Strony: 1 ... 8 9 [10]
 91 
 : Październik 13, 2017, 11:39:35 
Zaczęty przez Kiara - Nowe: wysłane przez Kiara
Wywiad z dr. Danutą Adamską - Rutkowską




Dr. Danuta Adamska - Rutkowska - naukowiec, fizyko-chemik.Osoba zgłębiająca z punktu widzenia fizyki tematykę świadomości i jej potencjału.Autor książek : "Wielowymiarowa świadomość w świetle badań", "Związek ducha i materii" oraz " Psychotronika.Współczesna nauka o świadomości".

Dla wielu zapewne będzie szokiem, że pani Danuta jest naukowcem, który zajmuje się zjawiskami powszechnie zwanymi paranormalnymi.

1.      Jak się zaczęła pani przygoda z psychotroniką? W którym roku to było?

Roku nie pamiętam, to był początek XXI wieku. Podczas poszukiwań w Internecie natrafiłam na stronę, gdzie obok potrzebnych danych natknęłam się na informację o planowanym autorskim projekcie „podnoszenia kundalini” i prośbę o zgłaszanie się ochotników. Eksperyment ten miał prowadzić do „rozwoju duchowego”, trochę mnie to rozbawiło i powodowana impulsem postanowiłam wziąć w nim udział.

Byłam ciekawa tego „duchowego rozwoju”. Eksperyment okazał się w gruncie rzeczy programem aktywizacji biopola, a w jego trakcie przekonałam się, że mogę mentalnie wpływać na fizjologię mojego ciała.
Był to mój pierwszy kontakt ze zjawiskami psychofizycznymi, wynik uznałam za interesujący i postanowiłam bliżej przyjrzeć się temu zagadnieniu.

2.      Ostatnio ukazała się pani najnowsza książka pt. „Psychotronika” – współczesna nauka o świadomości”. Co było głównym bodźcem do jej napisania?
„Psychotronika” jest trzecim tomem tetralogii poświęconej zjawiskom psychofizycznym, które w miarę rozwoju mojej wiedzy na ten temat postanowiłam włączyć w całościowy opis rzeczywistości w taki sposób, aby był on w stanie utworzyć kompatybilna całość.

Jeśli bowiem te anomalie są realne, to musi się dla nich znaleźć wytłumaczenie w fizycznym opisie świata.
Dla mnie te anomalie były realne, nauczyłam się bowiem nie tylko weryfikować pozyskiwane informacje o tych kontrowersyjnych zjawiskach, ale niektóre z nich potrafiłam już wykorzystać w praktyce.

Przydały mi się one zwłaszcza wtedy, gdy po ostatniej operacji oczu przez około dwa miesiące poruszałam się w białej mgle, niczego prócz niej wokół nie widząc.

Dowiedziałam się, że medycyna jest bezradna w takich wypadkach, ale moja świadomość bezradna nie była. Wspomagałam się wtedy nagraniami synchronizującymi pracę obu półkul mózgowych, cel miałam jasno sprecyzowany i go osiągnęłam.
Znając zaś już moc umysłu, postanowiłam wiedzę na ten temat udostępnić innym ludziom. Uważam, że powinna być ona rozpowszechniana już w trakcie naszej edukacji.


3.      Może powie pani pokrótce niewtajemniczonym, co przedstawia ta książka?

W pierwszej części tego tomu prezentuję różne rodzaje zjawisk psychofizycznych, tzn. uwarunkowanych stanem naszej  świadomości.
Przedstawiam w niej również wyniki badań naukowych poświęconych tym zjawiskom, które prowadzone były zarówno z wykorzystaniem rygorystycznych procedur badawczych, jak i z użyciem aparatury kontrolno-pomiarowej, a następnie poddawane były rzeczowej analizie z użyciem narzędzi matematycznych wykluczających nadinterpretację uzyskiwanych wyników.

To one wykazały, że postrzeganie pozazmysłowe jest fundamentalną funkcją życiową organizmów, a nie chorobliwym urojeniem. Wszystkie organizmy wykorzystują ją w realizacji swych procesów życiowych, to ona umożliwiła organizmom wykształcenie narządów zmysłów, a my w takim stopniu z niej możemy świadomie korzystać, na ile pozwolą nam na to nasze przekonania, ponieważ światopoglądowa indoktrynacja skutecznie odcięła wielu nas od tego potencjału.

W drugiej części książki skupiłam się na uwarunkowaniach sprzyjających uczeniu się i późniejszemu wykorzystaniu tych umiejętności, opierając się i w tym wypadku na pozyskanej już wiedzy.

4.      Co się dzieje z nami po śmierci według pani założeń?

Nie muszę niczego zakładać, ponieważ i w tym zakresie dysponujemy już całym szeregiem badań prowadzonych różnymi technikami badawczymi, zarówno konwencjonalnymi, jak i niekonwencjonalnymi, które dają nam już całkiem przekonujący obraz sytuacji. Wracamy do rzeczywistości równoległej, z której wyłonił się nasz kosmos.

To stamtąd przybyliśmy na Ziemię, zasiedlając ciało mającego się narodzić się dziecka.

Badania ujawniły, że na tym poziomie rzeczywistości ludzka cywilizacja wytworzyła cały szereg obszarów, które służą naszej ewolucji.

Po śmierci ciała trafimy zaś do takiego obszaru, do którego mentalnie przynależymy, gdyż z mim rezonujemy.
Może to być obszar gromadzący istoty o jakichś patologicznych odchyleniach psychicznych, gdzie każdy zamieszkujący takie „piekło” może być na przemian istotą krzywdzącą lub ofiarą, na sobie odczuwając skutki własnych preferencji.

Może to być obszar „jałowego nieba”, gdzie nuda i poczucie braku celu skłania w końcu mieszkańców do opuszczenia tego rodzaju „raju”, a może to być również obszar dowolnej aktywnej działalności, gdzie w atmosferze miłości będziemy kontynuować rozwój w warunkach daleko bardziej nam sprzyjających niż w obrębie ziemskich społeczności.

5.      Za jaką koncepcją pochodzenia UFO pani się opowiada?

Nie zajmuję się tą tematyką, ale moim zdaniem każda z wysuwanych koncepcji jest możliwa.
Mogą to być wizyty obcych cywilizacji, mogą to być efekty realizowanych podróży w czasie czy przestrzeni, a także mogą to być nieznane nam osiągnięcia techniczne wykorzystywane tu i teraz.
Na potwierdzenia każdej z tych ewentualności natknęłam się podczas swoich prac nad rozwiązaniem zagadki świadomości i za każdym razem zwróciłam na to uwagę w opisywanych przeze mnie badaniach. Podam przykłady.

Regresje hipnotyczne ujawniły, że wiele traumatycznych przeżyć, które rzutują na dalsze życie człowieka, wiąże się z narzuconymi siłą kontaktami z przedstawicielami obcych cywilizacji.

Oprócz przeżywanej traumy skutkują one jednak również takimi zmianami w psychice, które można porównać ze zmianami obserwowanymi po przeżyciu doświadczenia bliskości śmierci, tzn. zmianą stosunku do innych ludzi, innych istot żywych oraz poczuciem jedności z całością istnienia.

Transkomunikacja natomiast ujawniła nam możliwość bezpośredniego zetknięcia się ze sobą ludzi żyjących w odległych okresach czasu.

Z kolei badania prowadzone przez entomologa Wiktora Grebiennikowa udowodniły, że jego lewitującą platformę charakteryzowały dokładnie takie właściwości, które obserwujemy podczas spotkań UFO, a to oznacza, że uzyskanie pojazdów o tak zdumiewających parametrach lotu jest w pełni możliwe.


6.      Których badaczy, publicystów tematyki nieznanego pani najbardziej sobie ceni?


 Nie wartościuję ani ludzi, ani pozyskiwanej przez nich wiedzy. Każda informacja może się okazać przydatna, jeśli nie dziś, to jutro.

Ważne jest jedynie to, aby każda z uzyskanych informacji była wielokrotnie weryfikowana, a równocześnie była kompatybilna z innymi, które już zostały zweryfikowane. Wszechświat, podobnie jak i wiedza o nim, muszą bowiem stanowić razem spójną całość.


7.      Co sądzi pani o realnym istnieniu istot znanych bardziej z legend i baśni niż z rzeczywistości, takich jak skrzaty, elfy, krasnoludki itp.?


Nigdy się z nimi nie zetknęłam, ale czytałam relacje opisujące takie zdarzenia. Elizabeth Kübler-Ross zrobiła polaroidem zdjęcie kwiatu, a na fotografii ujrzała półprzezroczystą małą istotkę.

O tego rodzaju istotach wspominały też osoby, które poddawane były regresji do okresów między inkarnacyjnych.
Być może te istoty są realne. Co my możemy wiedzieć o rzeczywistości, skoro zaobserwować jesteśmy w stanie jedynie to, co potrafią zarejestrować nasze zmysły?


8.      Czym są wymiary równoległe? Czy są możliwe podróże między nimi?


Wymiary równolegle to ta część rzeczywistości, która jest ukryta przed naszym zmysłowym postrzeganiem.

Wiele na to wskazuje, że podróże między nimi są możliwe. Nie musi to być nawet spektakularna podróż w te równolegle wymiary i powrót stamtąd, choć tego rodzaju doznań doświadczamy np. w stanie śmierci klinicznej.

Każda innowacja, odkrycie naukowe czy pomysł dzieła artystycznego też jest wynikiem takiego bezpośredniego kontaktu. Reszta to już tylko warsztatowa obróbka.

9.      Nad czym pani obecnie pracuje?


Stale nad tym samym. Wciąż ukazują się interesujące publikacje, które warto przeczytać i przeanalizować, a jeśli wnoszą coś nowego, trzeba to dodać do tego, co już napisałam.


10.  Może chciałaby pani poruszyć jakąś kwestię, która wydaje się pani dość istotna?


Takich kwestii jest wiele i wszystkie łączą się ściśle z zagadnieniami, które opisywałam w swoich książkach.
Większość z nich to kwestie światopoglądowe, które nie tylko poważnie nas ograniczają, ale również krzywdzą.
Nie znamy tej rzeczywistości, w której żyjemy, a nasza o niej „wiedza” bazuje na wielu mitach.

Zarówno religie jak i nauka okopały się w swoich dogmatach, tworząc głębokie podziały między ludźmi, a te skutkują konfliktami, które niejednokrotnie przekształcają się w prześladowania i krwawe porachunki.

Fałszywe przekonania lansowane przez naukę uczyniły z nas rywali stale walczących miedzy sobą o większy kawałek wspólnego tortu, zamiast zwracać uwagę na pożytki współpracy, które możemy zaobserwować wszędzie w świecie organizmów żywych.

