oczyszczające, składa się z elementów ognia i wody lub ognia i ziemi (sól czarna, himalajska).
Ja użyłem wody z kranu, bez filtrów, przy zakażeniu krwi po operacji ścięgna Achillesa, a tym samym uratowałem nogę. Uwaga A. Niepieina /

Praktyka zastosowania opatrunków z roztworem soli.

U niektórych pojawią się pytania: gdzie patrzą lekarze, skoro opatrunki z roztworem hipertonicznym soli są tak skuteczne, dlatego ta metoda nie jest stosowana powszechnie?
To bardzo proste – lekarze są w niewoli leczenia farmakologicznego.
Firmy farmaceutyczne oferują coraz to nowe i bardziej kosztowne leki. Niestety, medycyna – to także biznes.
 
Nieszczęście hipertonicznego roztworu soli polega na tym, że jest on zbyt prosty i tani.
Tymczasem życie przekonuje mnie o tym, że takie opatrunki (bandaże, opaski) – to wspaniały środek w walce z wieloma chorobami.

Powiedzmy, przy przeziębieniu i bólach głowy nakładam okrągły opatrunek na czoło i tył głowy na noc. Po godzinie – półtorej katar mija, a do rana zanika i ból głowy.
Przy każdym przeziębieniu stosuję opatrunki przy pierwszych objawach.
A jeśli przegapiłam czas i infekcja zdążyła przeniknąć do gardła i oskrzeli, to robię równocześnie pełen opatrunek (bandaż) na głowę i szyję (z 3-4-ch warstw miękkiego cienkiego płótna) i na plecy (z 2-ch warstw mokrego i 2-ch warstw suchego ręcznika), zwykle na całą noc. Wyleczenie osiąga się po 4-5 zabiegach.
 
Jednocześnie przez cały czas pracuję.

Kilka lat temu zwróciła się do mnie krewna. Jej córka cierpiała na ostre ataki zapalenia pęcherzyka żółciowego. W ciągu tygodnia przykładałam jej bawełniany ręcznik – opatrunek na chorą wątrobę. Ręcznik składałam na 4 warstwy, zamaczałam w roztworze soli i zostawiałam na całą noc.

Opatrunek na wątrobę nakłada się w następujących miejscach: od podstawy piersi lewej do środka linii poprzecznej brzucha i na szerokość – od mostka i białej linii brzucha z przodu do kręgosłupa z tyłu. Bandażuje się mocno jednym szerokim bandażem, mocniej – na brzuchu. Po 10 godzinach opatrunek jest usuwany i na to samo miejsce na pół godziny nakłada się gorącą grzałkę.

Robi się to po to, aby w wyniku głębokiego przegrzania poszerzyć przewód żółciowy w celu swobodnego przepływu do jelit zagęszczonej i odwodnionej masy żółciowej . Grzałka w tym przypadku jest konieczna.

Natomiast gdy chodzi o dziewczynkę, to od chwili tego leczenia minęło wiele lat i na swoją wątrobę ona się nie skarży.
Nie chcę podawać adresów, nazwisk, imion.

Chcecie – wierzcie, chcecie – nie wierzcie, ale 4 -warstwowy opatrunek z bawełnianego ręcznika z roztworem z soli, nałożony na obie piersi na 8-9 godzin na noc, pomógł kobiecie pozbyć w ciągu dwóch tygodni raka piersi.

Moja znajoma za pomocą tamponów, nasączonych roztworem z soli, nałożonych bezpośrednio na szyjkę macicy na 15 godzin, uporała się z rakiem szyjki macicy. Po 2 tygodniach leczenia guz zmniejszył się 2-3 razy, stał się bardziej miękki, a jego wzrost został zatrzymany. Taki stan trwa do chwili obecnej.

Roztwór ze soli można wykorzystywać tylko w opatrunku, w żadnym wypadku nie w kompresie. Stężenie soli w roztworze nie powinno przekraczać 10% i nie spadać poniżej 8%.

Opatrunek z roztworem o wyższym stężeniu może doprowadzić do uszkodzenia naczyń włosowatych w tkankach w miejscu nałożenia opatrunku.

Bardzo ważne jest wybranie tkaniny na opatrunek (bandaż).

Powinna być ona higroskopijna. Czyli łatwa do zamoczenia i bez żadnych pozostałości tłuszczu, maści, spirytusu, jodyny. Niedopuszczalne są one też na skórze, na która nakłada się opatrunek.

Najlepiej jest używać tkaninę lnianą i bawełnianą (ręcznik), wielokrotnie używane i nie raz prane. Ostatecznie można również wykorzystać gazę.
Składa się ona na 8 warstw. Każda inna z podanych tkanin – w 4 warstwy.
Przy nakładaniu opatrunku roztwór powinien być dostatecznie gorący. Wyciskać materiał opatrunkowy należy średnio, aby nie był zbyt suchy i zbyt mokry. Na opatrunek (bandaż) nie należy nic nakładać.

Opatrunek mocuje się bandażem lub leukoplastem – i to wszystko.

Przy różnych chorobach płucnych (przy krwawieniach z płuc w żadnym wypadku nie wolno nakładać!), opatrunek najlepiej umieścić na plecach, ale przy tym trzeba dokładnie wiedzieć, gdzie jest chore miejsce. Klatkę piersiową należy bandażować dość mocno, ale nie ściskając oddechu.

Brzuch należy bandażować możliwie jak najmocniej, ponieważ w ciągu nocy on się uwalnia, opatrunek staje się luźny i przestaje działać. Rano, po zdjęciu opatrunku, tkaninę należy dokładnie przepłukać w ciepłej wodzie.

Żeby opatrunek lepiej przylegał do pleców, na mokre jego warstwy pomiędzy łopatkami umieszczam wałek na kręgosłup i bandażuje go wraz z opatrunkiem.

To mniej więcej wszystko, czym chciałabym podzielić się z czytelnikami. Jeśli macie Państwo problemy i nie potrafiliście je rozwiązać w zakładach opieki zdrowotnej, to spróbujcie Państwo skorzystać z opatrunków z roztworem soli.
Metoda ta wcale nie jest żadną sensacją. Po prostu została zapomniana.

buduvforme.mirtesen.ru

1. Przy bólach głowy, wywołanych procesami zapalnymi, puchlinami, obrzękami mózgu i opon mózgowych (zapalenie opon mózgowo – rdzeniowych, pajęczynówka), chorobami innych narządów, na przykład grypą, posocznicą, durem, nadmiernym przekrwieniem z powodu intensywnej pracy umysłowej i fizycznej, po udarze, a także przy tworach nowotworowych w mózgu, opatrunek z roztworem z soli w postaci czapeczki lub szerokiej taśmy bandaża z 8-10 warstw, nasączonej w 9% roztworze i niezbyt mocno wyciśniętej, wykonuje się na całą głowę (lub wokół niej) i koniecznie bandażuje się na całej powierzchni opatrunku jednym wąskim bandażem.

Na wierzch przymocowuje się suchy, w 2 warstwy, najlepiej bawełniany lub stary opatrunek z gazy. Opatrunek wykonuje się na noc, na 8-9 godzin do wysychania, rano się usuwa, tkaninę opatrunkową dobrze się płucze w ciepłej wodzie, głowę się myje.

Podczas stwardnienia naczyń mózgowych (sklerozy) opatrunek z solą jest przeciwwskazany!

2. Przy katarach, zapaleniu zatoki szczękowej, zapaleniu zatoki czołowej opatrunek wykonuje się w postaci pasa z gazy, złożonej w 6-7 warstw na czoło (przy zapaleniu zatoki czołowej), na nos i policzki z przyłożeniem na skrzydła nosa wacików z waty, przyciskających pas z gazy w tych miejscach.

Pasy te bandażuje się dwoma – trzema zwojami wąskiego bandaża, utrzymuje przez 7-8 godzin i wykorzystuje się aż do wyleczenia.

W dzień usta i nos należy płukać 2-3-krotnie roztworem o słabszym stężeniu: półtorej średniej wielkości łyżeczek od herbaty soli (z czubkiem) na szklankę (250 ml) wody, może być z kranu.


3. Próchnicę zębów także leczy się opatrunkiem z gazy w 8 warstw, nasączonej 10% roztworem soli na całą szczękę z chorym zębem i zabandażowanej 2-3 zwojami wąskiego bandaża dookoła. Nakłada się na całą noc, przebieg leczenia trwa 1-2 tygodnie, po czym chory ząb należy zaplombować.

Próchnicę i parodontozę można również leczyć w inny sposób: po kolacji, przed snem, potrzymać w ustach łyk 10% roztworu soli przez 5-7 minut i wypluć, a następnie do ust nie brać niczego.
 
Przy bólach zębów, nawet pod koronką, procedurę tę można powtórzyć kilkakrotnie. Przy próchnicy z powikłaniem ziarniniaka, a także przy ropniach zębodołowych, na chory ząb, na dziąsło (za policzek) można nakładać szczelny wacik (najlepiej z wiskozy) na grubość palca, zanurzony w 10% roztworze i wyciśnięty prawie do sucha. Tampon trzeba trzymać przez całą noc.

Przy dość dużych ubytkach w zębach można zakładać do nich (igłą, zakrzywionymi nożyczkami) umoczone w roztworze i dobrze wyciśnięte waciki i zastępować je po każdym posiłku.

Czas leczenia opatrunkami (na szczękę) zewnętrznie i tamponami trwa do 2 tygodni, po czym chore zęby należy zaplombować.
4. Anginę, zapalenia krtani, tchawicy, zapalenia ślinianek i tarczycy (wole) dobrze leczy opatrunek z gazy w 6-7 warstw (z szerokiego bandaża), namoczonego w 10% roztworze soli i nałożonego na szyję na całą noc, a przy bólach głowy w postaci takiego samego opatrunku – również na głowę.

Oba te opatrunki (lub jeden wspólny, wydłużony na głowę i szyję) bandażuje się jednym małym wąskim bandażem z gazy. Dolną krawędź opatrunku na szyi (aby się nie zawijał do góry) należy przybandażować do ciała jednym obrotem bandaża pod pachami obu rąk i pleców, a kończy się bandażowanie na szyi, bez ściskania oddechu.

5. Przy zapaleniu płuc, zapaleniu oskrzeli, zapaleniu opłucnej, rozedmie płuc, astmie pochodzenia zakaźnego, nowotworach płuc opatrunki z 10% roztworem soli wykonuje się na całe plecy, obowiązkowo na chorym miejscu, a nawet na całą klatkę piersiową (mężczyźni) z dwóch „waflowych” ręczników, złożonych w dwie warstwy, w poprzek.

Jeden ręcznik moczy się w lekko ogrzanym roztworze soli, lekko wyciska (wyciśnięty roztwór wylewa się do słoika, on się nie psuje), na wilgotny ręcznik nakłada się taki sam suchy w dwóch warstwach i obydwa dość ciasno, bez ściskania oddychania, bandażuje się dwoma dużymi bandażami z gazy.

Górna część pleców, obręcz kończyny górnej bandażuje się na wzór poprzecznej ósemki pod pachy obu rąk, dolna – drugim bandażem wokół dolnej części klatki piersiowej.

Bandażować należy na całej powierzchni ręczników. Czas leczenia stanów zapalnych płuc – 7-10 opatrunków codziennie, przy guzach – 3 tygodnie, jeden z nich – na całą dobę, a pozostałe 14 – opatrunków przez noc. Opatrunki te również trzyma się przez 10 godzin do wyschnięcia.


