Strony: [1]

CIAŁO MIGDAŁOWE STRACH I PAMIĘĆ......

  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2345
  • Zobacz profil
CIAŁO MIGDAŁOWE STRACH I PAMIĘĆ......
« : Maj 04, 2015, 18:03:50 »


   
   
CIAŁO MIGDAŁOWE I PAMIĘĆ...
« : Marzec 21, 2012, 11:33:42 »
   
Warto skupić się na chwile na tym temacie  by zrozumieć jakie ma dla nas znaczenie ciało migdałowe w mózgu.



DRUKUJ
Biologia
Pamięć ewolucji
Krzysztof Kowalski 20-09-2011, ostatnia aktualizacja 20-09-2011 23:55
Przez miliony lat ludzie musieli szybko oceniać, czy widziane zwierzę to potencjalna ofiara czy agresor
autor: Filip Frydrykiewicz
źródło: Fotorzepa
Przez miliony lat ludzie musieli szybko oceniać, czy widziane zwierzę to potencjalna ofiara czy agresor

Mózg ludzki jest zaprogramowany, aby reagować na widok zwierząt

Reakcja taka dotyczy praktycznie wszystkich zwierząt, zarówno miłych dla oka, puchatych, „słodkich", jak i groźnych, „wstrętnych". Jest to spuścizna po naszej przeszłości, po życiu w warunkach dzikiej, naturalnej przyrody. Do takiego wniosku doszli naukowcy z California Institute of Technology w Pasadenie (Caltech) i University of California w Los Angeles (UCLA). Informację o tym zamieszcza „Nature Neurosciences".

Instynktowna reakcja

Amerykańscy badacze przeprowadzili eksperyment z udziałem ochotników

– 41 osób chorych na epilepsję leczonych w Ronald Reagan UCLA Medical Center. Ułatwiało to przeprowadzenie naukowego doświadczenia, ponieważ pacjenci ci mieli już umieszczone na głowach odpowiednie elektrody. Pokazywano im fotografie innych ludzi, zwierząt, budynków, przedmiotów, krajobrazów. Naukowcy rejestrowali reakcje zachodzące w mózgu pod wpływem tych obrazów. Okazało się, że najintensywniej reaguje na wizerunki zwierząt, od puszystych kotów po jadowite węże, obszar mózgu zwany ciałem migdałowatym. Leży on głęboko za płatem czołowym, jest to ewolucyjnie jedna ze starszych części mózgu.

Doświadczenie ujawniło zdumiewający mechanizm w strukturze ludzkiego mózgu. Okazało się, że neutrony ciała migdałowatego w widoczny sposób uaktywniają się na widok fotografii zwierząt.

Naukowcy zaobserwowali ich większą aktywność, gdy pacjent spoglądał na węże lub koty, niż gdy widział zdjęcia budynków czy ludzi. Ta „preferencja" dotyczyła zarówno zwierząt „miłych", jak i „brzydkich", niebezpiecznych. Badacze sądzą, że jest niezależna od ładunku emocjonalnego związanego z obrazem zwierzęcia. Znajduje to odbicie w zwiększonej aktywności prawej, nie lewej, części ciała migdałowatego. Zaobserwowano także o wiele szybsze reakcje układu nerwowego na zdjęcia przedstawiające zwierzęta. Gdy doświadczenie powtórzono z grupą ochotników niechorujących na epilepsją, wynik był taki sam.

– Asymetria mózgu powstała bardzo dawno w procesie ewolucyjnym kręgowców. Prawa półkula wyspecjalizowała się w opracowywaniu bodźców nieoczekiwanych i biologicznie określonych. Z punktu widzenia ewolucji mózgu ciało migdałowate jest bardzo stare, w czasie całej naszej historii biologicznej zwierzęta – drapieżniki i ofiary – stanowiły bardzo określoną klasę bodźców – wyjaśnia Florian Mormann, współautor artykułu.