Wszystkie te bolączki poruszam w ostatnim tomie tetralogii, który znajduje się już u wydawcy, wskazując równocześnie możliwości ich rozwiązania w oparciu o wiedzę, którą udostępniły nam nauki przyrodnicze, a więc także i psychotronika. Możemy zmienić nasze życie, ale niezbędna do tego jest nie tylko wiedza.
Musimy jeszcze nauczyć się z niej korzystać. 

Rozmawiał Piotr Gadaj

http://wtajemniczeni-pg.blogspot.fr/2017/10/wywiad-z-dr-danuta-rutkowska-adamska.html

 92 
 : Październik 10, 2017, 10:22:27 
Zaczęty przez Kiara - Nowe: wysłane przez Kiara


cd.. PRAWDA CZY ILUZJA....

   

ZAWSZE JESTEŚMY ENERGIAMI.. LUDŹMI TYLKO CZASOWO....

 Dla kogo jest iluzją dla kogo nie jest?

Biorąc pod uwagę ,że wszystko rozgrywa się wewnątrz nas w świecie naszych myśli i uczuć .. istnieje TYLKO , TO ,CO SAMI WYKREUJEMY W SWOIM WNĘTRZU .. I TYLKO ,TO WYŚWIETLAMY W NASZYM ŚWIECIE JAKO HOLOGRAM 3D ,4D,ALBO 5D …

A, zatem wszystko zależy od możliwości energetycznych danej osoby… realnie to co tworzymy .. materializujemy i dematerializujemy  jest iluzją.
 
Ale…. w parametrach naszej rzeczywistości III wymiaru dla odbioru naszych 5 zmysłów to nie jest iluzja , tylko real.

Tworzenie tego realu , to oddzielny temat , wcale nie skomplikowany w wytłumaczeniu, bo w grę naszej rzeczywistości wchodzi rzecz najważniejsza częstotliwość drgań materii. 
Jej zagęszczenie które nasze zmysły odbierają jako jej stany.. gazowy, ciekły , stały.
W innych wymiarach również są takie stany, ale oparte na innych częstotliwościach drgań i na innych odbiorach zmysłami ich mieszkańców.

Każdy świat materialny dysponuje własnymi zasadami, które dla tego  świata są PRAWDĄ , dla świata  duchowego są iluzją tworzoną przez świadomość dla celów poznawczych.

Jednak  dla świata materialnego jest to jego  REAL, materialne zasady istnienia , które można przekraczać w każdym wymiarze, jednak TRZEBA OSIĄGNĄĆ MOC WŁADANIA MATERIĄ…

BO , TAK NAPRAWDĘ WSZYSTKIEGO DOKONUJE SIĘ SIŁĄ MYŚLI…. i stwarza i dematerializuje .. jednak najpierw trzeba osiągnąć wewnętrzną moc by móc tego dokonywać.

Żeby mogły powstawać światy musiał być KTOŚ… albo KTOSIE , którzy nie tylko mają takie piękne myśli ale i MOC materializacji i dematerializacji swoich kreacji.

Dodam tylko ,że nie jest to żaden Bóg religijny i nie są to aktorzy z Wingmakers, mam nadzieję ,że niebawem LUDZIE poznają te Eminencje, bo już czas ,żeby poznali prawdę o Ziemi, Kosmosie i powodach swojego życia w światach materialnych.

Człowiek … jedno istnienie, jedno wcielenie , jedna Iskra życia… piękna historia nadziei, wiary, miłości .. ale i cierpienie ,oczekiwanie .. wyciąganie rak ku wiedzy…

Człowiek w całokształcie rozwoju SWOJEJ NIEWCIELONEJ ENERGII naprawdę drobny epizod .. bo żyć takich doświadczała ONA setki tysięcy w różnych miejscach kosmosu.

Człowiek po śmierci swojego ciała fizycznego jako zakończony etap doświadczeń ( miniaturowy dysk z zapisaną wiedzą minionego życia) powinien wrócić do DOMU .. czyli swojej Energii nie wcielającej się.
Jednak tak się nie działo w naszym III wymiarze . Niewielu osobom udawało się przeżyć tak swoje życia, by zgromadzić wystarczająco dużo energii do wydostania się ponad ramy tego wymiaru.

Kolejne Iskry życia/ dusze wydzielane z nie wcielającej się Energii .. ludzkie życia powracały na Ziemię z nadzieją iż tym razem im się uda..
 I tak dzieje się aż do teraz w obrębie III wymiaru, którego energetyczną matrycą jest ASTRAL .. a , matrycą energetyczną dla wszystkich dusz tego wymiaru są ich ciała astralne.

Ono jest jak forma niższego rzędu, która, po zakończonym etapie doświadczeń razem ze wszystkim duszami biorącymi w nich udział powinna powróć do swojej matrycy duchowej , która nigdy się nie wciela.

Każdy CZŁOWIEK DUCHOWY .. KAŻDA SAMOŚWIADOMOŚĆ MA SWOJĄ MATRYCĘ NIŻSZEGO I WYŻSZEGO RZĘDU… PO KAŻDYM ZAKOŃCZONYM PROCESIE ROZWOJOWYM WSZYSTKIE WCIELENIA / DUSZE WRACAJĄ DO NIEJ.. SCALAJĄ SIĘ Z NIĄ, TWORZĄC JEJ WYŻSZĄ FORMĘ ENERGETYCZNĄ.

A,zatem co w tym układzie jest realem ,a co iluzją…

Czym większe oddalenie od pierwotnego wzorca , tym mniejsza moc i wiedza.. tym niższa wibracja , bardziej twarda, zimna materia.

Dla każdej przestrzeni inne są parametry jej prawdy inne jej iluzji , pomimo że odbiorcą informacji jest zawsze TA SAMA ENERGIA ,a czytnikami cały czas jest 5 zmysłów, to możliwości zrozumienia cały czas zależne są od poziomu świadomości żyjących tam LUDZI.

Czy zatem będąc tylko JEDNORAZOWYMI ISKRAMI ŻYCIA WYDZIELONYMI Z NASZEJ NIE WCIELAJĄCEJ SIĘ ENERGII JESTEŚMY ILUZJĄ ISTNIENIA….

NIE JESTEŚMY NAJPIĘKNIEJSZYM DZIEŁEM KREACJI MYŚLI I UCZUĆ… NIEWCIELONEJ ENERGII.. JESTEŚMY JEJ DZIECKIEM….

LUDŹMI I AŻ LUDŹMI…. ALE RÓWNOCZEŚNIE JESTEŚMY WIECZNYMI DUCHOWYMI WĘDROWCAMI.. KTÓRZY PISZĄ NIESKOŃCZONĄ HISTORIĘ ISTNIENIA DUCHA... NA DRODZE POZNAWANIA SIEBIE...

Kiara.

 93 
 : Październik 10, 2017, 09:40:07 
Zaczęty przez Kiara - Nowe: wysłane przez Kiara


Ponownie doszło do dyskusji czy fizyczne życie jest PRAWDĄ czy ILUZJĄ?



ZAWSZE JESTEŚMY ENERGIAMI.... LUDŹMI TYLKO CZASOWO....

W układzie istnienia jest Energia osobowościowa, samoświadomość, indywidualność duchowa, którą jest KAŻDY Z NAS, kto jest wcieloną DUSZĄ w materialne ciało.
Każdy  CZŁOWIEK DUCHOWY, TO NIEPOWTARZALNA INDYWIDUALNOŚĆ...przepiękny akt wiecznego istnienia.
tak naprawdę  ZAWSZE JESTEŚMY ENERGIAMI , które poznają siebie poprzez doświadczanie kontaktu z materią i w tym układzie z innymi wcielonymi Energiami. MY tak wybraliśmy, ale nie wszystkie Energie w Zaświatach dokonały wyboru wcieleń w materię. Są też takie, (jest ich bardzo dużo) ktorych istnienie opiera się wyłącznie na myślowych kreacjach, ONE nigdy się nie wcielają .
A zatem układ energetyczny  wcielających się Energii to:

1. Przeolbrzymia Energia osobowościowa, która zależnie od przestrzeni doświadczeń /materialnego świata wydziela z siebie część energii , tworząc z niej   matrycę  energetyczną o niższym dużo potencjale energetycznym , dostosowana do wibracji przestrzeni doświadczeń.Z takiej matrycy wydzielają się ISKRY ŻYCIA , DUSZE .. wcielające się w LUDZKĄ MATERIĘ... sa to kolejne inkarnacje matrycy duchowej .. a nie inkarnacje kiedyś żyjącego CZŁOWIEKA.

W naszym TERAZ  jest to MATRYCA ASTRALNA ... forma energetyczna i DOM POWROTU LUDZKICH DUSZ PO ZAKOŃCZENIU WCIELEŃ NA ZIEMI.

Wcielenia.. czyli narodziny LUDZI  mają cel poznawczo rozwojowy w granicach każdego wymiaru w którym istnieją, TO JEST ICH REAL. Każda Dusza/CZŁOWIEK ma swój plan przed urodzeniowy, który tworzy jego los i przeznaczenie. Ta wiedza  jest WYBOREM  NIEWCIELONEGO DUCHA..KTÓRY POWOŁUJE DO ISTNIENIA KAŻDE LUDZKIE ŻYCIE ZE SWOJEJ ENERGII DUCHOWEJ O NIŻSZEJ WIBRACJI.

TAK NAPRAWDĘ NIEWCIELONY DUCH ZAŚWIATOWY, JEGO NIŻSZA FORMA .. MATRYCA ASTRALNA I WCIELONA DUSZA W CZŁOWIEKA .. TO JEDNO I TO SAMO... różnica między nimi polega JEDYNIE  na poziomie mocy  i wibracji, a tym samym na świetlistości.

A ZATEM  PRZEZNACZENIE LOS I..... czym są?

1.PRZEZNACZENIE .. TO PLAN PRZED URODZENIOWY WYBRANY PRZEZ NIE WCIELONĄ ENERGIĘ.

2.LOS.. TO ZDARZENIA W TYM PLANIE, KTÓRE CZŁOWIEK MOŻE ZMIENIAĆ, GDY UZNA SWOJE LUDZKIE DECYZJE ISTOTNIEJSZE NIŻ WOLĘ SWOJEJ NIE WCIELONEJ ENERGI.
Ponieważ CZŁOWIEK został obdarowany wolną wolą ma prawo podejmować osobiste decyzje nawet gdy nie są one zgodne z wolą i planem jego nie wcielonej Energii/ Ducha Zaświatowego. Ona/ Energia  musi zaakceptować wolę CZŁOWIEKA pomimo,że będzie to fiasko Jej planu i celu danego wcielenia.


