Strony: [1]

PRZEPŁYW ENERGII W CZŁOWIEKU....

  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2384
  • Zobacz profil
PRZEPŁYW ENERGII W CZŁOWIEKU....
« : Styczeń 22, 2014, 17:34:54 »

  Przepływ energii w człowieku ma niesamowity wpływ na jego funkcjonowanie zarówno fizyczne jak i duchowe.

Lędźwiowy: Muskuł duszy
Wysłany 23 marca 2011 przez Danielle Prohom Olson

122

Byłem zachwycony, kiedy po raz pierwszy natknąłem się na Liz Kocha niesamowitą pracę, ponieważ potwierdziły wiele z tego, co by było intuiting na własną rękę. I zaczęła się otwierać i zamykać moją praktykę jogi z otworem hip pozuje z konkretnym zamiarem uwolnienia napięcia w moich psoas i zginaczy stawu biodrowego. Będę oddychać i wyobrazić napięcie płynące z zwężonych mięśni być wydany jako energia do tułowia.

Udało się, że czuję się moje ciało w jakiś sposób złagodzić jeszcze szybszy wzrost.

Czytanie Liz Koch ja natychmiast zorientował się, co robię - ucząc się zrelaksować moje lędźwiowego byłem dosłownie energetyzujący mój najgłębszy rdzeń przez przełączenie z potężną energią ziemi. Według Kocha, psoas jest znacznie więcej niż mięśnie stabilizujące rdzenia, jest organem percepcji złożonej z tkanki bio-inteligentny i "dosłownie uosabia nasze najgłębsze pragnienie przetrwania, i głębiej, nasz elementarna chęć rozwijać."

Cóż, po prostu musiałem dowiedzieć się więcej. Oto tylko pokropienie badań , że Liz Koch i inni odkryli dotyczące znaczenia psoas dla naszego zdrowia, witalność i samopoczucie.



Lędźwiowego mięśni (wymawiane tak jak) jest najgłębszym mięśni ludzkiego ciała, które wpływają na naszych równowagi strukturalnej, integralność mięśni, elastyczność, siłę, zakres ruchu, ruchomość stawów i funkcjonowanie narządów.

Wyrastające z obu stron kręgosłupa z psoas rozciąga się poprzecznie od 12 kręgów piersiowych (T12) do każdego z kręgów lędźwiowych 5. Stamtąd spływa przez rdzeń brzucha, miednicy, aby dołączyć do górnej części kości udowej (udo) kości.

Lędźwiowego jest tylko "mięśni" do połączenia kręgosłupa do nogi. Jest on odpowiedzialny za gospodarstwo nas prosto, i pozwala nam podnieść nasze nogi, aby chodzić. Zdrowo funkcjonujących lędźwiowego stabilizuje kręgosłup i zapewnia wsparcie przez tułowia, tworząc półkę dla najważniejszych organów rdzenia brzusznej.

W psoas jest podłączony do membrany przez tkanki łącznej lub powięzi która wpływa zarówno na nasz oddech i strach odruch. Jest tak, ponieważ psoas jest bezpośrednio związane z ponownym ptilian mózgu, najbardziej starożytny wnętrze część pnia mózgu i rdzenia kręgowego. Jak Koch pisze "Na długo przed słowa mówionego lub zdolności organizacyjnej kory rozwiniętych, gadzi mózg, znany ze swoich instynktów przetrwania, utrzymuje nasz zasadniczy rdzeń funkcjonowania."



Koch uważa, że ​​nasza szybka nowoczesny styl życia (czyli na adrenaliny naszego układu współczulnego) przewlekle wyzwalacze i napina lędźwiowego - co dosłownie gotowy do uruchomienia lub walczyć. Psoas pomaga się do akcji - czy ci się zwinąć w kłębek ochronnej.

Jeśli stale zlecać lędźwiowego na skutek stresu lub napięcia, w końcu zaczyna mięsień skraca prowadząc do wielu bolesnych stanów, w tym ból pleców, krzyżowo-biodrowego, rwa kulszowa, bóle problemów dyskowych, kręgoszczeliny, skoliozy, zwyrodnienie stawu biodrowego, ból kolana, menstruacja ból, bezpłodność i problemy trawienne.

Napięty psoas tworzy nie tylko problemów strukturalnych, to skurcz narządów, wywiera nacisk na nerwy, zakłóca przepływu płynów i upośledza oddychania torem przeponowym.



W rzeczywistości, "The psoas jest tak ściśle zaangażowane w takich podstawowych reakcji fizycznych i emocjonalnych, że przewlekle zaostrzone psoas stale sygnalizuje organizmowi, że jesteś w niebezpieczeństwie, w końcu wyczerpania nadnerczy i niszczenia układu odpornościowego."

A według Kocha, ta sytuacja pogarsza wiele rzeczy w naszym nowoczesnym stylu życia, z siedzeń samochodowych do zwężającego odzieży, z krzesłami do butów, które zakłócają naszą postawę, ograniczyć nasze naturalne ruchy i dalej dusić nasze lędźwiowego.