Spuścizna przodków

Naukowcy uważają, że reakcja taka jest rezultatem wielu milionów lat życia w warunkach, w których człowiek był zarówno drapieżnikiem, jak i ofiarą. Błyskawiczne rozpoznawanie zdobyczy lub napastnika radykalnie zwiększało szansę przeżycia. Teraz cecha ta nie ma już decydującego znaczenia, ale badania te są istotne, ponieważ umożliwią leczenie różnego rodzaju lęków i fobii wobec zwierząt, trudnych do wytłumaczenia.

Najnowsze badania amerykańskich naukowców potwierdzają wcześniejsze spostrzeżenia neurobiologów z wielu krajów, że strach uruchamiany jest przez zintegrowany obwód powiązanych ze sobą struktur mózgowych, którego trzon stanowi ciało migdałowate.

Rola ciała migdałowatego polega na wykrywaniu groźnych i przyjaznych bodźców i organizowaniu reakcji odpowiedniej do okoliczności, na przykład pogoni, walki, ucieczki, znieruchomienia. Sygnały z otoczenia, zanim trafią do właściwego rejonu kory mózgowej, gdzie są dokładnie rozpoznawane, najpierw trafiają do ciała migdałowatego. Informacja taka może być nieprecyzyjna, zarys obrazu, na przykład sylwetka zwierzęcia, ale reakcja następuje błyskawicznie. Ciało migdałowate uruchamia reakcje na poziomie hormonalnym, umożliwiające obronę lub walkę, zanim jeszcze dokładnie będzie wiadomo, o co chodzi.

Uproszczone informacje i następujące po nich instynktowne reakcje bywają błędne. Jednak z ewolucyjnego punktu widzenia lepiej uciec bez powodu niż spóźnić ucieczkę.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autora k.kowalski@rp.pl
Rzeczpospolita


http://www.rp.pl/artykul/720242.html?print=tak&p=0

Ciało migdałowe a odczucie strachu.


Nieustraszeni są wśród nas
piątek, 17, grudzień 2010 06:45 | Drukuj | Email

    Trzy przekroje przez mózg pacjentki, u której wykazano całkowite zniszczenie ciała migdałowatego

   

Amerykańscy naukowcy z University of Iowa nie mają wątpliwości, że u ludzi podobnie jak u zwierząt, za odczucie strachu odpowiada część mózgu zwana ciałem migdałowatym. Odkrycie to pozwoli leczyć zespół stresu pourazowego - przekonują na łamach ostatniego „Current Biology”.

Badania nad rolą ciała migdałowatego w odczuwaniu strachu są prowadzone już od półwiecza. Początkowo uczeni eksperymentowali ze zwierzętami - od szczurów po małpy. Badania te dowiodły, że ów niewielki obszar mózgu rzeczywiście ma związek z postrzeganiem potencjalnego zagrożenia. Nie było jednak pewne, czy tak samo jest u ludzi, bo choć należą oni do świata zwierząt, są od nich bardziej skomplikowani. Wydawało się na przykład, że ciało migdałowate może być związane z innymi ośrodkami mózgu i wspólnie z nimi odpowiadać za uczucie strachu.

Jednak badania z udziałem pacjentki, u której doszło do zniszczenia tego obszaru dowiodły, że to przede wszystkim ciało migdałowate odpowiada za odczuwanie przerażenia. Podczas serii eksperymentów kobieta znana jedynie pod inicjałami SM oglądała najbardziej krwawe horrory świata, odwiedziła też nawiedzony dom. Ku zdumieniu uczonych w żadnej z tych sytuacji nie doświadczyła uczucia strachu.

