Strony: 1 ... 3 4 [5] 6

TAJEMNICE ZWOJOW.

  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2277
  • Zobacz profil
Odp: TAJEMNICE ZWOJOW.
« Odpowiedz #60 : Grudzień 19, 2010, 21:21:18 »

Boze Narodzenie... po raz kolejny.


Swieto Bozego narodzenia jest typowym swietem solarnym. W prehistorii Boga wyobrazano sobie jako olbrzymia energie zycia , poniewaz nie byly znane inne fizyczne odniesienia. Jako obraz Boga przedstawiano Slonce zyciodajne światłodajne  ciepłodajne , bo te atawistyczne odczucia ( swiatlo i cieplo) byly wpisane w swiadomosc Czlowieka , gwarantowaly mu warunki umozliwiajace przezycie.

Zatem wszystko co kojarzylo mu sie z zyciem bylo czczone jako radosna gloryfikacja przyszlosci.

Jesieniom i zima razem z krotszymi dniami i coraz wiekszym chlodem  ( mniejsza ilosciom swiatla i ciepla) zamieralo zycie fizyczne.
Czlowiek tracil poczucie bezpieczenstwa , chronil siebie , pozywienie na przetrwanie i swoje zwierzeta.

Z czasem nauczyl sie rozpoznawac momet powtornych "narodzin" Slonca ( w swoich jeszcze prymitywnych wierzeniach wyobrazenie Boga) , ktory dzien po dniu zwracal mu jasnosc , swiatlosc i cieplo , ktore byly gwarantami mozliwosci zycia pierwotnych ludzi.

Pozniwjsi ludzie poznali cyklicznosc i zmiennosc pozycji Slonca na firnamecie niebieskim , stworzyli kalendarz solarny , obserwowali uklady gwiazd.
Poznawali wiedze dzieki swoim obserwacjom i kontaktom z Zaswiatami.

Wiedzieli ze o zyciu fizycznym decyduje obecnosc Slonca ,zatem nim obrazowali Stworce , stalo sie moze nie doslownie Bogiem a obrazem Boga mozliwym do zrozumienia i wyobrazenia sobie.

Zatem dzien przesilenia zimowego , momet gdy minie rownonoc uznano za ponowne "Narodziny Boga" , czyli Boze Narodzenie.

Jak kazde zjawisko astronomiczne nie jest to stala data , jest to swieto ruchome i jezeli ktokolwiek chce nim obrazowac swoje swieto tak powinien je potraktowac.

Ba  , ale w nowej religji , ktora miala aspiracje byc inna i chcba nie miala zamiaru przekazywac prawdy , nie moglo swieto narodzin Czlowieka byc ruchome. No bo niby jak?
Przeciez Czlowiek Jezus mogl sie urodzic tylko w konkretnym dniu a nie kazdego roku w innym.

Zatem ustalono dzien i uznano go za jeden wlasciwy i niezmienny, a ze nie ma i nie bylo w tym grama prawdy? A kogo tak naprawde to obchodzilo i obchodzi?

Przeciez nie o prawde tu chodzilo a o dogmat , ktory mial zastapic wiedze i odebrac prawo myslenia wyznawcom.

Po prawie dwoch tysiacach lat klamstwa kogo to mialo interesowac i zastanawiac skoro tak uznano i wprowadzono na soborze.

A jak sie to ma do narodzin Jezusa?
Normalnie winien sie urodzic ( wedle tradycji rodowej we wrzesniu) bo zaplodnienie kobiety , matki spadkobiercy rodowego winno sie odbyc wlasnie w dniu przesilenia slonecznego , czyli "narodzin Slonca , Bozego narodzenia".

Tylko ze , traycja sobie a zycie sobie , nie zawsze kobieta miala okres plodny w tym czasie i nie zawsze dochodzilo do poczecia z wielu wzgledow , pomiom usilnych staran.

Jezus nie urodzil sie w wyznaczonym krolewskim miesiacu  wrzesniu , wyznaczajacym " Boze Narodzenie" i dajace mu prawo spadkobiercy rodowego. Pomimo iz byl synem pierworodnym ( w malzenstwach dynastycznych zazwyczaj pierwsze rodza sie corki , w malzenstwie Marii i Jozefa tez tak bylo , drugi rodzi sie syn) , pierwszym po swojej siostrze, nie spelnil wszystkich elemetow przepowiedni bo nie urodzil sie we wrzesniu.

Dlatego dla czesci kaplanow nie byl dynastycznym nastepca tronu oczekiwanym zgodnie z przepowiedniami , a dla idrugich byl bo byl synem pierworodnym. Uznanali oni iz moga istniec u kobiety trudnosci z zajsciem w ciaze , liczyl sie fakt pierworodnosci.

Drugi syn Marii i Jozefa ( a wlasciwie bliznieta, dwoch chlopcow ) urodzili sie juz  w oczekiwanym terminie  w miesiacu wrzesniu.
I tu sie zaczely dopiero problemy i kompikacje, chociaz niby zgodnie z oczekiwaniami.

Tak wiec dwie frakcje kaplanskie pelniace wladze w dawnej Judei w zaleznosci od tego ktora wladala , raz uznawali za prawowitego spadkobierce Jezusa , a raz Jego brata zwanego Jakubem ( chociaz tak naprawde Jakub oznaczalo mlodego ksiecia spadkobierce rodowego oczekujacego na miano Jozefa - czyli krola.


Wiele opowiesci jest zwiazanych z tamtym czasem , wiele nieprawdy zakrylo prawde. Jednak wiedzy na ten temat nalezy szukac w tradycji Babilonskiej , bo wedlog niej tamci kaplani oczekiwali na Mesjasza.

Dodac tylko nalezy iz Mesjasz to nie byla jedna osoba , byly nia dwie. A mianowicie Krol dynastyczny z rodu  Dawida   i rodowa Arcykaplanka z rodu Heroda.

Czy wspolczesnie mozna jeszcze odszukac chociaz szczatki tej informacji? Mozna , jak sie naprawde dobrze poszuka i potrafi wyciagnac wnioski z informacji , to mozna.


Wniosek.

Znane nam swieto jako Boze Narodzenie nie ma nic wspolnego z prawdziwym Bozym Narodzeniem , ni biorac pod uwage czas urodzenia Jezusa ni nawet " narodziny Slonca" , bo data  25 grudnia nie jest odpowiednikiem tych zdarzen.
Nie ma tez nic wspolnego z przekazem wiedzy , bo nie mowi prawdy ni o narodzinach Slonca , ani prawdy o Jezusie jako Czlowieku i Energii Zaswiatowej.

Jest to zwyczajne prawie dwutysiacletnie klamstwo.

Jako zwyczaj rodzinnych spotkan bardzo piekne , jako czas wykrzesywania uczuc w ludziach godny polecenia.
Jako czas komercyjnych ekscesow zenujace.

Wszystkim swietujacym  zycze moc milosci i madrosci na caly kolejny rok!

Kiara Uśmiech Uśmiech


ps. Malenkie info od innych.

http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awi%C4%99to_solarne

http://www.boze-narodzenie.org/geneza-bozego-narodzenia,123,2.html


http://antychryst.info/?art=BN_Urodziny_Slonca
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2277
  • Zobacz profil
Odp: TAJEMNICE ZWOJOW.
« Odpowiedz #61 : Grudzień 25, 2010, 20:03:05 »

Zaintrygował mnie ten artykuł , postanowiłam dodać komentarz.

Ewangelia wg Laurence Gardnera – Narodziny Jezusa
Autor: Analityk        2010-12-22 02:04:30

W sierpniu 2010 odszedł z tego świata Laurence Gardner, historyk, pisarz, znawca Biblii i chrześcijaństwa. Badając najstarsze zachowane świadectwa życia Jezusa, doszedł do dość kontrowersyjnych dla chrześcijanina wniosków. To jego pracami posługiwał się Dan Brown, pisząc swe bestsellery.

Laurence Gardner w swych pracach badał zarówno pisma kanoniczne, jak i apokryficzne (odrzucone przez kościół), a także dokumenty zakonów rycerskich i dokumenty heraldyczne. Prezentując wizję życia Jezusa wg. Laurence Gardnera będę starał się pokazać te wnioski, które Gardner wysnuł na podstawie dokumentów kanonicznych, głównie tekstów Nowego Testamentu, oraz na jego znajomości kultury i prawa ówczesnych Żydów.

Co oznacza Mesjasz?

...

http://interia360.pl/artykul/ewangelia-wg-laurence-gardnera,41893


Jednak żeby analizować i wyciągnąć prawidłowe wnioski z analizy ( czyli pełnie prawdy a nie  jej część) trzeba posiadać wiedzę ( czyli odnośnik do tej analizy).

Mesjasz to nie jest i nigdy nie była jedna osoba, nigdy! Mesjasz to zawsze dwie osoby ; Król i Kapłanka z dwóch królewskich rodów Dawida i Sadoka.
Nie król i kapłan i nie królowa i kapłan , a Król ( spadkobierca rodowy) i Kapłanka ( największa kapłanka ) z rodu Sadoka.
Inaczej Heroda ( Herod znaczy -król w rodzie Sadoka czyli Lewitów - kapłanow).

Tradycja arcykapłanek w tym rodzie jest znana , były nimi kobiety przekazujące sobie wiedzę.

Tak wiec Mesjasz ( mąż ,towarzysz i król ) był wybierany i namaszczany przez kobietę , która stała się arcykapłanką.
Do tej wielkości dochodziło się poprzez fizyczne udowodnienie mistycznych możliwości , typu lewitacja , przed kolejnym Herodem ( arcykapłanem z rodu Sadoka)

Gdy kobieta ( kapłanka , spadkobierczyni rodowa , córka Heroda Wielkiego - arcykapłana z rodu Sadoka) osiągała wiek i umiejętności mistyczne oraz spełniała warunki przepowiedni stawała się Mesjaszem i miała prawo wyboru męża czyli drugiego mesjasza.
Namaszczenie odbywało się faktycznie olejkiem , który jej przekazywano już w momencie narodzin , od piątego roku życia nie rozstawała się z nim nosząc flakonik na rzemyku na szyi.

Tym olejkiem moczyła własne włosy i namaszczała nimi wybrańca na męża. MM ( inaczej Sarena , lub Salome albo córka adoptowana Jana Chrzciciela- Heroda Filipa , który ożenił się na wskutek nakazu ojca - Heroda Wielkiego z    Herodiadą , która była już w ciąży) namaściła swojego wybrańca , czyli mężczyznę znanego nam pod imieniem Jezus.

I w ten oto sposób zrealizował się biblijny przekaz o porze nadejścia Mesjasza.

Spora jest dawka prawdziwych faktów w powyższym komętarzu jednak nieprawidłowo odczytana.

Dlaczego Laurenc Gardner przekazuje nieprawdziwe informacje? Nie wiem , świadomie czy tez nieświadomie to robi. Natomiast odczyt analityka nie może być prawdziwy jeżeli odczytuje nieprawdziwe dane , to normalne.

Dokończę pozniej kolejne fragmenty odczytywać.

Wniosek nasuwa się sam , Jezus i Maria Magdalena urodzili się przed nasza era , gdyż wszystko działo się przed śmiercią Heroda Wielkiego.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 25, 2010, 20:24:36 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2277
  • Zobacz profil
Odp: TAJEMNICE ZWOJOW.
« Odpowiedz #62 : Grudzień 27, 2010, 21:51:04 »

To taki dodatek odpowiedz na zadane mi pytania o pochodzenie uzasadnien mojej  wewnetrznej wiedzy.



Tene jak masz rozum , to mysl , jak masz serce to odczowaj , jak jestes inteligetny to analizuj i wyciagaj wnioski. Pewnosc jaka bys nie osiagnal znalezc mozesz tylko w sobie , dzieki wlasnemu odczowaniu . I nic wiecej.

Ja wiem, moja wewnetrzna wiedza , dlatego nikt nie jest w stanie wmowic mi czegokolwiek co z nia nie swpolgra i tylko z tego powodu mam pewnosc o ktorej piszesz.

