Strony: [1]

ALKOHOLIZM A ROZWOJ DUCHOWY?

  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2329
  • Zobacz profil
ALKOHOLIZM A ROZWOJ DUCHOWY?
« : Maj 24, 2011, 07:46:43 »

Mam pytanie  , trochę retoryczne , bo zastanowił mnie ten ważny w naszych czasach temat.
Jaki  ma wpływ alkoholizm na rozwój duchowy ludzi?
Czy świadomość długoletnich alkoholików jest identyczna jak ludzi nie pijących , lub pijących okazjonalnie?
Czy ludzie tacy mają bardziej ograniczoną świadomość ze względu na wyniszczenie mózgu przez alkohol , a co za tym idzie zmieniony system nerwowy oraz odbiory rzeczywistości?

Niewątpliwie jest to choroba ograniczająca pewne funkcje fizyczno duchowe ludzi uzależnionych ale moim zdaniem mająca bardzo duży wpływ na zachowanie fizyczne i duchowe człowieka.
Zmienia ona świadomość odbioru rzeczywistości oraz reakcje na nią.
Co o tym sądzicie?

Kiara Uśmiech Uśmiech


ps. Ciekawe spostrzeżenia związane z tematem:

http://forum-przebudzenie.rozwojduchowy.net/?/p/3550/uzale%C5%BCnione-od-alkoholik%C3%B3w-%28?%29-syndrom-dda


Alkoholizm - 9 rzeczy, które warto wiedzieć http://kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1...34,4289117.html

1. Alkoholizm jest chorobą.
2. Choroba alkoholowa rozwija się fazami.
3. Żeby stać się alkoholikiem, nie trzeba pić codziennie.
4. Nie istnieje pojęcie "bezpiecznej dawki alkoholu".
5. Kobiety i mężczyźni piją nieco inaczej.
6. Psychoterapia to podstawa leczenia alkoholizmu.
7. Dotychczasowe metody leczenia, np. wszywanie Esperalu czy podawanie Anticolu należą do przestarzałych.
8. Nie wystarczy odtrucie, by uporać się z problemem.
9. Nałogowe picie wyniszcza organizm.

W kontekście tematu szczególnie istotny jest punkt : 1. 6. i 8. i 9.  bowiem rozwój chorych organizmów nie jest identyczny jak zdrowych , odbiór świata fizycznego i duchowego również nie. A co za tym idzie reakcje na wszelakie zdarzenia w przestrzeni fizycznej i duchowej są inne , właściwe ludziom z ograniczonym  , lub wypaczonym ich postrzegania.

Alkoholicy są otoczeni przez byty z przestrzeni wibrującej ich poziomem energetycznym , przez taką przestrzeń inspirowani ( delikatnie mówiąc) do rożnych zachowań.
To jest przeolbrzymi problem , rzec można społeczny w naszych czasach.
Nie należy go lekceważyć   jest bardzo delikatny , a  z ludźmi takimi walczyć publicznie wykorzystując swoją przewagę to malej rangi sukces moim zdaniem.
Trzeba zawsze pozostawić szansę na zmiany i nie zatrzaskiwać nikomu "drzwi" przed nosem bo być może uda mu się zmiana siebie i przekroczenie tej trudnej bardzo bariery nierozumianych ograniczeń.


*****

 
3. Choroba alkoholowa a sfera duchowa

Wkraczanie na drogę uzależnień nie jest  sprawą przypadku. Przeciwnie, nadużywanie alkoholu lub sięganie po narkotyk czy inne substancje psychotropowe to skutek kierowania się filozofią doraźnej przyjemności. Wspólną cechą alkoholu, narkotyku i innych substancji psychotropowych jest to, że ułatwiają one człowiekowi życie w świecie iluzorycznych przekonań, wypaczonych wartości i pozornych więzi. Sięganie po tego rodzaju substancje jest wyrazem szukania łatwego szczęścia, które nie istnieje. Jest uleganiem iluzji, że można poprawić sobie nastrój nie zmieniając własnej sytuacji życiowej oraz nie korygując dotychczasowych zachowań. Każde uzależnienie jest dążeniem do  iluzorycznego szczęścia i pojawia się tam, gdzie brakuje szczęścia rzeczywistego.

