Strony: 1 [2]

WENUS -LUCYFER.

  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2334
  • Zobacz profil
Odp: WENUS -LUCYFER.
« Odpowiedz #15 : Marzec 26, 2009, 19:18:04 »

Wiedza i madrosc.

Blad masz racje wiedza i madrosc to nie to samo, ja zawsze to podkreslam,moze gdzies zbyt pospiesznie  uzylam ktoregos z okreslen. Nie mniej jednak wiedza jednego i drugiego aspektu to wiedza a madroscia jest z niej korzystanie. Ale cala wiedza jest zdeponowana w aspekcie zenskim i co za tym idzie wzorzec madrsci tez wlasnie Sofia -Madrosc w ziarnie zycia ktore przekazuje kobieta.
Natomiast Lucyfer tak _ gwiazda Zaranna, Jutrzenka -Wenus , zawsze aspekt zenski nie meski jak sugeruje judaizm przez uzycie ben ( syn/ , mezczyzna?)



Kaplan , nie spiesz sie kazda osoba w dyskusji jest potrzebna, bo ja uzupelnia, poszerza. Kiedys uznawana byla wiedza i madrosc kobiet za nadzedna, madry mezczyzna chadzal po rade do WIEDZY ( kobiety wiedzacej), informacja o tym pozostala w bajkach i legedach.

Kiara Uśmiech
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2334
  • Zobacz profil
Odp: WENUS -LUCYFER.
« Odpowiedz #16 : Marzec 26, 2009, 19:58:00 »

Cyfrologiczny odczyt Wenus.

Nie wiedzialam iz 7 to Venus. To jeszcze prosciej , poniewaz Venus to Lucyfer, Jutrzenka, Gwiazda Zaranna, Jasnosc.Czyli czas Venus , czas milosci podwojne V tworzace w w odwrotnym ziemskim odbiciu ( M to dwie V, czyli czas milosc , czas roli Venus na gorze i na dole. tak wgra sie w rzeczywistosc wiedza czystego przekazy tworczego bryl platonskich napelniona najwieksza moca milosci.
Inaczej Venus uwolni blokade miedzy astralem a nadprzestrzenia moca milosci zrobi to ona laczac w 1 -jednie wiedzy Stworcy aspekt meski i zenski dwie 4 tworzac 8 pelnie jedni w nieskonczonosci tez w 8.

Teraz chce mi sie smiac  ( taka mala dygresja) urodzilam sie 7-go, 4- kwiecien, na ulicy Pocztowej pod numerem 8. W willi ktora nazywa sie Aida , profesor Michalowski ( archeolog - egiptolog) , byl prawie moim sasiadem.
Co z tego wynika? 7 + 4=11 ( jest to 1 do kwadratu) + 8 = 19 daje 10 = wzmocnona 1
czyli wyszlo z tego 7 1 (bardzo silna jedynka) i 8 czyli 718 a na koniec , bingo strzal w 10 na ulicy ktora niesie nowiny ( poczta). Coś Coś Coś Uśmiech Uśmiech Uśmiech Uśmiech

Tak 718 to wiedza ktora obdaruje nas Venus gdy polaczy sie z wiedza JEDNI , czyli Stworcy -Absolutu, wejdzie wibracyjnie w 8 wymiar. Czyli przez stanie sie jednia z aspektem meskim ( polaczona wiedza kobiety i mezczyzny ) sama bedzie 8-ka i my wszyscy otrzymamy wiedze nowa.

To taki wynik moich rozwazan.
Ale rowniez ...
Wenus to 7 ale i 5, 7 odnosi się do Gwiazd - Kosmosu, chodzi o konstelację Ursa Minor, składa się z 7 Gwiazd, jest to Mała Niedźwiedzica, starożytni nazywali ją Smoczą Matką, Egipcjanie nazywali ją Sevekh (SEVEn-SIEDEM)

Kiara Uśmiech Uśmiech

dokonałem małej modyfikacji tekstu bo był błąd (Tajemnica Liczby 7 to bardzo skomplikowana kwestia, ponieważ odwołuje się do CZASU POCZĄTKÓW KOSMOSU) -Arcykapłan
« Ostatnia zmiana: Marzec 31, 2009, 01:25:59 wysłane przez Arcykapłan »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2334
  • Zobacz profil
Odp: WENUS -LUCYFER.
« Odpowiedz #17 : Marzec 26, 2009, 19:59:40 »

Wenus i Szatan to nie to samo.

Tylko pamietaj iz Szatan i Venus to nie to samo. Inaczej Lucyfer i Szatan. Jedno z nich reprezetuje wiedze uczyc , drugie wiedze materii. W sumie ta wiedza sie kompletuje , albo wiedza uczuc moze byc wyjasnoina przez przez wzory logiczne. Ale jest jedno ale.... , wiedzy uczuc nie mozna zaprogramowac tymi wzorami, mozna juz tylko jak zaistnieje pokazac ja rowniez za pomoca takiego przekazu.
Uczucia maja to do siebie iz rozkwitaja nieprzewidywalnie, tworzac piekno , ktore ciagle nas zaskakuje.
Szatan w materii musi niesc jedna polowe wiedzy bo on jest aspektem meskim i nigdy nie byl zenski.Powiem szalony Szatan.... Mrugnięcie Mrugnięcie Mrugnięcie Buziak Uśmiech...
Gdyby teraz jego wiedza zdominowala ludzi, to koniec z ewolucja, ponownie musieli bysmy zaczynac nasza droge.
Jednak wiem ze sie tak nie stanie.

Kiara Uśmiech Uśmiech

ps. Tak uzywam skrotow myslowych, lub inaczej operuje blokami myslowymi zamiast wywodem slowo po slowie, wiem tak juz mam od dziecka ( dlatego trzeba mi zadawac pytania), bo nie lapie co w Twoim toku myslowym jest niezrozumiale. Dla mnie wszystko jasne. Z ta M odwrocona poszukam jakiegos pierwotnego zwiazku  , wiem iz musi byc.
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2334
  • Zobacz profil
Odp: WENUS -LUCYFER.
« Odpowiedz #18 : Marzec 26, 2009, 20:02:06 »

ROZNICE
Szatan i Lucyfer to nie to samo. Lucyfer to swiatlosc , wiedza uczuc , kobiecosc , intuicja i wszystko co sie z tym laczy. Natomiast wiedza logiczna , wyliczalna, sprawdzalna w materii to Szatan, on to reprezetuje.
Boga w sensie religji kk wogole nie biore pod uwage ( bo reloigja nie niesie prawdy) , natomiast Stworca dla mnie to wiedza wszechrzeczy, wszystkiego co tylko moze byc wiedza.

Kiara Uśmiech Uśmiech
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2334
  • Zobacz profil
Odp: WENUS -LUCYFER.
« Odpowiedz #19 : Marzec 26, 2009, 20:03:51 »

Reprezetacja symboliczna Wenus-Lucyfer i Szatan.

Wlasnie chodzi o symbol ( w tym wypadku nie o osoby),Lucyfer wiedza duchowo uczuciowa, Szatan wiedza praktyczno logiczna. Tworza calosc wiedzy obydwoje , wiem to.
On nigdy w nic nie wierzy dopuki nie zwazy i nie zmierzy, taki jest symbol Szatana. Moim zdaniem kosciol tak bardzo sie go boi , bo on udowodni namacalnie ta glupote zawarta w dogmatach.

Szatan , sprzeciw Bogu( Bog to pelnia wiedzy) wiec on sprzeciwil sie wierzeniu na slowo, musi to udowodnic naukowo, po to zszedl na ziemie jako taki symbol.Faktycznie jest to dzialanie i poszukiwanie doswiadczalne.

Kiara Uśmiech Uśmiech
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2334
  • Zobacz profil
Odp: WENUS -LUCYFER.
« Odpowiedz #20 : Styczeń 12, 2010, 12:58:28 »

Symbolika ksiezyca i Venus...

"cytat z Wikipedii
Zorian Dołęga Chodakowski twierdził, iż na Ukrainie w pieśniach ludowych, zwłaszcza weselnych, księżyc oznaczał pana młodego, zaś zorza (gwiazda Wenus, jutrzenka) zwana tam także leliwą wyobrażała w podobnej przenośni pannę młodą. Pisał do Bandtkiego, iż godło Leliwy widział na czerwonych chorągiewkach weselnych[31]. J. Błaszczyński, autor artykułów heraldycznych w Encyklopedii Orgelbranda, opierając się na informacjach jakiegoś nie wymienionego z nazwiska archeologa, pisał, że lud w Sieradzkiem nazywa Leliwą księżyc na nowiu w chwili, kiedy się nad nim znajduje gwiazda Wenus i że tę rzadką konstelację uważa za zapowiedź klęski[32]. Taką samą informację powtarza Andrzej Kulikowski[33]."
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2334
  • Zobacz profil
Odp: WENUS -LUCYFER.
« Odpowiedz #21 : Czerwiec 28, 2010, 23:13:41 »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2334
  • Zobacz profil
Odp: WENUS -LUCYFER.
« Odpowiedz #22 : Lipiec 12, 2010, 23:58:49 »

Ciekawostki o cyklach Venus.


Pięciokątne cykle Wenus.