Dziele sie moja wiedza , a czy ktos ja zaakceptuje czy nie to juz jego sprawa i jego efekt odkrywania prawdy.

Pisalam wielokrotnie i napisze po raz kolejny niczego nikomu nie mam zamiaru udawadniac i do niczego przekonywac , ni namawiac.

Do prawdy dochodzi sie samemu , samemu ja sie odkrywa. Tylko wowczas ma ona ogromna wartosc dla odkrywcy.

Darek , wiekszosc dyskutantow jako argumet dyskusyjny stawia informacje przekazywana przez kk , ona jest argumetem , ktory ja podwazam.

Dlatego na wadze dyskusyjnej uzywam informacji z tego zrodla i mojej kontrargumetacji. To nie jest obrazliwe stwierdzenie , tak powstawal obraz tworzony przez prawie 2000 lat. Wiekszosc ludzi nie ma pojecia o innych zrodlach o innej wiedzy.

Piszesz iz duza ilosc forumowiczy nie ufa tym zrodlom , nie zauwazylam tego. Nie ma w tej dyskusji ani jednej osoby , ktora by to napisala i potraktowala moja informacje jako powazna alternatywe.

Natomias sa tacy ( z wyjatkiem jednym , ktory zastanowil sie ciutke , Krzysiek) , ktorzy z mety bez osobistych poszukiwac podwazaja je.
Dlaczego? Bo maja wkodowany w swoja swiadomosc przekaz - informacje propagowana wlasnie przez kk.
Przeciez na lekcjach historii w szkole ten temat nie byl poruszany, prawad?

Jeszcze raz , kto szuka ten znajduje. Szukajcie wytrwale a znajdziecie.

Bede starala sie w miare mozliwosci cytowac zrodla , ktore w jakis sposob potwierdzaja moja wiedze. Jednak myslec i wyciagac wnioski nalezy   zawsze  samemu.


Kiara Uśmiech Uśmiech


ps. Wracajac do wiersza i zrozumienia sensu w nim ukrytego.

Kim byli Magowie starozytni i skad pochopdzili?


http://pl.wikipedia.org/wiki/Mag_%28kap%C5%82an_perski%29

Najwyzszym kaplanem Magiem byl kaplan potrafiacy odczytywac przekazy zawarte w snach.

http://historia-magii-dla-karzdego.blogspot.com/

http://pl.wikipedia.org/wiki/Zoroastryzm

Skad sie wzielo wyobrazenie Boga przez ogien? gorejacy krzew?



Skup sie na zrozumieniu religii tamtych czasow i tamtego miejsca , znajdz powiazania z palestyna z przed 2000 lat.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Cywilizacja_doliny_Indusu

To tylko malenki przyklad poszukiwan i analiz.

Na tej podstawie juz duzo latwiej odnalezc tozsamosc i powiazania kaplanki  zydowskiej odczytujacej sny z powyzszego wiersza.
Po kilkuletnich poszukiwaniach i znajomosci historycznych powiazan tworzacych kolejna religie zacierajaca slady poprzednich na ktorych byla stworzona nie jest to trudnoscia.

Analiza do Judaizmu Babilonskiego.
Judaizm świątynny [edytuj]
Ściana Zachodnia (nazywana także Ścianą Płaczu), jedyna pozostałość po Świątyni Jerozolimskiej.

Judaizm świątynny powstał w czasach niewoli babilońskiej, po wypędzeniu ludności Izraela na tereny dzisiejszego Iraku i po najeździe Palestyny przez Achemenidów. W tym czasie ostatecznie zredagowano większą część Starego Testamentu oraz przeprowadzono reformę religijną (reforma Ezdrasza). Odnowiony judaizm zaczerpnął prawdopodobnie niektóre nowe koncepcje z zaratusztrianizmu: idee wędrówki dusz po śmierci do piekła lub nieba, Sądu Ostatecznego, przyjścia Mesjasza i osobistej odpowiedzialności za swoje czyny przed Bogiem[1][2][3]. Reforma wiązała się z włączeniem w kanon Biblii pism proroków: Izajasza, Jeremiasza, Ezechiela i innych. Po powrocie z niewoli babilońskiej oprócz odnowionego systemu wierzeń opracowano skomplikowaną liturgię, która była sprawowana wyłącznie przez kapłanów w Świątyni Jerozolimskiej wybudowanej w 536-515 p.n.e. na miejscu starej świątyni króla Salomona. W świątyni tej nie było już jednak zaginionej Arki Przymierza.

Pod panowaniem hellenistycznej dynastii Seleucydów (190-141 p.n.e.) próbowano zmusić Żydów do kultu bogów greckich, co spowodowało powstanie machabejskie. W II w. p.n.e. obok kapłanów i związanego z nimi stronnictwa saduceuszy, którzy bronili znaczenia kultu świątynnego, pojawili się "uczeni w piśmie" i stronnictwo faryzeuszy, którzy kładli nacisk na znajomość pism pięcioksięgu mojżeszowego i proroków oraz na skrupulatnym wypełnianiu zawartych w Biblii przepisów moralnych, rytualnych oraz prawnych. Oprócz nich powstawały mniejsze "sekty": ascetycznych esseńczyków, których poglądy zachowały się w rękopisach z Qumran, zwolenników Jana Chrzciciela oraz zwolenników Jezusa Chrystusa, którzy dali początek religii chrześcijańskiej. Po podbiciu kraju przez Rzymian (63 p.n.e.) rosnące znaczenie zdobywało niepodległościowe stronnictwo zelotów, których wysiłki spowodowały w końcu wybuch powstań żydowskich i zburzenie Jerozolimy przez Tytusa w 70 r. n.e., a następnie przez Hadriana w 135 r. We wszystkich dotychczasowych etapach rozwojowych judaizmu największe znaczenie religijne posiadali kapłani na czele z arcykapłanem[edytuj]
Ściana Zachodnia (nazywana także Ścianą Płaczu), jedyna pozostałość po Świątyni Jerozolimskiej.

Judaizm świątynny powstał w czasach niewoli babilońskiej, po wypędzeniu ludności Izraela na tereny dzisiejszego Iraku i po najeździe Palestyny przez Achemenidów. W tym czasie ostatecznie zredagowano większą część Starego Testamentu oraz przeprowadzono reformę religijną (reforma Ezdrasza). Odnowiony judaizm zaczerpnął prawdopodobnie niektóre nowe koncepcje z zaratusztrianizmu: idee wędrówki dusz po śmierci do piekła lub nieba, Sądu Ostatecznego, przyjścia Mesjasza i osobistej odpowiedzialności za swoje czyny przed Bogiem[1][2][3]. Reforma wiązała się z włączeniem w kanon Biblii pism proroków: Izajasza, Jeremiasza, Ezechiela i innych. Po powrocie z niewoli babilońskiej oprócz odnowionego systemu wierzeń opracowano skomplikowaną liturgię, która była sprawowana wyłącznie przez kapłanów w Świątyni Jerozolimskiej wybudowanej w 536-515 p.n.e. na miejscu starej świątyni króla Salomona. W świątyni tej nie było już jednak zaginionej Arki Przymierza.

Pod panowaniem hellenistycznej dynastii Seleucydów (190-141 p.n.e.) próbowano zmusić Żydów do kultu bogów greckich, co spowodowało powstanie machabejskie. W II w. p.n.e. obok kapłanów i związanego z nimi stronnictwa saduceuszy, którzy bronili znaczenia kultu świątynnego, pojawili się "uczeni w piśmie" i stronnictwo faryzeuszy, którzy kładli nacisk na znajomość pism pięcioksięgu mojżeszowego i proroków oraz na skrupulatnym wypełnianiu zawartych w Biblii przepisów moralnych, rytualnych oraz prawnych. Oprócz nich powstawały mniejsze "sekty": ascetycznych esseńczyków, których poglądy zachowały się w rękopisach z Qumran, zwolenników Jana Chrzciciela oraz zwolenników Jezusa Chrystusa, którzy dali początek religii chrześcijańskiej. Po podbiciu kraju przez Rzymian (63 p.n.e.) rosnące znaczenie zdobywało niepodległościowe stronnictwo zelotów, których wysiłki spowodowały w końcu wybuch powstań żydowskich i zburzenie Jerozolimy przez Tytusa w 70 r. n.e., a następnie przez Hadriana w 135 r. We wszystkich dotychczasowych etapach rozwojowych judaizmu największe znaczenie religijne posiadali kapłani na czele z arcykapłanem."

Warto rowniez zwrocic uwage i na ten tekst;

"Wśród tych, którzy szczerze żałowali Liwii, było na pewno sporo Żydów. Miała dobre stosunki z rodziną króla Heroda. Jej przyjaciółką była jego siostra Salome. Sam Herod zapisał Liwii w testamencie duży legat, podobnie jak później uczyniła Salome. Wprawdzie Herod nie cieszył się popularnością wśród wielu Żydów, cesarzowa jednak przyczyniła się również do wyposażenia świątyni w Jerozolimie w kosztowne naczynia. Ta hojność została zapamiętana. W kilkanaście lat później aleksandryjski Żyd, Filon, w swym traktacie o poselstwie do cesarza Kaliguli wspomniał o ofiarności jego babki. Zapytał też: dlaczego Liwia tak postąpiła, choć przecież wiedziała, nie ma w świątyni żadnej podobizny Boga? A kobiety, wywodzi Filon, mają z natury umysł nie zdolny do pojmowania tego, co nie da się ująć zmysłami. Liwia wszakże, twierdzi uczony pisarz, przewyższała i pokonała słabość swej płci tak w tej sprawie, jak i we wszystkich innych. Dokonała zaś tego dzięki czystemu wychowaniu i pracy nas sobą. Osiągnęła taką jasność widzenia, że lepiej pojmowała przedmioty myśli od zmysłowych, rozumiejąc, że te drugie są tylko cieniem pierwszych.

To oczywiście tylko osobisty pogląd żydowskiego filozofa. Jest wszakże interesujący jako ocena postaci wielkiej cesarzowej w całkiem obcym środowisku.

Według ewangelii Chrystus urodził się, gdy cesarzem był August. Według zaś przytoczonego świadectwa świątynię, którą wspaniale rozbudował Herod i którą odwiedził Chrystus, wyposażyła w dużej mierze Liwia, żona Augusta.

Aleksander Krawczuk - Poczet Cesarzowych Rzymu (Liwia)

Przeanalizowac go i wyciagnac wnioski ale samemu! To warto.

http://www.israelshamir.net/Polish/KabalaWladzy1.htm




To tylko kwestia prawidlowosci tlumaczen , ktore zmienaja caly sens znaczen!

"            Nowa Biblia podkopała pozycję kobiety: męski Bóg stworzył męskiego Człowieka, na którego Kobieta sprowadziła Gniew Boży. W późniejszych opowieściach talmudycznych Adam nie tknął Ewy w ciągu stu trzydziestu lat po wypędzeniu z raju. Odwrócenie się od Ziemi jest związane (jest identyczne) z odrzuceniem kobiety.  W przedżydowskiej Palestynie, kobieta była tak samo święta jak mężczyzna, a ich związek także był uświęcony. W starych tekstach biblijnych kapłankę miłości nazywano ‘kedesza’, czyli ‘święta kobieta’. (Współczesne tłumaczenia proponują raczej mylące określenie, ‘świątynna prostytutka’).

No ale komu by sie chcialo szukac i prostowac te znaczenia?


« Ostatnia zmiana: Grudzień 27, 2010, 23:00:53 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2277
  • Zobacz profil
Odp: TAJEMNICE ZWOJOW.
« Odpowiedz #63 : Grudzień 28, 2010, 20:43:06 »

   
Wracając do tematu Jezus w związku z analiza zamieszczonego artykułu.


Zachować czystość krwi..., znaczy i znaczyło to ni mniej ni więcej jak zawrzeć związek małżeński w którego urodzą się dzieci mogące być spadkobiercami rodowymi.
Czyli w tym wypadku w grę wchodziła tylko kobieta semitka z rodu Sadoka - Heroda- króla z mężczyzna z rodu Dawida.
Wówczas były spełnione zasady małżeństwa dynastycznego i zachowane zasady niepokalania ni związku ni przyszłych dzieci spadkobierców rodowych.

