Strony: [1]

O S?owianach

  • Seji
  • Nowy u¿ytkownik
  • *
  • Wiadomo¶ci: 3
  • Zobacz profil
O S?owianach
« : Marzec 13, 2010, 17:39:04 »

Ciekawostki z ksi??ki "Reinkarnacja. Z dziejów wierze? przedchrze?cija?skiej Europy" J. T. B?bla.

Zanim S?owianie przybyli ze Wschodu do Europy w VI i VII wieku, na terenach dzisiejszej Polski ?y? lud indoeuropejski Wenetów (Wenedów) oraz Germanowie, Celtowie i sporadycznie koczowniczy Scytowie i Hunowie. Przesz?a na S?owian nazwa Wendowie lub Windowie, a niekórzy nazywali ich te? Antami i Sklawinami. S?owianie zaw?adn?li bizantyjsk? Iliri?, przeszli przez Tesali?, zagarn?li ca?y Peloponez, a nawet dotarli na Kret?.

Dziejopisowie chrze?cija?scy tak ich opisywali:
"nie pozwalaj? si? w ?aden sposób ujarzmi? ani opanowa?"
"bardzo liczni i wytrwali, znosz? ?atwo upa?, zimno i s?ot?, niedostatek odzienia i ?rodków do ?ycia"
"mieszkaj? w n?dznych chatach, rzadko rozrzuconych w terenie"
"walcz? obna?eni do pasa"
"pos?uguj? si? jednym j?zykiem, nies?ychanie barbarzy?skim"
"s? ro?li, niezwykle silni, rudawi"
"?ycie wiod? twarde i na najni?szej stopie, jak Massageci, i brudem s? okryci stale, jak i oni"
"zwo?uj? si? mi?dzy sob? wyciem wilków"
"gdy zajdzie mi?dzy nimi ró?nica zda?, wówczas albo nie mog? doj?? do zgody, albo nawet je?li si? pogodz?, to postanowienie ich zaraz inni przekrocz?, jako ?e ka?dy my?li co innego i ?aden nie chce ust?pi? drugiemu"

Kupcy arabscy i ?ydowscy wyg?aszali o S?owianach podobne opinie:
"na ogó? s? skorzy do zaczepki i gwa?towni i gdyby nie ich niezgoda, wywo?ana mnogo?ci? rozwidle? ich ga??zi i podzia?ów na szczepy, ?aden lud nie zdo?a?by im sprosta? w sile"
"sami wiaro?omni i zmienni, od innych jednak sta?o?ci wymagaj? i bezwzgl?dnej wierno?ci. Uk?ad pokojowy umacniaj? przez podanie prawicy i równoczesne wr?czenie obci?tego czuba w?osów z wi?zk? trawy. ?atwo jednak daj? si? przekupi? pieni?dzmi, by go naruszy?"

By?y te? pozytywne opinie:
"niebywale go?cinni, ?yczliwi i opieku?czy dla przybyszów, i uwa?aj? to za swój ?wi?ty obowi?zek"
Podziwiano ich za go?cinno??, szacunek i opiek?, jak? otaczaj? rodziców.
"nie spotyka si? u nich nigdy ani ubogich, ani ?ebraków; skoro bowiem kto? z nich staje si? niedo???ny wskutek choroby lub staro?ci, porucza si? go spadkobiercy, który winien go otacza? najtroskliwsz? opiek?"
"taka jest za? mi?dzy nimi wiara i spo?eczna ?wiadomo??, ?e ca?kiem nie znajdziesz mi?dzy nimi z?odziei i oszustów"
"nie obawiaj? si? ?adnego oszustwa, bo go sami nie doznaj?"
"o jakiejkolwiek porze chc? si? posili?, oboj?tnie, go?cie czy domownicy, znajduj? wszystko przygotowane na stole"

O religii S?owian:
Pocz?tkowo jednorodna, w trakcie w?drówek przechodzi?a przemian?. Wyra?na tendencja henoteistyczna u S?owian po?udniowych i po?abskich, u których pomniejsi bogowie s? emanacjami boga najwy?szego.

Opinia Prokopiusza z Cezarei:
"Uwa?aj? [...], ?e jeden tylko bóg, twórca b?yskawicy, jest panem ca?ego ?wiata i sk?adaj? mu w ofierze wo?y i inne zwierz?ta ofiarne. O przeznaczeniu nic nie wiedz?, ani nie przyznaj? mu ?adnej roli w ?yciu ludzkim, lecz kiedy ?mier? zajrzy im w oczy, czy to w chorobie, czy na wojnie, ?lubuj? wówczas, ?e je?li jej unikn?, z?o?? bogu natychmiast ofiar? w zamian za ocalone ?ycie, a unikn?wszy, sk?adaj? j?, jak przyobiecali, i s? przekonani, ?e kupili sobie ocalenie za t? w?a?nie ofiar?. Oddaj? ponadto tak?e cze?? rzekom, nimfom i innym jakim? duchom. I sk?adaj? wszystkim ofiary, a w czasie tych ofiar czyni? wró?by [...]"

Pó?niejsze ?ród?a ?aci?skie:
"Wielu bogów rze?bi? z dwoma lub trzema, czy nawet wi?cej g?owami [...] nie przecz?, ?e wierz? w jedynego boga na niebie, rozkazuj?cego pozosta?ym; ów najpot??niejszy troszczy si? tylko o sprawy niebia?skie, inni za? - pe?ni?cy w pos?usze?stwie przydzielone im zadania - pochodz? z jego krwi i w tym ka?dy z nich jest znamienitszy, im bli?szy jest owemu bogu bogów."

Bogowie S?owian:
Ogólnos?owia?scy: Swaróg, Mokosz, Perun (bóg nieba, burzy i piorunów).
Byli te? bogowie lokalni.

Istnia? rozbudowany kult i warstwa kap?a?ska
Przy wielkich sanktuariach istnia?y kolegia kap?a?skie, w których kszta?cono nast?pców, przekazywano tajn? wiedz? i rozwijano doktryny s?owia?skiego systemu magiczno-religijnego. Kap?anów nazywano wieszczymi, ?recami, wo?chwami albo kudesnikami.
Sk?adano ofiary ze zwierz?t, a w sytuacjach absolutnego zagro?enia ?ycia i egzystencji - z ludzi.

By? zwyczaj zabijania ?ony zmar?ego m??a i wspólnego ich palenia.

Dusze u ludów s?owia?skich cz?sto wyobra?ano sobie jako ptaki. Dlatego po ?mierci ludzi ulatywa?y one do Wyraju - ojczystej krainy wszystkich ptaków. Tam przebywa?y jaki? czas pod w?adz? bóstwa rz?dz?cego t? krain?, a nast?pnie powraca?y na ziemi?, by wst?pi? w ?ona kobiet. Dusze by?y przenoszone przez powracaj?ce z Wyraju ptaki.
« Ostatnia zmiana: Marzec 13, 2010, 21:04:37 wys³ane przez Seji »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: O S?owianach
« Odpowiedz #1 : Marzec 13, 2010, 18:38:56 »

Dzieki serdzeczne Lucus.
Jak bys mogla zalozyc temat o Tarnowie i wpisac wszystko co wiesz byla bym Ci bardzo wdzieczna.

kiara. U¶miech U¶miech
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: O S?owianach
« Odpowiedz #2 : Marzec 11, 2012, 14:59:59 »

KALENDARZ S?OWIA?SKI

 

1.02 Gromnica - zima spotyka si? z wiosn?, wyj?cie po raz pierwszy na miejsce obrz?dowe, przyzywanie Bogów, czczenie ich

21.02 Strzybóg - mod?y i pro?by o pogod? i „przywianie” wiosny, przewidywanie pogody

1.03 Perep?ut - w nocy (z 28.02) rodzi si? nowa woda; u?wi?canie wody, zbieranie „?ywej wody” ( z trzech ?róde?) do celów magicznych, symboliczne  spryskiwanie si? ni?

od 9.03 Jaskó?ka - pocz?tek wzywania wiosny, przyzywanie ptaków do powrotu z wyraju, przewidywania pogody, czczenie Mokoszy, zostawianie na ziemi symboli solarnych w celu przyci?gni?cia s?o?ca

13.03-20.03 Tydzie? Jarowita - mod?y i przywo?ywania Jarowita; dawniej oprowadzano po wiosce ch?opca przebranego za Jarowita (tj. ubranego na bia?o z k?osami ?yta w d?oni, siedz?cego na bia?ym koniu)

20.03 Dzie? oczyszczenia - symboliczne spryskiwanie si? wod? w celu oczyszczenia przed wielkim dniem

21.03 Jare ?wi?to - wiosenna równonoc; witanie S?o?ca - Swaro?yca, czczenie Mokoszy, wbicie w ziemi? pierwszej k?ody jako symbol zap?odnienia (wcze?niej nie wolno by?o tego robi?, poniewa? Ziemia by?a brzemienna), taczanie jaj po ziemi, wyniesienie kuk?y Morany ze wsi, sk?adanie ofiar

22.03 We?kyde? -  pierwszy dzie? ?wi?teczny; ?wi?cenie jad?a i jaj „?yw? wod?”, mod?y do Bogów

23.03 Konopielka - polewanie dziewcz?t wod? przez ch?opców (wezwanie urodzaju), a te z kolei obdarowywuj? ich pisankami

24.03 Bogini wiosna - Przebudzenie Ziemi, palenie ognisk w celu ogrzania jej, ?wi?cenie ziarna na zasiew

25.03 Perun - przywo?ywanie burzy, rozpocz?cie siejby

15.04 Jarowit - dzie? po?wi?cony czczeniu Jarowita

16.04 Rachma?ski we?kyde? - puszczanie na wod? skorupek po pisankach

22.04 ?ada - czczenie jej, dzie? ten zaprowadza równowag? w przyrodzie i w ludziach; ?wi?to dziewcz?t

23.04 ?wi?to m??czyzn - czczenie ognia i spryskiwanie go piwem, obmywanie si? ros?, mod?y do ?wi?towita

1.05 ?ywia - ?wi?to zieleni i ?ycia

2.05-11.05 Rusalny tydzie? - ofiarowywanie chleba, p?ótna i wianków dla rusa?ek, wi? i Mokoszy

10.05 Zielnik - zbieranie zió?, ?wi?cenie ich, sk?adanie ro?linom ?ertrwy z piwa lub miodu

10.05-17.05 Nowe lato - pierwotna nazwa zielonych ?wi?tek; wicie wie?ców i majenie domów, oprowadzanie po wiosce dziewczyny przebranej za ?ad? (b?ogos?awi ona ka?dy dom, obdarowywuj?c go p?odno?ci?)

15.06 ?wi?towit - mod?y o urodzaj, ?ertwy

21.06-24.06 Kupa?a - letnie przesilenie; magiczna noc, ro?liny zebrane tej nocy maj? niezwyk?? magiczn? noc; wygaszenie starego, brudnego ju? ognia i zapalenie w tym miejscu nowego (chodzi o ogie? domowy, który p?on? przez ca?y rok), pierwsza prawdziwa k?piel, dziewcz?ta puszcza?y wianki na wod?, wró?y?y na temat zam??pój?cia; ?wi?to mi?o?ci, kojarzenia si? par, jedyna noc, kiedy m??czyzna móg? bezkarnie posi??? kobiet?