Wenus i Ziemia kreślą na niebie pentagram - pięcioramienną gwiazdę., której wierzchołki wyznaczają tym samym  pięciokąt foremny. Każdy z pięciu wierzchołków pentagramu/pięciokąta wyznaczany jest przez koniunkcję (dolną) Ziemi i Wenus, która ma miejsce raz na 584 dni. Oznacza to, że wyrysowanie wszystkich pięciu wierzchołków pentagramu trwa 2920 ziemskich dni (5 x 584 dni), czyli 8 ziemskich lat. W tym samym czasie Wenus obiega Słońce 13 razy.

http://www.swietageometria.info/ksztalty-wszechswiata?start=4


Przejscie Venus przez tarcze slonca.


http://ptma-chorzow.astronomia.pl/aktual/Wenus/Wenus.html


"Bryly Platonskie" aspekty Venus.


http://www.swietageometria.info/ksztalty-wszechswiata?start=3


**********

   

    Kiara pisze:   
    Twój komentarz oczekuje na moderację.
    23 stycznia 2015 o 12:59   

    paniznaprzeciwka pisze:
    22 stycznia 2015 o 22:54

    Och Kiaruś od początku nas tu kołowałaś. Niby demaskowałaś Swerdlowa i zapewniałaś że został porażony kosmiczną energią miłości :-) dlatego też osobiście musiałaś być na tamtym seminarium i teraz też na pewno będziesz. Nie ma przypadków. Cudowna lucyferyczna magia miłości i rytuałów enochiańskich, a głupie i biedne goje się nie domyślają, bo takie przemyślane sensowne elaboraty pisałaś.
    Czytajcie panie i panowie jak się sprawy mają :
    https://monitorpolski.wordpress.com/2012/01/31/tim-rifat-o-tajemniczych-dzwiekach/

    **********

    Ty zaś jesteś manipulantką pierwszej wody… może ujawnisz nam swoje pochodzeniowe korzenie…. Uśmiech i rolę jaka tu spełniasz….
    a przy okazji daje ci wolną rękę w rekonstrukcji moich….. Uśmiech może wówczas poznam swoją Żydowską metrykę pochodzeniową i Żydzi powiedzą „ot prawdziwa Żydówka…… Uśmiech puki co nic takiego nie istnieje.

    Przestań zwodzić ludzi, bo to tanie chwyty poniżej pasa., chcesz coś ujawnić… masz dowody ,proszę bardzo.

    Najlepiej niech to będzie halachiczna linia….. ale taka na bank… bez zastrzeżeń poproszę!

    Swerdlowa ktoś czymś poraził…… CośCoś !!!!!! Nic nie wiem na ten temat. Jeżeli , to może Ty swoimi insynuacjami.

    Zawsze bywam tam gdzie chcę i kiedy chcę i nie mam zamiaru nikomu się z powodów moich decyzji spowiadać… jasne?

    ….”głupie i biedne goje…” Ty do tego grona się nie zaliczasz, co najwyżej usiłujesz TU swoje lody kręcić na tych jak ich nazywasz „głupie i biedne goje…” przebiegłość i wyrachowanie….. to nie są wartości na OBECNY czas najcenniejsze.
    Zastraszanie mnie również nic ci nie da”ostatnie podrygi…..” zemną takimi argumentami nie pograsz.

    Lucyfer/ Venus doprowadza cię do pasji bo ta ujawniona wiedza JASNOŚCI daje LUDZIOM WOLNOŚĆ… z pod jarzma dotychczasowej dominacji religijnych władców.
    Nie nie ma przypadków i nigdy nie było .. nie będzie również spowiedzi gdzie i kiedy ja będę.
    Co do Stewarda Swerdłowa…. dodam iż On może robić wszystko z najlepszą wiarą i intencją w dobro…. uważam to za możliwe. Ale, On nie ma możliwości weryfikacji wartości wiedzy, bo jest zakodowany i zmanipulowany , ma defragmentowaną ( poobdzielaną podświadomość do części ktorych nie ma dostępu) , natomiast odpowiedzialność za to, co z nim zrobiono ponoszą służby specjalne , religie i politycy. Wykorzystujący LUDZI z możliwościami paranormalnymi od dziecka.
    Wiesz o tym doskonale bo sama jesteś w opcji takich zainteresowań .. o czym świadczy twoja obecność w tym miejscu i wstawienie tego linku.

    https://monitorpolski.wordpress.com/2012/01/31/tim-rifat-o-tajemniczych-dzwiekach/

    Budzą we nie obrzydzenie takie ludzkie czyny.

    ps. dziekuję Ci za dyskusję , był to ostatni post skierowany do Ciebie.

    Kiara.
    Odpowiedz   
        Kiara pisze:   
        Twój komentarz oczekuje na moderację.
        23 stycznia 2015 o 13:20   

        W tym gronie i nie tyłków tym są przygotowani i przeszkoleni ludzie, którzy wielką pasją usilują zniszczyć wszystkich, którzy odsłaniają PRAWDĘ z intencją jej dostępności dla wszystkich, oraz historyczne powiązania obecnych zdarzeń z polityką, religią i historią.

        Są perfidni , wyrachowani i zdolni do wszystkiego.. za to im płacą, a dla nich jedyną wartością jest pieniądz..

        Nie będę ich lokalizowała etnicznie, bo tacy ludzie są we wszystkich nacjach.
        Zakulisowo tworzą zestaw „prawdziwych”…. Uśmiech informacji o kimś.. i w sekrecie oraz wybraństwie kogoś…. a praktycznie do wszystkich, rozsyłają i propagują steki kłamstw, oszust spreparowanych , manipulują informacją w celu zaplanowanego niszczenia cudzego autorytetu i godności.

        Mnie poinformowali z wyrachowaniem…. ” nie zaistniejesz TU… zrobimy to ” nie zrozumieli, że ja nie mam intencji zaistnienia gdzieś…..

        To co dzieje się na płaszczyźnie zmian energetycznych i duchowych nie jest zaistnieniem… a realną i fizyczną zmianą która dokonuje się pomimo ich zakulisowej dzialalności.

        Informacja że czeka na mnie snajper…. nie zastrasza mnie, dlaczego….. to wiedzą doskonale ci, którzy mi ją przekazali.

        Warto wyjść ponad strach, ale tak naprawdę, a nie tylko w słowach… jest to możliwe dla wszystkich.

        miłego dnia wszystkim znaprzeciwka….. zmieńcie strony, będziecie spokojnie spać bez ciągłych lęków o jutro…

        Kiara.

*********
« Ostatnia zmiana: Styczeń 23, 2015, 13:20:20 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2334
  • Zobacz profil
Odp: WENUS -LUCYFER.
« Odpowiedz #23 : Maj 31, 2011, 09:55:38 »

Przeniesione z innego forum...

http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,340.msg1957.html#msg1957



"
Przy okazji nadchodzących corocznych świąt Bożego Narodzenia (25 grudnia) jest okazja do omówienia tego tematu, w astrologicznym aspekcie narodzin: rocznego cyklu słonecznego oraz planety Wenus.

Boże Narodzenie (katolickie święto upamiętniające narodziny Jezusa Chrystusa) zostało ustanowione przez Kościół w IV w n.e. w miejscu ustanowionego od starożytnych czasów święta odnowienia Słońca, przypadającego w okresie przesilenia zimowego, tj dnia, w którym dni zaczynają być dłuższe niż noce. Obecnie przesilenie zimowe przypada na 21-22 grudnia. Na początku naszej ery przypadało ono 25 grudnia [Wikipedia, przesilenie zimowe].

Święto w okresie przesilenia zimowego związane było z kultem Słońca, które czczono jako najważniejszego Boga ("Boże Narodzenie" jest więc jak najbardziej odpowiednią nazwą dla tego święta). Przed zmianami kościelnymi święto to miało formę Sol Invictus (łac. Słońce Niezwyciężone), kultu związanego z czcią bóstw solarnych, w tym Mitry, Sol (Helios) i Astarte (fenicka Wenus - Królowa Niebios).

U słowian obchodzono Godowe Święto (god = rok; gody małżeńskie = rocznice), Szczodre Gody, Święto Zimowego Staniasłońca, uznawane za początek nie tylko nowego roku słonecznego, ale też liturgicznego oraz wegetacyjnego. Zwycięstwo światła nad ciemnością. Od tego momentu Swaróg - Słońce znów zaczynał odzyskiwać panowanie nad światem. [Wikipedia, Święto Godowe]

Od przesilenia zimowego, na przełomie znaku zodiaku Strzelca i Koziorożca,  zaczynał się nowy rok słoneczny. Na kole astrologicznym jest to miejsce Medium Coeli (Środek Nieba), mające odpowiednik w południowej porze dnia, kiedy to Słońce góruje.

Dniem poprzedzającym "Boże Narodzenie" jest "Wigilia" (z łac. vigilia - czuwanie, straż), zwana także "Gwiazdką" - wieczerzą wigilijną, rozpoczynającą się wraz z pojawieniem się pierwszej "gwiazdki" na niebie, nawiązującej do Gwiazdy Betlejemskiej, oznaczającej narodziny Jezusa. W dniu tym obdarowujemy się również prezentami, który to zwyczaj został zapożyczony z starorzymskich Saturnaliów, obchodzonych w tym okresie, żegnających stary rok. Obraz Św. Mikołaja można przyrównać tu do Saturna, z jego astrologicznymi cechami, dającego prezenty lub rózgę.

W omawianym okresie, pierwszą "gwiazdą", którą widzimy jest planeta Wenus.
 

Planeta Wenus jest widoczna na niebie tuż przed wschodem Słońca oraz wieczorem, po zachodzie Słońca; stąd nazywana jest Gwiazdą Poranna - Jutrzenką oraz Gwiazdą Wieczorną.

Starożytni, do odkrycia Pitagorasa (VI w p.n.e.), uznawali Wenus za dwie planety: Tioumoutiri i Ouaiti (staroż. Egipt), Fosforos (staroż. Grecja, z gr. Niosący Światło) lub Heosforos (z gr. Niosący Świt) i Hesperos (z gr. Wieczór). Greckie nazwy Wenus zostały przetłumaczone na łacinę jako: Lucifer (Lucyfer - Niosący Światło) i Vesper (Wieczór) [Wikipedia, Wenus].