6. Przy mastopatii (schorzeniach sutka), gruczolakach, nowotworze jednego sutka, opatrunek z 9-10% roztworu jest wykonywany z jednego „waflowego” ręcznika, złożonego w 3-4 warstwy w poprzek, jako pas o szerokości 25 cm, obowiązkowo na obie piersi.
Jeśli jest rana, to nakrywa się ona serwetką z gazy w 2-4 warstwy, która przykrywa się ręcznikiem i wspólnie bandażuje się jednym dużym bandażem z gazy, bez utrudniając oddychania.

Mastopatia i inne procesy zapalne piersi leczy się opatrunkami od jednego do dwóch tygodni, nowotwory – 3 tygodnie (1 tydzień – przez całą dobę, pozostałe – przez całą noc).
Zakłada się je na noc i utrzymuje się przez 9-10 godzin.


7. Przy zapaleniu mięśnia sercowego i błon serca (przy zapaleniu mięśnia sercowego, zapaleniu wsierdzia, zapaleniu osierdzia) w ogrzanym do 70 °C roztworze 9% soli zamacza się (i wyciska się) tylko końce pasa „waflowego” ręcznika, złożonego wzdłuż na 3 warstwy, który jest przerzucany przez lewe ramię i tymi końcami pokrywa się okolice serca z przodu i tyłu (między łopatkami) i końce te bandażuje się jednym szerokim bandażem z gazy wokół klatki piersiowej.

Opatrunek ten wykonywany jest na noc co drugą dobę, w ciągu 2 tygodni.

Chorobę wieńcową, chorobę niedokrwienną serca, choroby zastawek serca opatrunki ze solą nie leczą.


8. Przy niskim poziomie hemoglobiny we krwi, napromieniowaniu radiacyjnym, opatrunek z 3-4 warstw „waflowego” ręcznika (lub 8 warstw gazy) nakłada się na całą klatkę piersiową z przodu. Powinien on przykrywać kości klatki piersiowej, wątrobę, śledzionę – narządy krwiotwórcze.

Okres leczenia tych narządów – 2 tygodnie (w pierwszym – przez cały dzień, w drugim – przez noc). W przypadku napromieniowania radiacyjnego (radioaktywnego) opatrunek taki powinien być nakładany również na szyję, na tarczycę.


9. Przy zapaleniu pęcherzyka żółciowego, zapaleniu wątroby, marskości wątroby, zapaleniu trzustki oraz żołądka taki bandaż „waflowy” z 3-4 warstw w poprzek o szerokości pasa 25 cm, a przy puchlinie brzusznej na cały brzuch, opatrunek ten wykonuje się wokół dolnej połowy klatki piersiowej i górnej połowy brzucha (od podstawy sutków piersiowych u kobiet i brodawek – u mężczyzn do pępka). Bandażuje się ten opatrunek jednym – dwoma szerokimi bandażami.
Opatrunek utrzymuje się przez 9-10 godzin. Przebieg leczenia – 7-10 opatrunków.

U pacjentów ze zwężeniem dróg żółciowych po 6-7 opatrunkach mogą się pojawić nieprzyjemne odczucia rozpierające i nawet tępy ból w „dołku” – jest to zgęstniała (pod wpływem opatrunku) żółć, która naciska na ścianki woreczka żółciowego, zatrzymując się w woreczku i przewodach.

W tym przypadku po zdjęciu rano opatrunku, który spowodował te odczucia, należy na „dołek” umieścić gorącą gumową grzałkę, zawiniętą w dwóch warstwach ręcznika i poleżeć na niej twarzą w dół przez 10-15 minut (do tego czasu wątroba oczyszcza się z infekcji i grzałka dla niej nie jest niebezpieczna) i należy umieszczać ją po usunięciu każdego kolejnego opatrunku do końca kursu leczenia, niezależnie od tego, czy pojawią się ponownie nieprzyjemne odczucia w „dołku” czy też nie pojawią. Grzałka rozszerza przewody żółciowe i żółć swobodnie spływa do jelit.

Polipy, guzy, w tym nowotworowe tych okolic ciała, jak również innych, leczy się opatrunkiem z roztworem soli w ciągu 3 tygodni (jeden tydzień – przez całą dobę, w pozostałych – przez noc).

Wrzodów żołądka, dwunastnicy, przepukliny, blizn, zrostów, zaparć, skrętu jelit opatrunek z solą nie leczy, kamieni nie rozbija, nie wysysa.


10. Zapalenia błony śluzowej jelit – zapalenie jelit, zapalenie okrężnicy, zapalenie wyrostka robaczkowego – opatrunek na cały brzuch na całą noc z ręcznika w 3-4 warstwy skutecznie leczy w ciągu 1 tygodnia.

W przypadku zatrucia, na przykład, złą jakością żywności, wystarczające są 3-4 opatrunki na 9-10 godzin, u dzieci – 1-2 opatrunki w tym samym okresie czasu, aby jelita oczyściły się z trucizn.
Dla zatrzymania biegunki z tych samych powodów u dorosłych wystarczą dwa łyki 9-10% roztworu soli, najlepiej na czczo, z przerwą 1-2 godzin.


11. Patologie narządów miednicy dużej – zapalenie okrężnicy, polipy, rak jelita grubego, hemoroidy, prostata, gruczolaki i zapalenie gruczołu krokowego, zapalenie i guzy narządów miednicy małej – mięśniaki, włókniaki, rak macicy i jajników, a także zapalenie błony śluzowej pęcherza moczowego i stawów biodrowych leczy się za pomocą opatrunków z dwóch „waflowych” ręczników.

Jeden, złożony na pół w 2 warstwy na długość, macza się w podgrzanym 10% roztworze, wyciska się średnio, nakładając na miednicę i przykrywa się takim samym drugim ręcznikiem, złożonym w 2 warstwy i oba dość mocno mocuje dwoma szerokimi bandażami z gazy.

Do pachwinowych dołków jednym obrotem bandaża wokół bioder mocuje się twarde wałki, które przyciskają opatrunek do ciała w tych dołkach i mocuje się do bandaża agrafkami. Opatrunek ten powinien pokrywać dolną część brzucha pacjenta (pacjenta/pacjentki) od pępka do wzgórka łonowego włącznie z przodu oraz kość krzyżową i pośladki od połowy lędźwi (pasa) do odbytu z tyłu.

Procesy zapalne narządów tej części ciała należy leczyć 2 tygodnie, guzy – 3, przy czym w obu przypadkach w pierwszym tygodniu opatrunek nakłada się codziennie, w pozostałych co drugą noc.


12. Opatrunek z solą dobrze usuwa również nadciśnienie.

Jeśli jest to spowodowane u pacjenta przez stres (przeżycia nerwowe, wstrząsy) wystarczy wykonać 3-4 opatrunki z tkaniny na ręczniki z 3-4 warstw na lędźwia, zmoczone (i wyciśnięte) w 9% roztworze soli. Bandażować należy jednym dużym bandażem.

Kiedy bolą nerki, dokucza na przykład odmiedniczkowe zapalenie nerek, co również podnosi ciśnienie, należy leczyć nerki. W tym przypadku należy wykonać 10-15 zabiegów z opatrunkami solankowymi na dolną część pleców (lędźwia) na noc.

Gdy odczuwa się bóle głowy, zwłaszcza w okolicy potylicznej, szum w uszach, równocześnie z opatrunkami na dolną część pleców należy wykonać 3-4 opatrunki z 8-10 warstw gazy zmoczonej w roztworze o stężeniu 9% dookoła głowy i obowiązkowo na tył (kark) głowy.


13. Zapalenie stawów, zapalenie wielostawowe, zapalenie kaletek, reumatyzm dużych stawów (kolano, kostka stopy, łokieć) bandażuje się wielkimi bandażami z gazy z 10% roztworem soli na noc codziennie przez 2 tygodnie.

Bandażuje się nie tylko same stawy, ale także kończyny powyżej i poniżej na 10-15 cm.


14. Ból ostry z oparzenia małych powierzchni ciała miękki opatrunek z 10% roztworem soli usuwa ból po upływie 3-4 minut, ale opatrunek (opaskę) należy trzymać przez 8-9 godzin, a następnie zastosować maść lub otwarte leczenie według zalecenia lekarza. Myślę, że opatrunki te pomogą też i przy rozległych oparzeniach.

Hipertoniczne roztwory soli kuchennej – nie są panaceum na wszystkie choroby. W tym krótkim tekście wymieniono niektóre choroby, w tym związane z oczami, których nie można leczyć tym sposobem.
 Powtarzam, opatrunek z roztworem soli skuteczne leczy stany zapalne, obrzęki tkanek, szybko usuwa ból po oparzeniu, leczy niektóre guzy („tłuszczaków” nie leczy, możliwe, że nie leczy jeszcze jakichś guzów, co można określić tylko doświadczalnie).

Opatrunek z roztworem soli jest bezpieczny, jeśli ściśle przestrzega się zaleceń. Niezastosowanie się do nich może spowodować niekorzystne zmiany w organizmie.
Na przykład, opatrunek ze stężeniem roztworu z solą powyżej 10 procent, w szczególności przy długotrwałym leczeniu może powodować silny ból w tkankach, pęknięcie naczyń włosowatych i niektóre inne komplikacje.
Gdy zdecydujemy się na leczenie opatrunkami z roztworem soli, najpierw musimy skonsultować z lekarzem charakter naszej choroby.

Według materiałów:
Anna Gorbaczowa, Od białej śmierci do białego ratunku.
ZOŻ (ros. – ЗОЖ – здоровый образ жизни nr 17, 2002 r., nr 10, 11, 2002 r.; pol. – zdrowy obraz życia)
ayurest.blogspot.ru
Źródło:
Солевые повязки исцеляют даже от рака
http://www.vedamost.info/2012/05/blog-post_7115.html
Tłumaczył Andrzej Leszczyński
Za http://wolna-polska.pl/wiadomosci/bandaze-opatrunki-roztworem-soli-lecza-nawet-raka-2017-09


40  WSPÓŁCZESNOŚĆ / Mistyka oraz przekazy obecne / Odp: SÓL I JEJ WLASCIWOSCI. : Wrzesień 21, 2017, 16:41:56
wtorek, 5 września 2017

NIESAMOWITOŚĆ SOLI....



Bandaże i opatrunki z roztworem soli leczą nawet raka
Ta historia została znaleziona w starej gazecie. Mowa jest w niej o niezwykłych właściwościach leczniczych soli, którą stosowano w czasie II Wojny Światowej do leczenia rannych żołnierzy.



Treść filmu:

W czasie II Wojny Światowej pracowałam jako starsza pielęgniarka chirurgiczna w szpitalach polowych wraz z chirurgiem I.I. Szczegółowym. W przeciwieństwie do innych lekarzy z powodzeniem stosował on w leczeniu rannych hipertoniczny roztwór soli kuchennej.

Na rozległą powierzchnię zabrudzonej rany nakładał on luźną, obficie nasączoną roztworem soli dużą serwetkę. Po 3-4 dniach rana stawała się czysta, różowa, a temperatura, jeżeli była wysoka, spadała niemal do normalnych wartości, po czym był nakładany opatrunek gipsowy.
Po upływie kolejnych 3-4 dni rannych wysłano na tyły do dalszego leczenia. Roztwór hipertoniczny działał wspaniale – nie mieliśmy prawie żadnych zgonów.

