Strony: 1 [2] 3

SEKRETY EGIPTU - WIELKA PIRAMIDA.

  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2373
  • Zobacz profil
Odp: SEKRETY EGIPTU.
« Odpowiedz #15 : Czerwiec 14, 2010, 12:28:45 »

Co jest pod Piramida Cheopsa?

A z tego co ja wiem to najwyzszy stopien wtajemniczenia osiagalo sie w korytarzu pod piramida.Tam bowiem jest ( wspolczesnie rowniez) miejsce kontaktu z najwiekszym "zlem" czyli depozytem energii najsilniejszej o najnizszym potecjale.
Moc tej energii  wyzwala w czlowieku strach , ktory polaczony z owa moca jest w stanie oddzialywac na nasze leki tak iz zamanifestuja sie one fizycznie.Czyli energia plus fobia strachu przed czyms wykreuje fizyczna obecnosc tego czego sie jeszcze boimy. A ta rzecz fizycznie spowoduje smierc czlowieka , ktory strach przed czyms jeszcze posiada.
Jezeli boi sie np weza, odnajda go inni ukaszonego przez weza, ktorego w tym miejscu nie ma i nigdy nie bylo.
Kto wejdzie do najbardziej odleglego zakamarka tego korytarza i przetrwa w nim okreslony czas bez leku, wowczas otworzy sie przed nim ( ale w nim) komnata jego serca z cala wiedza Stworcy.



Jest to ostatnia  kaplanska konfrontacja sie ze strachem przed dostepem do wiedzy w nas, bo wiedza nigdy nie jest zewnetrzna a wewnetrzna.Nie trzeba jej szukac w ksiegach a w sobie.

Ale jak trudno temu zaufac?

Plus ciekawostki acentaur z innego forum...

o roli Egiptu inaczej.

Chyba sie tez nie obrazi jesli jednak przedstawimy  inne aspekty tego samego.
Piramida z punktu widzenia "normalnego" czlowieka nie jest zadnym szczegolnym miejscem ani
do zycia ani do umierania ani do przeobrazen duszy.
Za to jest interesujacym miejscem dla czlowieka szukajacego wlasnych doswiadczen. Egipt, swiat dualny, symbolizuje CZAS , w ktorym jest uwieziona jego dusza, symbolizowana jako lud IZRAELA.
Piramida jest symbolem drogi mesjasza, jedynej drogi prowadzacej do zbawienia.
Liczba 2732 pojawiajaca sie przy "poziomie zbawienia" koreluje z:
absolutna temperatura zera - 273,2
czas ciazy ludzkiej to 10 miesiecy ksiezycowych, srednio 273 dni
promien ksiezyca wynosi 0,273 promienia ziemskiego
gaz idealny ochlodzony o jeden stopien, kurczy sie o 273,2 czesc swojej objetosci....itd
Krotko mowiac piramida to wzorzec naszego swiata i stanowi matematyczny pomost pomiedzy
psychika a fenomenami przez nas postrzeganymi.
pozdrawiam

PHI.
Egipt, swiat dualny, symbolizuje CZAS , w ktorym jest uwieziona jego dusza, symbolizowana jako lud IZRAELA.
he he..czyli ciekawe rzeczy opowiadasz, bo wychodzi , że 'Ludzie Kinu' jakby. Czyli Dusza określonej grupy jest egregorem kinu.

pisma wlasciwie mowia tylko o "czlowieku" i posluguja sie calym narodem lub jego czescia tylko na zasadzie symbolu. I ten narod czy jego czesc (Izrael, plemiona w Egipcie, plemiona w Kaananie...) tez w zasadzie jest tylko jakby podzbiorem calej ludzkosci. Czyli mamy relacje czlowiek-swiat,
czyli "wewnatrz" - "zewnatrz" i charakterystyke tej relacji. Wiec na tym poziomie nie ma zadnych
egregorow czy szatanow. One pojawiaja sie dopiero kiedy my SAMI skrzywiamy wzorzec,
zaklocamy boska relacje, no bo przeciez mamy wola wole.

ODPOWIEDZ PHI.

tat: acentaur
Czyli mamy relacje czlowiek-swiat,
czyli "wewnatrz" - "zewnatrz" i charakterystyke tej relacji. Wiec na tym poziomie nie ma zadnych
egregorow czy szatanow. One pojawiaja sie dopiero kiedy my SAMI skrzywiamy wzorzec,
zaklocamy boska relacje, no bo przeciez mamy wola wole.

Phiri oswiec mnie i wytlumacz co to ci Ludzie Kinu? czy czasem nie sa to Habiru?
pozdrawiam

Habiru to cyganie.
Nie, nie o to mi chodziło.
Ty sie skupiłeś na umiejscowieniu historycznym i przypisaniu ról do aktorów (zresztą nie do końca trafnie).
A iA tu mówię tylko i stricte o rolach. To kolosalna róznica.

Cytuj
Cytuj
Egipt, swiat dualny, symbolizuje CZAS , w ktorym jest uwieziona jego dusza, symbolizowana jako lud IZRAELA.

he he..czyli ciekawe rzeczy opowiadasz, bo wychodzi , że 'Ludzie Kinu' jakby. Czyli Dusza określonej grupy jest egregorem kinu.

Wynika z tego parę oczywistch rzeczy:
1. Dusza jest śmiertelna. Ma wyznaczony czas, w którym jest 'uwięziona' ..tj. zamrożona/zatrzymana jej forma (to więzienie formy). Cykl(jego długość) tworzenia/niszczenia duszy(cykl aktualizacji duszy).

2. Ludzie Kinu
językowo: Ki (Chi) - nu
np. A-nu-n- A- Chi (to historycznii aktorzy tej roli.)

Przywyklismy słyszeć o Kinach (jakościach czasu) w związku z kalendarzem majów.
Wiekszość traktuje je jako ZEWNĘTRZNE cykliczne wgrane w pole jakości którym podlegamy.
Jest to tylko część prawdy. Ta druga jest ciekawsza.

Mówi bowiem o tym ze Wszechświat jest TYLKO jeden (nigdy więcej).
i są istoty, które potrafią  stworzyć współzależnie spójną formę eonu czy kinu
Ludzi , którzy Ogarniają totalną CAŁOŚĆ MATERII, ENERGII
i KONCEPTU..
Czyli Tworzywa i Wizji,
są uosobieniem i wyrazem przewodnictwa/przepływu - poprzez JAŹŃ
tego co podaje inteligentna substancja  ..Świadomości. OceanuŹródła.

i nie ma tu znaczenia, czy: gdy ona się juz wyczerpie.. sama_zrealizuje - to kolejną formę stworzą ci sami
czy inni aktorzy - bo zawsze są/bedą to LUDZIE zdolni do dzieła,
do efektywnego wykonania Roli.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 14, 2010, 12:39:38 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2373
  • Zobacz profil
Odp: SEKRETY EGIPTU.
« Odpowiedz #16 : Czerwiec 14, 2010, 12:43:37 »

Dodam moj kometarz , bo nie ze wszystkim zgadzam sie z PHI.

KIN to rowniez KI , czyli dusza , owszem powiazana jest z ziemia ze swiatem materialnym , bo ta malenka czastka oddziela sie od wielkiego Ducha -Energii niewcielajsacej sie tylko po to by doswiadczac przez okreslony czas (KIN) zycia na ziemi. inaczej KIN to KI zamknieta w czasie pobytu w ciele materialnym.
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2373
  • Zobacz profil
Odp: SEKRETY EGIPTU.
« Odpowiedz #17 : Czerwiec 14, 2010, 12:46:48 »

Dyskusje na temat piramid.

Odwieczna zagadka: tajemnice piramid egipskich

Fragment książki "Z powrotem na Ziemię. Spór o pochodzenie cywilizacji ludzkich."

Praca zbiorowa pod redakcją Andrzeja Kajetana Wróblewskiego, w której autorami rozdziałów są: Daniel Artymowski, Jacek Lech, Andrzej Niwiński, Andrzej Reiche, Eugeniusz Słuszkiewicz, Andrzej K. Wróblewski i Mariusz Ziółkowski.

Wydawnictwo: Prószyński i s-ka, Warszawa 2000

Andrzej Niwiński

 

O tym, jak, dlaczego i kiedy budowano piramidy, wiemy tyle, co nic. A tu stoi sobie sztuczna góra prawie 150 metrów wysoka i waży 31 200 000 ton, świadek niepojętego wprost wysiłku. I ten zabytek ma być jedynie grobowcem ekstrawaganckiego króla! Kto chce, niech wierzy [...].
(E. von Daniken, Wspomnienia z przyszłości. s.81)

Jak to możliwe, aby faraon kazał wybudować najpotężniejszą budowlę na całej Ziemi nie chwaląc się swoimi czynami?
(E. von Daniken, Oczy..., s. 109)

Jeśli ktoś szuka w piramidach (oraz innych starożytnych budowlach) matematycznych współzależności, znajdzie ich nieskończone mnóstwo. Również długość biurka, przy którym właśnie pracuję, pozostaje w jakiejś proporcji do miar kosmicznych.
(E. von Daniken, Oczy...,s. 83)

Za pomocą statystyki, złego postawienia problemu oraz opacznej interpretacji można udowodnić wszystko.
(E. von Daniken, Oczy...,s. 82)

Dwa ostatnie cytaty zawierają całkowitą prawdę. Wydawać by się mogło, że autor Oczu Sfinksa pojął bezsens piramidomanii i pogodził się z archeologami, że piramidy włącznie z tą największą nie dostarczają żadnych "kosmicznych dowodów". Akurat! Począwszy od następnej strony Daeniken wraca na swój utarty szlak przytaczania wszelkich nonsensownych obliczeń, rzekomych paranormalnych zjawisk powiązanych z Wielką Piramidą, negowania dowodów zgromadzonych przez naukę i zastępowania ich sensacjami, pochodzącymi od pisarzy gatunku science fiction, licząc że czytelnik, zmylony kilkoma racjonalnymi stwierdzeniami podanymi na wstępie, uwierzy w rzekomy obiektywizm autora. Niech ten psychologiczny manewr nie zwiedzie nikogo: Daeniken jest niereformowalny...