 Bywa również, teraz coraz częściej,że świadomość LUDZI ich Dusz przekracza granice tylko LUDZKIEGO  zrozumienia celu życia.  CZŁOWIEK  wyraża zgodę na trudniejszą wersję swojego losu ... podejmuje się pełnego zrealizowania planu przed urodzeniowego wybranego przez niewcielającą się Energię Zaświatową.

My znamy takie decyzje pod nazwą " UKRZYŻOWANIE"  jest to połączeniem woli  Energii duchowej z wolą wcielonej  Duszy w miejscu czakry SERCA..  w ten sposób łączy się DUCH z materią  przez LUDZKIE  ciało.
Od zaistnienia takiego momentu CZŁOWIEK swoim życiem  realizuje plan Zaświatów , ma z własnego wyboru trudniejszy LOS , ale  o wiele większą moc kreacji od innych LUDZI i dużo większy dostęp do wiedzy duchowej poprzez bezpośredni kontakt ze swoją niewcieloną Energią... Tak  powstaje JEDNIA DUCHOWO MATERIALNA , która w pełni realizuje plan DUCHA z najwyższych wymiarów istnienia.

Bywa również tak,że  Energie duchowe z bardzo niskich poziomów wibracyjnych podstępnie, lub przemocą z własnej woli ,lub woli CZŁOWIEKA przejmują LUDZI , podporządkowują ich sobie różnymi układami i przez nich realizują swoje plany.
Taki układ nazywa się przejęciem lub opętaniem .. dla CZŁOWIEKA  zawsze kończy się negatywnie.

Ale bywa również tak,że  na Ziemi wcielają się  przedstawiciele z nisko wibrujących przestrzeni .. miewają różne cele , jedni rozwojowe inni destrukcyjne Nie zawsze LUDZIE  dokonujący złych czynów sa ich przedstawicielami... czasami takie doświadczenia potrzebne sa Energii jako wiedza... to jest akceptowane, brak akceptacji ma zatracenie się w złych czynach.

Bywa jednak również tak... że na Ziemi wcielają się wysoko wibrujące Energie, by podnieść energetykę Ziemi , otworzyć nowe  możliwości i  przekazać wiedzę , która pomoże LUDZIOM w podejmowaniu decyzji ewolucyjnych.
Tak dzieje się zawsze w czasach w ktorych może,albo musi nastąpić skok ewolucyjny na Ziemi.

Tak wygląda układ energetyczny przed wcieleniowy i wcieleniowy.. plan materialnego życia jest dla wcielonej Duszy .. Energi o niższej wibracji polem doświadczalnym, szkołą . Jej kolejne życia , to zarówno lekcje jak i klasy w tej szkole.

A zatem co jest prawdą , a co iluzją.... tak naprawdę PRAWDĄ SĄ NASZE WSZYSTKIE ODCZUCIA i UCZUCIA , ICH SKALA , ICH MOC ,ICH ZAKRES ..
NASZE ODCZUCIA ODBIERANE PRZEZ 5 ZMYSŁÓW SĄ JEDYNĄ PRAWDĄ , KTÓRĄ ZABIERAMY ZE SOBĄ PO OPUSZCZENIU MATERIALNEGO CIAŁA.

ZAWSZE ZABIERAMY UCZUCIE MIŁOŚCI.. NIGDY NIE ZABIERAMY STRACHU, NIENAWIŚCI I CIERPIENIA NA DRUGA STRONĘ.... WSZYSTKIE UCZUCIA NEGATYWNE POZOSTAJĄ W PRZESTRZENI MATERIALNEJ..

Energia duchowa/ dusza .. KAŻDA  opuszczając ciało fizyczne zabiera ze sobą TYLKO MIŁOŚĆ JAKOM UDAŁO JEJ SIĘ ROZPALIĆ W SOBIE.. I NIC WIĘCEJ. 

Zatem skąd biorą się piękne pozytywne uczucia do jednych ,obojętność i negatywne uczucia  do drugich?

Gdy rozpali się miłość w sercu CZŁOWIEKA DO CZŁOWIEKA.... ONA NIGDY NIE GINIE.. W TRAKCIE SPOTKANIA BUDZI SIĘ JEJ MOC TAKA JAKĄ STWORZYLIŚMY W SOBIE. Aspekt obojętności, lub negatywu , to zwyczajnie brak uczuć , a nawet lek przed nimi,  ich barwa , jasnością i mocą... bo nie wszyscy żyjący na Ziemi  jako LUDZIE  pochodzimy z przestrzeni w których wysoka wibracja miłości jest najcenniejszą wartością.

A co jest iluzją.... to zależy przez jaki pryzmat i parametry weryfikujemy informację i KTO .. z jakiej przestrzeni to weryfikuje.

Kiara.

 94 
 : Październik 08, 2017, 09:24:29 
Zaczęty przez Kiara - Nowe: wysłane przez Kiara


To jest przykład jak religie wykorzystują pradawną wiedzę związku kosmosu ze światem fizycznym.. tworząc w oparciu o nią swoje święta ale już z innym uzasadnieniem ich znaczenia.

Jak wielki wpływ na wzorce życia biologicznego ma GWIAZDOZBIÓR ŁABĘDZIA ( oś pierwotnego ustawienia  WIELKIEJ PIRAMIDY W GIZIE WYZNACZA POŁĄCZENIE Z GWIAZDOZBIOREM ŁABĘDZIA, przesunięcie sarkofagu w komorze króla.. nie zmieniło tego wpisu. ), pomimo,że nastąpiło przesunięcie osi magnetycznej ziemi i usiłowano połączyć oś piramidy z GWIAZDOZBIOREM ORIONA.
Jednak kod genetyczny biologicznych stworzeń na Ziemi nadal jest aktywny w oparciu o GWIAZDOZBIÓR ŁABĘDZIA!

DOTYCZY TO ZARÓWNO ZWIERZĄT JAK I LUDZI... BOCIAN OCZYWIŚCIE JEST SYMBOLEM RODOWYM .. SYMBOLEM ZACHODZĄCYCH ZMIAN W TRAKCIE ROCZNEGO CYKLU ŻYCIA.

Kiara






PRZYKŁADY ŚWIĄT

2 lutego Matki Boskiej Gromnicznej, jest to czas kiedy Ziemia znajduje się na tle gwiazdozbioru Łabędzia( bogini Łady) i Cefeusza ( asteryzmu Pantery ), skąd płynie w kierunku Ziemi najsilniejsza fala grawitacyjna niosąca „miony”, czyli imiona – cząstki elementarne pobudzające nowe życie. W tym czasie u naszego bociana, a raczej bocianicy zawiązują się zalążki przyszłych jaj, także wśród samic wszystkich ptaków półkuli północnej.

W tradycji Słowiańskiej wtedy zima spotyka się z wiosna i oddawana jest cześć wszystkim bogom uosabianym w gwiazdozbiorach.

9 marca Święto Jaskółki związane z gwiazdozbiorem Ryb, który w tradycji Słowiańskiej nazywał się gw. Jaskółki, lub Jaskółczym Ogonem ( jest to wiązanie bali drewnianych).W czasie tego święta wzywano do powrotu z Nawii, czy też wyraju ptaków, które odleciały ubiegłego roku.

19 marca dzień św. Józefa ojca Jezusa , jest to czas kiedy przylatują samce bocianów, czyli ojcowie. Obecnie św. Józefa przeniesiono na 1 maja.

19-20 marca, w tradycji Słowiańskiej na Ziemię powracają dusze zmarłych.

21 marca, czyli równonoc Jare Święto, w tym czasie Ziemia przekracza Równik Niebieski, zaś Słońce wchodzi w znak Barana , który w tradycji Słowiańskiej nazywał sie gwiazdozbiorem Rolnika , Siewcy, czy też Piasta Oracza, jest to czas rozpoczęcia prac polowych. Święto to nosiło również nazwę Wielkidzień.

25 marca, jest dniem  kiedy przylatują samice bocianów, a w obrządku chrześcijańskim jest to Dzień Zwiastowania , kiedy to Anioł Pański zwiastował Pannie Maryii, ponieważ za 9 miesięcy będzie Boże Narodzenie.

W tym czasie w tradycji Słowiańskiej obchodzono święto Wiosny, gdyż zostały spełnione wszystkie warunki.

22 kwietnia, dzień prawdziwej Wielkanocy, ponieważ w tym czasie samica bociana rozpoczyna znoszenie jaj pod przyszły wyląg, w tym czasie niosą jaja inne ptaki. Stąd w tradycji pojawiają się jaja w postaci pisanek i kraszanek, zaś gospodynie nasadzają kwoki. W tym czasie Ziemia znajduje się poniżej równika niebieskiego na tle gwiazdozbiory Feniksa, dając mu szansę na odrodzenie.

Czas znoszenia jaj przez bocianicę jest w tradycji Słowiańskiej dniem Wielkiej Mokoszy – Matki, bo gwiazdozbiór Łabędzia jest już wysoko na Niebiosach.

W chrześcijaństwie aby zamotać sprawę w celu ustalenia daty Wielkanocy włączono kalendarz księżycowy, z wyraźnym zaleceniem, że musi to być po pierwszej pełni , po równonocy.

26-27 maja, w tradycji Słowiańskiej jest to święto Rodnej Pani, w tym to czasie wylęgają sie młode bocianięta, czas ten to również Zielone Świątki, zaś w tradycji chrześcijańskiej to święto zesłania Ducha Świętego.

Do czasów obecnych w tym rytmie obchodzimy dzień Matki, czyli 26 maja,   ponieważ miesiąc maj jest miesiącem wylęgu wszystkich ptaków i jego nazwa pochodzi od słowiańskiego słowa Majka, co oznacza Matkę.

1 czerwca,  czyli Dzień Dziecka jest świętem zwyczajowym, jednak upływające 7-8 dni od momentu wylęgu małego bocianiątka zachowało się w obrządkach niektórych religii jako chrzest, czy obrzezanie.

21-29 czerwca, Święta Bożego Ciała wraz z tzw. oktawą Bożego Ciała, jest to ośmiodniowe święto, którego nazwa wzięta jest od jednej z gwiazd gwiazdozbioru Łabędzia ( P Cygni), o nazwie Boże Ciało. Czas tych świąt obejmuje połączenie górowania Słońca, które ma miejsce w dniu 21 czerwca do czasu górowania gwiazdozbioru Łabędzia, co z kolei ma miejsce 29 czerwca . Apogeum świąt to 24 czerwca, czyli Słowiańskie Święto Kupały, kiedy to Słońce wraz z gwiazdozbiorem Łabędzia są najwyżej. Możemy przyjąć, że osiem dni tego święta to odnowienie ośmiu ciał subtelnych człowieka.