Co ciekawe Jezus nazwał siebie: "Jam jest korzeń i ród Dawidowy, gwiazda jasna poranna" [Biblia, Obj. 22:16]. Można by powiedzieć, że jest to równoważne z nazwaniem siebie Lucyferem - Niosącym Światło i poznając cechy znaku Koziorożca, w którym urodził się Jezus, widzimy, że odpowiada jemu właśnie taki archetyp, związany z "10" potencjałem; oświeceniem i dojściem do celu.

Gwiazda Betlejemska, która wskazywała nadejście króla (Jezusa) ma symbolikę Wenus:

Gwiazda Betlejemska, z widocznym na jej symbolu ogonem, ma postać komety, co może dziwić: wiązanie komety z planetą Wenus. Tą niejasność rozwiązuje Immanuel Velikovsky, w swojej teorii, podanej miedzy innymi w książce "Zderzenie światów", w której opisuje "narodziny" planety Wenus, jej przejście koło Ziemi, powodujące biblijne plagi, wypchnięcie Marsa i zajęcie jego orbity. (http://books.google.pl/books?id=99LWMjJItGkC&pg=PA228&lpg=PA228&dq=zmiana+orbity+wenus&source=bl&ots=eYD9dWlYGp&sig=PYW9YGictE2GScWJiUQ0p5KvR7k&hl=pl&ei=Y6gLTe-oCoio8QPnzvHMDQ&sa=X&oi=book_result&ct=result&resnum=3&ved=0CCcQ6AEwAg#v=onepage&q=zmiana%20orbity%20wenus&f=false)

Święto Wenus, jako komety, czyli narodziny Wenus obchodzone jest właśnie w Wiglię, poprzez ustrojenie choinki (symbolizującej iskrzący ogon komety) zwieńczonej gwiazdą Wenus:



Od czasów pojawienia się Wenus, starożytni astrologowie zwracali na nią niezwykłą uwagę. Nie dziwi to włączając fakty o jej dawniejszej, niszczycielskiej sile. Starożytni przedstawiali ją jako węża, smoka, niebiańską pochodnię, gwiazdę długowłosą  i brodatą [D.Talbott, W.Thornhill: "Pioruny Bogów"]:

Inanna - sumeryjska Wenus

"Jak smok złożyłaś swój jad na Ziemi, zalałaś kraj ogniem. Ryczysz hukiem sztormu, niszczycielko Ziemi. Ludzkość lęka się Ciebie drżąc przed Twym gwałtownym blaskiem."

Isztar - balilońska Wenus

"Jestem jak deszcz płomieni. Lśniąca pochodnia nieba i Ziemi, rozszalała nawałnica."

Sekhmet - egipska Wenus

"Płomień ognia w swym wzburzeniu, gwiazda rozpraszająca płomienie w ogniu. Lęk przede mną jest w ich sercach. Respekt przede mną jest w ich sercach. Nikt nie może do niej podejść. Strugi za nią to płomienie ognia."




"Tutaj jeszcze kilka informacji o Wenus - przychylam się do teorii że kiedyś jej nie było pomiędzy Ziemia a Słońcem:
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,236.0.html

Majowie takż ebacznie iśe jej przygladali, kilka ciekawych informacji można znaleźć w filmie "Sekrety Super Bogów":
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,145.0.html

...choć polecam zamiast fillmu przanalizowanie napisów."



"Majestic tak masz rację można odczuć obecność wszystkich materialnych i nie materialnych istot w naszym pobliżu  ale rownież daleko od nas. W tym wypadku odległość nie odgrywa wielkiej roli. 
Ale trzeba mieć czyste możliwości odczuwania, czyli nie zablokowane 5 zmysłów, perfumami, obrazami, smakami itd... wówczas bez problemu można iść z "zawiązanymi oczami" przez życie.....   

Obecnie uczymy się identyfikacji materii i energii przez odczuwanie , jedni są bardziej inni mniej zaawansowani w tych lekcjach. Jest bardzo wielu 'nauczycieli duchowości...."  którzy niby mówią o rozwoju, miłości i pięknie , niby przekazują  informacje nowatorskie , ale tak naprawdę   ukierunkowując w stronę którą reprezentują ich duchowi opiekunowie, jak dla mnie zwodzą.

Często nie wiedzą kim są ci prowadzący ich z zaświatów , wierzą pokazywanym obrazom i słyszanym myślą, czują się tak wyjątkowi i wybrani że nie chcą słyszeć o możliwości manipulacji sobą.
 Nie chcą analizować faktów , przyjmują wszystko za dobrą monetę, bo jak widzą piękne obrazy.... to musi równać się dobru..... niestety zbyt często tak nie jest.

Ludzie  mają po blokowane energetyczne wzorce 5 zmysłów już  w swoich   matrycach eterycznych. Dlatego to co odbierają przez ciała astralne jest TYLKO częściową prawdą. Nie ufają swoim pierwotnym odczuciom, nie koncentrują się na nich , nie usiłują zrozumieć powodu takiego podświadomego  impulsu.

Zbyt łatwo wierzą słowom  innych ludzi ich myślą, które adoptują jako swoje , w ten sposób powiela się tradycja myślowa i następuje przekodowanie wzorców jak ten z archontami i nie tylko ten.

 Do tego można dołączyć "iluminatów" ( oczywiście tych oryginalnych), co to jest iluminacja..... to nic innego jak ROZŚWIETLENIE!   To , dlaczego mamy bać się rozświetlenia, jasności, pełni blasku?Coś?

Może ta informacja  z dozą strachu nie jest adresowana do LUDZI , a do szaraków/ biorobotów!  Dla nich istotnie podniesienie wibracji i rozświetlenie , transformacja subatomowa , transcendencja jest straszna , oznacza koniec ich istnienia, to prawda. Ale dla LUDZI to przekraczanie wymiaru, , wejście w swoją  większą doskonałość  i możliwość korzystania z nowej wiedzy.

Gdy nastąpi zdjęcie blokad, przekodowań z naszych 5 zmysłów , będziemy mogli korzystać   w pełni z wzorców wiedzy naszej eterycznej matrycy , wówczas zobaczymy prawdę, doświadczymy prawdziwej  iluminacji .
 Na razie niektórzy  z nas już mocno ją odczuwają, nie zgadza im się przekaz werbalny z ich wewnętrznym czuciem, widoczne są olbrzymie sprzeczności, już mają odwagę o tym mówić.

________
Wracając do Madlen , bo byłam zaszokowana jej opowieścią o wylewie w samolocie, wizjach , które stały się treścią książki i niejako wymuszeniu  na niej przez przekazujące jej te informacje byty napisania w 100% tego na czym im zależało!

 Madlen wiem iż trauma poprzednich zdarzeń życiowych spowodowała w Tobie pewnego rodzaju przygotowanie do   akceptacji bólu i cierpienia.
Ale..... świat Energii ma dwa bieguny , jasność i ciemność ( albo barwy szarości i nie pełne kolory) one obydwa manifestują się przez inne zjawiska,  inne odczucia ich konsekwencji.

Świat jasności ciepła, dobra i szczęścia,to świat absolutnej akceptacji wolnej woli każdego z nas!  On ZAWSZE inspiruje , informuje i akceptuje nasza wolę, zdarzenia których jest twórcą niosą w sobie, radość , ciepło , jasność i szczęście. Nigdy ból , cierpienie choroby i śmierć!

Świat ciemności jest  agresywny, władczy , wymusza i pogrywa strachem, bólem , cierpieniem , tworzy sytuacje, które my odczuwamy jako traumatyczne, budzące w nas lęk.  To jest prowadzenie w stronę , której prawdziwej intencji nam się nie ujawnia.
 Sam tytuł Twojej książki " Selekcjonerzy" już jest wymowny,  czy ktoś poza nami coś selekcjonuje..... ?
 Jak przeczytam skomentuję, każdy powinien sam analizować zdarzenia swojego życia, bo on je zna perfekcyjnie i zna swoje odczucia, każdy sam musi wyciągać wnioski z kim jest mu po drodze i czy naprawdę świadomie  sam wybiera taką drogę.

Jeszcze jedno.. kontrola wody... to prostsze niż sądzicie, wcale nie potrzeba ton chemikaliów  ani innych skomplikowanych sposobów. Wystarczy utrzymywać w ludziach strach przed  gadami, archontami, iluminatami, biedą , chorobą, utratą życia ,  wystarczy zasiać ziarno niezgody , wprowadzić konkurencyjność, a nasze myśli i uczucia zmieniają jej wzorzec na skalę mikro i makro ( czyli w naszych organizmach i otaczającej  nas w powietrzu oraz na ziemi wodzie), wówczas wszystko co ją zawiera ( a zawiera ją wszystko) nie jest w stanie kreować i przekazywać piękna prawdziwego. Wzorzec wody = życia jest wypaczony , skrzywiony i nie pełny.... znacie doświadczenia z mrożeniem kropli wody na którą były kierowane rożne uczucia? Dotyczy to również naszego całego świata i nas w nim.
__________ 

Na siłę wpiera nam się iż jesteśmy ciałami materialnymi ( MY ENERGIE WCIELONE NIE JESTEŚMY CIAŁAMI  MY JE TYLKO CZASOWO MAMY, CZASOWO Z NICH KORZYSTAMY I MY JE DLA DOŚWIADCZANIA SAMI TWORZYLIŚMY, BO TAK WYGLĄDA EWOLUCJA MYŚLI ) i podpina  się naszą samoświadomość do różnych grup genotypu z przeszliście., klasyfikując nas i dzieląc.