Podejmując problematykę piramid, wkraczamy w sferę "tabu". Piramidy fascynują ludzi od wieków i nic się pod tym względem nie zmieniło. W czasach hellenistycznych włączono je na listę "siedmiu cudów świata" i prawdopodobnie znalazłyby się na podobnej liście, wykonanej obecnie. Piramidy przetrwały prawie niezniszczone, były zawsze widoczne i zostały uwiecznione w przysłowiach i słynnych powiedzeniach, z których obok znanego zdania, wygłoszonego przez Napoleona do żołnierzy przed bitwą z mamelukami, najsłynniejsze jest określenie arabskiego średniowiecznego pisarza Umara el-Jamani: "Moi przyjaciele! Nie ma pod niebem żadnego dzieła budowniczych, które dorównać by mogło piramidom Egiptu. To są budowle, których nawet czas się boi, a przecież wszystko na tym świecie boi się czasu".Piramidy stały się symbolem Egiptu i można powiedzieć śmiało, iż wszyscy kojarzą sobie Egipt, a niekiedy także resztę świata starożytnego właśnie z piramidami, a ściślej biorąc, z piramidą Cheopsa. Istotnie, była ona i jest największa spośród ponad 70 piramid, jakie przetrwały do dziś w Egipcie. Jej oryginalna wysokość wynosiła 146,5 m, długość boku podstawy 230,4 m, a objętość tego największego na świecie ostrosłupa, jak można łatwo obliczyć - ok. 2 592 276, 48 m3. Gdyby rozebrać piramidę Cheopsa, można by z uzyskanego kamienia ustawić wzdłuż lądowych granic Polski mur grubości ok. 0,5 m i wysokości ok. 1,70 m. Warto tu zwrócić uwagę na fakt, że stojąca bardzo blisko piramida syna Cheopsa, faraona Chefrena, nigdy nie była obiektem drobiazgowych obliczeń i pozostawała jakby w cieniu swej poprzedniczki. A przecież była ona zaledwie o 3 metry niższa niż tamta i kamień uzyskany z jej rozebrania pozwoliłby na otoczenie Polski murem takiej samej grubości, choć o wysokości tylko 1,47 m. Mimo to, mianem Wielkiej Piramidy zwykło się określać tylko grobowiec Cheopsa. W tym miejscu należy zwrócić uwagę na istotny fakt: rozważając jakiekolwiek wymiary budowli egipskich, trzeba pamiętać, że w starożytnym Egipcie były one wyznaczane za pomocą naturalnych jednostek miar, jakie człowiek "odkrył" wręcz w zaraniu dziejów, ponieważ stale mu towarzyszyły - palców, dłoni i łokcia (tzn. długości ramienia od czubków palców do łokcia). W czasach budowy piramid te jednostki miar były już od dawna ujednolicone i stosowane w przyrządach mierniczych. Podstawową miarą był łokieć królewski o długości nieco ponad 52 cm (52,36 cm), który dzielił się na 7 dłoni (po 7,48 cm), dłoń zaś na 4 palce (o długości 1,87 cm). Jak widać, te jednostki egipskie niezbyt "przystają" do naszego systemu metrycznego i trzeba pamiętać, że stosowanie współczesnych jednostek, jak metry czy cale, może nam wprawdzie ułatwić zrozumienie wielkości danej budowli, ale zarazem zaciemnia obraz rzeczywistości historycznej. Piramida Cheopsa miała wysokość 280 łokci, a brzeg jej kwadratowej podstawy był długi na 440 łokci. Autor Oczu Sfinksa zna wprawdzie długość królewskiego łokcia egipskiego - jedynej miary używanej w architekturze - ale niespodziewanie pozwala sobie na następującą dezinformację (s. 84):

Nie inaczej ma się rzecz z łokciem świętym w starożytnym Egipcie. Ma on długość 63,5 cm i odpowiada jednej tysięcznej długości mierzonego na równiku odcinka, o jaki obraca się Ziemia w ciągu sekundy.

żródło:  http://www.przyszloscwprzeszlosci.info/historia/35-przeszlo/686-odwieczna-zagadka-tajemnice-piramid-egipskich
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2373
  • Zobacz profil
Odp: SEKRETY EGIPTU.
« Odpowiedz #18 : Czerwiec 14, 2010, 12:54:44 »

Betti z innego forum.

Zapomniana komora w piramidzie Cheopsa, czyli jak zbudowano olbrzyma z Gizy


Zanim napiszę o zapomnianej komorze, którą odkrył niedawno w najsłynniejszej piramidzie świata egiptolog Bob Brier, muszę przypomnieć pewną hipotezę ogłoszoną troszkę ponad dwa lata temu.
rancuski architekt Jean-Pierre Houdin przedstawił nową i dość rewolucyjną koncepcję budowy piramidy. Jego zdaniem Egipcjanie wykorzystali do wciągania bloków spiralną rampę położoną we wnętrzu piramidy. Zdaniem Francuza jest to dużo bardziej racjonalne rozwiązanie, niż dotąd prezentowane przewidujące np. wielką prostą rampę, która podczas budowy szczytu piramidy musiałaby mieć aż 1,5 km długości. Tylko wtedy byłaby na tyle łagodna, aby można było po niej wciągać bloki. Stworzenie takiej prostej rampy jest co najmniej tak pracochłonne jak budowa piramidy, a przecież rampę trzeba było potem jeszcze rozebrać.

Francuz nie odrzuca jednak całkowicie prostej rampy. Jego zdaniem świetnie spisywała się ona do wysokości 43 m. Potem jednak jej użycie staje się nieefektywne. Reszta piramidy, czyli trochę ponad 100 m wysokości i 1/3 objętości, miała powstać dzięki wewnętrznej spiralnej rampie. Co więcej, według architekta materiał użyty na prostą rampę wykorzystano do budowy reszty piramidy.

Houdin wsparł swoją hipotezę symulacjami komputerowymi, do których stworzenia wykorzystano oprogramowanie stosowane do planowania organizacji pracy w fabrykach, czy na placach budowy. Zaprezentował też dwie poszlaki przemawiające za istnieniem spiralnych ramp.

Pierwszą i najmocniejszą były wyniki badań geofizycznych piramidy przeprowadzonych przez jego rodaków w 1986 roku. Francuski zespół wykrył anomalie w gęstości budowli mogące świadczyć o nieznanych dotąd pustych przestrzeniach we wnętrzu piramidy Cheopsa. Co ważne anomalie te układały się właśnie w spiralę. Szczególnie duże ubytki gęstości były na narożnikach budowli.

Narożniki natomiast grają w hipotezie Houdina niebagatelną rolę. Przy spiralnej rampie pojawia się bowiem problem skręcania ciągniętym na saniach kamiennym blokiem w wąskim tunelu. Zdaniem Francuza przy narożnikach tunele, które biegły parę metrów od zewnętrznej ściany, wychodziły na niewielkie otwarte placyki, by robotnicy mieli dość miejsca do obracania bloków.

Druga poszlaka dotyczyła szczerby widocznej właśnie w jednym z narożników piramidy Cheopsa mniej więcej w dwóch trzecich wysokości budowli (widać ją na zdjęciu powyżej). Zdaniem Francuza jest ona pozostałością po placyku do obracania bloków. Na jego obecność w tym miejscu wskazała m.in. analiza wyników wspomnianych już badań geofizycznych.

I właśnie do tej szczerby wspiął się w ubiegłym roku za zgodą miejsowych władz Bob Brier, popularny amerykański egiptolog i najbardziej znany zwolennik hipotezy Houdina. Badając ją zobaczył niewielką dziurę. Wszedł w nią i znalazł się w pomieszczeniu w kształcie litery L.

Z pewnością nie był pierwszym człowiekiem, który do niego wszedł w ostatnich wiekach, gdyż znalazł na jednym z bloków wymalowaną datę 1845. Jednak pomieszczenie nie było znane i opisane w naukowych źródłach. Według Briera nie jest możliwe, by powstało przypadkiem, np. w wyniku wybierania bloków podczas demontowania okładziny piramidy kilka stuleci temu. Sklepienie pomieszczenia wygląda na celowo wykonane, otwór wejściowy jest za mały, by można było usunąć przez niego bloki, a jedna ściana komory robi wrażenie wymurowanej od środka piramidy. Doskonale pasuje to do hipotezy Houdina. Jego zdaniem kończąc budowlę i okładając ją wyrównanymi wapiennymi blokami Egipcjanie likwidowali placyki zaczynając od samej góry i schodząc tunelem na dół. A więc zamurowywali je od środka budowli. Odkrycie wzmacnia więc znacząco hipotezę Houdina i założenie, że szczerba jest pozostałością po jednym z placyków.

Swoje odkrycie Brier opisał właśnie w magazynie Archaeology (dali kilka zdjęć). Pod koniec ubiegłego roku pisał też o tym National Geographic (wspinaczka była związania z kręceniem kolejnego filmu tej stacji).

Polecam też przygotowaną już ponad dwa lata temu trójwymiarową prezentację hipotezy Houdina. Naprawdę warto obejrzeć, bo bardzo ułatwia zrozumienie pomysłu Francuza i jest świetnie wykonana. (konieczne jest zainstalowanie specjalnego plugina 3D)

Symulacja przedstawia też koncepcje Houdina dotyczące budowy komory grobowej faraona, której strop chronią gigantyczne 50-60-tonowe bloki granitu. Swoim ogromem zmiażdżyły one już wiele teorii budowy piramidy. Pozostałe bloki piramidy ważą bowiem zaledwie 2,5-1 tony

Zdaniem Houdina do wciągnięcia granitowych gigantów Egipcjanie użyli wielotonowej przeciwwagi zjeżdżającej Wielką Galerią, tajemniczym wysokim korytarzem w środku piramidy, którym idzie się do komory grobowej. Sunąc w dół Galerii, zrobiona z pewnej liczby małych głazów przeciwwaga wciągała potężne bloki po znajdującej się naprzeciwko rampie. Ta teoria wyjaśnia też do czego służą zagadkowe wycięcia widoczne w Wielkiej Galerii.

Francuz wymyślił też łatwy sposób na ulokowanie na szczycie budowli wielotonowego piramidionu. Jego zdaniem wciągnięto go po prostej rampie, a później podnoszono w miarę wznoszenia piramidy skręcając przytwierdzone do niego liny.
http://archeowiesci.wordpress.com/2009/06/21/zapomniana-komora-w-piramidzie-cheopsa-czyli-jak-zbudowano-olbrzyma-z-gizy/
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 14, 2010, 15:28:38 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2373
  • Zobacz profil
Odp: SEKRETY EGIPTU.
« Odpowiedz #19 : Czerwiec 14, 2010, 15:30:14 »

Betti z innego forum.

TAJEMNICA WIELKIEJ PIRAMIDY
ZAGINIONA HISTORIA PIRAMID

TAJEMNICA WIELKIEJ PIRAMIDY
Rate This

Quantcast

ZAGINIONA HISTORIA PIRAMID


Aby w pełni zrozumieć sekretne informacje zawarte w Biblii, należy poznać zasięg systemu podziemnych tuneli i towarzyszącego im układu komór istniejących pod Płaskowyżem Gizy, ponieważ to właśnie tam rozwinęły się główne elementy nauk szkół tajemnic. To, co działo się tysiące lat temu pod piaskami, nie ma żadnego odzwierciedlenia w obecnych podręcznikach historii, co potwierdzają dokonane w ostatnim osiemdziesięcioleciu odkrycia.