Ponieważ przez lata SM twierdziła, że „nienawidzi” pająków oraz węży i „stara się ich unikać” naukowcy zabrali ją także do sklepu zoologicznego. Tam pokazali jej kilka najbardziej przerażających osobników z obydwu tych rodzajów.- Wtedy, ku naszemu zdumieniu, od razu zaczęła ich dotykać! Kiedy zapytaliśmy, dlaczego dotyka czegoś, czego nienawidzi, zdawała się być zakłopotana swym zachowaniem i oświadczyła, że została pokonana przez własną ciekawość - mówi Justin Feinstein z University of Iowa. Według niego zachowanie SM dowodzi, że część mózgu odpowiedzialna za proces myślenia i postrzegania był u tej kobiety kompletnie odłączony od obszaru mózgu kontrolującego jej zachowanie.

Poza tymi eksperymentami kobieta prowadziła także dziennik opisujący jej codzienne życie.
- Wynikało z niego, że SM wciąż ma do czynienia z traumatycznymi sytuacjami, które zagrażają jej egzystencji i, według tego, co twierdzi, nie wywołują one u niej uczucia strachu. Co więcej, kobieta ta jest w stanie odczuwać takie emocje jak smutek czy radość.To wszystko dowodzi, że ludzkie ciało migdałowate jest kluczowym obszarem w mózgu, odpowiadającym za uczucie strachu - podsumowuje Feinstein.

Naukowcy z University of Iowa są przekonani, ze ich odkrycie pomoże w leczeniu zespołu stresu pourazowego oraz stanów lękowych. Przypadłości te coraz częściej dotykają m.in. amerykańskich żołnierzy służących w Iraku oraz Afganistanie. Po powrocie, wielu z nich doświadcza tak silnego strachu lub lęku, że mają problemy z wychodzeniem z domu. Według Feinsteina zrozumienie zachować takich ludzi jak SM, pomoże stworzyć w przyszłości selektywnie działające leki umożliwiające „wyciszenie” działania ciała migdałowatego2011_02_15b

Anna Piotrowska

http://www.eureknews.pl/index.php/psyche-i-mozg/16-nieustraszeni-sa-wsrod-nas.html




Kiara.
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2345
  • Zobacz profil
Odp: CIAŁO MIGDAŁOWE STRACH I PAMIĘĆ......
« Odpowiedz #1 : Maj 04, 2015, 18:06:08 »


Wpływ ciała migdałowego na intuicję i postrzeganie poza zmysłowe , tak naprawdę jego rozwój o tym decyduje.


Poza „za” i „przeciw”. Intuicja.



Posted by zenforest in Rozwój, Świadomość



ewolucja, goleman, instynkt, intuicja, mózg, mechanizm ewolucyjny, mądrość intuicyjna, neurologia, przeczucie, przypadki pacjentów, rozwijanie intuicji, Świadomość, świadoma intuicja

asian

Interes, na który przystał mój znajomy, wyglądał dobrze − na papierze. [...] Jednak o wiele ważniejsze od prognoz finansowych były w całym tym przedsięwzięciu niematerialne i nieuchwytne cechy jak wiarygodność i zdolności osób, z którymi się wiązał. Chociaż nie ma żadnych łatwo dających się wyrazić cyframi metod mierzenia aspektów, które trzeba brać pod uwagę przy podejmowaniu decyzji, to istnieje sporo wiarygodnych „danych” w postaci przeczuć. Niestety, podobnie jak mój znajomy, ignorujemy je, zwiększając w ten sposób ryzyko popełnienia błędu.

Zaledwie jeden z sześćdziesięciu przedsiębiorców z firm, których dochody mieszczą się w granicach od 2 do 460 milionów dolarów rocznie, wyznał, że przy podejmowaniu decyzji posługuje się wyłącznie klasycznymi, opartymi na logicznym rozumowaniu metodami, ale i on zaraz dodał, że ostateczną decyzję i tak podejmuje intuicyjnie.
Pozostali albo wykorzystywali swoje przeczucia do potwierdzenia (lub zanegowania) racjonalnej analizy sytuacji, albo od samego początku pozwalali, by kierowały nimi emocje i dopiero później poszukiwali danych lub innego racjonalnego uzasadnienia dla swoich przeczuć.