Ewolucja płodu w łonie matki   w skrócie 9 miesięcy doskonale obrazuje  ewolucję naszego materialnego ciała  w czasie setek milionów lat. Nie widzę żadnej zasadności straszenia nikogo  faktem iż kiedyś wzorem , kodem budowy naszego pięknego ciała ludzkiego było maleńkie kobiece jajeczko, ziarno życia. To jest informacja dotycząca historii tworzenia naszych ciał , powinniśmy ją wszyscy znać  i nie straszyć nią  siebie wzajemnie.

 Jedynie szaraki , bioroboty jej nie posiadają , bo są sklonowane z gotowego wzorca ciała męskiego. Pora zrozumieć , kto i w jakim celu fałszuje naszą  historię i zastrasza nas wykorzystując nasz brak wiedzy.
Szaraki są tworami opartymi na związkach krzemu LUDZKOŚĆ na węglu, a to jest zasadnicza różnica i inność możliwości.

Wielu z nas odkrywa iż istoty powodujące tyle zła na ziemi i nie tylko na niej TO NIE SĄ LUDZIE... to prawda , to nie są LUDZIE, to są samo modyfikujące się programy, używające dla  siebie ciał biologicznych i wykorzystujące dla swojego bycia między nami naszej energii życia, obniżonej strachem do potencjału ich potrzeb energetycznych.

Pora w końcu zaufać sobie, swojemu wnętrzu i na wlanych odczuciach tworzyć analizy świata zewnętrznego.


Kiara.



« Ostatnia zmiana: Styczeń 25, 2015, 15:58:39 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2334
  • Zobacz profil
Odp: WENUS -LUCYFER.
« Odpowiedz #24 : Styczeń 25, 2015, 18:47:17 »

kim jest LUCYFER......?

"Lucyfer - (łac. lux: światło oraz ferre: nieść - niosący światło) współcześnie w chrześcijaństwie to imię jednego z upadłych archaniołów, utożsamianego niesłusznie z Szatanem."





=Lucyfer

przez Bitua, 17.sty.2007, w Bez kategorii

 Lucyfer

„nosiciel światła”, „dawca światła”

 

Jest często mylnie utożsamiany z upadłym aniołem (Szatanem) na skutek błędnego odczytania fragmentu Księgi Izajasza 14,12-”Jakożeś spadł z nieba Lucyferze, któryś rano wschodził” przekład Jakuba Wujka; w Biblii Tysiąclecia imię to zostało zastąpione określeniem „Syn Jutrzenki„. Apostrofa ta w rzeczywistości skierowana jest do Nabuchodonozora, króla Babilonu (Szatan).

Szatanowi imię „Lucyfer”  nadali dopiero Ojcowie Kościoła (św. Hieronim                                                       

 W okultyzmie Lucyfer jest upadłym cherubinem, cesarzem piekła, zdaniem niektórych demonologów stojącym wyżej niż sam Szatan  i ukazującym się „pod postacią najpiękniejszego dziecka”

 

„Słownik Aniołów w tym aniołów upadłych”-G.Davidson



http://amojos.blog.onet.pl/2007/01/17/lucyfer/

Upadły anioły.

Upadły anioł

Upadły anioł – pojęcie rozwinięte w myśl judaistycznej i chrześcijańskiej interpretacji Księgi Henocha. Anioł, który radykalnie i nieodwołalnie sprzeciwił się Bogu[1], wykorzystując otrzymaną wolną wolę. Jest określany jako diabeł, szatan, demon lub zły duch[2].
 
 
http://pl.wikipedia.org/wiki/Upad%C5%82y_anio%C5%82
« Ostatnia zmiana: Styczeń 25, 2015, 19:00:15 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2334
  • Zobacz profil
Odp: WENUS -LUCYFER.
« Odpowiedz #25 : Styczeń 25, 2015, 19:15:33 »

 Anioły posłańcy Boga.....

Wyklad Pawla Jedrzejewskiego o Aniolach


Generalnie rzecz biorac , anioly powstaly wedlug jednej koncepcji z dzwiekow wydobywajacych sie z ust Adonai /Boga/, wedlug innej skladaja sie w polowie z wody, w polowie z ognia i wiekszosc angelologow podaje liczbe ich skrzydel, jako piec.
Anioly, z wyjatkiem Gabriela, nie znaja jezyka aramejskiego, w zwiazku z tym nalezy sie do nich zwracac po hebrajsku. Ale generalnie Talmud odradza rozmow z aniolami. "jezeli czlowiek znajdzie sie w klopotach, niech nie wzywa Michala, ani Gabriela, ale Mnie niech wola" /Ber. 13 a/

Tora wymienianie imion aniolow zaczyna w ksiedze Daniela. Pierwszymi sa Gabriel i Michal. Numeri /Ksiega Liczb/ wymienia czterech glownych aniolow, stojacych przy tronie Pana. Sa to ; Michal, Gabriel, Uriel i Rafael. Michal stoi ze strony prawej i opiekuje sie plemieniem Rubena. Uriel /a nie Uziel/ stoi po lewicy i jego obowiazkiem jest opieka nad plemieniem Dana. Gabriel stoi z przodu i zajmuje sie plemieniem Judy. Rafal natomiast jest z tylu tronu i odpowiada plemieniu Efraima.

Najwazniejsze anioly to oczywiscie Michal i Gabriel, ktorzy uczestniczyli w slubie Adama i w pogrzebie Mojzesza. Michal strzeze Izraela. Broni go przed zlym aniolem Samaelem /a nie Szymonem.. skad Szymon?/. Michal byl tym, ktory oglosil Sarze nowine o tym, ze urodzi syna. Michal zwyciezyl wojska Sennacheryba i dokonal wielu innych wyczynow. Jak mawial pan Michal Jerzy Wolodyjowski "Michal zacnemu komunikowi w niebie przewodzi".

Gabriel tez wykonywal wazne polecenia.
Odwiedzil Abrahama, przed zniszczeniem Sodomy. Ocalil Tamar od kary spalenia zywcem. Uratowal Jozefa od zemsty Potifara. Nauczyl takze Jozefa w plynnym poslugiwaniu sie siedemdziesiecioma jezykami.
On to takze udzerzyl w pupe malego Mojzesza, aby ten zaczal plakac i wzbudzil tym wspolczucie u egipskiej ksiezniczki.
Takze zwrocil dlonie Mojzesza w strone rozzarzonych wegli w znanej probie "korony i zaru". Uratowal rowniez z plomieni Ananiasza, Miszaela i Azariasza.

Historie pozostalych dwu aniolow "glownych " - Rafaela i Uriasza, sa mniej barwne. Rafael razem z Michalem i Gabrielem odwiedzil Abrahama. Uriel natomiast, ktorego imie znaczy "SwiatloPana" pomaga w poznaniu Tory.
Gabriel jest ksieciem ognia. Jurkemi - gradu. Radija - deszczu. Rahab - morza. Lajla - nocy. Duma - ksieciem i aniolem smierci.
Inni wazniejsi ksiazeta anielscy, nie nazwani po imieniu, bo imiona sa zbyt straszne by je uslyszec, to ksiaze aniol gehenny i ksiaze swiata. Pozniej, juz w czasach wczesnorzymskich, ksiaze swiata nazwany zostal Metatronem.
Warto takze wspomniec aniola Sandalfona, ktory jest tak wysoki, ze roznica wzrostu pomiedzy nim, a innymi aniolami rowna sie odleglosci, ktora przejdzie czlowiek przez piecset lat.
Jezeli natomiast chodzi o bunt aniolow, to sprawa jest nieco bardziej skomplikowana.

Na poczatku Tory, zlo reprezentowane jest przez postac weza. Nie ma jednak nigdzie wskazowki, czy byl upadlym aniolem, czy tez Szatanem z Ksiegi Hioba. Stary Testament /Tora/ wspomina jedynie bardzo ogolnie o upadku aniolow i buncie Lucyfera. Wszystkie informacje - ktore przekazaly Pani siostry Urszulanki ,PaniHaniu - biora swoj poczatek z tzw. Ksiegi Henocha, ktorej nowy i pelny tekst odkryto w wersji etiopskiej w XVIII wieku, ale oczywiscie ten tekst byl juz znany stulecia wczesniej i stanowil podstawe calej wczesnochrzescijanskiej demonologii /ktora - jak sama nazwa wskazuje - zajmuje sie demonami/.

Wedlug ksiegi Henocha, upadle anioly pod wodza Samyazy przybyly na Ziemie z Nieba i braly za zony kobiety ziemskie, z ktorego to zwiazku narodzili sie olbrzymi . Ksiega Henocha powoluje sie na Stary Testament /Tora/, w ktorym czytamy:
"I stalo sie wtedy, gdy sie ludzie poczeli rozmnazac na ziemi, a corki im sie zrodzily.
Ze, widzac synowie Bozy corki ludzkie, iz piekne byly, brali je sobie za zony, ze wszystkich, ktore sobie upodobali.
I rzekl Pan: Nie bedzie sie wadzil duch moj z czlowiekiem na wieki, gdyz jest cialem; i beda jego dni sto i dwadziescia lat.
A byli olbrzymowie na ziemi w one dni; nawet i potem, gdy weszli synowie Bozy do corek ludzkich, rodzily im syny. A ci sa mocarze, ktorzy od wieku byli mezowie slawni."
/Genesis, 6- 1:3/ /tlumaczenie ksiedza J.Wujka/ Konsekwencja tego zadawania sie corek ludzkich z synami Bozymi, bylo zeslanie na ziemie potopu.

Stary Testament wspominajac czarownice i czarownikow /piec razy/ Lucyfera wspomina jedynie raz, a wielu wybitnych filozofow zydowskich, jak np. Majmonides - przeczylo jego istnieniu. Szatan natomiast pojawia sie w opowiesci Hioba, ale jest juz wtedy sluga Boga, a przeciwnikiem jedynie czlowieka. W ogole postac upadlego aniola, szatana, Lucyfera, diabla - pojawia sie znacznie pozniej w literaturze talmudycznej i w kabale. Wymieniany jest takze w rekopisach znad Morza Martwego.

