Strony: [1]

O METALURGII I METALACH.....

  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
O METALURGII I METALACH.....
« : Wrzesieñ 04, 2013, 12:54:52 »

Odlewnictwo w literaturze antycznej
03 listopad 2010
Kategoria: Vivat Akademia 2009 - numer 3

Wprowadzenie

Nie wiemy i pewnie nigdy si? nie dowiemy gdzie i kiedy cz?owiek po raz pierwszy u?y? metali. Z ca?? pewno?ci? mo?emy jednak?e stwierdzi?, ?e od najdawniejszych czasów uwa?ano metale za niezb?dne do ?ycia cz?owieka. ?wiadcz? o tym s?owa, jakie znajdujemy w biblijnej Ksi?dze Syracha: Oto, co cz?owiekowi potrzebne do ?ycia: woda, ogie?, sól i ?elazo, ponadto m?ka pszenna, mleko i troch? miodu, wreszcie moszcz winny, oliwa i co? do okrycia (Syr 39, 26). Jak wida?, biblijny autor umie?ci? metale, symbolizowane przez ?elazo, na jednym z czo?owych miejsc po?ród dziesi?ciu niezb?dnych do ?ycia cz?owieka elementów.

O u?ywaniu metali przez cz?owieka w odleg?ej staro?ytno?ci ?wiadcz? przede wszystkim wyniki bada? archeologicznych. Niezwykle cennych informacji dostarczaj? tak?e wzmianki odnosz?ce si? do metali w pismach, czy te? w inskrypcjach na fragmentach pomników, budowli, grobów i przedmiotów ocala?ych po upadku najstarszych cywilizacji takich imperiów jak Asyria, Babilon, Egipt, Chiny, Indie, Grecja czy Rzym. Dokumenty pisane, z interesuj?cego nas punktu widzenia, mo?emy podzieli? na dwie grupy. Pierwsz? stanowi? pisma o charakterze encyklopedycznym, przewodnikowym czy, w szerokim tego s?owa znaczeniu, naukowym. Do drugiej za? zaliczy? nale?y takie dzie?a literackie jak dramaty, poezj? czy mowy, których autorzy u?ywali tak?e metafor z zakresu metalurgii w sposób wskazuj?cy na posiadanie zadziwiaj?co wysokiej wiedzy o procesach metalurgicznych. Takie odczucie nasuwa si? chocia?by przy lekturze Antygony Sofoklesa, w której w?adca Teb Kreon wypowiada nast?puj?ce s?owa:

Lecz wiedz, ?e nawet i harde zamys?y
pada?y cz?sto. Ba, mo?na zobaczy?,
jak si? ?elazo twarde gnie i ?amie,
cho? hartowane, gdy ogie? je pali.

S?owa te wskazuj?, ?e Sofokles, wielki tragik antycznej Grecji z V wieku przed Chrystusem, musia? bardzo dobrze zna? prac? kowala i stosowanych przeze? procesów obróbki cieplnej, gdy? wiedzia?, ?e efekt hartowania mo?na usun??, poddaj?c zahartowany przedmiot wygrzewaniu w odpowiednio wysokiej temperaturze. Znakomite ?wiadectwo literackim twórcom staro?ytno?ci wystawi? Pliniusz pisz?c: Staro?ytni byli nieokrzesani i bez nauki, przecie? oka?e si?, ?e ich obserwacje niemniej by?y dowcipne, jak i tera?niejsze gruntowne.

Nie jest mo?liwe w ramach niniejszej pracy przedstawienie wszystkich wzmianek w dzie?ach literatury staro?ytnej odnosz?cych si? do odlewnictwa. Pomini?to, z uwagi na du?? ilo?? wzmianek, zagadnienia dotycz?ce wyst?powania i otrzymywania metali z rud, otrzymywania i sk?adu chemicznego stopów, topienia metali i ich stopów oraz zalewania form. Celem by?o jedynie zasygnalizowanie bogactwa literackich wzmianek odnosz?cych si? do odlewnictwa – jednej z najstarszych technicznych dziedzin dzia?alno?ci cz?owieka, odgrywaj?cego w staro?ytno?ci niezwykle istotn? rol? i od niepami?tnych czasów okre?lanego mianem sztuki.

Metale i metalurgia dzie?em i darem bogów

W staro?ytno?ci powszechnie uwa?ano metale oraz metalurgi? za dzie?o i dar Boga czy bogów. ?wiadcz? o tym niektóre wzmianki literackie. Ksenofont uwa?a? z?o?a metali za dar bogów i przejaw ich szczególnej ?yczliwo?ci: A jest tak?e i ziemia, która, je?liby j? zasiano, nie da?aby plonu, a je?li si? w niej kopie, to ?ywi znacznie wi?cej ludzi, ni?by to mog?a uczyni? rodz?c zbo?e. A srebro kryje w g??bi wyra?nie z boskiego zrz?dzenia, bo cho? wiele pa?stw s?siaduje z Attyk? i od strony l?du, i morza, to przecie? do ?adnego z nich nawet malutka ?y?ka srebrono?na nie dochodzi. Podobnie Wergiliusz, dostrzegaj?c ró?ne niezb?dne do ?ycia cz?owieka owoce ziemi, wymienia w?ród nich tak?e pok?ady metali (?elaza) jako dary natury:

W?a?ciwe bowiem p?ody ka?da ma kraina:
Tu si? zbo?a udaj?, tam smaczniejsze wina,
Tu rosn? bujnie drzewa, tam si? siano rodzi,
…Arabia ma kadzid?o, Indye ko?? s?oniow?,
?elazo Azya Mniejsza, Pont skór? bobrow?,
Epir klacze stworzone do igrzysk i s?awy:
Ka?dy grunt ma odwieczne niezmienne ustawy,
Wszystkie je z r?k natury ziemie odebra?y.

Wielk? estym? cieszy?a si? w staro?ytno?ci sztuka obróbki metali, która, owiana nimbem tajemniczo?ci, by?a uwa?ana za co? z pogranicza magii i czarów, by?a darem Boga czy bogów, a nawet za tajemnic? wydart? samemu Bogu. W jednym ze starych mitów sumeryjskich o stworzeniu ludzi czytamy, i? stworzycielami kowala-srebrnika byli Aruru i Enki. Aruru, zwana te? Ninmah, rodzicielka wielu bóstw, jedna z czterech tzw. bogów-stworzycieli by?a twórczyni? glinianego modelu pierwszego cz?owieka oraz ustala?a jego zadania. Zadania te korygowa? Enki, drugi z czterech tzw. bogów-stworzycieli, opiekun rzemios?a, bóg m?dro?ci i magii. Jednemu ze stworzonych przez Ninmah ludzi wyznaczy? prac? srebrnika:

Trzeci (cz?owiek), którego zrobi?a, mia? nogi opuchni?te,
by? unieruchomiony
Kiedy Enki ujrza? cz?owieka o opuchni?tych nogach,
unieruchomionego,
[…] wyznaczy? mu prac? […] srebrnika […].

Wed?ug innego z mitów sumeryjskich ró?ne umiej?tno?ci, w tym tak?e kowalskie, podarowa? Enki swej córce Inanie:

W imi? mej mocy, w imi? mego Abzu,
czystej Inanie, mej córce, chc? da?, […]:
Rzemios?o Stolarza, Rzemios?o Kotlarza, Sztuk? Pisania,
Rzemios?o
Kowala, Rzemios?o Siodlarza, Rzemios?o Folusznika, Rzemios?o Budowniczego, Rzemios?o Rogo?nika
(wyplatania mat) –
czysta Inana przyj??a je.

Zupe?nie inaczej rozdzia? ró?nych umiej?tno?ci poszczególnym boginiom przez boga Enki widzia? autor innego prastarego mitu sumeryjskiego, w którym Inana skar?y si?, ?e nie otrzyma?a ?adnej umiej?tno?ci i wymienia te obdarowane, a w?ród nich Ninmug?, która posiad?a umiej?tno?? obróbki drewna i metalu:

Moja ksi???ca siostra, czysta Ninmuga,
otrzyma?a d?uto ze z?ota i m?otek […] ze srebra,
czerwono l?ni?cy nó? z obsydianu
i sta?a si? w kraju mistrzyni? obróbki drewna i metalu…

Jeszcze w innym starym micie sumeryjskim, pochodz?cym by? mo?e nawet z ko?ca IV tysi?clecia przed Chrystusem, znajdujemy histori? o stworzeniu dla ludzi przez Enlila, jednego z czterech tzw. bogów – stworzycieli ?wiata sumeryjskiego, motyki ze z?ota, z g?owic? z lapis-lazuli, trzyman? przez uchwyty ze z?ota i srebra oczyszczonego, u której ostrze jest podobne do lemiesza z lapis-lazuli, a „z?b” (szpic) do jednorogiego byka od??czonego na grobli!, któr? pos?u?y? si? …, aby umie?ci? w formie (odlewniczej) pierwociny ludzko?ci.

