Strony: [1] 2

KUNDALINI i SZYSZYNKA.

  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2251
  • Zobacz profil
KUNDALINI i SZYSZYNKA.
« : Luty 25, 2011, 10:10:21 »

Przebudzenie Kundalini.

To mnóstwo objawów bólowych , których większość z nas nie rozumie , trudno diagnozować.A lekarze odnajdują inne przyczyny zatruwają nasze organizmy niepotrzebnie lekami.

Raczej trzeba szukać wyjaśnień w innych źródłach.

http://www.vismaya-maitreya.pl/nasze_doswiadczenia_objawy_fizyczne_tajemniczego_procesu_cz2.html


http://www.vismaya-maitreya.pl/kryzys_ducha_doswiadczenie_swiatla_cz3.html


http://forum.przebudzenie.net/praktyka/energia-kundalini-t1864.html?hilit=kundalini


"Jest najbardziej potężną energią kosmiczną, która w pełni przebudzona powoduje oświecenie człowieka.
Kiedy jest uśpiona mieszka w kości krzyżowej.
Kiedy manifestuje się po raz pierwszy wtedy człowiek budzi się spirytualnie.
Pierwsze wyzwolenie kundalini trwa od kilku tygodni do kilku miesięcy.
W tym czasie człowiek dojrzewa duchowo.
Stopniowo pozbywa się "ego" aby w pełni w jego ciele mógł zamanifestować się Bóg.
Rozwój pełnego kundalini to bardzo długi proces, trwający długie lata.

Kundalini jest obrazowana jako spiralny wąż.
Jest tak dlatego, że podnosi się na 3-poziomach w Ida, Pigala i Sushumna.
Nie jest prawdą, że kundalini podnosi się kiedy osiągnie balans następnej czakry między 1-7, np 2-3, 4-5.

Kiedy w człowieka ciele wszystkie 7 czakr głównych jest gotowych-
oczyszczonych, powiększonych i skorektorowanych z różnych uszkodzeń,
dochodzi do połączenia tych czakr, wyrównania energii 1-7,
przyjęcia przez nich 7 promieni kosmicznych, dopiero wtedy jest to sygnał do przebudzenia kundalini.
Zachodzi tu cały mechanizm.

Człowiek otwiera 7 pieczęci i ustawia 7 czakr w odpowiedniej pozycji
i przekręca je tak
aby nastąpiło ich zapalenie, niczym płonących świec.
Następnie połączy każdą czakrę z 7 promieniami kosmicznymi,
właśnie to jest sygnałem do przebudzenia kundalini.
Taki człowiek jest już przyłączony do 7 planet.
Energia kundalini zaczyna wzbijać się w górę.

Kundalini zabezpieczone jest 3-ma węzłami, które są jakby zaworami bezpieczeństwa, blokującymi tą silną energię.
Są one potrzebne po to aby ta bardzo silna energia nie wyzwoliła się za szybko,
ponieważ może uszkodzić nieprzygotowane ciało a nawet zabić (samozapalenia).

Nie wolno tych furtek wyważać, kiedy ciało jest jeszcze surowe.

1. Węzeł pierwszy zwany Brahma Granthi - jest powiązany z ciałem fizycznym - świat i jego formy.

2. Węzeł drugi -Vishnu Granthi - powiązany z ciałem astralnym - świat i jego emocje.

3. Węzeł trzeci -Rudra Granthi - powiązany z ciałem spirytualnym - świat myśli, wizje, intuicja, wyższe ideje.

Brahma Granthi znajduje się w czakrze pierwszej Muladhara.
Jest to pierwsza przeszkoda, która nie pozwala człowiekowi wznosić się wyżej.
Dopóki człowiek nie jest gotowy energia kundalini jest uśpiona.

Vishnu Granthi - czakra Anahata - serca - nauka, miłosierdzie, zgięcie kolan przed cierpieniem,
bezinteresowna pomoc dla ludzkości, wiara.

Rudra Granthi - trzecie oko -Ajna.
Ostatni węzeł.
Kiedy kundalini osiąga poziom w czakrze Anja łączy pięć elementów:
ziemię, wodę, ogień, powietrze i przyłącza do rekordu akashy.

W tym czasie po przejściu przez trzeci węzeł ciało zaczyna ulegać transformacji.
Dopóki kundalini nie przejdzie przez ośrodek czakry serca może jeszcze cofnąć się do kości krzyżowej
i z powrotem jest uśpione.
Może tak pozostać jak również po pewnym czasie ponownie podejść do 2-giej furtki - czakry serca
i przekuwać ten następny węzeł.
Kiedy już minie czakrę serca nie wraca więcej do kości krzyżowej,
wznosi się już tylko do góry.

W rozwoju kundalini mówimy o trzech stopniach.

1. 7 pierwszych incjacji - od czakry 1-7. Kiedy kundalini stopniowo wzrasta już w kanale Sushumna
- przechodzi przez pierwsze 7 stopni (7 czakr).
Następnie - kiedy rozwiąże wszystkie węzły i połączy energię 1-7.

2. Drugi stopień od 8 - 14,
3. trzeci 15-22.

W pełni rozwinięte osiąga u człowieka 22 stopnie.
Połączenie z 22 poziomami kosmicznymi, innymi wymiarami.
Dopiero wówczas mówi się, że jest w pełni zrealizowane,
połączone ze Świadomością Chrystusa i Mistrzów Wniebowstąpionych.

Wtedy energia kundalini przepływa przez centralny kanał Sushumna.
Po lewej stronie Sishumny znajdje się Pigala a po prawej Ida.
W początkowej fazie kundalini podnosi się w Pigala i Ida.
W zależności od balansu ciała ta energia może płynąć szybciej w którymś z tych kanałów,
drugi zostaje w tyle.
W ciele wybalansowanym ta energia przepływa równo.

W ciele człowieka jest 7 centrów energetycznych - głównych.
Dzielą się one również na żeńskie i męskie,
również są też połączone odpowiednimi promieniami kosmicznymi z siedmiu planet.
I tak promienie 2-4-6 są żeńskie.
Promienie 1-3-5-7 są męskie.
Również czakry są typu żeńskiego i męskiego, na przemian.

Kiedy kundalini osiąga trzy stopnie rozwoju zaczyna podnosić się w Sushumna.
Osiąga balans, połączenie 2-ch energii męskiej i żeńskiej,
płynących wcześniej w 2-ch kanałach - Pigala i Ida, wypośrodkowanie
i daje pełne przebudzenie duszy.
Wtedy również mówi się, że jest na najwyższej oktawie.

Człowiek osiąga stan zwany Shastras - oświecenie.
Wg Shastras w ciele człowieka znajduje się 72 000 nadies-meridian-wszystkich połączeń energetycznych,
które są również połączone z siedmioma głównymi czakrami (energią zawartą w kręgosłupie) i trzema węzłami.

Aktywność 72 000 nadies oczyszczonych i gotowych na przyjęcie wyższych wibracji kosmicznych
sprowadza do ciała najwyższe energie.
Kiedy tam wpłynie wysoka energia z kosmosu i połączy się z kundalini w ciele człowieka mówi się o oświeceniu.
Ciało przyjmuje coraz więcej energii.
Taki człowiek jest jakby prześwietlony, wypełniony światłem Boga.

Pełne kundalini to bardzo długi proces.
Również po osiągnięciu poziomu 22 następuje dalsza transformacja - już bardzo wysoko zaawansowana.

Człowiek osiągający oświecenie osiąga stan umysłu zwany Samadi - Nirvana,
posiada głęboką mądrość i wiedzę - wie, że wszystko jest jednością.

Sanadi osiągnie każdy jeden kto poświęci się tylko dla Boga a nie dla samego siebie.
Jest to zupełnie wola świadomość, najwyższa świadomość człowieka
- jego największe życiowe doświadczenie.
Znikają wszystkie problemy mentalne, rozczarowania,
umysł staje się skoncentrowany tylko na jednym - na Bogu.

Budzenie kundalini przez samego człowieka, który nie zna dobrze tego procesu niesie wielkie niebezpieczeństwo.
Przede wszystkim wznoszenie niegotowego-surowego ciała rozwija jeszcze większe "ego",
może doprowadzić do opętań, różnych zaburzeń mentalnych, uszkodzenia ciała a nawet do śmierci.

Kiedy człowiek jest gotowy w sposób naturalny - kundalini budzi się samoistnie.
Jest to spontaniczne przebudzenie kundalini.
Taki człowiek prowadzony jest tylko przez Boga."


Towarzyszace często fizyczne i mentalne objawy.

http://www.vismaya-maitreya.pl/kundalini_symptomy_kundalini.html
« Ostatnia zmiana: Lipiec 24, 2011, 11:17:45 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2251
  • Zobacz profil
Odp: KUNDALINI.
« Odpowiedz #1 : Marzec 02, 2011, 18:04:14 »

Budząca się kundalini rozprowadza energię po całym ciele fizycznym ale również po wszystkich ciałach energetycznych, jej energia leczy wszystkie dawne zaburzenia i nieprawidłowe wpisy w  ostatnie ciało astralne.
Leczy.... to dlaczego boli? Skąd pojawiają się te niesamowite krążące po ciele bóle , które podczas diagnozy medycznej nie znajdują potwierdzenia w fizycznych zaburzeniach?

Otóż cały cykl doświadczeń przeżyć w naszym obecnym III wymiarze to oddziaływanie materii na energię , inaczej kształtowanie już  ukształtowanej formy energetycznej ( matrycy naszego ciała  fizycznego) za pomocą wykonywania zabiegów na ciele materialnym. Czyli uzależnianie Ducha od materii.

Jak to się dzieje w rzeczywistości?
Np. Ktoś dokonuje zmian na swoim ciele fizycznym ( różne operacje , zarówno kosmetyczne , jak i zdrowotne) czyli na doskonałej formie energetycznej odciska fizycznościom nowy wzorzec zaburzając jej pierwotne doskonale kształty.
Powstają więc rożne powiedzmy "zagłębienia" w energetycznej matrycy w które wciska się zmieniona materia deformując  poniekąd formę - matrycę.
Ponieważ dotyczy to ciała astralnego ( czyli obecnego , ostatniego energetycznego  , które posiadamy) bo je będziemy zmieniać w ciało świetliste , trzeba te wszystkie "deformacje " na matrycy energetycznej "wyprostować".

A co może to zrobić? Tylko i wyłącznie pierwowzór wzorca stworzenia "nasza pramatka" czyli energia Kundalini , tylko ona obudzona posiada moc zmian i kod wzorca pierwotnego.

Dlatego gdy podnosi się ta energia w ciele fizycznym napełnia energiom miłości wszystkie uszkodzone , zdeformowane miejsca i komórki podczas całego etapu tworzenia ciała astralnego ( czyli całego okresu III wymiaru) .

Pojawiają się więc dziwne wędrujące  bóle w dziwnych miejscach , których się nie spodziewamy , gdyż były uśpione w nas przez długie tysiąclecia.

Dlaczego to odczuwamy? "wybrzuszenie" deformacjom fizyczną w ciele energetycznym zaczyna wracać do stanu pierwotnego, czyli to co "wygniotło" w matrycy energetycznej dołek i weszło weń tworząc deformację wraca do stanu pierwotnego.
Ponieważ oddziałuje energia na materię my odczuwamy ból w ciele fizycznym a diagnoza lekarska nie znajduje przyczyny gdyż współczesne powszechne aparaty nie diagnozują zaburzeń w ciele energetycznym.
Tak będzie , ale to sprawa  przyszłości.

I co z tym zrobić? Szczerze mówiąc niewiele można , środki przeciw bólowe jeżeli bóle są nie do wytrzymania , ale one nie bardzo w tym wypadku pomagają.

Trzeba wytrzymać i podnosić energię w swoim ciele.
O podnoszeniu energii już było wielokrotnie, ale przypomnę;

1 Ruch , czyli wysiłek fizyczny wzmacnia nas energetycznie.
2. Przebywanie w słońcu ( uwaga na poparzenia ) bardzo wzmacnia energetycznie.
3. Kąpiele w ciepłym morzu są idealne.
4. Jedzenie potraw mało przetwarzanych , prostych , raczej wegetariańskich z dużą ilościom warzyw i owoców.
5.Nie wchodzenie w sytuacje nerwowe , stresujące , pełne strachu.
6.Myślenie pozytywne , większa akceptacja  rzeczywistości , której zmienić nie możemy na rzecz pozytywnego  przemieniania siebie.
7. Relaksacja , świadome kierowanie energii w miejsca , które są bolesne , wypełnianie ich myślą napełnioną miłością.
8. Przykładanie rąk do miejsc bolących z myślą wyleczenia ich własnym ciepłem.

Sądzę iż to jest taka podstawa , każdy może wypracować swój własny sposób eliminacji bóli fantomowych , które pojawiają się razem z przebudzeniem Kundalini.


Kiara  Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Marzec 03, 2011, 01:38:31 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2251
  • Zobacz profil
Odp: KUNDALINI.
« Odpowiedz #2 : Marzec 03, 2011, 02:02:46 »

Jak następuje przebudzenie Kundalini?

Tak, można się przygotowywać do budzenia kundalini, ale ona nie reaguje na żadna techniczna "instrukcje obsługi" tej pobudki.
Jedyne co ja budzi to zejście świetlistej Duszy do"Pielka" ( czyli czeluści groty) w której ona śpi. Trzy dni trwa taka pobudka, jest to czas transformacji całego ciała materialnego w ciało świetliste. Zmiany na poziomie subatomowym.
Są to sławetne zaślubiny "anioła z diabłem", zawsze świetlista dusza zachodzi kanałem centralnym w dol by obudzić węża. Dopiero gdy się połączą rozpoczyna się proces oświecenia. Jezus mówi o "wstąpieniu do piekieł" po drodze mi było.... , bo tak jest w rzeczywistości, nie ma innej drogi.
Ale, zanim Dusza będzie mogla zejść do owych "piekieł" , groty w której drzemie kundalini , musi nastąpić wejscie do groty serca i przebudzenie w niej drzemiącej duszy.I ten moment przebudzenia , to sławetne trzepotanie motylich skrzydeł w komorze serca.Gdy to nastąpi  rozpoczyna się droga oczyszczania wszystkich energetycznych dróg przez kto re popłynie niesamowita energia. Ona spali wszystkie stare wzorce, wszystkie stare struktury w nas. Objawi się zupełnie nowa postać przetransformowana z poprzedniej.
Czas procesu od trzepotu motylich skrzydeł morze trwać nawet kilka lat , jest to czas gromadzenia energii w osobistym graalu, wypełnianie go. Dopóki on się nie wypełni Dusza nie zejdzie do groty z wężem, musimy posiadać moc energetyczna , która dokona całej transformacji.
Naprawdę nie pomorze żadna wiedza teoretyczna, żadne najbardziej tajemne informacje tantryczne.
Jest tylko jeden jedyny sposób na zgromadzenie energii, godne prawe życie z wysokim systemem wartości, oraz pokonywanie nim wszystkich trudów codziennego życia. Czym trudność większa, pokonana w prawy sposób , tym nasza moc energetyczna wzrasta szybciej. Stanie się... gdy Graal się napełni, gdy energia zacznie się przelewać z "puchara do puchara.
A co to znaczy? Nasza moc to jedno, ( 100% mocy osobistej , ale  tyko 50% pełni mocy globalnej)
Zatem potrzebny jest jeszcze partner/partnerka o identycznej mocy jak my, by mogla zaistnieć pełna przemiana obydwojga. Zgodnie z zasada dwa razy więcej otrzymujesz jak dajesz.
Czy mozna osiągnąć taki stan czytając najbardziej precyzyjne informacje? Rozkładając wiedzę nawet na sw. geometrie? Nie. Absolutnie nie, jedyna droga jest przezywanie miłości bezwarunkowej , nią zapisanie swojej ścieżki życia. Trudne, nawet bardzo trudne, trzeba wyzbyć się strachu. Jednak możliwe.
Życzę wam aby każdy tego dokonał.
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2251
  • Zobacz profil
Odp: KUNDALINI i SZYSZYNKA.
« Odpowiedz #3 : Lipiec 24, 2011, 11:19:39 »

Kundalini i szyszynka.

Budząca się i podnosząca kundalini ma bezpośredni związek z szyszynką z uruchomieniem jej zablokowanych funkcji.

http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://psychedelicadventure.blogspot.com/2009/06/pineal-gland-stargate-time-travel.html&ei=TOwrTsfZC8_1-gbE7ujsDQ&sa=X&oi=translate&ct=result&resnum=6&ved=0CEkQ7gEwBQ&prev=/search%3Fq%3Dpineal%2Bgland%2Bstargate%26hl%3Dpl%26rlz%3D1G1GGLQ_PLPL433%26prmd%3Divns



http://psychedelicadventure.blogspot.com/2009/06/pineal-gland-stargate-time-travel.html

7 czerwca 2009
The Pineal Gland : A Stargate To Time Travel Szyszynka: Stargate do podróży w czasie


 Szyszynka jest mini wymiarów Stargate wbudowane w naszej fizjologii człowieka, co umożliwia nam podróż w czasie .  Technologia ta została użyta w inżynierii odwrotnej przez społeczeństwa  starożytnych Atlantów . Wykorzystano funkcje stargate przy użyciu zwykłej wody, H2O.
Kiedy wykonuje się ekranowane  ze wszystkiego  elektromagnetycznego odniesienia do naszego  obecnego 3-ga wymiaru przestrzeni / czasu ... to stan  wody może się zmienić i połączyć  się do odwróconej rzeczywistości czasu / przestrzeni (3 wymiary czasu i jeden wymiar przestrzeni), następuje zmiana. 
Kiedy czas / przestrzeń została wpisana otwiera się  dostęp do kolejnego wymiaru przestrzeni i możliwość poruszania się w czasie ...

 W tej dziedzinie przodu lub do tyłu w czasie można osiągnąć bardzo łatwo tak jak w czasie / przestrzeni mamy naturalne i łatwe  zdolność przemieszczania się w przestrzeni.

. Dokonuje się tego poprzez najmniejsze cząsteczki wody ( wzorce , kody zapisane dla wymiaru) cząsteczki w wodzie mają wzorce  w gruczole szyszynki o nazwie microclusters. Te mikro klastry są przedstawione w plutoniczne stałych kształtów geometrycznych. Microclusters tworzą rezonansowy bramy, który umożliwia przejście do czasu / przestrzeni.