Jeden z nich powiedział mi: „Pierwszy krok polega na świadomym i przemyślanym, bardzo analitycznym opracowywaniu decyzji, etap po etapie, ale… przy jednoczesnym udziale strony emocjonalnej. Sądzę, że potrzebuję obu”.
Inny wskazał na nieudane próby podejmowania czysto racjonalnych decyzji, określając to podejście mianem „książkowego”: „Kiedy robisz to i jesteś całkowicie obiektywny [...], to masz tylko suche dane statystyczne. Ale czujesz, jakbyś w środku miał jakiś licznik, który mierzy wszystkie te dane. [...] Wskazówka mierzy uczucie. Czasami mózg mówi: »No, to na pewno wkurzy wiele osób« albo coś takiego, ale szósty zmysł podpowiada: »Tak, ale to wygląda dobrze«. No i nauczyłem się polegać na nim”.
Źródło przeczuć

Zdolność odczytywania takich subiektywnych doznań sięga korzeniami naszej ewolucyjnej przeszłości. Okolice mózgu, które biorą udział w powstawaniu przeczuć, są o wiele starsze od cienkich warstewek kory mózgowej, ośrodków racjonalnego myślenia okrywających sam szczyt mózgu. Przeczucia rodzą się dużo głębiej. Są one funkcją ośrodków emocjonalnych, które otaczają pierścieniem pień mózgu nad rdzeniem kręgowym, zwłaszcza struktury o kształcie migdała zwanej ze względu na ów wygląd ciałem migdałowatym, i powiązanych z nią obwodów nerwowych.

Ta siatka połączeń nerwowych, nazywana czasami ciałem migdałowatym przedłużonym, rozciąga się aż do ośrodka wykonawczego mózgu, znajdującego się w przednich częściach płatów czołowych2.
Mózg magazynuje różne aspekty doświadczeń w różnych okolicach − źródło pamięci znajduje się w jednej strefie, obrazy, dźwięki i zapachy trafiają do innej i tak dalej.

Ciało migdałowate jest miejscem, w którym przechowywane są emocje wywołane przez przeżycia. Każde przeżycie, na które reagujemy emocjonalnie, nawet najlżejsze i najbardziej ulotne, zdaje się być rejestrowane przez ciało migdałowate.
Jako przechowalnia wszystkiego, co czujemy w różnych sytuacjach, ciało migdałowate stale wysyła nam sygnały. Kiedy wybieramy na przykład risotto zamiast przysmaku ze słonowodnego basa, albo kiedy odczuwamy przymus sprzedania po niskiej cenie posiadanych przez nas akcji, to odbieramy wiadomość przesłaną nam przez ciało migdałowate.
A poprzez łączące się z nim obwody, czyli drogi nerwowe prowadzące do organów wewnętrznych, możemy odczuwać reakcje somatyczne − dosłownie „czuć w bebechach” − wywoływane wyborem, przed którym stoimy.

Zdolność ta, podobnie jak inne elementy inteligencji emocjonalnej, może się zwiększać w miarę gromadzenia doświadczeń, które przynosi życie. Szczycący się dużymi osiągnięciami przedsiębiorca, jeden z wielu badanych pod tym kątem przez zespół naukowców z Uniwersytetu Południowej Kalifornii, opisał to tak: „Jest to czucie kinestetyczne, które mają niektórzy ludzie. Myślę, że silna intuicja zdarza się częściej u ludzi starszych niż u młodszych, bo zwiększają ją doświadczenia życiowe [...] To zupełnie tak, jak gdyby bebechy coś mówiły i w ciele zachodziła reakcja chemiczna wyzwalana przez umysł, skutkiem czego kurczą ci się mięśnie żołądka. W ten sposób żołądek mówi: »To nie sprawia dobrego wrażenia«„.