Tak?e wed?ug Biblii sztuka obróbki metali by?a dzie?em i darem Boga, który mówi?: To Ja stworzy?em kowala, tego, co dmucha na p?on?ce w?gle i bro? z nich wydobywa, potem j? wyka?cza (Iz 54,16). O Besaleelu, którego wybra? Bóg, aby wykona? Namiot Spotkania i Ark? Przymierza podczas w?drówki Izraelitów z Egiptu do Ziemi Obiecanej – Kanaan, mówi?: Patrz, oto wezwa?em do siebie po imieniu Besaleela, syna Uriego, syna Chura z pokolenia Judy. Nape?ni?em go duchem bo?ym, m?dro?ci?, rozumem i umiej?tno?ci? wykonywania wszelkich robót, dokonywania ró?nych odkry?, obrabiania z?ota, srebra i br?zu (Wj 31, 2-4). Jak ka?de dzie?o Boga, sztuka ta mia?a s?u?y? cz?owiekowi, który jednak zacz?? u?ywa? jej do zabijania. Nie jest wi?c przypadkiem, ?e Tubal – Kain, biblijny praojciec metalurgii, jest ostatnim wymienionym z imienia potomkiem Kaina, zabójcy swego brata Adama: Silla by?a matk? Tubal-Kaina, kowala, który z miedzi i z ?elaza wykonywa? wszelkie narz?dzia (Rdz 4, 22). Metalurgia, dostarczaj?ca broni zabijaj?cej cz?owieka, od pocz?tku kojarzona by?a z potomstwem Kaina, a wi?c z grzechem i ?mierci?. Wed?ug powsta?ego w IV wieku przed Chrystusem starotestamentowego apokryfu Ksi?ga Henocha Etiopska olbrzymie z?o spad?o na ziemi? po tym, gdy Azazel, jeden ze zbuntowanych anio?ów, nauczy? ludzi wyrabia? miecze, sztylety, tarcze i napier?niki. Pokaza? im metale i sposób ich obróbki: bransolety i ozdoby, sztuk? malowania oczu i upi?kszania powiek, bardzo cenne i wyszukane kamienie i wszelki [rodzaj] kolorowych barwników. I ?wiat uleg? zmianie. Nasta?a wielka niegodziwo?? i wielki nierz?d. Bóg surowo oskar?y? Azazela: Ca?a ziemia zosta?a zrujnowana nauk? dzie? Azazela i jemu przypisz ca?y grzech i wtr?ci? go w ciemno?ci ziemi po czym wyszed? rozkaz sprzed Pana przeciw mieszka?com ziemi, ?e musi nasta? ich koniec, bo poznali wszystkie tajemnice anio?ów i gwa?t i moce szatanów, tajemnic? tajemnic, ca?? tajemnic? gu?larzy, moc czarów i moc tych, którzy wytapiaj? metal na ca?ej ziemi. Nauczyli si? wyrabia? srebro z py?u ziemi i jak wytapia? metal na ziemi. Bo o?ów i cyna nie rodz? si? z ziemi jako pierwsze. Istnieje ?ród?o, które je wydaje. Zarz?dza nimi anio? i ten anio? je wydziela. O wykradzeniu bogom tajemnicy obróbki metali czytamy te? w micie o Prometeuszu autorstwa Ajschylosa. Po przekazaniu tych tajemnic cz?owiekowi Prometeusz, podobnie jak Azazel, zosta? surowo ukarany. Przykuty do ska?y mia? cierpie? wieczne m?ki. Mimo dotkliwej kary mówi? z dum?:

…A one ogromy
Tych wszystkich skarbów drogich, gdzie? w g??binie
ziemi
Tak chciwie przed oczami ukrytych ludzkiemi –
?elazo, mied? i srebro i z?oto – któ? powie,
Prócz mnie, ?e je wy?ledzi?, je?li w swojem s?owie
Che?pliwie nie chce k?ama?? Rzecz jedn? i drug?
Z??czywszy: Prometeja wszelki kunszt zas?ug?.
Pocz?tki stosowania metali

Badania archeologiczne wskazuj?, ?e ju? cz?owiek epoki kamienia wykorzystywa? w swym codziennym ?yciu pewne materia?y metaliczne znacznie wcze?niej, zanim odkry? ich w?a?ciwo?ci metalurgiczne. Bardzo prawdopodobnym wydaje si? wr?cz, i? metalurgia wyros?a na gruncie do?wiadcze? cz?owieka z tymi w?a?nie materia?ami. Od najdawniejszych czasów, by? mo?e ju? od epoki Homo erectus, a wi?c 300 000 lat temu, stosowano najpierw rudy ?elaza: hematyt (?elaziak czerwony Fe2O3), limonit (?elaziak brunatny Fe2O3×nH2O)
i getyt {FeO(OH)} jako odpowiednio czerwone, br?zowe i ?ó?te pigmenty, zwane obecnie ochr?. Pó?niej zatosowanie znalaz?y rudy miedzi i o?owiu jako barwniki w praktykach religijno-rytualnych i pogrzebowych oraz do malowania ?cian, a tak?e jako kosmetyki, co w odniesieniu do Egiptu i Mezopotamii jest w pe?ni udokumentowane wynikami bada? archeologicznych, w trakcie których znaleziono pojemniki z tego rodzaju kosmetykami (fot. 1). Ochr?, jako wa?ny materia? stosowany w budownictwie, wymienia Witruwiusz pisz?c, i? wyst?puj?ce samoistnie pigmenty zwane przez Greków ochr? znajduje si? w ró?nych okolicach, a tak?e w Italii. Jednak?e najlepszy gatunek, jakim jest ochra attycka, obecnie ju? nie istnieje, gdy? niewolnicy pracuj?cy w Atenach w kopalni srebra, kopi?c sztolnie w poszukiwaniu srebra, wydobywali równie gorliwie srebro, jak i ochr?, je?li przypadkiem na jak? ?y?? natrafili. Dlatego to staro?ytni u?ywali wielkich ilo?ci ochry do ozdabiania budowli. W pó?niejszym okresie zielone minera?y miedzi by?y stosowane do dekorowania wyrobów garncarskich. Przy ich wypalaniu mog?y powsta? warunki, w których z zastosowanego minera?u miedzi mog?a zosta? wytopiona czysta mied?, co da?o pocz?tek dzia?owi metalurgii zajmuj?cej si? uzyskiwaniem metali z rud.

Bardzo wcze?nie te?, cho? nie wiemy gdzie i kiedy mia?o to miejsce po raz pierwszy, si?gn?? cz?owiek po metale, aby wykona? z nich narz?dzia, ozdoby czy inne przedmioty u?ytkowe. By? mo?e po kamieniu, ko?ciach zwierz?cych czy drewnie si?gn?? cz?owiek po metale ju? 8000 lat przed Chrystusem, a mo?e nawet wcze?niej. Pierwsze kontakty cz?owieka z metalami by?y zapewne wynikiem przypadkowego znalezienia metali wyst?puj?cych w stanie rodzimym, takich jak z?oto, srebro czy mied?, a najprawdopodobniej tak?e ?elazo pochodz?ce z meteorytów. Mia?o to miejsce z ca?? pewno?ci? jeszcze w epoce kamienia, by? mo?e nawet przed neolitem. Cz?owiek nie mia? wówczas ?wiadomo?ci odr?bno?ci metali i uwa?a? je za niezwykle cenn? odmian? kamienia. W ka?dym razie wydaje si? niemal pewnym, i? cz?owiek wcze?niej wykonywa? przedmioty z czystych metali poprzez ich przeróbk? plastyczn? (kucie), najpierw na zimno, nast?pnie na gor?co, a nawet odlewanie, zanim nauczy? si? wytapia? metal z rudy. Pó?niej, gdy nauczy? si? otrzymywa? metale z rud, znaczenie metali w jego ?yciu by?o coraz wi?ksze, o czym ?wiadczy to, i? dwa z nich, mianowicie mied? i ?elazo, da?y nazwy epokom rozwoju ludzko?ci, w których by?y podstawowymi surowcami u?ywanymi do wyrobu narz?dzi. Rozwój zastosowania metali pi?knie opisa? Lukrecjusz:

Teraz Memmiusza, ?atwo ci to rozpozna? pójdzie,
Jak natur? ?elaza odkryli dawni ludzie.
Broni? im najpierw by?y z?by, pazury, pi??ci,
Kamienie, potem pa?ki z twardych konarów cz??ci,
Potem ogie?, gdy tylko zacz?to go u?ywa?,
Wreszcie spi? i ?elaza si?a nieust?pliwa.
Wpierw te? spi? znali ludzie, ni?li ?elazo rdzawe,
Bo mi?kszy. Wi?ksz? ilo?? ?atwo go zdoby? nawet.
Ziemi? wi?c spi?em pruli, spi? do wojennej wrzawy
Miesza? si?, krew z ran tocz?c. Przez s?siedzkie rozprawy
Byd?o i pola innym zabiera?, bo przed spi?em
Wszystko nieuzbrojone zmyka?o jak najchy?ej.
Potem zwolna w u?ytek wszed? miecz ?elazny, bardziej
Zdatny, klingi spi?owe znalaz?y si? w pogardzie.
Tylko p?ugiem z ?elaza orano pola swoje,
Ono te? wyrówna?o sprz?t nieustannych wojen.

cd....
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: O METALURGII I METALACH.....
« Odpowiedz #1 : Wrzesieñ 04, 2013, 12:55:15 »

cd...