Kiedy "Fired Up" w drodze "aktywizacji Kundalini" szyszynka stargate technologia jest dostępna. "Aktywacja Kundalini" jest równoważna z aktywacją  wszystkich ośrodków energetycznych , czakry w ludzkim ciele, które ostatecznie pozwolą na aktywację szyszynki technologii gruczołu. Aktywacja ta jest odczuwana jako dzwonek, brzęczenie, dzwonienie lub  odczuwane ciśnienie wewnątrz głowy.
 Podczas tego procesu serii złożonych elektromagnetycznych przecinających się pierścieni  tworzy się spin energii wokół wody w szyszynce, co porównuje szyszynkę do "bramy nad" w czasie / przestrzeni, gdzie dostęp do liniowego czasu może być kierowana do pewnego stopnia przez skupienie  swojej świadomości.

Komentarze.


, Przebudzenie Kundalini , szyszynki aktywacji Gland , Gwiezdne Wrota , czas , czas podróżni
 komentarze:

Anonymous said... Anonimowy pisze ...
 Właściwie, to funkcje przez melaninę.  Melanina jest syntetyzowana przez wodę w odpowiednich warunkach. Ci, którzy są recesywne melaniny nie może ładować melaniny, która jest czarny obecny kryształ w szyszynce, który wykorzystuje energię słoneczną do ładowania się "trzecie oko" i otworzyć bramę.   Taka jest z głupoty tych, którzy wziął wiedzy starożytnych społeczeństw, ale brak im mądrości dla jego właściwego zastosowania.

    11.11.09 11.11.09
Cosmic Oneness said... Cosmic Jedności powiedział ...
. Szyszynka wydziela wiele mistycznych anti-aging wydzieliny, która chroni życie.   Dlatego biblijny Jakub zobaczył Boga twarzą w twarz na wyspie Pe-ni-el i jego życie zostało zachowane (Księga Rodzaju 32:30).
 Szyszynka wydziela również hormonu melatoniny. . Melatonina jest anti-aging w mocy. Jest to również przeciwutleniacz w przyrodzie.  Jest to głównie produkowane i wydzielane w nocy między godziną 12 a 4 rano Dlatego sen jest tak niezwykle ważne.  Spanie jest aktem lecznicze i odmładzające.

 Szyszynka wydziela również melaniny, która jest odpowiedzialna za ciemne zabarwienie skóry. Dlatego czarny skóra jest tak naturalnie piękna i promienna (aż zaczniemy jeść, życia i myślenia nienaturalne).
 Szyszynka wydziela melaniny w czasach relaksacji i wizualizacji. d. Jak są tworzone przez elektromagnetyczne - i reagować na bodźce EM energii wokół nas - więc nie szyszynkę.

 Po aktywacji szyszynki staje się linię komunikacji z wyższych płaszczyzn.  Czakra korony sięga aż do momentu jej wir dotyka szyszynkę.  Prana, lub czystej energii, odbierane jest przez to centrum energii w głowę. W praktyce poziom wibracji ciała astralnego jest podniesiona, co pozwala na niezależne od fizycznej.

 Aby uaktywnić "trzecie oko" i dostrzec wyższe wymiary, szyszynki i przysadki organ musi wibrować w harmonii, którą osiąga się poprzez medytację i / lub wypoczynku. Gdy właściwa relacja została ustanowiona między osobowości, działając poprzez przysadkę ciała i duszy, działając poprzez szyszynkę, pole magnetyczne jest tworzone.' Pozytywne i negatywne wzajemnie na siebie oddziałują i stać się wystarczająco silna, by stworzyć "światło w głowie."  Z tym "światło w głowie" aktywacji, astralne projektory mogą wycofać się z organizmu, niosąc światło z nimi.

Podróże astralne i inne zdolności okultystycznych są ściśle związane z rozwojem "światło w głowie."  Po fizycznej relaksacji, koncentracji na szyszynkę uzyskuje się przez wpatrywanie się w punkt na środku czoła.

  Bez wysiłku mięśni oka, spowoduje to szyszynki i "trzecie oko". Począwszy wycofanie zmysłów i świadomości fizycznej, świadomość koncentruje się w rejonie szyszynkę.  Spostrzegawczy wydziału i punktu realizacji są scentralizowane w obszarze pomiędzy środku czoła i szyszynce.. Sztuką jest do wizualizacji, bardzo uważnie, ciało subtelne ucieczki przez właz w mózgu.. Trzaskający dźwięk może wystąpić w separacji czasowej ciała astralnego w obrębie szyszynki.

    .... ....
    13.11.09 13.11.09
Cosmic Oneness said... Cosmic Jedności powiedział ...

    ..... .... Ćwiczenia wizualizacji są pierwszym krokiem w kierowaniu energii w naszych wewnętrznych systemach, aby uaktywnić "trzecie oko".    Pole magnetyczne tworzy się wokół szyszynki, koncentrując uwagę na punkt w połowie drogi między szyszynki i przysadki ciała.  Wyobraźnię twórczą wizualizację czegoś, a myśl energia umysłu daje życie i kierunek do niniejszego formularza.
 Ponieważ mózg wchodzi głębiej umysł, nasza świadomość jest mniejsza o stan fizyczny, nasze "trzecie oko" jest aktywny, a oddzielenie staje się naturalne.  Wiele rodzimych tradycji i mistycznych praktyk odnoszą się do zdolności "widzenia", czy świadomość pól energii na wyższych poziomach.

    Niewielu wie, że Melanina występuje w niemal wszystkie organy ciała i jest niezbędne dla mózgu i nerwów w obsłudze, oczy do patrzenia, a komórki do odtworzenia!
 Tak więc, Melanina jest znacznie więcej niż tylko "pigment" barwienia skóry i włosów.  W centrum mózgu jest "locus coeruleus" strukturę, która jest czarny, ponieważ zawiera duże ilości melaniny, która jest niezbędna, aby mogła ona działać!  W rzeczywistości, wszystkie najważniejsze struktury mózgu są mocno melanized!  "Melaniny mózgu jest skoncentrowana w regionie, który funkcjonuje jako brama dla wszystkich zmysłowych, wejście silnika, emocjonalnych i motywacyjnych i wyjścia", jak również w regionie, który pośredniczy w świadomości w ogóle.  Dr Richard King uważa, że ​​obecność melaniny za kluczowy czynnik w podnoszeniu psychicznej wrażliwości organizmu człowieka.   Dr Frank Barr sugeruje (neuro) Melanina może połączyć siły z komórek glejowych (dawniej postrzegane jako tylko "klej" układu nerwowego) do postaci subtelnie wywołane matrycy psychicznego organizacji, która jest "okiem umysłu".

    http://astrotribe.tribe.net/thread/34a1120d-9316-41ec-b0c5-a85104bebe0d http://astrotribe.tribe.net/thread/34a1120d-9316-41ec-b0c5-a85104bebe0d

    http://www.suzar.com/BOTW/BOTW-ch5a-pages53-54.html http://www.suzar.com/BOTW/BOTW-ch5a-pages53-54.html


Dodatkowe wyjaśnienia do właściwości i funkcji szyszynki.

http://www.halexandria.org/dward394.htm

http://translate.google.com/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.halexandria.org/dward394.htm&ei=SkY8Tpq7M4r6sgaOjeEe&sa=X&oi=translate&ct=result&resnum=1&ved=0CB8Q7gEwAA&prev=/search%3Fq%3Dmicroclusters.%26hl%3Dpl%26client%3Dfirefox-a%26hs%3Dl9Q%26sa%3DG%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26channel%3Ds%26biw%3D1280%26bih%3D612%26prmd%3Divns

 


 

 

 

 


« Ostatnia zmiana: Sierpień 05, 2011, 21:00:03 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2251
  • Zobacz profil
Odp: KUNDALINI i SZYSZYNKA.
« Odpowiedz #4 : Sierpień 11, 2011, 12:39:02 »

Myślę iż warto ponownie odświeżyć ten temat , gdyż zmiany zachodzące w Ludziach dzięki tej energii , przyspieszeniu i ich osobistemu rozwojowi bywają zbyt często niezrozumiane ,zastanawiające a nawet budzące niepokój.


Kundalini , Energia Ognia -KI , Duch Święty ,  Pra Matka



KUNDALINI

CHRZEST OGNIEM
 

W dzisiejszych czasach słowo kundalini jest nadal obco brzmiące w terminologii Nowej Ery. Bardzo niewielu ludzi słyszało o kundalini, a jeszcze mniej rozpoznaje symptomy fizyczne i psychiczne, związane z tym procesem. Tylko ci, którzy zetknęli się z sekretną wiedzą, ze starymi manuskryptami z Indii wiedzą co to słowo oznacza. Kundalini to rozwój spirytualny człowieka. Największa tajemnica w historii ludzkości, nawet w obecnych czasach. To słowo ciężko przetłumaczyć na zachodni język. W języku chińskim używa się określenia "kung-fu" lub " tiamnu". Przez Japończyków zwany energią  "Ki". Najbliższym słowem w języku zachodnim, "Duch Święty" lub "Boski Duch". I tak kiedy mówimy o uniwersalnym fenomenie tym bardziej jest niezrozumiały przez ludzi. W obecnych czasach na Zachodzie bardzo dużo psychiatrów i psychologów usiłuje pomóc ludziom podczas budzenia się kundalini.

W USA i Kanadzie są Pogotowia Spirytualne, zatrudniające osoby znające ten temat, czynne 24 godz. na dobę. Pomagają na różne sposoby ludziom uwikłanym w procesy wyższego rozwoju świadomości, transformacji. Niestety, bardzo mało jest lekarzy którzy potrafią naprawdę pomóc, w tym ciężkim dla człowieka okresie. Ciągle ta wiedza jest tajemnicza. Wielu lekarzy w ogóle nie wierzy w ten proces. Symptomy kundalini leczą jak chorobę, co w konsekwencji tylko pogarsza ten stan. Nie jest to tylko jeden symptom ale cały kompleks fizycznych, psychicznych a także mistycznych znaków.

Osoby objęte przebudzeniem kundalini są zdesperowane, pełne obaw, szukają bezskutecznie pomocy. Tylko niewielu Yoginów potrafi pomoc takim ludziom. Nie wszyscy mają do nich dostęp. Jest faktem, że w trakcie budzenia się kundalini, taki człowiek otrzymuje magiczne dary. Powinien to być sygnał, mówiący o spirytualnym procesie w ciele człowieka. W kulturze indyjskiej energię kundalini nazywa się kundalini Sakti - przedstawiana  jako wąż. Jest Ona manifestacją Wszechświata. Tak samo manifestuje się ta osoba, u której zachodzi ten proces. Energię kundalini posiada każdy w swojej kości ogonowej. Jest zamknięta i uśpiona.

Dopiero kiedy  Bóg Shiva się manifestuje dochodzi do otwarcia tej energii (wierzenia hindusów). Połączenie  dwóch energii, Sakti i Shivy to kundalini.

Również stare manuskrypty opisują tą energię jako dwa skręcone węże biegnące przez całe ciało człowieka. Słynny kaduceusz, symbol medycyny, zdrowia, healingu i transformacji. Ten sam symbol jest identyfikowany z planetą Marduk lub Nibiru. Również symbol DNA. Kiedy budzi się kundalini następuje wyższy rozwój człowieka poprzez aktywizację DNA. Sekretne drzewo życia. Sekretna realizacja Boga.  Korzeń kundalini (kaduceusz ) reprezentuje centralny układ nerwowy (kręgosłup).

W fizycznym ciele jest zwany sushumną. Nie można go zobaczyć gołym okiem. Subtelny, eteryczny kanał zbudowany z włókien nerwowych. Kiedy energia kundalini śpi, wtedy występuje zagubienie między światem mentalnym i spirytualnym. Człowiek manifestuje się mocniej na planie fizycznym. Sytuacja się zmienia, kiedy kundalini zaczyna być aktywne. Człowiek dojrzewa spirytualnie, rozpoznaje 5 elementów (woda, ogień, ziemia, powietrze, drzewo) i staje się kompletny. Osiąga połączenie z kosmosem i z wyższymi energiami. Przekracza wyższe wymiary. Używa nie tylko ciała, ale również i duszy, która jest wielowymiarową egzystencją we Wszechświecie. Sushumna to spiralna kolumna pomiędzy kością ogonową i czubkiem głowy (czaszki). Ten kanał jest pusty. Obudzone kundalini wypełnia go świecąco - brylantowym fluidem. Identyfikowany z planetą Merkury, zwany "żywym srebrem" lub zmiennym. Kaduceusz jest zbudowany z dwóch przewodów zawiniętych 3 i pół  razy od korzenia wzdłuż sushumny. Składa się z lewego kanału - ida i prawego - pigala.

Przez idę płynie energia negatywna, żeńska, ma swoje zakończenie w prawej przegrodzie nosa. Jest energią zimną. Przynależy do księżyca. W prawym kanale, pigali płynie energia męska, ma zakończenie w lewej przegrodzie nosa. Jest energią gorącą. Przynależy do słońca. Te dwa kanały kontrolują również sympatyczny i parasympatyczny układ nerwowy. W normalnych warunkach u człowieka pracują  dwa kanały: ida i pigala. Kiedy  budzi się kundalini następuje transformacja. Świetlisty fluid, żywe srebro wpływa do nerwów (nadies) i do wszystkich połączeń nerwowych. Z korzenia kręgosłupa podnosi się i napełnia tym fluidem dotąd pusty kanał sushumna. Otwiera po drodze cały zespół czakr. Od tego momentu człowiek czuje przepływającą energię przez całe ciało.

Energia kundalini oczyszcza organizm, usuwa wszystkie blokady i przeszkody, fizyczne, emocjonalne i mentalne. Wszystko czyści i odnawia. Ten proces bardzo często jest dramatycznym okresem w życiu takiego człowieka. Wszystko co stare zostaje wycierane i zmieniane na miłość, prawdę i święte zrozumienie. Bardzo ważna część tego świętego oświecenia. Trzeba umieć utrzymać balans i przetransferować się w czystą esencję człowieka. Fluid świetlny - Merkury oczyszcza wszystkie ośrodki czakr ze starych przeżyć (samskaras),z poprzednich żyć. Kundalini osiąga coraz wyżej sushumnę i ciągle oczyszcza. Dotyczy to również chorób i uszkodzeń ciała jakie miały miejsce w tym i w poprzednich życiach. Jeśli ten proces przebiegnie pomyślnie człowiek będzie jak nowonarodzony. Kundalini może otworzyć się niekontrolowanie ( spontanicznie ) jak i również co ma miejsce u Yoginów wschodnich poprzez praktykowanie długich ćwiczeń yogi.

Kundalini może być nieprzyjemne a nawet śmiertelne, jeśli jest źłe kontrolowane albo nierozpoznane. Może dojść do uszkodzenia kręgosłupa albo innych części ciała.

Symptomy i znaki otwierającego się kundalini

Kilka najbardziej charakterystycznych:
1. spazmatyczne skręcanie się mięśni,
2. przepływ energii w całym ciele, uczucie elektryczności,
3. duża wrażliwość ciała, swędzenie, wibracje, kłucia,
4. bardzo intensywne zimno lub gorąco,
5. niekontrolowane ruchy ciała (szczególnie podczas snu, rzucanie ciałem podobne do padaczki), symptomy niespokojnych   nóg,
6. zmiany w jedzeniu i spaniu,
7. nadwrażliwość i ciągłe zmęczenie,
8. uczucie ucisku na czaszkę, silne bóle głowy z uczuciem pękania na wiele
mniejszych części,
9. szybkie bicie serca, bóle w klatce piersiowej,
10. problemy z układem trawiennym,
11. drętwienie nóg, szczególnie lewej,
12. ból i bloki całego ciała, często w karku i kręgosłupie,
13. spontaniczne wydawanie dźwięków,
14. zmiany nastrojów od radości do smutku,
15. wewnętrzny dźwięk w uszach podobny do fletu, wodospadu, śpiewu ptaków, brzęczenia pszczół, grzmotów,
16. mentalne roztargnienia,
17. uderzenia gorąca szczególnie w okolicach czaszki,
18. doświadczenia wychodzenia z ciała, wspomnienie przeszłych żyć, podróże astralne,
19. widzenie aury, znajomość czakr - automatyczna, kontakty ze swoim opiekunem duchowym, zdolności healingu,
20. zwiększenie zdolności poetyckich, pisarskich, muzycznych, artystycznych,
21. zwiększona aktywność paranormalna, rozmowy z Bogiem.

To są tylko te najczęściej występujące. Kundalini czasami otwiera się tylko częściowo i te dolegliwości nie występują silnie. Ale prawie zawsze towarzyszy temu wielka frustracja. Lekarze nie potrafią rozpoznać przyczyny złego samopoczucia czy choroby.

Kundalini nie jest chorobą, jest transformacją. A wszystkie objawy chorobowe to zjawisko pseudo-choroby. Bardzo często jest to bolesny proces trwający długie lata.

Kundalini, chrzest ogniem. Ogniem nad ognie, złotym. W nadchodzących czasach będzie na świecie więcej ludzi "ochrzczonych w złotym ogniu". Toteż powinniśmy więcej na ten temat wiedzieć. Nigdy nie wiesz czy nie będziesz następnym.

http://www.vismaya-maitreya.pl/kundalini_chrzest_ogniem.html


*********


Warto zastanowić się nad określeniem "chrzest ogniem" , i odnieść go do zapowiedzi Jana Chrzciciela , który stwierdził iż po nim pojawi się ktoś , kto "będzie dokonywał chrztu ogniem", ale to nie jest on.

Kundalini to energia kobieca , matczyna , opiekuńcza ale również inspiratorka przemian i globalnego rozwoju.
Zawsze reprezentuje ją kobieta , jest przynależna aspektowi żeńskiemu , jej kapłanki to "strażniczki domowego ogniska" , czyli kobiety , żony , matki i córki.


Oczywiście ujęty w wyjaśnieniu jest również Duch Święty , bowiem jest on najwyższym potencjałem energii miłości.


Kiara Uśmiech Uśmiech
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2251
  • Zobacz profil
Odp: KUNDALINI i SZYSZYNKA.
« Odpowiedz #5 : Sierpień 11, 2011, 14:24:56 »

cd.


KUNDALINI

BÓL I CIERPIENIE W KUNDALINI




Kundalini to ból całego ciała; nie tylko fizyczny, ale i emocjonalny. Ból w procesie Kundalini jest efektem przepływu przez ciało człowieka potężnej fali energii o bardzo wysokich wibracjach. Wchodząca w ciało energia Kundalini stymuluje człowieka adrenalinę i dopaminę a te czynniki czynią życie bardziej ciężkim.

W zależności od osoby i od ilości wydzielanych przez ciało w tym czasie hormonów taka osoba czuje się lepiej lub gorzej.