Koch uważa, że ​​pierwszym krokiem w kultywowanie zdrowych lędźwiowego jest zwolnić niepotrzebnych napięć. Ale "do pracy z psoas nie próbować kontrolować mięśnie, ale kultywowanie świadomości niezbędnej do wykrywania swoje wiadomości. Wiąże dokonywania świadomego wyboru, aby stać somatycznie świadomość. "




Zrelaksowany psoas jest znakiem zabawy i twórczej ekspresji. Zamiast zakontraktowanych psoas, gotowy do uruchomienia lub walczyć, zrelaksowane i uwolnione psoas jest gotowy zamiast przedłużać i otwarty, do tańca. W wielu jogi (np. drzewa) uda nie mogą w pełni obrócić na zewnątrz chyba uwolnień lędźwiowego. Wydany psoas pozwala przodu ud, aby wydłużyć i nogi poruszają się niezależnie od miednicy, wzmocnienie i pogłębienie windy całego tułowia i serca.

Koch uważa, że ​​poprzez kultywowanie zdrowych lędźwiowego, możemy ożywić nasze energie witalne organizmu, poprzez uczenie się ponownie z siły życia wszechświata. W tradycji taoistycznej psoas mówi się jako siedziba lub mięśni duszy i sur zaokrągla dolny "Dan Tien" ważnym centrum energetycznym ciała. Elastyczne i mocne podstawy lędźwiowego i pozwala nam subtelne energie płynąć przez kości, mięśni i stawów.



Koch pisze "The lędźwiowego, poprzez prowadzenie energii, działka nas do ziemi, tak jak drut uziemienia zapobiega wstrząsom i eliminuje zakłócenia na radio. Uwolniony i uziemione, kręgosłup może obudzić "..." Jak przepływy grawitacyjne przenieść ciężar przez kości, tkanki i mięśni, do ziemi, do zbiórek ziemi, płynącej z powrotem na nogi i kręgosłup, zasilanie, koordynatora i animatora postawy, ruchu i ekspresji . To nieprzerwane rozmowy między siebie, ziemi i kosmosu. "

Tak, to może być warte, następnym razem ćwiczyć, aby dostroić i zwracać uwagę na to, co twoje bio-inteligentny psoas ma do powiedzenia.



http://bodydivineyoga.wordpress.com/2011/03/23/the-psoas-muscle-of-the-soul/


http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://bodydivineyoga.wordpress.com/2011/03/23/the-psoas-muscle-of-the-soul/&prev=/search%3Fq%3Dhttps://bodydivineyoga.wordpress.com/2011/03/23/the-psoas-muscle-of-the-soul/%26biw%3D1366%26bih%3D575
« Ostatnia zmiana: Styczeń 22, 2014, 17:45:15 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2384
  • Zobacz profil
Odp: PRZEPŁYW ENERGII W CZŁOWIEKU....
« Odpowiedz #1 : Czerwiec 30, 2014, 12:04:21 »

JAK USIŁUJĄ NASI "WŁADCY" STEROWAĆ PRZEPŁYWEM ENERGII W CZŁOWIEKU I SPOWODOWAĆ DEPOPULACJĘ !!!!


Morgelonowa broń masowej zagłady

    Morgelonowa broń masowej zagłady – wyjaśnienie


    Obrazek

    Morgelony są sztucznie wytworzonymi organizmami żywymi, które pod względem budowy DNA, zbliżone są do pewnego rodzaju mieszanki jednokomórkowców, wielokomórkowców i grzybów. Opisując je, najwygodniej jest mi porównywać je z grzybami, bo rosną jak grzyby, rozmnażają się jak grzyby i maja bardzo wiele podobnych do nich właściwości. Wiemy, że wiele grzybów jakie najprędzej kojarzą się nam z określeniem „grzyba”, składa się z plechy (splotu) i owocnika. Weźmy przykładowo pieczarkę: jej splot jest tą niewidoczna częścią, bo leży w glebie, natomiast widoczne są jedynie owocniki. Takim splotem u Morgelonów są nano-kapilary, czyli cienkie rureczki, które skłonne są przyjmować/ wchłaniać kilka rodzajów nano-cząsteczkowych materiałów… i dokładnie tymi materiałami karmione są z nieba, poprzez znane nam wszystkim „chem-trails”.
    Morgelony są krystalicznymi formami życia i składają się z tytanianianu baru i strontu (a wiec z trzech, połączonych ze sobą krystalicznie elementów: z baru, ze strontu i z tlenku tytanu). Ten materiał posiada wiele nadzwyczajnych właściwości, jak np. bardzo wysoka przepuszczalność światła (czterokrotnie wyższa niż u diamentu) i piezo-elektryczność.

    Wytłumaczę krótko na czym polega piezo-elektryczność, bo ta właściwość odgrywa grawerującą rolę u Morgelonów: działając na ten piezo-elektryczny tytanian baru i strontu poprzez wytworzenie ciśnienia, zaczyna on emitować fale elektromagnetyczne. W zależności od ciśnienia, fale te mogą leżeć w spektrum niewidzialnym (elektryczność, fale radiowe), lub widzialnym (światło). Mówiąc jaśniej: naciskamy na piezo-kryształ, a on reaguje na to wytwarzaniem światła, albo wyzwala elektrony, albo fale radiowe. Można ten proces także odwrócić, tzn. oddziaływając falami radiowymi, elektrycznością, światłem, można uzyskać zmianę formy tego materiału. Proszę przeczytać wytłumaczenie czym jest zjawisko piezo-elektryczności, kilka razy, bo jest ono podstawa funkcjonowania opisywanej tutaj technologii. (Dla tych z was, którzy znają się na elektronice, nie jest ono czymś obcym.)