Bardzo ważne jest również określenie ; małżonka - siostra , lub siostra małżonka ( zależne od aktualnej sytuacji rodzinnej czy zakonnej w której znajdują się małżonkowie) używane również dużo , dużo wcześniej.

Prawo tamtych czasów nie pozwalało na zawieranie związków rodzinnych kazirodczych , wiec w grę nie wchodziły tego typu relacje.

Tradycja zakonna , której byli podporządkowani wyznawcy judaizmu ( różnych sekt judaistycznych)dotycząca arystokracji ale nie tylko ustanawiała kalendarz życia rodzinnego i zakonnego równocześnie.

Akt uznawany przez nas współcześnie za zaręczyny , dawniej był wstępnym ślubem dającym młodej parze prawo wspólnego życia i spłodzenia potomka. Co było niezwykle ważne w rodach , które potrzebowały kolejnych dzieci do zachowania ciągłości rodowej.

Tak wiec wstępny ślub po zajściu kobiety w ciąże dawał jej prawo do następnego , który ustanawiał ja prawowita małżonka danego mężczyzny.

Natomiast gdy kobieta z jakichś powodów przez określony czas nie zachodziła w ciąże była oddalana , a mężczyzna miał obowiązek znalezć sobie kolejna kandydatkę na żonę.

Po drugim oficjalnym ślubie młodzi mogli mieszkać ze sobą i wieść życie małżeńskie , czyli być mężem i żoną , aż do bliskiego momentu połogu.

Gdy on się zbliżał mąż odprowadzał żonę do domu połogowego w którym zona opiekowały się kobiety kapłanki tego zakonu.
Dom taki w Judei w czasach narodzin Jezusa mieścił się w dawnej stajni królewskiej zaadoptowanej na budynki zakonne kobiet.
informacja ze Zwojów z nad Morza Martwego) . Być może stad wzięła się opowieść o narodzinach Jezusa w "stajence".

Oczywiście maż mógł odwiedzać żonę i dziecko , mógł utrzymywać z nią kontakty rodzinne ale już nie małżeńskie. Żona stawała się siostrą - małżonkom na trzy lata po urodzeniu dziewczynki , a na sześć lat po urodzeniu chłopca.

I maz i zona pozostawali w swoich zakonach przybierając w nich inne imiona. Tak wiec on stawał się bratem powiedzmy Barabaszem , a ona siostra Marta.

Imiona zakonne zmieniały się również w zależności od osiąganej w nim pozycji. Stad tak wielka ilość imion w stosunku do malej ilości osób.
Dodać również trzeba ze ci sami ludzie zmienił sekty , przechodząc z jednej do drugiej zmieniali tez imiona. I od tego momentu zaczyna się już prawdziwy galimatias rozpoznawczy.

Małżeństwo żyjące razem w domu traciło swój status zakonny na czas pobytu w rodzinie , gdyż życie małżeńskie w stosunku do zakonnego uważane było za nieczyste.
Zatem gdy mężczyzna posiadający wysoki status zakonny musiał z jakiegoś powodu wrócić nagle do zakonu , nie mógł pełnić w nim dotychczasowych obowiązków i korzystać z przywilejów dopóki nie przeszedł naturalnego rytuału oczyszczającego. Mógł uczestniczyć tylko w zdarzeniach zakonnych jak każdy członek niższego stanu , który cały czas wiedzie życie rodzinne.Posiada najniższe wtajemniczenie wodne.
To samo dotyczyło kobiet.

MESJASZ ; Arcy kapłanka i Król byli oczekiwani wedle tradycji Babilońskiej.

Arcy Kapłanka musiała pochodzić z Rodu Sadoka.
Król musiał pochodzić z rodu Dawida.

Dopiero ta para mogla spełnić role Biblijnego Mesjasza. Kobieta obdarowywała mężczyznę wiedza a on ja mocą.

Biblijni Magowie najwyżsi kapłani ( arcy kapłani i kobiety i mężczyzni) rodu Sadoka czyli Heroda inaczej lewici reprezentujący "lewa stronę , czyli stronę aspektu żeńskiego. Natomiast prawa strona to reprezentacja aspektu męskiego.
Zwyczajnie dwie frakcje poglądowe oraz inne możliwości twórcze.

Magowie - najwyżsi kapłani rodu Sadoka - lewici zajmowali się odczytem przyszłości na podstawie układów gwiazd , snów i chanelingów.
Przepowiadał przyszłość i mieli obowiązek przepowiedzieć nadejście Mesjasza , oraz odszukać go na ziemi. Zidętyfikować jego predyspozycje spełniające zasady oczekiwanego Mesjasza.

Niepokalane poczęcie
zgodne z całym rytuałem ślubnym tamtych czasów było jednym z podstawowych warunków bycia uznanym za Mesjasza wówczas.

Jezus nie urodził się w królewskim miesiącu wrześniu zgodnie z zasada rytuału dynastycznego, bo zwyczajnie jego matka nie zaszła od razu w ciąże pomimo rozpoczęcia kolejny raz wspólnego życia rodzinnego z mężem.
Nie zawsze kobiety mogą zajść w ciąże , czasami zdarzają się jakieś komplikacje. Zatem Jezus urodził się pozniej , co w pewien sposób zmniejszało Jego pretendencje do bycia Mesjaszem dla jednej z opcji Sanchedrynu.

Matki Jezusa nie można było oddalić i zastąpić inna zona , gdyż związek małżeński trwał już dłuższy czas , jego pierwszym owocem było dziecko pierworodne , dziewczynka.
Tak wiec Jezus syn pierworodny spełniał warunek spadkobiercy rodowego , ale były dywagacje nad rola Mesjasza.

Małżonkowie musieli spłodzić kolejnego syna w oczekiwanym miesiącu wrześniu najświętszym miesiącu żydowskiego kalendarza.

cd....
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2277
  • Zobacz profil
Odp: TAJEMNICE ZWOJOW.
« Odpowiedz #64 : Styczeń 01, 2011, 16:10:58 »

Wracając do tematu dyskusji , postaram się dalej odczytać kolejne informacje przekazane w symbolach i dawnych tradycjach.
Wedle artykułu , który posłużył mi za przykład.

http://interia360.pl/artykul/ewangelia-wg-laurence-gardnera,41893

Myślę iż mieścimy się w temacie topiku , którego główna postacią jest Jezus.


"Testamentu, oraz na jego znajomości kultury i prawa ówczesnych Żydów.

Co oznacza Mesjasz?

Jezusowi przysługuje tytuł „Mesjasza”, co dziś tłumaczone jest jako „Zbawiciel”. Słowo „mesjasz” znaczy jednak ni mniej ni więcej, tylko „namaszczony”. Zwyczaj ten wywodzi się jeszcze z rodzin królewskich Mezopotamii, gdzie dla zachowania czystości krwi śluby odbywały się w rodzinie. Żydzi prawdopodobnie przejęli ten zwyczaj z Egiptu, choć chyba nie można wykluczyć, że przyswoili (lub poznali) go jeszcze w czasach pierwszego hebrajskiego patriarchy Abrahama, którego ziemią rodzinną było Ur, miasto w dorzeczu Tygrysu i Eufratu. Tytuł Mesjasza przysługiwał kapłanom i mężczyznom z królewskiego rodu Dawida. Jednak nie był to tytuł przynależny od urodzenia, lecz nadawany drogą specjalnej ceremonii. Kapłan uzyskiwał go w czasie „święceń”, dla członków rodu królewskiego było to specjalne namaszczenie. Słowo Mesjasz wywodzi się z egipskiego „messeh”, co oznacza „święty krokodyl”. To sadłem świętego krokodyla namaszczany był faraon przez siostrę-małżonkę w czasie ceremonii zaślubin. Nie ulega wątpliwości, że prorocy stosowali to określenie w stosunku do obiecanego mesjasza, który miał wyzwolić naród żydowski. Rody mesjanistyczne (królewskie) obowiązywały szczególne rytuały ślubne (ślub odbywał się niejako dwukrotnie – był potwierdzany obrzędem namaszczenia jako ważny dopiero w chwili, gdy królewska małżonka poczęła dziecko) oraz seksualne, szczególnie jeżeli chodziło o następców. Dziecko mogło być poczęte tylko w miesiącu grudniu, tak aby poród nastąpił we wrześniu – najświętszym miesiącu żydowskiego kalendarza. Odstępstwa od tej reguły powodowały odsyłanie kobiet do klasztorów, by tam potajemnie urodziły dziecko, unikając publicznego wstydu. Ojciec prawidłowo poczętego dziecka opiekował się jego matką do momentu rozwiązania, później był oddalany od niej na okres zależny od płci dziecka. W przypadku dziewczynki były to 3 lata, chłopca 6 lat."

**************

Tak wiec Mesjasz to dwie osoby kobieta i mężczyzna wedle odczytu  Biblii i zasad Babilońskich , czyli Talmudu Babilońskiego i opcji Lewitów -Sadokitów.

To kobieta jest Mesjaszem wybranym przez Boga , jego żeńska amencję Szechinę , napełnioną jej światłością wybiera mężczyznę ( oczywiście rodowego przedstawiciela odpowiedniego rodu Dawidowego) i namaszcza go olejkiem wcierając olejek własnymi włosami w ciało przyszłego męża.
Od tej pory wybraniec staje się oficjalnym Mesjaszem razem ze swoja ukochana zona stanowią już jednie , czyli Mesjasza w dwóch aspektach żeńskim i męskim.

Co zrobiła MM i jest to opisane , nawet KK przekazuje ten historyczny fragment wyznawcom.

Do tego momentu przekazy się zgadzają z moja wiedza.

Idca dalej.
Inny aspekt religii wyznawał członek rodu Dawida a inna była kobiet rodu Sadoka.

Sekta Esseńczyków była najbardziej rygorystycznie przestrzegająca tradycji i obyczajów ale zarazem miała najwyższa range religijna.

Małżeństwo dynastyczne pozwalało kobiecie jakby zachować własna religie ale wymuszało życie według zasad męża zakonu.

Ponieważ Jezus był Esseńczykiem zobowiązany był żyć razem z MM zgodnie z zasadami swojego zakonu. Reguły były naprawdę ostre , nie każda kobieta wytrzymywała je i trwała w małżeństwie.

 Czego przykładam była Herodiada i Herod Filip - Jan Chrzciciel. Zona zażądała rozwodu i otrzymała go.Wyszła za maż ponownie za brata męża.

Wracając do Jezusa i MM. Wymogi Esseńczyków to ślub rytualny , który odbył się ale również życie w celibacie ( czyli zona z dziećmi w zakonie żeńskim , a mąż w zakonie męskim), życie rodzinne wedle zasad i zezwoleń zakonnych.

Zycie w w celibacie na zasadzie zony-siostry i męża- brata, oczywiście kontakty rodzinne nie były zabronione , zabronione były zbliżenia seksualne.

Te były jedynie dopuszczalne w wyznaczonym czasie dla poczęcia kolejnego dziecka. Taka była zasad w zakonie Esseńczyków obowiązująca wszystkich w wyższych wtajemniczeniach , którzy byli zobowiązani zapewnić ciągłość swoich rodów.


Inna sprawa są kontakty seksualne łamiące zasady  ( ludzie nie zawsze potrafili  zapanować  nad swoja seksualnością , czasami uczucia i chęć zbliżenia były silniejsze niż zakazy i nakazy.) oraz dzieci rodzące się z takich związków i ich historie. Ale to już inny temat.
Po narodzinach dziewczynki kolejne kontakty seksualne małżonków dopuszczalne były po 3 latach a po narodzinach chłopca po 6 latach.
To tez jest prawdziwa informacja zgodna z moja wiedza.

Tak wiec wszystko wskazuje na to , iż Jezus był Esseńczykiem , bowiem żył zgodnie z wymogami tego zakonu.