Następujące po oktawie Bożego Ciała święta Serca Jezusowego w dniu 30 czerwca, to święto kiedy dokładnie góruje gwiazda centralna gwiazdozbioru Łabędzia o nazwie Sadr, czyli Serce.

22 lipca nasze młode bociany stają się samodzielne i opuszczają gniazdo, jest to czas kiedy Słońce opuszcza znak Raka, który poświecony jest Domowi Rodzinnemu  i przechodzi do znaku Lwa.

15- 28  sierpnia, to czas odlotu bocianów. W dniu 15 sierpnia obchodzone jest święto Wniebowzięcia NMP, czy też Matki Boskiej Zielnej,  jest to czas kiedy Słońce ze znaku Lwa przechodzi do znaku Panny, co ma miejsce 22-23 sierpnia.

W zagarnięciu rządu na duszami wic polega na tym, że w każdym ze świąt musi być zawarty jakiś element związany z Niebiosami, także czas świąteczny musi być zbliżony do rzeczywistego zachodzenia określonego zjawiska astronomicznego. Także przebieg obrzędu musi być w swojej formie zbliżony do obrzędu jaki był przeprowadzany w Obrządku Słowiańskim, wówczas nasza pamięć genetyczna nie sprzeciwia się i przyjmuje takie działanie za dobrą monetę. Takie zwodzenie odbywa sie od roku 322 i w przemyślany sposób trwa do dnia dzisiejszego.

Znamiennym jest, że Inkowie swoje najważniejsze dziewięciodniowe święto o nazwie INTI RAYMI obchodzili w tym samym czasie co Słowianie czyli w naszym czerwcu,, mimo tego że w tym czasie na półkuli południowej mamy do czynienia z dołowaniem Słońca.

Na koniec dwie ciekawostki:

Bociany na żerowiskach w Afryce przebywają 2 miesiące, które w zasadniczym czasie pokrywają się z czasem, kiedy gwiazdozbiór Łabędzia jest niewidoczny na naszej szerokości geograficznej.

Drogę przelotu mają zakodowaną w genach: przeprowadzono eksperyment polegający na zamianie jaj w gniazdach par z populacji zachodniej i wschodniej. Rodzice z zachodu wychowywali pisklęta pary wschodniej i na odwrót. Podczas migracji jesiennej okazało się, że pisklęta wybrały drogę „na krzyż” to znaczy poleciały tą samą trasą co ich biologiczni rodzice, a nie ci przybrani.

Tadeusz Pruss Mroziński

Trzebnicea 11.09.2017r

 95 
 : Październik 01, 2017, 15:28:10 
Zaczęty przez Kiara - Nowe: wysłane przez Kiara




ZMIANA KIERUNKÓW DZIAŁANIA ENERGII W PRZESTRZENI......



To był długi, wytrwały i niezmiernie wymagający czas mojej 12 letniej pracy energetycznej z Wieżą Eiffla.. Uśmiech

Rozpoczął się 12 lat temu 13. września 2005.ten etap zakończył się 27. września 2017. uffff ..
kiedyś myślałam ,że moich 60 wizyt na Wieży to dużo... okazało się iż potrzeba było ich 70.

Jadro Ziemi w naszym III wymiarze miało zaburzoną energetykę, dominowała w nim energia o barwie ciemno niebieskiej, do uzyskania harmonii niezbędna byla energia o przepięknej różowej barwie .

Przebyła ONA bardzo długą drogę z niezmiernie odległych rejonów kosmosu, w 2005. byla już w bliskości Ziemi.

Należało ją TYLKO przeprowadzić do Ziemi... WSZYSTKICH ZMIAN które dotyczą LUDZI i Ziemi na Ziemi MUSI dokonać CZŁOWIEK... taka jest zasada.

Ktoś musiał się podjąć tej pracy.. ktoś ją wykonał.. ostatnia "kropla " różowej energii dopełniła całości 27. września.

Jakie ma to znaczenie dla nas i co powoduje.... pola energetycznych działań zostały przywrócone wedle pierwotnego wzorca, co spowodowało przestawienie kierunku wektora działań o 180 stopni.

Jednym słowem nastąpiło przebiegunowanie matrycy wzorca życia dla Ziemi... dokonuje się zmiana systemu wartości, etycznych zasad istnienia , co przekłada się na zmianę kierunku z destrukcji na ewolucję.

Wygaszane są definitywnie WSZYSTKIE DAWNE WZORCE .. następuje rozdzielenie energetycznych przestrzeni życia.

Podobieństwa będą się coraz szybciej przyciągały , tworząc swoje zbiory z bezkolizyjną możliwością doświadczania zdarzeń , sytuacji .. uznawanych za swoje dobro.

Podstępne wymuszanie sposobu myślenia , przymusowe przewartościowanie zasad życia , oraz wszelakie oszustwa ideologiczne przestaną działać jako prawa nakazowe.

Dla dobra WSZYSTKICH LUDZI ZOSTANIE ODSUNIĘTE KAŻDE OSZUSTWO IDEOLOGICZNE.... KAŻDY CZŁOWIEK BOWIEM MA PRAWO DOKONAĆ WYBORU ZASAD SWOJEGO ŻYCIA W OPARCIU O PRAWDĘ, CAŁĄ PRAWDĘ BEZ ZEWNĘTRZNYCH PRZYMUSÓW.

Pomimo iż wydaje się to mało realne.. stanie się TO .. szybko, bowiem MOC SPRAWCZA , którą globalnie używał dotychczasowy system władzy zmieniła swój potencjał i kierunek działania... to coś takiego jak obrócenie magnesów.. nie ma już odpychania jest przyciąganie.

Jednym słowem .. i znowu nam się udało.... idziemy w stronę DOBRA... DOBRA , które jest wartością Najwyższego Wzorca Istnienia STWÓRCY WSZECHRZECZY.

Teraz Wieża Eiffla spełnia pełną rolę komunikacyjną między naszym polem morfogenetycznym ,a jądrem Ziemi , cyklicznie płynie przez nią energia uaktywniająca komunikacyjne sekwencje w naszym DNA, ONA jest współczesną Wieżą Babel .

 Wyobrazicie sobie ,że jest , to jedyna budowla na Ziemi,jedyna techniczna konstrukcja , która jest w stanie wytrzymać moc płynącej przez nią energii!.

Ja sobie nie zdawałam sprawy do czego były mi potrzebne moje gabaryty... chodziło o ilość wody we mnie , o jej specjalny skład chemiczny, który pozwolił mi wytrzymać ten potencjał energetyczny przez 1,5/ 2 h. a i tak wracałam do domu "na czworaka"... ufff.. teraz już nie potrzebuję tych nadzwyczajnych parametrów.

Kiara.




 96 
 : Wrzesień 28, 2017, 23:52:47 
Zaczęty przez Kiara - Nowe: wysłane przez Kiara


KRYSZTAŁY I SZYSZYNKA.....

......"Naukowcom udało się już zlokalizować segment komórek położonych wysoko w tylnej części przewodów nosowych, które zawierają kryształy czułe na ziemskie pole magnetyczne.

Położona w pobliżu szyszynka, , nie tylko rejestruje dzienne fluktuacje pola geomagnetycznego, ale wykorzystuje także zmiany w promieniowaniu słonecznym do regulowania wydzielania swoich najważniejszych hormonów mózgowych, takich jak melatonina, serotonina i dopamina, które rządzą stanami świadomości.

Zawarte w komórkach i gruczołach krystaliczne substancje dostrajają się do subtelnych oscylacji pola geomagnetycznego i być może do biomagnetycznych pól otaczających wszystkie żywe organizmy...."

******

Jednym słowem SZYSZYNKA REAGUJE NA MOC POLA MAGNETYCZNEGO ZIEMI.... i ŚWIATŁO SŁOŃCA ( naukowcy wiedzą o tym doskonale) gdy zestroi się z jego wysoką wibracją REZONANS SHUMANA , wówczas otwierają się w niej WROTA MIEDZY WYMIAROWE.... następuje EWOLUCJA GATUNKU!

Żeby do tego nie dopuścić ,zakulisowa "elita" władzy.... zrobiła WSZYSTKO co mogła by zniszczyć w LUDZIACH ten maleńki, a tak istotny organ.. SZYSZYNKĘ.... i odciąć nas od naturalnego promieniowania SŁOŃCA rozpylając nad Ziemią i jonosferze blokujące promienie słoneczne substancje!

Na nasze szczęście u wystarczającej ilości LUDZI SZYSZYNKA jest w bardzo dobrym stanie!
nasz proces ewolucji nie został zatrzymany.. nasza świadomość wzrasta.

Kiara.

 97 
 : Wrzesień 21, 2017, 16:43:26 
Zaczęty przez Kiara - Nowe: wysłane przez Kiara
cd.




Inne źródło, zwiastun ZOŻ (ros. – ЗОЖ – здоровый образ жизни nr 17, 2000 r.; pol. – zdrowy obraz życia) podaje, że do przygotowania roztworu hipertonicznego nie nadaje się woda źródlana, artezyjska, morska, a zwłaszcza woda, zawierająca sole jodu, które neutralizują w roztworze sól kuchenną.

Opatrunek z takim roztworem traci swoje właściwości lecznicze, antybakteryjne i wchłaniające. W związku z tym najlepiej jest używać do przygotowania roztworu soli (solanki) wodę destylowaną (z apteki) lub w ostateczności oczyszczoną deszczową lub śniegową.

/ Tu się nie zgadzam, chociaż możliwe jest, że przy użyciu wyżej wspomnianych jakości wody będzie szybszy wynik, ale czasu nigdy nie powinno się tracić. Używajcie czystą wodę, taką, jaka jest.
Sama sól ma działanie oczyszczające, składa się z elementów ognia i wody lub ognia i ziemi (sól czarna, himalajska).
Ja użyłem wody z kranu, bez filtrów, przy zakażeniu krwi po operacji ścięgna Achillesa, a tym samym uratowałem nogę. Uwaga A. Niepieina /

Praktyka zastosowania opatrunków z roztworem soli.

U niektórych pojawią się pytania: gdzie patrzą lekarze, skoro opatrunki z roztworem hipertonicznym soli są tak skuteczne, dlatego ta metoda nie jest stosowana powszechnie?
To bardzo proste – lekarze są w niewoli leczenia farmakologicznego.
Firmy farmaceutyczne oferują coraz to nowe i bardziej kosztowne leki. Niestety, medycyna – to także biznes.
 
Nieszczęście hipertonicznego roztworu soli polega na tym, że jest on zbyt prosty i tani.
Tymczasem życie przekonuje mnie o tym, że takie opatrunki (bandaże, opaski) – to wspaniały środek w walce z wieloma chorobami.