Energia Kundalini wnika coraz głębiej w ciało, otwiera nowe partie w mózgu i w całym układzie nerwowym. Budzące się Kundalini powoduje mocniejszy odbiór własnych emocji. Zmienne nastroje zaczynają się powoli albo nagle w zależności jaki strumień energii Sakti wpłynie do meridian. Targają niepokoje, paniki, podniecenie, depresja, paranoja, wstyd, obawy, litość nad samym sobą. Wszystkie wyżej wymienione objawy biorą się z przepływania i napełniania energią Kundalini lewej półkuli mózgowej. Ten proces jest również wynikiem oczyszczenia ciała z negatywnych emocji i innych toksyn jakie do tej pory nagromadziły się w człowieku. Fala oczyszczająca czyni porządki nagromadzonych negatywnych emocji z ostatniego życia i poprzednich. W miarę oczyszczania w to miejsce wpływają energie spokoju, błogosławieństwa, miłości i radości. Rozpoczyna się proces zmian biologicznych we wszystkich komórkach.

Nie można uniknąć fali oczyszczenia.

Potężny Ogień Kundalini wypala i transformuje ciało na wyższy stopień ewolucji. Oczyszczający Ogień Kundalini umacnia człowieka i czyni z jego ciała twardy kamień "filozoficzny".

Nowa "Kriyas" nie wpływa w system nerwowy bezszelestnie. Układ nerwowy zaczyna "grać". Taka osoba słyszy od tej pory muzykę ze swojego ciała. Z początku są to odgłosy bardzo harde, huki i trzaski, a później kiedy zostaną otworzone wszystkie kanały energetyczne zaczyna "grać" piękna orkiestra swoją nieziemską muzykę. Są różne stopnie Kundalini w zależności z jakim polem ŚWIADOMOŚCI łączy się człowiek.

Trzaski, huki przypominają prace budowlane, ale kiedy zostaną ukończone panuje już w tych miejscach inna atmosfera, radości i spokoju. Kundalini jest zwane "Boską Operacją" lub "Boską Przebudową".

Im więcej w ciele nowych energii wpływających z wyższych pokładów tym jeszcze głośniej gra muzyka. Od tej chwili układ nerwowy i mózg doświadcza również innych dźwięków nadchodzących z dalekiego kosmosu.

Osobiście najczęściej słyszę muzykę przypominającą OM. Na początku nie mogłam zrozumieć skąd dochodzi do mnie ten dźwięk. Był bardzo słaby, miałam wrażenie, że nadciąga z daleka, słyszałam go nocami. Ale w miarę czasu nasilał się i dzisiaj słyszę go bez przerwy w dzień i noc. Również słyszę inny dźwięk, muzykę mojego ciała, delikatną i rytmiczną, która mi nie przeszkadza i nawet bardzo lubię ten proces towarzyszący mi od chwili przebudzenia się w moim ciele tej energii. Początki jednak były dla mnie bardzo ciężkie. Przez kilka miesięcy prześladowały mnie potworne huki, które obierały chęć do życia (więcej na ten temat można przeczytać w moich doświadczeniach).

Muzyka z ciała i te nadciągające z kosmosu dźwięki nasilają się nocami, w moje ciało wpływa silny i szumiący strumień elektryczności, wówczas czuję się jak wielki magnes. Temu zjawisku towarzyszy też wielka fala gorąca i pieczenia w ciele, we wszystkich komórkach, mam odczucie, jakby nalewał się w nie płynny gorący metal. W takich chwilach mam wrażenie, że stanę cała w płomieniach. Jak zdarza się to w ciągu dnia muszę usiąść, już tak bywało, że wówczas mdlałam. Często kiedy wpływa we mnie silny strumień elektryczności nie mogę otworzyć oczu, czuję się jak zahipnotyzowana, nie mogę również się poruszać, mam w środku dziwną niemoc. Moje ranki, zaraz po przebudzeniu są z reguły bardzo ciężkie, ta wielka rzeka energii płynie nadal wielkim strumieniem.

Muszę spokojnie posiedzieć i przeczekać tę wewnętrzna burzę magnetyczną. Nie jest też rzadkością, że kiedy dotykam innych ludzi z mojego ciała odrywa się iskra ... często słyszę zdziwienie innych ... strzeliłaś we mnie prądem? Nie umiem opisać i wyjaśnić jeszcze w tej chwili wszystkich zjawisk jakie zachodzą w moim ciele. Zawsze wydawały i nadal wydają mi się bardzo dziwne i nikt nie umie mi ich wyjaśnić.

Transformacja Kundalini nie jest łatwym procesem.

W człowieku zmienia się nie tylko cały układ nerwowy, ale również ciało. Medytacje i inne techniki przy tym procesie wielokrotnie pogłębiają tylko cierpienie. Jogini, z którymi miałam możliwość rozmawiać twierdzą, że ten ból jest błogosławieństwem i aby umieć przyjąć go z radością. Może właśnie dlatego ta grupa ludzi najmniej żali się z powodu cierpienia w czasie transformacji Kundalini. Wielcy Mistrzowie kiedy widzą, że w człowieku otwiera się Energia Kundalini potrafią wówczas oddalić go w miejsce odosobnienia. Kiedy któregoś dnia poprosiłam o pomoc jednego z mistrzów, który akurat odwiedził Vancouver, popatrzył na mnie i mi powiedział - "tam gdzie mówi Bóg ja nie mam nic do powiedzenia". Otwarcie tej energii zazwyczaj człowiek przechodzi w samotni. Jest to specyficzny moment w życiu, który mistycy nazywają Getsemani.

Ból i wszystkie cienie spowodowane przepływem wielkiej energii są mechanizmem wznoszenia duszy na wyższe poziomy świadomości. Transformacja i Światło Chrystusa, które wypala nasze przeszłe "grzechy" całkowicie niszczy dotychczasowe przyzwyczajenia czyniąc człowieka zupełnie nowym.

Wznoszenie się Kundalini jest alchemicznym procesem spirytualnym, który doprowadza do otwarcia wysokiej świadomości. Nie jest to proces trwający kilka dni czy tygodni, a rozciąga się na wiele lat ... a nawet powiem więcej ... kiedy przebudzi się Kundalini to już nigdy nie zaśnie. Wielka rzeka energii będzie z każdym miesiącem nabierać na sile. Człowiek doświadczony tym procesem zmienia się mentalnie i przyzwyczaja do nowej roli. W czyste pokłady świadomości zaczyna wpływać mądrość, ale należy również pamiętać, że musi też być do tego gotowy mózg.

Przychodzi inne zrozumienie życia na Ziemi i w kosmosie. Człowiek z przebudzonym Kundalini inaczej się odżywia, inaczej odpoczywa, inne są jego potrzeby życiowe, seksualne. Unika tłumów, zbliża się do natury. Osobiście uspokaja najmocniej mnie i stabilizuje moje energie praca w ogródku.

Nie można mówić o Kundalini jako o procesie parogodzinnym, coś błysnęło nad głową ... przebiegł strumień energii przez ciało... poczułam(em) w głowie gorąco, ... otworzyło się kundalini ... to jest wielki nonsens!!

Takie objawy towarzyszą tylko przy nagłym przepływie energii podczas medytacji lub przy innych ćwiczeniach, a nawet podczas wypadków... podczas seksu ...etc... kiedy nagle zmienia się poziom hormonów ...

Kundalini jest wielkim procesem systematycznym i długim, podczas którego dochodzi do bardzo dużych zmian w mózgu i w całym ciele. Następuje wyższa ewolucja, budzi się DNA, i rozwijają się też wyższe czakry i ciała astralne. Właśnie poprzez te ciała człowiek łączy się z Absolutem. Żadne inicjacje czy inne formy medytacji nie załatwiają szybko sprawy, ciało ludzkie musi być dojrzałe, a wtedy samoistnie wyzwala się ten mistyczny mechanizm.

Medytacje tudzież inne kombinacje owszem oczyszczają ciało, balansują energię etc... i osobiście również każdemu je zalecam aby osiągnąć równowagę i poprawić własne zdrowie. Ale w człowieka ciele zamieszkuje jeszcze dusza i bardzo ważny jest jej stopień świadomości. W tym procesie nie można przeskoczyć wyżej o kilka stopni. Trzeba pracować jak z obieraniem cebuli, warstwa za warstwą, stopień za stopniem, dokładnie. Nie można przeskoczyć i pominąć niższych poziomów.

Na każdym poziomie w ciało wpływa inna energia, o wyższych wibracjach i otwiera odpowiednie substancje chemiczne - hormony. Muszą się otworzyć wszystkie czynniki po kolei, pominięcie czy przeskoczenie do wyższych ośrodków, owszem może je obudzić, ale ten proces spowoduje wielkie zakłócenia w psychice lub mogą nastąpić uszkodzenia ciała i mózgu.

W Spiritual Emergency w USA i Kanadzie spotyka się dużo ludzi, którzy prą własną siłą aby otworzyć wyższe furtki spirytualne, a później zbierają niezbyt dobre owoce swoich nieprzemyślanych czynów. Przeżywają wielki szok a nawet niebezpieczeństwo, wielka energia Kundalini wyzwolona za wcześnie może nawet zabić. Jej siła równa się bombie atomowej. A. Einstein obserwując proces Kundalini stworzył broń atomową. Znał dokładnie ten proces, który posłużył mu do wielu życiowych wynalazków.

Nie wszyscy też ludzie, którzy medytują i próbują otworzyć Kundalini są gotowi na odcięcie od siebie własnego "ego", to jest właśnie dojrzałość duszy. Obserwuję często
jak ludzie naskakują na siebie, walcząc bronią "ego" aby w kogoś innego uderzyć ... ale przecież jeśli dusza jest jeszcze nie dojrzała, samoistnie nie zrezygnuje z wielu życiowych dobrodziejstw ... i próżne są wszystkie dyskusje na ten temat. Tylko właściwa świadomość może odciąć "ego"

"... Powiedział też inny: Pójdę za tobą, Panie pierwej jednak pozwól się pożegnać z tymi, którzy są w domu moim. A Jezus rzekł do niego: Żaden, który przyłoży rękę do pługa i ogląda się w wstecz nie nadaje się do Królestwa Bożego..."
(Łk 9, 62)

Również osobiście uważam, że ci którzy walczą tą bronią są najmniej gotowi aby być nauczycielami duchowymi. Odcięcie "ego" jest procesem, który wynika samoistnie. Człowiek może a nawet powinien kontrolować własne zachowania, to robią nawet zwierzęta chociaż nie zaszły tak daleko jak człowiek. Jednak trzeba też wiedzieć, że rodzimy się na Ziemi aby doświadczyć dualizmu, za pomocą 12 wielkich dywizji, które są potrzebne do wzniesienia się Kundalini i osiągnięcia oświecenia. Bez tego doświadczenia to tak jak bez matury człowiek nie otworzy wyższych furtek. A jeśli zaliczy wszystkie poziomy krzyżówka wszechświata rozwiązuje się sama.

Energia Kundalini otwiera poziomy Super Świadomości, Kosmiczną Świadomość zwaną CHRYSTUSOWĄ. A ten proces nie zdarza się jednej nocy.

W alchemicznym procesie "Czerwony Król" musi być ugotowany w agonii własnych naczyń (transformacja neuronów) i poprzez zranienie Króla nastąpi transformacja na "Sekretnego Króla". Żelazo przetopione w tyglu w czyste złoto. W tym procesie pierwsze co odpadnie jest "ego". Taki człowiek nie istnieje więcej dla siebie, ale służy w codziennym życiu tam, gdzie jest taka potrzeba.

"... Kto bowiem jest większy? Czy ten, który u stołu zasiada, czy ten, który usługuje? Czy nie ten, który u stołu zasiada? Lecz Ja jestem wśród was jako ten, który usługuje ..." (Ew. Łk. 22, 27)

Powiedział Krishnamurti: "... rozwiązanie przychodzi poprzez "ciemną noc" i całkowite załamanie własnych systemów doprowadzi do twojego oświecenia..."

http://www.vismaya-maitreya.pl/kundalini_bol_i_cierpienie_w_kundalini.html


Kiara Uśmiech Uśmiech


ps. Warto przeanalizować opowieść o Jezusie w ogrodzie Getsemani , bowiem był to Jego moment  transformacji , jeden z najważniejszych i najpiękniejszych.

Ten jest wielki , kto uzyskując prawo Króla Czerwonego i miejsce przy "stole" ( ostatnia wieczerza) dzieli się swoją wiedzą ( usługuje przy stole) miejsce to udostępniając innym , którzy dzięki Jego wiedzy mogą również uzyskać prawo do niego.
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2251
  • Zobacz profil
Odp: KUNDALINI i SZYSZYNKA.
« Odpowiedz #6 : Sierpień 11, 2011, 15:09:12 »

cd...



NASZE DOŚWIADCZENIA

ŻYCIE Z KUNDALINI
(CZĘŚĆ 2)
LINK! DO CZĘŚCI 1


Słyszę o różnych wymyślnych metodach wznoszenia Kundalini. Pierwsze co się robi to czytanie sanskrytu i wszczynanie technik uwalniających zawory w ciele. Takie działania wywołują najwięcej psychoz, wiele osób trafia na leczenie psychiatryczne, które wspomagane jest lekami psychotropowymi i zamiast uzdrawiać wpędza w jeszcze gorsze nieszczęście. Dr. Bonnie Greenwell - psychiatra jako jedyny lekarz w świecie opisała szereg podobnych przypadków. Żle postawiona diagnoza i niewłaściwe leczenie podczas zbyt wczesnego przebudzenia Kundalinii co najmniej w 70 % doprowadziło do schizofrenii. Dr. B. Greewell jest jednym z najlepszych psychiatrów, która poświęciła się na badanie Kundalini, służy radą i likwiduje skutki bezmyślnych niedojrzałych guru.

Każdy poważny nauczyciel zanim dopuści ucznia do praktyk Kundalini - Yoga wprzódy poświęci uczniowi kilka lat w celu oczyszczenia i przygotowania ciała na spotkanie nowej energii. Przeważnie mistrz znajduje sobie ucznia sam i spędza z nim długie lata kształtując jego nieskazitelne wnętrze. Mało kto zdaje sobie sprawę z utajonej ogromnej siły negatywnych pokładów energii, która zbyt wcześnie wyzwolona zamiast uczynić z człowieka geniusza może doprowadzić go do ciężkich zaburzeń na ciele i umyśle. Ćwiczenia budzenia Kundalini należy zaczynać nie od ćwiczeń fizycznych tylko należy pracować nad oczyszczeniem własnego umysłu z życiowych trucizn. Umysł musi stać się czysty, neutralny, pozbawiony ideologii, przyzwyczajeń, należy umieć odkleić się od triki ego, które cały czas czuwa w głębokich pokładach podświadomości, w każdej chwili gotowy by nam zakłócić naszą harmonię ducha. Tylko do czystej szklanki można nalać doskonałego trunku, wtedy poczujesz jak naprawdę on smakuje?

Uważajcie na swoich guru, nauczycieli, szczególnie tych, którzy przez kilka tygodni czy miesięcy wyzwalają Kundalinii. Wyzwolona Energia Kundalini posiada bardzo wysokie napięcie, podobnie jak linia wysokiego napięcia. Pędzi w swoich kanałach z prędkością światła, im więcej produkuje elektryczności tym wytwarza większą elektromagnetyczną aurę. Normalne ciało nie jest w stanie przesłać sygnałów elektrycznych z prędkością światła (około 186 000 mil na sek.) Największe i najgrubsze włókna nerwowe potrafią przetransferować energię w wysokości do 500 stóp na sek. a cieńsze kanały około 3 stóp na sek. Zanim w ciele człowieka popłynie Energia Kundalini potrzebna jest wielka odporność układu nerwowego i specjalne stworzone pole bio-elektryczno-chemiczne; system, który będzie w stanie przejąć ten potężny nowy ładunek energii. W tej chwili na pewno już zdajecie sobie sprawę z niedorzecznych wypowiedzi, co niektórych osób twierdzących, że przebudzili Energię Kundalini w ciągu kilku minut i mogą to robić kiedy tylko chcą. Taka Energia wpuszczona w pełni w nadies może natychmiast spalić ciało, dlatego między czakrami znajdują się specjalne węzły zabezpieczające nagłe uwolnienie się Kundalini. To dzięki nim potężna energia jest specjalnie dozowana aby nie przeniknęła zbyt szybko w system nerwowy.

W całym systemie nerwowym są też skrzyżowania, węzły zwane "Ranvier". Wokół tych węzłów widoczna jest większa energia. Jeśli ktoś przyglądał się nocą liniom wysokiego napięcia, szczególnie w wilgotne dni powinien zauważyć intensywną aurę w pobliżu słupów wysokiego napięcia. W podobny sposób widać aurę u osób z wyższym zasilaniem, a inaczej promieniują osoby o słabym zasilaniu. Każdy człowiek wysyła sygnały elektryczne o różnej częstotliwości i sile. Organizmy żywe są organizmami biologicznymi a ich sygnał elektryczny zależy od ich aktywności i zdrowia ciała/umysłu. Energia elektryczna zawsze przekazywana jest przez elektrony. Znawcy fizyki kwantowej wiedzą jak działają ściśle określone porcje energii - kwanty pomiędzy cząsteczkami. Według fizyki kwantowej światło jest strumieniem cząstek - fotonów. Oddziaływanie pomiędzy dwoma zderzającymi się elektronami, opisuje się jako wymiary fotonu pomiędzy nimi, czyli wymiany porcji energii.

W fizyce dobrze znane są neutrony o różnej prędkości i długości fal, z czym związany jest poziom energii w danym neutronie. Poszczególne rodzaje energii mogą zmieniać swoją wartość w zależności od wykonywania określonej pracy, ale energia nigdy nie może zniknąć.

Każdy człowiek ma inaczej zbudowane ciało, różnimy się kolorem skóry, wagą, wytrzymałością na temperaturę i oczywiście odmiennymi składnikami chemicznymi. Procesy chemiczne zachodzące w organizmie związane są z działaniem hormonów. Biorą one udział we wszystkich czynnościach życia. Hormony są związkami chemicznymi, zaliczane ze względu na swoją budowę do dwóch grup.

1. Hormony zbudowane z aminokwasów lub związków pochodnych
2. Pochodne cholesterolu

Hormony wytwarzane są przez gruczoły dokrewne oraz narządy i tkanki. Każdy hormon wywiera charakterystyczny wpływ na część lub cały organizm. Hormony wraz z krwią przemieszczają się po organizmie aż dotrą do organu, który na nich zareaguje.