Czym jest ten energetyczny kufer?
« Ostatnia zmiana: Styczeń 02, 2011, 00:55:00 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2277
  • Zobacz profil
Odp: TAJEMNICE ZWOJOW.
« Odpowiedz #65 : Styczeń 04, 2011, 22:23:05 »

Dlaczego tak bardzo ważne jest odkodowanie przeszłości?

Otóż realizacja przyszłości została "zawieszona" na 2000 lat ( tak w przybliżeniu) , to co wydarzyć się nie mogło w czasach Jezusa otrzymało możliwość w obecnych czasach.

Dlaczego nie mogło zaistnieć wówczas?
Z prostej przyczyny , Ludzkość nie była jeszcze gotowa na takom energetyczną transformację jako gatunek. Jezus , MM i jeszcze kilka osób to zbyt mało żeby mogła zaistnieć.

Tak więc znana nam historia ( ale tez nie jej prawdziwy przekaz) jest skutkiem , a nie przyczyną zaistniałych zdarzeń.
Otrzymaliśmy w darze owe 2000 lat na rozwój duchowy i prawo wyboru drogi , którą pójdzie obecnie Ludzkość.
Były dwie ewentualności , opcja dalszej  dominacji aspektu  męskiego , lub ponowne połączenie miłością bezwarunkową  obydwu aspektów żeńskiego i męskiego (co uczynił w swoich czasach Jezus) i przekazanie Ludzkości  pełni wiedzy  Stwórcy.

Ludzkość wybrała aspekt harmonii między aspektami , wiedzę miłości i mądrości , zatem pora cofnąć się do czasów w których zmanipulowano tą informację. By współcześnie podjąć już indywidualne decyzje w kwestii przejścia w kolejny etap ewolucji duchowej lub pozostać w obecnym.

I tylko temu nie innym celom służy moje odkodowywanie starej wiedzy.
Możliwości konfrontacji  ludzi z innym przekazem , oraz podejmowania decyzji , która opcja jest im bliższa.

"Św. Józef

Dzisiejsza wykładnia Kościoła podaje, że opiekun małego Jezusa był cieślą. Gardner jednak zwraca uwagę na to, że w starszych tłumaczeniach Pisma określenie, które dziś interpretowane jest jako cieśla, brzmiało „Mistrz Rzemiosła” albo „Mistrz sztuki”, a w owym czasie słowa takie oznaczały tylko człowieka dobrze wykształconego i z racji tego wykształcenia na pewno nie ubogiego. Dodatkowym potwierdzeniem tego jest informacja, że Jezus wywodzi się z rodu Dawida, rodu królewskiego, co z pewnością rzutowało na wysoki status społeczny, a także na staranne wykształcenie, jakie otrzymał Jezus. "   

JÓZEF , to imię będące synonimem słowa KRÓL tak więc osoba je nosząca w tamtych czasach , dla tamtych ludzi była Królem w Rodzie Dawida.

Jednak obowiązek życia zakonnego wedle zasad Esseńczyków , to zarówno bycie  mężem i kapłanem w zgromadzeniu oraz  wykonywanie czynności wyznaczonych pełnioną funkcjom poza religijną .

Trzeba wziąć pod uwagę wieloznaczeniowość słowa "cieśla" i ukryty sens tego , kto "obrabia deskę" używanego również współczesne przez Masonów.

Nie można historii z przed 2000 lat tłumaczyć literalnie  symboliką naszych czasów , tak się nie da i tak nie postępuje żaden poważny historyk.

Czyli „Mistrz Rzemiosła” albo „Mistrz sztuki” , jakiej? Co powinien czynić i przekazać wysoki Kaplan i Król Rodu Dawidowego?

Zatem naiwnością jest uważać iż Jezus pochodził z biednej rodziny i był synem niewykształconego cieśli stolarskiego.

Idąc dalej...

Przenajświętsza Maryja Panna


 

"Kościół Katolicki uznaje dziewictwo Maryi, choć terminem tym posługuje się dość oszczędnie woląc przyjmować określenie „Najświętszej Maryi Panny”. O dziewictwie Maryi w chwili poczęcia Jezusa miało wskazywać używane w Biblii określenie „virgo”, co jednak po łacinie oznacza tylko „młoda kobieta”. Jeśli Rzymianin chciałby powiedzieć „dziewica”, powiedziałby „virgo intacta” – „nietknięta młoda kobieta”. Również we wcześniejszych staro-hebrajskich zapisach stosowane jest słowo „almah” oznaczające młodą kobietę, a nie „bethulia” – „dziewica”. Biblia w dwóch miejscach potwierdza, że Maria była żoną Józefa, zanim Jezus przyszedł na świat [Mat. 1,18] oraz [Łuk. 2,5]. Marię jako osobę z rodu królewskiego (Dawidowego) obowiązywała wstrzemięźliwość seksualna w narzuconych okresach. Pomimo tego Maria zaszła w ciążę poza ściśle wyznaczonym okresem, czyli złamała obowiązujący ją rytuał. Dlatego też Józef, będąc człowiekiem prawym i nie chcąc Marii narażać na zniesławienie, rozważał odesłanie Marii, co było normalnym w takich przypadkach zwyczajem. Nie chodziło tu bynajmniej o rozwód, ale o odesłanie jej do klasztoru, gdzie bez narażania się na wstyd mogła urodzić swe dziecko [Mat. 1,19]. Właśnie to, że Jezus począł się niezgodnie z panującymi regułami powodowało, że wielu Żydów kwestionowało jego mesjanizm. Dyspensy w tej sprawie udzielił kapłan Sidon, piastujący podówczas stanowisko archanioła Gabriela. Archaniołami nazywano (wg apokryficznej Księgi Enocha oraz odnalezionych w Qumran zwojów) starszych kapłanów Qumran noszących w czasie pełnienia dyżurów duchowych zwyczajowo imiona „Michał”, „Gabriel”, „Rafael” lub „Sirael”. Dyspensa ta spowodowała, że Maria nie została oddalona."



Z tego co mi wiadomo ( według odczytu  "Zwojów z nad Morza Martwego " B. Thiering ) dziewicą w tamtych czasach nazywano kobietę ( mogla być mężatkom) do urodzenia pierwszego dziecka.

Maria ( Matka Jezusa ) nie mogla być tak nazywana z okazji poczęcia Jezusa z prostego powodu , Jezus był jej synem pierworodnym ale nie dzieckiem pierworodnym.

Pierwszym dzieckiem była córka Joanna ( we współczesnym brzmieniu) starsza siostra Jezusa , późniejsza żona Poncjusza Piłata.

Tak więc Jezus nie urodził się w wyznaczonym dla  Króla - Mesjasza miesiącu wrześniu , urodził się później.

Uznanie Go za Króla -Mesjasza było kwestią sporną miedzy dwoma opcjami kapłańskimi.
Dla jednych wystarczyło iż był synem pierworodnym , dla drugich ważniejszy był miesiąc urodzeniowy.
W zależności , która z opcji akurat sprawowała władzę jako wiodąca Jezus był wówczas uznawany jako przyszły Król -Mesjasz lub nie.
Jeną opcję reprezentował Kapłan Kajfasz a drugom Kapłan Annasz ( obydwa imiona był synonimami władzy stronnictw , a nie imionami ludzi , którzy akurat byli tymi kapłanami), każde ze stronnictw sprawowało władzę przez 12 lat przemiennie.

KAJFASZ i ANNASZ-
tytuły zwierzchnictwa zakonnego.

I jeszcze jedna bardzo ważna rzecz Maria Matka Jezusa pochodziła z rodu Sadoka a nie Dawida tak samo jej siostra Elżbieta Matka Jana Chrzciciela.

Imiona Maria i Elżbieta- nie są ich imionami a imionami zakonów do których należały te kobiety. Kobiety z takich rodów zawsze należały do zakonów reprezentujących  ich religię rodową.

Natomiast prawdą jest iż -najwyżsi kapłani zakonni nosili imiona biblijne typu;Michał, Gabriel , Rafael , Sirael .
Zwierzchnik najwyższy tytułowany był ..
"Ojcem w Niebie" -z racji zajmowania najwyższego stanowiska zakonnego , ale również prawa pobytu na najwyższej kondygnacji budynku zakonnego , oraz prawa do odprawiania tam rytuałów.












« Ostatnia zmiana: Styczeń 04, 2011, 22:27:03 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2277
  • Zobacz profil
Odp: TAJEMNICE ZWOJOW.
« Odpowiedz #66 : Styczeń 10, 2011, 10:58:02 »

Podjęłam się skomentować cały artykuł , idąc dalej.....

http://interia360.pl/artykul/ewangelia-wg-laurence-gardnera,41893

"Jezus z Nazaretu

Ewangelie napisane w kilku etapach w drugiej połowie I wieku zgodnie nazywają Jezusa Nazarejczykiem. To określenie ewoluowało do dzisiejszego określenia Nazaretańczyk, co miałoby wskazywać na pochodzenie Jezusa z miasta Nazaret. Jednak to miasto zostało założone około roku 60, a więc już po śmierci Jezusa, a jego znaczenie wzrasta dopiero po upadku Jerozolimy (r.70). Co więc może oznaczać „Nazarejczyk”? Jeśli zerkniemy w zapisy rzymskie, judaizm w tym czasie był podzielony na kilka odłamów, m.in saduceuszy i faryzeuszy oraz liberalnych i reformatorskich nazarejczyków i esseńczyków. Nazarejczycy i esseńczycy tworzyli zamkniętą społeczność zamieszkującą w miejscu nazywanym „Puszczą” (stąd powiedzenie ”wołający na puszczy”). Było to miejsce w Galilei w okolicach słynnych obecnie ze znalezionych w jaskiniach Qumran zwojów.
Jedną z cech wyróżniających nazarejczyków od ortodoksyjnych Żydów był wysoki status społeczny kobiet. Kobiety mogły być nawet kapłanami.
Tak przeprowadzone rozu
mowanie wskazywałoby, że Jezus należał do nazarejczyków, żyjących w opozycji do saduceuszy i faryzeuszy, na co znajdujemy dowody w Nowym Testamencie. Na potwierdzenie tego faktu można jeszcze przytoczyć, że Arabowie Jezusa, jak i jego uczniów, a także wyznawców, określają słowem „Nazara”, co jest skrótem od „Nazrie ha-Brit” oznaczającym „podtrzymujący przymierze (z Bogiem)”.

Opisując prace Gardnera dotyczące życia Jezusa zorientowałem się, że materiał ten jest na tyle duży, że przekracza ramy jednego artykułu. Dlatego też postanowiłem temat podzielić na części. Ewangelia opowiedziana przez Gardnera obejmuje cały żywot Jezusa od jego przodków, przez dzieciństwo żywot dorosłego człowieka, śmierć i zmartwychwstanie, a także sprawę dzieci jego, i świadomie tu piszę w liczbie mnogiej, aż po kolejne pokolenia potomków. Słowem „Ewangelia” określa się opisy życia Jezusa bez względu na to, czy są to teksty przyjęte przez Kościół, czy też nie, dlatego też w tytule postanowiłem użyć tego słowa w stosunku do prac Gardnera.

Serdecznie zapraszam osoby, które zainteresowała taka interpretacja, do przeczytania kolejnej części, która niebawem pojawi się na łamach I360.

Literatura:

Laurence Gardner „Tajemnice Marii Magdaleny” wyd. Amber

Zdjęcia nie opisane w tekście:

1. Zaślubiny Marii i Józefa / obraz Bernardino_Luini
2. Św. Józef z Dzieciątkiem Jezus / obraz Guido Reni
3. Zwiastowanie Maryi Panny /obraz przypisywany Melozzo da Forlì
4. Khirbet Qumran fot. A. Sobkowski / lic. GNU"


Zacznijmy od "„Nazara”, co jest skrótem od „Nazrie ha-Brit” oznaczającym „podtrzymujący przymierze (z Bogiem)”


Ja dodała bym "Przymierze ze Stwórcą" a nie z Bogiem , gdyż Bóg i Stwórca Wszechrzeczy nie są dla mnie tożsami.