Pocz?tki i znaczenie odlewnictwa w staro?ytno?ci

Nie wiemy kiedy, gdzie i w jaki sposób wykona? cz?owiek pierwszy odlew. Wed?ug Lukrecjusza, pojawienie si? odlewów nale?y zawdzi?cza? ogromnemu po?arowi, którego ogie?, trawi?c ziemi?, spowodowa? stopienie si? metali ukrytych w jej g??binach ziemi, sk?d wyla?y si? na powierzchni? wype?niaj?c napotkane wg??bienia, przyjmuj?c po zakrzepni?ciu ich kszta?t. W ten w?a?nie przypadkowy sposób powsta? mia?y pierwsze odlewy i podsun?? cz?owiekowi sposób ich wykonywania:

Pal?cy si? ogie? z trzaskiem straszliwym poch?on?? lasy
A? do najg??bszych korzeni i ziemi? upra?y? ?arem,
Z kipi?cych ?y? wtedy ciek?o strumieniem srebro i z?oto,
A tak?e spi? oraz o?ów, gromadz?c si? w zag??bieniach.
A kiedy stopione kruszce pó?niej zastyg?y i ludzie
Widzieli, jak one b?yszcz?, to podnosili je z ziemi,
Bo ich n?ci?y powabem swojej g?adko?ci i blasku,
I wówczas mogli zobaczy?, ?e ka?da bry?a jest z kszta?tu
Podobna do zag??bienia, w którym zgromadzi? si? kruszec.
Wi?c przychodzi?o im na my?l, ?e je?li kruszce zostan?
Stopione w gor?cu, mog? przybiera? kszta?t ka?dej rzeczy…

Wed?ug Pauzaniasza pierwsi wykonali stop br?zu i odlewali z niego pos?gi dwaj Samijczycy: Rojkom, syn Filajosa, oraz Teodoros, syn Teleklesa. Obecnie powszechnie uwa?a si? jednak, i? pocz?tki ?wiadomej metalurgii, obejmuj?cej tak?e umiej?tno?? wykonywania odlewów, nale?y umiejscowi? w Mezopotamii mi?dzy 4500 a 3500 rokiem przed Chrystusem. To w?a?nie z Mezopotamii pochodzi figurka ?aby (fot. 2) stanowi?ca podstaw? statywu lub ?wiecznika, datowana na okres oko?o 3200 roku przed narodzeniem Chrystusa, uwa?ana jeszcze do niedawna za najdawniejszy, zachowany odlew z miedzi wykonany metod? traconego wosku. Badania archeologiczne, prowadzone na wzgórzach po?o?onych na zachodnim wybrze?u Morza Martwego, przynios?y rewelacyjne odkrycie w jaskini Nahal Mishmar zbioru powy?ej 400 przedmiotów z miedzi oraz ze stopów miedzi z arsenem, wykonanych tak?e metod? traconego wosku. Ten niezwykle cenny zbiór zyska? wkrótce nazw? Skarb Pustyni Judejskiej. Kilkana?cie ze znalezionych przedmiotów przedstawia fot. 3. Wykonanie tych przedmiotów datuje si? na czwarte tysi?clecie przed narodzeniem Chrystusa. Jest to najstarsza i z pewno?ci? jedna z najwa?niejszych kolekcji przedmiotów metalowych, jaka kiedykolwiek zosta?a dot?d odkryta. Z?o?ony kszta?t oraz znakomita jako?? powierzchni tych przedmiotów wskazuje na istnienie ju? w tym czasie wysokiego poziomu technologii wykonania odlewów.

Przez d?ugi czas odlewnictwo nie by?o oddzieln? dzia?alno?ci?, lecz towarzyszy?o kuciu metali i wykonywane by?o przez tego samego cz?owieka, nazywanego najcz??ciej kowalem, rzadziej br?zownikiem, z?otnikiem, srebrnikiem, rze?biarzem lub po prostu rzemie?lnikiem. W zasadzie nie spotykamy w literaturze staro?ytnej okre?lenia odlewnik. W starobabilo?skim Eposie o Gilgameszu (ok. 1800 lat przed Chrystusem) znajdujemy wiersz mówi?cy o tym, ?e z rynny kowala mied? jest [wylana (?)], za? w innym miejscu Gilgamesz tak zwraca si? do swego przyjaciela Enkidu:

Chod?, mój przyjacielu, po?pieszmy do kowala od broni,
w naszej obecno?ci niech wykuje (topór).
Obj?li si? nawzajem, by po?pieszy? do kowala,
gdzie siedzieli, naradzaj?c si?.
Topory wielkie odlali,
siekiery po trzy talenty potem wykonali.
Sztylety odlali wielkie
o klingach po dwa talenty
i po trzydzie?ci min szpic r?koje?ci,
po trzydzie?ci min z?ota (ozdoby (?)) sztyletu,
Gilgamesz i Enkidu nie?li (?) po 10 talentów.

Juliusz Cezar, opisuj?c afryka?sk? wojn? z Pompejuszem, zapisa?, ?e przygotowuj?c si? do bitwy kaza? urz?dzi? ku?nie, w których kuto groty do strza? i w?óczni oraz odlewano z o?owiu pociski do proc: Cezar kaza? te? urz?dza? ku?nie, zatroszczy? si? o przygotowanie wielkiej liczby strza? i w?óczni, kaza? odlewa? z o?owiu pociski do proc, przygotowa? pale. Wyprawi? ponadto pos?a?ców z pisemnymi i ustnymi poleceniami na Sycyli?, aby przys?ano mu faszyny i drewno budulcowe – czego w Afryce by?o brak – do wyrobu taranów, a zw?aszcza ?elazo i o?ów. W Biblii znajdujemy zakaz wykonywania pos?gów bo?ków: Niech b?dzie przekl?ty ka?dy, kto o?mieli si? rze?bi? lub odlewa? podobizny [Boga], nape?niaj?ce Jahwe odraz? – dzie?a r?k rzemie?lnika (Pwt 27, 15). Prorok Izajasz pyta? retorycznie: Aza nie odla? ryciny rzemies?nik? Abo z?otnik z?otem ji uformowa? i blachami ?rebrnemi ?rebrnik? (Iz 40, 19), za? prorok Ozeasz ubolewa?, ?e jego bracia… czynili pos?gi ze srebra swego i z?ota – na w?asn? zag?ad?. …A teraz grzesz? dalej: odlewaj? ze srebra pos?gi – bo?ków wed?ug swego pomys?u, to wszystko robota rzemie?lników (Oz 8, 4; 13, 2).

Od samego pocz?tku odlewanie i obróbka metali by?y uwa?ane za sztuk?, a odlewnicy – kowale cieszyli si? szacunkiem i nale?eli do licz?cej si? grupy obywateli. Z bardzo starego eposu sumeryjskiego, powsta?ego w ko?cu III tysi?clecia przed Chrystusem, prawdopodobnie w oparciu o starsze ?ród?a, dowiadujemy si?, ?e jednym z celów wojennej wyprawy króla Enmerkera przeciwko miastu Aratta by?o uprowadzenie metalurgów i zabranie metali, a tak?e form odlewniczych, jako ?upów wojennych:

Potem, kiedy (Enmerkar) zabierze z miasta (Aratty) jej
szlachetny
metal i jej metalurgów
oraz zabierze jej obrobione szlachetne kamienie wraz
z kamieniarzami,
[…] po odnowieniu miasta […]
b?dzie móg? oddali? si? z Aratty ze wszystkimi formami
odlewniczymi (?) .

Podobny fakt odnotowany zosta? tak?e w Biblii, w której czytamy, ?e kiedy w roku 598/7 przed Chrystusem, za panowania króla Jojakina, król Babilo?ski Nabuchodonozor zdoby? Jerozolim?, wtedy …przesiedli? na wygnanie ca?? Jerozolim?, mianowicie wszystkich ksi???t, i wszystkich dzielnych wojowników, dziesi?? tysi?cy pojmanych, oraz wszystkich kowali i ?lusarzy. Pozosta?a jedynie najubo?sza ludno?? kraju (2 Kr 24, 14).

Sztuka odlewnicza by?a przekazywana z ojca na syna, istnia?y swego rodzaju „szko?y” poszczególnych mistrzów. Bycie uczniem znanego mistrza sztuki odlewniczej uwa?ane by?o za powód do dumy i odnotowywane na wykonanych dzie?ach. Pauzaniasz, opisuj?c stoj?cy w Olimpii pos?g zapa?nika Teopompa, doda?: Kto wykona? pos?g zapa?nika Teopompa, nie wiemy: o pos?gach za? jego ojca i jego dziada mówi napis, ?e s? dzie?em Eutelidasa i Chryzotemisa z Argosu. Ale nie podaje wiadomo?ci, kim byli ich mistrzowie. A brzmi tak:

Eutelidasa to dzie?a i Chryzotemisa z Argosu.
Wiedz? dziadów swych obaj posiedli tam.