Klasycznym terminem na określenie tego wzmocnienia kierującej nami szczególnej wrażliwości jest mądrość. Jak się przekonamy, osoby, które ignorują albo lekceważą komunikaty płynące z owej skarbnicy mądrości życiowej, robią to na własną zgubę.
Prawnik, który nie potrafił podjąć żadnej decyzji

Dr Antonion Damasio, neurolog z Uniwersytetu Iowy, miał pacjenta, który był znakomitym radcą prawnym. Parę lat przed zgłoszeniem się do Damasia stwierdzono u niego nieduży guz na płatach czołowych mózgu. Operacja udała się, jednak chirurg przeciął niechcący połączenia nerwowe między płatami czołowymi a ciałem migdałowatym. Skutki tego okazały się zaskakujące, a dla pacjenta wręcz tragiczne. Nie zdradzał wprawdzie najmniejszych braków umiejętności umysłowych, ale pracę zaczął wykonywać bardzo nieudolnie. Zwolniono go. Dostał posadę w innej firmie, ale nie zdołał jej utrzymać. Został bezrobotnym, opuściła go żona, a na koniec stracił dom.

Przeglądając wyniki testów neuropsychologicznych, które były całkowicie w normie, Damasio nie mógł początkowo zorientować się, w czym leży przyczyna kłopotów pacjenta. Wszystko wyjaśniło się pewnego dnia, kiedy zadał pacjentowi niewinne pytanie: „Kiedy się spotkamy?” Prawnik nie mógł się zdecydować na żaden termin. Potrafił znaleźć argumenty przemawiające zarówno za, jak i przeciw każdej możliwej godzinie w następnych dwóch tygodniach, ale nie potrafił wybrać żadnej z nich.

Damasio uświadomił sobie, na czym polega kłopot jego pacjenta − jego myśli nie budziły w nim absolutnie żadnych uczuć, a w konsekwencji żadna nie podobała mu się bardziej od innych − nie miał żadnych preferencji. Damasio doszedł do wniosku, że nasz umysł nie działa jak komputer − nie daje schludnego wydruku racjonalnych argumentów za i przeciw każdej decyzji życiowej, opierających się na analizie wszystkich podobnych sytuacji, w jakich do tej pory się znaleźliśmy.
Działa znacznie bardziej wyrafinowanie − waży emocjonalne znaczenie minionych doświadczeń i przesyła odpowiedź w formie przeczucia.
To płynące z głębi ciała poczucie słuszności lub niesłuszności pewnych myśli, a więc i decyzji, jest częścią stałego przepływu uczuć. Tak jak istnieje strumień myśli, tak też istnieje równoległy do niego strumień uczuć. Pogląd, że istnieje „czysta myśl”, wyprana zupełnie z uczucia, jest złudzeniem, fikcją, będącą wynikiem niezauważania subtelnych zmian nastroju, którym podlegamy przez cały dzień.
Mamy stosunek uczuciowy do wszystkiego, co robimy, myślimy, wyobrażamy sobie i przypominamy. Myśli i uczucia są ze sobą nierozerwalnie splecione.
Takie ulotne z reguły ledwie uchwytne uczucia są ważne. Rzecz nie w tym, że przeczucia mają większe znaczenie niż fakty, ale w tym, że powinny być brane pod uwagę razem z faktami. Wsłuchiwanie się w głos uczuć dostarcza nam istotnych informacji o naszym życiu. Poczucie „słuszności” lub „niesłuszności” sygnalizuje nam, że to co robimy, zgadza się lub nie z naszymi preferencjami, wartościami i mądrością życiową.
Potęga intuicji − pierwszych trzydzieści sekund

Urzędnicy udzielający kredytów muszą wyczuć, kiedy sprawa jest ryzykowna, nawet jeśli liczby przedstawiają się świetnie, dyrektorzy zakładów wytwórczych muszą umieć zdecydować, czy nowy produkt wart jest czasu i pieniędzy, które trzeba włożyć w jego opracowanie, szefowie działów kadr muszą odgadnąć, który z wielu kandydatów na dane stanowisko najlepiej dopasuje się do zespołu. Przy podejmowaniu takich decyzji potrzebna jest umiejętność włączenia do procesu decyzyjnego intuicyjnego przeczucia, co jest dobre, a co złe, co słuszne, a co błędne.