Talud Jerozolimski bardzo rzadko wspomina o " zastepach piekielnych", ale mnostwo o nich informacji w Talmudzie Babilonskim. Teksty kabalistyczne, ktore wywodza sie z Talmudu Babilonskiego czerpia takze informacje z bogatej demonologii arabskiej, a takze z inspiracji slowianskiej i germanskiej. Najpierw wiec Talmud babilonski wspomina o przywodcy aniolow, ktore przybyly na Ziemie /to wlasnie byl ich UPADEK/ . Jest to zly aniol Samyaza- Samael, ktory - stwierdza Talmud - jest jednoczesnie Szatanem i Aniolem Smierci. Bog pokonal go, ukaral ludzkosc potopem, a z Samaela uczynil wykonawce swoich najokrutniejszych, ale czesto koniecznych rozkazow. Wiele lat pozniej, gdy faraon nie chcial wypuscic Zydow z Egiptu ostatecznym srodkiem na zmiane postanowienia faraona, byla masakra PIERWORODNYCH synow w Egipcie. I wowczas wlasnie Aniol Smierci otrzymal polecenie wykonania rozkazu. Pozniej, juz z Kabaly mozemy sie dowiedziec wiecej o tej szczegolnie niebezpiecznej grupie demonow-"olbrzymow" zrodzonych ze wspolzycia seksualnego synow Bozych i ziemskich kobiet, a takze poznajemy imiona innych upadlych aniolow z armii Lucyfera:
Azazel /pojawia sie u Bulhakowa w "Mistrz i Malgorzata"/ , Belzebub, Asmodeusz, Lilith, Reszew, Agrat, Baal, Bilar.

Prawdziwy rozkwit zainteresowania cala sprawa nastepuje jednak dopiero w okresie chrzescijanstwa.

Nowy testament wspomina Szatana wielokrotnie. Jezus jest przeciez sam kuszony przez diabla, ktory nazywany zostaje Ksieciem Tego Swiata. W Drugim Liscie sw. Piotra /II- 2:4/ pojawia sie zdanie:

"Albowiem jesli Bog Aniolom, ktorzy byli zgrzeszyli, nie przepuscil, ale straciwszy ich do piekla, podal lancuchom ciemnosci, aby byli zachowani na sad.".

Dopierow w Apokalipsie wylania sie diabel, jako smok pokonany przez Michala i i jego aniolow i jest jednoznacznie identyfikowany z wezem i Szatanem / Ap. 12, 7:9; 20:2/. od Apokalipsy wlasnie nieokreslona i mglista wizja demonologiczna Starego Testamentu nabiera bardziej wyraznego sensu.

Wowczas w Persji pojawia sie prorok Mani, ktory cala swoja koncepcje religijno-filozoficzna opiera na historii Szatana i upadku aniolow. Mani stworzyl potezna herezje, znana pod nazwa MANICHEIZMU. Manicheizm przesladowany i zwalczany byl zarowno przez Zoroastrian, jak i Chinczykow i chrzescijan . Jednak przetrwal ponad szescset lat i nawet zrodzil dwie nowe herezje: Katarow i Bogumilow. Kosmologia manichejska mowi o smiertelnej wojnie toczacej sie pomiedzy Krolestwem Swiatla i Krolestwem Ciemnosci. Pomysl przyszedl z mitologii iranskiej, gdzie ksiazeta obu Krolestw byli synami jednego Boga. Manichejczycy oddawali caly swiat materialny we wladanie demonow - upadlych aniolow. Ludzkie cialo zaliczali rowniez do swiata meterialnego, a wiec przeczyli wcieleniu Chrystusa, ktory przybral postac materialna, ludzka.

Teoria, ze caly materialny swiat jest w pazurach diabla pojawila sie w II wieku takze w sektach gnostycznych, ktore w polaczeniu pozniej z ustaleniami manichejczykow daly najbardziej radykalny poglad na swiat i historie upadku aniolow.

Wedlug sw.Ireneusza, ktory poswiecil zycie, badaniu tego tematu, gnostycy i niektorzy manichejczycy wiezyli, ze to waz w raju, czyli upadly aniol Lucyfer, zwany takze wczesniej Samaelem jest glosicielem prawdy i wyslannikiem realnego Boga, o ktorym nic nie wiadomo, a bibilijny Jahwe byl stworca swiata, czyli materii, czyli zla. Manichejczycy i gnostycy podkreslali wiele nie-boskich cech charakteru Jahwe - msciwosc, gniew, czasmi nawet okrucienstwo - i uwazali, ze wskazuja one na fakt, ze nie jest on Bogiem milosci, Poniewaz w pierwszej czesci Genesis pojawia sie takze inna nazwa Boga - Adonai, uznali oni, ze ten ostatni musi byc prawdziwym Bogiem.

Czlowiek stworzony przez Boga-Adonai i umieszczony w Raju nie roznil sie wiele od innych zwierzat. I dopiero aniol Samael, ktory zrozumial, ze czlowiek moze stac sie jego sojusznikiem przeciwko Jahwe, podsunal czlowiekowi pomysl zjedzenia owocu z Drzewa Wiedzy Dobrego i Zlego - czyniac go w ten sposob czlowiekiem.

Jahwe wygnal wtedy czlowieka z raju i sprawa "przycichla". Ale aniol-buntownik, wraz z innymi aniolami zobaczywszy piekne "corki ludzkie", chcial przez kontakt seksualny z nimi stworzyc mieszanke materii z duchem, ktora moglaby pokonac zlo, czyli materie. /Aniolowie nie maja postaci materialnej, a moga sie jedynie w wcielac/.

Wtedy wlasnie Bog-Jahwe wyslal swoich aniolow pod wodza Michala, ktorzy pokonali upadle anioly, a czlowiek zostal ukarany potopem.

> Czy aniolowie sa duchami ? Czy mozna powiedziec, ze anioly sa swiete ?

Rozne nurty angelologii maja na te sprawy odmienne poglady.

Jedno jest pewne: anioly nie moga sie rozmnazac, sa niesmiertelne, jakkolwiek mimo niesmiertelnosci Bog moze je unicestwiac, nie wymagaja pozywienia takiego, jakie wymaga czlowiek, poniewaz zycie uzyskuja z blasku "szechiny"*/patrz nizej!/, nie ulegaja wplywom "jecer ha-ra" / zlego instynktu/, ale ulegaja normalnym ludzkim namietnosciom.

Ludzie i anioly maja trzy wspolne cechy: " moga zdobywac wiedze, maja wyprostowana postawe ciala, rozmawiaja w ludzkim jezyku".

Tak, anioly sa duchami, ale nie w takim znaczeniu, jak jest to rozumiane w potocznym rozumieniu tego slowa. Maja doradczy glos w sprawach decyzji podejmowanych przez Boga, ale ostateczna decyzja nalezy wylacznie do Niego. Jako ciekawostke mozna podac, ze anioly byly przeciwne stworzeniu czlowieka.

Anioly maja dzialac na rzecz dobra i sprawiedliwosci, ale sa takze anioly czyniace zlo.
Do najbardziej niebezpiecznych naleza: Af, Chema, Kecef, Maszchit i Meszalle. Oczywiscie wodzem zlych aniolow jest Samael, o czym juz wspominalem wczesniej. Zadaniem tego aniola jest roznoszenie po swiecie "jacer ha-ra" /zlych instynktow/. Bog pozwala mu to czynic, poniewaz bez zlych instynktow czlowiek nie mialby wolnej woli do czynienia Dobra.

Anioly nie maja nic wspolnego ze swietoscia w rozumieniu np. Kosciola Katolickiego, ale sam fakt, ze czerpia swa energie z szechiny, czyni je wypelnionymi substancja Ducha Swietego.

* /szechina jest to blask Boski, ktory kiedys przebywal w niskich regionach, ale po grzechu Adama szechina podniosla sie do pierwszego nieba, a po zabojstwie na Ablu przeniosla sie do drugiego, a pozniej jej poziom podwyzszal sie w czasie potopu, Wiezy Babel, Sodomy i Gomory oraz za czasow Niewoli Egipskiej. Kiedy indziej szechina obnizala sie za sprawa Abrahama, z powodu Izaaka , za Jakuba, za Lewiego, Kehata, Amrama i wreszcie za Mojzesza osiagnela poziom poczatkowy. Wedlug wielu interpretacji 'szechina" utozsamiana jest z "ruach ha-kodesz" czyli Duchem Swietym/.

To tak skrotowo, bo to temat na ksiazke, a nie krotki artykul.

 

Pozdrawiam.

Pawel Jedrzejewski RU8xx@aol.com




http://niniwa22.cba.pl/ANIOL.HTM
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2334
  • Zobacz profil
Odp: WENUS -LUCYFER.
« Odpowiedz #26 : Styczeń 25, 2015, 19:19:22 »

Upadly anioł Samael.... Szatan


Armia Boga albo opowieść o Upadłym Aniele Samaelu

 

Po przeczytaniu niezwykle erudycyjnego artykułu Pana Jędrzejewskiego o aniołach i po własnej lekturze przedmiotu oczywiście nachodzą mnie tak zwane refleksje.

IMIĘ - Rozpisuje się Pan, a takoż i Graves o Upadłym Aniele Samaelu. O Lucyferze jakoś cisza, wygląda na to, że ten cały Lucyfer to jakiś pic na wodę.
Jak to jest, że ja, uczciwy katolik, ochrzczony i bierzmowany nie znam Prawdziwego Imienia Księcia Ciemności ? Pan wie, ile ja musiałem wykuć regułek na pamięć z okazji Komunii Świętej? Ani razu tam nie wspomniano o Samaelu. Oczywiście, wietrzę w tym spisek, komuś musiało zależeć na ukryciu owego IMIENIA. Już my wiemy komu! Przyjmijmy więc dla porządku, nie było żadnego Lucyfera, przeciwnikiem Boga był Anioł Samael.