O roli, znaczeniu i poziomie odlewnictwa w staro?ytno?ci ?wiadczy te? fakt, i? jeden z odlewów – pos?g Kolosa z wyspy Rodos zaliczony zosta? do siedmiu cudów ?wiata staro?ytnego.

Rozwój technologii wykonywania odlewów

Nie ulega w?tpliwo?ci, ?e odlewnictwo nale?y do jednej z najstarszych technicznych dzia?alno?ci cz?owieka. Jego pocz?tki, jak wspomniano wy?ej, ??cz? si? ze znajomo?ci? metalurgii miedzi i znajdujemy je ju? w IV tys. przed Chrystusem w Mezopotamii. Nale?y podkre?li?, ?e odlewnictwo staro?ytno?ci by?o g?ównie odlewnictwem miedzi i jej stopów. Odlewno tak?e z?oto, srebro i ich stopy, a tak?e o?ów, lecz w znacznie mniejszym zakresie. Z powodu niemo?liwo?ci uzyskania odpowiednio wysokiej temperatury nie wykonywano odlewów ?eliwnych. Wyj?tkiem w tej dziedzinie by?y Chiny, gdzie sztuka ta by?a znana by? mo?e nawet ju? w VIII wieku przed Chrystusem.

Odlewnictwo, podobnie jak inne dziedziny technicznej dzia?alno?ci cz?owieka, stale si? rozwija?o. Przyjmuj?c uogólnienie o podobnym przebiegu rozwoju techniki odlewniczej, na przyk?adzie opisanego przez Jerzego Wielowiejskiego rozwoju tej techniki w staro?ytnej Grecji, która wraz z Rzymem wywar?a ogromny wp?yw na rozwój odlewnictwa, szczególnie artystycznego, mo?na przyj??, i? w rozwoju technologii wykonywania odlewów mo?na wyró?ni? nast?puj?ce etapy:

• odlewanie do form jamowych,

• odlewanie do form dwucz??ciowych dzielonych,

• odlewanie do form dzielonych z zastosowaniem rdzeni,

• odlewanie do form metalowych,

• odlewanie metod? wytapianych modeli,

• odlewanie metod? wytapianych modeli z zastosowaniem rdzeni,

• wykonywanie odlewów o z?o?onych kszta?tach w cz??ciach.

Chocia? technologia wykonania odlewów rozwija?a si? w ró?nych miejscach w ró?nym czasie to wydaje si? jednak, i? nie pope?ni si? wi?kszego b??du przyjmuj?c, i? rozwija?a si? ona wsz?dzie w podobny sposób, chocia? ró?ny móg? by? punkt wyj?ciowy. W pewnych miejscach poziom odlewnictwa móg? od pocz?tku by? wysoki, je?eli zosta?o ono zapocz?tkowano przez do?wiadczonych mistrzów sztuki odlewniczej przyby?ych z miejsc, gdzie znane by?o od dawna i jego poziom by? wysoki. Przyk?adem mo?e by? w tym zakresie Huram-Abi, sprowadzony do Jerozolimy z Tyru przez króla Salomona, aby sprawowa? nadzór nad budow? wznoszonej przez niego ?wi?tyni. Król Tyru Huram da? mu nast?puj?c? rekomendacj? w pi?mie skierowanym do króla Salomona: Posy?am ci wi?c cz?owieka bardzo zdolnego i m?drego, Huram-Abiego. … Umie on sporz?dza? ró?ne przedmioty ze z?ota i srebra, z br?zu i z ?elaza, … potrafi tak?e wykonywa? rze?by i rysowa? wszelkie plany, o jakie tylko si? go poprosi. (B?dzie móg?) wspó?dzia?a? z twoimi rzemie?lnikami oraz z lud?mi do?wiadczonymi mojego pana, a twojego ojca, Dawida (2 Krn 2, 12-13).

W literaturze ?wiata staro?ytnego spotykamy niestety jedynie nieliczne wzmianki o stosowanych technologiach wykonania modeli, form i rdzeni. O formach kamiennych wspomina Witruwiusz przy opisie ró?nych rodzajów ska? stosowanych w budownictwie. Otó? ska?a mi?kka z kamienio?omów w pobli?u Tarkwinii, a tak?e w prefekturze Statonii ma niezliczone zalety, nie tylko bowiem nie szkodzi jej ani mróz, ani ogie?, lecz jest mocna i trwa?a przez d?ugie czasy, poniewa? w swym naturalnym uk?adzie ma ma?o powietrza i ognia, ?redni? ilo?? wilgoci i wiele cz??ci ziemi. Dzi?ki tej spoisto?ci umocniona, nie ulega ani warunkom atmosferycznym, ani gwa?townej sile ognia. Podane w?a?ciwo?ci kamienia w pe?ni odpowiadaj? wymaganiom stawianym formie odlewniczej, co zauwa?y? te? Witruwiusz dodaj?c, i? s? stosowane nie tylko do wykonywania rze?b i w budownictwie, lecz równie? ludwisarze sporz?dzaj? ze ska? tych kamienio?omów formy do odlewania br?zu i maj? z nich wielki po?ytek. Tak?e u Pliniusza znajdujemy informacj? o pewnym gatunku kamienia (nigri silices), z którego wykonywano formy odlewnicze: Czarne krzemienie s? najlepsze; w niektórych miejscach tak?e czerwonawe. Gdzieniegdzie tak?e bia?e, jako to w anicya?skich ?omach oko?o jeziora wo?zynie?skiego. W statonie?skiem znajduj? si? tak?e, którym ogie? nie szkodzi. …Z nich robi? formy, w które br?z lej?. Odlane w takich formach narz?dzia i bro? mog?y by? nast?pnie kszta?towane przez kucie, a kraw?dzie zaostrzane przez szlifowanie kamieniem. Znacz?cym krokiem naprzód by?o wykonanie na jednej p?ycie wy??obie? dla ró?nych odlewów, co pozwala?o otrzyma? jednocze?nie kilka ró?nych przedmiotów (fot. 4).

Nie znamy sk?adu stosowanych mas formierskich. Nie wiemy jakie dodatki stosowano do gliny, aby uzyska? odpowiednie jej w?a?ciwo?ci. Mamy niezwykle ma?o zapisanych informacji odno?nie technologii wykonania formy. Jedn? z nich znajdujemy w Biblii. Opisuj?c wykonane z br?zu przedmioty do ?wi?tyni budowanej przez króla Salomona, biblijny autor informuje, i? by?y one wykonywane, u?ywaj?c wspó?czesnego s?ownictwa technicznego, w formach piaskowych: A rozkaza? je by? król odlewa? w polu nad Jordanem w ziemi i?owatej, mi?dzy Sochot i Saredata (2 Krn 4,17). U Herodota znajdujemy z kolei informacj?, ?e król perski Dariusz z?oto i srebro z daniny przechowuje w skarbcach w nast?puj?cy sposób: Ka?e je stopi? i wla? w gliniane naczynia; a skoro naczynie jest pe?ne, usuwa si? glinian? pow?ok?. Owe naczynia to gliniane formy wlewków z?ota.

Wed?ug Pliniusza wykonywanie modeli gipsowych odtwarzaj?cych g?ow? cz?owieka zawdzi?czamy Lizystratowi z Sykionu, bratu s?ynnego Lizypa, który najpierwszy z wszystkich twarz cz?owieka wyra?a? z gipsu, wosk w form? t? wlewa? i twarz upi?ksza? zacz??. Ten stara? si? tak?e oddawa? podobie?stwo. Wynalaz? tak?e sposób odciskania pos?gów. I rzecz ta uros?a do tego stopnia, i? pó?niej ?adnych pos?gów bez gliny nie robiono. Z czego si? okazuje, i? nauka ta by?a dawniejsz?, ni? sztuka lania obrazów.

Po wprowadzeniu odlewania w formach dzielonych (fot. 5) oraz wykonanych metod? wytapianych modeli metal by? wprowadzany do wn?ki formy odlewniczej poprzez uk?ad wlewowy (wlew g?ówny, wlewy doprowadzaj?ce), za? powietrze i gazy wydalane z wn?ki formy przez otwory odpowietrzaj?ce. O pozosta?o?ciach uk?adu wlewowego na odlewach wspomina Pliniusz, opisuj?c swoje wra?enia z odwiedzin pracowni artysty Zenodorosa, wykonuj?cego model olbrzymiego pos?gu cesarza Nerona: Sam podziwia?em w pracowni nie tylko znakomicie utrafiony model z gliny, ale i sam? robot? w pierwszej jej fazie, ze stercz?cymi jeszcze male?kimi laseczkami. Te laseczki by?y najprawdopodobniej resztkami odpowietrze? oraz wlewów doprowadzaj?cych.

Znacz?cym krokiem w rozwoju technologii odlewania by?o zastosowanie form metalowych (br?zowych) wykonywanych najprawdopodobniej metod? traconego wosku. Wielk? zalet? takich form by?a mo?liwo?? wielokrotnego ich u?ycia. O odlewniczych formach metalowych wspomina Pliniusz, pisz?c, ?e istnieje tak?e stop tzw. na formy odlewnicze (?ac. formalis temperatura). Jest to br?z najlepszego gatunku, poniewa? zawiera 1/10 czarnego o?owiu i 1/20 srebrnego. Stop o takiej zawarto?ci naj?atwiej nabiera tego koloru, który si? zwie grekanickim.