Rejon oazy Fajum położony w odległości zaledwie kilku kilometrów od granicy pierwszego nomu ze stolicą Memfis stanowi przedmiot niezwykłego zainteresowania. To właśnie w tej porośniętej bujną roślinnością żyznej dolinie faraonowie, którzy przypisywali sobie tytuł “mistrzów królewskich łowów” łowili ryby i polowali z pomocą bumerangów. Jezioro Moeris, wzdłuż którego brzegów rozciągała się niegdyś Oaza Fajum, było wówczas słynnym Labiryntem, o którym Herodot napisał: “według mnie nieskończony cud”. Labirynt zawierał 1500 pomieszczeń i taką samą liczbę podziemnych komór, do których temu greckiemu historykowi nie pozwolono zajrzeć. Według kapłanów Labiryntu “korytarze były mylące i skomplikowane”, zaplanowane tak, by zapewnić bezpieczeństwo licznym zwojom, które, jak twierdzą, przechowywano w podziemnych pomieszczeniach. Ten ogromny kompleks wywarł ogromne wrażenie na Herodocie, który wyrażał się o tej konstrukcji z podziwem:

Widziałem tam dwanaście pałaców regularnie rozmieszczonych, które były ze sobą połączone tarasami rozmieszczonymi wokół dwunastu sal. Trudno uwierzyć, że są one dziełem rąk ludzkich. Ściany pokryte są rzeźbionymi figurami, a każdy dziedziniec jest wykonany z białego marmuru i otoczony kolumnadą. W pobliżu narożnika, gdzie kończy się labirynt, znajduje się piramida o wysokości 74 metrów przyozdobiona wielkimi figurami zwierząt oraz podziemne przejście, przez które można do niej wejść. Oświadczono mi, że podziemne komory i przejścia łączą tę piramidę z piramidami w Memfis.
iramidy w Memfis to piramidy w Gizie, ponieważ Giza to dawniejsze Memfis. Wielu starożytnych pisarzy podtrzymuje dane podawane przez Herodota odnoszące się do podziemnych przejść łączących główne piramidy i tym samym poddają w wątpliwość Wiarygodność powszechnie prezentowanej historii Egiptu. Krantor (3 wiek p.n.e.) podawał, że w Egipcie były podziemne kamienne słupy, na których umieszczono zapis prehistorii, ustawione wzdłuż przejść łączących piramidy. W swoim słynnym studium W Sprawie Tajemnic, szczególnie Egipcjan, Chaldejczyków i Asyryjczyków Jamblich z Syrii, przedstawiciel aleksandryjskiej szkoły nauk mistycznych i filozoficznych, zapisał poniższą informację o wejściu wiodącym przez ciało Sfinksa do przejścia prowadzącego do Wielkiej Piramidy:

Wejście to, w naszych czasach zasypane piaskiem i śmieciami, wciąż można prześledzić między przednimi łapami przykucniętego kolosa, Kiedyś było zamknięte brązowymi wrotami, których tajemny zamek potrafili otworzyć jedynie Mędrcy. Bramę chronił powszechny szacunek i pewien rodzaj religijnego strachu, które utrzymywały jej nienaruszalność lepiej niz jakiekolwiek uzbrojone straże. W brzuchu Sfinksa były wykute galerie prowadzące do podziemnej części Wielkiej Piramidy. Galerie te były tak pogmatwane w drodze do Piramidy, że ktoś kto wkroczył do nich bez przewodnika, zawsze wracał do punktu początkowego.
reszta tu

http://oroasor.wordpress.com/project-cheopsa/
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2373
  • Zobacz profil
Odp: SEKRETY EGIPTU.
« Odpowiedz #20 : Czerwiec 14, 2010, 15:46:41 »

Janusz na innym forum , o sekretach Wielkiej Piramidy.

Witaj Krzysiek.
Prelekcja na którą trafiłeś to misja Świeckiego Ruchu Religijnego''Epifania'',
którego celem jest szerzenie i nauczanie Ewangelii.
Poniżej linki do stron tej grupy.Wiedza o Wielkiej Piramidzie warta poznania.
http://epifania.pl/
http://epifania.pl/literatura/broszury_23.php?id=16&typ=B
Jeśli interesuje ciebie ten temat, więcej możesz znaleźć w książkach
Petera Lemesuriera ''Wielka Piramida'' i ''Bogowie Początków'' wydanych
przez wydawnictwo ''Amber''
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2373
  • Zobacz profil
Odp: SEKRETY EGIPTU.
« Odpowiedz #21 : Czerwiec 14, 2010, 16:07:51 »

Leszek na innym forum.

STAROŻYTNE MIASTO POD PIASKAMI GIZY


Część 1

Płaskowyż Gizy i dawny Kair poprzecinane są siecią podziemnych korytarzy, szybów, naturalnych jaskiń, jezior i komór zawierających zadziwiające artefakty, lecz władze Egiptu wzbraniają się przed ujawnieniem tych faktów.

ZAGINIONA HISTORIA PIRAMID

Aby w pełni zrozumieć sekretne informacje zawarte w Biblii, należy poznać zasięg systemu podziemnych tuneli i towarzyszącego im układu komór istniejących pod Płaskowyżem Gizy, ponieważ to właśnie tam rozwinęły się główne elementy nauk szkół tajemnic. To, co działo się tysiące lat temu pod piaskami i co potwierdzają dokonane w ostatnim osiemdziesięcioleciu odkrycia, nie ma żadnego odzwierciedlenia w obecnych podręcznikach historii.

Rejon oazy Fajum położony w odległości zaledwie kilku kilometrów od granicy pierwszego nomu ze stolicą Memfis stanowi przedmiot niezwykłego zainteresowania. To właśnie w tej porośniętej bujną roślinnością żyznej dolinie faraonowie, którzy przypisywali sobie tytuł "mistrzów królewskich łowów" łowili ryby i polowali z pomocą bumerangów. Jezioro Moeris, wzdłuż którego brzegów rozciągała się niegdyś Oaza Fajum, było wówczas słynnym Labiryntem, o którym Herodot napisał "według mnie nieskończony cud". Labirynt zawierał 1500 pomieszczeń i taką samą liczbę podziemnych komór, do których temu greckiemu historykowi nie pozwolono zajrzeć. Według kapłanów Labiryntu "korytarze były mylące i skomplikowane", zaplanowane tak, by zapewnić bezpieczeństwo licznym zwojom, które, jak twierdzą, przechowywano w podziemnych pomieszczeniach. Ten ogromny kompleks wywarł ogromne wrażenie na Herodocie, który wyrażał się o tej konstrukcji z podziwem:

Widziałem tam dwanaście pałaców regularnie rozmieszczonych, które były ze sobą połączone tarasami rozmieszczonymi wokół dwunastu sal. Trudno uwierzyć, że są one dziełem rąk ludzkich. Ściany pokryte są rzeźbionymi figurami, a każdy dziedziniec jest wykonany z białego marmuru i otoczony kolumnadą. W pobliżu narożnika, gdzie kończy się labirynt, znajduje się piramida o wysokości 74 metrów przyozdobiona wielkimi figurami zwierząt oraz podziemne przejście, przez którem można do niej wejść. Oświadczono mi, że podziemne komory i przejścia łączą tę piramidę z piramidami w Memfis.

Piramidy w Memfis to piramidy w Gizie, ponieważ Giza to dawniejsze Memfis. Wielu starożytnych pisarzy podtrzymuje dane podawane przez Herodota odnoszące się do podziemnych przejść łączących główne piramidy i tym samym poddają w wątpliwość Wiarygodność powszechnie prezentowanej historii Egiptu. Krantor (3 wiek p.n.e.) podawał, że w Egipcie były podziemne kamienne słupy, na których umieszczono zapis prehistorii, ustawione wzdłuż przejść łączących piramidy. W swoim słynnym studium W Sprawie Tajemnic, szczególnie Egipcjan, Chaldejczyków i Asyryjczyków Jamblich z Syrii, przedstawiciel aleksandryjskiej szkoły nauk mistycznych i filozoficznych, zapisał poniższą informację o wejściu wiodącym przez ciało Sfinksa do przejścia prowadzącego do Wielkiej Piramidy:

Wejście to, w naszych czasach zasypane piaskiem i śmieciami, wciąż można prześledzić między przednimi łapami przykucniętego kolosa, Kiedyś było zamknięte brązowymi wrotami, których tajemny zamek potrafili otworzyć jedynie Mędrcy. Bramę chronił powszechny szacunek i pewien rodzaj religijnego strachu, które utrzymywały jej nienaruszalność lepiej niż jakiekolwiek uzbrojone straże. W brzuchu Sfinksa były wykute galerie prowadzące do podziemnej części Wielkiej Piramidy. Galerie te były tak pogmatwane w drodze do Piramidy, że ktoś kto wkroczył do nich bez przewodnika, zawsze wracał do punktu początkowego.

Na starożytnych sumeryjskich pieczęciach cylindrycznych było odnotowane, że tajemny dom Anunnaki znajdował się w "podziemnym pałacu... do którego wchodziło się tunelem. Wejście ukryte było w piaskach i czymś, co nazywano Huwana.. o zębach smoka i twarzy lwa". Ten doniosły starożytny tekst, znany niestety tylko we fragmentach, informował również, że "[Huwana] nie jest zdolny do poruszania się do przodu ani do tyłu", że wczołgiwali się na niego od tyłu i że w tym momencie droga do "tajemnego domu Anunnaki" nie była już zablokowana. Ten sumeryjski tekst mówił prawdopodobnie o Sfinksie w Gizie z głową lwa. Jeśli posąg tego wielkiego stworzenia wybudowano, aby strzegł zamaskowanego wejścia do rozciągającego się pod nim podziemnego kompleksu, to jego symbolizm był jak najbardziej właściwy.

Dziewiętnastowieczne miejscowe legendy arabskie mówią o istniejących pod Sfinksem tajnych komorach zawierających przedmioty obdarzone magiczną mocą. Wierzenia te znajdują potwierdzenie u rzymskiego historyka z 1 wieku, Pliniusza, który podał, że głęboko pod Sfinksem jest ukryty "grobowiec władcy imieniem Harmakhis, który zawiera ogromne skarby". Co ciekawe, Sfinks był określany kiedyś jako "Wielki Sfinks Harmakhis, który stoi na straży od czasów wyznawców Horusa". Rzymski historyk z 4 wieku, Ammianus marcellinus, podaje dodatkowe informacje na temat podziemnych korytarzy, które zdają się prowadzić do wnętrza Wielkiej Piramidy:

Inskrypcje, które, jak zapewniali starożytni, były wykute na ścianach podziemnych galerii i korytarzy zbudowanych w głębokich i mrocznych wnętrzach w celu zachowania starożytnych mądrości od zniszczenia w czasach powodzi.