NATURA ANIELSKA I BOSKA - to mnie najbardziej zaciekawiło. Lektura przedmiotu tzn. Stary Testament nie tylko nie pozostawiają wątpliwości co do natury Aniołów, ale i samego Boga. Przypomnę Pana słowa, Bóg uczynił z Aniołów "wykonawców swoich najokrutniejszych, ale często koniecznych rozkazów" - mordu na pierworodnych w Egipcie dokonał Anioł Śmierci, u Gravesa czytam, że Sodomę zniszczył sam Anioł Gabriel. I Bóg, i Aniołowie nie takie akcje wykonywali. Potop, do którego jeszcze wrócę, wydaje się kumulacją okrucieństwa. Boskiego okrucieństwa?
Sekty gnostyckie i manichejskie powszechnie odrzucały Stary Testament właśnie z tego powodu. Jahwe ze Starego Testamentu wydawał się samym Demiurgiem, złym Bogiem stworzycielem świata materialnego.
Ofici, gnostycka sekta wielbili Węża rajskiego. Stwórca świata, demiurg Jadalbaoth stworzył człowieka, lecz zabronił mu spożywać owoce z Drzewa Wiadomości. Za sprawą eonu prawdziwego Boga - Sophii, Wąż Ophis namówił pokornych ludzi do złamania zakazu, dzięki temu Adam i Ewa posiedli wiedzę o wyższych światach.
W doktrynie samego Maniego Adam, pierwszy człowiek też stworzony został przez wielkiego archonta Ciemności. Adam został ożywiony przez światło, które skradli archonci i dzięki temu posiadł duszę. Aby się o tym nie dowiedział, jego stworzyciel zabronił mu zjedzenia jabłka z Drzewa Wiadomości...
Katarzy posunęli się tak bardzo w potępianiu diabelskiej natury Jahwe, że nawet tablice z Prawem Mojżesza zawierały w ich oczach prawo szatańskie.
Manichejczycy i gnostycy wierzyli w diabelską naturę Jahwe, mało tego, mieli na to dowody. Wystarczyło przecież przeczytać pełne niepojętego okrucieństwa księgi ST. Nazywanie Jahwe dobrym Bogiem uznawali za kpinę. Niestety, chrześcijanie nie lubili takich fanaberii. Paulicjanie, potomkowie manichejczyków poddani zostali straszliwym represjom - w roku 841 r. w wyniku prześladowań wszczętych przez cesarzową Teodorę śmiercią męczeńska zginęło 100 tysięcy manichejczyków!!!
Kiedy we Francji pojawili się katarowie, krucjata spustoszyła całe południe kraju. W 1209 r., kiedy wymordowano wszystkich mieszkańców Beziers, duchowny Arnold Amalric zapytany, jak odróżnić katolika od heretyka, powiedział: "Zabijajcie wszystkich, Bóg swoich rozpozna."
O atrakcyjności doktryny, która uznawała biblijnego Jahwe za diabła świadczy fakt, że św. Augustyn w młodości był manichejczykiem.

Czy aby bunt Aniołów pod wodzą Samaela nie miał czasem wymiaru etycznego? Czy Samael zbuntował się przeciwko Bogu przerażony jego okrucieństwem?
Wąż-Samael namawia człowieka, by ten wyzwolił się z boskiej kurateli i poprzez zjedzenie owocu z Drzewa DAJE CZŁOWIEKOWI DUSZĘ I WOLNĄ WOLĘ . Bóg wpada we wściekłość, mówi "Oto człowiek stał się Nam równy". Skazuje człowieka na wieczne cierpienie. A za cóż?
Dalej znowu, Anioł Samael i inni Aniołowie schodzą na ziemię i nauczają ludzi (o czym poniżej). Bóg wydaje walkę Upadłym Aniołom, zaś ludzkość karze potopem. Za cóż ta kara? Czy nie jest ta opowieść podobna do historii Prometeusza?

Czy nie jest tak, ze wielbiąc, pomimo oczywistych faktów Boga, a potępiając Samaela i czyniąc z niego Szatana popełniamy największą i najbardziej tragiczną pomyłkę w dziejach. Być może nienawidzimy naszego dobroczyńcę, a wielbimy oprawcę.

UPADEK - znowu cytat z Pana tekstu:
"Według księgi Henocha, upadłe anioły pod wodzą Samyazy przybyły na Ziemię z Nieba i brały za żony kobiety ziemskie, z którego to związku narodzili się olbrzymi. Księga Henocha powołuje się na Stary Testament /Tora/, w którym czytamy:
"I stało się wtedy, gdy się ludzie poczęli rozmnażać na ziemi, a córki im się zrodziły. Że, widząc synowie Boży córki ludzkie, iż piękne były, brali je sobie za żony, ze wszystkich, które sobie upodobali. I rzekł Pan: Nie będzie się wadził duch mój z człowiekiem na wieki, gdyż jest ciałem; i będą jego dni sto i dwadzieścia lat. A byli olbrzymowie na ziemi w one dni; nawet i potem, gdy weszli synowie Boży do córek ludzkich, rodziły im syny. A ci są mocarze, którzy od wieku byli mężowie sławni." /Genesis, 6- 1:3/ /tłumaczenie księdza J.Wujka/. Konsekwencją tego zadawania się córek ludzkich z synami Bożymi, było zesłanie na ziemię potopu."
Otóż, niezupełnie tak. W midraszach Jelqut Genesis Rabba i Bereszit Rabbati pisze się o Synach Bożych, których zesłano na ziemię, by uczyli ludzkość prawdy i sprawiedliwości. Czynili tak przez 300 lat, i dopiero po tym czasie "zapałali pożądaniem". Wtedy Bóg, jak zwykle czujny, wydał im wojnę, a na nieszczęsną ludzkość zesłał Potop. I za co ten Potop? Czy czasem nie był on inną formą kary za poznanie wiedzy, jak w ogrodzie rajskim? Cóż bowiem wiemy o paskudnym życiu Synów Bożych na ziemi, nauczali oni i płodzili olbrzymów.
Co też wiemy o samych olbrzymach? Czy nie kojarzy się ta opowieść z występującą w każdej kulturze opowieścią o bohaterach, bożych synach, którzy wędrując po ziemi i walcząc z potworami, nauczali ludzkość. To oni, wysłannicy bogów stworzyli cywilizację.

WYGLĄD UPADŁYCH ANIOŁÓW - oczywiście niczym nie różnią się oni od Aniołów niebiańskich. Żadnych banalnych rogów, kopytek, czy wręcz ogonków.
Światłość, biała szata, rozłożyste skrzydła. Takich Ich zobaczymy u Kresu Dni. Dwie Armie, dwóch wodzów. Jedni i drudzy na białych koniach, "wszyscy odziani w biały, czysty bisior".

WCIELENIE - Czy Upadłe Anioły, po zejściu na ziemię potrafiły płakać? Skoro mogły płodzić potomstwo z ziemskimi kobietami, co zdziwiło rabbiego Jeszue ben Qorcha - "Czy to możliwe, żeby aniołowie, którzy są płonącym ogniem, mogli odbywać stosunki seksualne tak, by nie poparzyć swoich narzeczonych od wewnątrz?" Zdecydował, że "kiedy aniołowie ci spadli z nieba, ich siła i postura zostały zredukowane do siły i postury śmiertelników, a ich ogień zamienił się w ciało." Była więc to przemiana cielesna, ale co właściwie wiadomo o uczuciach aniołów? Czy kochali swoich ziemskich synów - olbrzymów?

OSTATNIA WALKA BOGA I SAMAELA - Cóż wiemy o Smoku apokaliptycznym - Samaelu? Co wiemy o jego wysłannikach - Bestii i Fałszywym Proroku.
Bestia zostanie śmiertelnie zraniona, zaś ona sama zmartwychwstanie. Pokona świętych i uzyska władzę nad światem. Wszyscy ludzie będą oddawać jej cześć.
Fałszywy Prorok, druga Bestia będzie czynić wielkie znaki, każe nawet zstępować ogniowi z nieba na ziemie na oczach ludzi. Wszyscy ludzie zostaną naznaczeni znamieniem "na prawa rękę lub na czoło" - kto zaś nie będzie posiadał owego znamienia, nie będzie mógł handlować. I do tego właściwie sprowadzają się nieprawości wysłanników Samaela.
Zaś o nieprawościach Boga w Apokalipsie wiele. U Kresu Dni osiągnie Pan prawdziwą biegłość i kunszt w zadawaniu cierpienia, jak nigdy dotąd.
Wymieniam w kolejności:
Czterej Jeźdźcy, pierwszemu "dano wieniec, i wyruszył jako zwycięzca, by [jeszcze] zwyciężać", drugiemu "dano odebrać ziemi pokój, by się wzajemnie ludzie zabijali - i dano mu wielki miecz", czwarty "oto koń trupio blady, a imię siedzącego na nim Śmierć, i Otchłań mu towarzyszyła. I dano im władzę nad czwartą częścią ziemi, by zabijali mieczem i głodem, i morem, i przez dzikie zwierzęta."
Wszyscy ludzie, jak niegdyś mieszkańcy Sodomy i Gomory, i cała ludzkość w czasie potopu zostają poddani eksterminacji.
Wielkie trzęsienie ziemi, Aniołowie zrzucający żar z nieba, grad, ogień, wielka, ognista gwiazda spadająca na ziemię, w końcu z Czeluści uwolniona zostaje armia Abbadona. Dana jej zostaje moc zabijania każdego bez pieczęci Boga na czole, zabijania powolnego, cierpienia ludzi będą trwać 5 miesięcy. "Mają nad sobą króla - anioła Czeluści; imię jego po hebrajsku: Abaddon, a w greckim języku ma imię Apollyon."
Dziwaczna sprzeczność, Armia Piekła masakruje ziemię z rozkazu Nieba, ziemię, która poddana jest właśnie władzy Piekła!
Wreszcie następuje bitwa pod Har-Magedon, jak nazywa ją Anioł, wzywający ptaki na pożarcie masy trupów - Wielka Uczta Boga.
I dopiero potem nastanie szczęśliwość i Królestwo Niebiańskie na ziemi.