    Przypomniało mi się w tym miejscu coś o piezo-elektrycznych właściwościach syntetycznego narkotyku LSD; Ktoś w zaciemnionym pomieszczeniu uderzał młotkiem w rozsypane na desce LSD i uzyskiwał różnokolorowe błyski świetlne. Podobne efekty świetlne, LSD wywołuje w ludzkich mózgach i innych komórkach organizmu, przez co zakłócane są zachodzące tam procesy – a jak w dalszej części wytłumaczę, światło odgrywa w tych procesach bardzo ważną rolę. Plecha, czyli splot morgelonów, jest – jak napisałem – cienkimi kapilarami, czyli rureczkami, a „odżywiają” się one nano-cząsteczkami rozpylanymi poprzez „Chem-Trails”. Tą „żywnością” są krystaliczne barwniki w kolorach: niebieskim i czerwonym. Takie wypełnione tymi barwnymi kryształkami nano-rureczki są jak mikro-światłowody, zakłócające, bo przekierowujące sygnały świetlne jakimi komunikują miedzy sobą sploty DNA naszych komórek. Niestety już każdy z nas skażony jest tymi mikro-światłowodami. Cały nasz organizm spowity jest nimi. Co niektórzy z ludzi rozwinęli mechanizmy samoobronne i wydalają je przez skórę, ale to tylko nieliczni z nas.

    Sterowanie wzrostem Morgelonów w naszych ciałach – ich rozmnażaniem i kilkoma innymi funkcjami- odbywa się poprzez mikrofale radiowe, które wysyłane są do nas przy użyciu telefonów komórkowych, stacji telefonii komórkowej, oraz anten HAARP. Przykład: jeśli Morgelony otrzymają konkretne komando o odpowiedniej częstotliwości mikrofalowej, z ich splotów (czyli światłowodowych rureczek) wyrastają owocniki, które maja formę heksagonalnych kryształów. Te kryształy są jak lampy w komórkach naszego ciała.

    Podsumowując budowę kompletnego grzyba morgelonowego i tłumacząc na język techniczny; mamy już więc SYSTEM SWIATŁOWODOWY spowijający cale nasze ciało (wypełnione niebieskimi i czerwonymi nano-kryształkami kapilary) i LAMPĘ w niemalże każdej komórce naszego ciała.

    Komando o konkretnych częstotliwościach może nakazać kryształkom którymi te nano-rureczki są wypełnione, emitować światło niebieskie, albo światło czerwone, czy tez podczerwone. Światło niebieskie jest nakazem, by Morgelony w sposób niemal paniczny rozpoczęły rozmnażać się, natomiast światło czerwone i podczerwone uruchamiają naturalne procesy naszych komórek, które krotko opiszę.

    Natura zadbała u nas o to, by przy pomocy wirusów zredukować liczbę ludzi, na wypadek gdyby za bardzo rozmnożyli się i w środowisku jakim żyją, zrobiło się ciasno. Dlatego właśnie tak często w przepełnionych ludźmi miejscach – jak obozy wojskowe itp., wybuchały epidemie. DNA każdej komórki, w naturalny sposób emituje światło czerwone i podczerwone. Dla każdego z nas jest ono specyficzne, czyli nieco inne. Jeśli przez dłuższy czas przebywamy w ciasno zaludnionych miejscach, nasze DNA odbiera to czerwone i podczerwone światło emitowane przez DNA innych osobników ludzkich i daje komórkom sygnał do aktywacji uśpionego w nich wirusa. Jest to inaczej mówiąc – sygnał do redukcji populacji. Przeżywają wtedy tylko te osobniki, których organizmy są najsilniejsze i z wirusem mogą sobie poradzić.

    Tenże naturalny mechanizm komórkowy, wykorzystuje się w perfidny sposób w technice Morgelonów. W momencie kiedy kryształki w kapilarach Morgelona dostają przykładowo przez znajdujący się w naszym pobliżu telefon komórkowy komando ze maja świecić na czerwono, w naszych organizmach sztucznie wywołany zostaje naturalny proces samounicestwienia przez aktywowanego w ten sposób wirusa. DNA naszych komórek „myśli”, ze nasza populacja wzrosła za bardzo i ze należy ja drastycznie zredukować.

    Kiedy natomiast kryształki w kapilarach Morgelonów znajdujących się w naszych komórkach dostaną rozkaz by świecić na niebiesko, Morgelony zaczynają w paniczny sposób rozmnażać się, co powoduje mechaniczne zniszczenie naszych komórek od wewnątrz. Objawami zewnętrznymi u takich osobników jest krwawienie ze wszystkich otworów w ciele: z nosa, z uszu, z ust, z pupci itd.

    Czas umierania ustalony jest przez naszych „szefów” na 10 miesięcy (aby nie wzbudzić podejrzeń), ale technicznie można go skrócić do kilku minut. Morgelonowy projekt broni masowej zagłady, technicznie jest już gotowy i przetestowany. Brak jeszcze tylko politycznych regulacji i ustaleń. Jeżeli ktoś jest zainteresowany dlaczego w ostatnich czasach często słyszeliśmy o masowym umieraniu delfinów, u których stwierdzono krwawienie ze wszystkich otworów w ciele, wielorybów, ptaków, nietoperzy…, to podpowiem ze ma to właśnie związek z tą morgelonową bronią.