To niezmiernie ważne określenie świadczące iż Jezus nie uznawał przymierza Z Bogiem zawartego przez Mojżesza , bo gdyby tak było kontynuował by tradycyjny Judaizm i nie zaistniała by cala historia odrzucenia Go przez Żydów oraz sąd i "ukrzyżowanie".

Czym zatem różniła się  tradycja religijna Jezusa od tradycji Mojżeszowej?

Jeżeli Jego zakon podtrzymywał "przymierze z Bogiem" a nie uznawał "przymierza Mojżesz  to zdecydowanie był starszy od Mojżeszowego.

A czy byli i  jakie wcześniejsze przymierze niż Mojżeszowe?
Otóż było dużo wcześniej Stwórca zawarł "przymierze z NOE"

http://parafia.siedlce.w.interia.pl/new_page_50.htm

Inne jest "Przymierze Stwórcy  z Noe" obejmujące wszystkich potomków Noego , czyli wszystkich ludzi.
A inne jest "Przymierze Boga z Mojżeszem" obejmujące "Naród wybrany"


Mojżesz potłukł "Tablice Przymierza "  które otrzymał od Stwórcy zachodząc z góry ,  napisał i zastosował do swojego ludu "Tablice Prawa"  zgodne z nakazem swojego Boga Rodowego.

Przymierze Noego  i Prawa Mojżesza  nie były już tożsame i nie odnosiły się już do tych samych  ludzi.

Jezus był całkowicie świadom tych różnic dlatego pomimo urodzenia się w Rodzie tradycyjnie kontynuującym wyznanie Mojżeszowe , starał się przywrócić starszą wiedzę i starszą tradycję opartą wielkiej mądrości Stwórcy przekazanej Noemu i przymierzem z nim zawartym.

Był to powrót do całkowitej równości między ludźmi oraz ich identyczne prawa wobec Stwórcy.
Zarówno kobiet , jak i mężczyzn , wolnych i niewolników , biednych i bogatych , zdrowych i kalek, wszystkich...

Zatem Nazarejczycy a nie Nazaretańczycy z miasta Nazaret to zakon , który kontynuował bardzo starą tradycję opartą na Przymierzu Noego ze Stwórcą , która była inna niż "Prawo Mojżeszowe" zatem Jezus nie mógł być akceptowany przez jego tradycyjnych wyznawców , gdyż swoim światopoglądem i krzewieniem zasad równości międzyludzkiej. Jak również wprowadzeniem ponownym kobiety - Kapłanki do Świątyni na prawach równych z mężczyzną -Kapłanem burzył je.

Zatem potwierdza się ( zgodnie ze statusem Nazarejczykow że ,("Jedną z cech wyróżniających nazarejczyków od ortodoksyjnych Żydów był wysoki status społeczny kobiet. Kobiety mogły być nawet kapłankami") Jezus wyniósł MM do rangi najwyższej Kapłanki żeńskiej ( do czego wrócę w dalszych odczytach) , co dla Judaizmu ortodoksyjnego było absolutnie nie do przyjęcia.
Zatem nie do przyjęcia był również Jezus i jego niebezpieczna ideologia oraz wyznawcy Jego zasad , których ilość zaczęła niebezpiecznie wzrastać.

Coś z tym faktem trzeba było zrobić.....

Rozwiązaniem idealnym był Paweł z Tarsu ( sw. Paweł -Szaweł), otóż (" czego nie można zwalczyć trzeba zacząć tym władać...) ". Czy idealnym? Historia pokazała Żydom iż nie , kolejny raz stworzona ludzka ideologia obróciła się przeciw stwórcom.
Ale to już zupełnie inny temat.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 10, 2011, 11:49:01 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2277
  • Zobacz profil
Odp: TAJEMNICE ZWOJOW.
« Odpowiedz #67 : Styczeń 16, 2011, 13:20:20 »

Żeby mieć jasny dla wszystkich odnośnik dyskusyjny musiałam wkleić spory fragment. Bowiem autor opisał istniejące zwyczaje dosyć dobrze , ale nie wszystkie jego odczyty są prawidłowe.
Zwykła logika poprowadzi nas drogą prostego zrozumienia słów kodów używanych w tamtych czasach.


"
KAPŁANI I ANIOŁOWIE


Już spotkaliśmy się z faktem, że wewnątrz kapłańskiej hierarchii we wspólnocie kumrańskiej ustanowiono strukturę anielską – najwyższy kapłan nie tylko pochodził z dynastii Sadoka ale był też archaniołem Michałem, Michałem-Sadokiem(Melchizadekiem).Drugi rangą był Ebiatar, anioł Gabriel. Warto teraz dokładniej przyjrzeć się temu anielskiemu porządkowi, łatwiej nam będzie dzięki temu ocenie społeczny status apostołów; powtarza się w nim wiele tych samych imion Równocześnie staje się oczywiste wiele zwyczajowych praktyk – zarówno kapłańskich, jak i patriarchalnych – w ten sposób będziemy mogli odczytać nowe znaczenie cudów Jezusa.

Po pierwsze należy zauważyć, że słowo “anioł" nie ma żadnego spirytualnego ani eterycznego znaczenia. Oryginalne greckie aggelos (zwykle przetransliterowane angelos, łac. angelus) znaczyło po prostu posłaniec. “Anioł Pański" był więc “posłańcem Pana" lub dokładniej “przedstawicielem Pana". “Archanioł" miał wyższą rangę (przedrostek arch znaczy główny).

Stary Testament opisuje dwa rodzaje aniołów. Większość z nich zachowywała się jak normalne ludzkie istoty – np. w Księdze Rodzaju (19, 1-3) dwa anioły odwiedziły dom Lota, “a on wyprawił im ucztę, upiekł przaśniki i jedli". Starotestamentowe anioły były zupełnie zwyczajne, jak ten anioł, który spotkał żonę Abrahama, Hagar, przy studni17; anioł, który zatrzymał oślicę Balaama18; anioł, który rozmawiał z Manoachem i jego żoną19; i anioł, który siedział pod dębem z Gedeonem20.

Inna klasa aniołów była kimś więcej niż posłańcami, była obdarzona przerażającą mocą zniszczenia. Ten rodzaj anioła mściciela występuje w Pierwszej Księdze Kronik (21, 15-16): “I wysłał Bóg anioła do Jeruzalemu, aby w niej szerzył zagładę [...] z mieczem wydobytym w jego ręce wyciągniętej nad Jeruzalem". Wedle opisów wielu aniołów dzierżyło miecze, ale nigdy nie nazywa się ich boskimi, i w tekście nie ma wzmianki o skrzydłach. (Obecnie powszechnie znane skrzydła są wymysłem malarzy i rzeźbiarzy, mają one symbolizować duchowe wyniesienie aniołów ponad ziemskie otoczenie.)

Warto w tym miejscu poświęcić nieco uwagi innej kategorii ciekawych zjawisk ze Starego Testamentu. Przyjrzyjmy się czemuś, co jakoby unosiło się nad ziemią za pomocą mechanicznego urządzenia. Tych obiektów nie nazwano nigdy aniołami, te płonące zjawy miały przeważnie koła, jak w Księdze Daniela (7, 9): “Jego tron jak płomienie ogniste, a jego koła jak ogień płonący". U Izajasza (6, 2) jest zbliżony opis tronu unoszącego się w powietrzu: “Jego orszak stanowiły serafy, z których każdy miał po sześć skrzydeł". Podobną “aparaturę" przedstawia Księga Ezechiela (1), w prorockiej wizji chwały Pana zawarty jest szczegółowy opis zjawisk, towarzyszących ukazaniu się Najwyższego – jak i w innych starotestamentowych przekazach jest tu mowa w ogniu, o kołach i hałaśliwych wirujących obręczach.

Nie wiążący się z Biblią starożytny traktat z trzeciowiecznej Aleksandrii, zatytułowany Pochodzenie, opowiada o nieśmiertelnej Sofii i władcy Sabaocie, który “stworzył wielki tron na obudowanym z czterech stron rydwanie zwanym Cherubinem... A na tym tronie stworzył kolejne serafiny mające wężowe kształty".

Co ciekawe, jak jest o tym mowa w Księdze Rodzaju (3, 24), Bóg postawił cheruby (rydwany lub ruchome trony) i połyskujące ostrze miecza do strzeżenia ogrodu Edenu.

Cheruby pojawiają się znów w starożytnym greckim dziele zwanym Postaci Archonów, które poświęcone jest Władcom Całości i Stworzeniu Adama. Kolejny raz jest tam mowa o Sabaocie i jego niebiańskim rydwanie (“cherubie").

W Drugiej Księdze Królewskiej (2, 11) czytamy o podobnym pojeździe: ognisty rydwan zabiera Eliasza. Dalsze opisy podobnego wehikułu znajdujemy w sumeryjskim Eposie o Gilgameszu21 z mezopotamskiej biblijnej krainy starożytnego Iraku.

Nie jest celem tej książki dociekanie genezy i celów tych fenomenów – chodzi jedynie o sposób zaprezentowania ich w starożytnych tekstach22. Jednakże pewne jest, że o tych latających rydwanach (cherubach) i towarzyszących im serafinach (serafach, ognistych towarzyszach w kształcie smoków) nigdy nie mówiono, że mają ludzkie kształty, jak zawsze pisano o aniołach. Dopiero bojaźliwe chrześcijańskie dogmaty późniejszych rzymskich [czyli watykańskich] kręgów władzy zmieniły cheruby i serafiny w adorujące pyzate amorki. Anioły Nowego Testamentu były bez wyjątku zwyczajnymi ludźmi, a ich delegowanie na urząd anioła miało znaczenie ściśle dynastyczne. Księgę Enocha (imię patriarchy szóstego w linii po Adamie) napisano w II wieku p.n.e. Zapowiadała restaurację dynastii mesjańskiej i ustanowiła podstawy hierarchii kapłańskiej23. Było tam zastrzeżenie, że kolejni przywódcy dynastii winni nosić tradycyjne imiona aniołów i archaniołów oznaczające rangi i pozycje.

Stary Testament mówi, że za czasów króla Dawida głównymi kapłanami byli Sadok, Ebiatar i Lewi (w tej kolejności). Jak widzieliśmy, esseńczycy z Kumran posłusznie zachowali swoje kapłańskie dziedzictwo używając tych imion jako tytułów – Sadok, Ebiatar i Lewi. Również w zgodzie z Księgą Enocha nadawano kapłanom imiona archaniołów24. Przyjmowane pod przysięgą imiona określały rangi. Dynastia Sadoka to Michałowie, Ebiatarowie – Gabrielowie, Lewici – Sarielowie25.

Tak więc bitwa archanioła Michała ze smokiem w Apokalipsie (12, 7) odpowiada konfliktowi następców Sadoka i “bestii bluźnier-czej" – cesarskiego Rzymu. “Druga bestia" to rygorystyczny reżim faryzeuszy, którzy zagrozili ambicjom hellenistycznych żydów oddzielając żydów od chrześcijan. Tej bestii przypisano liczbę 666 (Ap 13, Cool, biegun przeciwny spirytualnej energii wody w siłach słońca26.

Od najwyższych rangą wymagano celibatu, jak jest powiedziane w Zwoju świątynnym. Wykształconych kapłanów ciągle więc brakowało. Często na kapłanów wychowywano za murami klasztorów nieprawych synów wspólnoty. Jezus równie dobrze mógłby zostać jednym z tych kapłanów, którego matka byłaby “potajemnie opuszczona", gdyby nie rozważna interwencja anioła Gabriela, bowiem dynastyczni przywódcy z linii królewskiej i kapłańskiej mieli wyraźnie nakazane żenić się, aby utrzymać ród.

Kiedy dochodziło do prokreacji, władca – kapłan (taki jak Sadok) okresowo zawieszał czynności kapłańskie i przekazywał je komuś innemu. Po zbliżeniu do żony znów żył z dala od niej i zachowywał celibat.