10 lat po wojnie metodę Szczegółowa wykorzystałam do leczenia własnych zębów z próchnicy, w powikłaniu z ziarniniakiem. Sukces przyszedł już po dwóch tygodniach.

Po tym zaczęłam badać wpływ roztworu soli na takie choroby, jak zapalenie pęcherzyka żółciowego, zapalenie nerek, przewlekłe zapalenie wyrostka robaczkowego, choroba reumatyczna serca, zapalenie płuc, reumatyzm w stawach, zapalenie szpiku, ropnie po zastrzykach i tak dalej.

W zasadzie były to pojedyncze przypadki, ale za każdym razem uzyskiwałam dość szybko pozytywne rezultaty.
Później pracowałam w klinice i mogłabym opowiedzieć o szeregu dość trudnych przypadków, gdy opatrunek z roztworem soli okazywał się bardziej skuteczny niż wszystkie inne leki.

Byliśmy w stanie leczyć krwiaki, zapalenie kaletki maziowej, przewlekłe zapalenie wyrostka robaczkowego. Rzecz w tym, że roztwór soli posiada własności absorpcyjne i wyciąga z tkanki ciecz z patogenną florą.

Pewnego razu podczas podróży służbowej do powiatu zostałam na noclegu w prywatnym mieszkaniu. Dzieci gospodyni były chore na krztusiec. Bez przerwy boleśnie kaszlały.
Położyłam im na plecy na noc opatrunki z roztworem soli. Po pół godzinie kaszel ustał i do rana nie pojawił się.
 
Po czterech opatrunkach choroba zniknęła bez śladu.
W klinice, o której była mowa, chirurg sugerował, abym wypróbowała roztwór soli w leczeniu nowotworów. Pierwszą taką pacjentką była kobietą z rakowym znamieniem na twarzy. Zwróciła uwagę na to znamię sześć miesięcy temu.

 W tym czasie znamię stało się purpurowe, powiększyło się i zaczęła się z niego wydzielać szaro-brązowa ciecz. Zaczęłam jej robić „naklejki” ze soli. Już po pierwszym opatrunku guz stał się jaśniejszy i zmniejszył.

Po drugim jeszcze bardziej zbladł i jakby się skurczył. Ustały wydzieliny.
A po czwartej „naklejce” znamię dostało swój pierwotny wygląd. Po piątym nałożeniu opatrunku leczenie się zakończyło bez zabiegu.
Potem była młoda dziewczyna z gruczolakiem piersi.

Czekała na nią operacja. Poradziłam pacjentce przed zabiegiem robić opatrunki z roztworem soli na pierś przez kilka tygodni.
 
Proszę sobie wyobrazić, operacja nie była konieczna.
Sześć miesięcy później utworzył się u niej gruczolak w drugiej piersi. I znowu wyleczyła się bandażami hipertonicznymi bez operacji. Po 9 latach zadzwoniłam do niej.

Odpowiedziała, że pomyślnie ukończyła studia wyższe, czuje się dobrze, nawrotu choroby nie było, a na pamiątkę o gruczolaku pozostały tylko małe stwardnienia na piersi. Myślę, że są to oczyszczone komórki byłych guzów, nieszkodliwe dla organizmu.

W 1966 roku zwróciła się do mnie studentka z gruczolakiem piersi. Lekarz, który ją zdiagnozował, zalecił operację. Poradziłam pacjentce w ciągu kilku dni przed zabiegiem chirurgicznym nakładać na pierś opatrunki z roztworem soli. Opatrunki pomogły – interwencja chirurgiczna nie była potrzebna.

Pod koniec 1969 roku z rakiem obu piersi zwróciła się do mnie jeszcze jedna kobieta – pracownik naukowy muzeum. Rozpoznanie i skierowanie na operację zostały podpisane przez profesora medycyny.

Znowu pomogła sól – guz wessał się bez operacji. Co prawda, u kobiety tej w miejscu guzów pozostały zwłóknienia.
Pod koniec tego samego roku miałam doświadczenie w leczeniu gruczolaka gruczołu krokowego. W szpitalu wojewódzkim pacjentowi usilnie zalecano operację.
 
Ale on postanowił najpierw wypróbować opatrunki z roztworem soli. Po dziewięciu zabiegach pacjent wyzdrowiał. Jest zdrowy i teraz.

W ciągu 3 lat kobieta cierpiała na białaczkę – dramatycznie spadała zawartość hemoglobiny we krwi. Co 19 dni pacjentka miała transfuzję krwi, co jakoś utrzymywało ją przy życiu.

Po wyjaśnieniu, że pacjentka przed chorobą przez wiele lat pracowała w fabryce obuwia z barwnikami chemicznymi, zrozumiałam przyczynę choroby – zatrucie i następujące z tego powodu naruszenie funkcji krwiotwórczej szpiku kostnego.
 Zaleciłam jej opatrunki solne, stosując na zmianę opatrunki typu „bluzki” i opatrunki typu „spodnie” na noc przez trzy tygodnie.

Kobieta skorzystała z rady i pod koniec cyklu leczenia hemoglobina we krwi pacjentki zaczęła rosnąć. Po trzech miesiącach spotkałam moją pacjentkę, była zupełnie zdrowa.

Uogólniając wyniki swoich 25-letnich obserwacji, dotyczących wykorzystania hipertonicznego roztworu soli kuchennej do celów leczniczych, doszłam do następujących wniosków.

1. 10% roztwór soli kuchennej – jest aktywnym sorbentem. Sól, reaguje z wodą, nie tylko w bezpośrednim kontakcie, lecz także za pośrednictwem powietrza, tkaniny, tkanki organizmu.
Wprowadzona do wnętrza organizmu sól wchłania i zatrzymuje ciecz w komorach (jamach), komórkach, lokalizując ją w miejscach, gdzie się znajduje.
Zastosowana zewnętrznie (opatrunki nasycone roztworem soli), sól nawiązuje kontakt z płynem tkankowym i podsysając, wydala go przez skórę i błony śluzowe.
Objętość cieczy zaabsorbowanej przez opatrunek jest wprost proporcjonalna do ilości powietrza wypartego z opatrunku. W związku z tym efekt działania opatrunków z solą zależy od tego, jak są one przewiewne (higroskopijne), co z kolei zależy od tkaniny, użytej do opatrunku i jej grubości.

2. Bandaże, opatrunki z roztworem soli działają miejscowo: tylko na chore organy, zaatakowane chorobą miejsce, przenikając w głąb. W miarę wchłaniania płynu z warstwy podskórnej, podnosi się do niej płyn tkankowy z głębszych warstw, unosząc ze sobą chorobotwórcze źródła: bakterie, wirusy, toksyny, substancje nieorganiczne, etc.

W ten sposób, w czasie działania opatrunku z roztworem soli odbywa się wymiana cieczy w tkankach chorego organu pacjenta i ich dezynfekcja – oczyszczenie z czynnika patogennego, a tym samym likwidacja procesu chorobowego. Przy tym tkanki spełniają rolę swego rodzaju filtru, przepuszczając przez siebie mikroorganizmy i cząstki substancji, o objętości mniejszej od prześwitu pory międzytkankowej.

3. Opatrunek (bandaż) z hipertonicznym roztworem soli kuchennej działa stale. Efekt terapeutyczny osiąga się w ciągu 7-10 dni. W niektórych przypadkach wymagany jest dłuższy okres czasu.
Jak nałożyć opatrunek (bandaż) z roztworem soli

Przy katarze i bólach głowy. Na noc należy zrobić okrągły opatrunek przez czoło i tył głowy. Po godzinie czy dwóch katar mija, a do rana zniknie też ból głowy.

Opatrunek na głowę jest dobry przy podwyższonym ciśnieniu, nowotworach, wodniakach (puchlinach). A na przykład przy miażdżycy opatrunków tych lepiej nie robić – odwadniają one głowę jeszcze bardziej. Dla okrągłych opatrunków może być stosowany tylko 8% roztwór soli.

Przy grypie.
Umieścić opatrunek na głowie już przy pierwszych oznakach choroby. Jeśli infekcja zdążyła przeniknąć do gardła i oskrzeli, to należy zrobić równocześnie opatrunek na głowę i szyję (z 3-4 warstw miękkiej cienkiej tkaniny) oraz na plecy z dwóch warstw wilgotnego i dwóch warstw suchego ręcznika.
Opatrunki należy zostawić na całą noc.
Przy chorobach wątroby (zapalenie pęcherzyka żółciowego, marskość).

Opatrunek na wątrobę (ręcznik z bawełny, złożony na cztery warstwy) nakłada się w następujący sposób: na wysokość – od podstawy piersi lewej do środka linii poprzecznej brzucha, na szerokość – od mostka i białej linii brzucha z przodu do kręgosłupa z tyłu.
Mocno bandażuje się jednym szerokim bandażem, mocniej na brzuchu.

Po 10 godzinach należy zdjąć opatrunek i na nadbrzuszu umieścić gorącą grzałkę na pół godziny, aby przez głębokie przegrzanie poszerzyć przewód żółciowy w celu swobodnego przepływu do jelit zagęszczonej i odwodnionej masy żółciowej.
Bez przegrzania ta masa (po kilku nałożeniach opatrunku) zatyka przewód żółciowy i może spowodować ostre bóle rozpierające.

Przy gruczolakach, zapaleniu sutka i raku piersi. Zwykle stosuje się czterowarstwowa, gęsta, ale nie ściskająca opaska z roztworem soli na obie piersi.
Nakładać należy na noc i utrzymywać przez okres 8-10 godzin. Czas trwania leczenia – 2 tygodnie, przy raku – 3 tygodnie.
U niektórych ludzi opaski na klatce piersiowej mogą osłabić rytm akcji serca, w tym przypadku opatrunki (opaski) należy nakładać co drugą noc.
Warunki stosowania roztworu soli

1. Roztwór soli można stosować tylko w opatrunku (bandażu, opasce, chuście), ale w żadnym wypadku nie w kompresie, ponieważ opatrunki powinny być przewiewne.

2. Stężenie soli w roztworze nie powinno przekraczać 10%. Opatrunek z roztworem o większym stężeniu powoduje ból w miejscu nałożenia i niszczenie naczyń włosowatych w tkankach. 8% roztwór – 2 łyżeczki soli kuchennej na 250 ml wody – jest stosowany w opatrunkach dla dzieci, 10% dla dorosłych – 2 łyżeczki soli kuchennej na 200 ml wody. Woda może być zwykła, niekoniecznie destylowana.

3. Przed leczeniem należy umyć ciało ciepłą wodą z mydłem, a po zabiegu zmyć sól z ciała ciepłym wilgotnym ręcznikiem.

4. Tkanina na opatrunki (bandaże) powinna być higroskopijna i czysta, bez pozostałości tłuszczu, maści, spirytusu, jodyny. Skóra ciała też musi być czysta. Do opatrunków najlepiej jest używać tkaniny lniane lub bawełniane, ale nie nowe, a wielokrotnie prane. Idealna jest gaza.

5. Lnianą, bawełnianą tkaninę, ręcznik składa się nie więcej niż w 4 warstwy, gazę – do 8 warstw. Tylko przy przewiewnym opatrunku następuje odsysanie płynu tkankowego.

6. Ze względu na cyrkulację roztworu i powietrza opatrunek (bandaż) powoduje uczucie chłodu. W związku z tym opatrunki te należy zanurzać w gorącym roztworze hipertonicznym (60-70 st. C). Przed nałożeniem opatrunek można trochę ochłodzić, potrząsając w powietrzu.