    Obrazek

    Powróćmy do tytanianu baru i strontu, rozpylanego przez wojskowe, latające tankowce; materiał ten absorbuje/pochłania całkowicie światło w ultrafioletowym przedziale, tzn. poniżej 260 nanometrów, widzialne światło jest przez niego natomiast przepuszczane. Właśnie ten ultrafioletowy przedział świetlny jest tym, w obrębie którego komórki komunikują ze sobą. Ta komunikacja potrzebna jest przy podziale komórkowym, czyli regeneracji organizmu i jego wzroście. Jeśli jakaś komórka uległa uszkodzeniu, komórki sąsiadujące wysyłają sygnał świetlny (pojedynczy foton, zwany Bio-fotonem). Wtedy aranżują miedzy sobą załatanie powstałej luki, tzn. jedna z nich dzieli się i w ten sposób jej nowo powstała kopia wypełnia zdegenerowane, czy uszkodzone miejsce. Nie mogę tutaj opisać większej ilości procesów komórkowych, jakie odbywają się na płaszczyźnie świetlnej, bo szkoda mi czasu i pisarzem tez nie chcę zostać, ale uwierzcie mi, że fale elektromagnetyczne odgrywają ogromną rolę w komórkach organizmów żywych – i to zarówno te w postaci światła, jak i w innym przedziale częstotliwościowym.

    Jeśli umieści się w komórce wspomniane wyżej piezo-kryształy i weźmie się pod uwagę jak te kryształy reagują na fale elektromagnetyczne – np. fale telefonii komórkowej, nietrudno wyobrazić sobie do jakiej dyskoteki dochodzi w komórkach naszych organizmów (czy komórkach zwierząt, albo tez komórkach roślin). Biorąc pod uwagę, że tak wiele ważnych procesów komórkowych odbywa się na płaszczyźnie świetlnej i teraz urządzimy w nich fotonowe/świetlne zakłócenia, można domyślić się, że na dłuższą metę coś takiego nie może iść dobrze. Kończy sie to często niekontrolowanym wzrostem komórek i ich niekontrolowanym podziałem, co ogólnie nazywa się „rakiem”.

    Jak ludzie mogą wymyślić tak perfidne narzędzie zbrodni i pogodzić to ze swoim sumieniem?

    Zapewniam ze na samym szczycie tej gównianej piramidy nie stoją ludzie. Ludzkie marionetki maczające w tym palce, same nie wiedzą o co chodzi, bo w strukturach organizacji zajmujących się Morgelonami i podobnymi parszywstwami, wszystkie działania podzielone są na bardzo drobne części i każdy z tych ludzi obsługuje tylko niewielką część tej bestialskiej maszyny. O całokształcie danego planu, dogłębne pojęcie mają głównie stworzenia będące okiem na szczycie piramidy, czyli Anu, Drako, Repto i reszta ich śmietanki. Te stworzenia nie znają pojęcia współczucia i szacunku dla innych istot żywych; Idą po trupach do celu – i czynią to w ten sposób już od długich tysięcy lat.

    Grzesiek

    http://www.monitor-polski.pl/


http://prawdaxlxpl.wordpress.com/2014/06/06/morgelonowa-bron-masowej-zaglady-wyjasnienie/


JA WIEM iż ten perfidny system nie zadziała w stosunku do CZŁOWIEKA!

Kiara.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 30, 2014, 12:06:51 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2384
  • Zobacz profil
Odp: PRZEPŁYW ENERGII W CZŁOWIEKU....
« Odpowiedz #2 : Listopad 07, 2014, 13:09:04 »

Rozwój ciąży u kobiety....

"Istnieje grupa cząsteczki zwane Protocadherin-2 (PCAD-2), które

    widoczne wzdłuż włókien nerwowych w pniu mózgu w 8 tygodniu, a rozłożone na cały mózg w 11 tygodniu. W 18 tygodni, jednak ekspresja w pęczków włókien nerwowych, które były widoczne w tym czasie nie jest już widoczny lub zmniejszył się. Wyniki te sugerują, że PCAD-2 wydają się stosunkowo wcześnie w krytycznym stadium rozwoju płodowego OUN [ośrodkowego układu nerwowego], i jest zaangażowany w indukcji, wiązek i przedłużenie aksonów.

Źródło: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/m/pubmed/15327484/

Axon znaczenie: http://en.m.wikipedia.org/wiki/Axon
Udział poprawić tę odpowiedź
   
edytowany 23 sierpnia na 19:32

   
odpowiedział 23 sierpnia na 19:22
Vin
59 2
   
   
   
Byłoby miło, aby dodać notatkę, że cząsteczka ta nie ma efektu, który przedstawiony jest w filmie (oprócz ogólnikowych stwierdzeń, jak "to rzecz, która robi coś na aksonów", które posiadają dla neuroprzekaźników generycznych też). Kształtowanie mózgu jest złożony, tworząc aksonów jest z pewnością konieczne, ale nie ma dowodów, że zwiększenie liczby aksonów wzrasta nawet podstawowej inteligencji (nie mówiąc już odblokować supermoce). Twoja odpowiedź wykorzystuje dobre badania w celu wsparcia krótkowzroczne fantazję -. Spork 30 października na 14:46


Estradiol lub jego pochodną:

Jest to żeński hormon steroidowy do rodziny estrogenów. Nie tylko wpływa na seks w zarodku to również pomaga w rozwoju neuronów i neuroprotekcja. estradiolu i mózgu rozwijających się, Margaret M. McCarthy, amerykański Fizjologicznej Towarzystwa, 2008

2005 opublikował papieru Niskie dawki estradiolu zmienia aktywność mózgu. , wskazują, że niska dawka tego leku może faktycznie zmienia aktywność mózgu u dorosłych.