Iluzji szczęścia i satysfakcji chwyta się człowiek wtedy, gdy w sposób bolesny (choć zwykle nieświadomy) doświadcza, że droga, jaką do tej pory kroczył, prowadzi go donikąd i gdy nie ma dość odwagi, siły lub kompetencji, by uznać ten fakt oraz by radykalnie zmienić swój sposób postępowania. Ograniczenie ludzkiej świadomości i wolności pojawia się zatem wcześniej niż  uzależnienia.  Jest natomiast rzeczą oczywistą, że wchodzenie w kolejne fazy uzależnienia w jeszcze większym zakresie ogranicza i wypacza ludzką świadomość i wewnętrzną wolność, czyli podstawy duchowości. Uzależnienie od alkoholu niszczy wolność emocjonalną, wolność intelektualną, wrażliwość moralną człowieka, jego otwarcie na sens życia, na podstawowe wartości i aspiracje. Uzależniony żyje jedynie chwilą bieżącą i ucieka wręcz od rozumienia siebie oraz własnej tajemnicy. Właśnie po to sięga po alkohol czy inne substancje psychotropowe, by zniekształcić swoją świadomość i swój kontakt z otaczającą go rzeczywistością. Sięganie po substancje psychoaktywne prowadzi zatem do ucieczki od duchowości.

Nadużywanie alkoholu przez dorosłych czy sięganie po alkohol przez dzieci i młodzież prowadzi do sytuacji, w której substancja chemiczna eliminuje i zastępuje ludzką duchowość, stając się centralnym mechanizmem kierowania życiem. Jest to mechanizm chorobliwy i kompulsywny, który prowadzi do coraz większej degradacji psychospołecznej i duchowej osoby uzależnionej. Jeśli nie nastąpi przezwyciężenie choroby, to doprowadzi ona nie tylko do zupełnego zniszczenia sfery duchowej, ale także do fizycznej śmierci człowieka uzależnionego.

Duchowość i wszelkie uzależnienia to zjawiska, które się wzajemnie wykluczają. Duchowość szuka obiektywnego, czyli całościowego i realistycznego rozumienia człowieka oraz takiej filozofii życia, która respektuje ludzką naturę i prowadzi do optymalnego rozwoju ludzkiej osoby. Tymczasem człowiek uzależniony szuka zapomnienia, karmi się subiektywnymi iluzjami i zaprzeczeniami oraz kieruje najbardziej destrukcyjną filozofią życia, czyli dążeniem do poprawy nastroju drogą inną niż modyfikowanie własnego postępowania oraz własnej sytuacji życiowej.

Duchowość opiera się na zdolności szukania obiektywnej prawdy, uzależniony nałogowo oszukuje samego siebie. Duchowość prowadzi do odkrycia i respektowania dojrzałej hierarchii wartości, uzależniony na czele wartości stawia zapewnienie sobie komfortu picia alkoholu. Duchowość prowadzi do więzi między ludźmi opartych na miłości i odpowiedzialności. Uzależniony szuka toksycznych więzi, opartych na chorobliwej „solidarności” z innymi uzależnionymi oraz na manipulowaniu wszystkimi innymi ludźmi. Duchowość prowadzi do odkrycia obecności i miłości Boga, tymczasem człowiek uzależniony chowa się przed Bogiem, boi się Go lub obarcza Go odpowiedzialnością za swoje trudności czy za krzywdy doznane od innych ludzi. Duchowość umożliwia uczenie się sztuki dojrzałego życia, tymczasem uzależniony ma najpierw problem z życiem, a w konsekwencji problem z piciem, gdyż nie nauczył się lub nauczył się a później zrezygnował z kierowania się dojrzałą filozofią życia. W konsekwencji tylko ci uzależnieni, którzy nie tylko przestają pić, ale podejmują wysiłek rozwoju duchowego, mają szansę na trwałą trzeźwość i na przezwyciężenie choroby alkoholowej. Powtórzmy raz jeszcze podstawową zasadę, iż nie ma wolności bez duchowości.

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IP/alkoholowa_duchowa.html
« Ostatnia zmiana: Listopad 02, 2014, 03:19:14 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2329
  • Zobacz profil
Odp: ALKOHOLIZM A ROZWOJ DUCHOWY?
« Odpowiedz #1 : Czerwiec 06, 2015, 23:20:22 »

WARTO WIEDZIEĆ I PRZEMYŚLEĆ..... Coś Szok


Ten kto pije alkohol (tzn.mocz bakterii) następnego dnia sika własnym mózgiem - prof. Żdanow


https://www.youtube.com/watch?v=d-CARkS0zKY


Kiara.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 06, 2015, 23:22:02 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • toma001
  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
  • Zobacz profil WWW Email
Odp: ALKOHOLIZM A ROZWOJ DUCHOWY?
« Odpowiedz #2 : Maj 13, 2016, 12:21:47 »

przeczytałem i musze sie napić Uśmiech
Zapisane

Dreamtours.pl - Wakacje z Polski i z Niemiec
Strony: [1]
Skocz do:  

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

tomaszowskieperegrynacje haxballfc darkwarriors wsbchorzow madex