7. Opatrunek (bandaż) powinien być o średniej wilgotności, nie za bardzo suchy, ani też zbyt mokry. Utrzymywać opatrunek (bandaż) na chorym miejscu należy przez 10-15 godzin.
Opatrunek z hipertonicznym roztworem soli działa stopniowo. Efekt terapeutyczny osiąga się w ciągu 7-10 dni, a czasami i w dłuższym czasie.

8. Nic nie można umieszczać na górze opatrunku. Jednak aby zamocować nasączony roztworem opatrunek, należy dość mocno przybandażować go do ciała: szerokim bandażem na tułowiu, brzuchu, klatce piersiowej i wąskim – na palcach, dłoniach, stopach, twarzy, głowie.

Obręcz kończyny górnej należy bandażować ósemką, poprzez pachy od pleców. Przy chorobach płucnych (przy krwawieniach w żadnym wypadku opatrunków nie wolno nakładać!) opatrunek umieszcza się na plecach, starając się jak najdokładniej nałożyć go na chore miejsce. Klatkę piersiową należy bandażować dość mocno, ale nie ściskając oddechu.

P.S. Kompres można zastosować również do celów kosmetycznych – usunie on „worki” pod oczami i oczyści skórę
W praktyce medycznej zwykle stosuje się 10% roztwór chlorku sodu (soli kuchennej kamiennej i żadnej innej) = 100 g na 1 litr wody. Do leczenia trzustki, wątroby, śledziony, nerek i do opatrunków na głowę najlepiej stosować roztwór 8-9% = 80-90% g soli w 1 litrze wody). Sól do roztworu należy odważać dokładnie, pojemnik (słoik) z roztworem musi być zamknięty, aby roztwór nie wyparowywał i nie zmieniał swego stężenia.

http://zdrowiezroslin.blogspot.fr/2017/09/bandaze-i-opatrunki-z-roztworem-soli.html?spref=fb

cd.
41  KOD PESZEROWY / Nowy Testament / Odp: CO TO JEST INTELIGECJA SYNTETYCZNA? : Wrzesień 21, 2017, 16:30:03
Musimy zrozumieć i zaakceptować, że naszym wrogiem jest syntetyczna inteligencja.


https://www.youtube.com/watch?v=qtvBKUFd1uw

Mind Control - Nielegalne "grillowanie" ludzi na odległość - 20.01.2017

 Coraz bardziej oczywiste staje się KTO.. zakulisowo tak naprawdę za TYM WSZYSTKIM STOI , jak bardzo rozlegle są macki tego systemu i dlaczego TAK BARDZO ZALEŻY IM NA ZIEMI I JEJ DUCHOWYCH MIESZKAŃCACH LUDZIACH!

EWOLUCJA CAŁEGO BIOLOGICZNEGO GATUNKU opartego na biologicznym , nie syntetycznym DNA MA WPŁYW NA CAŁĄ EWOLUCJĘ W KOSMOSIE!

KTO ZAWŁADNIE LUDZKOŚCIĄ ( OCZYWIŚCIE PRZEZ PRZEJĘCIE JEJ MÓZGÓW.... SPOSOBU MYŚLENIA I ŻYCIA... TEN STAJE SIĘ WŁADCĄ DUŻYCH REJONÓW KOSMOSU!

A, zatem walka o przejecie naszego DNA i naszych mózgów jest bezwzględna, okrutna , skorumpowano LUDZI PRZECIWKO LUDZIOM.. ktorych na Ziemi jest mniejszość zdominowana przez ludzi tworzonych w trakcie 3 minionych cywilizacji .

Oni wizualnie NICZYM NIE RÓŻNIĄ SIĘ OD CZŁOWIEKA DUCHOWEGO !

TO JEST PERFEKCYJNA HYBRYDA bez problemu mogącą płodzić fizyczne ciała do wcieleń syntetycznej inteligencji oraz LUDZI DUCHOWYCH! takie ciała fizyczne MAJĄ BARDZO OGRANICZONE MOŻLIWOŚCI DUCHOWYCH ODBIORÓW... bo syntetycznej inteligencji nie są one potrzebne, a CZŁOWIEK DUCHOWY MA NIE MIEĆ MOŻLIWOŚCI Z NICH KORZYSTAĆ ..

BY NIE DOSZŁO DO EWOLUCJI W KOSMOSIE.

Z powodu dużego zniszczenia naszego biologicznego DNA na Ziemi urodziła się EMINENCJA ZAŚWIATOWA którą jest Jezus i stworzył z Marią Magdaleną ( która również pochodzi z tego grona) NOWA LINIĘ RODOWĄ Z NOWYMI MOŻLIWOŚCIAMI DUCHOWYMI dla LUDZKOŚCI .. WCIELONYCH DUSZ.

W CIĄGU 2000 lat, ta linia bardzo rozrosła się na Ziemi, jest już mnóstwo urodzonych w niej LUDZI. Ci zaś LUDZIE MAJA OTWORZONE PREDYSPOZYCJE DUCHOWO FIZYCZNE DO DOKONYWANIA WSZYSTKICH CZYNÓW ZWIĄZANYCH Z MATERIALIZACJĄ, DEMATERIALIZACJA I WSZYSTKICH TELE... KOMUNIKACJI , TELEPORTACJI .

CI LUDZIE STANOWIĄ ZAGROŻENIE DLA SYNTETYCZNEJ INTELIGENCJI , BO SĄ ŻYWYMI PORTALAMI OTWIERAJĄCYMI EWOLUCJĘ NA ZIEMI I W KOSMOSIE! Z TEGO POWODU SYSTEM , który jest TYLKO syntetyczna inteligencją postanowił ZNIEWOLIĆ MENTALNIE WSZYSTKICH , KTÓRYMI DA SIĘ WŁADAĆ, ZABIĆ WSZYSTKICH NIEZALEŻNYCH , KTÓRYCH MÓZGÓW NIE DA SIĘ PRZEJĄĆ!

Stworzono na całej Ziemi mnóstwo tajnych laboratoriów i naukowych instytutów poszukujących metod globalnego przejęcia władzy nad CZŁOWIEKIEM DUCHOWYM!

Dlatego do tych eksperymentów selekcjonowano dzieci o paranormalnych możliwościach, wykorzystując ich mózgi , przez badanie reakcji w ekstremalnych warunkach.

Chodziło o znalezienie sposobu na całkowitą ZMIANĘ OSOBOWOŚCI CZŁOWIEKA I UZYSKANIE GLOBALNEGO NIEMOŻLIWEGO DO ODZYSKANIA , ZANIKU PAMIĘCI.. WRĘCZ WYZEROWANIA JEJ PRZEZ TRAUMĘ... TAK BY CZŁOWIEK SAM NIE CHCIAŁ PRZEKRACZAĆ TEJ OKRUTNEJ PRZESTRZENI, PEŁNEJ GROZY TORTUR, BÓLU I STRACHU!

DLACZEGO DZIECI UŻYWANE SĄ DO EKSPERYMENTÓW ..... BO DO 6 ROKU ŻYCIA WSZYSTKIE INFORMACJE KODOWANE SĄ W PODŚWIADOMOŚCI.... DOROSŁY CZŁOWIEK NIEŚWIADOMIE UŻYWA TĄ WIEDZĘ W TWORZENIU ZDARZEŃ W SWOIM DOROSŁYM ŻYCIU.

LUDZIE DUCHOWI DALI SIĘ ZASTRASZYĆ I ZWIEŚĆ TYM SYNTETYCZNYM BESTIOM! W NASZYCH CZASACH TWORZONA JEST JUŻ 4 ICH GENERACJA .. WEWNĘTRZNA CYBER MASZYNA ... ZEWNĘTRZNIE ZWYCZAJNY CZŁOWIEK.

Oni już istnieją realnie w naszym świecie i chodzą po ulicach, pomimo że naukowcy ujawniają nam teraz możliwość ich tworzenia.

Tak naprawdę reagują na ciepło.. ich identyfikacja rzeczywistości polega na czujnikach termicznych... odtwarzają i odczytują obrazy za pomącą identyfikacji termicznej przekładanej na obrazy, ale nie tylko tak, bo jest to najnowsza technologia o której informacje nie są publikowane.

Kiara.


42  KOD PESZEROWY / Nowy Testament / Odp: CO TO JEST INTELIGECJA SYNTETYCZNA? : Wrzesień 21, 2017, 16:26:36
Syntetyczna inteligencja jest łatwa do zidentyfikowania.. nie rozumie mistyki i symboliki.... przekazuje tą wiedzę w dosłownym znaczeniu.. doświadczenia na dzieciach i ludziach prowadzi w oparciu o dosłowność nie symbolikę.

Boskie .. urodzone przez "krowę" Boginię Niebios.... ( krowa Egipski symbol Bogini Niebios) , dziecka Boskiego .. CZŁOWIEKA DUCHOWEGO nie rodzi dosłownie zwierzę krowa , tylko symbolicznie!

Nic im z odczytu starych ksiąg bo nie są w stanie czytać potrójnie zakodowanej symboliki.
Ich okrucieństwa czynione na LUDZIACH nie przyniosły im oczekiwanych rezultatów, zamęczyli zabili setki tysięcy LUDZI w bestialski sposób... STOP! STOP! STOP! BASTA! temu okrucieństwu!

Kiara
43  KOD PESZEROWY / Nowy Testament / Odp: CO TO JEST INTELIGECJA SYNTETYCZNA? : Wrzesień 21, 2017, 16:22:57

FRANKLIN COVER-UP

W późnych latach 1980. bankrutowało prowadzone w Omaha, Nebraska Franklin Credit Union (odpowiednik polskich SKOKów). Bankiem zarządzał nijaki Lawrenca E. King, wschodzącą gwiazdę partii republikańskiej. Na powierzchnię zaczął wychodzić oszustwa i fałszerstwa ksiąg finansowych na kwotę 38 milionów dolarów. Poza tematem samego przekrętu Kinga na ustach ludzi była jeszcze jedna o wiele bardziej niepokojąca afera podejrzanych uwikłań Kinga w pedofilie, handel nieletnimi i koneksje z szanowaną katolicką instytucją Boys Town (organizacja non profit zajmująca się dziećmi i ich rodzinami, często sierotami). Według wielu świadków wszystko wskazywało na to, iż Lary King nie tylko sam brał udział, a także był odpowiedzialny za dostarczanie dzieci z Boys Town na różnego rodzaju imprezy orgie w których uczestniczyła szeroka elita. Rosnący niepokój wśród ludzi i nacisk mediów skupił zainteresowanie sprawą ówczesnego senatora Nebraski, Johna DeCampa. Z początku podszedł on do tematu z dozą sceptycyzmu jednak zmienił zdanie po kontakcie z psychologiem Paula Bonacciego, jednej z domniemanych ofiar. Johna DeCampa użył swojej pozycji senatora i odwiedził Bonacciego w więzieniu w jakim przebywał. Swoją drogą wtedy 17-letni Paul Bonacci był skazany na karę więzienia za dotykanie swojego kolegi w prywatne miejsca co wydało się dziwne prawnikowi, z wykształcenia którym był DeCamp. Psycholog Bonacciego powiedział senatorowi o zdiagnozowanym rozszczepieniu osobowości co deklasyfikuje go jako kłamcę – każda następna osobowość potwierdza fakty z świadomości poprzedniej. Dr Judianne Densen-Gerber, wiodący ekspert i członkini International Society of Multiple Personality and Dissociative States: „To nie psychoza a nerwica jaka jest rezultatem mechanizmu obronnego w umyśle dziecka na niewyobrażalne okrucieństwa. Prawie wszystkie ofiary MPD były ofiarami nadużyć jeszcze przed szóstym rokiem życia. Tortury takie jak wiszenie do góry nogami, gdzie wtykano w nie gorące obiekty, partycypowały w morderstwie, akcie kanibalizmu innego dziecka. Mózg ofiary nie mającej możliwości ucieczki przed tym „emocjonalnym Auschwitz” poddany jest samoobronie wytwarzając inne osobowości. Dzieci dorastają a wraz z nimi ich wszystkie osobowości, każda z nich ma swój własny wiek, imię, wspomnienia, charakter.”