30.06 Po?egnanie Jarowita - ?egnanie Jarowita, jako ?e wiosna si? sko?czy?a

1.07 Swaróg - oddawanie mu czci, pocz?tek sianokosów

13.07 Chors - mod?y, przewidywanie pogody

20.07 Perun - mod?y, czas na sk?adanie przysi?g, braterstwa

22.07 Perperuna - mod?y, pro?by o urodzaj

6.08 Spas - ?wi?to Simarg?a, sk?adanie mu ofiar, ?wi?cenie owoców i zbó?

15.08 Mokosza - czczenie Matki Ziemi oddaj?cej swe plony  ludziom

19.08 Strzybóg - pro?by o pogod?

1.09 Dad?bóg - rytualne zapalanie ?wiec w domu wieczorn? por?, ?wi?cenie ognia domowego

4.09 Perun i Perperuna - po?egnanie ich, palenie ognisk i zamawiania przed po?arem

8.09-9.09 Rodzanice - mod?y, po?wi?canie chleba i jego b?ogos?awie?stwo

14.09 ?wi?to wyraju - po?egnanie ptaków, które na zim? odlatuj? do wyraju

21.09-23.09 ?wi?to plonów - równonoc jesienna; dzi?kowanie Mokoszy za plony, cz?stowanie obrz?dowym ko?aczem, robienie wie?ców z k?osów zbo?a i ?wi?cenie ich, ?egnanie S?o?ca, wró?by dotycz?ce urodzaju na rok nast?pny

24.09 Domowy - mod?y do niego, by  strzeg? zapasów, sk?adanie mu ofiar w czterech k?tach domu

24.10 Dziady - dzie? pami?ci o zmar?ych, równocze?nie ?wi?to Welesa; palono grumadki na grobach zmar?ych, spo?ywano obiaty (rytualne bezmi?sne posi?ki dla zmar?ych), pro?by do Welesa o opiek? nad duszami

24.11 Dola - wró?by dotycz?ce przysz?ego losu

29.11 Kalita - od tego dnia odgryza si? k?sy z rytualnego chleba, co symbolizuje zmniejszanie si? dnia

6.12 Dziadek Mróz - przychodzi zima, a z ni? Dziad Mróz, trzeba go zaprosi? na kolacj?

21.12-23.12 Szczodry wieczór - zimowe przesilenie; witanie S?o?ca, które od tego dnia b?dzie coraz d?u?ej go?ci? na niebie, rozpalanie ognisk w celu przywo?ania go, w domu zapalano tzw. pod?a?niki - ?wieczki na ga??zkach sosnowych lub ?wierkowych ozdobionych kokardkami

24.12-30.12 Szczodre gody - ?wi?teczne obchodzenie rozpocz?cia nowego cyklu, który by? za razem rozpocz?ciem nowego roku; w tych dniach czczono przodków, Roda jako ojca wszystkiego, Swaroga, Swaro?yca, Mokosz?

http://welesowy-jar.fm.interia.pl/kalendarz.htm
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: O S?owianach
« Odpowiedz #3 : Marzec 11, 2012, 15:02:37 »

east na innym forum.


Pochodzenie S?owian wg badania genetycznego grup krwi (po Y-DNA ) ,tzw  haplogrupy. S?owia?ska haplogrupa to generalnie R1a1a .

Oto haplogrupa R1a1a - wg. Anatole Klyosov 2009
datowana z miar? pewno?ci 95%

AZJA
20.000 lat - geneza w po?udniowej Syberii lub w Chinach
11.850 lat - wspólny przodek indo-s?owia?ski

7125 lat - Indie Pd, plemiona Andra Pradesh
7025 lat - Pakistan
4050 lat - Indie Pn.zach, plemiona indoeuropejskie - Ariowie
3200 lat - Indie Pd., plemiona Chenchu (z indoeuropejskich Ariów)
 350 lat - Indie Pd., w plemieniu Chenchu, je?cy islamscy z Europy
3750 lat - Pó?wysep Arabski

EUROPA
11.650 lat - Ba?kany  (Macedonia, Kosowo, Serbia, Bo?nia),
a pocz?tek ekspansji z rejonu Ba?kanów - oko?o 6000 lat temu.
(K. Nordtvedt t? ga??? datuje jednak tylko na 5050 lat!)
4750 lat - Rosja i Ukraina (tak?e Tad?ykistan i Kirgistan)
4700 lat - Niemcy (4600 - groby R1a1a w Eulau)
4550 lat - Polska
4425 lat - Inne kraje ?rodkowej i zachodniej Europy
4125 lat - Czechy i S?owacja
3825 lat - Norwegia
3375 lat - Szwecja

R1a1a7 (M458) w Polsce mo?e by?, wg Klosowa, owocem ponownego zaludniania tego regionu ze wschodu po znacznym wyludnieniu zwi?zanym z inwazj? populacji haplogrup R1b1b2 oko?o 3200-2500

Rozwój europejskiego Rodu R1a1a1
R1a1a1g, R1a1a1g2, R1a1a1i... S?OWIANIE

         (Szczegó?owo o migracji i obecno?ci R1a1a1 w rejonie Dunajca, Popradu i Bia?ej, zob.)

         Ród R-M417, obecny od dziesi?tego tysi?clecia przed Chr. (najpierw w swoich przodkach R-M17) zapewne na Ba?kanach, nad Dunajem lub w ogóle w Europie ?rodkowej, na pewno uczestniczy?  jako? w procesach rewolucji neolitycznej od oko?o 5500 lat przed Chrystusem: w powstaniu i upowszechnianiu si? produkcji ceramiki, hodowli zwierz?t i rolnictwa, którego skutkiem by? szybki rozwój demograficzny i migracje ludno?ci.  W tym czasie w jedno?ci populacji/rodu R1a1a  musia? si? dokona? proces kszta?towania si? j?zyka i etnosu, najpierw o wspólnym charakterze indo-s?owia?skim, a po rozdzieleniu si? - etnosu pras?owia?skiego.

         Zapewne w rejonie Europy naddunajskiej oko?o 6000-7000 lat temu w rodzie R-M17 pojawi?a si? mutacja M417, która da?a pocz?tek wielkiego rodu euro-azjatyckiego R1a1a1. Ze wzgl?du na jej pó?niejsze, tj. oko?o 1500 roku przed Chr. pojawienie si? na terenie Indii i Iranu z j?zykiem pokrewnym pras?owia?skiemu i pod szeroko w staro?ytnych ?ród?ach znan? nazw? "Ariowie",

grup? R1a-M417 mo?na by nazwa? ario-s?owia?sk? lub ogólnie aryjsk?.

?ród?o :  http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/polacy.htm

Mo?na by zaryzykowa? stwierdzenie, ?e mamy jednak co? wspólnego z Ira?czykami Mrugni?cie
O wiele wi?cej ni? z Amerykanami.
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: O S?owianach
« Odpowiedz #4 : Marzec 11, 2012, 15:04:22 »

Darek na innym forum...


17-06-2011
83. Oj, z tymi S?owianami...


Co? si? ruszy?o w dociekaniach nad staro?ytno?ciami s?owia?skimi i polskimi. Kolejny autorzy wpatruj? si? w mrok i mg?? skrywaj?c? nasze pocz?tki i jednak co? – mo?e trzecim okiem – dostrzegaj?. Tym razem s? to panowie Kazimierz Perkowski, który przedstawia witryn? Bogowie Polscy, i Grzegorz Niedzielski (autor Taraki!), który niedawno staraniem sandomierskiego wydawnictwa Armoryka opublikowa? dwie ksi??ki: Drzewo ?wiata. Struktura symboliczna s?upa ze Zbrucza  i Królowie z gwiazd. Mitologia plemion prapolskich. Prób przenikni?cia mg?y i mroku by?o ostatnio wi?cej, polecam bibliografi? pod nowym artyku?em Grzegorza Struktura panteonu Polan w kronice D?ugosza – bo to na jego marginesie ta notka.

A ja mam kilka pyta? o S?owian i ich dawne dzieje – które rzucam tu na wiatr z (niewielk?) nadziej?, ?e kto? mnie o?wieci albo zaczn? te pytania w jego umy?le pracowa? a? wyp?ynie, kiedy?, odpowied?. Temat „S?owianie” uczy ?y? z pytaniami, na które nie ma odpowiedzi.

1) Dlaczego po przyj?ciu chrze?cija?stwa w Polsce nie mia?y miejsca m?cze?stwa za wiar?? Dlaczego polskie ziemie nie wyda?y w?asnych m?czenników? Najs?awniejszy i w?a?ciwie jedyny m?czennik z czasu pierwszych Piastów, ?w. Wojciech, zosta? umy?lnie i przebiegle wys?any na ?mier? przez Boles?awa do s?siadów-Prusów, sk?d wniosek, ?e chrze?cija?skim misjonarzom na ziemiach polskich nic nie grozi?o. Dziwnym by?oby przypuszcza?, ?e a? tak byli sterroryzowani przez „siepaczy” Piastów – raczej oznacza, ?e nowa religia przesz?a im g?adko. Czy?by by?a do dawna znana, oswojona? W wersji s?owia?sko-g?agolicko-cyrylia?skiej?

2) Dlaczego linia dziel?ca dialekty wschodnios?owia?skie (ruskie) od zachodnich (polskich) jest identyczna z podzia?em na chrze?cija?stwo wschodnie (z liturgi? SCS) i zachodnie (z liturgi? do niedawna ?aci?sk?)? Znaczy?oby to, ?e j?zykowy rozpad s?owia?szczyzny na wschód i zachód nast?pi? dopiero po rozszczepieniu religijnym chrze?cija?skim, wi?c zapewne jego skutkiem?

3) Czy nazwa Lachy (Liachy, Lengyel, Lenkija) na pewno pochodzi od mitycznych L?dzian? - A mo?e raczej jest okre?leniem "?acinników" czyli u?ywaj?cych nie s?owia?skiego a ?aci?skiego j?zyka w liturgii? ?e tak Polaków przezwali ich wschodni, a nie zachodni s?siedzi, by?oby ca?kiem sensowne.

4) Czy uzasadnione jest „odczytywanie” religii Zachodnich S?owian, Lechitów, ze ?wiatowida ze Zbrucza, skoro ów zabytek pochodzi z terenów wschodnios?owia?skich? Skoro jako „nie nasze” (nie-lechickie) odrzucane s? przekazy z Kijowa o Perunie, We?esie i Swarogu, to niby dlaczego ?wiatowid Zbrucza?ski dla Lechitów mia?by by? miarodajny?

5) Jak wykazuje Leszek Moczulski w ksi??ce „Narodziny Mi?dzymorza” (zob. str. 471-5) dorzecze Dniestru w X wieku by?o zaj?te i rz?dzone przez tureckich Pieczyngów! „W po?owie X w. Pieczyngowie panowali nad terytoriami  od dolnego Dunaju po Don i od Morza Czarnego a? po Kijów, ?uck, do okolic dzisiejszego Sokala nad Bugiem...” ?wiatowid ze Zbrucza datowany jest na rozleg?y okres mi?dzy IX a X wiekiem – czy nie jest wi?c dzie?em Pieczyngów lub wyrazem jakiego? s?owia?sko-tureckiego synkretyzmu?

6) Co na ziemiach pó?niej polskich robili Normanowie? Wiadomo, ?e mieli osad? (gród, miasto?) ko?o Grudzi?dza; sama nazwa Grudzi?dz jest z ich j?zyka; wiadomo ?e s?u?yli Mieszkowi. Z drugiej strony na tle Europy i zachodniej i wschodniej naje?d?anej przez Normanów i organizowanej przez nich (Normandia, Anglia, Sycylia, Ru? z Kijowem), ziemie pó?niej polskie robi? wra?enie osobliwej strefy (prawie) bez Normanów, jakiego? „no-Norman-land”?