Jak już widzieliśmy27, Sadokiem/Michałem na początku ery Ewangelii był Zachariasz (mąż Elżbiety). Jego kapłańskim zastępcą, Ebia-tarem/Gabrielem, był Symeon. U Łukasza znajdziemy zawoalowaną wzmiankę o tym, że Zachariasz czasowo odszedł od celibatu, aby podjąć współżycie w celach prokreacyjnych (l, 15-23), a zwrot, że “pozostał niemy" w Przybytku, faktycznie oznacza, że zabroniono mu się odzywać w ramach zwykłej posługi kapłańskiej. Mając na względzie swój podeszły wiek, Zachariasz Sadok przekazał kapłańską władzę Symeonowi Ebiatarowi. Elżbieta poczęła syna. Był nim Jan Chrzciciel, w swoim czasie przywódca rodu Sadoka.

Za czasów początkowej działalności duchowej Jezusa zwierzchnikiem kapłanów lewitów był Jonatan Annasz. Jako głowa dynastii miał trzecią rangę archanielską – Sariela – stąd był nominowany królewskim kapłanem. Obok tych trzech najwyższych archaniołów Michała (Sadoka), Gabriela (Ebiatara) i Sariela (Lewiego) byli też inni członkowie wspólnoty ze znaczącymi tytułami. Jednakże te pozycje nie były dynastyczne i określano je jako “ojciec", “syn" i “duch"28. Ojciec był odpowiednikiem późniejszego rzymskiego “papież" (Papież = Papa = Ojciec). Rzymski styl bezpośrednio zapożyczono z żydowskiego źródła. W zasadzie Syn i Duch byli fizycznymi i duchowymi zastępcami Ojca. Stanowisko Ojca było obieralne i wyłączało posiadacza z pewnych obowiązków. Gdy Jonatan Annasz stał się Ojcem, jego brat, Mateusz, będący głową kapłanów z linii Lewiego, był od tej pory jego następcą i stał się Lewitą Alfeuszem.

Kapłani lewici byli w swej działalności podporządkowani archaniołom. Przewodził im – sytuowany poniżej władcy lewitów – główny kapłan (w odróżnieniu od najwyższego kapłana). W strukturze anielskiej oznaczano go Rafael. Jego starsi kapłani byli nazywani imionami pierwszych synów Lewiego (jak podaje Księga Rodzaju 29, 34) Gerszon, Kehat, Merari. Następnym kapłanem wedle starszeństwa był Amram (w Starym Testamencie syn Kehata), a po nim Aaron, Mojżesz i kapłanka Miriam. Oni z kolei byli ponad Nabadem, Eleazarem i Itamarem – uznanymi synami Aarona.

Właśnie w tej fazie ujawnia się podstawowy aspekt Reguły Graala, gdyż osoba predestynowana do królewskiej dawidowej sukcesji nie miała anielskiego tytułu i nie była kapłanem. Król był zobowiązany do służby ludowi i jego obowiązkiem było orędować przeciwko niesprawiedliwości władzy. Samo imię “Dawid" oznacza ukochany i jako ukochany sługa i orędownik ludu Jezus byłby wspaniałym królem. To właśnie tę królewską zasadę pokornej służby mesjańskiego przywódcy tak trudno było pojąć jego uczniom. Jest to dobrze opisane u Jana (13,4-11), gdy Jezus obmywa nogi apostołom. Piotr sprzeciwia się temu mówiąc: “Panie, Ty miałbyś umywać nogi moje?", ale Jezus odpowiada stanowczo: “Albowiem dałem wam przykład, abyście i wy czynili, jak Ja wam uczyniłem".

Takie miłosierne działanie nie jest znakiem szukającego władzy króla, ale wyraża “powszechne ojcostwo" w duchu prawdziwego królowania Graala."

http://boberov.maszyna.pl/Kippin/301-Krew%20z%20krwi%20Jezusa/301-04.htm


ANIOŁ- z greckiego POSŁANIEC słowo służące do określenia funkcji zakonnej ludzi dokonywujących w niej różnych czynności. Nie miało żadnego podtekstu nadzwyczajności typu skrzydła i fruwanie w powietrzu.
Jeżeli były używane takie określenia to tylko w formie metafory a nie dosłowności.
Malarze chcąc nadać tym ludziom nadzwyczajności  i podkreślić ich rangę malowali zakonna malowali ich ze skrzydłami.

Anioł przemieszczał się między "niebem"- najwyższy poziom wtajemniczenia zakonnego , a "ziemią"- miejsce życia ludzi czasowo żyjących poza zakonem, przenosząc informacje od "ojca w niebie"- najwyższa funkcja zakonna odpowiadająca współcześnie papieżowi w KRK.
Dlatego metaforycznie mówiono iż fruwa jak ptak. Jest to forma kodowania dla niewtajemniczonych  w zwyczaje zakonu.

OJCIEC w NIEBIE
- to już wiemy iz najwyższy kapłan i wszyscy w zakonie mu podlegli byli jego "synami", ale były to dzieci duchowe a nie dosłowni fizyczni synowie.

BRACIA- to również określenie wszystkich mężczyzn będących w zakonie podlegających temu samemu "Ojcu". Wcale ci którzy używali w stosunku do siebie określenia " starszy , lub młodszy brat" braćmi połączonymi więzami krwi być nie musieli.

STARSZY BRAT
- to ni mniej ni więcej jak osoba pełniąca w zakonie wyższą funkcje zakonną niż MŁODSZY BRAT.

Zresztą współcześnie też używa się takich określeń w zakonach jak BRAT , STARSZY BRAT , MŁODSZY BRAT , CZY OJCIEC PRZEŁOŻONY, LUB MATKA PRZEŁOŻONA I SIOSTRY.
Z tym iz określenie Ojciec w Niebie - to współczesny PAPIERZ.

Gdy poznamy symboliczne  nazewnictwo tamtych czasów bez problemu zrozumiemy dawną historię oraz odkryjemy kłamstwa którymi jesteśmy karmieni przez prawie 2000 lat.

Zrozumiemy jak łatwo było manipulować świadomością człowieka odcinając go od źródła wiedzy.

cd.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 16, 2011, 13:24:50 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2277
  • Zobacz profil
Odp: TAJEMNICE ZWOJOW.
« Odpowiedz #68 : Styczeń 18, 2011, 17:35:36 »

"Bóg Ojciec, Syn Boży - Jezus Chrystus, Duch Święty,"

KRK zbytnio oparło się na literalnym odczycie  słów Jezusa zmanipulowanym do swoich potrzeb.

Jak dobrze wiadomo w zakonie duchowym Jezusa "Bóg Ojciec" było określeniem najwyższego zwierzchnika zakonnego , a nie Stwórcy wszechrzeczy potocznie nazywanego Bogiem.

Jezus przyznając się do bycia "synem Borzym" potwierdził przynależność do określonego zakonu w którym używano takich zwrotów!
A , że KRK zmanipulował tą informację  by zrobić z Niego dla siebie Boga to już inna kwestia.
Jezus był bardzo skromnym Człowiekiem i nigdy nie wynosił się na żadne ołtarze ni nie tworzył żadnej religii. Starał się przekazać prawdziwą wiedzę ludzkości o Stwórcy , roli życia Człowieka , oraz wyrównać status społeczny WSZYSTKICH LUDZI.

Cała reszta to manipulacje rożnych przywódców religijnych w celu zysków i władzy nad ludźmi.

 Chyba już pisałam iż Duch Święty to Szechina- aspekt żeński czyli partnerka - ukochana Jezusa.
Tak więc w tym stwierdzeniu jest cała prawda o  świętym związku kobiety i mężczyzny , dwóch aspektach Boskich, Syna Bożego i Córki Bożej - Ducha Świętego - Szechiny

Do rozwinięcia tego tematu jeszcze wrócę.
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2277
  • Zobacz profil
Odp: TAJEMNICE ZWOJOW.
« Odpowiedz #69 : Luty 22, 2011, 12:49:50 »

GOLGOTA

"W momencie uaktywnienia tej energii ulegają zmianie wszystkie procesy hormonalne i cała nasza świadomość. Prawa i lewa półkula mózgu krzyżują się i łączą w czaszce, miejscu nazywanym Golgotą (Gulgulta znaczy w języku aramejskim czaszka i miejsce czaszki). Tam dochodzi do integracji, scalenia w świadomość Chrystusa. Z grobu starego ciała powstaje wtedy nowy człowiek pełen światła. Ten nowy człowiek nosi, według filozofii hermetycznej, kaduceusz z dwoma wężami, gdyż przez kanał kręgowy przechodzi układ nerwowy w kształcie podobnym do dwóch wężów, który łączy kość krzyżową (sacrum) z częścią międzymózgowia (thayamus), zwaną komnatą nowożeńców. Ta część mózgu spełnia niezmiernie ważną funkcję i ma wpływ m.in. na rytm serca i temperaturę ciała. W tradycji Katarów wyrażano ten proces porównaniem przeobrażenia gąsienicy w motyla. Święty Paweł, który też był wtajemniczonym, pisał do Koryntian, iż zmiana ta zachodzi w jednym momencie.
Proszę to sobie wyobrazić. Częstotliwość Ziemi wzrasta, częstotliwość pasa fotonowego Plejad wzrasta i wysyła ogromne prądy świetlne w naszym kierunku, erupcje Słońca przekazują nam ogromne ilości energii duchowej, człowiek żyje zdrowo, próbuje nie jeść mięsa, żyć świadomie, w równowadze emocjonalnej, stara się jak najmniej myśleć negatywnie. Wszystko to ma ogromne konsekwencje dla ciała i ducha. Odkrywamy fundament naszego bytu, o którym mówił Jezus, Budda oraz wielu innych świętych i proroków. Ja nazywam to najczęściej pierwiastkiem Chrystusa w skali makro, czyli kosmicznej i w skali mikro Â� w naszym sercu.
Katarowie, nazywani także tkaczami, gdyż w okresie prześladowań ukrywali się u tych rzemieślników, tłumaczyli znaczenie tkania ciała świetlnego. Ciało to nazywali świetlistą lub gwiezdną szatą. Przepowiedzieli oni, że powrócą za 700 lat i że nie tylko na nowo zazieleni się drzewo laurowe, lecz powróci też gnoza i wiedza o pochodzeniu człowieka, o możliwości postawienia tego najważniejszego kroku i wzniesienia się ponad biologiczną ewolucję. Człowiek z gąsienicy stanie się motylem."

    Tłumaczenie: Bożena Helfenrath-Porębska
    http://astromaria.wordpress.com/

« Ostatnia zmiana: Luty 22, 2011, 13:20:11 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2277
  • Zobacz profil
Odp: TAJEMNICE ZWOJOW.
« Odpowiedz #70 : Luty 23, 2011, 19:05:00 »
« Ostatnia zmiana: Luty 23, 2011, 19:09:02 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2277
  • Zobacz profil
Odp: TAJEMNICE ZWOJOW.
« Odpowiedz #71 : Wrzesień 30, 2011, 10:12:19 »

Tak przy tej okazji.....



JHVH.... "ale przeciez JHVH to kabalistycznie oznacza jeden i milosc
takze moze byc odczytany jako ieue - dajacy zycie
albo jako stawac sie,
albo jako pryzmat zrodlo swiatla i energii:)"

quetzalcoatl44.



Albo jeszcze inaczej jako pieczęć Boska , pieczęć ognia , znak życia i 5 elementów.

Ale.. czym innym jest prawda ukrywana o tym symbolu , a czym innym wykorzystanie go przez kogoś dla siebie , podszywanie się pod jego moc.

No cóż , jeszcze dużo takich odkryć przed nami.


Jednak zawsze do wszystkiego najlepiej dojść samemu , bo wówczas posiada się wiedzę.

Idąc dalej , "pieczęć ognia" , co to jest i do czego służy?
Przypomnijcie sobie słowa Jana Chrzciciela , które  mówił  o osobie  mającej  przyjść niebawem , posiadającej moc  "chrztu ogniem"....

Twierdził  , że nie jest to on  , tak więc w tamtych czasach było dwóch Janów Chrzcicieli.  Jeden dokonywał rytualnego obmywania w Jordanie ( które współcześni nazywają chrztem z wody) , a druga postać chrzciła ogniem , stawiała pieczęć z ognia.

To był właśnie symbol , który jest zapisany literami JHVH , piątym elementem łączącym ten tetragram jest   moc miłości , którą posiadała ta osoba.