Znacz?cym rozwini?ciem procesu odlewania by?o wdro?enie odlewania du?ych, pustych wewn?trz przedmiotów takich, jak naczynia w postaci dzbanów, kot?y, amfory, misy czy he?my oraz opanowanie i udoskonalenie technologii odlewu pustego, co umo?liwi?o wykonywanie odlewów pos?gów o wysoko?ci ponad 1 m. Wewn?trzny kszta?t odlewu odtwarzany by? przez rdze?. Wi?ksze rdzenie zbrojono dla zwi?kszenia ich wytrzyma?o?ci. O stosowaniu takiego zbrojenia rdzeni odlewniczych znajdujemy wzmiank? w dialogu koguta i szewca Mikyllosa autorstwa Lukiana, w którym autor przekonuje, ?e ?ycie bogacza tylko pozornie jest pi?kne, podobnie jak z?oty pos?g: Bo patrz na taki pos?g! Zewn?trz: Posejdon lub Zeus – prze?liczna robota ze z?ota i ko?ci s?oniowej – z piorunem, b?yskawic? lub trójz?bem w prawicy. Ale schyl si? i zajrzyj do ?rodka, a zobaczysz tam belki poprzecznie przeci?gni?te, klamry, gwo?dzie na wskro? wbite, kloce, kliny, smo??, glin? i ca?? mas? tym podobnych paskudztw, nie chc? wspomina? o tych rojach myszy i szczurów, które tam niekiedy osady zak?adaj?.

..... cd.
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: O METALURGII I METALACH.....
« Odpowiedz #2 : Wrzesieñ 04, 2013, 12:57:22 »

Figury, a tak?e inne przedmioty o wi?kszych wymiarach i z?o?onych kszta?tach wykonywane by?y w cz??ciach. Wspomina o tym Pauzaniasz, opisuj?c pos?g Zeusa w Sparcie: Z prawej strony Ateny Chalkiojkos wznosi si? pos?g Zeusa Hypatos [tj. Najwy?szego]; najstarszy to w ogóle z pos?gów br?zowych. Nie zosta? wykonany od razu ca?y: odlano najpierw ka?d? z cz??ci pojedynczo. Potem dopasowano jedne do drugich, a z kolei gwo?dzie zabezpieczaj? te cz??ci przed rozpadni?ciem. Wie?? ustna g?osi, ?e ten pos?g wykona? Klearchos z Regium, ucze? podobno Dipojnosa i Skyllisa, wed?ug innych znowu ucze? samego Dedala. Oddzielnie wykonywano odlew g?owy, a nawet poszczególnych loków czy kosmyków w?osów, r?k, nóg, i nast?pnie ??czono je w ca?o??. Niektóre cz??ci mog?y by? odkuwkami. Stosowano te? kolorowe materia?y ceramiczne do odtworzenia np. oczu. Pos?g z takimi oczami zobaczy? w Atenach Pauzaniasz: powy?ej Keramejku i Portyku zwanego Basilejos [tj. Królewski] jest ?wi?tynia Hefajsta. A ?e w niej znajduje si? tak?e pos?g Ateny, nie wywo?a?o to w najmniejszym stopniu mego zdziwienia… Na widok niebieskich oczu Ateny przypomnia? mi si? mit libijski. Oto, wed?ug tej wersji, Atena mia?a by? córk? Posejdona i Pani Jeziornej Tritonis, dlatego ma oczy b??kitne jak Posejdon. Te b??kitne oczy wykonano najprawdopodobniej z b??kitnego lapis-lazuli. O wykonywaniu pos?gów w cz??ciach wspomina tak?e Horacy w Sztuce poetyckiej, w której pisze o jakim? rzemie?lniku, okre?laj?c go mianem kowala, który wprawdzie znakomicie wykonuje poszczególne cz??ci pos?gu, ale nie potrafi ich dopasowa? w komplecie:

Przy szkole Emiliusza jest kowal, co radzi
Sobie z wykuciem w?osów i paznokci ?mia?o,
Ale ca?o?ci z?o?y? mu si? nie uda?o
Nigdy. Nie chcia?bym by? nim, je?li co? tworz?…

Nie wiemy jak wygl?da?a powierzchnia odlewów pos?gów i innych przedmiotów wykonanych z br?zu. Odlew z miedzi czy br?zu po wybiciu z formy jest w mniejszym lub wi?kszym stopniu miejscowo przypalony, co powoduje, i? jego kolor nie jest jednolity i mo?e si? zmienia? od br?zowego do czarnego. Z regu?y posiada tak?e wiele odlewniczych wad powierzchniowych takich jak zaprószenia, przypalenia czy p?cherze. Z ca?? pewno?ci? odlewy by?y wi?c szlifowane i polerowane (cyzelowane). Nie wiemy natomiast czy by?y sztucznie patynowane. Na stosowanie takich procesów mog?yby wskazywa? s?owa, jakie w?o?y? Ajschylos w usta Klitaimestry, ?ony Agamemnona, która tak zapewnia?a herolda swego m??a, i? podczas jego wojennej wyprawy do Troi dochowa?a mu wierno?ci:

…w domu najdzie – powiedz – wiern? ?on?,
tak? jak? by? ongi ostawi?. Psem by?a
jemu wiernie oddanym, jego wrogom wrogim,
jak pies zagrody strzeg?a. Przez te d?ugie lata
?adnej nie naruszy?a w domostwie piecz?ci!
Z?a s?awa jej nie znana, zdro?na rado?? z innym
nie mniej obca ni?eli kunszt barwienia spi?u .

Barwienie spi?u, które, jak okre?la Klitaimestra, by?o kunsztem, i – jak wynika z kontekstu – nie by?o operacj? prost? czy ?atw?, mog?o oznacza? jednak zarówno patynowanie, jak i zmian? barwy spi?u poprzez wprowadzenie pewnych dodatków stopowych. Zachowane do czasów dzisiejszych odlewy poddawane by?y przez stulecia chemicznemu oddzia?ywaniu otaczaj?cego ich ?rodowiska (powietrza, ziemi i wody) st?d te? obecny ich stan nie daje mo?liwo?ci odtworzenia ich wygl?du w chwili opuszczenia przez nie zak?adu odlewniczego. Pliniusz s?usznie zauwa?a, ?e br?zy wypolerowane ?niedziej? pr?dzej ni? takie, które nie zosta?y potraktowane z tak? staranno?ci?; chyba ?e zostan? natarte oliw?. Najlepiej przechowuj? si? podobno w p?ynnej smole. W wyniku szlifowania odlewu usuwana jest bowiem jego zwarta warstewka powierzchniowa tzw. naskórek odlewniczy, zapobiegaj?cy dyfuzji (przenikaniu) tlenu w g??b odlewu, czego wynikiem jest szybkie pokrywanie si? powierzchni odlewu barwn? zielon? warstewk? tlenków miedzi. Dla zabezpieczenia wyrobów z miedzi przed ?niedzi? i nadania im po?ysku Kato radzi? smarowa? je zag?szczon? amurk?, wodnist? ciecz?, ci??sz? od czystej oliwy, b?d?cej odpadowym produktem wyt?aczania oliwek: Wygotuj amurk?, a? do po?owy wyparuje. … nama?? wszelkie naczynia miedziane, lecz wprzódy dobrze je poprzecieraj. Po namaszczeniu, a przed u?ytkiem dobrze wytrzyj. B?dzie pi?kniej b?yszcza?o, a ?nied? ci nie dokuczy. Zalecenie to, powo?uj?c si? na Katona, powtarza te? Pliniusz: Nade wszystko za? wychwala Kato m?ty oleju (amurcum). … nale?y smarowa? odwarzonemi m?tami … naczynia miedziane dla zachowania od rdzy i utrzymania pi?knego koloru. Odwarzenie, czyli wygotowanie, mia?o na celu odparowanie nadmiaru wody w amurce, przez co stawa?a si? ona t?u?ciejsza. O smarowaniu przedmiotów z br?zu oliw? w celu nadania im po?ysku wzmiankuje te? Arystofanes w komedii Acharnejczycy, w której s?ynny wódz Lamachos, drwi?c z kochaj?cego pokój Dikajopolisa, ka?e la? na sw? tarcz? olej, aby zobaczy? w niej odbicie swego adwersarza:

Lej tu oliw?! Widz? w spi?u starca,
którego b?d? s?dzi? za tchórzostwo.

W celu zabezpieczeniu wyrobów z miedzi przed korozj? pokrywano je tak?e smo?? ziemn? [bituminis], o czym wspomina Pliniusz: Zreszt? u?ywa si? [smo?y ziemnej] do powodzenia miedzianych naczy? i wzmacnia je przeciw ogniowi. Powiedzia?em, i? dawniej powodzono ni? i smarowano zwykle pos?gi .