Przechowywany w Muzeum Brytyjskim manuskrypt skompilowany przez arabskiego pisarza Altelemsani mówi o istnieniu długiego, prostokątnego, podziemnego przejścia między Wielką Piramidą a Nilem, przy czym od strony Nilu przejście blokuje "dziwny obiekt". Manuskrypt zawiera też opis następującego wydarzenia:

W czasach Ahmeda Ben Toulouna pewna grupa weszła do Wielkiej Piramidy tunelem i znalazła w bocznej komorze szklany kielich rzadkiego koloru i tekstury. Kiedy wychodzili, jeden z członków grupy zagubił się. Kiedy zawrócili po niego, wyszedł do nich nagi i śmiejąc się oświadczył "Nie idźcie za mną i nie szukajcie mnie"- po czym pobiegł z powrotem do Piramidy. Jego przyjaciele odnieśli wrażenie, że rzucono na niego czar.

Po poznaniu dziwnych wydarzeń, jakie miały miejsce pod Piramidą, Ahmed Ben Touloun postanowił zobaczyć ten kielich. Badając go, napełniono go wodą i zważono. Następnie wodę wylano i zważono go ponownie. Historyk pisze, że "okazało się, iż kielich ważył tyle samo, kiedy był wypełniony wodą i kiedy był pusty". Jeśli ta kronika jest dokładna, ten brak dodatkowego ciężaru stanowi pośredni dowód na istnienie nadzwyczajnej wiedzy w Gizie.

Jak podaje w 10 wieku Masoudi, podziemnych galerii pod Wielką Piramidą strzegły mechaniczne statuy o zadziwiających możliwościach. Jego sporządzony tysiąc lat temu opis przypomina skomputeryzowane roboty pokazywane dziś w filmach science fiction. Masoudi twierdzi, że automaty były zaprogramowane na nietolerancyjne zachowania, jako, że niszczyły wszystko, "z wyjątkiem tych, którzy ze względu na swoje postępowanie byli godni zaakceptowania". Masoudi utrzymuje, że "pisemne przekazy Mądrości oraz osiągnięcia z różnych dziedzin sztuki i nauki były głęboko ukryte, tak by przetrwać ku pożytkowi tych, którzy potrafią je zrozumieć i wykorzystać". To fantastyczna informacja, albowiem jest możliwe, że od czasów Masoudiego "głośne" osoby widziały te tajemnicze podziemne komnaty. Masoudi wyznaje:

Widziałem rzeczy, których nikt nie odważyłby się opisać z obawy, że ludzie zaczną wątpić w jego poczytalność... niemniej widziałem je.

W tym samym stuleciu inny pisarz, Muterdi, przekazał opis dziwnego wydarzenia w wąskim przejściu pod Gizą, kiedy grupa ludzi została przerażona widokiem kamiennych drzwi roztrzaskujących jednego z jej członków- drzwi wysunęły się nagle ze światła przejścia i zamknęły leżący przed nimi korytarz.

Herodot powiada, że egipscy kapłani recytowali mu od dawna przechowywaną legendę o "formowaniu podziemnych apartamentów" przez pierwotnych budowniczych Memfis. Najstarsze inskrypcje sugerują, że pod powierzchnią obszaru otaczającego Sfinksa i piramidy istniało coś w rodzaju rozległego systemu korytarzy.

Te stare zapiski zostały potwierdzone, kiedy w roku 1993 odkryto za pomocą przeprowadzonych na tamtym terenie badań sejsmicznych obecność wielkiej pustej podziemnej przestrzeni. O tym odkryciu poinformowano w filmie dokumentalnym The Mystery of the Sphinx (Tajemnica Sfinksa) pokazanym 30-milionowej widowni przez stację telewizyjną NBC w końcu tego samego roku. Istnienie pomieszczeń pod Sfinksem jest dobrze znane.Władze Egiptu potwierdziły w roku 1994 kolejne odkrycie. Informacje o nim podała nawet jedna z gazet w artykule "Tajemniczy tunel w Sfinksie":

Robotnicy regenerujący niedomagającego Sfinksa odkryli nieznane przejście prowadzące w głąb korpusu tego tajemniczego posągu. Główny konserwator zabytków Gizy, Zahi Hawass, oświadczył, że ten tunel jest bez wątpienia bardzo stary, niemniej pozostaje zagadką, kto go zbudował, po co i dokąd on prowadzi.. Zahi Hawass oświadczył, że nie planuje usunięcia głazów blokujących wejście do niego. Tajemniczy tunel zagłębia się w północną część Sfinksa, mniej więcej w połowie odległości między jego wyciągniętymi łapami a ogonem.

Bardzo popularne przypuszczeniem że Sfinks stanowi faktyczne wejście do Wielkiej Piramidy przetrwało z zadziwiającą konsekwencją. To przekonanie utwierdzają liczące sobie sto lat plany sporządzone przez wtajemniczonych masonów i Różokrzyżowców, które ukazują Sfinksa jako ornament zwieńczający hol, który łączył się ze wszystkimi piramidami poprzez wybiegające z niego promieniście podziemne korytarze. Plany te zostały sporządzone na podstawie informacji pochodzących od rzekomego założyciela Zakonu Różokrzyżowców, Christiana Rosenkreutza, który podobno odwiedził "tajemniczą podziemną komorę" i znalazł tam bibliotekę wypełnioną księgami opisującymi wiedzę tajemną.

Te szkice wykonano na podstawie informacji uzyskanej od archiwistów szkół wiedzy tajemnej jeszcze przed rozpoczęciem prac oczyszczających z piasku przeprowadzonych w roku 1925, które ukazały ukryte drzwi do dawno zapomnianych komnat recepcyjnych, małych świątyń i innych pomieszczeń.

Wiedza szkół tajemnic została wzmocniona przez całą serię doniosłych odkryć dokonanych w roku 1935, które dostarczyły dowodu na istnienie dodatkowych przejść i komór przeplatających obszar pod piramidami. Kompleks w Gizie dowodzi, że jego główne elementy, takie jak Sfinks, Wielka Piramida i Świątynia Słońca, są ze sobą bezpośrednio związane i łączą się, zarówno nad, jak i pod ziemią.

komory i korytarze wykryte przy pomocy specjalnych sejsmografów oraz w ostatnich latach radarów penetrujących grunt (Ground Penetrating Radar) potwierdziły dokładność planów. Egipt również z powodzeniem stosuje zaawansowane techniki satelitarne do wykrywania stanowisk położonych pod powierzchnią Gizy oraz w innych miejscach. Na początku roku 1998 wprowadzono najnowszy system śledzenia i przy jego pomocy ustalono dokładną lokalizację 27 nowych dotychczas nie eksploatowanych stanowisk archeologicznych. Dziewięć z nich znajduje się na wschodnim krańcu Luksoru (Teby), a pozostałe w takich miejscach jak Giza, Abu Rawasz, Sakkara i Dahszur. Wydruki z terenu Gizy ukazują ogromną sieć tuneli i komór oplatających cały ten obszar, krzyżujących się i splatających wzajemnie niczym rozciągająca się na całym płaskowyżu kratownica. Wykorzystując śledzenie z kosmosu egiptolodzy są w stanie określić przed rozpoczęciem prac wykopaliskowych lokalizację głównego stanowiska, prawdopodobnego wejścia oraz rozmiar komór. Szczególna uwagę poświęca się trzem konkretnym stanowiskom: obszarowi na pustyni położonemu kilkaset metrów na południowy zachód od miejsca położenia Czarnej Piramidy, wokół której jest obecnie budowany potężny system betonowych ścian o wysokości siedmiu metrów otaczających teren o powierzchni ośmiu kilometrów kwadratowych, starożytnej drodze, która łączyła świątynię w Luksorze z Karnakiem, oraz "Drodze Horusa" biegnącej w poprzek północnego Synaju.

WIADOMOŚCI Z PIERWSZYCH STRON GAZET

Wśród mistyków i członków egipskich szkół tajemnic panował ugruntowany pogląd, że Wielka Piramida była z wielu względów znakomitością. Pomijając fakt, że do roku 820 nikt do niej nie wszedł, tajemne szkoły przedchrześcijańskiego Egiptu utrzymywały, że rozkład wnętrza jest im dobrze znany. Ich adepci niezmiennie twierdzili, że nie jest to grobowiec ani krypta grobowa, i podkreślali, że posiada ona jedną symboliczną komorę grobową będącą elementem inicjacyjnego rytuału.

Według mistycznych przekazów do wnętrza wchodziło się stopniowo przez podziemne korytarze przechodząc różne etapy. Mówiono, że na końcu każdego z nich znajdują się różne komory, zaś najwyższy i ostateczny stopień wtajemniczenia symbolizuje pomieszczenie zwane obecnie Komorą Królewską.

Przekazy szkół tajemnic były stopniowo weryfikowane przez odkrycia archeologów, zaś w roku 1935 uzyskano pewność, że istnieje połączenie między Sfinksem i Wielką Piramidą oraz że inny tunel łączy Sfinksa ze starożytną świątynią zlokalizowana po jego południowej stronie (zwaną dziś Świątynią Sfinksa).

W roku 1935, wraz ze zbliżającym się ukończeniem jedenastoletniego przedsięwzięcia archeologicznego Emile'a Baraize'a, światło dzienne ujrzały niesamowite historie na temat odkryć dokonanych w trakcie jego realizacji. W napisanym i opublikowanym w roku 1935 przez Hamiltona M.Wrighta artykule była mowa o nadzwyczajnym odkryciu dokonanym pod piaskami Gizy, któremu obecnie się zaprzecza. Artykuł ten ilustrowany oryginalnymi fotografiami dostarczonymi przez doktora Selima Hassana, kierownika zespołu badawczego z Uniwersytetu Kairskiego, który dokonał tego odkrycia. W artykule tym czytamy:

Odkryliśmy podziemne przejście używane przez starożytnych Egipcjan 5000 lat temu, które przebiega pod groblą położoną między drugą piramidą a Sfinksem i pozwala na przechodzenie pod groblą z Piramidy Cheopsa do Piramidy Chefrena. W tym podziemnym przejściu odkopaliśmy serię szybów prowadzących w dół na głębokość 38 metrów z obszernymi dziedzińcami i bocznymi komorami.

Mniej więcej w tym samym czasie międzynarodowe środki masowego przekazu ogłosiły dalsze szczegóły tego odkrycia.

Podziemny kompleks łącznikowy wybudowano początkowo między Wielką Piramidą i Świątynią Słońca, jako że Piramida Chefrena została wybudowana później i płyciej posadowiona. Podziemne przejście i znajdujące się na jego trasie komory były wydrążone w litej skale, co jest doprawdy niezwykłym osiągnięciem, biorąc pod uwagę, że zostało zrealizowane tysiące lat temu.

Jest jeszcze więcej szczegółów dotyczących historii podziemnych komór w Gizie, ponieważ gazety rozpisywały się o odkopaniu podziemnych przejść między Świątynią Słońca a płaskowyżem i Świątynią Sfinksa w dolinie. Przejście to odkopano kilka lat przed opublikowaniem tego artykułu.

Te odkrycia doprowadziły dra Selima Hassana i innych do publicznie ogłoszonego wniosku, że mimo iż wiek Sfinksa był zawsze sprawą enigmatyczną, mógł on być częścią wielkiego architektonicznego zamierzenia, które zaplanowano i zrealizowano z rozmysłem w ramach budowy Wielkiej Piramidy.