Powiedzmy, przy przeziębieniu i bólach głowy nakładam okrągły opatrunek na czoło i tył głowy na noc. Po godzinie – półtorej katar mija, a do rana zanika i ból głowy.
Przy każdym przeziębieniu stosuję opatrunki przy pierwszych objawach.
A jeśli przegapiłam czas i infekcja zdążyła przeniknąć do gardła i oskrzeli, to robię równocześnie pełen opatrunek (bandaż) na głowę i szyję (z 3-4-ch warstw miękkiego cienkiego płótna) i na plecy (z 2-ch warstw mokrego i 2-ch warstw suchego ręcznika), zwykle na całą noc. Wyleczenie osiąga się po 4-5 zabiegach.
 
Jednocześnie przez cały czas pracuję.

Kilka lat temu zwróciła się do mnie krewna. Jej córka cierpiała na ostre ataki zapalenia pęcherzyka żółciowego. W ciągu tygodnia przykładałam jej bawełniany ręcznik – opatrunek na chorą wątrobę. Ręcznik składałam na 4 warstwy, zamaczałam w roztworze soli i zostawiałam na całą noc.

Opatrunek na wątrobę nakłada się w następujących miejscach: od podstawy piersi lewej do środka linii poprzecznej brzucha i na szerokość – od mostka i białej linii brzucha z przodu do kręgosłupa z tyłu. Bandażuje się mocno jednym szerokim bandażem, mocniej – na brzuchu. Po 10 godzinach opatrunek jest usuwany i na to samo miejsce na pół godziny nakłada się gorącą grzałkę.

Robi się to po to, aby w wyniku głębokiego przegrzania poszerzyć przewód żółciowy w celu swobodnego przepływu do jelit zagęszczonej i odwodnionej masy żółciowej . Grzałka w tym przypadku jest konieczna.

Natomiast gdy chodzi o dziewczynkę, to od chwili tego leczenia minęło wiele lat i na swoją wątrobę ona się nie skarży.
Nie chcę podawać adresów, nazwisk, imion.

Chcecie – wierzcie, chcecie – nie wierzcie, ale 4 -warstwowy opatrunek z bawełnianego ręcznika z roztworem z soli, nałożony na obie piersi na 8-9 godzin na noc, pomógł kobiecie pozbyć w ciągu dwóch tygodni raka piersi.

Moja znajoma za pomocą tamponów, nasączonych roztworem z soli, nałożonych bezpośrednio na szyjkę macicy na 15 godzin, uporała się z rakiem szyjki macicy. Po 2 tygodniach leczenia guz zmniejszył się 2-3 razy, stał się bardziej miękki, a jego wzrost został zatrzymany. Taki stan trwa do chwili obecnej.

Roztwór ze soli można wykorzystywać tylko w opatrunku, w żadnym wypadku nie w kompresie. Stężenie soli w roztworze nie powinno przekraczać 10% i nie spadać poniżej 8%.

Opatrunek z roztworem o wyższym stężeniu może doprowadzić do uszkodzenia naczyń włosowatych w tkankach w miejscu nałożenia opatrunku.

Bardzo ważne jest wybranie tkaniny na opatrunek (bandaż).

Powinna być ona higroskopijna. Czyli łatwa do zamoczenia i bez żadnych pozostałości tłuszczu, maści, spirytusu, jodyny. Niedopuszczalne są one też na skórze, na która nakłada się opatrunek.

Najlepiej jest używać tkaninę lnianą i bawełnianą (ręcznik), wielokrotnie używane i nie raz prane. Ostatecznie można również wykorzystać gazę.
Składa się ona na 8 warstw. Każda inna z podanych tkanin – w 4 warstwy.
Przy nakładaniu opatrunku roztwór powinien być dostatecznie gorący. Wyciskać materiał opatrunkowy należy średnio, aby nie był zbyt suchy i zbyt mokry. Na opatrunek (bandaż) nie należy nic nakładać.

Opatrunek mocuje się bandażem lub leukoplastem – i to wszystko.

Przy różnych chorobach płucnych (przy krwawieniach z płuc w żadnym wypadku nie wolno nakładać!), opatrunek najlepiej umieścić na plecach, ale przy tym trzeba dokładnie wiedzieć, gdzie jest chore miejsce. Klatkę piersiową należy bandażować dość mocno, ale nie ściskając oddechu.

Brzuch należy bandażować możliwie jak najmocniej, ponieważ w ciągu nocy on się uwalnia, opatrunek staje się luźny i przestaje działać. Rano, po zdjęciu opatrunku, tkaninę należy dokładnie przepłukać w ciepłej wodzie.

Żeby opatrunek lepiej przylegał do pleców, na mokre jego warstwy pomiędzy łopatkami umieszczam wałek na kręgosłup i bandażuje go wraz z opatrunkiem.

To mniej więcej wszystko, czym chciałabym podzielić się z czytelnikami. Jeśli macie Państwo problemy i nie potrafiliście je rozwiązać w zakładach opieki zdrowotnej, to spróbujcie Państwo skorzystać z opatrunków z roztworem soli.
Metoda ta wcale nie jest żadną sensacją. Po prostu została zapomniana.

buduvforme.mirtesen.ru

1. Przy bólach głowy, wywołanych procesami zapalnymi, puchlinami, obrzękami mózgu i opon mózgowych (zapalenie opon mózgowo – rdzeniowych, pajęczynówka), chorobami innych narządów, na przykład grypą, posocznicą, durem, nadmiernym przekrwieniem z powodu intensywnej pracy umysłowej i fizycznej, po udarze, a także przy tworach nowotworowych w mózgu, opatrunek z roztworem z soli w postaci czapeczki lub szerokiej taśmy bandaża z 8-10 warstw, nasączonej w 9% roztworze i niezbyt mocno wyciśniętej, wykonuje się na całą głowę (lub wokół niej) i koniecznie bandażuje się na całej powierzchni opatrunku jednym wąskim bandażem.

Na wierzch przymocowuje się suchy, w 2 warstwy, najlepiej bawełniany lub stary opatrunek z gazy. Opatrunek wykonuje się na noc, na 8-9 godzin do wysychania, rano się usuwa, tkaninę opatrunkową dobrze się płucze w ciepłej wodzie, głowę się myje.

Podczas stwardnienia naczyń mózgowych (sklerozy) opatrunek z solą jest przeciwwskazany!

2. Przy katarach, zapaleniu zatoki szczękowej, zapaleniu zatoki czołowej opatrunek wykonuje się w postaci pasa z gazy, złożonej w 6-7 warstw na czoło (przy zapaleniu zatoki czołowej), na nos i policzki z przyłożeniem na skrzydła nosa wacików z waty, przyciskających pas z gazy w tych miejscach.

Pasy te bandażuje się dwoma – trzema zwojami wąskiego bandaża, utrzymuje przez 7-8 godzin i wykorzystuje się aż do wyleczenia.

W dzień usta i nos należy płukać 2-3-krotnie roztworem o słabszym stężeniu: półtorej średniej wielkości łyżeczek od herbaty soli (z czubkiem) na szklankę (250 ml) wody, może być z kranu.


3. Próchnicę zębów także leczy się opatrunkiem z gazy w 8 warstw, nasączonej 10% roztworem soli na całą szczękę z chorym zębem i zabandażowanej 2-3 zwojami wąskiego bandaża dookoła. Nakłada się na całą noc, przebieg leczenia trwa 1-2 tygodnie, po czym chory ząb należy zaplombować.

Próchnicę i parodontozę można również leczyć w inny sposób: po kolacji, przed snem, potrzymać w ustach łyk 10% roztworu soli przez 5-7 minut i wypluć, a następnie do ust nie brać niczego.
 
Przy bólach zębów, nawet pod koronką, procedurę tę można powtórzyć kilkakrotnie. Przy próchnicy z powikłaniem ziarniniaka, a także przy ropniach zębodołowych, na chory ząb, na dziąsło (za policzek) można nakładać szczelny wacik (najlepiej z wiskozy) na grubość palca, zanurzony w 10% roztworze i wyciśnięty prawie do sucha. Tampon trzeba trzymać przez całą noc.

Przy dość dużych ubytkach w zębach można zakładać do nich (igłą, zakrzywionymi nożyczkami) umoczone w roztworze i dobrze wyciśnięte waciki i zastępować je po każdym posiłku.

Czas leczenia opatrunkami (na szczękę) zewnętrznie i tamponami trwa do 2 tygodni, po czym chore zęby należy zaplombować.
4. Anginę, zapalenia krtani, tchawicy, zapalenia ślinianek i tarczycy (wole) dobrze leczy opatrunek z gazy w 6-7 warstw (z szerokiego bandaża), namoczonego w 10% roztworze soli i nałożonego na szyję na całą noc, a przy bólach głowy w postaci takiego samego opatrunku – również na głowę.

Oba te opatrunki (lub jeden wspólny, wydłużony na głowę i szyję) bandażuje się jednym małym wąskim bandażem z gazy. Dolną krawędź opatrunku na szyi (aby się nie zawijał do góry) należy przybandażować do ciała jednym obrotem bandaża pod pachami obu rąk i pleców, a kończy się bandażowanie na szyi, bez ściskania oddechu.

5. Przy zapaleniu płuc, zapaleniu oskrzeli, zapaleniu opłucnej, rozedmie płuc, astmie pochodzenia zakaźnego, nowotworach płuc opatrunki z 10% roztworem soli wykonuje się na całe plecy, obowiązkowo na chorym miejscu, a nawet na całą klatkę piersiową (mężczyźni) z dwóch „waflowych” ręczników, złożonych w dwie warstwy, w poprzek.

Jeden ręcznik moczy się w lekko ogrzanym roztworze soli, lekko wyciska (wyciśnięty roztwór wylewa się do słoika, on się nie psuje), na wilgotny ręcznik nakłada się taki sam suchy w dwóch warstwach i obydwa dość ciasno, bez ściskania oddychania, bandażuje się dwoma dużymi bandażami z gazy.

Górna część pleców, obręcz kończyny górnej bandażuje się na wzór poprzecznej ósemki pod pachy obu rąk, dolna – drugim bandażem wokół dolnej części klatki piersiowej.

Bandażować należy na całej powierzchni ręczników. Czas leczenia stanów zapalnych płuc – 7-10 opatrunków codziennie, przy guzach – 3 tygodnie, jeden z nich – na całą dobę, a pozostałe 14 – opatrunków przez noc. Opatrunki te również trzyma się przez 10 godzin do wyschnięcia.