Wojciech Jó?wiak

                                                                                                                                                           

komentarze

1. Kontakty s?owia?sko-wiki?skie[/b] • autor: Krabat 2011-06-17 11:40:50
Witam, kilka lu?nych uwag: - oprócz Grudzi?dza by?y jeszcze Jomsborg i Truso, kwit?a wi?c wymiana handlowa - córka Mieszka ?wi?tos?awa zosta?a wydana za Eryka Zwyci?skiego, króla Szwecji - musia?y istnie? wi?c kontakty polityczne; w podzi?ce za to Mieszko mia? dosta? dru?yn? wojowników (nie mog? dokopa? si? do ?róde?, ale w okolicach grodu na Ostrowie Lednickim znaleziono wiki?skie artefakty) - ?ladów obecno?ci Wikingów jest du?o, pytanie raczej dlaczego nie podbili dorzecza Odry/Wis?y? nie op?aca?o si?? ?yli w kooperatywie ze S?owianami? bali si? odwetu? P.S. Robi?em paragrafy, ale je zjad?o.

2. Hm... • autor: BPL 2011-06-18 11:03:13
Oj nie wiem czy wida? u nas taki wyra?ny brak oporu wobec nowej wiary, a co cho?by z Reakcj? Poga?sk?, która prawie ?e obróci?a w perzyn? dzie?o pierwszych Piastów? A sprawa domniemanego w?adcy poga?skiego - Boles?awa Zapomnianego? Ale tak daleko szuka? nie trzeba, przecie? do 1906 roku trwa? w Polsce w najlepsze, bodaj ostatni publiczny obrz?d poga?ski Jo?cie (wspomniany przez Grzegorza).Wymienia? mo?na d?ugo... Grzegorz upatruje w ?wiatowidzie ze Zbrucza raczej symboliki uniwersalnej, w któr? wpisuje si? wiele wierze?,od rzymskich po tureckie(!) czyli nawet poza indoeuropejskimi. Nie ma to by? dowodzenie "lechicko?ci" Zbrucza, cho? na podstawie zachodnios?owia?skich rdzeni w nazwach ukrai?skich rzek i tak? teori? pewnie mo?na podnie??. Celem Projektu Bogów Polskich nie jest poszukiwanie "czystej" s?owia?sko?ci za wszelk? cen? czy odpowied? kto jest bardziej S?owianinem, a kto nie jest :-) Chodzi raczej o uchwycenie ?wiadectw, tych dawniejszych jak i tych, które przetrwa?y do dzi? na obszarze lechickiej grupy j?zykowej, która zdaje si? te? przejawia? wr?cz znamiona konglomeratu s?owia?sko-celtycko-skandynawskiego. Wg mnie jest to raczej fascynuj?ce ni? temat wstydliwy :-) Fakt taki ma miejsce (cho?by poprzez dowiedzion? ci?g?o?? genetyczn?) bez wzgl?du na to czy racj? co do pochodzenia Pras?owian maj? Autochtoni?ci czy Alochtoni?ci.

http://www.taraka.pl/autopromo,83
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: O S?owianach
« Odpowiedz #5 : Marzec 11, 2012, 15:05:47 »

Darek na innym forum...


19 czerwca 2011

Grzegorz Niedzielski

S?owianie raz jeszcze
- w odpowiedzi Wojtkowi Jó?wiakowi


Pytania które postawi?e? Wojtku (83. Oj, z tymi S?owianami...) s? bardzo istotne, ale i bardzo trudne do udzielenia jednoznacznej odpowiedzi. Nie tylko brakuje ?róde? do nich, ale mo?liwe, ?e po niektóre historyczne wydarzenia by?y celowo zacierane. Mam tutaj szczególnie na my?li spraw? ewentualnego, chrze?cija?skiego obrz?dku s?owia?skiego na terenie Polski. Zwolennicy obecno?ci na naszych ziemiach chrze?cija?stwa w postaci cyrylo-metodia?skiej jeszcze przez oficjaln? chrystianizacj?, w czasie sprawowania w?adzy przez Mieszka I , powo?uj? si? przede wszystkim na zapis z ?ywota ?w. Metodego, wspominaj?cy o ksi?ciu Wi?lan "szkodz?cym i ur?gaj?cym chrze?cijanom", pó?niej pod przymusem ochrzczonym, najprawdopodobniej na Morawach. Zwykle odnosi si? to do napadów na Pa?stwo Wielkomorawskie. S. K?trzy?ski i J. G?ssowski, na których powo?uje si? Andrzej Buko w artykule Trzy wcielenia Sudomira, twierdz? jednak, ?e najprawdopodobniej chodzi?o w tym przypadku o chrze?cijan miejscowych, a nie napadanie na Pa?stwo Wielkomorawskie, bo w tym ostatnim przypadku na ziemie ksi?cia nie zosta?by pos?any najpierw misjonarz z upomnieniem (?w. Metody), ale od razu oddzia? wojska, do spuszczenia lania wi?la?skiemu w?adcy. Prze?ladowania mog?y jednak mie? charakter incydentalny i jak zauwa?a, raczej nie by?y zbyt silne, bo o jakim? masowym exodusie chrze?cijan z ziem Wi?lan nic nie wiadomo. Poza tym poga?ski kraj na pó?noc od Karpat nie by? oddzielony od po?udniowego Zakarpacia rodzajem "poga?skiej, ?elaznej kurtyny", w zwi?zku z czym jakie? misje do nas dociera?y - sk?d? si? owi chrze?cijanie w kraju Wi?lan w ko?cu wzi?li! Ksi??? Nitry, Pribina, sam poganin, zezwala? na dzia?anie na terenie swojego pa?stwa chrze?cija?skich misji franko?skich.[1] Chyba wi?c S?owianie byli tolerancyjni dla innych wyzna?. Dlaczego? Tutaj pojawia si? problem etnogenezy S?owian, którzy wcale nie musieli by? jednolit? grup? etniczn?, ale wch?on?li w siebie wiele ró?nych etnosów, od wschodnich - Sarmatów, w ich zachodnim, ala?skim od?amie, czy ugrofi?skich Awarów, do zachodnich plemion kultury wielbarskiej (gocko-gepidzkiej) i przeworskiej (lugijskiej, wandalskiej - która zreszt? by?a sprzymierzona z sarmackimi Alanami). Prof. Paszkiewicz w Pocz?tkach Rusi wskazuje np. ?e pocz?tkowo termin Ru? odnosi? si? równie? do plemion nies?owia?skich, obj?tych w?adz? Ksi?stwa Kijowskiego, pó?niej zasymilowanych, o jakiej? "czysto?ci rasowej" S?owian raczej nie mo?e by? mowy.[2]

W przypadku terenów Polski znacz?cym substratem etnicznym, mog?a by? ludno?? kultury przeworskiej, która mia?a mieszany charakter, bo jej pod?o?e by?o germa?sko-?u?ycko-celtyckie. Nale?eli do nich m.in. Wandalowie (Hasdingowie i Silingowie), schrystianizowani w okresie w?drówek ludów i b?d?cy jak wi?kszo?? German - arianami. Zwykle przyjmuje si?, ?e S?owianie, po przybyciu na ziemie obecnej Polski zastali tu pustk? osadnicz?. Wszyscy mieszka?cy opu?cili swoje ziemie, a nowi osadnicy zaj?li ich miejsce. Jednak, jak podaje G?ssowski, odp?yw ludno?ci z naszych obecnych ziem nie by? ca?kowity, chocia? znacz?cy. Pocz?wszy od IV wieku, z najwi?kszym nasileniem w V wieku, tereny Polski opu?ci?o oko?o 60% populacji kultury przeworskiej, emigruj?c ku lepszym ziemiom, dost?pnym po upadku Cesarstwa Zachodniorzymskiego.[3] Oznacza to jednak, ?e 40 % ludno?ci zosta?o! To wci?? bardzo du?o. Zdaniem H. ?owmia?skiego, czy L. Leciejewicza, na terenach Polski w okresie przybycia tu S?owian, mo?liwe ?e wespó? z Awarami, którzy byli "argumentem si?owym" dla wspólnej ekspansji, ?y?o tu jeszcze co najmniej 240 tys. autochtonów (u schy?ku IV stulecia liczyli ok. 600 000 osób), przy czym liczba ta jest raczej niedoszacowana, ni? przesadzona![4]

Jak wynika z odkry? archeologicznych w Przeworsku - dwóch pó?noantycznych amfor do przechowywania oliwy o pochodzeniu pó?nocnoafryka?skim, pozosta?a na miejscu ludno?? kultury przeworskiej utrzymywa?a kontakty ze swymi pobratymcami - emigrantami, nawet po ich dotarciu na ziemie obecnej Tunezji. Pogl?d o braku mieszka?ców na terenach Polski przez okres praktycznie 100 lat, mi?dzy ko?cem IV a pocz?tkiem VI wieku lub nawet d?u?ej i swego rodzaju izolacji tego obszaru jest ma?o prawdopodobny i by?by ewenementem w ówczesnej Europie.[5] W takim przypadku brak równie? odpowiedzi na pytanie w jaki sposób i z jakiego powodu S?owianie mieliby przej?? u?ywane do dzisiaj, obcego pochodzenia nazwy geograficzne, w pierwszym rz?dzie hydronimy.

Kultura przeworska nie zosta?a bynajmniej zniszczona przez najazd federacji Hunów, ale by?a z nimi, na co wskazuj? hu?skie insygnia w?adzy w grobie z Jakuszowic (woj. ?wi?tokrzyskie) oraz inne ?wiadectwa przejmowania obyczajów i elementów uzbrojenia, zwi?zana sojuszem.[6] Cz??? plemion lugijskich - Wandalowie (Hasdingowie), zamieszkuj?cy Dolny ?l?sk, Polsk? centraln? i zachodnie Mazowsze, sprzymierzy?o si? z ira?skoj?zycznymi Alanami, zachodnim od?amem Sarmatów. Dosz?o nawet mi?dzy nimi do unii personalnej, jako ?e pó?niejsi królowie Wandalów nosili tytu? rex Vandalorum et Alanorum ("król Wandalów i Alanów"). W okresie wczesnego ?redniowiecza da?o to podstaw? do twierdzenia przez rodzimych i zachodnich historiografów, ?e Polacy, a ogólniej zachodni S?owianie, s? potomkami Wandalów.[7] W Annales Alamanici, opisuj?cym najazd Karola Wielkiego na S?owian po?abskich, ci ostatni zwani s? Wandalami. Gerhard z Augsburga w Miracula Sancti Oudalrici nazywa? Mieszka I wodzem Wandalów. Gesta Hammaburgensis ecclesiae pontificum uznaje za? S?owia?szczyzn? za kraj zamieszkany przez Winnilów, dawniej zwanych Wandalami.[8] Do tego oczywi?cie do??czy? mo?na rodzime: Kronik? polsk? Kad?ubka (w której autor wywodzi Lechitów - Wandalów od legendarnej królowej Wandy i rzeki Wandal, czyli Wis?y) oraz anonimow? Kronik? wielkopolsk?, potwierdzaj?ce rodowód Polaków od Wandalitów.[9] Józefowi Kostrzewskiemu, w S?owianach i Germanach w pradziejach Polski (sk?din?d pracy bardzo stronniczej) da?o to podstaw? do uto?samienia Wandalów z autochtoniczn? ludno?ci? s?owia?sk?, jednak sprawa jest bardziej z?o?ona i wygl?da raczej na to, ?e plemiona S?owian, przybywaj?ce na tereny Polski pocz?wszy od VI wieku, asymilowa?y pozosta??, miejscow? ludno?? "wandalick?", czyli lugijsk?, która uleg?a w efekcie ostatecznej slawizacji. Pozostawi?a jednak tradycj? nazywania mieszka?ców Polski Wandalitami, a zapewne i wiele elementów kulturowych, równie? w sferze wierzeniowej, zarówno poga?skiej, jak i chrze?cija?skiej

Wygl?da wi?c na to, ?e plemiona zachodnich S?owian dobrze zna?y chrze?cija?stwo, jeszcze przed jego oficjalnym wprowadzeniem. Mo?liwe jest nawet, po naje?dzie przez W?grów Pa?stwa Wielkomorawskiego na pocz?tku X wieku, jaka? cz??? schrystianizowanej ludno?ci morawskiej wyw?drowa?a na pó?noc, do wi?la?skiej Ma?opolski, a nawet dalej. Sandomierz (zwany w kilku ?redniowiecznych zapisach Sudomirem)wywodzi si? prawdopodobnie od morawskiego imienia Sudomir. W takim przypadku chrze?cija?ski obrz?dek s?owia?ski by?by dobrze znany, przynajmniej w wi?la?skiej Ma?opolsce. Chrzest ksi?cia z Wi?licy móg? ponadto wi?za? si? z przynajmniej oficjaln?, chrystianizacj? Wi?lan w obrz?dku s?owia?skim. Wiele ciekawych uwag na temat obecno?ci obrz?dku s?owia?skiego na terenie Polski, podaje Zbigniew Dobrza?ski w Obrz?dku s?owia?skim w dawnej Polsce. Ksi??ka jest kontestowana przez oficjalne ?rodowisko naukowe i autor faktycznie momentami mo?e zap?dza? si? za daleko (twierdzi np. ?e chrzest Mieszka I i chrystianizacja ca?ej Polski odby?a si? w obrz?dku s?owia?skim), ale wielu jego twierdzeniom nie sposób odmówi? logiki. Osobi?cie jestem przekonany, ?e obrz?dek s?owia?ski by? znany co najmniej na terenach Wi?lan, a chrze?cija?stwo w ogólno?ci na ca?ym obszarze pa?stwa Polan, wspó?egzystuj?c z poga?stwem, sk?d ów brak m?czenników (nb., ?w. Wojciech, którego wspomnia?e?, nie by? Polakiem, ale Czechem, co znajduje si? poza ?wiadomo?ci? wi?kszo?ci Polaków).