Normalne ciało ludzkie posiada siedem głównych zbiorników energetycznych, każdy z nich ma swoją odmienną wibrację w zależności od skumulowanej w nim energii. Człowiek w zależności od gotowości swoich czakr i krążących w jego krwi składników chemicznych jest specyficzną energią, a raczej istotą stworzoną z różnych rodzajów energii. Żyjąc w 3-cim wymiarze posiada pewien rodzaj energii, który pozwala mu żyć na Ziemi. Na tym poziomie jego energia jest raczej prymitywna, posiada inne wartości niż energia kosmiczna wyższego rzędu a jeszcze cały czas ma tendencję do jej zaniżania. W takiej sytuacji jest mu bardzo ciężko podnieść samodzielnie własną wibrację ciała w celu zwiększenia spitu neutronów, które wzbogacą go w energię wyższego rzędu - kwantową. W zasadzie niby jesteśmy z tej samej gliny lecz między nami jest ogromna różnica. Swoje zasoby energii kształtujemy przez własne emocje, działania, odżywianie a nawet przez zimno czy gorąco. Teraz widzicie jakie mamy do pokonania bariery jeśli mówimy o wprowadzanie i stosowaniu technik rozwoju duchowego. W każdym ciele ta sama technika będzie funkcjonowała w odmienny sposób, nie zawsze tak jak to sobie zażyczy człowiek.

Energia Kundalini - najwyższa siła w ludzkim ciele swoją mocą przypomina bombę atomową, potężny ładunek kiedy przebudzi się w przygotowanym ciele da mu potężną i pozytywną moc a jeśli trafi na nieurodzajną glebę narobi wielkich spustoszeń. Trudno też na jednym kursie prowadzić indywidualnie wszystkich uczestników za rączkę. Wymaga to również nie lada kwalifikacji nauczyciela.

Należy wiedzieć, że Wszechświat jest doskonale zaprojektowany, wszystko ma swój cel. Dlatego istnieje tyle różnorodnych energii a każdy człowiek musi cierpliwie czekać na swoje przeznaczenie. Nie jest możliwe aby wszyscy w jednym czasie przebudzili w sobie ten wielki potencjał, takie przypadki nadal są niezwykle rzadkie.

Co człowiek powinien naprawdę zrobić
aby poddać własne ciało procesowi ewolucji?

Zawsze powtarzam:

" bądź dobry, sprawiedliwy, tolerancyjny
i kochaj bliźniego swego jak siebie samego"

... a reszta należy do Woli Boga, w jaki sposób Bóg zadecyduje w taki będziesz się kształtować. Kiedy człowiek będzie gotowy Bóg na pewno o nim nie zapomni i zawsze przybędzie na czas aby go właściwie ukształtować. Nie zapominajcie, to człowiek jest gliną Pana Boga i tylko On jest rzeźbiarzem duszy człowieka. Takich porad nie chce słuchać wiele ludzi. Ciągle szukają kursów: jasnowidzenia, uzdrawiania, OBBE, wyszukanych książkowych instrukcji ... etc...

Uwierzcie mi, energia Kundalini jest potężna. Od prawie dziewięciu lat doświadczam tej mocy na własnej skórze. Przez cały ten czas nawet na chwilę moje ciało nie zaznało 100% spokoju. Całe mocno drży i wibruje, każdego dnia coraz szybciej. Niewidzialna częstotliwość światła buduje nieznaną mi dotąd nową rzeczywistość. Nigdy nie wiem co się zdarzy za parę minut? W oceanie elektryczności energia tworzy zupełnie nieznane mi wartości. Impulsy światła i dźwięki tańczą we mnie, wiem, że przyczyniają się do budowy mojego ciała świetlistego. Nie ma w tym mojego udziału, ponieważ nie wiem jakbym mogła tego osobiście najlepiej dokonać? Ciało świetliste otwarte na wszystkie światy jest poza moją całkowitą wyobraźnią. Wiem również, że na tym szczeblu człowiek już nic nie może, zmian dokonuje sam Bóg. Smakuję tą niesamowitą moc, doświadczam coraz to innych stanów, pokornie prosząc Boga o prowadzenie i zrozumienie tego głębokiego procesu. Wiedza została mi częściowo odsłonięta. Płynę na świetlistej fali nie tylko w poetyckiej wyobraźni lecz często oczami duszy widzę siebie jak podróżuję na promieniu światła, Boska mądrość odkrywa i ciągle przede mną zasłania towarzyszącą mi barwę mojego dźwięku. Współwibruję z Bogiem lecz jestem tylko narzędziem, na którym gra Boska ręka. Czasem wydaje mi się, że przyszłam na Ziemię aby pomóc przebudzić się innym ludziom. W mojej świadomości zauważam tajne przejścia. Coraz częściej wyłączam się z procesów życiowych, ale ciągle potrafię mocno reagować na krzywdę innych ludzi.

Każdej nocy, już prawie od dziewięciu lat doświadczam potężnej dawki prądu elektrycznego. Czasami bywa stłumiony, mogę spokojnie się przespać, odpocząć. Zjawisko przepływania przez moje ciało rzeki energii stało się dla mnie już naturalnym procesem. Co sekundę płynąc lotem błyskawicy wzdłuż kręgosłupa energie wpływają do głowy a tam w jej środku słyszę wybuch, niczym rozrywanie się ładunku wybuchowego. Wtedy odzywa się w mojej głowie odgłos podobny do uderzenia w talerze perkusji. Uwolniona energia goni z potężną siłą, potrafi wprowadzić w ruch nie tylko całe moje ciało, ale nawet łóżko na którym śpię. Dzisiaj już to mnie nie dziwi, uzbroiłam się też w cierpliwość. Strumieniowi płynącej energii cały czas towarzyszy dźwięk podobny do odgłosu dochodzącego z przewodów wysokiego napięcia. Moje ciało stało się dziwnym instrumentem wypełnionym niezwykłą elektryczno-magnetyczną mocą. Czym dłużej to trwa, tym coraz mocniej elektryczna siła jaka mieszka w moim ciele wypełnia dziwnym ogniem każdą moją komórkę. Najmocniej doświadczam tego procesu nocą, około 3-ciej godziny, przez wiele godzin a czasem do 12-stej w południe jestem w ręku "energii", która całkowicie mnie zdominowała. Moja intuicja często mi podrzuca myśl:

- "dzięki temu co czujesz w swoim ciele
możesz to zjawisko lepiej przekazać innym".

Ma to sens, ponieważ nie muszę rozumieć czegoś na siłę, mam
wyraźny i czysty obraz wielkiej manifestacji Uniwersum w ludzkim ciele.

Obserwując we własnej głowie dźwięki dostrzegam jeszcze inne zjawisko. Wyraźnie czuję jak z kosmosu nadciąga na Ziemię potężna fala nieznanej nam dotąd energii. Prawie od roku wyczuwam zbliżającą się wielką falę światła, coraz mocniej stapiam się z tym źródłem siły.

W nocnej ciszy od kilku miesięcy dochodzi do mnie odgłos przypominający mantrę OM lub granie na tybetańskiej śpiewającej misie. W takiej chwili niezależnie od tego dźwięku w mojej głowie zaczyna grać cała orkiestra a w moim ciele z prędkością światła podróżuje dziwny elektryczny rezonans, porównuję jego pęd i odgłos do wyścigowego samochodu. Jeszcze parę godzin po przebudzeniu muszę posiedzieć w ciszy aby uspokoić nadmierne wibracje mojego ciała.

http://www.vismaya-maitreya.pl/nasze_doswiadczenia_zycie_z_kundalini_cz2.html
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2251
  • Zobacz profil
Odp: KUNDALINI i SZYSZYNKA.
« Odpowiedz #7 : Sierpień 11, 2011, 23:52:41 »

Nie można technicznie uruchomić kundalini z pozytywnym efektem "oświecenia" , bo jest to proces nie tylko wieloletnich przygotowań w tym życiu a cykl przebiegający przez wszystkie wcielenia poprzednie.
To bardzo długi i pracochłonny proces oparty na przygotowaniu całego systemu energetycznego w ciele materialnym oraz samego ciała.

Gdy ktoś otworzy zabezpieczenia pierwszej czakry technicznie bez naturalnego przygotowania nastąpi akt samospalenia.

Kundalini uruchamia się inaczej ( jak? o tym jeszcze nie napiszę w szczegółach), ale.. najpierw energia musi popłynąć przez czakrę korony do czakry podstawy a później połączona z energią życia w Kundalini do szyszynki.

Cały system merydianów i czakr musi być już przygotowany na ten przeolbrzymi potencjał energetyczny. Każda czakra po kolei zwalnia blokady ( pieczęcie) by energia mogła popłynąć wyżej i dokonać iluminacji ciała fizycznego.

Taki akt może nastąpić , to zostało już dokonane w przeszłości przez Jezusa.

Żeby mógł się dokonać kolejny etap niezbędne są następne elementy w procesie.

Na nie musimy jeszcze chwilkę poczekać , ale nie ma obawy stanie się , przeznaczenie się wypełni w 100%.

Kiara Uśmiech Uśmiech
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2251
  • Zobacz profil
Odp: KUNDALINI i SZYSZYNKA.
« Odpowiedz #8 : Wrzesień 24, 2012, 11:07:02 »

Szyszynka, tunele rzeczywistości i 2012


Wszystko co chcesz wiedzieć o szyszynce…
 … a czego nie chcieli ci dotąd powiedzieć

W 49 dniu życia ludzkiego płodu dopiero co ukształtowana szyszynka wydziela do młodego krwioobiegu substancję o nazwie Dimetylotryptamina, w skrócie DMT, w tym czasie, jak mówią starożytne Wedy – dusza wkracza do ciała. Wnika przez tył serca i wznosi się wzdłuż rdzenia kręgowego, by osiąść w małym gruczole w centrum mózgu – w szyszynce właśnie.

Szyszynka, czyli ciało szyszynkowe (łac. corpus pineale) znajduje się za III komorą mózgu w linii środkowej (między obiema półkulami mózgowymi). Jest odpowiednikiem narządu światłoczułego – „oka ciemieniowego”. Jej nazwa wywodzi się od kształtu, który jest podobnie jak szyszki (łacina pinea). U dorosłych ludzi ma około 0,8 cm (0,3 cala) długości i waży ok. 0,1grama (0,004 uncji). Jej średnica jest stosunkowo duża u dzieci, a zaczyna się zmniejszać z początkiem dojrzewania.
 Mikroskopowo, gruczoł składa się z pinealocytów (typowe komórki endokrynne) i komórek wspomagających, które są podobne do astrocytów mózgu. U osób dorosłych często wykrywa się małe złogi wapnia widoczne w szyszynce nazdjęciach rentgenowskich. Czemu szyszynka wapnieje przeczysz tutaj JAK ZABIJA SIĘ TWOJĄ SZYSZYNKĘ?

A teraz prawdziwa fizjologia szyszynki na poziomie biomolekularnym, która jest naprawdę skrzętnie ukrywana, nawet przed studentami medycyny

W ciągu dnia szyszynka (mimo, że Wikipedia twierdzi inaczej) jest głównym źródłem serotoniny – naszego wewnętrznego hormonu szczęścia. Jest to również jeden z neuroprzekaźników. To od serotoniny zależy, czy sygnał układu nerwowego będzie w stanie dotrzeć do wszystkich zakątków ciała. Zbyt niski poziom serotoniny zaobserwowano u osób z depresją, ale także u ludzi nadmiernie agresywnych.

W ciągu nocy serotonina w szyszynce ulega dalszym przemianom w melatoninę – to hormon naszych biologicznych cykli życia. Oprócz tego melatonina wpływa na układ hormonalny, w szczególności na hormony gonadotropowe – najważniejsze hormony cyklu miesięcznego i kształtowania się komórek rozrodczych.  Melatonina zapobiega przedwczesnemu dojrzewaniu płciowemu, a jej wydzielanie jest ściśle związane z bodźcami świetlnymi i przebiega zgodnie z rytmem dobowym. Pozostałe funkcje Melatoniny są białą plamą na mapie medycznej wiedzy.
 Ale wiadomo, że koło godziny 3-4 kiedy po kilku godzinach snu melatoniny w szyszynce gromadzi się wystarczająco dużo – rozpoczyna się kolejny etap alchemicznej wewnętrznej przemiany i w głębokich ciemnościach z melatoniny syntetyzowany jest neuropeptyd o nazwie 5-MeO-DMT (aka “akashon”), który następnie ulega szybkiej enzymatycznej przemianie do DMT – dimetylotryptaminy – związku określanego mianem molekuły duszy…
 Wtedy w nocy najczęściej możemy doświadczać samoistnych świadomych snów lub projekcji astralnych…ale to zaledwie czubeczek góry lodowej…
Tunele rzeczywistości i DMT

Najpierw zacznę od zjawiska percepcji. Oczywiście zdajesz sobie sprawę z tego, że niektóre rzeczy Twój mózg przeocza w otaczającej Cię rzeczywistości. Ale czy zdajesz sobie sprawę ze skali tego “przoczania”?
 Wiesz, że ze wszystkich docierających do Twojego umysłu bodźców Twoja świadomość zdaje sobie sprawę z0,0097% to cholernie mało.
 Taka jest nasza codzienna percepcja – nazywa się ją tunelową, a rzeczywistość w ten sposób postrzeganą – tunelem rzeczywistości.
 Reszta niewidzianej przez Ciebie rzeczywistości zawiera rzeczy, w które nie wierzysz, nie uznajesz za prawdopodobne lub po prostu co tu dużo mówić w głowie Ci się nie mieszczą.
 Myślisz, że widzisz to co widzą Twoje fizyczne oczy? Obraz odbierany przez nie jest transmitowany do kory wzrokowej, parokrotnie odwracany i na koniec interpretowany, tak by uzyskać pole widzenia pasujące do Twoich wierzeń i przekonań – w psychologii nazywa się to strefą komfortu. Strefa komfortu ma z założenia sprawiać żebyśmy się czuli dobrze i bezpiecznie w znanym dobrze świecie. To co nie znane, nie wytłumaczalne, dziwne, szokujące, nie zgodne z poglądami, z aktualnym stanem emocjonalnym – czyli powyższe 99,9913% wszechświata – jest wycinane już w przedbiegach na synapsach aksonów.
Teoria wielu światów.

Współczesna matematyka opisuje 33 wymiary w modelu wszechświata – przyjrzyj się temu – matematyka zakłada istnienie ok 33 jednocześnie nałożonych na siebie rzeczywistości.

Jak się rzeczywistości mieszczą w jednym miejscu?
 Przepuść promień słońca przez pryzmat – zobaczysz, że w jednym strumieniu białego światła zmieściły się na raz wszystkie kolory tęczy. Mieszczą się w jednym miejscu dzięki różnicom w częstotliwościach drgań energii. Tak samo dzieje się z całymi wymiarami.
Co robi DMT?

Dimetylotryptamina syntetyzowana w szyszynce z tryptofanu mówiąc delikatnie rozszerza percepcję. Jej zwiększona sekrecja (wydzielanie) ma miejsce w momentach wcielania się i wychodzenia z ciała.
 Na pewno spotkasz się z określeniami, że DMT to halucynogenna substancja – silny psychodelik, i że pobudzona szyszynka wywołuje halucynacje. Dlatego ludzie w stanach około śmierci lub szoku miewają podobne halucynacje….ale
 Mówiąc, że DMT “rozszerza percepcję” mam na myśli to, że całkowicie zdejmuje blokady percepcji neuronalnej.
 mówiąc szczerze w tych chwilach, gdy endogenny DMT zaczyna działać na układ nerwowy zaczynamy dopiero widzieć te 99,9913% wszechświata

To nie są haluny to jest cała reszta niewidzialnego dotąd wszechświata – i to wszechświata o wielu wymiarach istniejących na raz. Jest w tej koncepcji miejsce na zobaczenie wreszcie innych inteligencji zamieszkujących te równoległe wymiary i nawiązania rozumnej z nimi komunikacji.

Z zawężoną jaźnią (czyli “na trzeźwo”) jesteśmy uwagą przykuci tylko i wyłącznie do tego wymiaru rzeczywistości. Widzimy tylko ten jeden tunel.

Reasumując – szyszynka ze swoim DMT uwalnia percepcję z okowów tego świata, czyli jest naszym międzywymiarowym przełącznikiem widzenia rzeczywistości i uczestniczenia w nich.
 Będąc świadomym wielu rzeczywistości możesz nie tylko obserwować je, ale również dosłownie skakać pomiędzy nimi I to nie tylko pomiędzy wymiarami, ale również pomiędzy różnymi wersjami tych samych wymiarów.
 To coś o wiele bardziej zaawansowanego niż projekcja astralna. Ale endogennie występujący w naszym mózgu DMT udowadnia, że od początku byliśmy istotami międzywymiarowymi o możliwościach międzywymiarowej percepcji.

“Szyszynka jest organem, który przyjmuje i obrabia geometryczne obrazy Wszechświata. Wszystkie gruczoły połączone są na subtelnym planie z odpowiednimi figurami geometrycznymi, a szyszynka, jak uważają niektórzy mistycy, łączy w sobie wszystkie początkowe formy. Właśnie ten gruczoł pracuje z Kronikami Akaszy, zapisami wszystkiego co odbywa się we wszechświecie. Szyszynka jest nie tylko organem, który przyjmuję subtelną informację i przechowuje pewien jej zakres; jest tym gdzie zapisane są doświadczenia indywidualnej duszy, zdobyte podczas wielu wcieleń.”
 To słowa Drunvalo Melchidezeka  – autora “Pradawnej Tajemnicy Kwiatu Życia”

Krąg, który powstał 23 lipca 2012 w miejscowości Roundway – przedstawia dokładnie chemiczną strukturę cząsteczki DMT
Ciemny pokój

Nie nie chodzi mi o klasyczny “dark room” i tę formę, z którą się zazwyczaj kojarzy. Chodzi mi o praktykę ciemnego pokoju – czyli całkowitej izolacji z całkowitą deprymacją sensoryczną. Po polsku – przesiadywanie samemu w całkowitych ciemnościach bez dźwięków.
 Ta praktyka występuje w Tybecie, jest jedną z praktyk w Tao, w buddyzmie i jest znana w wielu kulturach plemiennych.
 Po kilku dniach spędzonych w totalnych ciemnościach obrazy z wnętrza głowy wychodzą na zewnątrz i są tak samo realne jak “normalna” rzeczywistość.

Praktyka ta dostarcza niesamowitego rozszerzenia percepcji.