Spośród trzech tysięcy wyższych urzędników przebadanych w ramach studiów nad podejmowaniem decyzji, najlepsi byli ci, którzy potrafili wykorzystywać intuicję w dochodzeniu do decyzji.
Jeden z nich, ujął to tak: „Intuicyjna decyzja jest po prostu wynikiem podświadomie przeprowadzonej analizy [...] Mózg dokonuje jakoś tych wyliczeń i dochodzi do tego, co nazywamy wyważonym wnioskiem − że słuszniej jest to zrobić w taki, a nie inny sposób”.

Intuicja w życiu zawodowym najważniejsza jest w sytuacjach, w których trzeba oceniać inne osoby. Bjorn Johansson, szef mającej siedzibę w Zurichu firmy specjalizującej się w wyszukiwaniu osób na wyższe szczeble zarządzania w przedsiębiorstwach działających w wielu krajach, powiedział mi: „Ten interes opiera się na intuicji od A do Z.
Najpierw trzeba ocenić »chemię« przedsiębiorstwa − dyrektora naczelnego, jego cechy osobiste i oczekiwania, ton, jaki nadaje, i będącą wynikiem tego kulturę firmy. Muszę zrozumieć, jak działa zespół kierowniczy, jak się ze sobą wzajemnie obchodzą. Każda firma ma jakby swój specyficzny »zapach«, wyróżniającą ją cechę, którą można wyczuć”.

Określiwszy, rozpoznawszy i zarejestrowawszy ten „zapach”, Johansson przystępuje do wyboru kandydatów, którzy nie wniosą dysonansu w ową nutę zapachową. Kluczowe znaczenie ma osąd intuicyjny: „Po trzydziestu sekundach od poznania kogoś wiem, czy chemia tej osoby pasuje do chemii firmy mojego klienta. Oczywiście, muszę też przeanalizować dotychczasowy przebieg jego pracy zawodowej, opinie i tym podobne rzeczy. Ale jeśli nie przejdzie przez pierwszą zaporę, moje intuicyjne wyczucie, to nie zawracam sobie nim głowy. Jeśli natomiast mózg, serce i bebechy mówią mi, że to właściwa osoba, to ją właśnie polecam”.

Zgadza się to z danymi zgromadzonymi podczas badań w Harvardzie − w ciągu pierwszych trzydziestu sekund od spotkania kogoś potrafimy intuicyjnie wyczuć, jakie wrażenie będzie ta osoba wywierała na nas po piętnastu minutach albo po pół roku. Osoby oglądające zaledwie trzydziestosekundowe migawki ukazujące wygłaszających wykład nauczycieli potrafiły ocenić ich biegłość z prawie osiemdziesięcioprocentową dokładnością.

Taki błyskawiczny i przenikliwy osąd jest być może pozostałością pierwotnego układu rozpoznawania niebezpieczeństwa, która przetrwała w takich uczuciach jak obawa.
Gavin de Becker, autorytet w sprawach związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa słynnym osobom, nazywa tę obawę „darem strachu”. Ten wychwytujący sygnały zagrożenia, swoisty radar alarmuje nas, wywołując wrażenie, że coś jest „nie tak”.

Intuicja i przeczucia świadczą o zdolności wyczuwania sygnałów płynących z magazynu naszej pamięci emocjonalnej − naszego własnego rezerwuaru mądrości i rozsądku.
Zdolność ta jest sednem samoświadomości, ta zaś istotną umiejętnością podstawową, na której nadbudowują się trzy kompetencje emocjonalne:
• świadomość emocjonalna, czyli umiejętność rozpoznawania jak nasze emocje wpływają na naszą pracę (szerzej: zachowanie) oraz są wykorzystywane w podejmowaniu decyzji;
• poprawna samoocena, czyli bezstronne wyczucie naszych osobistych zalet i ograniczeń, jasny obraz tego, co musimy poprawić oraz umiejętność uczenia się na doświadczeniach;
• wiara w siebie, czyli odwaga, która bierze się z niezłomnego przekonania o naszych zdolnościach, umiejętnościach, wartościach i celach.