Rozpad S?owia?szczyzny na wschodni? i zachodni?, pod wp?ywem rozszczepienia na wschodni (bizantyjski) i zachodni (rzymski) kr?g chrze?cija?stwa, sugeruje wspomniany ju? przeze mnie prof. Paszkiewicz w Pocz?tkach Rusi. Niektóre z jego tez powtarza Micha? Parczewski w Pocz?tkach kszta?towania si? polsko-ruskiej rubie?y etnicznej w Karpatach.[10] Zdaje si?, ?e pierwotnie ró?nice j?zykowe u wszystkich S?owian nie by?y znacz?ce, jednak sprawy religijne by?y w tym wypadku wtórne wobec politycznych. Parczewski podaje, ?e zarówno pa?stwo Piastów, jak i Ru? Kijowska to monarchie wojskowe i cytuje Lalika: "Wojna, i to przede wszystkim wojna zaczepna, wyprawa po ?upy, stanowi?a racj? jej istnienia. Oferuj?c uzbrojonej cz??ci ludno?ci perspektyw? zdobyczy, dowodzi?a potrzeby swego istnienia."[11] Ziemie L?dzian, jak dowodzi Paszkiewicz, by?y wysuni?te dalej na wschód ni? si? nam wydaje. Jego zdaniem, istniej? bardzo dawne zwi?zki tego plemienia z ziemiami nad Bugiem i górnym Dniestrem. Konstantyn Porfirogeneta (X wiek) podaje, ?e Lenzaninowie podczas zimy zajmuj? si? ?cinaniem drzew z których wykonuj? czó?na, a nast?pnie wiosn?, wraz z roztopami, wyprawiaj? si? nimi Dnieprem ku Kijowowi, gdzie sprzedaj? je Rusom. Musieli wi?c mieszka? nad dop?ywami Dniepru, Styrem, Horyni?, Turi? i innymi, w tym - Zbruczem, p?yn?cym przez Wo?y?. Kronikarz Nestor potwierdza dane Konstantyna Porfirogenety, uznaj?c Lachów za najbli?szych s?siadów kijowskich Polan.[12] Pó?niejsze walki o ich tereny pomi?dzy ekspansywnymi i agresywnymi monarchiami Piastów i Rurykowiczów przeci??y ziemi? L?dzian, ustalaj?c granic? opieraj?c? si? mniej wi?cej na dorzeczu Wis?y po stronie polskiej, a Dniepru - ruskiej. Jak twierdzi Parczewski, pó?niejsze ró?nice j?zykowe, wytworzy?y si? w efekcie izolacji obu obszarów na skutek walk, jednak od?amy chrze?cija?stwa, zachodniego i wschodniego nie by?y pierwotn? przyczyn? takiego stanu rzeczy. Religia, rozumiana na dobr? spraw? jako pa?stwowa ideologia, by?a narz?dziem walki monarchii i ró?nicowania ludno?ci na swoich i obcych, wytwarzania ró?nic w celach wzbudzenia wrogo?ci. Grupy plemienne z pogranicznego terenu, (jak L?dzian) szybko chrystianizowano w "swoim" obrz?dku, aby doprowadzi? do ich oddzielenia od wspó?braci z drugiej strony granicy, którzy stawali si? "wrogami".[13] Oczywi?cie to tylko jedna z przyczyn ró?nicowania od?amów S?owian, bo poza tym nale?y zwróci? uwag? na wch?oni?cie przez S?owian zachodnich du?ej domieszki ludno?ci kultury przeworskiej, o czym ju? wspomina?em, a mo?e i na terenach po?udniowej Polski, Czech, S?owacji i Zakarpacia jakich? pozosta?o?ci Celtów (oraz oczywi?cie Awarów o trudnym do ustalenia etnosie, najprawdopodobniej ugrofi?skim), a S?owian wschodnich - stepowych plemion tureckich, Gotów i Getów z kultury wielbarskiej, a od pó?nocy plemion ugrofi?skich.

Mo?na tutaj przy okazji wspomnie? inny problem, a mianowicie - co robili na polskich ziemiach Normanowie i dlaczego s?u?yli Mieszkowi I? Czas panowania Mieszka I, a mo?e jeszcze jego poprzednika / -ów, to okres, jak si? to mówi, "konsolidacji" plemion wokó? jednego centrum w?adzy. Jak zwykle, pod pi?knym okre?leniem kryje si? mniej pi?kna rzeczywisto??. Do stworzenia pa?stwa feudalnego potrzebne by?o zlikwidowanie ustroju rodowego, mówi?c wprost - fizyczna eksterminacja elit. Z okresu panowania Mieszka I pochodzi wiele znalezisk archeologicznych w postaci spalonych grodów plemiennych. Cytuj? za prof. Buko: "Druga po?owa X wieku - to w ?wietle ostatnich bada? czas narodzin i szybkiego wzrostu g?ównych miast polskich. Jest rzecz? charakterystyczn?, ?e zjawiskom tym towarzyszy gwa?towny i ostateczny zanik wielu dotychczasowych centrów plemiennych, maj?cych niekiedy charakter katastrofy (zastanawiaj?co cz?ste ?lady po?arów). Udokumentowano to we wszystkich bez ma?a regionach kraju. W Wielkopolsce - sercu pola?skiego pa?stwa, obserwujemy w pierwszej po?owie X wieku jako?ciowe zmiany stref osadnictwa grodowego, które dot?d intensywnie rozwijaj?ce si? w p?d.-zach. Wielkopolsce, traci prymat w pierwszej po?owie wieku X na rzecz obszaru pozna?sko - gnie?nie?skiego. Kres o?rodków plemiennych ma tam znamiona katastrofy zwi?zanej z ich zag?ad? i porzuceniem (Kurnatowska 1991). Kto by? tego sprawc? - nietrudno dociec zwa?ywszy, ?e w nowych o?rodkach, w innym miejscu, wkrótce potem powstaj? centra w?adzy piastowskiej"[14] Logiczn? my?l?, jaka nasuwa si? w zwi?zku z tym obrazem jest to, ?e Mieszko I, tworz?c swoje pa?stwo i prowadz?c bardzo ekspansywn? polityk? wobec innych rodów i plemion, musia? oprze? swoj? si?? i bezpiecze?stwo na dru?ynie, której ufa? i która bez wahania wykona?aby jego rozkazy. Przyj?cie do niej m??czyzn z plemion i rodów, których elit? dopiero co wymordowano na jego rozkaz, by?o zbyt niebezpieczne, nios?o zagro?enie zamachem pope?nionym z rodowej zemsty. Najlepszym rozwi?zaniem w takiej sytuacji by?o wynaj?cie obcych, najemnych wojowników, s?u??cych za ?up. I tak?, zdaniem Bronis?awa Geremka rol?, jako obcoplemiennej gwardii ksi?cia, pe?nili w Polsce Normanowie.[15]

Skoro mowa o ekspansji militarnej za czasów Mieszka I, to jej ofiar? padli równie? L?dzianie. Nie s? oni bynajmniej mitycznym tworem i w zasadzie ?aden z historyków nie podwa?a w chwili obecnej ich istnienia, jako du?ej grupy plemiennej, na ziemiach po?udniowo-wschodniej Polski oraz terenach mo?liwe, ?e si?gaj?cych wed?ug niektórych autorów (Kuczy?ski, Parczewski) a? po dorzecza Wieprza, Bugu, Sanu i górnego Dniestru. Tereny te, co ciekawe, pokrywaj? si? ze znaleziskami archeologicznymi po?wiadczaj?cymi obecno?? na terenach L?dzian w X wieku W?grów. Znaleziska takie znane s? z Kry?osu pod Haliczem, S?dowej Wiszni i Przemy?la - Zasania. W Przemy?lu, który by? istotnym o?rodkiem grodowym L?dzian, znalezione zosta?y nie tylko groby wojowników, co mo?na by traktowa? jako ?lad najazdu, ale równie? kobiet i dzieci, a to wskazuje na sta?y ich pobyt. Potwierdza to znaczne zró?nicowanie pochówków i wyklucza, by pochodzi?y one jedynie z okresu przemarszu W?grów przez Karpaty do Kotliny Karpackiej, jak równie?, by by?y ?ladem wypraw ?upie?czych na pó?noc. Grób kobiecy z S?dowej Wiszni, jak podaje El?bieta D?browska, by? bogato wyposa?ony i mo?e by? ?ladem koneksji ma??e?skich pomi?dzy plemienn? arystokracj?, s?owia?sk? (l?dzia?sk?) oraz w?giersk?.[16] Podobne znaleziska znane s? z z zewn?trznego ?uku Karpat. Ewa Sosnowska sugeruje na podstawie Parczewskiego, ?e W?grzy narzucili swoje zwierzchnictwo co najmniej cz??ci L?dzian, ale niewykluczony jest równie? wspólny sojusz obronny przeciwko Pieczyngom. W?grzy przebywali tutaj od schy?ku IX wieku do lat 30-tych, a niewykluczone, ?e i po?owy X wieku.[17] Jak pisze Parczewski: "W 1. po?owie X w. nad Sanem i górnym Dniestrem nie obserwujemy ?ladów obecno?ci pieczy?skiej, s? natomiast dowody pobytu w?gierskich garnizonów wojskowych (Przemy?l, Halicz). Pieczyngowie byli w owym czasie ?miertelnymi wrogami W?grów. Oko?o po?owy X w. L?dzianie (zgodnie z przekazem Konstantego Porfirogenety) s?siadowali z zachodniopieczy?skim okr?giem plemiennym Jabdiertim. Powy?sza wiadomo??, a tak?e nomenklaturowy relikt dawnego pogranicza w postaci Silva Pieczyngarum sugeruje, ?e wytworzy?a si? wówczas jaka? oparta o Karpaty przestrze? buforowa, obejmuj?ca cz??? górnego dorzecza Dniestru i zapewne ziemie po?o?one dalej ku pó?nocnemu wschodowi lub wschodowi. Z pewno?ci? nie istnia? jednak bezpo?redni styk terytoriów l?dzia?skich i pieczy?skich (...)".[18] Twierdzenia Leszka Moczulskiego z Narodzin Mi?dzymorza nale?a?oby wi?c skorygowa?, zarówno od strony czasowej, jak i terytorialnej, bo wydaj? si? nieco przesadzone.