Artykule opublikowanym w Journal of Neuroscience, estrogenów, menopauza, starzenie mózgu i Jak Podstawowe Neuroscience może poinformować hormonalnej terapii u kobiet , wspiera teorię, że może to mieć wpływ na życia psychicznego.

PS: To nie tylko możliwość nie jest prawidłowe związek. Jest to jednak jedno z wielu możliwości.

Inne możliwości:

    Substratami fruktozo-1, 6-bisfosfatazy może faktycznie mieć wpływ na aktywność mózgu.
    Substratami FMRP (kruche X białka upośledzenie umysłowe)

Źródło:

    Podstawy rozwoju mózgu

    Fruktozo-1, 6-bisfosfatazy w ludzkim mózgu i wątrobie płodu w czasie rozwoju

"
« Ostatnia zmiana: Listopad 07, 2014, 13:12:38 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2384
  • Zobacz profil
Odp: PRZEPŁYW ENERGII W CZŁOWIEKU....
« Odpowiedz #3 : Styczeń 07, 2015, 23:48:13 »




 ******
Infradźwięki „tulą” się doziemi i rozprzestrzeniająwokół swojego źródła. I ci,którzy je wysyłają, sami mogąstać się ich ofiarami.
męskiego, którzy również komunikują się ze sobą poprzezziemię.Tego samego rodzaju analogie stosują się do infra-dźwiękowego systemu obronnego. Po pierwsze, infradźwię-ki nie tracą intensywności w miarę oddalania się na dużąodległość, ich moc pozostaje prawie taka sama jak w chwili wyemitowania ze źródła. Jest również prawdą, że ze wzglę-du na ich ziemiolubną naturę nie można zlokalizowaćźródła infradźwięków nie posiadając przeznaczonej do tegocelu specjalistycznej aparatury. Te fakty stanowią zaletę dlatych, którzy chcieliby użyć infradźwięków w charakterzebroni. Przypuśćmy, że jakieś wrogie nam siły zastosowałyinfradźwięki. Co wtedy? Infradźwięki są niesłyszalne. W tejsytuacji bitwa skończy się, zanim ktokolwiek zorientuje się,że się zaczęła. Jak rozpoznać, że się jest obiektem infra-dźwiękowego ataku? W takim wypadku detektorem ataku„nierozpoznawalnego wroga” byłaby pierwsza linia obrony.To oznacza, że rozwijanie skutecznego systemu broni infra-dźwiękowej wymaga w pierwszym rzędzie opracowania de-tektora infradźwięków.Dr Gavreau po raz pierwszy przystąpił do opracowaniadetektorów infradźwięków w celu ochrony przed nimi swo- jego personelu, a dopiero potem zaczął myśleć o ich ewen-tualnym bojowym zastosowaniu. Z początku eksperymen-tował z różnymi urządzeniami, któ-re naśladowały wykrywacze fal ra-diowych. Jedno z tych urządzeń wy-korzystywało płomień w zamkniętejprzestrzeni. Było podobne do pło-mieniowych detektorów skonstruo- wanych przez Lee de Foresta tużprzed wynalazieniem przezeń trio-dy. Płomieniowe detektory Gavre-au wykorzystywały różne przestrze-nie rezonansowe – przy określonej wysokości infradźwię-ków płomień unosił się do góry. Detektory te pozwalały muokreślić amplitudę i wysokość dźwięku. Niestety, płomieniesą niebezpieczne i kapryśne i nie bardzo nadają się doużycia na polu walki.Potem dr Gavreau eksperymentował z ulepszonymi ba-rometrami mechanicznymi. Były to duże pudła rezonan-sowe połączone z bardzo delikatnymi rurkami barometrycz-nymi. Okazało się, że przyrządy te są bardzo czułe. Od-notowywały równomierny przyrost ciśnienia barometrycz-nego, kiedy duże miechopodobne pudła rezonansowe byłyściskane przez infradźwięki. Czułość tych urządzeń rosła wraz ze wzrostem objętości miechów. Były skuteczne, leczzbyt delikatne.Kolejne przyrządy przypominały wyglądem wczesne te-lewizyjne, mechaniczne konstrukcje Johna Logie Biarda.Do ich budowy zastosowano duże membrany stosowane w kotłach muzycznych, lustra, światła i fotoogniwa. Domembrany było przymocowane lustro powodujące migota-nie światła, ilekroć w membranę uderzały infradźwięki.Fotoogniwo dokonywało zapisu migotania w postaci syg-nału elektrycznego. Ten typ detektora cechował się