6. Przy mastopatii (schorzeniach sutka), gruczolakach, nowotworze jednego sutka, opatrunek z 9-10% roztworu jest wykonywany z jednego „waflowego” ręcznika, złożonego w 3-4 warstwy w poprzek, jako pas o szerokości 25 cm, obowiązkowo na obie piersi.
Jeśli jest rana, to nakrywa się ona serwetką z gazy w 2-4 warstwy, która przykrywa się ręcznikiem i wspólnie bandażuje się jednym dużym bandażem z gazy, bez utrudniając oddychania.

Mastopatia i inne procesy zapalne piersi leczy się opatrunkami od jednego do dwóch tygodni, nowotwory – 3 tygodnie (1 tydzień – przez całą dobę, pozostałe – przez całą noc).
Zakłada się je na noc i utrzymuje się przez 9-10 godzin.


7. Przy zapaleniu mięśnia sercowego i błon serca (przy zapaleniu mięśnia sercowego, zapaleniu wsierdzia, zapaleniu osierdzia) w ogrzanym do 70 °C roztworze 9% soli zamacza się (i wyciska się) tylko końce pasa „waflowego” ręcznika, złożonego wzdłuż na 3 warstwy, który jest przerzucany przez lewe ramię i tymi końcami pokrywa się okolice serca z przodu i tyłu (między łopatkami) i końce te bandażuje się jednym szerokim bandażem z gazy wokół klatki piersiowej.

Opatrunek ten wykonywany jest na noc co drugą dobę, w ciągu 2 tygodni.

Chorobę wieńcową, chorobę niedokrwienną serca, choroby zastawek serca opatrunki ze solą nie leczą.


8. Przy niskim poziomie hemoglobiny we krwi, napromieniowaniu radiacyjnym, opatrunek z 3-4 warstw „waflowego” ręcznika (lub 8 warstw gazy) nakłada się na całą klatkę piersiową z przodu. Powinien on przykrywać kości klatki piersiowej, wątrobę, śledzionę – narządy krwiotwórcze.

Okres leczenia tych narządów – 2 tygodnie (w pierwszym – przez cały dzień, w drugim – przez noc). W przypadku napromieniowania radiacyjnego (radioaktywnego) opatrunek taki powinien być nakładany również na szyję, na tarczycę.


9. Przy zapaleniu pęcherzyka żółciowego, zapaleniu wątroby, marskości wątroby, zapaleniu trzustki oraz żołądka taki bandaż „waflowy” z 3-4 warstw w poprzek o szerokości pasa 25 cm, a przy puchlinie brzusznej na cały brzuch, opatrunek ten wykonuje się wokół dolnej połowy klatki piersiowej i górnej połowy brzucha (od podstawy sutków piersiowych u kobiet i brodawek – u mężczyzn do pępka). Bandażuje się ten opatrunek jednym – dwoma szerokimi bandażami.
Opatrunek utrzymuje się przez 9-10 godzin. Przebieg leczenia – 7-10 opatrunków.

U pacjentów ze zwężeniem dróg żółciowych po 6-7 opatrunkach mogą się pojawić nieprzyjemne odczucia rozpierające i nawet tępy ból w „dołku” – jest to zgęstniała (pod wpływem opatrunku) żółć, która naciska na ścianki woreczka żółciowego, zatrzymując się w woreczku i przewodach.

W tym przypadku po zdjęciu rano opatrunku, który spowodował te odczucia, należy na „dołek” umieścić gorącą gumową grzałkę, zawiniętą w dwóch warstwach ręcznika i poleżeć na niej twarzą w dół przez 10-15 minut (do tego czasu wątroba oczyszcza się z infekcji i grzałka dla niej nie jest niebezpieczna) i należy umieszczać ją po usunięciu każdego kolejnego opatrunku do końca kursu leczenia, niezależnie od tego, czy pojawią się ponownie nieprzyjemne odczucia w „dołku” czy też nie pojawią. Grzałka rozszerza przewody żółciowe i żółć swobodnie spływa do jelit.

Polipy, guzy, w tym nowotworowe tych okolic ciała, jak również innych, leczy się opatrunkiem z roztworem soli w ciągu 3 tygodni (jeden tydzień – przez całą dobę, w pozostałych – przez noc).

Wrzodów żołądka, dwunastnicy, przepukliny, blizn, zrostów, zaparć, skrętu jelit opatrunek z solą nie leczy, kamieni nie rozbija, nie wysysa.


10. Zapalenia błony śluzowej jelit – zapalenie jelit, zapalenie okrężnicy, zapalenie wyrostka robaczkowego – opatrunek na cały brzuch na całą noc z ręcznika w 3-4 warstwy skutecznie leczy w ciągu 1 tygodnia.

W przypadku zatrucia, na przykład, złą jakością żywności, wystarczające są 3-4 opatrunki na 9-10 godzin, u dzieci – 1-2 opatrunki w tym samym okresie czasu, aby jelita oczyściły się z trucizn.
Dla zatrzymania biegunki z tych samych powodów u dorosłych wystarczą dwa łyki 9-10% roztworu soli, najlepiej na czczo, z przerwą 1-2 godzin.


11. Patologie narządów miednicy dużej – zapalenie okrężnicy, polipy, rak jelita grubego, hemoroidy, prostata, gruczolaki i zapalenie gruczołu krokowego, zapalenie i guzy narządów miednicy małej – mięśniaki, włókniaki, rak macicy i jajników, a także zapalenie błony śluzowej pęcherza moczowego i stawów biodrowych leczy się za pomocą opatrunków z dwóch „waflowych” ręczników.

Jeden, złożony na pół w 2 warstwy na długość, macza się w podgrzanym 10% roztworze, wyciska się średnio, nakładając na miednicę i przykrywa się takim samym drugim ręcznikiem, złożonym w 2 warstwy i oba dość mocno mocuje dwoma szerokimi bandażami z gazy.

Do pachwinowych dołków jednym obrotem bandaża wokół bioder mocuje się twarde wałki, które przyciskają opatrunek do ciała w tych dołkach i mocuje się do bandaża agrafkami. Opatrunek ten powinien pokrywać dolną część brzucha pacjenta (pacjenta/pacjentki) od pępka do wzgórka łonowego włącznie z przodu oraz kość krzyżową i pośladki od połowy lędźwi (pasa) do odbytu z tyłu.

Procesy zapalne narządów tej części ciała należy leczyć 2 tygodnie, guzy – 3, przy czym w obu przypadkach w pierwszym tygodniu opatrunek nakłada się codziennie, w pozostałych co drugą noc.


12. Opatrunek z solą dobrze usuwa również nadciśnienie.

Jeśli jest to spowodowane u pacjenta przez stres (przeżycia nerwowe, wstrząsy) wystarczy wykonać 3-4 opatrunki z tkaniny na ręczniki z 3-4 warstw na lędźwia, zmoczone (i wyciśnięte) w 9% roztworze soli. Bandażować należy jednym dużym bandażem.

Kiedy bolą nerki, dokucza na przykład odmiedniczkowe zapalenie nerek, co również podnosi ciśnienie, należy leczyć nerki. W tym przypadku należy wykonać 10-15 zabiegów z opatrunkami solankowymi na dolną część pleców (lędźwia) na noc.

Gdy odczuwa się bóle głowy, zwłaszcza w okolicy potylicznej, szum w uszach, równocześnie z opatrunkami na dolną część pleców należy wykonać 3-4 opatrunki z 8-10 warstw gazy zmoczonej w roztworze o stężeniu 9% dookoła głowy i obowiązkowo na tył (kark) głowy.


13. Zapalenie stawów, zapalenie wielostawowe, zapalenie kaletek, reumatyzm dużych stawów (kolano, kostka stopy, łokieć) bandażuje się wielkimi bandażami z gazy z 10% roztworem soli na noc codziennie przez 2 tygodnie.

Bandażuje się nie tylko same stawy, ale także kończyny powyżej i poniżej na 10-15 cm.


14. Ból ostry z oparzenia małych powierzchni ciała miękki opatrunek z 10% roztworem soli usuwa ból po upływie 3-4 minut, ale opatrunek (opaskę) należy trzymać przez 8-9 godzin, a następnie zastosować maść lub otwarte leczenie według zalecenia lekarza. Myślę, że opatrunki te pomogą też i przy rozległych oparzeniach.

Hipertoniczne roztwory soli kuchennej – nie są panaceum na wszystkie choroby. W tym krótkim tekście wymieniono niektóre choroby, w tym związane z oczami, których nie można leczyć tym sposobem.
 Powtarzam, opatrunek z roztworem soli skuteczne leczy stany zapalne, obrzęki tkanek, szybko usuwa ból po oparzeniu, leczy niektóre guzy („tłuszczaków” nie leczy, możliwe, że nie leczy jeszcze jakichś guzów, co można określić tylko doświadczalnie).

Opatrunek z roztworem soli jest bezpieczny, jeśli ściśle przestrzega się zaleceń. Niezastosowanie się do nich może spowodować niekorzystne zmiany w organizmie.
Na przykład, opatrunek ze stężeniem roztworu z solą powyżej 10 procent, w szczególności przy długotrwałym leczeniu może powodować silny ból w tkankach, pęknięcie naczyń włosowatych i niektóre inne komplikacje.
Gdy zdecydujemy się na leczenie opatrunkami z roztworem soli, najpierw musimy skonsultować z lekarzem charakter naszej choroby.

Według materiałów:
Anna Gorbaczowa, Od białej śmierci do białego ratunku.
ZOŻ (ros. – ЗОЖ – здоровый образ жизни nr 17, 2002 r., nr 10, 11, 2002 r.; pol. – zdrowy obraz życia)
ayurest.blogspot.ru
Źródło:
Солевые повязки исцеляют даже от рака
http://www.vedamost.info/2012/05/blog-post_7115.html
Tłumaczył Andrzej Leszczyński
Za http://wolna-polska.pl/wiadomosci/bandaze-opatrunki-roztworem-soli-lecza-nawet-raka-2017-09



 98 
 : Wrzesień 21, 2017, 16:41:56 
Zaczęty przez Kiara - Nowe: wysłane przez Kiara
wtorek, 5 września 2017

NIESAMOWITOŚĆ SOLI....



Bandaże i opatrunki z roztworem soli leczą nawet raka
Ta historia została znaleziona w starej gazecie. Mowa jest w niej o niezwykłych właściwościach leczniczych soli, którą stosowano w czasie II Wojny Światowej do leczenia rannych żołnierzy.



Treść filmu:

W czasie II Wojny Światowej pracowałam jako starsza pielęgniarka chirurgiczna w szpitalach polowych wraz z chirurgiem I.I. Szczegółowym. W przeciwieństwie do innych lekarzy z powodzeniem stosował on w leczeniu rannych hipertoniczny roztwór soli kuchennej.