A że nie był to Jan Chrzciciel , którego znamy pospolicie jest zaznaczone w Ewangeliach , bowiem w czasie chrztu Jezusa on był uwięziony  przez Heroda.

Był uwięziony ale nie zabity , wyszedł na wolność po jakimś czasie  ale ktoś już posiadał prawa "Jana Chrzciciela" , mógł być przywódcą tej sekty , czyli stal się jej "głową"....

Cofając się w tył ... o co poprosiła Salome po mistycznym tańcu przed Herodem? O "głowę Jana Chrzciciela"... ( ale nie o zabicie swojego ojczyma) a  o funkcję którą on do tej pory pełnił.
Co jej podano na tacy po udowodnieniu swoich predyspozycji w "mistycznym tańcu" ? "Głowę Jana" tak twierdzą jedni a inni iż tiarę przepaskę czołową , która była oznaką zwierzchnictwa zakonnego.

No to jeszcze jedno , "taniec mistyczny" czym on był? To był taniec , który powodował całkowitą harmonię między energiom " słońca i księżyca".  U tancerza harmonizował całkowicie energię i powodował lewitację. Osiągnięcie takiego stanu było zdanym egzaminem kobiety na przyjęcie funkcji arcykapłanki.
Bowiem w tamtych czasach "głową  tego samego zakonu "  mogła być zarówno kobieta jak i mężczyzna.

Siły "słońca i księżyca" to harmonia między aspektem żeńskim i męskim , uzyskanie mocy realizacji wszystkich zamierzeń kobiety  mocą  równą mężczyźnie.

Imię Jan jest symbolicznym imieniem aspektu męskiego  dla kobiety , gdy uzyskuje moc sprawczą (mięskom) z pełnią  kobiecego  Miriam  tworzy  harmonię. Salome ( poprzednie imię zakonne , funkcja kobieca w zakonie żeńskim)M.M przestała już być Salome  gdy stała się  Janem.

Ponieważ "taniec miłości" mistyczny taniec dał jej do tego prawo , miała moc chrztu ogniem z użyciem znaku tetragramu inaczej pieczęci ognia. Wszak była kapłankom ognia jeszcze jako Salome ( bardzo stary zakon kobiet w rodzie Heroda) , to był tylko kolejny etap podnoszenia jej możliwości duchowych.

Pieczęć ognia , symbol władzy nad demonami , kto posiada prawo do jej używania  posiada prawo władzy nad  całym złem świata nie tylko materialnego.

Nie wystarczy znać ten symbol , jak nie wystarczy wiedzieć do czego on służy , bowiem niewiele znaczy postawiony przez kogoś , kto nie nada mu mocy działania.

A ma on przeolbrzymią moc , naprawdę nie ma siły większej od niego tak jak nie ma Istoty , która nie była by mu podporządkowana.

I to tylko tyle na temat JHVH , pieczęci miłości , pieczęci ognia, dodam jeszcze , iż w trakcie jej stawiania trzeba wymówić pewien tekst.  On jest ważny na równi z symbolem.
Ale , tym nie trzeba sobie zawracać głowy , bowiem ten , kto ma prawo do używania symbolu zna doskonale niezbędny tekst.

A, że osobą  tą była Maria Magdalena to chyba nie trzeba dodawać?


Kiara Uśmiech Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 30, 2011, 15:21:18 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2277
  • Zobacz profil
Odp: TAJEMNICE ZWOJOW.
« Odpowiedz #72 : Marzec 31, 2012, 14:58:25 »

W uzupełnieniu warto przeczytać.




Jozef Tadeusz Milik - "Dziesiec lat odkryc na Pustyni Judzkiej"
Wydawnictwo The Enigma Press

"Dzielo to napisal...specjalista, znajacy lepiej niz ktokolwiek inny tak miejsca jak i teksty, o ktorych mowi"
o.Roland de Vaux,O.P.



 o samym autorze.

Zdzislaw J. Kapera - "Jerozolimskie Lata Champoliona Zwojow - Jozef Tadeusz Milik w Ziemi Swietej"
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2277
  • Zobacz profil
Odp: TAJEMNICE ZWOJOW.
« Odpowiedz #73 : Wrzesień 09, 2012, 10:27:27 »

Ponieważ odczyt mój wiąże się bezpośrednio z kodem peszerowym postanowiłam przenieść tu ten mój  fragment postu z innego forum .

Jako ciekawostkę można zauważyć iż bardzo stara świątynia Wenus była idealnie okrągła.

Cytuj
Cytuj
Okrągła świątynia, Świątynia Wenus. Obok głównego terenu wykopalisk znajduje się niewielka świątynia Wenus z około 250 roku.
Skojarzyć to można z kobiecym okrągłym jajeczkiem ale też z wyspą Grecką Santorini , dawniej Kaliste rozbitej na części wybuchem 5 wulkanów i oczywiście z maleńką okrągła wysepką w Cergy we Francji na sztucznie utworzonym jeziorku symbolizującym kobiece wody płodowe.


Wedle zapisu na Steli Meszy.

 http://pl.wikipedia.org/wiki/Stela_Meszy

Dodam jeszcze jedną ciekawostkę dotycząca pochodzenia słowa GAD. Nasz sławetny GAD to zwyczajnie MĘŻCZYZNA GADZI ród to męski ród ale nie w znaczeniu czegoś złego , tylko w odniesieniu do dominacji lewej męskiej półkuli mózgowej w określonej populacji Ludzkiej.
To są Ludzie o dominującej osobowości cech męskich zarówno kobiety jak i mężczyźni.


Cytuj
Cytuj
Gad = גד
    Wzmianka o biblijnym plemieniu Gad (גד) w linii 10 ma szczególne znaczenie. Po pierwsze, Mesza identyfikuje mężczyzn Gada jako stanowiących część Izraela. Po drugie, lokalizuje ich po wschodniej stronie Jordanu w okolicach Atarot zgodnie z opisem biblijnym (Liczb 32:34). Po trzecie, stwierdza, iż zamieszkiwali oni rejon Atarot od wieków. Innymi słowy, inskrypcja Meszy potwierdza plemienną strukturę narodu izraelskiego oraz fakt istnienia predynastycznego Izraela złożonego z kilku plemion na wiele wieków przed królem Omrim.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Stela_Meszy



Imiona

Wszystkie imiona z inskrypcji Meszy, z wyjątkiem Kemoszmeleka (ojca Meszy) oraz Asztar Kemosza (specyficzne określenie Kemosza różnie interpretowane) pojawiają się w Starym Testamencie.

Cytuj
Cytuj
Dawid = דודה
    Występuje w linii 12 oraz, prawdopodobnie, 31, różnie tłumaczony. Biblijne imię Dawid (דוד lub דויד) oznacza dosłownie umiłowany i pochodzi od słowa dode (דוד lub דד), które również oznacza umiłowany, bądź też wujek. Słowami pokrewnymi są doda (דודה), tj. ciotka oraz imię Dodo (דודו) o znaczeniu jego umiłowany. Stąd też sceptycy bardzo niechętnie odnoszą zwrot דודה ze Steli Meszy do biblijnego króla Dawida, gdyż do chwili obecnej toczy się spór o historyczność tej postaci. Zamiast używać zwrotu ołtarz Dawida badacze często tłumaczą go jako ołtarz Dodo/Daduy (gdzie Dodo jest jakimś nieznanym bóstwem izraelskim), ołtarz jego umiłowanego (jako nawiązanie do Jahweh, umiłowanego Izraelitów), bądź też ołtarz jego wujka.





Ja bym to wytłumaczyła w zupełnie prosty sposób bez tych zbędnych komplikacji z nadbudową religijnych tradycji, które powstawały dużo później , co tylko utrudnia zrozumienie naprawdę prostych rzeczy. Wystarczy cofnąć się do bardzo odległych zwyczajów , poznać ich symbolikę stosowaną w opisach.

Przed dominacją patriarchatu był matriarchat, kobiety wybierały sobie mężów same , szczególnie tradycja ta dotyczyła kobiet władczyń , kapłanek które w rytualnie dokonywały takiego wyboru.

Wybierały sobie same męża , który stawał się ich Dawidem-czyli umiłowanym, ukochanym towarzyszem, Królem nikt nie musiał potwierdzać, że Dawid to umiłowany , bo samo znaczenie utwierdzało nazwę. Ponieważ wybranek musiał być zawsze umiłowany, ukochany , przydomek później zamieniono w imię. decydującym motywem takiego wyboru była miłość , a nie inne względy materialne.

Zatem Król Dawid to umiłowany mąż wybrany przez kobietę , , królową zakładający z nią nową linię rodową. Czy zatem naprawdę żył kiedyś Biblijny Król Dawid? Nie mam wątpliwości że tak , sądzę iż nie jeden mężczyzna szczycił się rolą Dawida.

Ale dodać też trzeba uczciwie iż kiedyś był początek tej tradycji i powstała w ten sposób królewska linia rodowa przetrwała w czasie.
Dodać też trzeba iż tą wyjątkowość rozpoczęła i kontynuowała inkarnująca na ziemi Energia -Dusza Pramatki Ludzkości , Matki wielu wspaniałych ziemskich rodów. Była to ta sama Energia , która później znana jest nam jako Maria Magdalena , wcześniej występowała pod wieloma innymi imionami. Rodziła się na ziemi bardzo wiele razy , pozostawiła zatem na ziemi swój dawny Ród Dawidowy czyli stworzony ze swoim wybrankiem. Dawny Dawid był protoplastą całej rodowej linii ten Ród królewski pozostał ,a ludzie umierali i rodzili się ponownie, powstały jego kolejne gałęzie w których dokonywały się kolejne inkarnacje tych pięknych męskich Energii. Tradycja i wiedza przetrwały , kobieta - królowa wybierając sobie męża szukała go w celu połączenia często rozdzielonych i poróżnionych ze sobą rodów.

Poszukiwany Dawid zawsze reprezentował najbardziej czystą linię męską ( GADA), a kobieta najbardziej czystą linię żeńską. Rodząc się na ziemi przynosiła dar rodu "Niebieskich Jabłek - Pentagram Wenus, niosący w sobie wyjątkowe predyspozycje kobiet kapłanek- strażniczek ognia.

Gdy więc na ziemie schodziła ta wyjątkowa Energia kobieca protoplastka rodów , odnawiała najczystszy przekaz DNA i RNa w kolejnej nitce rodowej linii wybierając sobie ukochanego z kontynuującej swoje istnienie Lini Rodu Dawidowego.

Kolejny wybór ukochanego ( zawsze dokonywała kobieta) nadawał mężczyźnie rangę króla Dawida, On się nim stawał ponownie.
Z powodu istnienia dawnych koligacji rodowych dalsze związki rodzinne w kobiecych i męskich odniesieniach miały nazwy odmiany Dawida. Dodo - wujek czy doda - ciotka( umiłowany czy umiłowana , kochany , kochana) w stosunku do dalszych krewnych w rodzie. To naturalne przekształcanie słowa wprowadziło tyle zamieszania w prostym zupełnie odczycie ich ról.

Zatem ołtarz Dawida jest jak najbardziej naturalnym i zrozumiałym odniesieniem do Dawida, ale trzeba zrozumieć i odróżniać jego wcześniejsze i późniejsze znaczenie zarówno dosłowne jak i symboliczne.

Czym jest lub był "ołtarz" ukochanego mężczyzny dla kochającej go kobiety? Gdzie w jakim miejscu i jak odbywało się najdonioślejsze , uświęcone , fizyczne i duchowe ich związku, połączenie kobiety i mężczyzny , które owocowało najwspanialszym darem Boga, którym jest zawsze życiem otrzymywanego potomstwa.
Było to piękne określenie atrybutów męskości i kobiecości czyli ich ołtarze, oni składali w rytualnym, seksualnym połączeniu- związku miłości, siebie na wzajemnych ołtarzach. Inaczej były to sobie i Stwórcy przeznaczone dary wzajemnej miłości.