...
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: O S?owianach
« Odpowiedz #6 : Marzec 11, 2012, 15:06:42 »

cd....

...

W ten sposób s?up ze Zbrucza, czyli lewego dop?ywu górnego biegu Dniestru, znajduje si?, przynajmniej przez pierwsz? po?ow? X wieku, na terenach L?dzian, b?d?cych pod panowaniem lub w sojuszu z W?grami, siedz?cymi wówczas w Haliczu. W roku 981 Halicz przechodzi w r?ce Rusi, w efekcie wyprawy na Lachów, jak pisze Nestor, a nie Pieczyngów. Za bardzo wi?c nie ma ani miejsca, ani czasu na to, aby teren na którym znaleziono s?up znajdowa? si? pod panowaniem tureckich Pieczyngów, którzy owszem, przebywali w tym czasie nad Dniestrem, ale ?rodkowym i dolnym, w rejonie po?o?onym nieco bardziej na po?udnie. Za to na samym s?upie zaobserwowa? mo?na inn?, znacz?c? wskazówk? - bro? postaci wyposa?onej równie? w konia jest szabl? typu w?gierskiego, jakiej zreszt? u?ywali nie tylko sami Wegrzy, ale i S?owianie na wzmiankowanych terenach. Jest to wskazówka, ?e s?up powsta? najprawdopodobniej pomi?dzy pocz?tkiem, a po?ow? X wieku w ?rodowisku etnicznym s?owia?sko - w?gierskim, ze zdecydowan? dominacj? pierwszego etnosu. Oczywi?cie nie wykluczam, ?e W?grzy równie? mogli korzysta? z miejsca kultowego na górze Bogit, bo strukturalna analiza s?upa jak? przeprowadza?em w Drzewie ?wiata, wykazuje jego uniwersalne, religijne znaczenie chyba dla ca?ego kr?gu kultur podlegaj?cych w staro?ytno?ci wp?ywom plemion ira?skich (w pierwszym rz?dzie Scytów i Sarmatów), a wi?c zarówno S?owian zamieszkuj?cych dorzecze Dniestru i pas ziem na granicy lasów i stepu dalej na wschód, jak i ludów tureckich, ugrofi?skich a nawet mongolskich, daleko na wschodzie. Na zachodzie za? pozostaj?cych w sojuszu z sarmackimi Alanami Wandalów, a wcze?niej - wschodnich Celtów, którzy przej?li od Scytów wiele z ich kultury i religii.[19] W ten sposób s?up mo?e by? traktowany jako uniwersalny schemat strukturalny dla rekonstrukcji religii S?owian, zarówno wschodnich, jak i zachodnich. Ró?nica natomiast pojawia si? w nazewnictwie bóstw, zachowanych z terenów Polski i to jest prawdziwa zagadka - w jaki sposób takie ró?nice si? wytworzy?y. Czy?by pod wp?ywem ludno?ci kultury przeworskiej, zasymilowanej przez S?owian? A mo?e odwrotnie - to Ru? zmieni?a si? mocniej od nas, pod wp?ywem wch?aniania du?ej ilo?ci etnosu plemion stepu? Odno?nie moich w?asnych pogl?dów, to nie odrzucam, jako "nie-lechickiego", przekazów o Swarogu, bo istnieje zbyt wiele zwi?zanych z jego imieniem nazw miejscowych na terenie Polski. Odpowiednikiem Welesa móg? by? Nyja, natomiast funkcje Peruna, jako boga niebios pe?ni? Jessa, który jednak wydaje si? starszym typem bóstwa uranicznego, o czym pisz? we wcze?niejszym artykule. W przypadku religii poga?skiej trudno mówi? o jakiejkolwiek ortodoksji, a sfery zasi?gu poszczególnych bóstw przenikaj? si?, nie ma jakiej? sztywnej granicy.

I wreszcie ostatnia sprawa - kwestia Lechitów. W przypadku u?ywania tej nazwy przez W?grów, pochodzi ona najwyra?niej od jednego plemienia - L?dzian, z którymi, jak wspomnia?em powy?ej, W?grzy pozostawali w sojuszu lub ich podbili. W?grzy znali ich dobrze, a nazw? przenie?li pó?niej na wszystkich Polaków. W?gierska forma Lendiel (Lengyel) wskazuje wprost na L?dzian. Litewskie Lenkija, Lenkas oraz wschodnio- i po?udniowos?owia?skie Lach, Ljach, mog? by? ró?norakimi przekszta?ceniami tej formy. Nie t?umaczy to jednak, dlaczego saski kronikarz Widukind z Korbei nazywa? mieszka?ców pa?stwa Mieszaka I Licikavici, a Konstantyn Porfirogeneta, nadwi?la?skich autochtonów nazwal Litzyke. Szczególnie, ?e zna? przecie? i samych L?dzian, których zwa? Lendzaninoi. W gr? wchodzi wi?c zapewne jeszcze jaki? inny powód, do?? tajemniczy. Karol Szajnocha pisz?c Lechicki pocz?tek Polski wysnu? teori?, ?e Lach pochodzi od skandynawskiego lag, lage, oznaczaj?cego "sprzymierze?ca, towarzysza", wymawianego jako lach. To z kolei odsy?a nas do Lugiów z kultury przeworskiej, których miano wywodzone jest m.in. od germa?skiego ljugan - "zjednoczeni". Czy?by chodzi?o w tym przypadku o nazw? etniczn? Lugiów, przeniesion? pó?niej na plemiona s?owia?skie, które zaj??y ich tereny? A mo?e ma to zwi?zek z norma?sk? dru?yn? Mieszka I? Odpowiedzie? jednoznacznie nie sposób.

Grzegorz Niedzielski


                                                                   


[1]Buko A. Trzy wcielenia Sudomira, w: Zeszyty sandomierskie nr 1, 1994, str. 35 - 38

[2]http://www.naszawitryna.pl/ksiazki_81.html

[3]G?ssowski J., Kultura pradziejowa na ziemiach Polski, PWN, Warszawa 1985, str. 260-261

[4]?owmia?ski H., Pocz?tki Polski, Warszawa 1985, Leciejewicz L., S?owianie Zachodni. Z dziejów tworzenia si? ?redniowiecznej europy, Wroc?aw 1989

[5]W?tpi w to równie? A. Buko w Czwartym wcieleniu Sudomira, Zeszyty sandomierskie, nr 2/1995, str. 49

[6]J. G?ssowski, Kultura..., dz. cyt., str. 260 - 261

[7]Rocznik Przemyski, t. 43, z. 2 Archeologia, Przemy?l 2007. Renata Madyda-Legutko. Wyniki dalszych bada? na cmentarzysku kultury przeworskiej w Prusieku stan. 25, pow. Sanok; Renata Madyda-Legutko. Instytut Archeologii UJ. Badania nad osadnictwem z okresu wp?ywów rzymskich w polskich Karpatach. 2005

[8]Wi?cej na ten temat Kostrzewski J., S?owianie i Germanie w pradziejach Polski, zeszyt V z cyklu Pras?owia?szczyzna i Polska pierwotna, "Czytelnik", ?ód? 1947

[9] Mistrz Wincenty (tzw. Kad?ubek) - Kronika polska, Ossolineum, Wroc?aw 1996, str. 18; Kronika wielkopolska, Universitas, Kraków 2010, str. 44

[10]Parczewski M., Pocz?tki kszta?towania si? polsko-ruskiej rubie?y etnicznej w Karpatach, Kraków 1991

[11]jw., str. 61

[12]http://www.naszawitryna.pl/ksiazki_81.html

[13]Parczewski M., dz. cyt., str 62

[14]Parczewski M., dz. cyt., str. 82

[15]Geremek B. Miesza?cy Europy, Wprost. Nr. 52/2004

[16]Szyma?ski W., Dabrowska E., Awarzy. W?grzy, Wroc?aw 1979 , str. 235 - 236

[17]Sosnowska E., Cmentarzysko staromadziarskie z X w. w Przemy?lu, w: Sosnowska E. (red.), Przemy?l wczesno?redniowieczny, Warszawa 2010, str 386 - 387

[18]Parczewski M., dz. cyt., str. 43

[19]Rosen - Przeworska J., Religie Celtów, Warszawa 1971, str. 35

http://www.taraka.pl/ci_slowianie
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: O S?owianach
« Odpowiedz #7 : Marzec 11, 2012, 15:08:11 »

Darek na innym forum..


Kto jest S?owianinem?

Jedyn? rzecz?, o której mo?na powiedzie?, sensownie i obiektywnie, ?e jest s?owia?ska, jest j?zyk. Mówi?c inaczej, jest tak, ?e niektóre j?zyki nale?? do grupy j?zyków s?owia?skich.

S?owia?skie w dos?ownym sensie s? i mog? by? tylko j?zyki. S?owia?skie s? j?zyki, ale nie ludzie. "S?owianie" to tylko umowne i skrótowe okre?lenie "ludzi, którzy nale?? do narodów (lub innych zbiorowo?ci) w których u?ywany jest który? z j?zyków s?owia?skich". Je?li kto? pisze/mówi, np. ?e "Pó?wysep Ba?ka?ski zamieszkuj? (prócz innych) S?owianie", to jest skrótowo powiedziane, ?e ów region Europy zamieszkuj? spo?ecze?stwa, w których mówi si? j?zykami s?owia?skimi.

Je?li kto? pisze o "s?owia?skiej osadzie nad Bzur? z VIII wieku" (czyta?em kiedy?, ?e tak? odkryto i do dzi? zachowa?a si? d?bowa obudowa studni), to przez to daje do zrozumienia, i? uwa?a (z powodów znanych mu jako archeologowi), ?e mi?dzy ludno?ci? tamtej osady (której j?zyka nie zna, bo sk?d?) a pó?niejszymi mieszka?cami okolic Bzury, niew?tpliwie i do dzi? mówi?cymi po s?owia?sku, zachodzi ci?g?o?? i by? mo?e ci dzisiejsi (jak ni?ej podpisany) s? potomkami tamtych z wczesnego ?redniowiecza.

W ka?dym razie czy co? innego ni? j?zyk - a wi?c osad?, plemi?, naród, mieszka?ców pewnego regionu, kultur?, plecionki, obrazki, melodie, instrumenty muzyczne, obyczaje, wierzenia, bóstwa i demony - mo?na nazwa? s?owia?skimi, o tym decyduje dok?adnie jedno: czy ludzie "zamieszani" w wymienione rzeczy mówili j?zykiem, który jest zaliczony do s?owia?skich. Zatem ludzie, narody, plecionki, fujarki i bogowie mog? by? s?owia?scy (lub - ludzie - S?owianami) tylko w sensie przeno?nym, czy jak kto woli, wtórnym. (W sensie dos?ownym i pierwotnym s? nimi, powtarzam, tylko j?zyki. Literatura jest s?owia?ska o ile jezyk w którym jest pisana, jest s?owia?ski.)

Wobec tego, kto jest S?owianinem? S?owianinem jest ten, kto nale?y do jednego z narodów u?ywaj?cych którego? z j?zyków s?owia?skich. (W tym momencie pomin? fakt, ?e przyporz?dkowanie j?zyka do narodu nie musi by? jednoznaczne. Ukrai?cy u?ywaj? przynajmniej dwóch j?zyków s?owia?skich: ukrai?skiego i rosyjskiego. (Je?li nie trzech: bo jeszcze jest rusi?ski albo karpatorusi?ski.) Polacy trzech: polskiego, kaszubskiego i ?l?skiego. Serbsko-chorwackiego przynajmniej cztery narody: Chorwaci, Serbowie, Bo?niacy i Czarnogórcy.) Co to znaczy, ?e kto? "nale?y do narodu"? To znaczy, ?e poczuwa si? do przynale?no?ci do tego narodu. Mo?na te? doda?, dla wyja?nienia przypadków w?tpliwych, ?e przez innych jest uwa?any za cz?onka tego narodu. W ka?dym razie przynale?no?? do narodu jest spraw? w?asnego wyczucia i osobistej deklaracji.