Dla upi?kszania pos?gów zacz?to te? pokrywa? je z?otem, o czym ze zdziwieniem wspomina? Pliniusz: Staro?ytni farbowali je [pos?gi] po wierzchu smo?? ziemn?, co tem bardziej zadziwia, ?e si? spodoba?o pokrywa? je z?otem. Nie wiem czy to by?o wynalazkiem rzymskim…

Gotowe pos?gi ustawiano na podstawie i przymocowywano je do niej przy u?yciu o?owiu. Znajdujemy o tym wzmiank? w epigramie Posejdipposa, w którym czytamy o cudownym poruszeniu si? pos?gu Ateny w obecno?ci Aleksandra Wielkiego, przygotowuj?cego si? do wyprawy przeciwko Persom. Prawa noga bogini, oznaczaj?ca pomy?lno??, oswobodzi?a si? z o?owiu i unios?a si? ponad poziom podstawy:

Szybuj?[cy] z ch[mu]r orze?, a z nim b?yskawica
By?y znaki[em] zwyci?stwa [po]my?lnym w czas wojny
Dla Argedów; w ko?cu przed swoj? ?wi?tyni[?]
Atena pra[w?] nog? wznio[s?a] ponad o?ów.
Dziw ten Aleksa[ndr]owi ukaza? si?, kiedy
?ar sposobi? na Pers[ów] niez[licz]one wojsk[a].

Pos?gi wykonywano w ogromnych ilo?ciach, o czym za?wiadcza Pliniusz pisz?c, ?e w samej tylko Volsinii, mie?cie w po?udniowej Etrurii zdobytej przez Rzymian w roku 265 przed Chrystusem, znajdowa?o si? dwa tysi?ce pos?gów, za? …na Rodos jeszcze obecnie znajduje si? siedemdziesi?t trzy tysi?ce pos?gów, (…) a niemniej znajduje si?, wed?ug powszechnej opinii, w Atenach, Olimpii i Delfach.

Zafascynowany pi?knem i wysok? jako?ci? ogl?danych pos?gów, Pliniusz z zachwytem stwierdzi?, ?e sztuka br?zownicza wznios?a si? na niewiarygodny poziom doskona?o?ci, a wnet nabra?a i zuchwalstwa. Dowodem tej doskona?o?ci mia? by? znajduj?cy si? w kaplicy Junony na Kapitolu pies z br?zu li??cy swoj? ran?, wyj?tkowo udany i ?udz?co podobny do prawdziwego. Pisa? dalej Pliniusz, ?e przyk?adów zuchwalstwa jest mnóstwo. Widzimy przecie? na w?asne oczy wymy?lne olbrzymie pos?gi, które nazywaj? kolosami, równaj?ce si? wie?om. Taki jest kapitoli?ski Apollo, (…) z pontyjskiego miasta Apolonii, wysoki na 30 ?okci. […] Taki te? jest Jowisz w Tarencie, wykonany przez Lizypa, wysoki na 40 ?okci. […] Przede wszystkim jednak otaczany by? podziwem kolosalny pos?g S?o?ca na Rodos, wykonany przez Charesa z Lindos, ucznia wspomnianego wy?ej Lizypa. By? wysoki na 70 ?okci. Pos?g ten, po 66 latach powalony trz?sieniem ziemi, nawet w pozycji le??cej budzi zdumienie. Niewielu tylko ludzi potrafi obj?? jego kciuk, a palce s? d?u?sze ni? niejeden ca?y pos?g. Po oberwanych ko?czynach ziej? otworami ogromne jaskinie. Wewn?trz wida? olbrzymie g?azy, których ci??arem twórca obci??y? pos?g u podstawy. Niestety, wymienione przez Pliniusza pos?gi nie zachowa?y si?. Pewne wyobra?enie o ich jako?ci mo?e figura m?odzie?ca wykonana w I stuleciu przed Chrystusem, znaleziona w Delcie Nilu w pobli?u Tell Atrib (fot. 6), b?d?ca rzymsk? wersj? figury wykonanej wcze?niej w Grecji.

Koniecznie nale?y zatrzyma? si? przy wymienionym przez Pliniusza pos?gu S?o?ca (Heliosa) z wyspy Rodos, zwanym tak?e Kolosem (gr. Kolossos – gigantyczny pos?g). Zosta? on wzniesiony oko?o 293 roku przed Chrystusem, przy czym, co zanotowa? Pliniusz, […] robota nad nim mia?a trwa? dwana?cie lat i kosztowa?a 300 talentów, które stanowi?y cz??? sumy uzyskanej ze sprzeda?y sprz?tu pozostawionego przez króla Demetriosa, kiedy mu si? znudzi?o przed?u?aj?ce si? obleganie Rodos. Po 66 latach, w roku 227 przed Chrystusem, run?? powalony trz?sieniem ziemi. Le?a? tam niemal 900 lat, a? do roku 653 po narodzeniu Chrystusa, kiedy to Muawija, pó?niejszy kalif damasce?ski, zdoby? wysp? Rodos i – jak pisze historyk bizantyjski Zonaras, który sam ?y? w XII wieku, lecz zaczerpn?? t? wiadomo?? z zaginionego ju? dokumentu – sprzeda? resztki Kolosa jakowemu? ?ydowi z Edessy jako z?om. Jest to najs?ynniejszy pos?g staro?ytno?ci, zaliczany do siedmiu cudów ?wiata staro?ytnego, lecz brak o nim wiarygodnych danych, gdy? legenda i prawda o tym pos?gu zla?y si? w ca?o?? tak niepodzieln?, ?e bardzo trudno doszuka? si? bezspornych faktów… Opisa?o go wielu pisarzy antycznych (ponad dwudziestu pi?ciu), jednak?e ani jeden z nich nie widzia? go, gdy jeszcze sta?. Najwi?cej szczegó?ów podaje o nim nie zidentyfikowany bli?ej, ?yj?cy prawdopodobnie w V wieku po Chrystusie, Filon z Bizancjum, autor niewielkiego dzie?a O siedmiu cudach ?wiata. Warto przytoczy? jego opis, bowiem zawiera on wiele bardzo konkretnych danych o tym pos?gu, w tym szczegó?owy opis jego odlewania: Rodos jest wysp? na morzu, któr? niegdy? w g??bi pogr??on? doby? na ?wiat Helios, za??dawszy od bogów, aby po odkryciu sta?a si? jego w?asno?ci?. Na niej to stan?? siedemdziesi?cio?okciowy kolos wyobra?aj?cy Heliosa. … Twórca dzie?a zu?y? na? tyle br?zu, ?e nieomal wyczerpa?y si? zasoby odlewni, bo odlanie tego pos?gu sta?o si? dzie?em br?zownictwa ca?ego ?wiata. […]

Twórca dzie?a umocni? je od wewn?trz za pomoc? ?elaznych rusztowa? i kwadratowo ociosanych kamieni, których sztaby ??cz?ce wygl?daj? jak dzie?a m?otów cyklopów, a ukryta cz??? roboty jest tu wi?ksza ni? widzialna. Pe?en podziwu ogl?daj?cy staje tu w niepewno?ci, za pomoc? jakich c?gów czy jakich pod?o?onych kowade?, czy przy u?yciu si?y jak ogromnej ilo?ci robotników odlane zosta?y tak ci??kie sztaby.

[Twórca] ustawi? najpierw podstaw? z bia?ego marmuru, a na niej wzniós? nogi kolosa do kostek, wypracowawszy ju? proporcje, jakie mia? mie? siedemdziesi?cio?okciowy pos?g boga po ustawieniu. Sama d?ugo?? stopy przewy?sza?a wysoko?? innych pos?gów. Niemo?liwe wi?c by?o wyd?wigni?cie i ustawienie reszty dzie?a. Trzeba by?o odla? kostki i tak jak przy budowie domu ustawia? ca?e dzie?o [pi?trami] na sobie.

Bo inne pos?gi najpierw ich twórcy formuj?, potem rozbieraj? na cz??ci i odlewaj?, i wreszcie z?o?ywszy cz??ci razem, ustawiaj?. A tu po odlaniu pierwszej cz??ci wymodelowano na niej nast?pn?, a t? odlawszy budowano na niej trzeci? i potem dalej wedle tego samego planu post?powano. Bo niemo?liwe by?o ruszenie z miejsca odlanych cz?onów.

A kiedy ju? dokonano odlewu na zako?czonej uprzednio cz??ci dzie?a, zwracano uwag? na rozst?py mi?dzy sztabami poprzecznymi i na spojenie szkieletu budowy oraz umacniano równowag? uk?adanych wewn?trz bloków kamiennych. Aby przez ca?y czas roboty zachowa? nienaruszony pierwotny zamys?, (twórca) zawsze po uko?czeniu poszczególnych cz??ci kolosa spi?trza? doko?a nich olbrzymi nasyp ziemny, ukrywaj?c cz??ci ju? wyko?czone pod ziemi?, a dalszy odlew wykonywa? od tego poziomu.

I tak powoli doszed?szy do spodziewanego kresu i zu?ywszy 500 talentów br?zu i 300 talentów ?elaza, stworzy? boga równego bogu, wzniós?szy dzi?ki swej ?mia?o?ci wielkie dzie?o. Albowiem postawi? przed ?wiatem drugie S?o?ce.