Zatem, prawdziwym ołtarzem Króla Dawida była jego uświęcona czystością męskość , a Królowej wybierającej sobie go za męża jej kobieca nieskazitelna czystość. Takie były i mogły być tylko pierwotne ołtarze miłe Stwórcy, bowiem największym i najbardziej miłym mu darem zawsze była czysta wzniosła i piękna miłość kobiety i mężczyzny czyli Jego ziemskich kreacji.
Dar miłości, życie nią i tworzenie dzięki niej piękna istnienia, był i jest najbardziej miłym i bliskim darem dla Stwórcy. Bowiem tylko w ten sposób łączą się ponownie Jego dawno temu rozłączone aspekty męski i żeński .

Takie właśnie były pierwotne ołtarze i takie na nich składane dary dla Stwórcy, innych naprawdę nie było i nie były potrzebne. Miłość czysta i piękna miedzy kobietą a mężczyzna jest najcenniejszym darem.

Późniejsza budowano wielu przeróżnych ołtarzy i świątyń oraz składano na nich rożne dary i ofiary. Ale nie jest pierwotny wzorzce ni ołtarza ni darów. Jest tylko późniejszą dużo formą zrozumienia ludzkiego ofiarowania czegoś , oraz drogą poszukiwania jedności z Bogiem. Jest piękną drogą rozwoju Ludzkości w której sercach przetrwała miłość do Stwórcy. Ta chęć podarowania czegoś co człowiek uważał za najbardziej cenne dla siebie w sposób najbardziej wyjątkowy jaki potrafił stwarzał okoliczności , czyli rytuały.

Naprawdę nie jest ważne jak to człowiek robił ( robił zawsze jak potrafił najlepiej i najpiękniej wedle swojego pojmowania tych wartości na dany czas) , ważne jest tylko ile uczuć miłości i dobra w tym momencie stworzył dla siebie i ile potrafił podarować innym Ludziom.
Bowiem w dziejach ludzkości dróg poszukiwań sposobów połączenia się ze Stwórcą jest mnóstwo, jedne są przez akty fizyczne inne przez duchowe.
Najbardziej cenne są te które łączą w sobie zarówno fizyczności jak i duchowość zawartą w związku miłości kobiety i mężczyzny, jest to przepiękną opowieść o nigdy nie kończącym się życiu.

Wracając do naszego Króla Dawida ... ta dawna męska linia rodowa przetrwała, chociaż ( moim zdaniem) jest w wielkim ukryciu do dzisiaj. Jej przedstawiciel spokojnie chodzi sobie po ziemi i ( myślę iż w sercu swoim czeka) na stanie się Królem Dawidem dla tak długo oczekiwanej kobiety , która go odnajdzie.
Wypełnią się wówczas wszystkie najstarsze proroctwa, powróci na ziemię piękno miłości , harmonii życia i wytęskniony przez Ludzkość ogólnoświatowy pokój.

Czy oni są na ziemi, czy spotkają się w końcu? Myślę że tak, obietnica Stwórcy nie jest dawana ot tak sobie... dla żartów. Jest to dar miłości dla nas wszystkich Ludzi, dla całego RODU STWÓRCY.
Przed końcem roku 2012 przepowiednia ma się wypełnić i na pewno tak się stanie, w co wierze całym sercem identycznie jak wierzę w doskonałość nieskazitelną Stwórcy.

Kiara.


ps. Dodać również trzeba iż kobieta wybierająca sobie ukochanego Dawida stawała się jego Stellą Mari, inaczej jego gwiazdą na morzu życia w skrócie Marią , lub Miriam ( zależy od czasu i tradycji wymowy i pisowni). Gdy się spotykali Dawid nie "żeglował" już samotnie po oceanie życia. Gdy odnajdowali siebie "Żeglarz i Gwiazda" ich życia miały już uświęcony kierunek istnienia.

Tak... mój ukochany Kapitanie...... Mrugnięcie Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 09, 2012, 15:44:04 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2277
  • Zobacz profil
Odp: TAJEMNICE ZWOJOW.
« Odpowiedz #74 : Wrzesień 17, 2012, 10:49:39 »

Pora na kolejną odsłonę myślę iż nie mniej pasjonującą...  Chichot
Przeanalizuję trzy ściśle ze sobą połączone elementy symbole używane bardzo powszechnie współcześnie.

1. Gwiazda Dawida

2.Czerwony szyld ( czerwony symbol- tarcza, koło)

3.Flaga Israela.


Dodatkowym elementem moich rozważań będzie Biblijna opowieść o Kainie i Ablu. zobaczymy dokąd nas zaprowadzi analiza połączeniowa symboli i zdarzeń... ciekawe jest to niezmiernie, oj ciekawe!

Wiadomo od zawsze iż na ziemi żyją  dwa Rody Stwórcy ( ja, je nazywam plusami  i minusami ,lub Synami jasności i Synami Ciemności, nie powinno się tego nazewnictwa wartościować dobrzy i źli) , zatem istnieją dwaj Ojcowie Rodów, prekursorzy przekazu wiedzy rodowej i tworzenia swoich linii rodowych. Skoro są Ojcowie musi też być Matka Rodu przekazująca swoje DNA i RNa każdej z linii rodowych. Pramatka - symbol olbrzymiej miłości jest neutralnością w stosunku do obydwu linii, swoją miłości i akceptacją praw odmienności każdej z nich wspiera życie i prawo istnienia obydwu.

Co to znaczy? Iż miłość bezwarunkowa nie wymusza na nikim niczego, akceptuje system wartości ten z najwyższej "pułki " i ten z najniższej na identycznych prawach istnienia. Ich przedstawiciele ( chociaz tak bardzo różni i tak bardzo odmiennie kreują warunki życia swoje i innych) mają absolutne prawo do realizacji swoich zamysłów wedle swoich pragnień.

Nie istnieje w miłości bezwarunkowej wspieranie jednej opcji i odwracanie się od drugiej. Każda z nich dla zaistnienia w czasach ostatecznych dostała identyczne możliwości oraz identyczne prawa , pomimo iż wiadomym było z góry iż będą szły innymi zupełnie drogami by mogły wpisać swoje plany istnienia w przyszłość kolejnego wymiaru.
Z  powodu możliwości dalszego  trwania  tych dwóch rodów w najczystszej formie, MM. praktycznie w tym samym czasie  musiała być  żoną ich dwóch przedstawicieli ( Jezusa i Jego Brata - Jakuba) i urodzić dwie spadkobierczynie rodowe swoim mężom , Sarenę i Tamar.
Przeznaczenie musiało się dopełnić , obydwa rody musiały otrzymać identyczne szansę  realizowania go w obecnych czasach, czasach ostatecznych.

Zatem dwa rody na ziemi z dwoma praojcami i jedna pramatka , ta sama matka dla dwóch rodów , która posiadała i posiada wyjątkowe prawa zarówno na ziemi jak i poza nią. Ona niesie w sobie  wzorzec wyjściowy DNA , który rozsiewa przez  materię  "złote ziarno życia". DNA pramatki  jest dla form fizycznych  jak antena połączeniowa z nad przestrzenią z Gwiazdą Matką.  Wzorcem  wszelakiego życia fizycznego  w kosmosie w które wcielają się dojrzewające do samoświadomości Energie wydzielające się z "Oceanu Życia". Inaczej otaczającej nas pulsującej plazmy życia znanej pod wieloma nazwami.. Jest ona zarazem tłem życia, jego scena lub "ołtarzem" o rożnych poziomach wibracyjnych w rożnych swoich  przestrzeniach  jak i  jego zarodzią rozsiewającą się w nawet najbardziej odległych przestrzeniach kosmicznych. To z tego "tła" wydzielają się poszczególne grupy Energii - Rody Dusz, a z rodów Dusz wydzielają się Energie uzyskujące swoją samoświadomość ,Energie które  następnie myślą i uczuciem tworzą światy , wszechświaty i galaktyki, kontynuują swój rozwój przez doświadczanie siebie,  tylko mentalnie albo przez zanurzenie się w materie.
To taki ciutkę długi wstęp.

Teraz pora na Biblijną historię Kaina i Abla.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Kain_i_Abel

Ludzie interpretowali ta historię na możliwość zrozumienia jej pierwszego bardzo prostego zrozumienia, każda historia ma co najmniej trzy poziomy kodowania. Odkrywają się one wedle możliwość ich  zrozumienia i akceptacji, zależnie od osobistego rozwoju.
Zatem KAIN- syn pierworodny związany  z ziemią, inaczej materią z której się tworzy zdarzenia powodujące możliwości rozwojowe.

KA od zawsze jest to symbol Duszy - Ducha podejmującego się swojego samorozwoju przez doświadczenia. Jest to jak najbardziej  wyższa plusowa opcja Synów Jasności reprezentowana przez "czerwony szyld", czerwony wir , czerwoną czakrę życia. Jaki związek mają z tym symbolem Rothschildowie, dawniej Baurowie? Do tego dojdziemy później.
Bauer- rolnik uprawiający ziemię , ale nie pasterz.

Nie mniej jednak Ród KA-Ina to ród "rolników" ,uprawiających ziemię- materię , tworzących z niej i na niej i osiągających plony z ziemi /materii.  Ród  "rolników" posiada naturalne prawo do ziemi/materii , jako odnośnik pierwotnego tworzenia z niej i posiadania wiedzy z tym związanej. Symbolem tego rodu jest czerwień , barwa życia w powiązaniu z rolą pramatki istnienia, oraz tworzenia życia w materialnych przestrzeniach,    czerwony kolor życia w fizyczności ,pełnia wiedzy światła - jasności oraz znak plus.
Minus jest poziomą (-) częścią wyjętą z pełni plusa (+), minus pokazuje zarówno kierunek osi doświadczeń poniżej zera , zimno , mróz , skostnienie i brak światła, jak i płaszczyznę poziomą , która jest doświadczaniem na już istniejącej płaszczyniec  materialnej.

Plus ( +) dodatni , jasny , ciepły kierunek twórczy w poziomie i  pionie czyli duchowy przekaz z górnego wzorca do dołu, miłość bezwarunkowa, w gorę biały doskonałość, pełnia wiedzy.

Zero (0) neutralność - miłości bezwarunkowa , czerwona czakra życia. Akceptacja  wszystkich przejawów życia, jako ich prawa do wolności wyrażania siebie, wolnostojeństwo.

Minus(-) ujemny, ciemny , zimny , miłość uwarunkowana - emocjami, dominacja logiki korzyści,. Kolor czarny , brak światła wiedzy, tworzenie na płaszczyniec poziomej ale poniżej zera w pionie, specyfikę minusa i plusa pokazuje również oś matematyczna wykonywanie działań na niej.

Tak z grubsza wygląda "trójca" stanowiąca podstawę istnienia życia w materii.

Wracając do Kaina i Abla.

KA in. - przynależność do ziemi - rolnik , ochrona życia w materii ,czerwona czakra życia , ścisłe połączenie z przekazem istnienia życia.Pierwsza czerwona czakra zawsze jest plusowa , jej wirowanie zgodne z obrotem wskazówek zegara czyli tworzące wynoszący wir. Ewolucja... kierunek + plus w gorę , rozwój życia.
Barwa widmowa czerwieni to niebieski, czyli osiąganie przez czerwień poziomu nie fizycznego zmienia ją w niebieski. Jednym słowem dwa kolory przynależne są zawsze jednemu, czerwieni niebieski , niebieskiemu czerwień.Każdy z nich ma swoją wibrację barwy wyjaśniającą moment w którym ona istnieje.

KA- in... KA. Duch, wydzielający Duszę- wcielającą się Energię ( inaczej materializującą się na płaszczyźnie materialnej , którą ona tworzy dla siebie. Innymi słowy to KA- in jest panem i władcą materialnej przestrzeni , rolnikiem posiadającym prawo do ziemi i zbiorów z niej.

Kim jest  zatem A- Bel  czy może A- bal?
O tym ciutkę później....


Kiara
Zapisane
Strony: 1 ... 3 4 [5] 6
Skocz do:  

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

fanklubklasycznychaut poszukiwacze poslkiserwerrpg e-kontabankowe anar2011sandelewscy