dużąniezawodnością.Najdoskonalszymi detektorami konstrukcji Gavreauokazały się jednak te, które wykorzystywały zjawisko elekt-rolizy. Były one oparte na przyrządach skonstruowanychprzez Fessendena do pomiaru słabych sygnałów radiowych.Wykorzystywały rozwory związków chemicznych oraz punk-towe kontakty elektryczne. Ilekroć infradźwięki przenikałyprzez to urządzenie, znajdujące się w nim roztwory chemi-czne przechodziły przez oddzielającą je barierę osmotyczną.Następnie za pomocą czułego galwanometru dokonywanopomiaru przewodności elektrycznej powstałej mieszaniny.Układ ten był niezawodny i dokładny.Mimo swoich zalet wszystkie detektory miały jednak jedną wadę: ofensywne zastosowanie infradźwięków o dużejamplitudzie powodowało ich rozpad, wręcz ich wyparowy- wanie.
OBRONA PRZED INFRADŹWIĘKAMI
Francuskie władze wydały oświadczenie mówiące, że drGavreau wcale nie pracuje nad opracowaniem broni, jed-nak wiele patentów przeczy temu twierdzeniu. Mimo iż nie jest możliwe dotarcie do faktycznych patentów dotyczącychgeneratorów infradźwięków, drowi Gavreau przypisuje sięrozwój „infradźwiękowej zbroi”. Na co miałby bowiem„tracić” tyle czasu i pieniędzy, jeśli nie na antyinfradźwię-kowe badania?Jest oczywiste, że broń infradźwiękowa powoduje konie-czność opracowania i sprawdzenia tarcz antyinfradźwięko- wych i dr Gavreau poświęcił temu zagadnieniu znacznie więcej czasu niż na skonstruowanie skutecznych rogówinfradźwiękowych. Dr Gavreau już na początku swoichbadań odkrył, że infradźwięku nie da się całkowicie za-blokować. Infradźwiękowe urządzenia wymagają bardzodużych ekranów. Co więcej, nikt nie odważyłby się napostawienie zapory infradźwięko- wej przeciwko jakiejkolwiek armiibez odpowiedniej osłony. Infra-dźwiękowe rogi mogą wysyłaćdźwięki w zadanym kierunku, lecznaturalne środowisko pozwala naich „przeciekanie” we wszystkichkierunkach. Infradźwięki w ciągukilku sekund przenikają swoje ge-neratory. „Zawracają” w kierunkutych, którzy je wysyłają. Infradźwięki „tulą” się do ziemii rozprzestrzeniają wokół swojego źródła. I ci, którzy je wysyłają, sami mogą stać się ich ofiarami.Pierwszą metodą, jaką zastosował Gavreau, było zwięk-szanie ich częstotliwości, aż do utraty przez nie infra-dźwiękowych własności. Udało się to uzyskać przy pomocypasywnej metody „strukturalnej” – ustawionych warstwoworzędów ekranów i przestrzeni rezonansowych. Forma tanosi nazwę „pasywnej”, ponieważ urządzenia stoją i czekająna infradźwiękowy atak, absorbują go i zamieniają nanieszkodliwe, słyszalne dźwięki.Jego druga metoda miała charakter bardziej „agresyw-ny” i polegała na aktywnym działaniu. Zastosowano w niejdobrze znaną zasadę fizyczna. Polega ona na wysyłaniutonów, których czoło jest w fazie przeciwnej w stosunku dofali atakującej. W ten sposób obie fale znoszą się i atakinfradźwiękowy zostaje wytłumiony lub przynajmniej znacz-nie osłabiony. Metoda ta wymaga jednak systemu szybkiego wykrywania infradźwięków i odpowiednio szybkiej reakcji.Cały proces polega na określeniu wysokości tonu fali ataku- jącej i wygenerowaniu identycznej fali o przeciwnej fazie.Metoda aktywnej redukcji nie jest jednak dostateczniedokładna i nie zapewnia stuprocentowej ochrony. Nie da się w pełni zneutralizować wysoce zmodulowanego, mobilnegoźródła infradźwięków bez wyszukanych układów elektro-nicznych.Gavreau wpadł jednak na inny, elegancki w swej prosto-cie, pomysł, który sprawił, że obrońcy nie muszą już narażaćsię na działanie wysyłanych przez siebie infradźwięków.Pracując nad stałymi instalacjami broni i stanowisk, Gav-reau i jego zespół zupełnie zapomnieli o pierwotnym celuswoich badań – robotyce.
LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000 NEXUS