To co napisałem, na pierwszy rzut oka wydaje się być pochwałą satanizmu, ale mnie się wydaje, że bardziej sensowne jest nazwanie satanistami prawowiernych wyznawców biblijnego Boga.

 

Wykład Pawła Jędrzejewskiego o Aniołach
czyli tekst wyjściowy



http://niniwa22.cba.pl/ANIOL2.HTM


http://www.historycy.org/index.php?showtopic=37533
« Ostatnia zmiana: Styczeń 26, 2015, 01:44:27 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2334
  • Zobacz profil
Odp: WENUS -LUCYFER.
« Odpowiedz #27 : Styczeń 25, 2015, 19:35:29 »

SZATAN ... SYN JUTRZENKI / WENUS/ LUCYFER......  TO SYN A NIE MATKA... JUTRZENKA !


Tożsamość Lucyfera
Tożsamość Lucyfera Któż jak Bóg 2/2012

dodane 2012-02-29 23:35

Roman Zając

Gdzie w Biblii jest mowa o Lucyferze? Czy Lucyfer to imię szatana przed jego upadkiem? A może byli to różni zbuntowani aniołowie? (Czytelnik)

 

Lucyfer to imię, które tradycja chrześcijańska nadała szatanowi w okresie patrystycznym. Pochodzi ono z „Satyry na śmierć tyrana” z Księgi Izajasza. Znajduje się tam następujący fragment: Jakże to spadłeś z niebios, Jaśniejący, Synu Jutrzenki? Jakże runąłeś na ziemię, ty, który podbijałeś narody? Ty, który mówiłeś w swym sercu: Wstąpię na niebiosa; powyżej gwiazd Bożych postawię mój tron. Zasiądę na Górze Obrad, na krańcach północy. Wstąpię na szczyty obłoków, podobny będę do Najwyższego. Jak to? Strąconyś do Szeolu na samo dno Otchłani! (Iz 14, 12-15).

Niosący światło?

Kontekst nie pozostawia wątpliwości, że ów Jaśniejący Syn Jutrzenki (hebr. helel ben szachar) to w tym miejscu ironiczne określenie władcy babilońskiego, którego pycha zaowocowała złudnym przeświadczeniem, że może być większy od Boga.

W słowach Izajasza można doszukać się nawiązań do mitów astralnych. Wykazują one podobieństwo z fenickimi poematami z Ras Szamra, w których gwiazda i jutrzenka uosabiają bogów. Izajasz porównuje władcę do gwiazdy zarannej (planety Wenus), ponieważ jej zniknięcie w blasku poranka uznał za dobrą metaforę nieuniknionego upadku Babilonu. Biblia Grecka (LXX) tłumaczy wyrażenie helel ben szachar z hebrajskiego tekstu Księgi Izajasza przez „gwiazda poranna” (gr. ho heosforos), natomiast św. Hieronim w łacińskim przekładzie Biblii zwanym Wulgatą oddał hebrajskie słowo helel i greckie ho heosforos przez łacińskie lucifer („niosący światło” od łac. lux - światło, ferre - nieść). Fragment Iz 14, 12 w wersji łacińskiej brzmi więc – Quomodo cecidisti de caelo lucifer, qui mane oriebaris?

Orygenes, dokonując egzegezy tego fragmentu (Homiliae in Ezecielem 13, 2), uznał satyrę na upadłego tyrana z Iz 14, 3-17 za alegoryczną wypowiedź o buncie najpotężniejszego z aniołów, wiążąc ją ze słowami Jezusa o upadku szatana z Łk 10, 18 (Widziałem szatana, spadającego z nieba jak błyskawica). Podobną wykładnię Iz 14, 12 podali inni ojcowie Kościoła: św. Hieronim (In Isaiam 14, 12; Epistolae XXIII, 4), Euzebiusz z Cezarei (Demonstratio evangelica 4, 9), Augustyn (De Genesi ad litteram 24, 31), Grzegorz I Wielki (Moralia 4, 13), Tertulian (Adversus Marcionem II, 10). A zatem fragment, nie mający pierwotnie nic wspólnego z opowieścią o upadku anioła, skojarzony został z nim przez Orygenesa, za którym poszli inni Ojcowie Kościoła. Używali oni chętnie analogii - jak na porannym niebie, krótko przed wschodem słońca widzimy, że Wenus błyszczy bardziej niż pozostałe planety, tak między aniołami był taki, który przed swoim upadkiem błyszczał bardziej niż jakikolwiek inny anioł Boży.

Depczący światło

Później uznano, że słowo lucifer należy traktować jako imię określające stan pierwotny szatana, co pozwoliło na przypisanie mu cech, które potem w wyniku upadku miał utracić: urody, jasności, bycia ulubieńcem samego Stwórcy. Tradycja, zapoczątkowana przez ojców Kościoła, stopniowo ewoluowała. Pojawiło się dodatkowe imię upadłego anioła, oparte na łacińskiej etymologii: Lucyper, od lucem perdere - zdeptać światło. W ten sposób próbowano rozróżniać pomiędzy aniołem w stanie łaski, a aniołem upadłym. Wielu kaznodziejów wykorzystywało tę grę słów: oto Lucyfer (Niosący światło) stał się Lucyperem (tym, który światło utracił).

W niektórych przekładach Pisma Świętego zwrot helel ben szachar jest tłumaczony po prostu jako imię Lucyfer. Przykładem może być angielska Biblia Króla Jakuba (How are thou fallen from heaven, O Lucifer, son of the morning!), czy polska Biblia Wujka (Jako żeś spadł z nieba, Lucyferze, któryś rano wschodził).

Temat zbuntowanego Lucyfera podejmowali pisarze średniowieczni. Anzelm z Canterbury w traktacie De causa diaboli stworzył teologiczne podstawy do utożsamiania Lucyfera z szatanem. Piotr Lombard używał zamiennie nazw Lucyfer i szatan (diabeł), odnosząc je do tej samej postaci (Sententiarum librii quattuor II 3-8. 21-22); podobnie Witelon (De natura daemonum) oraz autorzy egzemplów kaznodziejskich. Potem przyszła wielka literatura – dramaty Vondela i Johna Miltona. Do dziś wielu teologów uważa słowo „Lucyfer” za oczywisty synonim szatana (np. Rene Laurentin). Także w potocznym odbiorze Lucyfer przywołuje jednoznaczne skojarzenia z szatanem. Choć jest to pochodną tradycji już pobiblijnej, zasadność takiego terminologicznego utożsamienia znajduje potwierdzenie w doświadczeniu mistycznym i w egzorcyzmach. Zdarza się bowiem, że podczas egzorcyzmów demon przestawia się jako Lucyfer (tak było w przypadku opętania Anneliese Michel). Oczywiście należy podchodzić z rezerwą do wyznań demonów, które w naturalny sposób posługują się kłamstwem, ale w tym wypadku symboliczne imię Lucyfer oddaje istotę grzechu anioła zaślepionego pychą a zarazem ma charakter ironiczny.

Biskup Lucyfer

Na koniec jako ciekawostkę wspomnę o jeszcze innych zastosowaniach łacińskiego słowa lucifer, które mogą nas - przyzwyczajonych do nazywania w ten sposób upadłego anioła - mocno zdziwić. W historii Kościoła był na przykład biskup Lucyfer z Cagliari na Sardynii, który zmarł ok. 370 r. i został uznany świętym. Jego imię wówczas bynajmniej nie szokowało, gdyż słowo lucifer, miało w pewnych kontekstach konotacje pozytywne i nie kojarzyło się jeszcze powszechnie z szatanem.