Z punktu widzenia biochemii mózgu – tak długie przebywanie w ciemnościach powoduje nagromadzenie melatoniny. Dalej następuje faza pinoliny – szyszynka wydziela endogenny inhibitor (beta karboline) enzymu MAO – enzym, który dotąd rozkładał melatoninę. W fazie pinoliny MAO jest hamowany, a z melatoniny szyszynka zaczyna syntetyzować pinolinę, następnie z niej > 5-MeO-DMT , którego znowu nie rozkłada MAO (bo jest unieczynnione), więc z 5-MeO-DMT (aka “akashon”) szyszynka zaczyna syntetyzować DMT. To wtedy obrazy z głowy zaczynają wykraczać poza granice czaszki w dosłownym tego słowa znaczeniu. To miejsce, w którym spełniają się sny – natychmiast…
 A oczy otwierają się na niewidzialną dotąd rzeczywistość.
Jak to wygląda technicznie:

dni 1 – 3 faza melatoninowa
 faza sennej jawy

dni 3 – 5 faza pinolinowa
 Pierwsze wizje ; podróże astralne

dni 6 – 8 faza 5 – Meo – DMT
 Otwiera się powoli wewnętrzne widzenie ; wzmaga telepatia i intuicja

dni 9 – 12 faza DMT
 Wizje wzmagają się, otwierasię percepcja alternatywnych światów i równoległych rzeczywistości. Niektórzy mówią o widzeniu podczerwieni i ultrafioletu w tym stanie.
 Zmniejsza sie zapotrzebowanie na sen ; łatwo przychodzi joga snu (czyli medytacja z zachowaniem ciągłej świadomości).
2012 i ogólnoplanetarna szyszynkowa inicjacja ludzkości ?

I teraz przechodzimy do kwestii, która tak czy siak nas wszystkich dotyczy i absolutnie nikt nie pominie tego podsypiając na kanapie przed telewizorem.

Majowie całkiem niedawno ujawnili treść autentycznej wiedzy swoich przodków dotyczącej przepowiedni o roku 2012. Są bardzo zagniewani na rozprzestrzenianie się wersji o apokaliptycznej wizji końca świata. Podkreślają, że ich przepowiednia mówi wyraźnie o TRANSFORMACJI, a nie o żadnym końcu.

Ale do meritum. 21 grudnia 2012 (co potwierdza NASA) dojdzie do zrównania osi Ziemi z osią centrum naszej galaktyki. Majowie zapowiadają, że dojdzie wtedy do niezwykle potężnej emisji strumienia naładowanych cząstek, które potężnie zdestabilizują zachowanie naszego Słońca.
 Majowie twierdzą, że w efekcie tych zmian może dojść do przebiegunowania Ziemi. Tak apropo’s bieguny magnetyczne już zmieniły miejsce. Przez to zwierzęta, które od zawsze kierowały się zmysłem elektromagnetycznej geolokacji, zaczęły trafiać stadami na linię brzegu – w ich odczuciu tam powinien być ocean – dotyczy to i wielorybów i ptaków – wszystkich zwierząt podróżujących cyklicznie na długie dystanse.

Na podstawie badań lawy wulkanicznej na Hawajach stwierdzono, że ziemskie pole magnetyczne zmienia cały czas swe natężenie, a co kilkadziesiąt tysięcy do milionów lat zmienia swój kierunek (przebiegunowanie Ziemi). Średni czas miedzy przebiegunowaniami wynosi 250 000 lat, ostatnie wystąpiło około 780 000 lat temu.

Nie ma obecnie jasnej teorii opisującej przyczyny przebiegunowania.

Majowie mówią – nasi przodkowie już raz to przeżyli. Twierdzą, że zjawisku przebiegunowania Ziemi towarzyszy zawsze kilka dni ciemności. I jeżeli okaże się prawdą – to czeka nas obowiązkowy ciemny pokój dla całej ludzkości.

To znaczy, że u wszystkich nastąpi coś w rodzaju szyszynkowej inicjacji, bo gdy szyszynka w ciemności zacznie produkować duże ilość DMT – to nic już nie pozostanie takie samo. Po tym jak znowu świat zobaczy słońce – w nas już zmieni się cała percepcja rzeczywistości. Co nas czeka po drugiej stronie szyszynki?

nie wiem, ale życzę nam  – żeby Królik, za ktorym będziemy podążać na drugą stronę rzeczywistości – był wesoły…

Monika Burzyńska

źródło: http://instytutarete.pl/

**********


Ja dodam tylko iż szyszynka nie jest "domem Duszy" jest nim czakra serca, czyli serce energetyczne , ale energia Duszy zawarta jest w każdej komórce ciała materialnego , dzięki temu splotowi ono żyje i to poziom energii w nim świadczy o jego witalności. szyszynką natomiast jest ( jak zauważono w niższej partii tej informacji) bankiem wiedzy wszystkich poprzednich wcieleń oraz bramą między wymiarową do kolejnego wyższego wymiaru życia.
jak najbardziej będzie to wymiar fizyczny ale oparty na innych zasadach energetycznych i wzorcach życia niż obecny III wymiar. w końcu ludzie powinni zrozumieć i pogodzić się z faktem iż nic co jest materialne w tym wymiarze nie zostanie zabrane do następnego, NIC! zabierzemy tylko zapis naszego życia zdeponowany w szyszynce i energią , którą w swoim wnętrzu  posiadamy zmaterializujemy dla siebie to co będziemy chcieli mieć.
Ale żeby to "coś" zmaterializować potrzebna jest nasza moc twórcza w postaci naszej energii anie zdeponowane na koncie pieniądze ni inne walory materialne tego wymiaru, nic z tego.

Zatem w wyższym wymiarze o wyższych wartościach energetycznych tworzących fizyczność życia nie będą użyte te z obecnego niższego wymiaru. Zwyczajnie nie jest to możliwe, warto więc nabrać dużego dystansu do posiadanych rzeczy materialnych i cieszyć się nimi użytecznie. Bowiem przywiązanie mentalne  na zasadzie wielkiej ważności i wartości osobistej jest tylko złudzeniem tego wymiaru.

Jeszcze raz nie ważne co posiadasz ale kim jesteś posiadając to  coś....

Pozycje społeczne , dyplomy , tytuły i wszelkie argumenty władzy z III wymiaru nie będą miały żadnej wartości w IV jeżeli nie zostaną poparte wartościami istniejącym w nim. A tymi wartościami są , prawość , godność , miłość i moc osobista.

Zatem spadną maski wszelakiego kłamstwa i manipulacji prawdą , ukaże się zaś nieskalana niczym moc prawdziwych  wartości.

Kiara Uśmiech Uśmiech
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2251
  • Zobacz profil
Odp: KUNDALINI i SZYSZYNKA.
« Odpowiedz #9 : Wrzesień 25, 2012, 09:36:49 »

Jeszcze raz o szyszynce i jej ogromnej roli w naszym życiu.


Maciej Iłowiecki

TRZECIE OKO - SZYSZYNKA.

 

 

W głębi ludzkiego mózgu, niemal w samym jego środku, znajduje się nieduża, nieregularna bryłka, ważąca zaledwie dziesiątą (czasami dwudziestą) część grama. Przypomina kształtem maleńką szyszkę - i właśnie "szyszeczką" nazwał ten dziwny mózgowy twór Galen. Ów wielki lekarz starożytności podejrzewał, iż "szyszeczka" pełni jakąś szczególną rolę, przy ówczesnym jednak stanie medycyny nie mógł tego sprawdzić. Później tajemniczą bryłkę substancji mózgowej nazwano nasadką mózgową  *[Nie mylić z przysadką! Chodzi o narząd zwany w anatomii corpus pineale.] lub szyszynką - i w XVII w. Kartezjusz uczynił ją miejscem najbardziej w ludzkim ciele wyróżnionym: szyszynka, zdaniem francuskiego filozofa, miała być siedzibą nieśmiertelnej, bezcielesnej duszy ludzkiej.

Kartezjusz uważał, że szyszynka kontroluje "przepływ sił duchowych". Najdziwniejsze, że ani w czasach Galena, ani w czasach Kartezjusza nie było żadnych danych wskazujących na jakąś szczególną rolę szyszynki, nikt nie znał jej funkcji - a jednak obaj wielcy uczeni, rozdzieleni piętnastoma wiekami, nie mylili się co do samej istoty rzeczy: szyszynka pełni w organizmie rzeczywiście rolę szczególną! Przypadek to, czy dowód przenikliwej intuicji? W historii nauki nieraz natrafia się na takie zagadki...

Dopiero w drugiej połowie XIX wieku uczeni zaczęli sobie zdawać sprawę, że szyszynka odgrywa w mechanizmach życia rolę niezmiernie ważną, do dziś odkrywamy wciąż inne istotne funkcje tego tajemniczego, maleńkiego gruczołu i nadal daleko jeszcze do pełnego zrozumienia owych funkcji.

Szyszynkę znaleziono w mózgach ryb, płazów, gadów, ptaków i ssaków, czyli u wszystkich kręgowców. Nie u wszystkich jednak gatunków kręgowców - nie mają jej na przykład ssaki wodne, czyli wieloryby i foki, nie znaleziono jej także w mózgu słoni i... dziwacznych stworzeń z Ameryki Południowej, pancerników. (Mówiąc nawiasem, pancerniki są także jedynymi dotąd poznanymi zwierzętami, w których ciele można hodować zarazki trądu, dlatego wiąże się z nimi nadzieję na uzyskanie szczepionki przeciw tej straszliwej chorobie. Dygresja ta ma tylko zwrócić uwagę na pewne niewytłumaczalne dziwności: dlaczego natura w taki właśnie sposób wyróżniła akurat pancerniki? Dlaczego właśnie one, a także słonie czy wieloryby nie potrzebują szyszynki?).

Wszakże nieobecność szyszynki u niektórych gatunków nie jest jedyną tajemnicą tego narządu. Już ponad 100 lat temu wykryto, że gruczoł ten wykształcił się ewolucyjnie... z oka, co więcej, u wielu kręgowców swoistym okiem pozostał. Tak zwanym trzecim okiem. W pierwszych latach po stwierdzeniu tego niezwykłego faktu, kiedy zaczęto zastanawiać się, do czego może być potrzebne oko we wnętrzu mózgu, niektórzy uczeni wysunęli dość fantastyczną hipotezę, że owo "wewnętrzne oko" służy ludziom jakby do "obserwowania" własnych myśli i odczuć. Czyżby odprysk hipotezy Kartezjusza?

Później okazało się, że u człowieka szyszynka jest przede wszystkim narządem wydzielania wewnętrznego, gruczołem produkującym specjalny hormon - melatoninę (i także inne hormony). Gruczoł ten przecież ma jednak coś wspólnego z okiem - mimo że ukryty przed światem zewnętrznym, bardzo sprawnie reaguje na cykliczne zmiany oświetlenia, "wie" doskonale, kiedy jest dzień i kiedy noc, "wie" nawet, kiedy dzień staje się krótszy lub dłuższy... Jest to zatem jakby nasz wewnętrzny obserwator rytmów, którym podlega przyroda.

Paleontologowie zauważyli, iż w górnej części czaszki wymarłych przed milionami lat wielkich gadów znajdował się spory otwór. Czyżby był to właśnie otwór, w którym tkwiło trzecie oko, pełniące kiedyś te same funkcje, co "normalna" para oczu po obu stronach głowy? Takie oko byłoby bardzo przydatne zwierzętom wodno-lądowym: przed wynurzeniem się z wody mogłyby, nie wysuwając głowy, rozejrzeć się owym okiem po świecie, zobaczyć, czy nie grozi jakieś niebezpieczeństwo. Być może, jest to hipoteza fałszywa, ale tzw. otwór ciemieniowy znaleziono u wielu kręgowców, wymarłych i żyjących.

No dobrze, skoro jednak ewolucja wyeliminowała trzecie oko, widocznie nie było potrzebne. Skądinąd przecież w nieco innej formie przetrwało u wielu zwierząt - u płazów i gadów nawet blisko powierzchni ciała, przykryte tylko skórą, łuskami lub bardzo w tym miejscu cienkimi kośćmi czaszki. Takie ledwo przykryte "trzecie oko" mają żaby i jaszczurki. U wielkich jaszczurów z Ameryki Południowej, legwanów, łuski nad trzecim okiem są przezroczyste. Dziwaczna jaszczurka hatteria, żyjąca w Nowej Zelandii, ma trzecie oko, pokryte bardzo cienką, przezroczystą błoną; ustalono, iż to dodatkowe oko hatterii nie tylko reaguje na światło, ale rozróżnia nawet kolory (bardzo wiele zwierząt, stojących na drabinie ewolucyjnej znacznie wyżej niż hatteria, nie rozróżnia kolorów normalnymi oczami).

Zastanawiano się długo, w jaki sposób właściwie dziwne trzecie oko służy zwierzętom, po co istnieje. Okazało się, że u kręgowców zmiennocieplnych (płazy, gady, ryby) spełnia rolę termometru, jest więc receptorem promieniowania cieplnego. U wielu kręgowców szyszynka hamuje procesy związane z rozrodem, zatrzymuje w pewnych okresach produkcję komórek płciowych (plemników, komórek jajowych) i hormonów, wydzielanych przez gruczoły płciowe. Wiadomo przecież, że gruczoły płciowe wielu zwierząt są nieczynne w zimie - można by zapytać, w jaki sposób organizm zwierzęcia "dowiaduje się", że ma zahamować swe funkcje płciowe i kiedy maje uruchomić znowu. Dochodzimy tu do najważniejszej i zarazem najbardziej tajemniczej funkcji szyszynki - jest to jej związek z rytmami przyrody, dobowymi, sezonowymi, rocznymi. Szyszynka jest biologicznym narządem orientacji w czasie! Może byłoby ostrożniej powiedzieć: jest częścią mechanizmu, który stanowi zegar biologiczny i odmierza nasz wewnętrzny czas.

Dopiero od niedawna wiadomo, że u wszystkich żyjących istot występują regularne rytmy fizjologiczne. Zmienia się rytmicznie w ciągu 24 godzin szybkość przemiany materii, ciśnienie krwi, temperatura ciała, odporność na choroby, wszelka aktywność itd. Zmieniają się wszystkie wskaźniki fizjologiczne, wszystkie te procesy, które razem składają się na niezwykły, jedyny w swoim rodzaju proces, zwany życiem. Zatem, wiemy to już na pewno, życie jest w samej swej istocie zjawiskiem rytmicznym, podlega nieustannym regularnym cyklom. Owe rytmy mają znaczenie przeogromne, ich zakłócenia wywołują groźne dla zdrowia objawy, mogą nawet prowadzić do śmierci.

Rytmy wewnętrzne organizmów powiązane są z cyklicznymi zjawiskami świata zewnętrznego, przede wszystkim z obrotem Ziemi wokół jej osi i wokół Słońca, ale nie tylko. Jest to logiczne - byłoby przecież niezrozumiałe, gdyby rytmy życia nie miały związku z rytmami środowiska, właśnie w ścisłym powiązaniu tych rytmów uwidacznia się jedność całej przyrody. Ale jest w tym też pewna dziwność: chociaż rytmy wewnętrzne (procesy fizjologiczne) i zewnętrzne (dzień-noc, pory roku itd.) są tak upodobnione, powiązane, to jednak pozostają  n i e z a l e ż n e.  W tym sensie, że rytmy wewnętrzne trwają (lub zmieniają się tylko trochę) przy sztucznej zmianie (na przykład w czasie doświadczeń) cyklów w świecie zewnętrznym. Zatem rytmy życia, biorytmy, nie są tylko bierną odpowiedzią ustroju na zewnętrzną rytmikę stanów "jasno-ciemno". Ludzie, przebywający na Antarktydzie, w czasie wielomiesięcznej nocy polarnej nie zmieniają swych głównych rytmów dzienno-nocnych, pomimo braku dnia. Stałe pozostają rytmy 24-godzinne zwierząt, trzymanych całe życie w ciemności. Biologiczny Zegar nie jest sterowany czynnikami zewnętrznymi, choć te ostatnie mogą zakłócić jego działanie. Sterowanie wewnętrznym czasem żywego organizmu odbywa się wewnątrz tego organizmu, w trakcie ewolucji nastąpiło "oderwanie się" od rytmów zewnętrznych. Skoro przecież tak jest, to co wyznacza bieg zegara biologicznego? Jest to obecnie jedna z największych tajemnic życia...

Kolejne pytanie - gdzie zlokalizowany jest ów biologiczny odmierzacz czasu? Czy umiejscowiony jest w określonym narządzie, czy rozsiany jakby w całym organizmie, a wewnętrzne rytmy wyznaczane są przez ogólny stan przemiany materii? Wedle do dziś zdobytych informacji wydaje się, że różne "części" biologicznego zegara znajdują się w różnych miejscach ciała. Istnieje zatem "coś", co można nazwać zegarem, ale nie jest to umieszczone ściśle w danym miejscu, w jakimś narządzie. Różnie to zresztą bywa u różnych gatunków.

Jakikolwiek byłby zresztą mechanizm biologicznego zegara, w miarę badania tego zjawiska potwierdza się idea, którą wielu ludzi przeczuwało już od dawna (myślę, że od czasów, kiedy zaczęli w ogóle obserwować przyrodę i siebie): idea, że rytmy odgrywają w życiu rolę przeogromną, w określony sposób rządzą światem żyjącym i nami samymi, rządzą zapewne całą przyrodą, także nieożywioną. Inaczej mówiąc,  c y k l i c z n o ś ć  w przyrodzie jest zjawiskiem najgłębszym i bardzo szczególnym! Sądzę, że prawdziwe oblicze tego zjawiska dopiero wyłoni się w miarę dalszych badań i znowu zmieni nasze o rzeczywistości pojęcia.

Na razie wracam jeszcze na chwilę do dziwacznej szyszynki, mającej związek z pomiarami czasu.

U wielu zwierząt właśnie w szyszynce znajduje się swoisty generator rytmów, coś w rodzaju centralnej sterowni biorytmami. Tak jest np. u ptaków. U ssaków, zatem i u ludzi, odpowiedzialny za pewne istotne rytmy wydaje się nieco większy obszar mózgu, ale szyszynka produkuje swoisty "hormon rytmów", wspomnianą już melatoninę. To właśnie melatonina reguluje u wielu ssaków czynności gruczołów płciowych, a więc i zachowania związane z rozrodem. Zatem szyszynka niewątpliwie wpływa na stany emocjonalne, a emocje mają związek z psychiką - znów potwierdza się intuicja Kartezjusza...