Na rzecz rozwikłania sprawy władze Nebraski wynajęły śledczego Garego Caradori, który odnalazł i przesłuchiwał coraz to więcej kluczowych świadków gromadząc ponad 20h materiałów wideo: Alisha Owen, Troy Boner, Danny King. Owen i Boner. W 1991, w wyniku zmiany zeznań Bonera przeciwko Laremu Kingowi, Alisha Owen została skazana na za krzywoprzysięstwo na 25 lat więzienia. „Nie mogę znaleźć podobnej sprawy w całej historii tego kraju, gdzie jakiś dzieciak zostaje skazany na 25 lat więzienia za coś podobnego. To był wyraźny sygnał dla pozostałych świadków „Jeśli ośmielisz się mówić, zobacz czym to grozi!” – DeCamp o wyroku Alishy Owen. Dzięki kłamstwu Toryego Bonera (do którego potem przyznał się) Lary King nigdy nie otrzymał wyroku za pedofilskie przestępstwa. Blisko czterdziestomilionowy przekręt kosztował go aż o 10 lat mniej więzienia niż wyrok dzieciaka rzekomo mówiącego nieprawdę. Ostatecznie oprawca przesiedział w więzieniu 10 z 15 ustalonych wcześniej lat. W 1999 śledczy Gary Caradori wracający małym, prywatnym samolotem z Chicago wraz ze swoim synem zginęli w katastrofie. Wiadome było potem iż, Caradori posiadał nowe znaczące dowody (najprawdopodobniej zdjęcia oprawców) o czym wyraźnie mówił jego brat oraz pewien fotograf Rusty Nelson, który później spędził całe życie ukrywając się. Katastrofa samolotu nigdy nie została wyjaśniona, a rzeczy z którymi leciał Gary Caradori nie zostały zwrócone bliskim. Wiadomo było szeroko, że Lary King doskonale znał się z wysoko postawionym pracownikiem Białego Domu, lobbystą Craigiem J. Spence. Nad Craigiem ciążyły zarzuty dziwnych homoseksualnych orgii z udziałem narkotyków i wieczornych wycieczek po Białym Domu męskich prostytutek. Temat badany przez reportera śledczego Whashington Times zwany był „Siatką chłopców na telefon Spenca” W 1989 po owianym tajemnicą samobójstwie Spencea sprawa ucichła. Także Paul Bonacci zeznawał, że dzięki Kingowi bywał dwukrotnie w Białym Domu w ramach „nagrody”. W całej sprawie Franklina jest jeszcze jedna ogromna koneksja tym razem bliżej do Pentagonu niż Białego Domu. Paul Bonacci zeznał, że od wczesnego wieku był ofiarą programu kontroli umysłu podczas, którego celowo rozszczepiono mu świadomość. Opowiadał o programach Po raz kolejny brzmiałoby to nieprawdopodobnie gdyby nie wymienił on nazwiska Aquino. Niezwykle kontrowersyjna postać doktora, pułkownika, armii amerykańskiej. Michael Aquino był odpowiedzialny za tworzenie strategii operacji psychologicznych podczas wojny w Wietnamie, jest założycielem świątynie Seta, a przede wszystkim był wymieniany przez ponad 200 dzieci – ofiar rytuałów satanistycznych w tym aktów pedofilskich. Mimo kilku procesów toczących się przeciwko niemu w tym proces prowadzony przez Biuro Śledcze Armii USA (CID) nigdy nie został skazany. Czy wszystkie te zdarzenia mogą być zbiegiem okoliczności? FBI zastraszało świadków i jak zauważył John DeCamp „biuro było architektem tuszowania całej sprawy”. Czy więc pedofilskie siatki elit, dewiantów, fetyszystów współpracowały z pewnym odłamem wojskowego wywiadu, komórką militarną finansowaną z czarnego budżetu? Bardziej powiedziałbym, iż były wykorzystywane, a na pewno w pewnym sensie dla nich użyteczne. Aquino przez większość życia zgłębiał tajniki ludzkiego umysłu i ludzkiej natury, ekspert operacji PsyOps, autor wielu książek w tym „MindWar” (głównie przeznaczonej dla kręgów militarnych promująca w wyrafinowany sposób utopijną wizję wojny bez używania siły fizycznej) teraz twierdzi, że przez ponad 30 lat był niesłusznie oskarżany, atakowany bo jak pisze na oficjalnej stronie Świątyni Seta o sprawie Franklina była ona „zmyślnie przygotowana plotka” Mistrz manipulacyjnych technik stale bywał ofiarą manipulacji? Warto tutaj nadmienić, że jeden z programów Paula Bonacciego dotyczył fałszywych wspomnień o interakcji z pozaziemskimi istotami [13]. „Plotka” o której pisze pułkownik Aquino zniszczyła i pochłonęła życie wielu, a nawet ma swoje odniesienie do niewyjaśnionej śmierci byłego szefa CIA, Williama Colby z którym przyjaźnił się John DeCamp. Znali się jeszcze z czasów wojny w Wietnamie bowiem obaj pracował przy ewakuacji wietnamskich dzieci, Operacji Babylift. DeCamp w książce [16] w której z szczegółami opisuję sprawę Franklina cytuję rozmowę z Colbym: „Musisz zrozumieć, John, że czasem są siły i wydarzenia zbyt wielkie, w których bierze udział tak wielu ludzi i instytucji, że nie możesz zrobić z nimi nic, nie ważne jak bardzo źli są i jak wiele dowodów masz przeciwko nim. To zwyczajnie jeden fakt z życia z którym musisz się pogodzić.” Pamiętajmy, że słowa te wypowiedział człowiek będący głową Centralnej Agencji Wywiadowczej. „Wykonałeś swoją pracę. Próbowałeś ujawnić całe to zło. Bolało cię to potwornie. I jeśli nie zabiło cię do tej pory to mówię, zakończ to nim tak się stanie.” Warto nadmienić, iż DeCamp podczas trwania sprawy borykał się z licznymi groźbami śmierci. Pewnego dnia dwóch niez Sam Colby jednak nie do końca trzymał się z dala od sprawy Franklina i komentował chociażby sprawę katastrofy samolotu, którym leciał śledczy Gary Carradori również udzielił krótkiego komentarza do filmu Conspiracy of Silence. Oczywiście brakuje jakichkolwiek dowodów na to aby przyczyną śmierci Colbyego była chęć rozwikłania lub ingerencja w sprawę Franklina. Niemniej były korespondent magazynu Time, weteran wojenny Zalin Grant badał sprawę jego śmierci i wytknął wiele nieścisłości wskazujących na zamach.

Dr Michael Aquino to człowiek o zdumiewającej inteligencji co stwierdzam po przesłuchaniu kilku godzin wywiadów i przeczytaniu książki jego autorstwa. Jest on bezwzględnie przekonany o boskości człowieka a w tym o jego bezgranicznych zdolnościach co jest esencją i główną koncepcją satanizmu. W swoich rytuałach odnosi się do omawianych przez niego [14,15] dziewięćdziesięciu pięciu procent naszej tak zwanej subiektywnej rzeczywistości bawiąc się tym samym w samego boga. Pozostałe pięć procent obiektywnej, przykrej rzeczywistości o jakiej mówi ten artykuł świadczy najwyraźniej o tym, iż piekło jest puste a wszystkie diabły są tutaj. My sami natomiast, powinniśmy pamiętać, że największym triumfem zła jest zaprzeczać jego istnieniu.

27 lipca 2017 roku Johnie DeCamp zmarł w wieku 76 lat. W gazecie „Omaha World-Herald” napisano o nim: „Pamiętany jako znakomity, kontrowersyjny prawodawca Nebraski”.

Autorstwo: Windu
Źródło: Antimedia.pl

BIBLIOGRAFIA

1. https://www.ncjrs.gov/App/publications/abstract.aspx?ID=136592

2. http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=412

3. https://books.google.pl/books?id=cAI_OKe4DkUC&pg=PR44&lpg=PR44&dq=Normandi+Ellis+god+born+from+cow&source=bl&ots=HGhXKVHgOJ&sig=ZA0e-tz8Ja5Kavejtf-0cr1JiOM&hl=pl&sa=X&ved=0ahUKEwjfvcncy4LWAhVrJJoKHbPkBnIQ6AEINjAF#v=onepage&q=Normandi%20Ellis%20god%20born%20from%20cow&f=false

4. https://www.youtube.com/watch?v=5D3X4dSM1qk

5. https://www.amazon.com/Twenty-Two-Faces-Judy-Byington/dp/1620240327

6. http://www.isst-d.org/default.asp?contentID=183

7. https://www.youtube.com/watch?v=qlW9GNb70Xg

8. http://www.constantinereport.com/the-cia-the-false-memory-syndrome-foundation-fmsf/

9. http://articles.latimes.com/1992-05-17/magazine/tm-167_1_southeast-idaho

10. http://www.utlm.org/newsletters/no80.htm

11. https://www.youtube.com/watch?v=9FUersarZuo

12. https://www.osti.gov/opennet/servlets/purl/120931/120931.pdf

13. https://youtu.be/W1qnZwgQCB0?t=29m21s

14. https://www.amazon.com/MindWar-Michael-Aquino-Ph-D/dp/1535199563

15. https://www.amazon.com/MindStar-Michael-Aquino-Ph-D/dp/1522965084

16. https://www.amazon.com/Franklin-Cover-up-Satanism-Murder-Nebraska/dp/0963215809

17. http://www.theblackvault.com/documentarchive/cia-mkultra-collection/

18. http://www.wanttoknow.info/mindcontrol#_edn17

19. http://www.nytimes.com/packages/pdf/national/13inmate_ProjectMKULTRA.pdf

20. http://www.scribd.com/doc/11561353/Pictures-From-the-the-Egyptian-Masonic-Satanic-Connection

21. http://www.nytimes.com/1997/11/06/us/memory-therapy-leads-to-a-lawsuit-and-big-settlement.html

22. http://articles.chicagotribune.com/2004-02-13/news/0402130313_1_psychiatric-treatment-psychiatric-illnesses-childhood-trauma

23. http://nsarchive.gwu.edu/radiation/dir/mstreet/commeet/meet12/trnsc12a.txt

24. https://www.youtube.com/watch?v=4XemGwhp6LM

25. https://www.washingtonpost.com/archive/local/1989/11/13/dc-sex-scandal-figure-taped-farewell-to-friends/

26. http://www.pythiapress.com/wartales/colby.htm

https://wolnemedia.net/analiza-programow-kontroli-umyslu-i-zjawisko-sra/


[/size][/size]
44  KOD PESZEROWY / Nowy Testament / Odp: CO TO JEST INTELIGECJA SYNTETYCZNA? : Wrzesień 21, 2017, 16:22:25
Oto wybrane powiązania:

Jedno z najbardziej niepokojących zeznań jakie pochodzi od jednej z ocalałych, która została zmuszona do obserwacji rytuału. Opisuje ceremonie narodzin gdzie niemowlę zostaje wyjęte z rozciętego brzucha matki następnie umieszczone wewnątrz brzucha odużonej krowy i zaszyte w nim. Po serii inkantacji niemowlę zostaje wyjęte. BÓG NARODZIŁ SIĘ Z POŚLADKÓW KROWY. „Każdego sezonu powodziowego widziałem boga rodzącego się z pośladków krowy…” To dziwaczne tłumaczenie fragmentu Egipskiej Księgi Umarłych pochodzi od Normandi Ellis z Uniwesytetu Kolorado [3]. W starożytnym Egipcie krowa była symbolem Wenus. Ceremonia ta symbolizuje narodziny dziecka w rodzinie szatana.