S?owianie s? sum? logiczn? Rosjan, Ukrai?ców, Polaków, ?u?yczan, Czechów, ... Macedo?czyków. Tych osób, które si? za takich uwa?aj?.

A je?li kto? ma matk? Francuzk? (z któr? mówi po francusku, w tym?e j?zyku w domu z bratem), ojca Polaka (z którym mówi po niemiecku, bo mieszkaj? w Berlinie), a dopiero z babci?, gdy j? odwiedza, mówi po polsku? Albo je?li kto? mieszka od urodzenia w Warszawie i mówi po polsku, ma rodziców Greków, ale nie ca?kiem typowych, bo Aromunów, którzy dopiero w pokoleniu rodziców mojego znajomego przeszli na grecki? (Aromuni to grupa etniczna, a mo?e naród, rozproszony po Ba?kanach, mówi?cy dialektami rumu?skiego, albo osobnym j?zykiem lub j?zykami - z grupy roma?skiej, czyli wywodz?cym si? z ?aciny.) W takich i podobnych "przypadkach" decyduje w?asna deklaracja. Mo?na by? dwunarodowcem: np. jednocze?nie Polakiem i Francuzem (jak Roman Pola?ski) lub Czechem i Amerykaninem (jak Stanis?aw Grof) - bo Polacy z jednej strony, a Francuzi i Amerykanie z drugiej, inaczej definiuj? narodow? przynale?no??. We Francji i USA jest ona po prostu równa obywatelstwu.

Czy S?owianinem by? Miko?aj Kopernik? Tak, o ile uwa?a? si? za cz?onka narodu mówi?cego po s?owia?sku. Jednak je?li wielki astronom za kogokolwiek si? uwa?a?, to za Prusaka, cz?onka narodu ówczesnych Prus, podzielonych wprawdzie wtedy na Królewskie i Ksi???ce, ale wci?? b?d?cych kulturow? i gospodarcz? jedno?ci?. Problem w tym, ?e w Prusach u?ywano przynajmniej 6 j?zyków, pomijaj?c inteligenck? ?acin?: dolnoniemieckiego (który niew?tpliwie dominowa?), górnoniemieckiego (na Warmii), polskiego, pomorsko-kaszubskiego, pruskiego i litewskiego. I co najwa?niejsze, Prusy nie definiowa?y si? przez j?zyk! Co wida? po tym, jak niezauwa?alnie pod wp?ywem lektury Biblii Lutra, z dolnoniemieckiego przeszli na górnoniemiecki.

Tym bardziej "s?owia?skimi" nie s? geny. Nazywanie "s?owia?skimi" czego?, co nale?y do natury (biologii), a nie kultury, jest podobnym absurdem, jakby za "s?owia?skie" uwa?a? wybrane drzewa lub owady. Tutaj "pij?" do tych, którzy przywi?zuj? si? do idei, ?e o tym, kto jest S?owianinem, decyduje haplotyp R1a1a, albo ?e ten haplotyp "jednoznacznie wskazuje", ?e jego posiadacze byli S?owianami. S?owianie s? grup? narodów, a naród to co?, co nale?y do porz?dku ducha i kultury, a nie cia?a i biologii. Dixi.

Wojciech Jó?wiak


Komentarze


1. W?tpliwo?ci co do wy?uszczonych tez • autor: Krzysiek Joczyn 2011-05-02 19:57:04
Zgoda co do ducha tekstu, ale:

    S?owianinem jest ten, kto nale?y do jednego z narodów u?ywaj?cych którego? z j?zyków s?owia?skich.

W?a?ciwie czemu ma to by? kto? nale??cy do narodu? Nie bardzo to wynika z reszty wywodu. Dlaczego nie powiedzie?, ?e S?owianinem jest ten, którego j?zyk ojczysty (a wi?c nabyty w dzieci?stwie) jest jednym z j?zyków s?owia?skich?

    W ka?dym razie przynale?no?? do narodu jest spraw? w?asnego wyczucia i osobistej deklaracji.

To raczej sprawa deklaracji jest spraw? w?asnego wyczucia. Przynale?no?? do narodu to pokomplikowana kwestia.

re-komentarz Autora:
Krzysztof, odpowiem przyk?adem. Kiedy? ju? do?? dawno temu na wspólnym szlaku w Bieszczadach pozna?em pewnego go?cia, który by? obywatelem RPA i tam mieszka? i si? wychowa?, jego pierwszym (tak?e w dzieci?stwie) jezykiem by? angielski, po polsku mówi? bardzo ?miesznie, ale uwa?a? si? za Polaka, bo jego ojciec by? Polakiem - ale Polakiem MAND?URSKIM, z polskiej "kolonii" w Harbinie, sk?d uciek? (wyemigrowa??) w?a?nie do RPA.

Nie mamy kryterium, ?eby na poziomie pojedynczego cz?owieka rozs?dza? i rozdziela?, czy jest S?owianinem czy kims innym. Poj?cie s?owia?sko?ci nie stosuje si? do jednostek, tylko do j?zyków; tak?e do narodów, ale wtórnie, za spraw? u?ywanego w danym narodzie j?zyka.

Tu jeszcze taka uwaga: w Rosji ?yje 20 mo?e 30 mln ludzi, dla których pierwszym j?zykiem jest niew?tpliwie s?owia?ski rosyjski, ale którzy NIE S? Rosjanami - bo s? (i uwa?aj? si? za) Kabardy?ców, Mordwinów, Baszkirów, Komiaków, Nie?ców itd.

   Wojciech Jó?wiak --- autor

2. Nie mamy kryterium... • autor: Krzysiek Joczyn 2011-05-02 21:47:35

    Nie mamy kryterium, ?eby na poziomie pojedynczego cz?owieka rozs?dza? i rozdziela?, czy jest S?owianinem czy kims innym.

Niestety nie mamy te? (obiektywnego) kryterium aby rozs?dzi? kto nale?y do narodu polskiego. W efekcie nie rozs?dzimy ani kto jest Polakiem ani kto jest S?owianinem. Wspomniany przez Ciebie cz?owiek uwa?a? si? za Polaka ale czy by? nim w swej istocie to osobna kwestia - kwestia nierozstrzygalna i w?a?ciwie nieistotna a nawet wr?cz bezsensowna, w?a?nie z powodu braku kryterium. Wa?ne s? tylko (w du?ej mierze niezale?nie od siebie) kwestie: [1] czy kto? si? uwa?a za Polaka/S?owianina (a to przek?ada si? na np motywacje do okre?lonego dzia?ania) oraz [2] czy jest przez innych uwa?any (co warunkuje ich reakcj?).
W ka?dym razie, przekona?e? mnie, je?li chodzi o kwestie bycia S?owianinem.

http://www.taraka.pl/kto_jest_slowianinem
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: O S?owianach
« Odpowiedz #8 : Marzec 11, 2012, 15:10:05 »

Darek na innym forum...

Trafi?em na bardzo fajne i do?? obszerne ?ród?o informacji dotycz?cych S?owian.
Wi?c, miast si? wysm?tnia? zamieszczam niektóre z nich, reszt? ka?dy poszukiwacz mo?e sobie doczyta? na zapodawanych linkach.

4 stycznia 2007
Bogdan Georg Eckert

Na 1600-lecie wyprawy Wandalów


Drogi Panie Wojciechu,

inspiracj? do skre?lenia moich przemy?le? i docieka?, z którymi chcia?bym si? z Panem podzieli? i które, by? mo?e, s? w du?ej mierze Panu znane, by? zamieszczony w pa?skiej "Tarace" komunikat o takim brzmieniu:

" UWAGA: zbli?aj?cej si? nocy (z 31 grudnia na 1 stycznia) TARAKA czci pami?? Wandalów - naszych krajan, potomków Kultury Przeworskiej - którzy równo 1600 lat temu, pod wodz? króla Godisela, w noc sylwestrow? ko?cz?c? rok 406 podczas pe?ni Ksi??yca po lodzie zamarzni?tego Renu pod Moguncj? weszli na terytorium Rzymu."

Skonstatowa?em z przyjemno?ci? i pewnego rodzaju zaskoczeniem, kiedy zajrza?em w pierwszym dniu Nowego 2007 Roku do "Taraki", ?e moje i Pa?skie my?li ?wietnie wspó?graj? w przypadku tej 1600-letniej rocznicy "najazdu" Wandalów na rzymskie imperium, - owych "naszych krajan". Dyferencja mi?dzy Rokiem S?onecznym i Rokiem Ksi??ycowym wynosz?ca 11 dni i 12 nocy (24 grudnia - 4 stycznia), to okres zwany przez nordyckie ludy "Rauhenächte" (Noce dymne), taki czas "mi?dzy latami" który nale?y wykorzysta? na rozmy?lania, magi?, palenie ogni (oczyszczenie) i przepowiednie. Staram si? do tej tradycji dostosowa?, no i przypomnia?em sobie, tak jak i Pan, o Wandalach.

Warto jewdnak podkre?li?, i? mi?dzy naszymi rozpoznaniami a szkoln? czy oficjaln? uniwersyteck? nauk?, nie istnieje najmniejsze powi?zanie. Tymczasem zmiana parydygmatów mia?a miejsce ju? dosy? dawno temu, by wymieni? w tym miejscu ksi??ki-bestselery Thor'a Heyerdahl'a czy Jürgen'a Spanutha, które do tej zmiany si? przyczyni?y. Pewna liczba badaczy, z wp?ywowej grupy akademickich Meinungsbildner, ca?y czas jednak atakuje ow? zmian? parydygmatów i próbuj? narzuca? spo?ecze?stwu ich przestarza?y, ideologiczno-pseudonaukowy sposób my?lenia. Ale czas przejdzie ponad tymi absurdami które g?osz?. Na horyzoncie pojawi?y si? nowe "Archetypy". Staje si? coraz bardziej oczywiste, ?e ci którzy wyst?puj? w obronie izolowanego "Obrazu Swiata", stoj? na straconej pozycji. Wszystkie stare wysokie cywilizacje by?y w ci?g?ym kontakcie ! "Cz?owiek wci?gn?? ?agle, za nim osiod?a? konia.... i op?yn?? ?wiatowe morza, nim podró?owa? na ko?ach po drogach" i dalej: "W czasie ?eglarskich podró?y wychodzi?o si? z za?o?enia, ?e te stare cywilizacje mia?y nieograniczony promie? dzia?ania" (Thor Heyerdahl).