Produkcja melatoniny zależy od światła, światło słoneczne (i także sztuczne) produkcję tę hamuje. Dlatego "hormon rytmów" najintensywniej wydzielany jest nocą, a zimą intensywniej niż wiosną. Dlatego czas trwania wydzielania melatoniny przez szyszynkę sygnalizuje wielu gatunkom nadejście kolejnej pory roku, jakby "podpowiada", kiedy powinna się zacząć ruja, a kiedy trzeba zmieniać futro na zimowe. Niedawno dopiero zauważono, że wiele zwierząt rośnie (przybiera na wadze) szybciej lub wolniej, zależnie od długości dnia, a zatem i od pory roku. Takie sezonowe wahania przemiany materii również związane są z melatonina. Wobec tego czyni się już próby, by podawaniem melatoniny (lub substancji hamujących jej produkcję czy działających przeciwstawnie) przyśpieszać rozrost zwierząt domowych, czy też na przykład porastanie ich wełną (owce) lub futrem (norki). W ten sposób można np. zmusić biedne norki, by okryły się wspaniałym, zimowym futrem w środku gorącego lata. Można także działaniem melatoniny zmieniać - przyspieszać - cykle reprodukcyjne różnych hodowanych zwierząt.

Nie jest to wszystko dobrze zbadane; jak się zdaje, możliwość ingerencji w procesy fizjologiczne żywych istot wyprzedza wiedzę o tych procesach. Jest to w naszych czasach częste i często niebezpieczne: co bowiem w końcu wyłoni się z eksperymentów, których efektów w pełni przewidzieć nie można? A przecież manipulacje melatonina i sztuczne wywoływanie aktywności lub spokoju szyszynki stosuje się już i wobec ludzi. Funkcje ludzkiej szyszynki rozpoznane są wciąż bardzo słabo. Można się domyślać, że poziom melatoniny we krwi wywołuje sezonowe zmiany nastroju (np. depresje zimowe), ale nie jest pewne w stu procentach, co jest przyczyną, a co skutkiem. Wiadomo, że liczba chorób psychicznych (przyjęć do szpitali psychiatrycznych), samobójstw - wzrasta w "ciemnych" porach roku, zaburzeń psychicznych bywa także więcej np. w Europie północnej niż w południowej. Być może, jest to nawet wysoce prawdopodobne, ma to związek z długością dnia, ilością światła. Jedna z firm w USA prowadzi już doświadczenia z blokowaniem u ludzi w stanie depresji wydzielania się melatoniny - ma to wywoływać u nich - jak powiadają eksperci - "wiosenną radość". Inna firma, w Australii, szykuje się do wprowadzenia melatoniny jako leku przeciw tzw. skołowaceniu po podróży, to znaczy przeciw "rozchwianiu" naszego organizmu przy nagłej zmianie stref czasowych albo podczas pracy wielozmianowej. "Hormon rytmów" okazuje się też pomocny przy zwalczaniu bezsenności.

Zresztą coraz więcej schorzeń i zaburzeń psychiki, niemożności w przystosowaniu się do trudnych sytuacji, stanów zniechęcenia i smutku wywodzi się z rozregulowania naszych wewnętrznych rytmów. Być może uzyskanie wpływu na szyszynkę pozwoliłoby unikać tych groźnych skutków współczesnej cywilizacji i tempa życia, ułatwiłoby wyzwalanie owego czegoś tak nam potrzebnego, a zanikającego - radości życia. Czy przecież radość życia miałaby zależeć od działania gruczołu wielkości ziarnka grochu, ukrytego w środku naszego mózgu?

To pewne, że biologiczne korzenie naszej natury powodują ciążenie ku światłu i niepokoje w ciemnościach, a biorytmy, sterowane "biologicznym zegarem" wpływają bardzo silnie na nasze nastroje i działania. Mam jednak wrażenie, że zafascynowani możliwościami biologicznych manipulacji możemy z czasem zacząć lekceważyć inne źródła woli działania i radości życia i wówczas dopiero poniesiemy prawdziwą klęskę.

 

Maciej Iłowiecki "Figle naszego wieku" 1992
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2251
  • Zobacz profil
Odp: KUNDALINI i SZYSZYNKA.
« Odpowiedz #10 : Czerwiec 26, 2013, 10:30:40 »

 Opublikowany w nauka, Starosłowiańska Świątynia Światła Świata przez bialczynski w dniu 23 Listopad 2012
 
 
 
 
 
 
10 Votes


 część 4 – zebrał i opracował Mezamir Snowid

Jak zabija się Twoją szyszynkę?
Po co Ci szyszynka?


Oczyszczenie szyszynki jest konieczne dla tych, którzy chcą rozwinąć swoją wielowymiarową percepcję. Szyszynka to nasze naturalne wewnętrzne źródło DMT. Związek ten aktywizuje u człowieka podwyższony stan świadomości. Obudzona szyszynka otwiera możliwość świadomych podróży astralnych, otwiera percepcję na inne wymiary, pozwala przewidywać przyszłości i komunikować się z istotami spoza naszego wymiaru.

DMT mówiąc w skrócie – to molekuła oświecenia, oprócz tego endogennego (naturalnie produkowanego przez szyszynkę) występuje również w ayahuasce – leczniczym zielu z Amazonii, którego używanie przynosi uzdrowienie ciała i serca poprzez fizyczne oczyszczenie oraz podróż po innych wymiarach. Ci, którzy używają tej rośliny przechodzą przez okres „pracy” gdzie zaszłe problemy i programy Ego stają przed naszą świadomością i mogą być uleczone dzięki wglądom w siebie, do których dochodzi pod wpływem rośliny.

Zaletą oczyszczenia szyszynki jest to, że wytwarza swoją własną dawkę DMT i że możemy „pracować” w duchowym sensie tego słowa przez cały czas oraz, że nie musimy przechodzić przez oczyszczające działanie ayahuaski. Nie potrzebujemy substancji z zewnątrz aby rozwijać swojego Ducha. DMT jest substancją całkowicie naturalną, którą ludzkie ciało produkuje kiedy jest zdrowe. Wydawać się może, że ludzie z założenia mieli być istotami wielowymiarowymi łącznie z umiejętnością odczytywania wiedzy z innych wymiarów. Percepcja transcendentalna transformuje Ego oraz szybko leczy cierpienie, konflikty oraz karmę.

Jak zabija się Twoją szyszynkę?

W późnych latach 90-tych, naukowiec o imieniu Jennifer Luke wykonała pierwsze badanie wpływu fluorku sodu na szyszynkę. Stwierdzono, że szyszynka, znajdująca się w środku z mózgu, jest ewidentnym celem fluorku.

Tkanka miękka szyszynki u dorosłego człowieka zawiera więcej fluoru niż jakakolwiek inna tkanka miękka w ciele – jest to poziom fluoru (ok. 300 ppm), który może powodować inhibicję enzymów. Szyszynka zawiera też tkankę twardą (apatyt hydroksylowy), w której zbiera się więcej fluoru (nawet 21 000 ppm) niż w jakiejkolwiek innej tkance twardej w ludzkim ciele (np. kościach czy zębach). Fluorek sodu kalcyfikuje szyszynkę i silnie hamuje jej aktywność, tak, że nie jest już w stanie skutecznie utrzymywać równowagi hormonalnej w ciele. Żebyśmy mieli jasność. Fluorek sodu robi z szyszynką coś na podobieństwo marskości wątroby. To znaczy, że zahamowanie czynności szyszynki wynika z tego, że jej komórki obumierają. Fluorek sodu ZABIJA SZYSZYNKĘ – zamienia ją na przeźroczystą galaretkę.

Fluor odkłada się w szyszynce tworząc widoczne na zdjęciu zwapnienia jest to efekt picia fluorowanej wody.

Należy tu dodać pewne wyjaśnienie: jak to fluorek sodu powoduje zwapnienie. A to wiem akurat dobrze, w końcu mam specjalizację ze stomatologii.

Zachodzi tu zjawisko dokładnie takie same jak w szkliwie zębów. Ta najtwardsza tkanka naszego ciała zbudowana jest z hydroksyapatytów – to jakby krystaliczne związki wapnia – bardzo twarde. Fluor wchodzi z nimi w reakcje i powstają fluoroapatyty.

A precyzując – Fluor odgrywa w tym procesie następujące role:

1) katalizatora  powstawania mineralnej  fazy  w tkance, którą stanowi hydroksyapatyt Ca10(PO4)6(OH)2,

2) zastępuje jony hydroksylowe (OH-) powodując powstanie fluoroapatytu/fluorohydroksyapatytu Ca5(PO4)3OH1-xFx,

poza tym sprzyja kalcyfikacji na kilka innych jeszcze sposobów, ale nie chcę rozdymać bez sensu tego artykułu

Dalsze badania dostarczyły więcej dowodów na to, że fluorek sodu przechodzi do szyszynki. To jedyna rzecz, którą atakuje – najważniejsze centrum neurohormonalnej sekrecji w mózgu.

Fluorek sodu (Sodium Fluoride) jest powszechny w żywności, napojach i piwie też, w wodzie z kranu i w wodzie butelkowanej. Fluorek sodu jest wprowadzony w 90% podaży amerykańskich ujęć wody. (W Polsce jest troszeczkę lepiej, choć przypuszczam, że nie do wszystkiego władze się przed nami przyznają).

Filtry do wody, które można kupić w supermarketach, nie eliminują fluoru. Tylko proces odwrotnej osmozy lub destylacji wody usuwa go skutecznie. Najtańszym sposobem jest kupić destylator wody.

Dużo fluoru znajduje się w herbacie – od 1 do 7 mg/100 g w dodatku fluoru łatwo przyswajalnego!!! Spośród produktów spożywczych najwięcej fluoru zawierają ryby, fasola – 1,65 mg/1000 g, ziemniaki – 0,141 mg, marchew – 0,188 mg, szpinak – 0,435 mg, mleko – 0,227 mg, mąka pszenna 0,56 mg/1000 g oraz mięso, kapusta, sałata, rzeżucha, brokuły.

Ze względu na tak powszechne występowanie jest prawie niemożliwe usunąć go z diety całkowicie .. Tak więc, oto kilka wskazówek, jak go usunąć i odwapnić swoją szyszynkę.

KONOPIE pomagają! Jak już zapewne wiecie, aktywny chemicznie składnik w konopiach, THC, atakuje wszystkie zmutowane komórki w organizmie, przy jednoczesnym wzmacnianiu zdrowych komórek. Udowodniono niezwykłą skuteczność tego działania w terapiach antynowotworowych, pomaga też na wiele innych dolegliwości. .. Cóż okazuje się, że czynny składnik konopi również samoistnie dekalcyfikuje szyszynkę. Im więcej go spożywamy, tym lepiej działa. Pomaga bardzo gotowanie potraw lub spożywanie oleju konopnego, aby wchłonąć jak najwięcej THC.

Jeśli nie chcesz korzystać z konopi lub nie możesz, są inne leki ziołowe. Kolendra jest świetna. Najlepiej jeść ją na surowo, ale jeśli chcesz, możesz gotować z nią lub zrobić z niej herbatę. (Jeśli zrobisz herbatę , proponuję dodanie miodu do słodzenia, lub można ostudzić i wypić bardzo szybko, bo nie smakuje za dobrze)

Podstawy detoksykacji szyszynki :


1. Usuń Rtęć – To kolejna naprawdę zła trucizna dla szyszynki. Nie pozwól, aby to dostała się do Twojego ciała. Plomby amalgamatowe w zębach są toksyczne dla szyszynki – należy je usunąć. Wszystkie wytwarzane obecnie szczepionki medyczne są również skażone rtęcią. Thimerosal (środek konserwujący szczepionki) to inaczej metyl rtęci i jest bardzo trudno usunąć go z mózgu po jego dostaniu się tam. Unikaj jedzenia ryb i owoców morza, takich jak krewetki. Tuńczyk i mięso delfinów jest szczególnie szkodliwe ze względu na zawartość rtęci – większe ryby mają wyższe stężenie rtęci w swoich tkankach.

Eco żarówki – jeśli taka żarówka się rozbije opary rtęci natychmiast są uwalniane do pokoju i wdychane. Natychmiast taką żarówkę wynieś na zewnątrz i wywietrz dobrze pomieszczenie. (A Ujnia wprowadziła nakaz używania tylko takich)

Rtęć może być usuwana z organizmu przez codziennego stosowane Chlorelli, pędów pszenicy i spiruliny. Zioła Cilantro przyjmowane codziennie, również pomagają usunąć rtęć z tkanki mózgowej.

2. Fluor – w pastach do zębów i w wodzie z kranu. Jego należy unikać unikać za wszelką cenę. Zabija szyszynkę, kaclyfikując (zwapniając) jej tkanki

3. Zdrowa żywność – niektóre pestycydy są toksyczne dla szyszynki. Organiczna zdrowa żywność – w dużej mierze surowa – wspiera odtruwanie szyszynki.

4. Alkohol i palenie. Naturalnie one muszą odejść wraz z emocjonalnym przywiązaniem do korzystania z nich (zwykle pod owym przywiązaniem kryje się kwestia własnej wartości lub nierozwiązany uraz).

5. Uzdrawianie Sercem – podnosi nasze wibracje i leczy ze strachu – przydatne kiedy zaczynamy widzieć inne wymiary.

6. Inne toksyny – jeśli coś jest toksyczne nie umieszczaj tego w swoim ciele. Jeśli trudno Ci przeczytać nazwę na opakowaniu, prawie na 99% jest to toksyczne dla Twojego ciała. Toksyny to sztuczne słodziki (aspartam K), rafinowany cukier, fenyloalanina, wszystkie numery konserwantów zaczynające się od E 1, dezodoranty (zwłaszcza antyperspiranty z toksycznym aluminium jako podstawowym składnikiem czynnym), środki chemiczne, dentystyczne płyny do płukania ust oraz odświeżacze powietrza.

7. Prawdziwa czekolada i surowe kakao jest stymulantem gruczołu szyszynki.W wysokich dawkach działa odtruwająco z powodu wysokiej zawartości przeciwutleniaczy.

8. I teraz trkicky ciekawostka z medycznego świata “od kuchni” – prawdziwy sekret mistrza kuchni

Kiedy ilość magnezu w organizmie spada, wówczas aby nadrobić jego braki ciało uwalnia z kości i zębów wapń. Podwyższony poziom wapnia we krwi sprawia, że większa jego ilość odkłada się w narządach miąższowych – nerkach, jajnikach i szyszynce również.

..aby utrzymać wapń w kościach i zębach, a nie w stawach i tkankach miękkich, potrzeba stałych dostaw magnezu.

Magnez jest zdolny do odwrócenia związanego z wiekiem zwyrodnieniowego zwapnienia struktur naszego organizmu i w ten sposób może przyczynić się do jego odmłodzenia.

Magnez odgrywa także bardzo ważną rolę w oczyszczaniu organizmu z toksyn. Jon magnezu jest atomem, któremu brakuje dwóch elektronów, co prowadzi do szukania innych atomów w celu ich przyłączenia. Kiedy toksyczne metale ciężkie takie jak ołów, kadm, aluminium pojawią się w organizmie, magnez wchodzi z nimi w reakcje, powodując obniżenie ich toksyczności i wydalenie wraz z moczem. Ponadto glutation – ważny antyoksydant nie może być syntetyzowany bez udziału magnezu.

Najlepiej przyswajamy magnez w postaci chlorku magnezu, ale nawet w tej formie bywa, że tylko w 50% procentach wchłania się z naszego przewodu pokarmowego, do tego jest niemiłosiernie gorzki. Mogą upłynąć aż trzy miesiące albo i więcej, zanim doustne uzupełnianie magnezu przywróci właściwy poziom magnezu wewnątrzkomórkowego.

I teraz obiecany sekret mistrza kuchni dotyczący magnezu.

Najlepiej stosować chlorek magnezu do kąpieli! Powierzchnia absorpcji przez skórę jest ogromna, o wiele większa niż w przewodzie pokarmowym. Kto ma kłopoty z uwierzeniem, czy to aby skuteczne, niech pójdzie do sauny i poleje wódki na rozgrzane kamienie.

9. Szyszynkę odnowić można również poprzez zioła, np.: pietruszkę, lucernę, bylicę, gotu-kola.


10. Również uszkodzone komórki mózgowe można wzmacniać za pomocą Tiaminy, znanej również jako witamina B1, jest istotnym składnikiem odżywczym, którego potrzebują wszystkie tkanki, nie wyłączając mózgu. Znajduje się ona w takich produktach spożywczych jak pełne ziarna zbóż, orzechy, fasola, groszek i ziarna soi.

11. Wit. K

Dotychczas sądzono, że prawidłowy stan kości zależy głównie od spożycia wystarczających ilości wapnia i witaminy D. Jak wiadomo, wapń osadza się w naczyniach krwionośnych powodując ich zwapnienie, a jednocześnie jego niedobór w kościach prowadzi do osteoporozy. To zjawisko nazwano „paradoksem wapnia”. W zrozumieniu istotnej roli witaminy K w metabolizmie wapnia u człowieka pomogło odkrycie białek MGP (Matrix Gla Protein) i ich roli jako transporterów wapnia. Przy udziale witaminy K osteokalcyna przekształcana jest do karboksyosteokalcyny, która może wiązać jony wapniowe poprzez grupy karboksylowe. Osteokalcyna jest syntezowana w komórkach kościotwórczych, jej rola polega na dostarczaniu jonów wapnia oraz wiązaniu go z matrycą hydroksyapatytu.

“Oliwę magnezową można używać zamiast dezodorantu. Jest bezzapachowa, w porównaniu w wszelkimi wynalazkami podpachowymi

NIE BLOKUJE porów i wydzielania potu, ale sprawia, że pot jest bezzapachowy i dodatkowo magnez wchłania się przez skórę.

Można też moczyć nóżki w soli magnezowej, a także przyjmować magnez w postaci wlewów.

Polecam, informacje pochodzą od lekarza, który zaleca te sposoby swoim pacjentom.

U mnie bardzo poprawił się stan zdrowia a wystarczyło więcej magnezu dostarczyć organizmowi Uśmiech

http://instytutarete.pl/poczytaj/cialo/na-zdrowie/468-jak-zabija-sie-twoja-szyszynke.html


cd....
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2251
  • Zobacz profil
Odp: KUNDALINI i SZYSZYNKA.
« Odpowiedz #11 : Czerwiec 26, 2013, 10:31:34 »

cd....