Archeolodzy dokonali w tym czasie jeszcze jednego ważnego odkrycia. Mniej więcej w połowie drogi między Sfinksem a Piramidą Chefrena odkryto cztery ogromne pionowe szyby, każdy o przekroju około 0,75 metra kwadratowego, prowadzące pionowo w dół poprzez litą skałę wapienną. Na różokrzyżowych i masońskich planach to miejsce nosi nazwę "Grobowca Cambella". "Ten kompleks szybów" kończy się według dra Selima Hassana "obszernym pomieszczeniem, w środku którego znajduje się kolejny szyb, który opada na obszerny dziedziniec oflankowany siedmioma komorami". Niektóre komory zawierały ogromne zapieczętowane sarkofagi wykonane z bazaltu i granitu o wysokości 5,5 metra.

Odkrywcy posuwali się dalej i okazało się, że w jednym z siedmiu pomieszczeń znajdował się trzeci pionowy szyb prowadzący jeszcze głębiej, do znacznie niżej położonej komory. W czasie gdy ją odkryto, była zalana wodą, która częściowo zakrywała pojedynczy biały sarkofag.

Komorę tę nazwano "Grobowcem Ozyrysa" i została pokazana jako "otwarta po raz pierwszy" w sfałszowanym telewizyjnym filmie dokumentalnym w marcu 1999 roku. W trakcie poszukiwań na tym terenie w roku 1935 dr Selim Hassan oświadczył:

Mamy nadzieję znaleźć ważne dzieła sztuki po wypompowaniu wody. Głębokość tej serii szybów wynosi ponad 40 metrów... W trakcie oczyszczania południowej części podziemnego przejścia znaleziono piękną głowę statuy o bardzo wyrazistych rysach twarzy.

Jak podawał artykuł w innej gazecie z tamtych czasów, statua była doskonale wyrzeźbionym popiersiem królowej Nefretete i została opisana jako "piękny przykład rzadkiego rodzaju sztuki wprowadzonej w czasach panowania Amenhotepa". Obecnie nie jest znane miejsce pobytu tego popiersia.

C.D.N.
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2373
  • Zobacz profil
Odp: SEKRETY EGIPTU.
« Odpowiedz #22 : Czerwiec 14, 2010, 16:09:00 »

czesc 2.

STAROŻYTNE MIASTO POD PIASKAMI GIZY

Część 2

W doniesieniu podano również opis innych komór i pomieszczeń zlokalizowanych pod piaskami. Wszystkie one były połączone ze sobą tajemnymi i bogato zdobionymi korytarzami. Dr Selim Hassan podał, że są tam nie tylko wewnętrzne i zewnętrzne dziedzińce, ale że odnaleziono również pomieszczenie nazwane "Kaplicą Ofiarowania", które wycięto w ogromnej skalnej wychodni między Grobowcem Cambella a Wielką Piramidą. W środku kaplicy znajdują się trzy bogato zdobione pionowe filary stojące na trójkątnej podstawie. Filary te stanowią ważny punkt odniesienia w jego badaniach, ponieważ ich istnienie zostało odnotowane w Biblii. Wysnuty stąd wniosek mówi, że Ezra, którego uważa się za autora Tory (około 397 roku p.n.e.) znał rozkład podziemnych korytarzy i komór, zanim napisał Torę. Ta podziemna konstrukcja była prawdopodobnie pierwowzorem trójkątnej kompozycji wokół głównego ołtarza loży masońskiej. Żyjący w pierwszym wieku naszej ery Józef Flawiusz (Josef Ben Matatia) napisał w swoim dziele "Dawne dzieje Izraela", że Henoch, wybitna postać Starego Testamentu, zbudował podziemną świątynię składającą się z dziewięciu komór. W głębokiej piwnicy w jednej z komór z trzema pionowymi kolumnami umieścił trójkątną złotą płytę z wypisanym na niej absolutnym imieniem Boga. Opis komór Henocha jest podobny do opisu Kaplicy Ofiarowania znajdującej się pod piaskami na wschód od Wielkiej Piramidy.

Przypominający do złudzenia komorę grzebalną przedsionek, który był "niewątpliwie pomieszczeniem inicjacyjnym i recepcyjnym", znaleziono wyżej na płaskowyżu, bliżej Wielkiej Piramidy i górnej części skośnego korytarza wyciętego głęboko w skale z północno-zachodniej strony Kaplicy Ofiarowania (między Kaplicą Ofiarowania a Wielką Piramidą). W środku komory znajduje się sarkofag o długości 3,6 metra wykonany z białego wapienia Turah oraz zbiór pięknych naczyń alabastrowych. Ściany przyozdobione są pięknymi scenami, inskrypcjami i emblematami wyobrażającymi głównie kwiaty lotosu. Inskrypcje na alabastrowych naczyniach i emblematy wyobrażające kwiaty lotosu zdradzają duże podobieństwo do przedmiotów znalezionych w roku 1904 przez Sir Williaama Petrie w warsztatach świątynnych na Górze Synaj (Horeb).

Ponadto odkryto dodatkowe podziemne komnaty, komory, świątynie i hole, niektóre z pionowymi, okrągłymi kamiennymi kolumnami wspierającymi stropy a inne przyozdobione rzeźbami zwiewnych postaci bogiń ubranych w piękną odzież. Doniesienie dra Selima Hassana opisywały inne wspaniale wyrzeźbione postacie i wiele kolorowych fryzów. Wykonano ich fotografie, a jeden z autorów i badaczy, który je widział, różokrzyżowiec H.Spencer Lewis, odnotował, że te wizerunki wywarły na nim "głębokie wrażenie". Nie wiadomo, gdzie obecnie znajdują się te rzadkie okazy i zabytki sztuki. Wtajemniczeni mówią, że niektóre z nich zostały przeszmuglowane z Egiptu przez bogatych prywatnych kolekcjonerów.

Przytoczone szczegóły stanowią zaledwie część tych, które podano w obszernej dziesięciotomowej pracy dra Selima Hassana opublikowanej w roku 1944 przez kairskie wydawnictwo "Government Press" pod tytułem Wykopaliska w Gizie. Jest to jednak zaledwie fragment całej prawdy dotyczącej tego, co znajduje się pod piramidami. W ostatnim roku akcji usuwania piasków robotnicy dokonali zadziwiającego odkrycia, które wprowadziło w osłupienie cały świat i przykuło uwagę mediów.

Archeolodzy kierujący pracami byli "oszołomieni" tym, co wyłoniło się spod ziemi, i stwierdzili, że to miasto zostało zaplanowane najpiękniej, jak tylko można sobie wyobrazić. Jest pełne świątyń, pastelowych malowideł przedstawiających siedziby rolników, warsztatów, stajen i innych budynków, w tym pałacu. Wyposażone w podziemne wodociągi, posiadało doskonały system odprowadzania wody oraz nowoczesne urządzenia komunalne. Pytanie, które nie daje spokoju, brzmi: Gdzie jest to miasto obecnie?

Jego sekretne położenie zostało ostatnio podane wybranej grupie ludzi, którym udzielono pozwolenia na jego eksplorację i nakręcenie filmu. Istnieje w ogromnym kompleksie naturalnych jaskiń rozciągającym się pod płaskowyżem Gizy i biegnącym w kierunku wschodnim pod Kairem. Główne wejście znajduje się we wnętrzu Sfinksa. Wykute w skale schody prowadzą do pieczary położonej pod skalistym dnem Nilu.

Ekspedycja zabrała ze sobą generatory i nadmuchiwane tratwy i podróżowała podziemną rzeką, która prowadziła do podziemnego jeziora o średnicy jednego kilometra. Miasto jest usytuowane na jego nadbrzeżach, a stałe oświetlenie zapewniają mu duże kryształowe kule osadzone w ścianach i suficie jaskini. Zapasowe wejście do niego stanowią schody prowadzące do piwnic koptyjskiego Kościoła w starym Kairze (Banilonie). Na podstawie opisów "ludzi żyjących w Ziemi" podanych w księgach Rodzaju, Jaszera i Henocha można sądzić, że jego oryginalna nazwa brzmiała Gigal.

Prace ekspedycji rejestrowano kamerami filmowymi, po czym nakręcono film dokumentalny zatytułowany Chambers of the Deep (Komory głębin) [zobacz link na końcu tekstu - W.], który pokazano wybranemu audytorium. Początkowo zamierzano przedstawić ten film całemu społeczeństwu, ale z jakiegoś powodu zrezygnowano z tego.

Z miasta wyniesiono wielościenny obiekt krystaliczny rozmiarów piłki futbolowej, którego nadnaturalny charakter zaprezentowano niedawno na konferencji w Australii. Głęboko wewnątrz niego znajdują się hieroglify, które przewracają się powoli, jak kartki książki, kiedy zażąda się tego w myślach, bez względu na to, kto go trzyma. ten niesamowity przedmiot zawiera w sobie nieznaną technologię i został ostatnio przesłany do NASA w celu poddania go analizie.

Historyczne dokumenty podają, że w 20 wieku dokonano w Gizie i na Półwyspie Synaj oszałamiających odkryć, o których jeszcze się nie mówi, zaś krążące w Egipcie pogłoski informują o kolejnym podziemnym mieście położonym w promieniu 45 kilometrów od Wielkiej Piramidy. W roku 1964 na terenie starego tureckiego królestwa Kapadocji odkryto ponad 30 ogromnych, wielopoziomowych podziemnych miast. Tylko jedno z nich zawierało ogromne jaskinie, pomieszczenia i korytarze, które według archeologów były zdolne pomieścić aż 2000 gospodarstw zapewniających warunki życia dla 8 d0 10 tysięcy ludzi. Ich istnienie dowodzi, że na Ziemi jest wiele takich podziemnych światów, które czekają na swoich odkrywców.

Wykopaliska w Gizie ujawniły istnienie podziemnych przejść, świątyń, sarkofagów oraz co najmniej jednego wewnętrznie połączonego podziemnego miasta, zaś wyjaśnienie, że podziemne korytarze łączyły Sfinksa z piramidami, stanowi kolejny krok w kierunku udowodnienia, że cały kompleks został starannie zaplanowany.