W ST w wersji Wulgaty słowo lucifer odnosi się do zbioru gwiazd (Hi 38, 32; Ps 110, 3), lub do zobrazowania moralnego blasku Szymona, syna arcykapłana Oniasza (Syr 50, 6). W łacińskiej wersji Nowego Testamentu gwiazdą poranną nazywany jest natomiast… Jezus (2 P 1, 19; Ap 2, 28; 22, 16 - Vlg). Termin lucifer w łacińskich tekstach starożytnych i średniowiecznych określał przymiot Chrystusa, jako niosącego światło prawdy (Augustyn Enarrationes in Psalmos 51, 13; Grzegorz I Wielki Moralia 18, 34; Alkuin In Evangelium Joannis 11). Metaforykę tę kontynuuje łacińska modlitwa rezurekcyjna Exsultet, w której możemy usłyszeć słowa: Flammas eius lucifer matutinus inveniat: Ille, inquam, lucifer, qui nescit occasum: Christus Filius tuus, qui regressus ab inferis, humano generi serenus illuxit (w polskim przekładzie - Niech ta świeca płonie, gdy wzejdzie słońce nie znające zachodu: Jezus Chrystus, Twój Syn Zmartwychwstały, który oświeca ludzkość swoim światłem). Podobnie jest w brewiarzowym hymnie na jutrznię Aeterne rerum Conditor św. Ambrożego. A więc paradoksalnie sam Jezus Chrystus do dziś bywa nazywany w łacińskich tekstach liturgicznych Lucyferem. Jezus przynosi jednak światło prawdziwe; szatan, przybierający postać anioła światłości (por. 2 Kor 11, 14-15), mami nas jedynie złudzeniami i pozorami dobra.



http://prasa.wiara.pl/doc/1096136.Tozsamosc-Lucyfera

Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2334
  • Zobacz profil
Odp: WENUS -LUCYFER.
« Odpowiedz #28 : Styczeń 25, 2015, 20:33:22 »

P. Roman Nacht .... nie tylko o Lucyfer...

Sekty satanistyczne i ich walka o władzę - Roman Nacht - 23.01.2015

https://www.youtube.com/watch?x-yt-cl=84503534&x-yt-ts=1421914688&v=vGww3yXCOVk#t=30

NIE DAWAJMY ROBIĆ SIĘ W BALONA......  Uśmiech Uśmiech

Szatan.. Samael…. to SYN Jutrzenki / Lucyfer /Venus …… a nie ONA.
Wszyscy jesteśmy dziećmi ŚWIATŁOŚCI… SAMAEL / SZATAN RÓWNIEŻ NIM JEST, JEST SYNEM JASNOŚCI , która w nim jest zaciemniona przez „upadek ” w materię , czyli wcielenie się w gęste ciało fizyczne, które , uniemożliwia przejaw światłości swoją naturą i uniemożliwia wcielenie całej energii ognia życia ze wzgledu na spalenie materii o niższej wibracji.
jeszcze raz SZATAN JEST SYNEM LUCYFER/ JUTRZENKI / VENUS …. NIOSĄCEJ ŚWIATŁO WIEDZY I ŻYCIA!

„SZATAN … SYN JUTRZENKI / WENUS/ LUCYFER…… TO SYN A NIE MATKA… JUTRZENKA !

Tożsamość Lucyfera
Tożsamość Lucyfera Któż jak Bóg 2/2012

dodane 2012-02-29 23:35

Roman Zając

Gdzie w Biblii jest mowa o Lucyferze? Czy Lucyfer to imię szatana przed jego upadkiem? A może byli to różni zbuntowani aniołowie? (Czytelnik)

Lucyfer to imię, które tradycja chrześcijańska nadała szatanowi w okresie patrystycznym. Pochodzi ono z „Satyry na śmierć tyrana” z Księgi Izajasza. Znajduje się tam następujący fragment: Jakże to spadłeś z niebios, Jaśniejący, Synu Jutrzenki? Jakże runąłeś na ziemię, ty, który podbijałeś narody? Ty, który mówiłeś w swym sercu: Wstąpię na niebiosa; powyżej gwiazd Bożych postawię mój tron. Zasiądę na Górze Obrad, na krańcach północy. Wstąpię na szczyty obłoków, podobny będę do Najwyższego. Jak to? Strąconyś do Szeolu na samo dno Otchłani! (Iz 14, 12-15).

Niosący światło?

Kontekst nie pozostawia wątpliwości, że ów Jaśniejący Syn Jutrzenki (hebr. helel ben szachar) to w tym miejscu ironiczne określenie władcy babilońskiego, którego pycha zaowocowała złudnym przeświadczeniem, że może być większy od Boga.

W słowach Izajasza można doszukać się nawiązań do mitów astralnych. Wykazują one podobieństwo z fenickimi poematami z Ras Szamra, w których gwiazda i jutrzenka uosabiają bogów. Izajasz porównuje władcę do gwiazdy zarannej (planety Wenus), ponieważ jej zniknięcie w blasku poranka uznał za dobrą metaforę nieuniknionego upadku Babilonu. Biblia Grecka (LXX) tłumaczy wyrażenie helel ben szachar z hebrajskiego tekstu Księgi Izajasza przez „gwiazda poranna” (gr. ho heosforos), natomiast św. Hieronim w łacińskim przekładzie Biblii zwanym Wulgatą oddał hebrajskie słowo helel i greckie ho heosforos przez łacińskie lucifer („niosący światło” od łac. lux – światło, ferre – nieść). Fragment Iz 14, 12 w wersji łacińskiej brzmi więc – Quomodo cecidisti de caelo lucifer, qui mane oriebaris?

http://prasa.wiara.pl/doc/1096136.Tozsamosc-Lucyfera

w torze występuje TYLKO JEDEN RAZ imię LUCYFER nie ma ono negatywnego kontekstu!

Natomiast Samael/ Szatan jest upadłym aniołem.

„Upadły anioł

Upadły anioł – pojęcie rozwinięte w myśl judaistycznej i chrześcijańskiej interpretacji Księgi Henocha. Anioł, który radykalnie i nieodwołalnie sprzeciwił się Bogu[1], wykorzystując otrzymaną wolną wolę. Jest określany jako diabeł, Szatan, demon lub zły duch[2]. ”

http://pl.wikipedia.org/wiki/Upad%C5%82y_anio%C5%82

co do LUCYFER/ Jutrzenki…..

„Lucyfer – (łac. lux: światło oraz ferre: nieść – niosący światło) współcześnie w chrześcijaństwie to imię jednego z upadłych archaniołów, utożsamianego niesłusznie z Szatanem.”

co do LUCYFER…. NIOSĄCA ŚWIATŁO…

=Lucyfer

przez Bitua, 17.sty.2007, w Bez kategorii

Lucyfer

„nosiciel światła”, „dawca światła”

Jest często mylnie utożsamiany z upadłym aniołem (Szatanem) na skutek błędnego odczytania fragmentu Księgi Izajasza 14,12-”Jakożeś spadł z nieba Lucyferze, któryś rano wschodził” przekład Jakuba Wujka; w Biblii Tysiąclecia imię to zostało zastąpione określeniem „Syn Jutrzenki„. Apostrofa ta w rzeczywistości skierowana jest do Nabuchodonozora, króla Babilonu (Szatan).

Szatanowi imię „Lucyfer” nadali dopiero Ojcowie Kościoła (św. Hieronim )

„Słownik Aniołów w tym aniołów upadłych”-G.Davidson

http://amojos.blog.onet.pl/2007/01/17/lucyfer/

Czyżby Pan Roman Nacht znakomity znawca Judaizmu i mistyki nie znał tej wiedzy?

Tak opacznie utożsamia i myli Szatana z Lucyfer? czy jest to mozliwe dla człowieka kilkadziesiąt lat zajmującego się tym tematem……

Komu i dlaczego tak bardzo zależy na sianiu tej dezinformacji , kto chce zmieniać wartości i zakodować w LUDZKICH umysłach że ciemność wyraża swoje wartości przez światłość Lucyfer…… Uśmiech TO NIE PRAWDA!

Nie mili moi JASNOŚĆ I CIEMNOŚĆ… to nie to samo, kiedy zaczyna się jasność… JUTRZENKA swoim pierwszym promieniem rozświetla ciemność , przechodząc przez przestrzeń ŚWIATŁO LUCYFER zamienia szarości w Jasność ! JASNOŚĆ LUCYFER … kończy EPOKĘ Ciemności, znikają argumenty ciemności, ona przestaje istnieć.

Kto boi się utraty swoich walorów wladzy.. ciemności SAMAEL/ SZATAN… i jego świta naziemna oraz poza ziemska. Dlatego tak ukrywają prawdę i manipulują nią by LUDZKOŚĆ bojąc się wiedzy światłości nigdy jej nie poznała.

Ale Jutrzenka zeszła już na ziemię widać to w energetycznych efektach naszej fizyczności w postaci różowego, pomarańczowego i malinowego nieba o wschodzie i zachodzie słońca….
Co się zmieniło w naszej przestrzeni….. że może zaistnieć taki przejaw światła….. nie ma już takiej gęstości powietrze w naszym wymiarze , zmieniła się częstotliwość drgań czyli inna wibracja orgonu.
Ocean życia po którym dryfuje ziemia ze swoimi mieszkańcami jest już inny.

Teraz czekamy na jasność LUCYFER.. która również przejawi się barwami nieba…. jasnością , nie ciemnością….. Uśmiech
Szacowny Panie Romanie Nacht…. tego procesu nie można ani zatrzymać ani opóźnić jak marzą niektórzy z tej i tamtej strony ciemności…. wszyscy „Synowie Przymierza ” ( oczywiście z Jahwe/ Samaelem ( bo Pan Ciemności używa wielu imion mącąc LUDZIOM w głowach) MUSZĄ podjąć ostateczne decyzje po której stronie chcą stanąć, jasności czy Ciemności…. nic więcej w TYM czasie zrobić nie można.

Co do ISRAELA …. i końca jego istnienia…. nie chodzi o fizyczny koniec , zagładę czy unicestwienie ludzi.. chodzi wyłącznie o zmianę statusu państwa.

Bowiem obecny ISRAEL jest państwem wyznaniowym/ religijnym, jego prawa opierają się o prawa religijne. A jak sam Pan powiedział religie przestaną istnień .. z czym się zgadzam w 100% przestanie , (powrócimy do Zaświatowego Systemu Wartości ( nie opierającego się na gloryfikacji wartości materialnych ponad duchowymi jak obecnie) ,prawdziwej wiedzy mistycznej (a, nie ustalonych przez ludzi dla polityki wladzy dogmatów) i przełożenia jej na wiedzę techniczną, służącą LUDZKOŚCI a nie zniewalającą ją) ale jako państwo religijne domena władzy przywódców religijnych.

Żydzi mają i będą mieli prawo mieszkać , żyć w Israelu…. ale on będzie inny.

Kiara/M. Ochman.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 25, 2015, 20:35:56 wysłane przez Kiara »
Zapisane
Strony: 1 [2]
Skocz do:  

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

poranaprzygode kwiaty-bogow magicaldreamhodowla kirchhoff blume-treu