Wracam jednak na "nasze" podwórko, pó?nocno-europejskie. Nie bez kozery uj??em to poj?cie w cudzys?ów. Pragn? bowiem temat zaw??y? do setki lub tysi?cy ju? razy omawianego czy poruszanego zagadnienia: mianowicie do stosunków s?owia?sko-germa?skich, oraz do prowadzonego z ogromnym zaanga?owaniem przez profesjonalistów i amatorów "?ledztwa", nierzadko z przesadnym patriotycznym podtekstem, które udzieli? ma odpowied? na bulwersuj?ce wielu pytanie: Kim s?.... czy sk?d.... pochodz? S?owianie ? Cz?sto nad tym problemem si? zastanawia?em w trakcie zaznajamiania si? z licznymi naukowymi i pseudonaukowymi opracowaniami, które na ogó? wychodz? z tak absurdalnych za?o?e?, ?e je w tych rozwa?aniach pomin?. Zasadniczym impulsem do bardziej szczegó?owego zaj?cia si? tym problemem by?a dla mnie praca dr. Ilse Schwidetzky (Rassenkunde Der Altslawen) oparta wy??cznie na archeologii i antropologii, w tym te? na pracy Kopernickiego (Czaszki i ko?ci z trzech staro?ytnych cmentarzysk zdobione kó?kami kab??czkowymi. Zbiór Wiad.do Antr. Kraj. VII,3-40, 1883) w której pisze, i? czaszki ze S?aboszewa nale?? do zeslawizowanych Germanów. A J.Talko-Hryncewicz (Cz?owiek na ziemiach naszych. 153 str. 1887) doszed? do wniosku, ?e ci starzy S?owianie z d?ugimi czaszkami, wywodz?cy si? ze wschodnich starych grup s?owia?skich, to potomkowie "jasnych (skóra i w?osy) fi?skich plemion o d?ugich czaszkach". Kiedy par? tygodni temu czyta?em w "Tarace" artyku? pani Anny Zapolskiej (Dlaczego tak trudno mówi? o S?owianach...), trafi?em na interesuj?ce zdanie : "Nie wystarcza?y ju? jedynie legendy o Pia?cie Ko?odzieju o w?osach koloru zbo?a (stereotyp ten funkcjonowa? bardzo d?ugo w umys?ach mniej czy bardziej uczonych osób)." Pani Zapolska zapewne uwa?a, ?e taki sposób rozpoznawania jest ?mieszny i nienaukowy.

Mnie jednak zawsze intrygowa?a jednakowa "uroda" dawnych mieszka?ców Wschodnich Prus, Pomorza i Meklenburgii, czyli potomków "S?owian" i ludów nordyckich. Wyja?nienie tego cudzys?owu nast?pi automatycznie podczas dalszych moich wynurze?,- jak s?dz?. Autor pracy o rewolucyjnym wprost znaczeniu, Heinrich Helmut Schröcke (Germanen-Slawen. Vor-und Frühgeschichte des ostgermanischen Raumes wyd. 1996), opartej prawie wy??cznie na oryginalnych ?ród?ach, z którymi w tak skomasowanej formie i o takim znaczeniu po raz pierwszy si? zetkn??em, pisze : "Wenden oznacza jednoznacznie Wandale. Najbardziej wyrazistym dowodem jest tytu? niemieckiego t?umaczenia ?acinskiej Kroniki Wandalów napisanej przez A. Krantzius'a (zm. 1517, wydrukowana 1600): 'Vandalia oder Beschreibung Wendischer Geschicht' (FOTO). S?owo Wenden pojawia si? dopiero jak kronikarze zacz?li pisa? po niemiecku.Windisch czy Wenden, z zawartym w tym s?owie rdzeniem w-n-d (Weneder), to wczesne nazwy u?ywane jeszcze do dzisiaj przez Niemców na okre?lenie "S?owian" zachodnich mieszkaj?cych w Schlezwiku, Meklenburgii czy na Pomorzu, co oznacza? mia?o "blondyni". Ten rdze? zawarty jest oczywi?cie tak?e w nazwie Wandale, Wendlen czy Windilen" ( Barry Fell/Heinz B. Masse: Deutschlands Urahnen. Nordische Schriftzeugnisse und atlantische Seefahrt in der Bronzezeit, Stedinger-Verlag, Lemwerder 1998, 144 S., kart., zahlr. Abb.). A wi?c, ci nordyccy "S?owianie", w oczach osadników przyby?ych tutaj pó?niej z g??bi Niemiec - to blondasi o b??kitnych oczach!

Autor pi?knie wydanej ksi??ki (Heimatbuch 1933) Die Insel Wollin, Peter August Rolfs, nauczyciel ze Swinouj?cia, opisuj?c histori? tej wyspy pisze o "s?owia?skich Wenden" osiad?ych tutaj gdzie? w 7 stuleciu. Wspomina te? o starych nazwach za?o?onych przez nich wsi, i oczywi?cie o Wendach, którzy tworzyli powitalny komitet z okazji przybycia Otto von Bamberg'a - i wymienia ich z imienia: Cesternit, Tredegras, Knips, Jeffe, Golias i Bogdahl. Ten ostatni, wed?ug legendy, przerastaj?cy wielebnego biskupa o g?ow?, wyr?n?? nim o ziemi?. Byli wi?c ci "S?owianie" o intryguj?cych imionach ros?ymi blondynami.

Zapozna?em si? te? w pa?skiej "Tarace" z krótkim artyku?em pana ?ukasza ?uczaja (Geny Europejczyków), w którym Autor omawia najnowsze wyniki genetycznych bada?, i wyci?ga z nich pewne wnioski do których z zasadniczych powodów si? nie ustosunkuj?. Stawia jednak pytanie: "Czy?by?my tu wi?c byli (S?owianie na ziemiach dzisiejszej Polski) od zawsze?" No w?a?nie. Wygl?da na to, w ?wietle najnowszych bada?, ?e tak i nie ! Czy pan ?uczaj zdaje sobie jednak z tego spraw?, ?e tym samym podwa?a obowi?zuj?c? i oficjaln? "prawd?" o "Indoeuropejskich je?dcach ze wschodu", przyby?ych z Azji i osiad?ych w Europie, w tym "S?owian" i "Germanów" ("Indoeuropejczyków")? Czy, jak twierdzi Colin Renfrew, przyby?ych z Anatolii - co jest kompletnym absurdem! Pomijaj?c wszelkie dowody i tezy k?adzone na stó? przez akademickich badaczy, zaprzeczaj?ce czy potwierdzaj?ce, to nale?y sobie uprzytomni? jedno; biali, blond i o niebieskich oczach nordyccy ludzie mogli si? rozwin??/ukszta?towa? tylko w niedostatku promieni s?onecznych, co najlepiej dowodzi nasza udomowiona ?winia, i tylko tam gdzie panuje mocne albo ci?g?e zachmurzenie, wyst?puje wzgl?dny mróz i le?y du?o ?niegu. Ta bia?a skóra tych ludzi pó?nocy by?a konieczna, by przy ograniczonym s?o?cu tankowa? wystarczaj?c? ilo?? witaminy D, potrzebnej do ?ycia. A w Anatolii s?o?ca jest pod dostatkiem.(Barry Fell/Heinz B. Masse).

W którym? z kolejnych numerów "Science" z 2005r. ukaza? si? obszerny artyku? w którym omówiono najnowsze badania dotycz?ce pochodzenia EUROPEJCZYKOW. Nie b?d? zanudza?, nie mam te? ochot? na analiz? ca?okszta?tu problemów w nim omawianych, dlatego ogranicz? si? tylko do podstawowych wniosków które genetycy z tych bada? wyci?gn?li. Po pierwsze: dzisiejsi Europejczycy, na podstawie przeprowadzonych genetycznych bada? przez niemiecko-esto?sko-brytyjski team, nie pochodz? od rolników z m?odszej epoki kamiennej lecz od MY?LIWYCH i ZBIERACZY z najwcze?niejszej epoki kamiennej, czyli s? rodowitymi mieszka?cami tego kontynentu.

To jest, jakby nie by?o, spektakularny zwrot, bo w niezliczonych publikacjach dotycz?cych kulturowej historii Europejczyków du?a cz??? wp?ywowych i nadwornych genetyków "ustali?a", i? wi?ksza cz??? naszego biologicznego dziedzictwa pochodzi od ch?opów (rolników emigrantów przyby?ych n.p. z "Anatolii") z m?odszej epoki kamiennej. Po drugie: najwi?ksz? niespodziank? dla badaczy by?o jak natrafili w jednym z rejonów w genomie mitochondrialnym na haplotyp "N1a". Komentarz jednego z badaczy na konferencji we Frankfurcie, Joachim'a Burger'a : "Oczekiwali?my czego? zupe?nie innego". N1a u dzisiejszych Europejczyków prawie nie wyst?puje. Na 35.000 Europejczyków znaleziono ten typ TYLKO u 50 osobników. Odwrotnie ni? u tych ch?opów. Jaki z tego wniosek ? Nie wyst?pi?o ?adne populacyjno-genetyczne za?amanie - po prostu i zwyczajnie naukowcy wciskali kit! Badacze z Mainz: "gen N1a wymar?"! Nawet wi?cej: paleantropologiczne studia dowiod?y istnienie ró?ni?cych si? mi?dzy sob? SZE?CIU haplotypów N1a. Odkryto wariacje, których w konfrontacji z artefaktami nie mo?na wyt?umaczy?. Autor artyku?u, "Europa kam aus der Altsteinzeit", Joachim Müller-Jung, zajmuj?cy si? tymi wynikami bada?, dochodzi do wniosku: "Niezale?nie, jak kulturowo i technicznie wyposa?eni byli potomkowie tych ch?opów z Anatolii i Ba?kanów, to pozostawili w Europie minimalne ?lady." To stanowisko ?atwo zrozumie?, bo podtytu? artyku?u Müllera-Jung'a brzmi: "Die Kultur kam aus dem Orient, die Gene nicht." (FAZ 30. Dezember 2005).

W dalszej cz??ci Müller-Jung pisze : "My?liwi i zbieracze, którzy w trakcie przybycia neolitycznych ch?opów ju? d?ugo, mianowicie wi?cej ni? 40,000 lat ?yli w Europie, przej?li nowe kulturowe techniki. To co si? na kontynencie europejskim rozprzestrzeni?o, to nie byli ci wcze?ni ch?opi w sensie populacji, tylko kulturowa technika uprawy roli." Ta wariacka teza "Ex Oriente lux" jest, jak wida?, wci?? mocno w umys?ach zakotwiczona i oficjalnie nie chce si? z niej zrezygnowa?! Nowi i m?odzi badacze, g?ównie archeologowie, ju? od pewnego czasu nie zgadzaj? si? z tego rodzaju "odczytywaniem" historii. W 1995 odkryto w okolicy Osnabrück'u szerok? na 4,5 metra drog? z k?adzionych bali przebiegaj?c? przez moczary, i za pomoc? metody C14 ustalono, ?e droga ta zbudowana zosta?a w 4682 r. przed n.er?. Dowodzi to odkrycie jednoznacznie i wyrazi?cie, i? w m?odszej epoce kamiennej, u nas w Europie, kursowa?y zaprz?gi wo?ów - a wi?c wcze?niej ni? gdziekolwiek indziej na ?wiecie, to znaczy, w tych obszarach kulturowo-cywilizacyjnych znanych z dalekiej przesz?o?ci. Je?li dodamy owe odkryte w Kyhna i Goseck (Thuryngia) obserwatoria astronomiczne zbudowane przed 7000 ty?. lat, i niedaleko od tych miejscowo?ci znaleziony Dysk z Nebry z map? nieba ("Himmelsscheibe von Nebra"), który jest chyba najbardziej sensacyjnym znaleziskiem w Europie na przestrzeni setek lat, i w dodatku przyjrzymy si? wozom znalezionymi w Dani i na W?grzech, w których zastosowano odlewane w br?zie piasty i osie, to te irracjonalne tezy ortodoksyjnych "badaczy" o zaszczepieniu orientalnej cywilizacji "barbarzy?com" z Europy jawi? si? mnie jak niesmaczny ?art sfrustrowanych (prawdziw? histori?...) akademików. Ex oriente lux ? Technika przytargana z Anatolii ? Smiechu warte, i najwy?szy czas z tymi absurdami sko?czy?!

...
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: O S?owianach
« Odpowiedz #9 : Marzec 11, 2012, 15:11:15 »

cd.....


...