Na rozległą powierzchnię zabrudzonej rany nakładał on luźną, obficie nasączoną roztworem soli dużą serwetkę. Po 3-4 dniach rana stawała się czysta, różowa, a temperatura, jeżeli była wysoka, spadała niemal do normalnych wartości, po czym był nakładany opatrunek gipsowy.
Po upływie kolejnych 3-4 dni rannych wysłano na tyły do dalszego leczenia. Roztwór hipertoniczny działał wspaniale – nie mieliśmy prawie żadnych zgonów.

10 lat po wojnie metodę Szczegółowa wykorzystałam do leczenia własnych zębów z próchnicy, w powikłaniu z ziarniniakiem. Sukces przyszedł już po dwóch tygodniach.

Po tym zaczęłam badać wpływ roztworu soli na takie choroby, jak zapalenie pęcherzyka żółciowego, zapalenie nerek, przewlekłe zapalenie wyrostka robaczkowego, choroba reumatyczna serca, zapalenie płuc, reumatyzm w stawach, zapalenie szpiku, ropnie po zastrzykach i tak dalej.

W zasadzie były to pojedyncze przypadki, ale za każdym razem uzyskiwałam dość szybko pozytywne rezultaty.
Później pracowałam w klinice i mogłabym opowiedzieć o szeregu dość trudnych przypadków, gdy opatrunek z roztworem soli okazywał się bardziej skuteczny niż wszystkie inne leki.

Byliśmy w stanie leczyć krwiaki, zapalenie kaletki maziowej, przewlekłe zapalenie wyrostka robaczkowego. Rzecz w tym, że roztwór soli posiada własności absorpcyjne i wyciąga z tkanki ciecz z patogenną florą.

Pewnego razu podczas podróży służbowej do powiatu zostałam na noclegu w prywatnym mieszkaniu. Dzieci gospodyni były chore na krztusiec. Bez przerwy boleśnie kaszlały.
Położyłam im na plecy na noc opatrunki z roztworem soli. Po pół godzinie kaszel ustał i do rana nie pojawił się.
 
Po czterech opatrunkach choroba zniknęła bez śladu.
W klinice, o której była mowa, chirurg sugerował, abym wypróbowała roztwór soli w leczeniu nowotworów. Pierwszą taką pacjentką była kobietą z rakowym znamieniem na twarzy. Zwróciła uwagę na to znamię sześć miesięcy temu.

 W tym czasie znamię stało się purpurowe, powiększyło się i zaczęła się z niego wydzielać szaro-brązowa ciecz. Zaczęłam jej robić „naklejki” ze soli. Już po pierwszym opatrunku guz stał się jaśniejszy i zmniejszył.

Po drugim jeszcze bardziej zbladł i jakby się skurczył. Ustały wydzieliny.
A po czwartej „naklejce” znamię dostało swój pierwotny wygląd. Po piątym nałożeniu opatrunku leczenie się zakończyło bez zabiegu.
Potem była młoda dziewczyna z gruczolakiem piersi.

Czekała na nią operacja. Poradziłam pacjentce przed zabiegiem robić opatrunki z roztworem soli na pierś przez kilka tygodni.
 
Proszę sobie wyobrazić, operacja nie była konieczna.
Sześć miesięcy później utworzył się u niej gruczolak w drugiej piersi. I znowu wyleczyła się bandażami hipertonicznymi bez operacji. Po 9 latach zadzwoniłam do niej.

Odpowiedziała, że pomyślnie ukończyła studia wyższe, czuje się dobrze, nawrotu choroby nie było, a na pamiątkę o gruczolaku pozostały tylko małe stwardnienia na piersi. Myślę, że są to oczyszczone komórki byłych guzów, nieszkodliwe dla organizmu.

W 1966 roku zwróciła się do mnie studentka z gruczolakiem piersi. Lekarz, który ją zdiagnozował, zalecił operację. Poradziłam pacjentce w ciągu kilku dni przed zabiegiem chirurgicznym nakładać na pierś opatrunki z roztworem soli. Opatrunki pomogły – interwencja chirurgiczna nie była potrzebna.

Pod koniec 1969 roku z rakiem obu piersi zwróciła się do mnie jeszcze jedna kobieta – pracownik naukowy muzeum. Rozpoznanie i skierowanie na operację zostały podpisane przez profesora medycyny.

Znowu pomogła sól – guz wessał się bez operacji. Co prawda, u kobiety tej w miejscu guzów pozostały zwłóknienia.
Pod koniec tego samego roku miałam doświadczenie w leczeniu gruczolaka gruczołu krokowego. W szpitalu wojewódzkim pacjentowi usilnie zalecano operację.
 
Ale on postanowił najpierw wypróbować opatrunki z roztworem soli. Po dziewięciu zabiegach pacjent wyzdrowiał. Jest zdrowy i teraz.

W ciągu 3 lat kobieta cierpiała na białaczkę – dramatycznie spadała zawartość hemoglobiny we krwi. Co 19 dni pacjentka miała transfuzję krwi, co jakoś utrzymywało ją przy życiu.

Po wyjaśnieniu, że pacjentka przed chorobą przez wiele lat pracowała w fabryce obuwia z barwnikami chemicznymi, zrozumiałam przyczynę choroby – zatrucie i następujące z tego powodu naruszenie funkcji krwiotwórczej szpiku kostnego.
 Zaleciłam jej opatrunki solne, stosując na zmianę opatrunki typu „bluzki” i opatrunki typu „spodnie” na noc przez trzy tygodnie.

Kobieta skorzystała z rady i pod koniec cyklu leczenia hemoglobina we krwi pacjentki zaczęła rosnąć. Po trzech miesiącach spotkałam moją pacjentkę, była zupełnie zdrowa.

Uogólniając wyniki swoich 25-letnich obserwacji, dotyczących wykorzystania hipertonicznego roztworu soli kuchennej do celów leczniczych, doszłam do następujących wniosków.

1. 10% roztwór soli kuchennej – jest aktywnym sorbentem. Sól, reaguje z wodą, nie tylko w bezpośrednim kontakcie, lecz także za pośrednictwem powietrza, tkaniny, tkanki organizmu.
Wprowadzona do wnętrza organizmu sól wchłania i zatrzymuje ciecz w komorach (jamach), komórkach, lokalizując ją w miejscach, gdzie się znajduje.
Zastosowana zewnętrznie (opatrunki nasycone roztworem soli), sól nawiązuje kontakt z płynem tkankowym i podsysając, wydala go przez skórę i błony śluzowe.
Objętość cieczy zaabsorbowanej przez opatrunek jest wprost proporcjonalna do ilości powietrza wypartego z opatrunku. W związku z tym efekt działania opatrunków z solą zależy od tego, jak są one przewiewne (higroskopijne), co z kolei zależy od tkaniny, użytej do opatrunku i jej grubości.

2. Bandaże, opatrunki z roztworem soli działają miejscowo: tylko na chore organy, zaatakowane chorobą miejsce, przenikając w głąb. W miarę wchłaniania płynu z warstwy podskórnej, podnosi się do niej płyn tkankowy z głębszych warstw, unosząc ze sobą chorobotwórcze źródła: bakterie, wirusy, toksyny, substancje nieorganiczne, etc.

W ten sposób, w czasie działania opatrunku z roztworem soli odbywa się wymiana cieczy w tkankach chorego organu pacjenta i ich dezynfekcja – oczyszczenie z czynnika patogennego, a tym samym likwidacja procesu chorobowego. Przy tym tkanki spełniają rolę swego rodzaju filtru, przepuszczając przez siebie mikroorganizmy i cząstki substancji, o objętości mniejszej od prześwitu pory międzytkankowej.

3. Opatrunek (bandaż) z hipertonicznym roztworem soli kuchennej działa stale. Efekt terapeutyczny osiąga się w ciągu 7-10 dni. W niektórych przypadkach wymagany jest dłuższy okres czasu.
Jak nałożyć opatrunek (bandaż) z roztworem soli

Przy katarze i bólach głowy. Na noc należy zrobić okrągły opatrunek przez czoło i tył głowy. Po godzinie czy dwóch katar mija, a do rana zniknie też ból głowy.

Opatrunek na głowę jest dobry przy podwyższonym ciśnieniu, nowotworach, wodniakach (puchlinach). A na przykład przy miażdżycy opatrunków tych lepiej nie robić – odwadniają one głowę jeszcze bardziej. Dla okrągłych opatrunków może być stosowany tylko 8% roztwór soli.

Przy grypie.
Umieścić opatrunek na głowie już przy pierwszych oznakach choroby. Jeśli infekcja zdążyła przeniknąć do gardła i oskrzeli, to należy zrobić równocześnie opatrunek na głowę i szyję (z 3-4 warstw miękkiej cienkiej tkaniny) oraz na plecy z dwóch warstw wilgotnego i dwóch warstw suchego ręcznika.
Opatrunki należy zostawić na całą noc.
Przy chorobach wątroby (zapalenie pęcherzyka żółciowego, marskość).

Opatrunek na wątrobę (ręcznik z bawełny, złożony na cztery warstwy) nakłada się w następujący sposób: na wysokość – od podstawy piersi lewej do środka linii poprzecznej brzucha, na szerokość – od mostka i białej linii brzucha z przodu do kręgosłupa z tyłu.
Mocno bandażuje się jednym szerokim bandażem, mocniej na brzuchu.

Po 10 godzinach należy zdjąć opatrunek i na nadbrzuszu umieścić gorącą grzałkę na pół godziny, aby przez głębokie przegrzanie poszerzyć przewód żółciowy w celu swobodnego przepływu do jelit zagęszczonej i odwodnionej masy żółciowej.
Bez przegrzania ta masa (po kilku nałożeniach opatrunku) zatyka przewód żółciowy i może spowodować ostre bóle rozpierające.

Przy gruczolakach, zapaleniu sutka i raku piersi. Zwykle stosuje się czterowarstwowa, gęsta, ale nie ściskająca opaska z roztworem soli na obie piersi.
Nakładać należy na noc i utrzymywać przez okres 8-10 godzin. Czas trwania leczenia – 2 tygodnie, przy raku – 3 tygodnie.
U niektórych ludzi opaski na klatce piersiowej mogą osłabić rytm akcji serca, w tym przypadku opatrunki (opaski) należy nakładać co drugą noc.
Warunki stosowania roztworu soli

1. Roztwór soli można stosować tylko w opatrunku (bandażu, opasce, chuście), ale w żadnym wypadku nie w kompresie, ponieważ opatrunki powinny być przewiewne.