OFICJALNE ZAPRZECZENIA

Ze względu na wykopaliska dra Selima Hassana oraz nowoczesne techniki śledzenia z kosmosu, zapiski i podania egipskich starożytnych szkół wiedzy tajemnej, które utrzymują, że przechowują starożytną wiedzę o płaskowyżu Gizy, zyskują mocno na wiarygodności. Jednym z najbardziej zastanawiających aspektów odkrycia podziemnych obiektów w Gizie są wielokrotnie powtarzane przez oficjalne władze Egiptu i ośrodki akademickie zaprzeczenia w sprawie ich istnienia. te zaprzeczenia są tak zdecydowane, że społeczeństwo zwątpiło w oświadczenia szkół tajemnic i zaczęło podejrzewać, że zmyślono je w celu wzbudzenia zainteresowania turystów odwiedzających Egipt. Stosunek środowiska naukowego do tej sprawy najlepiej odzwierciedla publiczne oświadczenie przedstawicieli Uniwersytetu Harvardzkiego z roku 1972:

Nikt nie powinien zwracać uwagi na niedorzeczne oświadczenia dotyczące wnętrza Wielkiej Piramidy lub domniemanych korytarzy i nieodkopanych świątyń i komnat znajdujących się pod piaskami w rejonie piramid głoszonych przez ludzi związanych z tak zwanymi tajnymi kultami lub stowarzyszeniami wywodzącymi się z Egiptu lub Orientu. Wszystko to istnieje tylko w wyobraźni tych, którzy pragną przyciągnąć poszukiwaczy tajemnic. Wiemy też, że im bardziej będziemy zaprzeczać istnieniu tych obiektów, tym bardziej społeczeństwo będzie podejrzewało, że staramy się ukryć wielkie tajemnice Egiptu. Lepiej będzie jeśli zaczniemy je ignorować zamiast zaprzeczać im. Wszystkie nasze prace wykopaliskowe prowadzone na terenie wokół piramid nie doprowadziły do odkrycia jakichkolwiek podziemnych korytarzy lub pomieszczeń, świątyń, grot lub czegokolwiek, z wyjątkiem jednej świątyni przylegającej do Sfinksa.

Tego rodzaju stanowisko w tej sprawie wystarczyło naukowcom, lecz w następnych latach ukazały się oficjalne oświadczenia stwierdzające, że nie ma żadnej świątyni łączącej się ze Sfinksem. Zapewnienia, że każdy centymetr kwadratowy powierzchni wokół Sfinksa i piramid został dokładnie i dogłębnie zbadany okazały się nieprawdziwe, kiedy w końcu odkopano z piasku świątynię łączącą się ze Sfinksem i udostępniono ją do zwiedzania. W sprawach wykraczających poza oficjalną politykę wydaje się istnieć ukryty czynnik w postaci cenzury, którą wprowadzono w celu ochrony religii, zarówno zachodnich, jak i wschodnich.


WIECZNIE PŁONĄCE LAMPY

mimo zadziwiających odkryć naga prawda wygląda tak, że początki dziejów Egiptu pozostają w zasadzie nieznane i stanowią białą plamę. Nie jest więc możliwe wyjaśnienie, w jaki sposób były oświetlane kilometry podziemnych przejść i komór pod płaskowyżem Gizy, przy czym jest pewne, że musiały być jakoś oświetlone, chyba że starożytni mieli zdolność widzenia w ciemnościach. To samo dotyczy wnętrza Wielkiej Piramidy- egiptolodzy zgadzają się, że nie stosowano płonących pochodni, ponieważ w takim przypadku sufity byłyby okopcone.

Z tego, co obecnie wiemy o podziemnych przejściach pod płaskowyżem z piramidami, wynika, że istnieje tam prawdopodobnie co najmniej 5 kilometrów korytarzy, które sięgają na 10 d0 12 pięter w dół, poniżej poziomu gruntu. Zarówno Księga Umarłych jak i Teksty Piramid wspominają o "Twórcach Światła", co może odnosić się do ludzi odpowiedzialnych za oświetlenie podziemnych pomieszczeń.

Jamblich podaje fascynujący opis, który odkryto w jednym z bardzo starych egipskich papirusów przechowywanych w meczecie w Kairze. Była to część historii nieznanego autorstwa pochodzącej z 100 roku p.n.e., która dotyczy grupy ludzi, którym udało się wejść do podziemnych komór pod Gizą w celach badawczych. Oto jak opisali swoje przeżycia:

Weszliśmy do komory. kiedy weszliśmy, komora automatycznie rozświetliła się światłem napływającym z cienkiej tuby grubości ręki człowieka [około 15cm] stojącej pionowo w narożniku. Kiedy zbliżyliśmy się do tuby, zaczęła świecić jaśniej... niewolnicy przestraszyli się i uciekli w kierunku, z którego przyszliśmy! Kiedy dotknąłem jej, zgasła. Robiliśmy wszystko, żeby tuba zaświeciła znowu, ale nie dostarczyła już więcej światła. W niektórych komorach tuby działały , a w innych nie. Rozbiliśmy jedną z tub i wypłynęła z niej ciecz w postaci szeregu srebrzystych koralików, które toczyły się szybko po podłodze i równie szybko znikały w jej szczelinach [rtęć?].

Z upływem czasu tuby powoli przygasały i kapłani wyjmowali je i składali w podziemnej piwnicy specjalnie do tego celu zbudowanej na południowy wschód od płaskowyżu. Wierzyli, że świetlne tuby zostały stworzone przez wielbionego przez nich Imhotepa, który kiedyś wróci i sprawi, że znowu będą działały.

Powszechną praktyką wczesnych Egipcjan było zamykanie zapalonych lamp w grobowcach zmarłych w charakterze ofiary dla ich boga i aby ułatwić zmarłym znalezienie drogi na "drugą stronę". W grobowcach usytuowanych w pobliżu Memfis 9oraz w grobowcach braminów w Indiach) znajdowano działające lampy w zapieczętowanych komorach i naczyniach, lecz nagłe wystawienie ich na działanie powietrza wyczerpywało je lub powodowało odparowanie paliwa.

Później zwyczaj ten przyjęli grecy i Rzymianie, po czym przyjął się on powszechnie, tyle że nie w kwestii palących się lamp- do grobu ze zmarłymi wkładano miniaturowe terakotowe kopie lamp. niektóre z nich wkładano w celu ich ochrony do okrągłych naczyń. Były przypadki znajdowania oryginalnego oleju zachowanego w lampach po ponad 2000 lat. Istnieje wiarygodny dowód pochodzący od naocznych świadków, którzy twierdzili, ze lampy paliły się w momencie zamykania grobowca, z kolei ich późniejsi odkrywcy zapewniali, że lampy wciąż paliły się, kiedy setki lat później otwierali te krypty.

Możliwość wyprodukowania paliwa, które odnawiałoby się w tym samym tempie, w jakim było zużywane, stała się przedmiotem wielkich sporów między średniowiecznymi autorami i istnieje wiele dokumentów zawierających przytaczane przez nich argumenty. Po zaznajomieniu się z dostępnymi danymi wydaje się prawdopodobne, że starożytni egipscy kapłani-chemicy wywarzali lampy, które paliły się, jeśli nie w nieskończoność, to przynajmniej przez znaczny okres czasu.

Na temat wiecznie palących się lamp wypowiadało się wiele autorytetów. Wynn Westcott szacuje ich liczbę na 150, a H.P. Bławatska na 173. Podczas gdy wnioski, do których doszli poszczególni autorzy, bardzo się różnią, większość przyznaje, że te niezwykłe lampy istniały. Jedynie kilku utrzymuje, że lampy paliły się w nieskończoność, natomiast wielu przyznaje, że mogły zostawać zapalone przez wiele stuleci bez uzupełniania paliwa.

Powszechnie sądzono, że knoty tych wiecznych lamp były wykonane ze splecionych w warkocz lub utkanych włókien azbestowych, zwanych przez pierwszych alchemików "wełną salamandry". Paliwem wydawał się być jakiś produkt badań alchemicznych, być może wytwarzany w świątyni na Górze Synaj. Zachowało się wiele przepisów na paliwo do lamp, a we wnikliwej pracy H.P. Bławatskiej zatytułowanej "Isis Unveiled" znaleźć można dwa skomplikowane przepisy, pochodzące od wcześniejszych autorów, na paliwo, które "po wykonaniu i zapaleniu będzie palić się wiecznym ogniem, zaś lampę taką można postawić w dowolnym miejscu".

Niektórzy uważają, że takie wieczne lampy świątynne są chytrymi mechanicznymi urządzeniami i czasami podawano bardzo zabawne wyjaśnienia ich działania.

W Egipcie znajdują się bogate złoża asfaltu i ropy naftowej i niektórzy utrzymują, że kapłani łączyli jeden koniec azbestowych knotów z tajnymi kanałami prowadzącymi do złóż ropy naftowej, a drugi wprowadzali do jednej lub całego zestawu lamp. Inni sądzili, że wiara w nieskończone palenie się lamp w grobowcach była wynikiem wydobywania się w niektórych przypadkach z wejść do świeżo otwartych grobów oparów przypominających dym. Grupy, które wchodziły później do środka, znajdowały lampy rozrzucone po podłodze i zakładały, że to właśnie one były źródłem tych oparów. Istnieją też dobrze udokumentowane historie opowiadające o odkryciu świecących się wiecznie lamp nie tylko w Egipcie, ale i w innych częściach świata.

De montfaucon de Villars podaje fascynujący opis otwarcia grobu różokrzyżowca Christiana Rosenkreutza. Kiedy członkowie jego bractwa wkroczyli do krypty 120 lat po jego śmierci, znaleźli w niej zwisającą z sufitu jasno świecącą wieczną lampę. "Była tam statua ubrana w zbroję [robot?], która zniszczyła lampę, kiedy otwarto grób". Ten opis do złudzenia przypomina opisy arabskich historyków, którzy utrzymują, że galerii znajdujących się pod Wielką Piramidą strzegły automaty.

Siedemnastowieczny opis przedstawia jeszcze jedną historię z robotem. W środkowej Anglii znaleziono dziwny grobowiec zawierający automat, który poruszał się, kiedy intruz stawiał stopę na określonym kamieniu krypty. W tym czasie spory dotyczące różokrzyżowców osiągnęły apogeum, w związku z czym uznano, że grób należał do adepta tego bractwa. Grobowiec odkrył mieszkaniec wsi, który wszedł do środka i znalazł się w jasno oświetlonym lampą zwisającą z sufitu wnętrzu. Kiedy zbliżył się do lampy, wywarł swoim ciałem nacisk na kamienie podłogi i siedząca postać w ciężkiej zbroi z miejsca zaczęła się poruszać. Uniosła się do pozycji stojącej i uderzyła w lampę żelazną pałką niszcząc ją zupełnie. W ten sposób zapobiegła odkryciu tajnej substancji podtrzymującej płomień. Nie wiadomo, jak długo paliła się ta lampa. Raport podaje, że musiało to być wiele lat."

Źródło: http://thetruthse.webpark.pl/prawda.html

Jest jeszcze "uzupełniający" artykuł, ale po angielsku:
http://www.cam.net.uk/home/aaa315/spirit/egypt-secrets.htm
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2373
  • Zobacz profil
Odp: SEKRETY EGIPTU.
« Odpowiedz #23 : Czerwiec 14, 2010, 21:32:04 »

Komandos na innym forum...