Goleman Daniel – Inteligencja emocjonalna w praktyce

http://zenforest.wordpress.com/2009/01/27/poza-%E2%80%9Eza%E2%80%9D-i-%E2%80%9Eprzeciw%E2%80%9D-intuicja/

Ciało migdałowe odgrywa niesamowicie ważną rolę w życiu Człowieka , jego specyfika polega na kształtowaniu naszej osobowości.


"Jądro/ciała migdałowate(amygdala) Wybrane funkcje ciała migdałowatego

•          rola w regulacji agresji

•          procesy odżywiania się i picia

•          zachowania seksualne

•          Jądro/ciała migdałowate(amygdala)
Wybrane objawy dysfunkcji ciała migdałowatego

•          spadek lub całkowity brak rozróżniania rzeczy jadalnych i niejadalnych

•          łagodność, brak poczucia strachu

•          hiperfagia (cukrzyca, bulimia, zespół Pradera i Williego)

•          nadmierna aktywność seksualna

•          ślepota korowa

•          epilepsja

•          Kiedy jądro migdałowate ( amygdala) jest uszkodzone, ludzie tracą wrażliwość na bodźce, związane z silnymi emocjami.

Adolphs, Russell, and Tranel (1999)  odkryli, że osoby, które cierpią na bilateralne uszkodzenie amygdali  potrafią ocenić która twarz jest smutna a która wesoła, ale mają utraconą zdolność do odczytywania silnych bodźców emocjonalnych. Osoby te nie potrafią odróżnić smutnej twarzy od bardzo smutnej ani uśmiechniętej od bardzo radosnej. Dla pacjentów wszystkie te  twarze wyglądają tak samo"


http://chomikuj.pl/wena121/ezoteryka/Psychologia-+mozg,425873233.doc


ps. Czy "amygdala ma związek z M. M. czyli Maria z Migdali - Migdal? czy chodziło w tym przekazie o cechę naturalną MM ? Sądzę że tak , ponieważ to bardzo "niebezpieczna" informacja została zamazana i ukryta podstępnie.



Kiara.
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2345
  • Zobacz profil
Odp: CIAŁO MIGDAŁOWE STRACH I PAMIĘĆ......
« Odpowiedz #2 : Maj 04, 2015, 18:07:07 »

Cytat: Kiara  Marzec 21, 2012, 12:15:03
...

ps. Czy "amygdala ma związek z M. M. czyli Maria z Migdali - Migdal? czy chodziło w tym przekazie o cechę naturalną MM ? Sądzę że tak , ponieważ to bardzo "niebezpieczna" informacja została zamazana i ukryta podstępnie.


No to polećmy dalej tym tropem - a amigdalina (witamina B17) ?

http://pl.wikipedia.org/wiki/Amigdalina
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2345
  • Zobacz profil
Odp: CIAŁO MIGDAŁOWE STRACH I PAMIĘĆ......
« Odpowiedz #3 : Grudzień 29, 2017, 21:59:35 »


MÓZG....

Jak mózg oczyszcza ciało podczas snu


Data publikacji: 29 grudnia 2017 r. - 11:13

Grupa neurologów z University of Rochester (Nowy Jork) po raz pierwszy zdołała znaleźć naukowe wyjaśnienie potrzeby stanów snu dla mózgu. Jak się okazało, sen odgrywa kluczową rolę w utrzymaniu metabolicznej homeostazy - podczas snu, tkanki mózgowe oczyszczają się z toksycznych produktów ubocznych aktywności neuronów nagromadzonych podczas czuwania.