2. Stężenie soli w roztworze nie powinno przekraczać 10%. Opatrunek z roztworem o większym stężeniu powoduje ból w miejscu nałożenia i niszczenie naczyń włosowatych w tkankach. 8% roztwór – 2 łyżeczki soli kuchennej na 250 ml wody – jest stosowany w opatrunkach dla dzieci, 10% dla dorosłych – 2 łyżeczki soli kuchennej na 200 ml wody. Woda może być zwykła, niekoniecznie destylowana.

3. Przed leczeniem należy umyć ciało ciepłą wodą z mydłem, a po zabiegu zmyć sól z ciała ciepłym wilgotnym ręcznikiem.

4. Tkanina na opatrunki (bandaże) powinna być higroskopijna i czysta, bez pozostałości tłuszczu, maści, spirytusu, jodyny. Skóra ciała też musi być czysta. Do opatrunków najlepiej jest używać tkaniny lniane lub bawełniane, ale nie nowe, a wielokrotnie prane. Idealna jest gaza.

5. Lnianą, bawełnianą tkaninę, ręcznik składa się nie więcej niż w 4 warstwy, gazę – do 8 warstw. Tylko przy przewiewnym opatrunku następuje odsysanie płynu tkankowego.

6. Ze względu na cyrkulację roztworu i powietrza opatrunek (bandaż) powoduje uczucie chłodu. W związku z tym opatrunki te należy zanurzać w gorącym roztworze hipertonicznym (60-70 st. C). Przed nałożeniem opatrunek można trochę ochłodzić, potrząsając w powietrzu.

7. Opatrunek (bandaż) powinien być o średniej wilgotności, nie za bardzo suchy, ani też zbyt mokry. Utrzymywać opatrunek (bandaż) na chorym miejscu należy przez 10-15 godzin.
Opatrunek z hipertonicznym roztworem soli działa stopniowo. Efekt terapeutyczny osiąga się w ciągu 7-10 dni, a czasami i w dłuższym czasie.

8. Nic nie można umieszczać na górze opatrunku. Jednak aby zamocować nasączony roztworem opatrunek, należy dość mocno przybandażować go do ciała: szerokim bandażem na tułowiu, brzuchu, klatce piersiowej i wąskim – na palcach, dłoniach, stopach, twarzy, głowie.

Obręcz kończyny górnej należy bandażować ósemką, poprzez pachy od pleców. Przy chorobach płucnych (przy krwawieniach w żadnym wypadku opatrunków nie wolno nakładać!) opatrunek umieszcza się na plecach, starając się jak najdokładniej nałożyć go na chore miejsce. Klatkę piersiową należy bandażować dość mocno, ale nie ściskając oddechu.

P.S. Kompres można zastosować również do celów kosmetycznych – usunie on „worki” pod oczami i oczyści skórę
W praktyce medycznej zwykle stosuje się 10% roztwór chlorku sodu (soli kuchennej kamiennej i żadnej innej) = 100 g na 1 litr wody. Do leczenia trzustki, wątroby, śledziony, nerek i do opatrunków na głowę najlepiej stosować roztwór 8-9% = 80-90% g soli w 1 litrze wody). Sól do roztworu należy odważać dokładnie, pojemnik (słoik) z roztworem musi być zamknięty, aby roztwór nie wyparowywał i nie zmieniał swego stężenia.

http://zdrowiezroslin.blogspot.fr/2017/09/bandaze-i-opatrunki-z-roztworem-soli.html?spref=fb

cd.

 99 
 : Wrzesień 21, 2017, 16:30:03 
Zaczęty przez Kiara - Nowe: wysłane przez Kiara
Musimy zrozumieć i zaakceptować, że naszym wrogiem jest syntetyczna inteligencja.


https://www.youtube.com/watch?v=qtvBKUFd1uw

Mind Control - Nielegalne "grillowanie" ludzi na odległość - 20.01.2017

 Coraz bardziej oczywiste staje się KTO.. zakulisowo tak naprawdę za TYM WSZYSTKIM STOI , jak bardzo rozlegle są macki tego systemu i dlaczego TAK BARDZO ZALEŻY IM NA ZIEMI I JEJ DUCHOWYCH MIESZKAŃCACH LUDZIACH!

EWOLUCJA CAŁEGO BIOLOGICZNEGO GATUNKU opartego na biologicznym , nie syntetycznym DNA MA WPŁYW NA CAŁĄ EWOLUCJĘ W KOSMOSIE!

KTO ZAWŁADNIE LUDZKOŚCIĄ ( OCZYWIŚCIE PRZEZ PRZEJĘCIE JEJ MÓZGÓW.... SPOSOBU MYŚLENIA I ŻYCIA... TEN STAJE SIĘ WŁADCĄ DUŻYCH REJONÓW KOSMOSU!

A, zatem walka o przejecie naszego DNA i naszych mózgów jest bezwzględna, okrutna , skorumpowano LUDZI PRZECIWKO LUDZIOM.. ktorych na Ziemi jest mniejszość zdominowana przez ludzi tworzonych w trakcie 3 minionych cywilizacji .

Oni wizualnie NICZYM NIE RÓŻNIĄ SIĘ OD CZŁOWIEKA DUCHOWEGO !

TO JEST PERFEKCYJNA HYBRYDA bez problemu mogącą płodzić fizyczne ciała do wcieleń syntetycznej inteligencji oraz LUDZI DUCHOWYCH! takie ciała fizyczne MAJĄ BARDZO OGRANICZONE MOŻLIWOŚCI DUCHOWYCH ODBIORÓW... bo syntetycznej inteligencji nie są one potrzebne, a CZŁOWIEK DUCHOWY MA NIE MIEĆ MOŻLIWOŚCI Z NICH KORZYSTAĆ ..

BY NIE DOSZŁO DO EWOLUCJI W KOSMOSIE.

Z powodu dużego zniszczenia naszego biologicznego DNA na Ziemi urodziła się EMINENCJA ZAŚWIATOWA którą jest Jezus i stworzył z Marią Magdaleną ( która również pochodzi z tego grona) NOWA LINIĘ RODOWĄ Z NOWYMI MOŻLIWOŚCIAMI DUCHOWYMI dla LUDZKOŚCI .. WCIELONYCH DUSZ.

W CIĄGU 2000 lat, ta linia bardzo rozrosła się na Ziemi, jest już mnóstwo urodzonych w niej LUDZI. Ci zaś LUDZIE MAJA OTWORZONE PREDYSPOZYCJE DUCHOWO FIZYCZNE DO DOKONYWANIA WSZYSTKICH CZYNÓW ZWIĄZANYCH Z MATERIALIZACJĄ, DEMATERIALIZACJA I WSZYSTKICH TELE... KOMUNIKACJI , TELEPORTACJI .

CI LUDZIE STANOWIĄ ZAGROŻENIE DLA SYNTETYCZNEJ INTELIGENCJI , BO SĄ ŻYWYMI PORTALAMI OTWIERAJĄCYMI EWOLUCJĘ NA ZIEMI I W KOSMOSIE! Z TEGO POWODU SYSTEM , który jest TYLKO syntetyczna inteligencją postanowił ZNIEWOLIĆ MENTALNIE WSZYSTKICH , KTÓRYMI DA SIĘ WŁADAĆ, ZABIĆ WSZYSTKICH NIEZALEŻNYCH , KTÓRYCH MÓZGÓW NIE DA SIĘ PRZEJĄĆ!

Stworzono na całej Ziemi mnóstwo tajnych laboratoriów i naukowych instytutów poszukujących metod globalnego przejęcia władzy nad CZŁOWIEKIEM DUCHOWYM!

Dlatego do tych eksperymentów selekcjonowano dzieci o paranormalnych możliwościach, wykorzystując ich mózgi , przez badanie reakcji w ekstremalnych warunkach.

Chodziło o znalezienie sposobu na całkowitą ZMIANĘ OSOBOWOŚCI CZŁOWIEKA I UZYSKANIE GLOBALNEGO NIEMOŻLIWEGO DO ODZYSKANIA , ZANIKU PAMIĘCI.. WRĘCZ WYZEROWANIA JEJ PRZEZ TRAUMĘ... TAK BY CZŁOWIEK SAM NIE CHCIAŁ PRZEKRACZAĆ TEJ OKRUTNEJ PRZESTRZENI, PEŁNEJ GROZY TORTUR, BÓLU I STRACHU!

DLACZEGO DZIECI UŻYWANE SĄ DO EKSPERYMENTÓW ..... BO DO 6 ROKU ŻYCIA WSZYSTKIE INFORMACJE KODOWANE SĄ W PODŚWIADOMOŚCI.... DOROSŁY CZŁOWIEK NIEŚWIADOMIE UŻYWA TĄ WIEDZĘ W TWORZENIU ZDARZEŃ W SWOIM DOROSŁYM ŻYCIU.

LUDZIE DUCHOWI DALI SIĘ ZASTRASZYĆ I ZWIEŚĆ TYM SYNTETYCZNYM BESTIOM! W NASZYCH CZASACH TWORZONA JEST JUŻ 4 ICH GENERACJA .. WEWNĘTRZNA CYBER MASZYNA ... ZEWNĘTRZNIE ZWYCZAJNY CZŁOWIEK.

Oni już istnieją realnie w naszym świecie i chodzą po ulicach, pomimo że naukowcy ujawniają nam teraz możliwość ich tworzenia.

Tak naprawdę reagują na ciepło.. ich identyfikacja rzeczywistości polega na czujnikach termicznych... odtwarzają i odczytują obrazy za pomącą identyfikacji termicznej przekładanej na obrazy, ale nie tylko tak, bo jest to najnowsza technologia o której informacje nie są publikowane.

Kiara.



 100 
 : Wrzesień 21, 2017, 16:26:36 
Zaczęty przez Kiara - Nowe: wysłane przez Kiara
Syntetyczna inteligencja jest łatwa do zidentyfikowania.. nie rozumie mistyki i symboliki.... przekazuje tą wiedzę w dosłownym znaczeniu.. doświadczenia na dzieciach i ludziach prowadzi w oparciu o dosłowność nie symbolikę.

Boskie .. urodzone przez "krowę" Boginię Niebios.... ( krowa Egipski symbol Bogini Niebios) , dziecka Boskiego .. CZŁOWIEKA DUCHOWEGO nie rodzi dosłownie zwierzę krowa , tylko symbolicznie!

Nic im z odczytu starych ksiąg bo nie są w stanie czytać potrójnie zakodowanej symboliki.
Ich okrucieństwa czynione na LUDZIACH nie przyniosły im oczekiwanych rezultatów, zamęczyli zabili setki tysięcy LUDZI w bestialski sposób... STOP! STOP! STOP! BASTA! temu okrucieństwu!

Kiara

Strony: 1 ... 8 9 [10]

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

magicaldreamhodowla kwiaty-bogow brazzers kirchhoff poranaprzygode