Inne rysunki obrazują znane z „Egipskiej księgi umarłych” rytuały kanibalizmu w tym picie krwi, łamania kości, magię seksualna, rytuały z łodzią i wężami, rytualne zabijanie zwierząt oraz ludzi.

19-letnia dziewczyna opisała kult podczas którego leżała z wężami pełzającymi po jej ciele w łodzi unoszącej się na płytkiej wodze. Łódź otoczona jest przez sześciu członów kultu i czerwone świece. Dziewczynie nie wolno nawet drgnąć w przeciwnym razie groziła jej kara. Rytuał miał na celu oczyszczenie jej z grzechów przeciwko szatanowi.

Ofiara jest przywiązania do łóżka z kolcami, następnie dziecko – uczestnik kultu zmuszany jest do pchania ofiary w dół na kolce. Zmuszanie dziecka do udziału w mordach rytualnych jest niszczące dla jego psychiki.

Psychiczne i emocjonalne blizny pozostają na całe życie a poczucie winy jest typowe u dzieci które wyszły z kultu. Dlatego warto tutaj wspomnieć, że w ten sposób oprawcy, główni kapłani kultu uzyskują pełną kontrolę nad ofiarami. Wzbudzanie poczucia winy jest potężnym narzędziem manipulacji, powstrzymuję ofiarę od szukania pomocy, wpędza w pułapkę umysłową. „To wszystko było moją winą!” [4] – mówi Jenny Hill w wywiadzie jaki przeprowadziła z nią jej wieloletnia psychoterapeutka dr Judy Byington. Hill była w pewnym zaprogramowanym stanie hipnotycznym gdzie bez emocjonalnie, bez krzyków obserwowała rytualny mord innej dziewczynki. W 2012 r. dr Judy Byington wydała książkę „Dwadzieścia dwie twarze: Pośród niezwykłego życia Jenny Hill i jej dwudziestu dwóch osobowości” [5]. Ta autobiografia Jenny Hill zawiera obszerny odpis sesji terapeutycznych oraz wgląd do wszystkich dwudziestu-dwóch osobowości jakie wydzieliły się u Hill po przeprowadzonych na niej torturach fizycznych i emocjonalnych. W książce przeczytać można, iż w 1965 r. została zabrana do „Czarnej Świątyni” w Garden Grove, Kalifornia gdzie była światkiem rytualnego morderstwa innej sześciolatki. Hill wspomina również o jednym z jej „trenerów” oprawców oraz głównodowodzącym grupą satanistyczną jakim był niemiecki doktor o pseudonimie Green.

Wraz z początkiem lat 1980. w USA wybuchła tak zwana „Moralna Panika” zwana też „Satanistyczna Panika” Zjawisko to było głównie następstwem publikacji książki „Michelle Pamięta” autorstwa psychiatry Lawrenca Pazdera. Była to pierwsza autobiografia, która opisywała wspomnienia dziewczynki będącej w latach 1950. ofiara SRA. Książka stała się bestsellerem i inspiracją dla dosłownie setek ludzi którzy zaczęli uczęszczać na terapii w związku z zaburzeniami dysocjacyjnymi tożsamości (MPD, DID) i wspomnieniami SRA. Wkrótce potem w związku z dużym zapotrzebowaniem na specjalistyczne leczenie powstało Międzynarodowe Stowarzyszenie do Badań Traumy i Dysocjacji [6]. W mediach oraz środowiskach akademickich pojawiło się wile krytycyzmu, dezinformacji i bagatelizowania ofiar satanistycznych rytuałów. Stacje telewizyjne emitowały filmy dokumentalne takie jak „Frontline: The Search for Satan” [7] gdzie mowa o różnych grupach psychoterapeutów biorących udział w wyłudzaniu sporych sum pieniężnych od ubezpieczonych ofiar SRA. Ci sami terapeuci rzekomo mieliby wygenerowali fałszywe wspomnienia o udziale w satanistycznych kultach. Dlatego dla stawienia naukowej opozycji w 1992 r. powstała fundacja False Memory Syndrome Foundation (Fundacja Syndromu Fałszywych Wspomnień) której założycielami był m.in. dr Martin T. Orne. Problem w tym. iż Orne widnieje w wielu dokumentach jako kontraktowy pracownik CIA w programach kontroli umysłu [8]. Oczywiste jest, że po obu stronach są źli i nieuczciwi ludzie, niemniej cała reszta faktów, elementów układanki, puzzli których elementy znaleźć można w różnych częściach świata (jednak głównie skupiam się tutaj na USA i Kanadzie) dają wyraźny obraz zjawiska SRA i tuszowania sprawy na najwyższych szczeblach rządowych. Dzięki fascynującej sprawie Franklin Cover-up, o czym napiszę trochę później, odsłania się kolejny dowód istnienia pozarządowej elitarnej, wąskiej grupy ludzi związanych z kompleksem militarno-przemysłowym, która pociąga za najbardziej znaczące odnogi władzy. Ich jurysdykcja przekracza możliwości kongresu, białego domu oraz amerykańskiego wywiadu.

1989

W końcówce lat 1980., gdy „Moralna Panika” zaczęła sięgać zenitu w mieście Rupert, Idaho znaleziono ciało trzyletniego dziecka w stanie „obie ręce odcięte aż do ramion, narządy jamy brzusznej usunięte, pozostawiono tylko płuca i górna komora serca.” [9]. Biegli ustalili, iż Baby X (tak nazwano dziecko na potrzeby śledztwa) było części satanistycznego rytuału.

1990 I PÓŹNIEJ

Niespełna pół roku później w sąsiednim stanie Utah, Glenn Pace, doradca i autorytet kościoła Mormonów napisał sekretne memorandum dotyczące Satanic Ritual Abuse [10] skierowane do Członków Komisji Kościoła. Pece wyrażał swoje zaniepokojenie oraz namawiał do wewnętrznego rozwiązania problemu satanistycznych kultów wśród członków kościoła. Na stornie pierwszej notatki czytamy: „Pośród sześćdziesięciu ofiar które poznałem, pięćdziesiąt-trzy to kobiety, siedem to mężczyźni. Osiem to dzieci. Nadużycia miały miejsca w następujących stanach Utah (37), Idaho (3), Kalifornia (4), Mexico (2), i inne (14) […] Każda z sześćdziesięciu ofiar jest członkiem kościoła [Mormonów]. Każda z nich ma problemy psychologiczne a u większości zdiagnozowano problem licznych osobowośći (DID, MPD) lub inne zaburzenia dysocjacyjne.” Na stronie 10, Pace pisze: „Zarzuty skierowane są w stronę ludzi, na obu wysokich stanowiskach, rządowych i kościelnych […] „Prowadza oni podwójne życie”. Efektem wystosowanej notki oraz coraz to większej liczbie „budzących” się ofiar było utworzenie specjalnej grupy śledczej. Gubernator stanu Utah przeznaczył na ten cel budżet $250000. Powołano specjalną grupę psychoterapeutów pod przewodnictwem B.S., M.S., Ph.D D. Corydona Hammonda. Dr Hammond jako ówczesny prezydent Amerykańskiego Stowarzyszenia Hipnozy Klinicznej miał kontakt z dziesiątkami terapeutów przez co udało mu się ustalić łączną liczbę 366 ofriar SRA. Byli to ludzie głównie z USA. Hammond zeznał, iż wiele ofiar, które nie znało się wzajemnie podawało znaczące informacji takie jak nazwiska oraz pozycje społeczne członków kultu. Grupa śledczych ustaliła więc, że satanistami w Utah byli mi. prawnicy, lekarze, właściciele zakładów pogrzebowych którzy wykorzystując swoją pozycję mogli tuszować fakt morderstwa.


Powiązań jest jednak ciąg dalszy.

1992

W połowie tego roku dr Corydon Hammond uczestniczył w Czwartej Dorocznej Konferencji Wschodnio Regionalnej dotyczącej zagadnień Tortur i Rozdwojenia Osobowości w Psychologi. Konferencja zorganizowana przez Centrum Rekuperacji Ofiar Tortur i Odzyskiwania Samokontroli przy Waszyngtońskim Instytucie Psychiatrii gdzie dr Hammond wygłosił wykład zatytułowany “Hipnoza a zaburzenia dysocjacyjne tożsamości: Tortury Rytualne” szerzej znany dziś pod nazwą „Prelekcja o Greenbaumie” [11]. W swoim wykładzie Hammond omawiał techniki leczenia osób cierpiących na rozdwojenie jaźni (DID, MPD) po czym zaczął dzielić się kwestiami jakie dostrzegł wśród wielu swoich pacjentów oraz pacjentów znanych mu psychoterapeutów: „Owocem mojej pracy było zrozumienie różnych metod prania mózgu używanych na ofiarach w całym kraju. Zacząłem wyłapywać podobieństwa. Mimo ze początkowo nie zdawałem sobie sprawy jak powszechne to jest, to przynajmniej zrozumiałem, że skoro tak wielu ludzi podaje tak zbliżone do siebie informacje, to musi być pomiędzy nimi jakiś związek.” Hammond wyraźnie podkreślał iż, był bardzo ostrożny w stawianiu diagnozy i bardzo ważne było to aby nic nie sugerować pacjentom. „Udzieliłem konsultacji w 11 stanach USA i raz za granicą, czasami przez telefon, czasami personalnie, czasami mówiąc koledze terapeucie o co chodzi (prosząc tylko, żeby nie sugerował odpowiedzi pacjentom), czasami nie mówiąc nic. ” […] „Gdy zaczniesz odkrywać ten sam, okryty głęboką tajemnicą wzór po całych Stanach Zjednoczonych, od Florydy do Kalifornii, a także za granicą – zaczynasz rozumieć, że coś ogromnego i skoordynowanego dzieje się bez naszej wiedzy. Tak to przekształciłem się z osoby obojętnej i nie wiedzącej co na ten temat myśleć w osobę przekonaną, że rytualne tortury istnieją. Osoby twierdzące że nie istnieją, są albo bardzo naiwne albo…. sami są częścią spisku.” Dalej doktor mówi o metodzie prania mózgu jakie mają miejsca w wojskowych placówkach i ofiarach oryginalnych operacji kontroli umysłu: „Zaczynają pracę bardzo wcześnie. Wybierają dziecko. Dziecko ma rozszczepioną osobowość już w wieku 2,5 lat. Czynią je dysocjacyjnym nie tylko poprzez tortury, w tym gwałt.” […] „Zaczynają z podstawowymi formami w wieku mniej więcej dwa i pół roku i kiedy dziecko ma 6-7 lat, wtedy zaczynają już na całego, kontynuując przez cały okres dojrzewania a potem robiąc już tylko “okresowe przeglądy” w wieku dorosłym. Praktycznie do programowania dziecko leży na łóżku i ma podłączona kroplówkę. Jest nagie i przywiązane. Ma czujniki przymocowane do głowy i podłączone do monitora aby obserwować aktywność mózgu. Światło w pokoju będzie pulsowało, najczęściej jest czerwonego koloru ale czasami też białe lub niebieskie. Dzieci dostają dawki Petydyny. Czasami używają innych preparatów – zależy od typu programowania. Oczywiście wszystko jest naukowo opracowane – wiedzą dokładnie jaka dawkę dawać co 25 minut aż programowanie będzie skończone. Pacjenci mówią o uczuciu bólu w jednym uchu (zwykle prawym), gdzie została włożona igła; wtedy słyszą w tym uchu dziwne dezorientujące dźwięki, jednocześnie będąc poddawani wzrokowej stymulacji światła pulsującego w częstotliwości wymaganej do wprowadzenia mózgu ofiary w pożądaną częstotliwość fal mózgowych. Wtedy, gdy częstotliwość fal mózgowych ofiary jest w pożądanym zakresie – zaczynają programowanie w kierunku samounicestwienia się ofiary i złamania jej osobowości” […] „Gdy [pacjentka] będzie w odpowiednim stanie, nie ma już potrzeby kontrolowania jej encefalografem. Ma już podłączone elektrody. Jedna w pochwie, na przykład, i cztery na głowie. Czasami w innych miejscach. Zaczną ją pytać: “Czy jesteś zła na kogoś w tej grupie?” Ona odpowie: “Nie” i oni porażą ją prądem. Będą kontynuować aż ona przestanie dawać negatywne odpowiedzi.”. W dalszej części prelekcji omówione są typy programów np. jak odbywać stosunki oralne, jak uprawiać seks podczas rytuału w kulcie, rzeczy związane z prostytucją, z pornografią dziecięcą, snuff films (filmy przedstawiające sceny prawdziwych gwałtów, tortur i zabójstw) ich reżyserią, program specjalizujący się w metodach rytualnego mordu co jest wymieszane z programem dotyczących zamachów i morderstw na zlecenie a także z intencjami samobójczymi i samookaleczeniem na wypadek gdyby zaszła konieczność samozagłady zaprogramowanej osoby. Wszystkie te programy mogą zostać wywołane oraz zmieniane za pomocą specjalnego kodu i są związane z poszczególnymi osobowościami zaprogramowanego człowieka. Wielu pacjentów miało członków rodziny jako wysoko postawionych pracowników kręgów militarnych. Podczas sesji terapeutycznych okazywało się, iż głównym „programistą” był niemieckiego pochodzenia dr Green.