Co jednak z tym najbardziej interesuj?cym zagadnieniem - "S?owianami"? Jedynymi lud?mi o powiewaj?cej jasnej czuprynie, jasnej skórze i b??kitnych oczach na ca?ym ?wiecie byli, ogólnie mówi?c, "S?owianie" i "Germanie". I jest niemo?liwe by to rozpoznanie w jakikolwiek sposób podwa?y? lub obali?. I ci ludkowie musieli pochodzi? z jednego konkretnego obszaru, z europejskiej pó?nocy. Nie jest to ale wszystko, bo WSZYSTKICH wczesnych pó?nocnych ludzi nale?y widzie? jako CELTÓW! To rozró?nianie mi?dzy Celtami i Germanami zacz??o si? dopiero i w?a?ciwie w okresie rzymskiego imperium i nazwy te wynale?li Rzymianie. Po tym jak Rzymianie Galijskich Celtów pokonali, czuli wprawdzie jeszcze przed nimi respekt, aczkolwiek ci Celtowie ju? z po?udniowo europejsk? ludno?ci? si? wymieszali, i zostali w pó?niejszym sensie Celtami - lub, jak ich Germanie zwali, Welsche (n.p mieszka?cy Welschschweiz). Ale jak Rzymianie zapoznali si? z mieszka?cami zasiedzia?ymi na pónocny wschód od Renu, nazwali ich "tymi prawdziwymi Celtami". W ?acinie "germanus" oznacza bracia i siostry sp?odzonych z jednych rodziców. Z "germani Celtarum" w skróconej formie powstali "Germanie", ci "rodzeni bracia i siostry"... prawdziwych Celtów, których Grecy zwali Hyberborejami, i którzy mieszkali ca?kiem na pó?nocy (Barry Fell/Heinz B. Masse).

?e wed?ug nowinki Colin'a Renfrew'a, ojczyzn? "Indogermanów" by?a "Anatolia", o tym mo?na ?mia?o zapomnie?, powiedzia? jednak te?, ?e z zamieszka?ych na pó?nocy ludów wywodzi?y si? grupy ludno?ciowe, które od niepami?tnych czasów zamieszkiwa?y dalek? Azj?. A wi?c jednak! Ci najwcze?niejsi Celtowie pow?drowali na ca?y Swiat, w tym do Afryki i Indii i to rozprzestrzenianie mia?o miejsce o wiele wcze?niej ni? dot?d s?dzono. Franc Bopp doszuka? si? j?zykowego pokrewie?stwa mi?dzy Hindusami i Germanami. Co niektórzy w gor?cej wodzie k?pani, zrobili z tego "Indogermanów". Poniewa? wcze?niej istnieli tylko Celtowie, to ta bajeczka o "Indogermanach" znikn??a ca?kowicie z historii, i je?li jeszcze gdzie? przetrwa?a to na pohybel z jej obro?cami! "Indogermanie" czy "Indoeuropejczycy" s? sztucznym akademickim produktem.

"Podczas kiedy ci pozostali na pó?nocy Celtowie ("Germanie") pozostali homogenicznym narodem, to Celtowie po?udniowi, zachodni i wschodni stanowili nordyck? grup? kierownicz? innych grup narodowo?ciowych. St?d powsta?y te wysoko rozwini?te kultury, bo od nich zosta?a udzielona im pomoc i od nich wysz?y te prze?omowe inicjatywy. Wsz?dzie, gdzie stoi "indogerma?skie" musi zosta? zast?pione przez "nordyckie", wzgl?dnie "nordycki j?zyk." (....) "S?owniki wydawnictwa Langenscheidt dla j?zyków norweskiego, du?skiego i szwedzkiego zawieraj? jeszcze dzisiaj na oznaczenie ognia, stosu (p?on?cego), star? nazw? Baisfeuer, który jest te? znany z palenia ogni w czasie Wielkanocy, przesilenia dnia z noc? (w Polsce sobótka, kupa?a), nie obja?niaj?c jednak jego pochodzenia - od nazwy "bäl". Celtycki Bóg Bei (Bai) zamieszkiwa? wi?c od dawna skrajne pó?nocno-europejskie obszary. Równie? w Islandii nazwa "bäl" oznacza ogie?. W Szkocji znana jest jeszcze staroangielska nazwa "bale" - z anglosaskiego "bael - dla "balefire". Pierwsi ludzie pó?nocy, którzy ju? w czasie epoki kamiennej wyruszali w nieznane, w obce strony, stawiali wsz?dzie tam dok?d dotarli tylko celtyckie kamienne budowle (Menhiry, Cromlechy i Piramidy), pozostawili po sobie te? celtyckie pismo w formie pomników j?zykowych, i rozprzestrzeniali nazw? swojego Boga S?o?ca Bel (Bal, Baal)." (Barry Fell/Heinz B. Masse: Deutschlands Urahnen. Nordische Schriftzeugnisse...).

Ta nazwa/imi? BAAL pojawia si? w "Biblii", potwierdzona licznymi znaleziskami z Ugarit, a wsz?dzie tam gdzie si? ten celtycki Bóg si? pojawi? czy zadomowi?, tam byli te? CELTOWIE!

Nie sposób obj?? w tej krótkiej relacji ca?okszta?tu poruszonego tematu. Interesuj?cym si? tym zagadnieniem polecam prac? Barry Fell'a i Heinz'a B.Masse, którzy z godn? podziwu akrybi?, opieraj?c si? mi?dzy innymi na odkryciach archeologicznych, zupe?nie nieznanych szerszej spo?eczno?ci, odkrywaj? fascynuj?cy celtycki ?wiat w absolutnie nieznanym dot?d wymiarze. Z pewno?ci? niewielu zdaje sobie spraw? z tego, ?e na dnie Morza Pó?nocnego i w okolicy wyspy Helgoland oraz "Morza B?otnego" (Watty) odkryto osady ludzkie, grobowce kamienne, sztaby miedzi liczone w centnarach, zatopione lasy i szereg artefaktów nale??cych do celtyckiej spu?cizny.

Z licznych dokonanych odkry? wymieni? jedno: "W pobli?u wyspy Helgoland niemiecki statek badawczy "Meta" znalaz? na g??boko?ci 30 m poni?ej morskiej powierzchni w osadzonym ile dwa megalityczne grobowce (Hünengräber), resztki budowli mieszkalnej, z?o?one do grobowców datki, narz?dzia rzemie?lnicze i inne rzeczy z drugiego i trzeciego tysi?clecia sprzed n. e. ( "Hamburger Echo" 15 September 1951). Niezwykle interesuj?cy jest ale ten fakt, ?e w tym miejscu nie prowadzi si? nie tylko systematycznych, ale w ogole ?adnych prac archeologicznych, w odró?nieniu n.p. od zatopionej cz??ci Alexandrii, gdzie na podwodne badania wydano dziesi?tki milionów dolarów. Czy?by powodem by?y ideologiczno-historyczne ustalenia obowi?zuj?ce ju? jakoby na wieczno?? ?

Zatem, zmierzaj?c do ko?cowych wniosków i ustale? kwestii "S?owian", w których przejm? w ca?o?ci wywody i ustalenia Barry Fell'a i Heinz'a B. Masse:

"Owi Veneter ( Weneci?), pochodzacy z dorzecza Odry i Wisly, lecz wyparci pó?niej przez Germanów (prawdopodobnie Wandalów - BGE) w rejon bagien Prypeci i dalej na wschód, a tak?e Celtowie wyparci z Górnego Sl?ska, Czech, Moraw i Kotliny Karpackiej do Galicji, s? razem z zasiedzia?ymi ju? tam Scytami i Kimmerami protoplastami czy praojcami S?owian. Liczne nazwy miejscowo?ci zaczynaj?ce si? od GAL, jakie znajduj? si? w "Ritters Geografisch-statistschem Lexikon 1874", które pojawiaj? si? wsz?dzie tam, gdzie przebywali/mieszkali Celtowie, s? te? w Prusach Wschodnich i Zachodnich i w Wielkopolsce, ?wiadcz?c, ?e i tam mieszkali Celtowie. Nazwa historycznej prowincji Galicja, gdzie znajdowano sól, pochodzi od Celtów, jak te? miasto Halles (Halicz) z celtyckiem rdzeniem "Hai" dla soli, zdradza to samo."(....) "Je?li chodzi jeszcze o Scytów i Kimmerów, to nale?y zaznaczy?, ?e i ci nale?? do Celtów, którzy pó?noc Europy opu?cili. Dowód na to przytoczy?a w wyg?oszonym w lutym 1995 w Bremie odczycie prof. Renate Rolle z Hamburga, po tym jak odkry?a i cz??ciowo te? odkopa?a wczesne oppida Scytów na pó?noc od Morza Azowskiego i per Dia pokaza?a." (....) Nazwa "Slawen" wywodzi si? ze starszej jeszcze nazwy "Slowenen". Jan z Efezu zwie ich "Slawinen". (...) To "SLO" oznacza bagno (Bahlow: Deutsches Namenlexikon). S? to ?yj?cy we wschodnich bagnistych obszarach celtyccy Weneder, którzy kiedy? przej?li, od dalej na wschodzie ?yj?cych "Indogermanów", j?zykowe przyzwyczajenia grupy Satem. (....) S?owia?skie J?zyki s? bliskie s?ownictwu celtyckiemu, bli?sze ni? wszystkie inne. Pi?knym dowodem na to jest, i? Irlandczycy zw? ?ód? o konstrukcji drzewnej obci?gni?tej skórami "coracle", a Rosjanie statek "korablj". Bizantyjczycy opisywali S?owian, jako tych "którzy post?puj? i zachowuj? si? jak Celtowie" i zrobili z "Slowenen" pó?niej " Sklawonen", poniewa? nie potrafili wypowiedzie? "SL" i zrobili z tego SKL. Widukind z Corvey jeszcze przed rokiem 1000 pisz?c o S?owianach, u?ywa? nazwy "Sclaven". W jakim? momencie tym Sklavonen zosta?y te dwie litery "on" przez szybko mówi?cych wyszlifowane. I dlatego przypuszczalnie wyraz "Slawen" jest dolnoniemieckim wyra?eniem s?owa Sclawen, u?ywanego przez Rzymian."

Jak natomiast dosz?o do tego, ?e w miejsce litery "L", potomkowie Celtów zamieszkuj?cych dzisiejsz? Polsk? w nazwie "Slowianie" wstawili na "?",- tego nie wiem U?miech.

Warto pod koniec (strasznie si? rozpisa?em) zaznaczy?, i? Zachodni S?owianie, z których po k?dzieli w znacznej cz??ci pochodz?, zachowali w sobie znacz?ce pó?nocno-germa?skie substancje. I u nich w?a?nie rzymski ko?ció? ju? bardzo wcze?nie, bo byli jeszcze poganami, z pomoc? owego ko?cielno-s?owia?skiego j?zyka, tej slawizacji mocno pomog?. Bardziej energiczniej post?powa? rzymski ko?ció? w tej slawizacji po reformacji, równie? z tym rozpowszechnianiem nazwy "Slawen" w odniesieniu do "Wenden" którzy byli germa?skimi Wandalami, poniewa? Celtowie zostali wyparci na wschód, i w ten sposób stali si? "wschodnimi S?owianami".

Serdeczne pozdrowienia, powodzenia w ?yciu prywatnym i zawodowym!
Dosiego Roku!

Bogdan Georg Eckert
nedamir@web.de
Berlin, 3 stycznia 2007

http://www.taraka.pl/wandal1600.htm
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: O S?owianach
« Odpowiedz #10 : Marzec 13, 2012, 12:52:17 »

Mo?e nie wszystkie porównania s? trafne ale warto przeczyta?.



Bia?czy?ski
Tajemnica Srebrnego Byka z Radymna a Przemyski System Kopców i ?wi?tych Wzgórz


http://bialczynski.wordpress.com/category/mitologia-slowianska/
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: O S?owianach
« Odpowiedz #11 : Maj 02, 2012, 13:49:04 »
Zapisane
Strony: [1]
Skocz do:  

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

skyworldsv poradniki sith rozmowcy meute-de-loups