Nowe odkrycie Maiken Nedergaard (Maiken Nedergaard) i jej współpracowników na podstawie ich poprzednich prac - latem 2012 roku, że opisana w czasopiśmie Science Translational Medicine sprawie istnienia w mózgu wcześniej nieznanego systemu pozyskiwania tkanki z produktów przemiany materii, zwanej pionierami glimfaticheskoy, przez analogię do układu limfatycznego , usuwanie z produktów ubocznych metabolizmu. Wykryte naukowcy glimfaticheskoy kanały system sieciowy, w którym z dużą prędkością w obiegu płynu mózgowo-rdzeniowego (CSF), usytuowany wokół naczyń krwionośnych i jest utworzony przez komórki glejowe (zwane pomocniczymi komórkami tkanek mózgu).

Zespół Nedergaarda odkrył, że komórki nerwowe kontrolują przepływ cieczy przez kanały w ich błonach. Zakładając, że płyn mózgowo transportu przez błonę komórkową wymaga znacznych kosztów energii, a więc mózg nie jest w stanie przeprowadzić równoległego przetwarzania informacji sensorycznej i oczyszczanie przetwarza Nedergaard i jej współpracownicy postanowili sprawdzić, czy zmiany aktywności układu glimfaticheskoy podczas snu. W tym celu konieczne było uczyć myszy laboratoryjnych zasnąć w mikroskop dwufotonowy, umożliwia śledzenie rozprzestrzeniania się substancji barwiących w tkankach.


Po tym, jak myszy zasnęły, co pokazało encefalogram ich aktywności mózgowej, zielony barwnik został wstrzyknięty do płynu mózgowo-rdzeniowego i po przebudzeniu na czerwono. Obserwacje rozmieszczenia zielonego i czerwonego barwnika na tkankach mózgu zwierząt wykazały, że podczas snu dużo większa objętość CSF przechodzi przez mózg niż podczas czuwania.

"Byliśmy zdumieni, w jakim stopniu przepływ płynu mózgowo-rdzeniowego w mózgu zmniejszył się, gdy myszy się obudziły" - powiedział Nedergaard. "Założyliśmy, że przestrzeń międzykomórkowa powinna się znacznie zmienić w stanach świadomych i nieświadomych." Dzięki wprowadzeniu elektrod do mózgu zwierząt naukowcy ustalili, że we śnie kanały glejowe, przez które transportowany jest płynny rdzeń kręgowy, stają się o 60 procent szersze niż w okresie czuwania.

Innym ważnym odkryciem grupy Nedergaarda było odkrycie, że we śnie, dzięki aktywnej pracy układu glificznego, którą autorzy porównali do zmywarki, tkanka mózgowa jest oczyszczona z białka beta-amyloidu dwa razy szybciej niż w stanie świadomości. Zgodnie z hipotezą amyloidową dotyczącą choroby Alzheimera, główną przyczyną rozwoju choroby jest nagromadzenie tak zwanych blaszek amyloidowych w tkankach mózgu utworzonych z podwyższonym stężeniem beta amyloidu.

Wysoka efektywność oczyszczania mózgu z odpadów neurotoksycznych we śnie sugeruje, że deficyt snu może odgrywać kluczową rolę w rozwoju nie tylko choroby Alzheimera, ale także innych chorób neurologicznych i neurodegeneracyjnych, uważa Nedergaard. Uzyskane wyniki wskazują na znaczenie stanu snu dla danej osoby. "Potrzebujemy marzenia. Czyści mózg - podkreślił Nedergaard.


https://www.kramola.info/vesti/novosti/kak-mozg-ochishchaet-organizm-vo-vremya-sna
« Ostatnia zmiana: Grudzień 29, 2017, 22:03:35 wysłane przez Kiara »
Zapisane
Strony: [1]
Skocz do:  

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

hohol hiltonfoods wartune wilczeserca steampunk