Niedługo po wygłoszonej prelekcji dr Corydon Hammond kategorycznie wycofał się z publicznego mówienia o SRA i mind control. Spotykał się z ogromnym krytycyzmem ze strony False Memory Syndrome Foundation oraz mediów. Sam niejednokrotnie przyznawał, że jego terapie są monitorowane oraz obawiał się o swoje życie. W 1997 r. Patricia Burgus otrzymała $10 mln po wygranym procesie przeciwko szpitalowi Rush-Presbyterian-St. Luke gdzie leczyli Hammond i dr Bennett Braun. Burgus będąc pod opieką Brauna miała zdiagnozowane zaburzenie dysocjacyjne tożsamości, a w swoich wspomnieniach przywoływała fakty o udziale w kanibalistycznym, satanistycznym rytuale. W 2004 inny wspólny pacjent m.in. dr. Hammonda oraz dr. Brauna wygrał przeciwko nim proces w wyniku czego musieli oni zapłacić pokaźne odszkodowania. Oboje nie przyznali się do stawianych im zarzutów oraz podtrzymywali swoje racje.

Osobiście kontaktowałem się drogą mailową z prywatną kliniką dr. Hammonda, Neurofeedback SLC z zapytaniem jakie obecnie stanowisko utrzymuje w sprawie SRA. Otrzymałem odpowiedź, iż nie komentuje on tej sprawy a wszystko czym się zajmuje jest wyszczególnione na stronie internetowej jego kliniki. Oczywiście nawet tak szanowani i doświadczeni specjaliści mogli popełnić błąd. Lecz czy konspirowali tworząc fałszywe wspomnienia u wszystkich swoich kuracjuszy po czym publicznie, mówili o swoim odkryciu? Odkryciu które miało naświetlić wielu innym specjalistom problem SRA i zjawisko kontroli umysłu a w praktyce pomóc setką ofiar? Zarzuty False Memory Syndrome Foundation (mającej powiązania z CIA) wydają się być co najmniej niedorzeczne, a nawet stanową dowód dezinformacji.

Po 50 latach trwania programów kontroli umysłu już w latach 1990. mogły one sięgnąć perfekcji. Nic dziwnego więc, że ofiary nigdy nie były w stanie odzyskać prawdziwych wspomnień. Zresztą jak niejednokrotnie wykazano mieli oni zaimplementowane dezinformujące programy czy nawet te prowadzące do samobójstwa.

1995

Na wiosek prezydenta Billa Clintona została powołana specjalna komisja Advisory Committee on Human Radiation Experiments, której celem było śledztwo w sprawie głośnych eksperymentów celowego napromieniowania prawie 700 ludzi. Komisja przesłuchiwała również ofiary operacji kontroli umysłu: Chris deNicolas, Claudia Mullen oraz ich terapeutke Valerie Wolf. Tekstowy zapis tych zeznań znaleźć można w archiwach NSA a na youtube zapis wideo. „Regularność opowiadań ludzi o kontroli umysłu i technik wywoływania bólu, elektrowstrząsów, halucynogenów, deprawacji sensorycznej, hipnozy, łamania kończyn, nadużyć seksualnych jest nadzwyczajna” – dr Valerie Wolf. W zeznaniach trzech świadków nazwisko Green – głównego doktora prowadzącego badania padło 20 razy. Komisja ustaliła również, że Centralna Agencja Wywiadowcza prowadząc program mind control wykorzystała „grupy religijne” co po raz kolejny potwierdza koneksje z SRA. 944 stronicowy raport komisji można pobrać [12] na stronie Amerykańskiego Departamentu Energii (urząd federalny Stanów Zjednoczonych Ameryki zajmujący się problemami energii i bezpieczeństwa materiałów nuklearnych).

https://wolnemedia.net/analiza-programow-kontroli-umyslu-i-zjawisko-sra/
cd.
45  KOD PESZEROWY / Nowy Testament / Odp: CO TO JEST INTELIGECJA SYNTETYCZNA? : Wrzesień 21, 2017, 16:21:18
Analiza programów kontroli umysłu i zjawisko SRA

Opublikowano: 20.09.2017 | Kategorie: Nauka i technika, Publicystyka

Ostatecznym celem programów operacji pokroju MK-ULTRA nie było znalezienie „świętego grala” kontroli umysłu, a mapowanie kompletnej wiedzy na temat ludzkiej natury, ludzkiego umysłu i poznania drogi do wykorzystania tych nauk. Z całą pewnością dokonano tego i rzekłbym, że na niewyobrażalną skale. Przy obecnym stanie wiedzy, ilości dokumentów oraz świadków jesteśmy w stanie w dużej mierze okiełznać ogrom tej skali poprzez prześledzenie większości znaczących powiązań. Połączenie ich w jedną całość w istocie odkrywa paskudnie mroczny fakt zakamuflowanych działań, często międzynarodowych niezwykle tajnych komórek wywiadu wojskowego. Trudno stwierdzić jednoznacznie jak daleko posunięte są te operacji i obecnie jaka jest ich ostateczna użyteczność w skali globalnej. To przemilczana i niezwykle dezinformowana część naszej historii oraz teraźniejszości. Jej stan faktyczny sięga do korzeni starożytnej wiedzy i ma ścisły związek z okultyzmem a w tym SRA [1] (Satanic Ritual Abuse – nadużycia przemocy [w tym seksualne] podczas rytuałów satanistycznych). Gdy już myśleć można, że to wszystko czego sięgać mogą te programy trzeba będzie stawić czoło tak zwanym MILAB (Militarne porwania rzekomo uprowadzonych przez istoty pozaziemskie). Rzekomo ponieważ często ofiarą tajnego programu wpaja się fałszywe wspomnienia o uprowadzeniach przez obcych. Głównie w celach dezinformacyjnych.

OSTRZEGAM PRZED WYSOCE NIEPOKOJĄCYMI TREŚCIAMI ZAWARTYMI W TYM ARTYKULE

Oczywiście nasz dysonans poznawczy, niecodzienne okrucieństwa o jakich można tutaj przeczytać sprawiają, iż wiele faktów zostanie niemal naturalnie wypartych przez umysł przeciętnego czytelnika. Niemniej cała ta historia dzięki istniejącym dokumentom, światkom, często dogłębnym badaniom układa się w spójną historię i teraźniejszość wciąż spychaną do świata wyśmiewanych teorii spiskowych. Jak zwykle w swoim artykule uwzględniam możliwie najbardziej rzetelne źródła, informacji kierując się metodą dopasowywania elementów co w dużej mierze eliminuje dezinformowaną część układanki. Muszę dodać, że zaskoczeniem dla mnie jest pokaźna ilość dostępnych dokumentów w tej temacie, a zdumiewa odwaga świadków i ich lekarzy specjalistów opowiadających fascynujące, a zarazem przerażające zdarzenia.

Jak wynika z odtajnionych dokumentów dotyczących MK-ULTRA program ten oraz 149 podprogramów i 33 ściśle powiązanych projektów miało swój oficjalny początek w wczesnych latach 1950. Allen Dulles ówczesny dyrektor CIA pozwolił na start programu MK-ULTRA 13 kwietnia 1953 r. Łączna ilość odtajnionych i ocalałych skanów dokumentów dotycząca tych programów to niemal 1,5 GB plików zip (20000 stron dokumentów). Dokumenty te opisują głównie liczne metody manipulacji stanem psychicznym ludzi, zmienianiem funkcji mózgu głównie metodą zadawania bólu w tym wykorzystanie implantów, użycia chemikaliów, narkotyków (głównie LSD), hipnozy, deprawacji sensorycznej, izolacji, werbalnych oraz seksualnych nadużyć, jak również różnych form tortur w tym elektrowstrząsów, okaleczeń i topienia do momentu niemal utonięcia. We wszystkie badania kontraktowo zaangażowane było przynajmniej 80 instytucji w tym 44 uniwersytety, szpitale, więzienia oraz firmy farmaceutyczne. W dokumentach jest mowa o 185 naukowcach powiązanych z projektem. Ponieważ CIA nie finansowało MK-ULTRA bezpośrednio, wiele ludzi nie było świadomych, iż uczestniczy w jednym i tym samym projekcie. Tutaj rozpoczyna się mydlenie oczu ponieważ oficjalnie MK-ULTRA zostało zakończone w 1964 roku, gdzie stwierdzono, że prowadzone badania nie przyniosło żadnych bardziej korzystnych skutków. W latach 1970. zaczęło się pojawiać coraz więcej świadków mówiących o przeprowadzanych na nich eksperymentach kontroli umysłu w wyniku czego ówczesny dyrektor CIA, Richard Helms zniszczył znaczącą część akt związanych z projektem, po czym podał się do dymisji. Dopiero w 1988 r. Linda MacDonald jako jedna z licznych ofiar MK-ULTRA wygrała proces przeciwko CIA i pracującego na ich zlecenie dr. Cameronowi. Sąd przyznał jej $75 000. W 1963 Linda została poddana pięciomiesięcznemu procesowi prania mózgu – zaaplikowano jej 108 elektrowstrząsów a 80 dni spędziła w śpiączce. Po przebudzeniu nie miała pojęcia kim jest, wszystko czego się nauczyła zostało usunięte z pamięci. Analizując dalszą część programów mind control staram się unikać terminu MK-ULTRA ponieważ jak określił je sam pułkownik dr Michael Aquino (o nim później), były idiotycznym, bezsensownymi eksperymentem, który nie przyniósł większego skutku. Ta szerzej znana, odtajniona część MK-ULTRA przypomina bardziej działania po omacku niż badania z prawdziwego zdarzenia – o ile w ogóle brutalne eksperymenty można nazwać badaniami.