Có? wynika z tego opisu? Pos?g Heliosa nie by? odlewany jak inne w cz??ciach i nast?pnie ??czony w ca?o??, lecz jako monolit stopniowo od stóp w gór?. Najpierw odla? wi?c Chares na podstawie z bia?ego marmuru […] nogi kolosa do kostek, a nast?pnie po odlaniu pierwszej cz??ci wymodelowano na niej nast?pn?, a t? odlawszy budowano na niej trzeci? i potem dalej wedle tego samego planu post?powano. Z technicznego punktu widzenia by?o to mo?liwe, lecz musia?oby nastr?cza? ogromne trudno?ci zwi?zane z transportem stopionego br?zu na tak du?e wysoko?ci. Ponadto odlewany w ten sposób na raty odlew posiada?by ca?y szereg wad odlewniczych w rodzaju niespawów, co znacznie pogarsza?oby jego walory estetyczne, a tak?e wytrzyma?o??. Bardziej prawdopodobnym wydaje si?, i? wykonany by? z blach br?zowych ustawionych na szkielecie pos?gu.

Niewiele mo?na powiedzie? o wygl?dzie pos?gu. Wiadomo tylko, ?e mierzy? 70 ?okci, czyli oko?o 36 metrów. Z epigramu Posejdipposa dowiadujemy si?, ?e Rodyjczycy chcieli wznie?? pos?g dwukrotnie wi?kszy, jednak?e Chares nie uleg? tym namowom, ale i tak wykonany przez niego pos?g by? najwy?szym z mo?liwych do wykonania (twór na miar? Ziemi):

Rodyjczycy Heliosa dwukrotnie wy?szego
Wznie?? chcieli , ale Chares z Lindos ich zapewni?,
ze ?aden mistrz nie stworzy wi?kszego kolosa

od tego oto. Je?li czterech ?okci wymiar
osi?gn?? boski Myron, Chares – z pe?nym kunsztem –
pierwszy wykona? z br?zu twór na mi[ar?] Ziemi .

Do?? powszechnie przedstawia si? kolosa stoj?cego w rozkroku nad wej?ciem do portu, pod którym mia?y przep?ywa? statki (fot. 7). Jest to oczywi?cie niemo?liwe, bior?c pod uwag? szeroko?? wej?cia do portu licz?cego ponad 100 metrów, a tak?e wytrzyma?o?? nóg pos?gu nara?onego na podmuchy wichrów morskich dm?cych w korpus pos?gu jak w ?agiel. Olbrzymie problemy nastr?cza te? problem oszacowania ilo?ci zu?ytego metalu. Wed?ug Filona, na wykonanie tego siedemdziesi?cio?okciowego kolosa zu?y? Chares 500 talentów br?zu i 300 talentów ?elaza, czyli oko?o 21 ton. Jest to stanowczo za ma?o jak na odlew tak wielkiego pos?gu. Zastanawiano si?, czy Filon nie chcia? powiedzie?, ?e zu?yto br?zu za 500 i ?elaza za 300 talentów. Z kolei Polibiusz podaje, ?e w roku 225 przed Chrystusem król Egiptu Ptolemeusz III Euergetes przeznaczy? na odbudow? Kolosa trzy tysi?ce talentów, stu architektów i trzystu pi??dziesi?ciu pomocników, a dla tych corocznie jako wynagrodzenie czterna?cie talentów. Trzy tysi?ce talentów miedzi, czyli oko?o 79 ton, to niemal czterokrotnie wi?cej ni? wed?ug Filona u?yto do wykonania pos?gu. Jeszcze innych oblicze? mo?na dokona? bior?c pod uwag?, i? reszta br?zu z Kolosa zosta?a wywieziona przez kupca z Edessy na 900 wielb??dach. Przyjmuj?c ?redni ?adunek na jednego wielb??da 360 kg otrzymamy oko?o 324 tony, co – uwzgl?dniaj?c wielko?? Kolosa – jest najbardziej prawdopodobn? wielko?ci?.

.... cd.
« Ostatnia zmiana: Wrzesieñ 04, 2013, 13:06:53 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: O METALURGII I METALACH.....
« Odpowiedz #3 : Wrzesieñ 04, 2013, 12:58:35 »

Z pewn? dum? pisa? Pliniusz, ?e wznosi?a nieraz kolosy i Italia. W ka?dym razie na w?asne oczy ogl?damy Apollona Toska?skiego w bibliotece ?wi?tyni Augustowej; pos?g ten ma 50 stóp, licz?c od wielkiego palca u nogi, i nie wiadomo, czy bardziej jest godny podziwu ze wzgl?du na jako?? br?zu, czy te? ze wzgl?du na swoj? pi?kno??. Tak?e Spuriusz Karwiliusz ufundowa? na Kapitolu pos?g Jowisza z okazji pokonania Samnitów, którzy zaprzysi?gli byli walk? na ?mier? i ?ycie – ich w?a?nie pancerze, nagolennice i szyszaki dostarczy?y materia?u. Wielko?? pos?gu jest taka, ?e daje si? on widzie? ze ?wi?tyni Jowisza Latiaris. Z resztek spad?ych spod pilnika zrobi? Spuriusz Karwiliusz swój w?asny pomnik, który stoi u stóp tego kolosa. Na tym?e Kapitolu podziw budz? tak?e dwie g?owy, ufundowane przez konsula Publiusza Lentulusa; jedna wykonana przez wymienionego wy?ej Charesa, drug? za? zrobi? Decjusz; ale ta ostatnia przy porównaniu z tamt? tak dalece traci, ?e wcale nie wygl?da na dzie?o artysty. Wszystkie wszak?e tego rodzaju pos?gi przewy?szy? rozmiarami ?yj?cy w naszych czasach Zenodoros, tworz?c pos?g Merkurego dla galickiego miasta Arwernów; robota pos?gu trwa?a dziesi?? lat, a honorarium wynios?o 40 milionów sestercjów. Skoro w ten sposób da? artysta wystarczaj?cy dowód swej sztuki, zawezwany zosta? przez Nerona do Rzymu, gdzie wykona? przeznaczon? na pos?g tego cesarza kolosaln? figur? o d?ugo?ci 119 stóp, która jednak, kiedy cesarz poniós? zas?u?on? kar? za swoje zbrodnie, zosta?a po?wi?cona S?o?cu. Pisze dalej Pliniusz z ?alem, ?e wspomniany Zenodoros by? ostatnim wspania?ym mistrzem sztuki odlewniczej, która niestety chyli?a si? ku upadkowi: O ile wi?c Zenodora uzna? trzeba za bardzo wybitnego artyst?, o tyle wyra?niejszy staje si? upadek techniki br?zowniczej.

Zaobserwowany przez Pliniusza upadek techniki br?zowniczej trwa? przez wiele wieków i dopiero po oko?o 16 stuleciach rozpocz?? si? kolejny etap rozwoju odlewnictwa, gdy opanowany zosta? proces wytapiania surówki wielkopiecowej. Nie zmienia to jednak faktu, ?e zachowane odlewy z czasów staro?ytnych jeszcze dzi? budz? podziw i uznanie. Przyk?adem mo?e by? wykonany w VI wieku przed Chrystusem w Chinach metod? wytapianych modeli odlew kielicha na wino z podstawk? (fot. Cool. Mo?na spotka? si? z opiniami, ?e niewielu jedynie wspó?czesnych odlewników, dysponuj?cych najnowocze?niejszymi technologiami, jest w stanie wykona? podobnego rodzaju odlewy.

• dr in?. Józef Górny
Przypisy

1. Wszystkie cytaty biblijne, je?li nie podano ?ród?a, pochodz? z Biblii warszawsko-praskiej.

2. Sofokles, Antygona, t?um. Robert. R. Chodkowski, Prószy?ski i S-ka, Warszawa 2004, w. 473-476.

3. K. Pliniusza Starszego Historyi naturalnej ksi?g XXXVII prze?o?onej na j?zyk polski przez Józefa ?ukaszewicza, Pozna?, w Ksi?garni i drukarni J. ?ukaszewicza, 1845, XVIII, 69.

4. Ksenofont: O dochodach pa?stwowych, w: Wybór pism, Zak?ad Narodowy im. Ossoli?skich, Wroc?aw 1966, s. 424.

5. Wergiliusz: Georgiki, t?um. F. Frankowski, Nak?adem i drukiem W. Zukerkandla, Lwów – Z?oczów 1909, I, w. 53-61.

6. Enki i Ninmah, w: Mity sumeryjskie, t?um. Krystyna Szarzy?ska, AGADE Warszawa 2000, s. 40.

7. Tam?e, Inana i Enki, s. 67-68.

8. Tam?e, Enki – organizator ?wiata, s. 58-59.

9. Tam?e, Stworzenie motyki dla ludzi, Warszawa 2000 s. 134-135.

10. Ksi?ga Henocha etiopska, w: Apokryfy Starego Testamentu, Oficyna Wydawnicza Vocatio, Warszawa 2000, 8, w. 1-2; 10, w. 8; 65, w. 6-8.