“Wszystko co chcesz wiedzieć o szyszynce…
… a czego nie chcieli ci dotąd powiedzieć


 

W 49 dniu życia ludzkiego płodu dopiero co ukształtowana szyszynka wydziela do młodego krwioobiegu substancję o nazwie Dimetylotryptamina, w skrócie DMT, w tym czasie, jak mówią starożytne Wedy – dusza wkracza do ciała. Wnika przez tył serca i wznosi się wzdłuż rdzenia kręgowego, by osiąść w małym gruczole w centrum mózgu – w szyszynce właśnie.

Szyszynka, czyli ciało szyszynkowe (łac. corpus pineale) znajduje się za III komorą mózgu w linii środkowej (między obiema półkulami mózgowymi). Jest odpowiednikiem narządu światłoczułego – „oka ciemieniowego”. Jej nazwa wywodzi się od  kształtu, który jest podobnie jak szyszki (łacina pinea). U dorosłych ludzi ma około 0,8 cm (0,3 cala) długości i waży ok. 0,1 grama (0,004 uncji). Jej średnica jest stosunkowo duża u dzieci, a zaczyna się zmniejszać z początkiem dojrzewania.

Mikroskopowo, gruczoł składa się z pinealocytów (typowe komórki endokrynne) i komórek wspomagających, które są podobne do astrocytów mózgu. U osób dorosłych często wykrywa się małe złogi wapnia widoczne w szyszynce na zdjęciach rentgenowskich.

A teraz prawdziwa fizjologia szyszynki na poziomie biomolekularnym, która jest naprawdę skrzętnie ukrywana, nawet przed studentami medycyny

W ciągu dnia szyszynka (mimo, że Wikipedia twierdzi inaczej) jest głównym źródłem serotoniny – naszego wewnętrznego hormonu szczęścia. Jest to również jeden z neuroprzekaźników. To od serotoniny zależy, czy sygnał układu nerwowego będzie w stanie dotrzeć do wszystkich zakątków ciała. Zbyt niski poziom serotoniny zaobserwowano u osób z depresją, ale także u ludzi nadmiernie agresywnych.

W ciągu nocy serotonina w szyszynce ulega dalszym przemianom w melatoninę – to hormon naszych biologicznych cykli życia. Oprócz tego melatonina wpływa na układ hormonalny, w szczególności na hormony gonadotropowe – najważniejsze hormony cyklu miesięcznego i kształtowania się komórek rozrodczych.  Melatonina zapobiega przedwczesnemu dojrzewaniu płciowemu, a jej wydzielanie jest ściśle związane z bodźcami świetlnymi i przebiega zgodnie z rytmem dobowym. Pozostałe funkcje Melatoniny są białą plamą na mapie medycznej wiedzy.

Ale wiadomo, że koło godziny 3-4 kiedy po kilku godzinach snu melatoniny w szyszynce gromadzi się wystarczająco dużo – rozpoczyna się kolejny etap alchemicznej wewnętrznej przemiany i w głębokich ciemnościach z melatoniny syntetyzowany jest neuropeptyd o nazwie 5-MeO-DMT (aka “akashon”), który następnie ulega szybkiej enzymatycznej przemianie do DMT – dimetylotryptaminy – związku określanego mianem molekuły duszy…

Wtedy w nocy najczęściej możemy doświadczać samoistnych świadomych snów lub projekcji astralnych…ale to zaledwie czubeczek góry lodowej…
Tunele rzeczywistości i DMT

Najpierw zacznę od zjawiska percepcji. Oczywiście zdajesz sobie sprawę z tego, że niektóre rzeczy Twój mózg przeocza w otaczającej Cię rzeczywistości. Ale czy zdajesz sobie sprawę ze skali tego “przoczania”?

Wiesz, że ze wszystkich docierających do Twojego umysłu bodźców Twoja świadomość zdaje sobie sprawę z 0,0097% to cholernie mało.

Taka jest nasza codzienna percepcja – nazywa się ją tunelową, a rzeczywistość w ten sposób postrzeganą – tunelem rzeczywistości.

Reszta niewidzianej przez Ciebie rzeczywistości zawiera rzeczy, w które nie wierzysz, nie uznajesz za prawdopodobne lub po prostu co tu dużo mówić w głowie Ci się nie mieszczą.

Myślisz, że widzisz to co widzą Twoje fizyczne oczy? Obraz odbierany przez nie jest transmitowany do kory wzrokowej, parokrotnie odwracany i na koniec interpretowany, tak by uzyskać pole widzenia pasujące do Twoich wierzeń i przekonań – w psychologii nazywa się to strefą komfortu. Strefa komfortu ma z założenia sprawiać żebyśmy się czuli dobrze i bezpiecznie w znanym dobrze świecie. To co nie znane, nie wytłumaczalne, dziwne, szokujące, nie zgodne z poglądami, z aktualnym stanem emocjonalnym – czyli powyższe 99,9913% wszechświata – jest wycinane już w przedbiegach na synapsach aksonów.

Teoria wielu światów.


Współczesna matematyka opisuje 33 wymiary w modelu wszechświata – przyjrzyj się temu – matematyka zakłada istnienie ok 33 jednocześnie nałożonych na siebie rzeczywistości.

Jak się rzeczywistości mieszczą w jednym miejscu?

Przepuść promień słońca przez pryzmat – zobaczysz, że w jednym strumieniu białego światła zmieściły się na raz wszystkie kolory tęczy. Mieszczą się w jednym miejscu dzięki różnicom w częstotliwościach drgań energii. Tak samo dzieje się z całymi wymiarami.
Co robi DMT?

Dimetylotryptamina syntetyzowana w szyszynce z tryptofanu mówiąc delikatnie rozszerza percepcję. Jej zwiększona sekrecja (wydzielanie) ma miejsce w momentach wcielania się i wychodzenia z ciała.

Na pewno spotkasz się z określeniami, że DMT to halucynogenna substancja – silny psychodelik, i że pobudzona szyszynka wywołuje halucynacje. Dlatego ludzie w stanach około śmierci lub szoku miewają podobne halucynacje….ale

Mówiąc, że DMT “rozszerza percepcję” mam na myśli to, że całkowicie zdejmuje blokady percepcji neuronalnej.

mówiąc szczerze w tych chwilach, gdy endogenny DMT zaczyna działać na układ nerwowy zaczynamy dopiero widzieć te 99,9913% wszechświata

To nie są haluny to jest cała reszta niewidzialnego dotąd wszechświata – i to wszechświata o wielu wymiarach istniejących na raz. Jest w tej koncepcji miejsce na zobaczenie wreszcie innych inteligencji zamieszkujących te równoległe wymiary i nawiązania rozumnej z nimi komunikacji.

Z zawężoną jaźnią (czyli “na trzeźwo”) jesteśmy uwagą przykuci tylko i wyłącznie do tego wymiaru rzeczywistości. Widzimy tylko ten jeden tunel.

Reasumując – szyszynka ze swoim DMT uwalnia percepcję z okowów tego świata, czyli jest naszym międzywymiarowym przełącznikiem widzenia rzeczywistości i uczestniczenia w nich.

Będąc świadomym wielu rzeczywistości możesz nie tylko obserwować je, ale również dosłownie skakać pomiędzy nimi I to nie tylko pomiędzy wymiarami, ale również pomiędzy różnymi wersjami tych samych wymiarów.

To coś o wiele bardziej zaawansowanego niż projekcja astralna. Ale endogennie występujący w naszym mózgu DMT udowadnia, że od początku byliśmy istotami międzywymiarowymi o możliwościach międzywymiarowej percepcji.

Ciemny pokój


Nie nie chodzi mi o klasyczny “dark room” i tę formę, z którą się zazwyczaj kojarzy. Chodzi mi o praktykę ciemnego pokoju – czyli całkowitej izolacji z całkowitą deprymacją sensoryczną. Po polsku – przesiadywanie samemu w całkowitych ciemnościach bez dźwięków.

Ta praktyka występuje w Tybecie, jest jedną z praktyk w Tao, w buddyzmie i jest znana w wielu kulturach plemiennych.

Po kilku dniach spędzonych w totalnych ciemnościach obrazy z wnętrza głowy wychodzą na zewnątrz i są tak samo realne jak “normalna” rzeczywistość.

Praktyka ta dostarcza niesamowitego rozszerzenia percepcji.

Z punktu widzenia biochemii mózgu – tak długie przebywanie w ciemnościach powoduje nagromadzenie melatoniny. Dalej następuje faza pinoliny – szyszynka wydziela endogenny inhibitor (beta karboline) enzymu MAO – enzym, który dotąd rozkładał melatoninę. W fazie pinoliny MAO jest hamowany, a z melatoniny szyszynka zaczyna syntetyzować pinolinę, następnie z niej > 5-MeO-DMT , którego znowu nie rozkłada MAO (bo jest unieczynnione), więc z 5-MeO-DMT (aka “akashon”) szyszynka zaczyna syntetyzować DMT. To wtedy obrazy z głowy zaczynają wykraczać poza granice czaszki w dosłownym tego słowa znaczeniu. To miejsce, w którym spełniają się sny – natychmiast…

A oczy otwierają się na niewidzialną dotąd rzeczywistość.

Jak to wygląda technicznie:

dni 1 – 3 faza melatoninowa

faza sennej jawy

dni 3 – 5 faza pinolinowa

Pierwsze wizje ; podróże astralne

dni 6 – 8 faza 5 – Meo – DMT

Otwiera się powoli wewnętrzne widzenie ; wzmaga telepatia i intuicja

dni 9 – 12 faza DMT

Wizje wzmagają się, otwierasię percepcja alternatywnych światów i równoległych rzeczywistości. Niektórzy mówią o widzeniu podczerwieni i ultrafioletu w tym stanie.

Zmniejsza sie zapotrzebowanie na sen ; łatwo przychodzi joga snu (czyli medytacja z zachowaniem ciągłej świadomości).

2012 i ogólnoplanetarna szyszynkowa inicjacja ludzkości ?

I teraz przechodzimy do kwestii, która tak czy siak nas wszystkich dotyczy i absolutnie nikt nie pominie tego podsypiając na kanapie przed telewizorem.

Majowie całkiem niedawno ujawnili treść autentycznej wiedzy swoich przodków dotyczącej przepowiedni o roku 2012. Są bardzo zagniewani na rozprzestrzenianie się wersji o apokaliptycznej wizji końca świata. Podkreślają, że ich przepowiednia mówi wyraźnie o TRANSFORMACJI, a nie o żadnym końcu.

Ale do meritum. 21 grudnia 2012 (co potwierdza NASA) dojdzie do zrównania osi Ziemi z osią centrum naszej galaktyki. Majowie zapowiadają, że dojdzie wtedy do niezwykle potężnej emisji strumienia naładowanych cząstek, które potężnie zdestabilizują zachowanie naszego Słońca.

Majowie twierdzą, że w efekcie tych zmian może dojść do przebiegunowania Ziemi. Tak apropo’s bieguny magnetyczne już zmieniły miejsce. Przez to zwierzęta, które od zawsze kierowały się zmysłem elektromagnetycznej geolokacji, zaczęły trafiać stadami na linię brzegu – w ich odczuciu tam powinien być ocean – dotyczy to i wielorybów i ptaków – wszystkich zwierząt podróżujących cyklicznie na długie dystanse.

Na podstawie badań lawy wulkanicznej na Hawajach stwierdzono, że ziemskie pole magnetyczne zmienia cały czas swe natężenie, a co kilkadziesiąt tysięcy do milionów lat zmienia swój kierunek (przebiegunowanie Ziemi). Średni czas miedzy przebiegunowaniami wynosi 250 000 lat, ostatnie wystąpiło około 780 000 lat temu.

Nie ma obecnie jasnej teorii opisującej przyczyny przebiegunowania.

Majowie mówią – nasi przodkowie już raz to przeżyli. Twierdzą, że zjawisku przebiegunowania Ziemi towarzyszy zawsze kilka dni ciemności. I jeżeli okaże się prawdą – to czeka nas obowiązkowy ciemny pokój dla całej ludzkości.

To znaczy, że u wszystkich nastąpi coś w rodzaju szyszynkowej inicjacji, bo gdy szyszynka w ciemności zacznie produkować duże ilość DMT – to nic już nie pozostanie takie samo. Po tym jak znowu świat zobaczy słońce – w nas już zmieni się cała percepcja rzeczywistości. Co nas czeka po drugiej stronie szyszynki?

nie wiem, ale życzę nam  – żeby Królik, za ktorym będziemy podążać na drugą stronę rzeczywistości – był wesoły…

Monika Burzyńska

http://instytutarete.pl/poczytaj/cialo/na-zdrowie/470-szyszynka-tunele-rzeczywistosci-i-2012.html

Ciekawostka,okazuje się że nawet kk po cichu zajmuje się okultyzmem mimo że oficjalnie jest on zły i zakazany


http://bialczynski.wordpress.com/2012/page/3/
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2251
  • Zobacz profil
Odp: KUNDALINI i SZYSZYNKA.
« Odpowiedz #12 : Grudzień 12, 2013, 16:33:58 »

Reasumując .. zarówno moje zdarzenie z przed kilkudziesięciu lat jak i z przed kilku miesięcy uczyło mnie korzystania z mojej wewnętrznej energii, z jej mocy i zaufania jej. Czyli wiedzy na temat działania energią na materię, doświadczenia były w różnych okolicznościach z innymi skutkami.
Jednak chodziło cały czas o wiedzę z eksperymentu; wpływ energii na materię.

Materią na energię działaliśmy  do tej pory z dużym rezultatem , uzależnialiśmy  siebie od wszelakich materialnych rzeczy , wywołując presje na świadomość i uczuciach człowieka,ona podporządkowała sobie nas kompletnie.
Obecnie jest już inaczej, czyli mentalną siłą / wewnętrzną energią działamy na materię i uczymy się kształtować ją wedle swojej woli.
Wiele miałam po drodze zdarzeń gdzie siłą woli pokonywałam przeogromne materialne trudności. Kolejnym doświadczeniem było stworzenie sobie energetycznego pola siłowego przez które nie przeszło materialne uderzenie silnego młodego faceta.

I tu dygresja, nie we wskazującym palcu jest nasza moc.... on służy do wskazywania , jak sama nazwa mówi. Jest ona, w naszym wzroku ,  siła energii DUCHA wypływa przez oczy ! Oczy, ich energetyczny strumień , to bezpośredni nośnik energii Ducha to ON, TA ENERGIA materializuje i dematerializuje materię. Dzieje się to przez skupianie uwagi i myśli na tym co materializujemy, albo dematerializujemy przez kompletne  wycofanie uwagi  z czegoś.
Możemy zniszczyć archetyp rzeczy przez spalenie go, używając do tego większej mocy energetycznej niż on posiada. Kody archetypów dla danego wzorca wymiaru wyświetla nam szyszynka! Szyszynka wyświetla to, co odsłania jej przysłona ( ona ją posiada) jest , to energetyczny szablon zdarzenia, ale... naświetlony może być  ( bardziej lub mniej) przez naszą energię kundalini , czyli energię wznoszącą się przez 7 czakr po naszej centralnej osi energetycznej.

Zależnie od osobistego poziomu rozwoju , czyli dominacji jednej z czakr , prezentujemy swoją osobowość i swój poziom wibracji. Czyli każdy jest inny i dla każdego coś innego....

I to jest cały sekret manifestacji życia fizycznego! Mrugnięcie Chichot w którym obowiązuje jedna zasada.



1. Szyszynka w której jest aktywny aktualny dysk , kod wzorca wymiaru.

2.W szyszynce są dwie równoległe ścieżki zapisu zdarzeń, męska i żeńska, mogą być aktywne równocześnie w harmonii , lub jedna z nich może być dominująca. Zależnie od ustawienia parametrów wyświetla się określony scenariusz.

3. Przysłona światła w szyszynce decyduje o naszym byciu w danym wymiarze i jakości naświetlenia holograficznego obrazu , który jest realnością naszego fizycznego życia.

4.Ustawienie osi magnetycznej ziemi reguluje ustawienie naszej osi na której są czakry i połączenie z naszą Energią Zaświatową, czyli pobór od niej mocy wpływającej na możliwość zgrania się z wzorcem doskonałości i korzystania z własnego depozytu wiedzy, ale też wiedzy z pola morfogenetycznego

Przestrzeń naszego życia inaczej , wymiar fizyczny możemy porównać do kilku dziesięciokilometrowej przestrzennej błony fotograficznej, to, co, na niej się wyświetli zależne jest od rzutowanego energetycznego wzorca, oraz ilości światła naświetlającego go , ale również, od osobistej mocy materializowania / zagęszczania tej energii.
Materializuje się tylko to, na czym skupiamy siłą woli nasza uwagę!!! Im dłużej, im z większą mocą  koncentrujemy się na zdarzeniu, wówczas uzyskujemy je, jako realia naszego życia! Zatem siejesz , zbierasz.... jest jak najbardziej prawdziwe, ale dla siebie, poprzez skupienie  uwagi na sobie i swoich planach.

Moc sprawcza energetycznego działania jest w naszych oczach w naszym spojrzeniu ( zrozumiałam rolę świątyni POTRÓJNEGO OKA z SYRII w Tell Brak), dlaczego ona była tak ważna i zniszczono ją , oraz wiedzę którą przekazywała. Dlaczego jej symbol był w lipcu na szczycie szklanej piramidy  w Luwrze i na dole w muzeum pod nią i dlaczego najważniejszym eksponatem ( chociaż niezmiernie niepozornym, który miałam odnaleźć kilka lat temu w Luwrze  nie wiedząc absolutnie czego szukam ) był czarny menhir z Tell Brak! On symbolizuje potęgę tworzenia energią Bogini Matki i jest połączeniem miedzy wymiarowym. Był ukradzionym przed wiekami artefaktem z Syryjskiej Świątyni Oczu w Tell Brak po wielu perypetiach dotarł do Luwru.

Zrozumiałam kto obserwował moją przygodę z sierpnia z tym łobuzem i dlaczego nie interweniował, a jedynie podpowiedział nam  o obowiązku sfinalizowania prawnego tego zajścia. Musiało być zapisane przez władzę w dokumentach.

Tak więc moi drodzy, gdy energia obydwu aspektów w nas uzyska harmonię i podniesie się do szyszynki otwiera przysłonę , która pozwala nam na używanie  wszystkich znanych  nam z wielu opowieści, możliwości , materializacji, dematerializacji, teleportacji , biokinezy , biolokacji i innych. Ja stworzyłam sobie ochronne pole siłowe nieświadomie, ale mam już tą wiedzę i moc do mojej dyspozycji.