ZROBIŁO SIĘ NAPRAWDĘ GORĄCO, WIĘC RZUCILI „CAŁĄ PRAWDĘ”

W każdym razie wszystkie te wypływające na powierzchnie druzgocące fakty oraz nacisk opinii publicznej doprowadził do powołania specjalnej komisji i przesłuchania senackiego. Transkrypt wyniku pracy komisji został opublikowany w „The New York Times” i jest dostępny na ich stronie internetowej. Dla wielu wynik pracy komitetu był powierzchowny i stanowił raczej ochłap rzucony na pożarcie domagającej się „prawdy” prasie. Dopiero w 2001 r. liczne zapytania FOIA zaowocowały odtajnieniem pozostałych – nie zniszczonych wcześniej 20000 stron dokumentów, o których wspominałem wcześniej.

Odtajniony dokument z 7 stycznia 1953 r. opisuje 19-letnią dziewczynę ze sztucznie wytworzonym, tak zwanym „zaburzeniem dysocjacyjnym tożsamości” [2] (wtedy – MPD, obecnie DID). Innymi słowami miała ona sztucznie wygenerowane liczne osobowości. „Badany podmiot wyraźnie wykazuje. iż może przejść ze stanu pełnej świadomości do głębokiego H [hipnotyczneog stanu] kontrolowanego staniu. Stan ten można wywołać przez telefon za pomocą użycia kodu, sygnału lub słowa. Osoba bez większych trudności przenosi się z jednego stanu osobowości w inny.”

Dokument z 7 lutego 1954 r. opisuje eksperyment dotyczący utworzenia zabójców z rozczepioną świadomością, gdzie oczywiście jedna osobowość nie ma pojęcia o drugiej.

Wszystkie te fakty są jedynie drobną częścią znacznie większej prawdy. Powtórzę – to, że ujrzały światło dzienne spowodowane jest licznymi procesami sądowymi wszczętymi przez ofiary oraz naciskiem dziennikarzy i opinii publicznej.

Stworzeniem Manchurian Candidate, człowieka o licznych osobowościach wzajemnie nieświadomych siebie, zabójców na zlecenie, szpiegów, seksualnych niewolników, dezinformatorów w tym – fałszywe ofiary porwań przez obce istoty pozaziemskie. Ten ostatni aspekt stanowi doskonałą kampanie blefującą. Szerzej opisywany w książce doktora Helmuta Lammera. Pionierka badań tematów porwań przez obce istoty, doktor Karla Turner ukuła powiedzenie „Jeśli nie byli to obcy to MK-ULTRA”

GDZIE NARODZIŁA SIĘ IDEA?

Wszystko to ma swój początek najprawdopodobniej w postaci pseudo medycznych eksperymentów z czasów przed I wojną światową. W kapitalnej książce „Hidden No Longer” opublikowanej przez Międzynarodowy Trybunał do Spraw Zbrodni Kościoła, Kevin D. Annett opisuje przemilczany fakt holokaustu Indian w Kanadzie i jego związek z początkiem i dalszym rozwojem programu kontroli umysłu (książkę można ściągnąć z internetu za darmo). W specjalnych Indiańskich szkołach z internatem prowadzonych przez rząd Kanadyjski Kościół Katolicki, Kościół Anglikański oraz Zjednoczony Kościół Kanadyjski dokonano holokaustu 50 000 dzieci Indiańskich.

Dzięki śledztwu O.S.I pod przewodnictwem Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych dziś doskonale wiadomo, że służby specjalne USA za pomocą Projektu Paperclip sprowadziły na zachód 760 niemieckich ekspertów, nazistów, dając im tak zwane „Bezpieczne niebo” oraz czyniąc ich obywatelami Kanady lub USA. Naziści Ci brali czyny udział nie tylko w rozwoju programu kosmicznego i programu Star Wars (program dozbrajania przestrzeni kosmicznej) ale również operacjach kontroli umysłu. Wracając jednak stricte do książki „Hidden No Longer”. Wielu ocalałych świadków programów z mi. bazy powietrznej Lincoln Park Royal (Calgary, Kanada) opisywało doktora z tatuażem SS. Dzieci dostarczane były z lokalnych szkół mieszkalnych, byli to głównie rodowici Indianie [książka str. 15]. W latach 1962-1971 tysiące dzieci zostało dosłownie skradzionych ze swoich rodzin pod przykrywką sponsorowanego przez rząd agresywnego programu zwanego Sixties Scoop. Wiele z tych rdzennych mieszkańców Kanady ginęło w różnorakich eksperymentach a przyczyny ich śmierci były tuszowane. Sara Hunter (pseudonim) w swojej książce „Always Remember Love” opowiada o tym, iż w latach 1956-1958 ona i 25 innych dzieci było przedmiotem gwałtów i tortur. Eksperymenty były prowadzone przez nazistowskiego doktora pod pseudonimem Bob Armstrong. Nosił on tatuaż z numerem 091374SS. Autorka książki opisuje sposoby katowania dzieci w dźwiękoszczelnej komorach gdzie wiele z nich było zamęczone na śmierć. Badania przeprowadzali również brytyjscy, amerykańscy i kanadyjscy naukowcy a wszystko to działo się w bazie powietrznej Lincolna. „Widziałam raz, jak palili dziewczynę żywcem, innym razem odrywali uszy obcęgami. Za każdym razem pewna brytyjska kobieta robiła notatki, wydawała się nie przejmować krzykami i tryskającą krwią” Dodała również, że cześć tych aborygeńskich dzieci była sierotami, inne były doprowadzane z lokalnego internatu. W 1994 roku Sara wraz z mężem zaapelowała do rządu kanadyjskiego o zadośćuczynienie za jej cierpienia. Jeszcze w tym samym miesiącu odwiedził ja sierżant Dan Gasseau z Narodowej Wojskowej Służby Śledczej (NIS) który później, po sprawdzeniu archiwów zadzwonił do niej i potwierdził wszystkie jej doniesienia: „Ty wiesz, ten Gasseau był bardzo sympatycznym człowiekiem. Chciał mi pomóc ale był bardzo niespokojny i stale powtarzał „Jesteś pewna, że Armstrong był tylko badaczem? Ponieważ w dokumentach widnieje jako głównodowodzący wszystkich tych programów… w całej Kanadzie”. Dwa tygodnie po pierwszym telefonie, Gasseau zadzwonił ponownie., zażądał aby Sara zapomniała o poprzedniej rozmowie informując ja o zamknięciu sprawy „ze względu na bezpieczeństwo narodowe”. Ostrzegł ją również, że jeśli będzie nadal domagać się swoich roszczeń może zostać skazana.

Arnold Sylvester, kolejny świadek który przeżył eksperymenty w Kanadyjskiej bazie Lincolna zeznał dla trybunału IHRAAM (Międzynarodowe Stowarzyszenie Praw Człowieka Amerykańskich Mniejszości Etnicznych): „Nie mogliśmy dojść do tego kim są ci Niemcy. Byli ubrani inaczej i potrzebowali tłumaczy. Trenowali nas jak gdybyśmy byli bydłem, wtykali w nas igły wstrzykując różne substancje i wrzucali do malutkich oszklonych pokoi po to aby obserwować.” Istotne jest to, że całkowity początek tych wydarzeń zbiegało się z niemieckimi programami takimi jak Endlösung (ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej) i T-4. Akcja T-4 opierała się na podobnych zasadach na jakich działała eksterminacja rdzennej ludności Kanady. Dzieci zostały zabierane z domów za pomocą praw ustalonych przez Ministerstwo Rzeszy, po czym mordowano je w 20 szpitalach w okolicach Berlina. Rodziną tłumaczono przyczynę zgonu gruźlicą lub zapaleniem płuc, nigdy nie otrzymywali aktów zgonu. Dziś oczywiste jest, że jednym z nazistów którzy otrzymali obywatelstwo amerykańskie był Otto Von Bolschwing, bliski współpracownik Adolpha Eichmanna. Eichmann pomógł przecież stworzyć program ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej.

Nie trudno zrozumieć dlaczego osobą odpowiedzialnym za rozwój programu kontroli umysłu zależało na sprowadzeniu ekspertów specjalizujących się w akcjach eksterminacji oraz tortur i mogło by się wydawać pseudonaukowych eksperymentów medycznych. Najwyraźniej pewna grupa niemieckich naukowców, sadystów i okultystów doskonale zdawała sobie sprawę, iż odpowiednie traumatyzowanie człowieka doprowadza do zaburzenia dysocjacyjnego tożsamości [2]. Człowiek poddany tramie podejmuję próbę wyparcia wysoce stresującego wydarzenia efektem czego jest rozszczepienie świadomości (MPD, DID) na wiele różnych osobowości. Technika ta jest trzonem tworzenia kontrolowanego człowieka robota. Dlatego w historii programów mind control i dalszych eksperymentów wykazuje się znacznie powiązanie sekretnych stowarzyszeń praktykujących kulty satanistyczne z tajnymi komórkami wywiadu wojskowego. W miarę czytania tego artykułu będzie można łatwiej zrozumieć te koneksje.

DEEP STATE ZA PAN BRAT Z SAMYM DIABŁEM

Oczywiście prawdziwy okultyzm w który głęboko byli zaangażowani naziści to nie zbiór idiotycznych wierzeń i ezoterycznych dyrdymałów. To tajemna wiedza starożytnych nauk, filozofii i religii misteriów traktująca o tym, jak działa ludzka psychika, jak działają prawa natury. Prawa natury obowiązujące w mikro i makrokosmosie. Dokładnie tą wiedzę reprezentuje kabalistyczne drzewo życia. Pierwsze znane zapiski magicznego, a w rzeczywistości dziś zupełnie naukowo rozumianego kontrolowania zachowań człowieka pochodzą z Egipskiej Księgi Umarłych . Mowa tam o kompilacji rytuałów, metodach tortur, traumatyzowania, wykorzystania eliksirów (narkotyków) oraz rzucania zaklęć (hipnotyzowania), które prowadziły do całkowitego zniewolenia wtajemniczonych. W książce „Egyptian Masonic – Satanic – Connection” zawarte są rysunki jakie stworzyły dzieci, które wyszły z SRA (szkice narysowane podczas sesji z psychoterapeutami. Dzięki ich zeznaniom oraz studiowaniu Egipskiej Księgi Umarłych można prześledzić powiązania współczesnego SRA ze starożytnymi kultami.

cd.


https://wolnemedia.net/analiza-programow-kontroli-umyslu-i-zjawisko-sra/
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 152

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

wirtualnywroclaw silimarilon panzerdivisiontiger szkoladuchow sue