11. Motyw wydarcia Bogu tajemnicy obróbki metalu przetrwa? do czasów niemal nam wspó?czesnych. S?owami Konrada zwraca si? Adam Mickiewicz do Boga: Ten tylko, kto si? wry? w ksi?gi, W metal, w liczb?, w trupie cia?o,Temu si? tylko uda?o Przyw?aszczy? cz??? Twej pot?gi... (Adam Mickiewicz, Dzie?a, Czytelnik 1995, s. 162)

12. Ajschylos: Prometeusz skowany, t?um. J. Kasprowicz, Zak?ad Narodowy im. Ossoli?skich, Wroc?aw 2005, w. 544-550.

13. Schmandt-Besserat D.: Ocher in Prehistory: 300 000 years of the use of iron ores as pigments, w: Wertime Theodore A., Muhly James D.: The Coming of the Age of Iron, New Haven and London: Yale Univeristy Press, 1980, s. 127.

14. Witruwiusz: O architekturze ksi?g dziesi??, t?um. Kazimierz Kumaniecki, Prószy?ski i S-ka, Warszawa 2004, VII, 7,1.

15. Titus Lukretius Carus: O naturze wszechrzeczy, t?um. Edward Szyma?ski, Pa?stwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1957, V, w. 1281-1296.

16. Titus Lukretius Carus: O naturze rzeczy, t?um. Grzegorz ?urek, Pa?stwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1994, V, w. 1253-1263.

17. Pauzaniasz: W?drówki po Helladzie – U stóp boga Apollona, t?um. Janina Niemirska-Pliszczy?ska, Henryk Podbielski, Zak?ad Narodowy im. Ossoli?skich, Wroc?aw 2005, ks. VIII, 14, 8.

18. Epos o Gilgameszu, t?um. K. ?yczkowska, P. Puchta, M. Kape?u?, AGADE Warszawa 2002, s. 13, 22, 74.

19. Gajusz Juliusz Cezar: Wojna afryka?ska, w: Corpus Caesarianum, t?um. i oprac. E. Konik i W. Nowosielska, Wydawnictwo Uniwersytetu Wroc?awskiego, Wroc?aw 2003, 20.

20. W t?umaczeniu ks. Jakuba Wujka.

21. Wg Biblii Tysi?clecia

22. Lugalbanda z Unug, w: Eposy sumeryjskie, t?um. Krystyna Szarzy?ska, Wyd. AGADE, Warszawa 2003, s. 52.

23. Pauzaniasz: W?drówki po Helladzie – Na olimpijskiej bie?ni i w boju, t?um. Janina Niemirska-Pliszczy?ska, Zak?ad Narodowy im. Ossoli?skich, Wroc?aw 2004, ks. VI, 10, 5.

24. Wielowiejski J.: Rozwój techniki odlewniczej w staro?ytnej Grecji, Kwartalnik Historii Kultury Materialnej 1974, t. 22, nr 3, s. 393-423.

25. Witruwiusz: O architekturze ksi?g dziesi??, t?um. K. Kumaniecki, Prószy?ski i S-ka, Warszawa 2004, II, 7, 3-4.

26. K. Pliniusza Starszego Historyi naturalnej ksi?g XXXVII prze?o?onej na j?zyk polski przez Józefa ?ukaszewicza, Pozna?, w Ksi?garni i drukarni J. ?ukaszewicza, 1845, XXXVI, 49.

27. W t?umaczeniu ks. Jakuba Wujka.

28. Herodot: Dzieje, t?um. Seweryn Hammer, Czytelnik, Warszawa 2005, III, 96.

29. W oryginale quam fundendi aeris, co nale?y dos?ownie przet?umaczy? - ni? odlewanie miedzi.

30. K. Pliniusza Starszego Historyi naturalnej ksi?g XXXVII prze?o?onej na j?zyk polski przez Józefa ?ukaszewicza, Pozna?, w Ksi?garni i drukarni J. ?ukaszewicza, 1845, XXXV, 46.

31. Pliniusz: Historia Naturalna, t?um. I. T. Zawadzcy, Zak?ad Narodowy im. Ossoli?skich, Wroc?aw 1961, XXXIV, s. 309.

32. Tam?e, XXXIV, s. 348.

33. Lukian: Sen albo kogut, w: Dialogi, t?um. Micha? Bogucki, t.I, Zak?ad Narodowy im. Ossoli?skich, Wroc?aw 2006, s. 72.

34. Pauzaniasz: W?drówki po Helladzie – W ?wi?tyni i w micie, t?um. Janina Niemirska-Pliszczy?ska, Zak?ad Narodowy im. Ossoli?skich, Wroc?aw 2005, ks. III, XVII, 6.

35. Tam?e, ks. I, XIV, 6.

36. W oryginale: Exprimet et mollis imitatibur aere capillos – co mo?na przet?umaczy?: znakomicie po mistrzowsku odtwarza mi?kkie w?osy w br?zie; zapis ten mo?e oznacza? zarówno proces kucia, jak i odlewania.

37. Horacy: Sztuka poetycka, w: Dzie?a wszystkie, t. II, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2000, w. 32-35.

38. Ajschylos, Agamemnon, w: Antologia tragedii greckiej, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1989, w. 614-620.

39. Pliniusz: Historia naturalna, t?um. I. T. Zawadzcy, Zak?ad Narodowy im. Ossoli?skich, Wroc?aw 1961, XXXIV, 348.

40. Cato: O gospodarstwie wiejskim, t?um. Stanis?aw ?o?, Zak?ad Narodowy im. Ossoli?skich, Wroc?aw 1956, XCVIII, 2.

41. K. Pliniusza Starszego Historyi naturalnej ksi?g XXXVII prze?o?onej na j?zyk polski przez Józefa ?ukaszewicza. Pozna?, w Ksi?garni i drukarni J. ?ukaszewicza, 1845, XV, 8.

42. Arystofanes: Acharnejczycy, w: Komedie, t. I, Prószy?ski i S-ka, Warszawa 2005, w. 1128-1129.

43. K. Pliniusza Starszego Historyi naturalnej ksi?g XXXVII prze?o?onej na j?zyk polski przez Józefa ?ukaszewicza. Pozna?, w Ksi?garni i drukarni J. ?ukaszewicza, 1845, XXXV, 51.

44. Pliniusz: Historia naturalna, t?um. I. T. Zawadzcy, Zak?ad Narodowy im. Ossoli?skich, Wroc?aw 1961, XXXIV, s. 292.

45. Posejdippos: Epigramy, t?um. Jerzy Danielewicz, Prószy?ski i S-ka, Warszawa 2004, s. 81.

46. Pliniusz: Historia naturalna, t?um. I. T. Zawadzcy, Zak?ad Narodowy im. Ossoli?skich, Wroc?aw 1961, XXXIV, s. 304-305.

47. W oryginale: Evecta supra humanum fidem ars est successus, mox et audacia

48. Pliniusz: Historia naturalna, t?um. I. T. Zawadzcy, Zak?ad Narodowy im. Ossoli?skich, Wroc?aw 1961, XXXIV, s. 306-307.

49. Mia?o to miejsce w roku 304 przed Chrystusem.

50. Pliniusz: Historia naturalna, t?um. I. T. Zawadzcy, Zak?ad Narodowy im. Ossoli?skich, Wroc?aw 1961, XXXIV, s. 307-308.

51. Zamarovsky V.: Tropami siedmiu cudów ?wiata, Wydawnictwo „?l?sk”, Katowice, 1990, s. 119.

52. Tam?e, s. 216

53. ?anowski J.: Szlakiem siedmiu cudów staro?ytno?ci, Ksi??ka i Wiedza, Warszawa 1964, s. 179-182.

54. Posejdippos: Epigramy, t?um. Jerzy Danielewicz, Prószy?ski i S-ka, Warszawa 2004, s. 117.

55. Talent grecki odpowiada ok. 26,2 kg

56. Zamarovsky V.: Tropami siedmiu cudów ?wiata, Wydawnictwo „?l?sk”, Katowice 1990, s. 218.

57. Polibiusz: Dzieje, t?um. Seweryn Hammer, t. I, Zak?ad Narodowy im. Ossoli?skich, Wroc?aw 2005, V, 88-89.

58. ?anowski J.: Szlakiem siedmiu cudów staro?ytno?ci, Ksi??ka i Wiedza, Warszawa 1964, s. 191.

59. Pliniusz: Historia naturalna, t?um. I. T. Zawadzcy, Zak?ad Narodowy im. Ossoli?skich, Wroc?aw 1961, XXXIV, s. 308-309.

60. Barnard Noel: Bronze casting and bronze alloys in Ancient China, The Australian National University and Monumenta Serica, 1961, s. 3.

61. British Museum, fot. autor.

62. Simpson B. L.: Development of the metal casting industry, American Foundrymen’s Association 1948, s. 13.

63

64. Kolos rodyjski, Encyklopedia internetowa Wikipedia.

65. The high appreciation of the cultural relics of the Zeng Hou Yi tomb, edited by Hubei Provincial Museum, 1995.


http://vivat.agh.edu.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=180:63&catid=39:vivat-akademia-numer-3&Itemid=65
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: O METALURGII I METALACH.....
« Odpowiedz #4 : Czerwiec 17, 2015, 09:58:36 »
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 17, 2015, 10:02:56 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
Strony: [1]
Skocz do:  

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

pomorska poradniki wrzeciono sith darzlubie