Reszta przed nami. Zasada jest jedna, moc energetyczna w nas ( a nie gadanie o niej) ,tworzona wysiłkiem fizycznym , a nie medytacją ( myśleniem o niej), umożliwia podniesienie przysłony z szyszynki i trzeciego oka.  Trzecie oko to skaner planu fizycznego , który umieszcza na tym  planie  energetyczny negatyw osobistego planu życia. Myślą skierowaną na zdarzenie lub rzecz kierujemy energię przezeń płynącą   naświetlając wybrane sekwencje , które  realizujemy na planie życia .
Inne byty  przez podłączenie się do człowieka i sprowokowanie go do  technicznego zdjęcie przysłony z szyszynki ,mogą bez problemu   ingerować w nasz świat, robią to! Bowiem oglądają dzięki otworzonemu  sztucznie trzeciemu oku Człowieka nasz świat i ingerują weń wszystkimi możliwymi sposobami , naginając zdarzenia do zaplanowanych przez siebie skutków!!!!!
Mogą z powodzeniem wyświetlać nam fałszywe zdarzenia, których większość ludzi  nie jest w stanie odróżniać i wierzy iż są prawdziwe. Tak zmanipulowani  wykonują polecenia tych bytów, które przynoszą olbrzymią szkodę dla zmanipulowanych  i całej  ewolucji. Zatem nie jest dobre techniczne otwieranie trzeciego oka , bo człowiek widząc zaświat nie potrafi jeszcze zrozumieć istniejących tam zasad i odróżniać prawdy od fałszu, nie jest w stanie obronić się przed dużo większą mocą niewcielonych energii, które zwyczajnie okłamują i  wykorzystują go.

Powyższy opis jest zasadą powstawania życia fizycznego na planie indywidualnym i zbiorowym , to naprawdę bardzo prosty sposób posiadający równie proste zabezpieczenia dla swojego istnienia.

Gdy Energia indywidualna uzyskuje większą moc przekraczamy indywidualnie wymiar w czasoprzestrzeni ( tworząc tzw. dziury ozonowe) , a prze te dziury dostaje się większa ilość światła naświetlająca pola zdarzeń w wymiarze  fizycznym, a  tym samym umożliwia to  ludziom korzystanie z wyżej wibrującego planu życia , nasycanego bardziej energetycznym orgonem.
To zaś daje szansę coraz większym grupom ludzi otwieranie serca i świadomości, dokonywanie wyborów na wyższych płaszczyznach uczuć. I w ten oto prosty sposób rozświetlając siebie , powiększamy naświetlenie materii życia, tym samym naprowadzamy wibracyjnie  ustawienie osi magnetycznej ziemi na pierwotny tor. Cały proces ewolucji nabiera szybkości i mocy , której  obecny system nie możne już zatrzymać. Bowiem krok po kroku dokonuje się przestawienie wszystkich  parametrów materialnych , które synchronizują się ze swoimi wzorcami energetycznymi w polu morfogenetycznym, dzieje się tak , aż do uzyskania 100% zgrania jednych z drugimi.
Ta synchronizacja udostępnia nam kontakt w coraz większym stopniu, z naszą Energią Zaświatową z której olbrzymiej mocy w ekstremalnych warunkach możemy korzystać.

Moja przygoda sierpniowa była praktycznym egzaminem z dokonanej do tej pory pracy na polu energetyczno/ fizycznym ,czyli połączenia się na określonym poziomie wibracyjnym z MOJĄ Energią Zaświatową ( innymi słowy, było to moje " w niebo wstąpienie"..., co chyba było świętem tamtego dnia 15. sierpnia), czyli fizyczne potwierdzenie tego fakt i dokonanie wpisu w mój dysk wiedzy .... uffff , teraz to zrozumiałam.

Jak na gorze tak na dole, ale.... TU i TERAZ dla nas i NASZEJ ENERGII w ZAŚWIATACH WAŻNIEJSZE JEST TO CO MY ROBIMY / OSIĄGAMY NA DOLE!!!! To zdarzenie na dole , staje się jej zdanym egzamin na gorze i otwiera kolejne możliwości , którymi dzieli się z nami na dole.

Wszak my jesteśmy tylko i aż Jej Awatarem zdającym Jej egzaminy, przez Nią/Nas Samych w kontakcie z materią , czyli potwierdzamy stopień władania materią przez Energię.
Reszta przed nami...

Kiara.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 13, 2013, 01:24:44 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2251
  • Zobacz profil
Odp: KUNDALINI i SZYSZYNKA.
« Odpowiedz #13 : Marzec 31, 2014, 22:33:52 »

"Jaka jest zależność pomiędzy Świętą Geometrią a szyszynką? Co jest wspólnego między szyszynką i Kronikami Akaszy?

W naszej fizycznej rzeczywistości energie wibrują z różnymi częstotliwościami i przedstawiają cały zakres Stworzenia – od Boga do materialnego świata. Wszystkie te przejawienia Woli Stwórcy są zorganizowane w określone obrazy. Te obrazy stanowią istotę świętej geometrii. Organem, który przyjmuje te geometryczne obrazy Wszechświata i dokonuje ich obróbki, jest szyszynka. Wszystkie gruczoły połączone są na subtelnym planie z odpowiednimi figurami geometrycznymi, a szyszynka, jak uważają niektórzy mistycy, łączy w sobie wszystkie te pierwotne formy. Ten właśnie gruczoł pracuje z Kronikami Akaszy, zapisami wszystkiego, co odbywa się we wszechświecie. Szyszynka jest organem, który przyjmuje subtelną informację i przechowuje pewną jej część - w niej zapisane są doświadczenia indywidualnej duszy, zdobyte podczas wielu wcieleń."


Kiara.
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2251
  • Zobacz profil
Odp: KUNDALINI i SZYSZYNKA.
« Odpowiedz #14 : Styczeń 13, 2015, 11:01:30 »


Kryon: "Przyrodzone - objawione"

Ten channelling dano na żywo w Portland w stanie Oregon
Sobota 22 listopada 2014

Pozdrowienia, moi drodzy, jestem Kryon ze Służby Magnetycznej. Dziś wieczór chciałbym eksponować bardzo ważny dla was system w sposób, którego nie było wcześniej. Zamierzamy nazwać tą informację, "Początek informacji o Przyrodzonym". Daliśmy channelingi wcześniej, a jeden z nich został nazwany, Tajemnicze Przyrodzone. Ponadto, daliśmy wam niektóre z atrybutów waszych własnych ciał, a dziś chcemy powiększyć to nawet bardziej.

Wspaniałe Przyrodzone

Moi drodzy, chcę powiedzieć o procesie w waszym organizmie, nie tylko tajemniczym, ponieważ nie jest w 3D, ale na tyle niejasnym, że tak naprawdę nie możecie go zdefiniować. Mimo to należy do was tak dobrze, że jest rzeczywiście wami. Możecie zapytać: "Jak coś może być we mnie, Kryon, o czym ja naprawdę nie wiem?" Odpowiedzią, jaką dam jeszcze raz to jest to, że wasze DNA nie pracuje jeszcze na pełnych obrotach, i że jest ono przedmiotem. Wasza świadomość nie jest jeszcze zsynchronizowana z rzeczywistością niektórych rodzajów rzeczy pracujących w waszych ciałach. Ale to zrozumienie przyjdzie do was w końcu, i ponowna kalibracja ludzkości zawiera rozwiniętego w was Ducha, a my porozmawiamy trochę więcej na ten temat w tym channelingu.

Więc najpierw określimy Przyrodzone: Co sprawia, że Przyrodzone jest tak tajemnicze to to, że nie jest funkcją mózgu. Jest to także być może, jedyny z układów w ciele, który nie jest scentralizowany. To jest trudne dla was, aby sobie to wyobrazić. Systemu tego nie odkryto, więc też nie został jeszcze zdefiniowany w dziedzinie nauk medycznych. Mimo tego obserwowano go w kółko.

To, co macie w DNA jest bardzo trudne do wyjaśnienia. Te biliony cząsteczek DNA w organizmie są wszystkie w komunikacji ze sobą, cały czas. To może być sposób, jeśli wziąć pod uwagę to, co robi DNA. Jak wasze ciało wie, jaki rodzaj komórek potrzebuje i gdzie ich potrzebuje? To Przyrodzone jest odpowiedzialne za to wszystko przy waszym rodzeniu się. DNA, możecie powiedzieć, jest naprawdę ezoterycznym centralnym sterowaniem. Jest polem wokół bilionów kawałków DNA, które zna siebie jako jeden podmiot. Całe DNA razem pracuje jako jeden system za pośrednictwem tego pola, i ten jeden system nazywany jest Przyrodzonym. Więc możecie powiedzieć, że jest to kombinacja komórek DNA w organizmie postrzegana jako jedna rzecz, którą nazywacie inteligentnym ciałem, Przyrodzonym. Ono jest zdecentralizowane. Nie ma jednego narządu lub gruczołu ciała, który jest odpowiedzialny za Przyrodzone. Każda część ciała jest zaangażowana w ten system inteligentnego ciała.

Tak nieuchwytne, jak to jest, wiecie, jak ciało znajduje rozwiązania przez Przyrodzone i często używacie badania mięśni lub kinezjologii. Istnieje wiele sposobów - uderzanie, mówienie do ciała, dekodowanie, i więcej. Wszystkie te systemy dają wam to, co nazwalibyśmy inteligentnym sprzężeniem zwrotnym ciała. Jest to robione z dużym powodzeniem, aby dowiedzieć się, co inteligentne ciało chce wam powiedzieć. Osoby, które ułatwiają ten proces absolutnie wiedzą, że rozmawiają z "inteligentnym polem" w organizmie. Pole to reprezentuje DNA jako całość, a nie narządy lub gruczoły i nie mózg.

Przyrodzone jest inteligentnym systemem podtrzymania

Więc pierwszą rzeczą, którą chcę powiedzieć o Przyrodzonym jest to, że jest to system dla całego ciała, który "wie", więcej niż cokolwiek innego, więcej niż wasz system nerwowy lub układ mózgu może kiedykolwiek wiedzieć. Przyrodzone jest wszędzie. Jest w paznokciach i we włosach. Przyrodzone jest wszędzie, gdzie DNA jest w dowolnej postaci, w której DNA istnieje. Ono jest wyjątkowe i jest wami.

Teraz, mówiłem wam, że medycyna widzi to w kółko, ale nie rozumie. Podam wam przykład. Gdy człowiek ma rdzeń kręgowy uszkodzony w wypadku, jest uszkodzony na zawsze. Mówiliśmy o tym wcześniej, i mówiłem wam: "Czy to nie jest dziwne, że nerwy rdzeniowe nie łączą się ponownie i nie odrastają?" Wszystko inne w organizmie jest zaprogramowane do regeneracji, ale komórki w tym obszarze nie regenerują się dobrze. Odcięta kończyna może to zrobić, ale nerwy w rdzeniu kręgowym nie łączą się ponownie. Mówiliśmy też, że będzie czas, kiedy one będą się regenerowały i że to wszystko jest częścią wyewoluowanego człowieka, co nadchodzi. Ale pomówmy o tym sposobie, który jest teraz.

Wyobraźcie sobie: Powiedzmy, że znacie, lub widzieliście człowieka z porażeniem kończyn dolnych. Oto mężczyzna lub kobieta na wózku, który nie może poruszać niczym więcej, tylko jego głową. Teraz, to dla was ma sens, że większość jego nerwów jest zerwanych w rdzeniu kręgowym, które pozwalają w ogóle wszystkie ruchy, ale rzeczy w organizmie, które są uzależnione od odciętych sygnałów z mózgu nadal działają? Mięśnie serca nadal pracują, nawet jeśli się mówi, że czas uderzeń serca jest wysyłanym z mózgu sygnałem, aby był w odpowiednim wzorcu.

Nauka ma na to odpowiedzi dla serca (poniżej), jednak w dalszym ciągu trawienie, rozmnażanie się są kontynuowane i większość funkcji ciała poniżej szyi nie jest przerwanych. Ale mózg nie wysyła sygnałów już. Jak to wyjaśnić? Medycyna rzeczywiście ma dość dobre wyjaśnienie dla serca, ponieważ widzą to cały czas. Mówią wam, że serce może być autonomiczne, że może bić samo przez specjalne komórki w węźle zatokowo-przedsionkowym. To jest ich opis Przyrodzonego! Oni również widzą głęboki system podtrzymania w jego pracy.

Jest to system podtrzymania w polu DNA, który utrzymuje was przy życiu. Pole DNA ciała rzeczywiście łączy się z mózgiem i sygnały są nadal wysyłane w kwantowy sposób [bezprzewodowo]. Węzeł zatokowo-przedsionkowy jest anteną nerwów, które nadal "odbierają" transmisję mózgu poprzez pole. Jest tak dobry w tym, że nawet jeśli mózg jest martwy, on "pamięta" wzór przez chwilę, jak podtrzymanie bateryjne. To jest moc Przyrodzonego.

Pamiętajcie, że wasze pole kwantowe DNA jest w połączeniu z całym ciałem przez cały czas, nawet gdy rdzeń kręgowy jest zerwany. Mózg nadal wysyła sygnały, pole DNA odbiera je i przesyła je do mięśni serca, do procesów trawiennych - wszystkiego oprócz mięśni w innych obszarach. Proszę was uważnie przyjrzeć się tej dziwności ciała poprzez uszkodzenia rdzenia kręgowego i będziecie wiedzieli, że mam rację. Tak jest, więc macie w świecie rzeczywistym dowody tego zjawiska.

Przyrodzone, inteligentne ciało, zachowuje was przy życiu, nawet jeśli przewody do mózgu są zerwane. Przyrodzone jest inteligentne, o wiele więcej niż to, co możecie nazwać narządem przeżycia, mózg. Mózg jest ogromnym komputerem przetrwania i egzystencji. On daje wam możliwość bycia tutaj. Ale on nie jest tak mądry. Nie może nawet powiedzieć wam, że macie okropną chorobę krwi. Ale Przyrodzone może.

Osobliwość Przyrodzonego

Nadszedł dla was czas, aby pomyśleć o swoim DNA jako jednej rzeczy, a nie o bilionach rzeczy. Nauka nie rozpoznaje, że DNA może komunikować się ze sobą, ale ono musi, aby wasze ciało poukładało rzeczy w sposób, w jaki to robi. Piękno tego, co mamy do nauczania jest tym: że materialne ciało, to, które mózg kontroluje, zaczyna budować most do Przyrodzonego. Ten most będzie poprzez waszą intuicję i ostatecznie stworzy czas, gdzie będziecie mogli być własnym intuicyjnym medykiem! Będziecie nie tylko wiedzieć, co się dzieje w waszym organizmie, ale będziecie również mieć o wiele większą wiedzę na temat energii swojej Akashy.

Przyrodzone ma swój własny rodzaj programowania. Jest zaprogramowane na coś, o czym powinniście wiedzieć wcześniej, ponieważ z tą nową energią, nadszedł czas, aby przepisać ten program.

Programowanie przeżycia

Podczas gdy Ludzki mózg jest zaprogramowany na cielesne przeżycie, Przyrodzone jest zaprogramowane na duchowe przeżycie. Możecie zapytać: "Jaka jest różnica?" Materialne przetrwanie to jest zdolność, aby uciec przed tygrysem, który cię goni i znaleźć pożywienie i schronienie. Ono daje logikę, aby dowiedzieć się tych rzeczy i pozostać przy życiu. Duchowe przeżycie jest bardzo różną rzeczą i ono jest bardzo ezoteryczne. To znacznie większy rodzaj przeżycia. Ono popycha duchową ewolucję ludzkości i zapewnia wyższy poziom pracy waszego DNA. Pozwólcie mi wyjaśnić.

Przyrodzone wie to, co starożytni wiedzieli. Zna wielki plan; pamiętajcie, jest ono podłączone do Wyższej Jaźni. Ona wie, jak długo ludzkość była na tej planecie, zanim nie była już w stanie podjąć decyzji w kierunku planetarnego awansu. Przyrodzone wie, że; twoje DNA to wie. Jaka jest pierwsza dyrektywa Przyrodzonego? Jest zrobić wszystko, co możliwe dla ciebie, co daje wiele szans na wolny wybór, umożliwiając ci żeby przebudzenie mogło się odbyć, w związku z tym, pozwala ludzkości przejść przez most przeżycia i przejść do statusu planety wzniesionej. Jest to pierwsza dyrektywa.

Duchowe przeżycie reprezentuje potencjał ewolucji Ziemi i wszystko jest zaprojektowane wokół tego. Przyrodzone jest zaprojektowane do pchania was do przodu w każdy możliwy sposób w systemie wolnego wyboru do świadomości duchowej. To jest to, czym jest Przyrodzone. Czy widzicie ten wielki plan w tym wszystkim? Macie wbudowany system naprowadzania, który pomaga wam poruszać wasz potencjał.

W tym procesie, Przyrodzone przekracza również most chemii cielesnej w bardzo różny sposób. Przyrodzone jest odpowiedzialne za spontaniczną remisję. Teraz już wiecie, skąd ona pochodzi. Czy naprawdę myślicie, że pochodzi z mózgu? Jak może ludzka choroba zniknąć z dnia na dzień? Jak to możliwe, że materialne ciało może oczyścić się z czegoś tak niezrównoważonego w jedną noc? Jak tkanki mogą rosnąć w znacznie szybszym tempie, aby spowodować uzdrowienie z dnia na dzień? Właśnie dałem wam rzeczy, które szpitale widzą w kółko. Robią im prześwietlenia i weryfikacje i chemicznie je testują. Nie ma sposobu, mogą powiedzieć, żeby to mogło się normalnie zdarzyć. Dla tych, którzy są duchowi, to musi być cud! Dla tych o poglądach naukowych, pozostaje niewyjaśnione. Piękno tego jest w tym, że, rzeczywiście to jest, niewytłumaczalne. To cud Przyrodzonego! To wasze własne ciało utrzymuje was przy życiu. To głęboki, cudowny system podtrzymania.

To jest moc, którą macie. Gdy wreszcie Przyrodzone zaczyna budować most do cielesnej jaźni, Istota Ludzka, jaką znacie dziś zniknie. Ten, który zajmuje jej miejsce będzie miał znacznie większą trwałość, będzie w stanie sam się naprawić, a nawet odrosną mu kończyny. Tak to zostało zaprojektowane, drodzy i to powinno zacząć mieć dla was sens.
.......

cd.

http://www.cheops.org.pl/viewtopic.php?f=7&t=246


Kiara.
Zapisane
Strony: [1] 2
Skocz do:  

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

ganggob agromodelarze techchemorg wolfes gods