"Szyb Gantenbrinka, komnaty i tunele pod Sfinksem, Komnata zapisków, Atlantyda, osuszanie podziemnego jeziora, skrywana prawda , inne wielkie tajemnice i archeologia w pełni zakazana. Opis ten można ciągnąć dalej , bo kraj faraonów wciąż zdumiewa."
Nie tylko to, że robi głupią minę do złej gry, ale nie ma ochoty on nadal pokazywać owych "zalanych " tuneli w Gizie.(łączące z Szamblą w Tybecie.)
Poza tym, sugeruję myśl.: Zahi po zdobyciu u amerykanów stopnia"dra."
Od tamtej pory jest nikim innym , jak przydupasem Iluminatów. Duży uśmiech
I teraz już wadomo dlaczego "torpeduje " on wszelkie zamiary PCH.
I innych ciekawskich naukowców, bądź organizacje.
Kolejny wątek:
"Jezioro rozciąga się pod całym płaskowyżem - obszarem otoczonym betonową ścianą (której konstrukcja rozpoczęła się w 2002 roku). Dodaje się, że projekty te mają na celu przygotowanie się do eksploracji podziemnej części Gizy, o której mówił w 1996 roku sam Hawass."

Z wcześniejszych informacji wiemy, że jeziorko takie istnieje z "zatopioną" piramidką.
A więc jest tam ten tunel łączący owe podziemne i "zalane" kanały.

Obecnie jest tak.
Prace trwają na "pełnych obrotach", lecz tylko dla tej "czteroliterowej" jankeskiej organizacji - jako kontrolera Egiptu, wpływów kulturowych egipcjan. (oni normalnie w tajemnicy Nimi rządzą. Smutny żenada do kwadratu:/, mało im Iraku, Afganistanu?)
Więc PCH, nie ma tak naprawdę tam już co szukać.
Ta organizacja mając w łapach Hałasa, nie dopuszczą by tam, niby EN-KI popsuł /Łobos im szyki
w obliczu zainteresowania się tym problemem przez cały świat(naukowców)
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2373
  • Zobacz profil
Odp: SEKRETY EGIPTU.
« Odpowiedz #24 : Czerwiec 14, 2010, 21:34:17 »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2373
  • Zobacz profil
Odp: SEKRETY EGIPTU.
« Odpowiedz #25 : Czerwiec 14, 2010, 21:49:39 »

Takie sobie o wlasciwosciach piramidy.

Kiedy w 1949 roku czeski inżynier Karel Drbal postawił przed Komisją Kwalifikacyjną Biura Patentowego w Pradze małą kartonową piramidkę, będącą pomniejszoną kopią Wielkiej Piramidy Cheopsa, zaskoczeni profesorowie powitali jego "wynalazek" drwiącymi uśmiechami. Nie mogli uwierzyć, by wykonana z białego kartonu piramida mogła stanowić niezawodne urządzenie do ostrzenia żyletek i brzytew. A jednak...

EGIPSKI AKUMULATOR

Wkrótce okazało się, że energia piramidy nie tylko potrafi ostrzyć i tępić żyletki. Posiada też właściwości mumifikacyjne i lecznicze. Umieszczone w piramidzie produkty żywnościowe nie ulegają procesom gnilnym, a ich właściwości odżywcze wyraźnie się poprawiają. Energia skupiona w piramidzie potrafi też skutecznie leczyć przebywających w niej ludzi. Doskonale uśmierza bóle reumatyczne, bóle głowy i wszelkie bóle migrenowe. Może wzmacniać organizm, zwiększać witalność, odmładzać, przyspieszać gojenie ran, oparzeń i stłuczeń. Może wreszcie zapewniać zdrowy sen i doskonale uspokajać.
W Polsce od lat badaniem właściwości energetycznych piramid i ich budową zajmuje się dwóch wybitnych piramidologów: Czesław Galewski i Ryszard Chęciński. Wyniki ich badań zachęciły wielu lekarzy medycyny konwencjonalnej do zastosowania piramid w leczeniu rehabilitacyjnym. Już dziś stosuje je z powodzeniem Łódzka Akademia Medyczna i sanatorium w Świnoujściu. Jak skuteczna potrafi być energia piramid w leczeniu różnych schorzeń, świadczą przypadki odnotowane w Sanatorium Ośrodka Górniczego w Świnoujściu:
Kazimierz P. lat 55, po wylewie, jakiego doznał 20 lat temu. W czasie wykonywania punkcji lędźwiowej uszkodzono mu nerw kulszowy. Od tego czasu miał bóle lewej nogi oraz częściową utratę czucia. Po dziesięciu trzydziestominutowych seansach pod piramidą odzyskał całkowite czucie w chorej nodze.
Kobieta lat 50 z zanikiem mięśni, poruszająca się tylko przy pomocy drugiej osoby. Po 12-dniowej kuracji zaczęła poruszać się sprawniej, chodziła powoli, ale samodzielnie.
Jadwiga K. - otyła kuracjuszka o wadze 120 kilogramów. Po 16-dniowej kuracji (raz dziennie po 30 minut) utraciła 20 kg.
Takich przypadków w ciągu kilkuletniej działalności sanatorium odnotowano dziesiątki. Ale uwaga!
Energia piramid, jak każdy lek, źle zastosowana, może być szkodliwa.
 Udowodnił to nauczyciel akademicki z Monachium, prof. Joachim Eichmeier. Wzorem czeskiego inżyniera Drbala umieścił on pod modelem piramidy żyletkę i... po kilku dniach okazało się, że jej ostrze zostało stępione.
Przyczyną tego zjawiska było złe zorientowanie piramidy względem osi magnetycznej Ziemi. Toteż - o czym ciągle przypomina Czesław Galewski - warto przed doświadczeniami z piramidą zasięgnąć opinii specjalisty. Łatwo bowiem potężną tajemniczą energię zmienić w kolejną klątwę faraonów.

Źródło:

http://www.gwiazdy.com.pl/22_98/23.htm


Czy to ma cos wspólnego z piramidami Yantra (tzw wcześniej horusa)

http://www.yantra.pl/piramidy/modele.html


Jeszcze o energii piramid

Energia Piramid może leczyć z różnych chorób ale może
działać szkodliwie.
Poniżej opis składanej piramidy oraz jej radiestezyjne oddziaływanie.
Niebezpieczna jest tzw.zieleń ujemna,szkodliwa dla człowieka i wszelkiej
żywej tkanki,promieniują nią np.komórki nowotworowe i większośc
cieków wodnych.
http://www.naturterapia.blink.pl/piramidy1.htm
http://atszapstan.republika.pl/szesc.html


zaslyszane o wlasciwosciach  pirapidy

Słyszałem kiedyś, że woda trzymana w piramidzie potrafi "gotować się" będąc w normalnej temperaturze pokojowej. Po prostu wygląda jakby wrzała.

Do tego, z tego co czytałem, kiedyś grupka osób spędziła noc w piramidzie Cheopsa i sięgnęła ich tzw. "klątwa faraona" i mieli takie sensacje żołądkowe jak nigdy. Wycieńczeni i wyczerpani stamtąd wyszli.

Z tego co wiem to organizm ludzki nieprzyzwyczajony, w momencie gdy dostaje wielkie dawki energii, reaguje często szokiem, wstrząsem. Może np. się dynamicznie oczyszczać Mrugnięcie jak i u nich pewnie.

Ta energia i właściwości piramid są bardzo ciekawe, przydałoby się dowiedzieć jak z nich korzystać najlepiej i jak je tworzyć najlepiej. Np. z jakiego materiału. W jakiej konfiguracji ustawiać, czy to pod jakimś kątem względem szerokości i długości geograficznej, czy jak. Poza tym, że unikać cieków wodnych. Można na pewno spróbować przetestować ułożenie na jakiejś roślince, wstawiając dwie bliźniacze roślinki, jedną pod a drugą obok piramidy. No i też pytanie czy obiekt na który oddziałują powinien być w, czy może pod piramidą

Oglądałem swego czasu program o piramidzie wybudowanej przez Rosjan, chyba w Moskwie. Wiele ciekawostek tam o niej podawali jednak utkwiła mi w pamięci jedna. Mówili i zresztą nakręcili to również, że woda umieszczona w piramidzie, w czasie największych mrozów nie zamarza. Pokazywali to na przykładzie butelki typu "pet". Przestała chyba całą dobę i nie ruszył jej lód. Jednak aby tak pozostało nie wolno było ruszać butelki. Po poruszeniu jej, natychmiast, w oczach następowało zamarzanie.



LESZEK MATELA O PIRAMIDACH



Dużo na temat wykorzystania energi piramid można przeczytać w książce''Piramidy i ich wykorzystanie'' Leszka Mateli.
Wraz z książką czytelnik otrzymuje piramidki do złożenia.
http://www.matela.iig.pl/pl_ksiazki.php?ks=15
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 14, 2010, 21:58:22 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2373
  • Zobacz profil
Odp: SEKRETY EGIPTU.
« Odpowiedz #26 : Czerwiec 14, 2010, 21:59:44 »

Blad z innego forum o piramidach.

Witam Was, moje pierwsze wejscie i proszę, od razu trafiam na temat do którego doszłem po długim czasie poszukiwań. Jak wiecie w języku egipskim nie ma nazwy piramida. Wyraz m(e)r który ją określa, oznacza miejsce (lub narzędzie) wstąpienia. Moim zdaniem to nie piramida jest akumulatorem (chociaż promieniowanie kształtu i jej właściwości są niezaprzeczalne) może być urządzeniem które potrzebuje akumulatora. Akumulatorem takim prawdopodobnie jest Djet. O jego właściwościach eklektycznych czy elektrostatycznych mogą świadczyć rysunki znajdujące się w światyni Hathor w Denderze. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/70/Dendera_light_002.jpg
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2373
  • Zobacz profil
Odp: SEKRETY EGIPTU.
« Odpowiedz #27 : Czerwiec 14, 2010, 22:04:02 »

Jeszcze o arkanach budowli z kamienia..

Niezwykła technologia w Starożytności
Poniedziałek, 08 Czerwiec 2009 00:00 Administrator
Email Drukuj PDF

Dowody obecności zaawansowanych technologii tysiące lat wstecz w Indiach i Egipcie stają się oczywiste, gdy próbujemy odzyskać...
...możliwości Starożytnych. Liczba świątyń w Indiach jest tak duża, że trudno jest uwierzyć, by powstały przy użyciu prymitywnych technologii. Niektóre z nich zostały odtworzone przez współczesnych bogatych przemysłowców z Indii. Pochłonęło to ogromne ilości zasobów, a także 30 lub więcej lat, by odtworzyć choćby część budowli. To dało podstawę, by pojąć, jaką technologią musieli dysponować ludzie z Indii i Egiptu, by umożliwić powstanie tak wielu imponujących konstrukcji.
http://www.nadnaturalne.pl/

Granit jest jednym z najtwardszych znanych materiałów. Starożytni Egipcjanie i hindusi potrafili izolować go od skał macierzystych oraz nadawać kształty jakby był z drewna. Granit jest bardzo ciężki, jednak starożytny lud Azji mógł manipulować blokami o wadze powyżej 50 ton w pozycji 180 stóp nad ziemią i transportować je nawet 600 mil od kamieniołomu. Mogli wiercić i rzeźbić w granicie, jednak według historycznych danych jedyne wykonane w tamtych czasach narzędzia były wykonane z miedzi.

W XXI wieku, przy użyciu najnowszych osiągnięć techniki nie jesteśmy w stanie powtórzyć osiągnięć Starożytnych Egipcjan i Hindusow. Nie rozumiemy jak pracowali, ani po co tworzyli wszystko to, co do dziś możemy zobaczyć w Indiach i Egipcie. Ludzie, żyjący na początku znanej nam historii, używali metod pracy, które byłyby nam bardzo pomocne w dzisiejszych czasach, gdybyśmy tylko wiedzieli, jakie to metody.

Grupa Hinduskich i Egipskich naukowców, ostatnimi czasy zbadała częściowo tę wspaniałą architekturę. Odkryli coś, co wprawiło ich w ogromne zdumienie. Konstrukcja podstawy i obciążenie nośników są dokładnie takie same! Wewnętrzne granitowe formacje, nie narażone na warunki pogodowe i tarcie atmosferyczne zachowały ostre krawędzie. Krawędzie te, są niemożliwe do osiągnięcia bez użycia tak zaawansowanej technologii jak laser.

Literatura obu krajów wskazuje na Bogów z "Niebios". W hinduskiej epopei "Ramayana" most łączący Indie ze Sri Lanką został stworzony nad oceanem, by przenieść żołnierzy i zaopatrzenie wojenne na Sri Lankę. Nawet dziś, przy użyciu technologii XXI wieku byłoby to niewykonalne.

Według historyków z Egiptu i Indii oba kraje nie utrzymywały ze sobą kontaktu. Co naprawdę stworzyło wszystkie te cuda?Czy to zwyczajne zbiegi okoliczności? Naukowcy powoli zaczynają brać pod uwagę możliwość, że pozaziemscy "Bogowie" byli zaangażowani w tworzenie tych konstrukcji na całym świecie. Majowie i inne cywilizacje, które rozumiały pojęcia takie jak "zero" i "nieskończoność" posiadają na swoich terenach podobne budowle.

Istnieje teoria, że istoty ludzkie ewoluują równolegle na całym świecie. To jednak nie wyjaśnia dlaczego konstrukcje stworzone przez ludzi na różnych kontynentach tysiące lat temu są tak podobne.

Źródło: http://theunexplainedmysteries.com
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2373
  • Zobacz profil
Odp: SEKRETY EGIPTU.
« Odpowiedz #28 : Czerwiec 14, 2010, 22:05:59 »

east na innym forum.

Energia elektryczna i jej pozyskiwanie w odleglych czasach.

Przyjmijmy , że to , co interpretujemy jako żarówka w egipskiej piramidzie rzeczywiście nią jest. W jaki sposób zatem byłaby ona zasilana ? Daeniken wszędzie widzi przewodniki i kondensatory, ale w nich również skądś musiałby płynąć prąd. Mocy, jaka musiałaby być użyta  nie wyjaśniają gliniane ogniwa galwaniczne. Chyba ,że weźmiemy pod uwagę, że wówczas miało miejsce maksimum aktywności słonecznej.
cyt
Cytuj
"John E. Eddy oszacował średni poziom aktywności Słońca na przestrzeni 7500 lat (b). Od początku XIV do końca XVI w. miały miejsce dwa zaniki aktywności, nazwane Minimum Spörera i Minimum Wolfa, oddzielone okresem około 100 lat (na wykresie są one nierozróżnialne). Wcześniej Słońce znajdowało się w fazie wzmożonej aktywności, zwanej Maksimum Średniowiecznym, które nastąpiło po Minimum Średniowiecznym. Długookresowe zmiany aktywności w jeszcze dawniejszych czasach noszą miano: Minimum Greckie, Homera i Egipskie oraz Maksimum Rzymskie, Stonehenge, Piramid i Sumeryjskie. "
http://www.wiw.pl/astronomia/0706-c3-slonce.asp
Wówczas w każdym kawałku metalu mogły zostać wzbudzone elektrony , a co za tym idzie - popłynąć prąd. Piramida , dzięki swoim właściwościom, mogła te zjawiska energetyczne dodatkowo wzmacniać ( linie geomantyczne zbiegające się w Wielkiej Piramidzie w Gizie ). W  polu magnetycznym Ziemi mógł płynąć wtedy silny prąd .  Zjawisko przepływu prądu w polu magnetycznym jest dzisiaj przedmiotem komercyjnych zastosowań z których jedna nazywa się WiTricity
Cytuj
"WiTricity wykorzystuje obiekty, które rezonują. Dwa takie obiekty, których rezonans ma tę samą częstotliwość, wymieniają energię bardzo efektywnie, a jednocześnie niemal nie oddziałują z innymi obiektami."
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/witricity;-;bezprzewodowy;prad,167,0,246183.html

Już Nikola Tesla kombinował z przesyłaniem prądu na odległość za pomocą pola magnetycznego.
Czyżby Egipcjanie również posiadali wiedzę na temat rezonansu magnetycznego ?

Ciekawostka o wieku Wielkiej Piramidy w Gizie

Hmm znalazłem ciekawą interpretację wieku Piramid w Gizie.
Podobno mają one ponad 24 tys lat , a to z powodu śladów jakie pozostawiła po sobie  .. słona woda morska.
Całość dywagacji na ten temat tutaj http://www.niesamowite.fora.pl/historia-i-cywilizacje-ziemskie,11/najnowsza-teoria-dot-czasu-zbud-piramid-i-sfinksa-w-gizie,281.html
Rzekomo wcale nie zbudowano tych Piramid za czasów faraonów. Oni je tylko przystosowali dla swoich celów ( gładź i zewnętrzna warstwa wapiennych bloczków )
Pod wierzchnią warstwą widać solidne bloki, które mają być duużo starsze. Troszkę przypomina to styl  schodkowych piramid majańskich ..



Dlatego nie zdziwilbym się ,gdyby rzeczywiście gdzieś w kompleksie tych budowli znajdowały się tajemne komnaty zapełnione nośnikami danych. Jednakże skoro były one pod wodą ( a przynajmniej dotyczy to Sfinksa ) to mogły nie przetrwać erozji.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 14, 2010, 22:10:07 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2373
  • Zobacz profil
Odp: SEKRETY EGIPTU.
« Odpowiedz #29 : Czerwiec 14, 2010, 22:12:18 »

Rodzaje zapisu w piramidzie

Z innego forum Carlos 202

Co myślę o "Wielkiej Piramidzie"

Uczono mnie, że to jest grobowiec faraona.
Grobowce, jeżeli na starych nekropoliach się widuje są kapliczkami, ba świątyniami i kościołami.

Jeżeli by się chciało coś przechować na bardzo-bardzo długi czas dla potomnych, to stożek najlepiej oprze się Ziemskim żywiołom.
Jestem przekonany, że pod piramidą znajduje się Egipska biblioteka.
Wiedza umieszczona jest
- Na złotych tablicach.
Zdaje się, że jest to najtrwalszy kruszec.
Dlaczego złotych?
W tradycji izraelskiej, co bogatsze rody spisywały swą genologię właśnie na złotych tabliczkach

Odpowiedz Kaplana 718.


spekulujemy już tutaj (i na poprzednim forum na fora.pl) tak od 2005 roku i nic z tego nie ma, wg mnie wiedza jest spisana na pewnego rodzaju dyskach coś jak DVD a raczej bluRay tylko tysiąc technologii wyżej - na tabliczkach nie zapisze się wiedzy OD POCZĄTKU CZASU a taka ma być w Bibliotekach ale to w Wielkim Labiryncie ma się znajdować - wg sesji a nie w Wielkiej Piramidzie chociaż jak obstawiam Sfinka Strażnika Tajemnic, że POD nim są ukryte komnaty i SALA ZAPISÓW - zgodnie z odczytami Śpiącego Proroka


uważam że tam będzie coś jakby nośnik optyczny bo przecież to URZĄDZONKO wewnątrz nieodkrytej jeszcze komory (dlatego przetrwało do dzisiaj!) jest przecież technologią pozaziemską - wg sesji

podsumowując

NIC NIE JEST PRAWDĄ, WSZYSTKO JEST MOŻLIWE


Odpowiedz PHI

no tak ..ale to już wyjasnione chyba. najpierw Sfinks - potem woda (i Sfinks w wodzie/pod wodą) - dopiero phiramidy.
To nawet ma sens. Bo one żeby niewoda znów, jak mówią.

Cytat: kaplan718
wg mnie wiedza jest spisana na pewnego rodzaju dyskach coś jak DVD a raczej bluRay tylko tysiąc technologii wyżej - na tabliczkach nie zapisze się wiedzy OD POCZĄTKU CZASU a taka ma być w Bibliotekach ale to w Wielkim Labiryncie ma się znajdować

W ostatnich pięciu latach eksperymentowałem z komputerami kwantowymi. Tworzyłem je i modyfikowałem.
Podejrzewam, że zapis ten jest wykonany w sposób dynamiczny, tj. wystarczy kilka bitów tylko na wysokim przełozeniu kwantowym.. reszta, to dynamiczne relacje z akashą, oraz zapisami gwiazdowymi (bo ziemski się oczyszcza i częśc pamięci jest już deportowana w gwiazdy/słońca)..ale dostępna dynamicznie w realtime.

Cytuj
Tak to zapis swietlny , wyglada to mniej wiecej tak , ze po przepuszczeniu swiatla slonecznego przez ten pryzmat.Zdeponowana w nim informacja wyswietla sie na ekranie, ma jeszcze inne mozliwosci , ale...
Ale po za tym trzeba potrafic to odczytac.
Mrugnięcie to mnie przekonuje jakoś.

odpowiedz acentaur

Witaj PHIRIOORI
ja tez grzebalem w tych kwantowych ale w koncu tym dzialajacym okazal sie uklad "trojczlonowy"
ktorego asymetria jest przyczyna permanentnej nierownowagi, ktorej to przejawy sa wszystkim.
Czesc tego jako projekcje mojej swiadomosci na bazie subprogramu " Samorealizujaca sie przepowiednia" mowi mi , ze z ta piramida to kit.  Szok
To znaczy, ze "cos" tam jest ale materia tego nie ugryzie, chocby nie wiem jak podswietlala swoimi
laserkami. Zeszta tak to jest tez z innymi "zabawkami". I tu staje sie jasne, ze odpowiednia "mutacja"
DNA bylaby rozwiazaniem, szczegolnie ta w 1 sekundzie  Duży uśmiech Ale tu mamy problem, bo kiedy to zadziala
to nie ma jak tego sprawdzic.
pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 14, 2010, 22:15:51 wysłane przez Kiara »
Zapisane
Strony: 1 [2] 3
Skocz do:  

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

horsesgame donia watahaczarnegokla watahapradawnych rolecraft