23

*****
PRZENOSZONA PRZEZ ROBOTY BROŃINFRADŹWIĘKOWA
Jak pamiętamy, dr Gavreau i jego zespół zajmowali siępoczątkowo robotyką i opracowywaniem systemów auto-matyzacji operacji przemysłowych i wojskowych. W końcuzaczęli się zastanawiać nad połączeniem tej nowo wynale-zionej broni z robotami.Dr Gavreau połączył formę organowej piszczałki z syre-ną. Urządzenie umieszczono w betonowym bloku o pojem-ności niespełna metra sześciennego. Syrenę umieszczonoz przodu, a wzdłuż rozszerzających się ku przodowi bokówusytuowano kilka rezonansowych piszczałek. Urządzeniebyło zasilane powietrzem o wysokim stopniu sprężeniai miało przerażającą moc na wyjściu. W konwencjonalnymzastosowaniu było zdolne do całkowitego unicestwienianieprzyjaciela. W ramach eksperymentu ustawiono ten ze-staw syren na czterystakilogramowym betonowym postu-mencie z betonową osłoną na wyjściu. Mimo tych zabez-pieczeń urządzenie z powodzeniem zatrzęsło sporą częściąMarsylii. Infradźwięki przebiły się przez wspierający je blokbetonowy i w ciągu sekundy zniszczyły betonową osłonę.Makabra! Wszystko odbyło się w kompletnej ciszy. Urzą-dzenie to charakteryzowało się dużą selektywnością doboru wysokości tonu, mocy i kierunku. Ta ostatnia cecha – dobórkierunku – pozwoliła Gavreau i jego zespołowi osiągnąćnajwyższy współczynnik bezpieczeństwa. Można było terazdefensywne urządzenia infradźwiękowe tak nakierować, abynie zagrażały swoim operatorom. Broń ta była stosunkowozwartym i wydajnym urządzeniem. Jej wydajność była okre-ślana przez stosunek wyjściowej mocy destrukcyjnej doobjętości całego urządzenia.Późniejsza jego wersja zawierała kolejny sześcian z infra-dźwiękową syreną w środku. Na przedniej płaszczyźnieumieszczonych było 60 piszczałek z rozszerzającymi się kuprzodowi rogami tworzącymi coś w rodzaju tablicy. Mówio-no, że to jedno zdalnie sterowane, nakierowane na sztucznepole bitewne, urządzenie z niezwykłą łatwością rozdarłosolidne mury obronne oraz wnętrza czołgów. Co więcej, wywołało ono jeszcze inne, bardziej przerażające, wręcz nienadające się do opisu, skutki. Co gorsze, nie towarzyszyłytemu żadne dźwięki.Urządzenie umieszczone było na pojeździe-robocie na-pędzanym przez silniki dieslowskie lub sprężony gaz. Taprawie niezauważalna jednostka stanowiła dziwnego prze-ciwnika. Jako broń defensywna była przerażająca i nad-zwyczaj skuteczna. Ten system stanowił prawdziwy czynnikodstraszający dla tych, którzy byliby na tyle głupi, abyzaryzykować naziemny atak na tak uzbrojonego nieprzyja-ciela. Zrównywał on armie z ziemią. Z chwilą nakierowania jego infradźwiękowych rogów na wroga bitwa musiałaby byćz miejsca zakończona i zapewne skończyłaby się, jeszczezanim by się na dobre zaczęła. Takiej machiny wojennej niedałoby się zlokalizować. Nikt, kto by ją ujrzał, nie uwierzył-by, że kryje ona w sobie tak śmiercionośną moc. Większość w ogóle nie zwróciłaby na nią uwagi. Bateria takich urzą-dzeń, z których każde emitowałoby odpowiedni infra-dźwięk, stanowiłaby niemożliwą do pokonania barierę. Zda-lnie sterowane czołgi wyposażone w infradźwiękowe gene-ratory mogłyby omiatać teren śmiercionośnymi infradźwię-kami niszcząc wszystkich przeciwników w promieniu od5 do 10 kilometrów. Tę przerażającą broń można by umie-szczać na samolotach i szybko i skutecznie niszczyć z powie-trza atakujące armie.Równie odstraszająca mogłaby być ta broń dla powiet-rznych napastników. Infradźwiękowe wiązki mogą omiataćniebo z dużą dokładnością, jako że infradźwięki rozchodząsię w każdym ośrodku z jednakową skutecznością niszczącnapotykane cele.Intensywność, z jaką urządzenia dra Gavreau wyrzucająswoją energię do otaczającego środowiska, jest przerażają-ca. Widzimy tu doprowadzone do perfekcji wykorzystaniezjawiska, które w warunkach naturalnych nigdy nie wy-stępuje w tak zabójczym nasileniu. Właśnie dlatego ta broń– jeśli zostanie użyta – musi być zdalnie sterowana, działając jak automat wykonujący swoje zadania z dala od swoichoperatorów.Sam Gavreau określił to następująco: „Nie istnieje pełnaochrona przed infradźwiękami. Nie absorbują ich zwykłemateriały, także żadne zapory ani schrony nie są w stanieich zatrzymać”.Tak więc po raz kolejny stajemy na rozdrożu. Na jednejz możliwych ścieżek napotkamy Messiaena i jego muzyczneprzesłanie pokoju, a na drugiej dra Gavreau i jego muzycz-ne przesłanie wojny. Czyją muzykę wybierzemy?
s
O autorze:
Gerry Vassilatos jest badaczem specjalizującym się w naukachpogranicza i stałym współpracownikiem
Journal of Borderland Research
. Jest autorem programów dokumentalnych z cyklu
Ray of Discovery
oraz książek
Vril Compendium, Secrets of Cold WarTechnology: Project HAARP and Beyond, Declassified Patents of theCold War and SDI
i
Lost Science
.
Przełożył
Jerzy Florczykowski
Przypisy:
1. Infradźwięki (poddźwięki) fale sprężyste nie wywołujące u człowieka wrażenia dźwięku, o częstotliwości mniejszej niż 16 herców. Źródłem infra-dźwięków są: wyładowania atmosferyczne (pioruny), wiatr, różnego rodzajueksplozje, trzęsienia ziemi, duże elementy drgające konstrukcji i urządzeńmechanicznych itp. Infradźwięki są słabo tłumione i rozchodzą się na dużeodległości. Wykorzystuje się je do wyznaczania miejsc wybuchów, w bada-niach warstw atmosfery, hydrosfery i skorupy Ziemi. Infradźwięki o dużychnatężeniach wpływają ujemnie na organizmy żywe. – Przyp. red.2. Barisal – miasto w południowo-środkowym Bangladeszu położone w del-cie rzeki Ganges na zachodnim brzegu rzeki Barisal. Od nazwy tego miasta wywodzi się określenie dziwnego naturalnego zjawiska, które ochrzczonomianem „armat Barisal”. Przejawia się ono w postaci rozlegających się w delcie dźwiękach przypominających dochodzące od strony morza grzmoty.Pochodzenie tych dźwięków nie zostało dotychczas dostatecznie wyjaśnione.Najbardziej rozpowszechniony pogląd mówi, że są one pochodzenia sejsmicz-nego. – Przyp. tłum.3. Charles Martel, znany jako Karol Młot (688?-741), król frankoński,twórca potęgi Karolingów (715-741), który w roku 732 powstrzymał inwazjęMaurów na Europę. Dziadek Karola Wielkiego. – Przyp. tłum.
Bibliografia
• Fehr, „Infrasound from Artificial and Natural Sources” („Infradźwiękinaturalnego i sztucznego pochodzenia”),
Journal of Geophysical Research
,maj 1967.• V. Gavreau, „Infra-Sons”,
Acustica
, vol. 17, 1966.• V. Gavreau, „The Silent Sound That Kills” („Bezgłośny dźwięk, któryzabija”),
Science and Mathematics
, styczeń 1968.• Francuskie patenty Gavreau: nr 131551 – Generator infradźwięków; nr437460 – Generator infradźwięków; nr 1536289 – Tarcza infrasoniczna.• Mohr, „Effects of Low Frequency Noise on Man” („Efekt dźwiękówo niskiej częstotliwości na człowieka”),
Aerospace Medicine
, wrzesień 1965.
Od wydawcy
Niniejszy artykuł został opublikowany za zgodą Borderland Sciences Rese-arch Foundation (Fundacja Nauk Pogranicza). Po raz pierwszy ukazał się(jego część) w
The Journal of Borderland Research
, IV kwartał 1996, i stanowiósmy rozdział książki Gerry’ego Vassilatosa
Lost Science
(
Utracona nauka
)(ISBN 0–945685–25–4, Borderland Science Research Foundation, Inc., POBox 220, Bayside, CA 95524, USA, telefon +1(707) 8257733, e-mail: ‹in-fo@borderlands.com›, strona internetowa: ‹www.borderlands.com›).
24

NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEŃ
« Ostatnia zmiana: Styczeń 07, 2015, 23:51:43 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2384
  • Zobacz profil
Odp: PRZEPŁYW ENERGII W CZŁOWIEKU....
« Odpowiedz #4 : Styczeń 07, 2015, 23:52:09 »

 

 
Infradźwięki zdają się wręczparaliżować funkcjefizjologiczne organizmu.Wywołują zakłócenia w uchuśrodkowym pozbawiającorganizm poczuciarównowagi i unieruchamiającswoje ofiary.
 w tym celu odpowiednią formułę matematyczną. Rezonan-sowy ton syreny obliczano dzieląc jej średnicę przez stałąo wartości 51. Zwiększanie głębokości syreny powodowało wzrost amplitudy. Syrena o średnicy 1,3 m wytwarzałainfradźwięki o częstotliwości 37 herców. Ten rodzaj faliinfradźwiękowej z powodzeniem wstrząsnął ścianami całegokompleksu budynków laboratorium, mimo iż jego moc wynosiła niespełna dwa waty energii infradźwiękowej.
BADANIA TESLI I WOJSKOWE TESTY MEDYCZNE
Do wywołania objawów choroby infradźwiękowej wy-starczy niewielka moc. Wielu badaczy naraziło siebie napoważne obrażenia, kiedy rozmyślnie lub przypadkowoudało się im wygenerować infradźwiękowe drgania.Nikola Tesla stosował drgające platformy jako kuracjęzwiększającą witalność. Lubował się w „harmonizowaniuciała” przy pomocy drgających platform własnej konstruk-cji. Zamontowane na mocnych, gumowych wspornikachplatformy były wprawiane w drgania przy pomocy napę-dzanych mechanicznie „ekscentrycznych” kół. Ich umiar-kowane używanie, na przykład przez około jedną minutę,mogło przyjemnie pobudzić całe ciało do działania na kilkagodzin. Nadmierne ich stosowanie mogło jednak prowadzićdo śmiertelnej choroby, przy czymnajgroźniejsze było nadzwyczajnepobudzenie akcji serca. Całe ciało wręcz „dzwoniło” godzinami przymocno podwyższonym rytmie pracyserca i znacznym nadciśnieniu.Skutki mogły być wręcz zabójcze.Pewnego razu bliski przyjacielTesli, Samuel Clemens, odmówiłzejścia z wibrującej platformy mi-mo wielokrotnie powtarzanychostrzeżeń. Tesla żałował potem, żepozwolił mu wejść na platformę.Kilka sekund później rozradowanyClemens niemal strzelił kopytami w kalendarz. Przyczynąbyły infradźwięki.Tesla często obszernie opisywał wpływ infradźwiękówdziennikarzom, którzy naśmiewali się za jego plecami z te-go, że taki „malutki dźwięk” może spowodować tak wielkieszkody. A jednak to właśnie przy pomocy tego „malutkiegodźwięku” Tesla o mało nie zrównał z ziemią swojegolaboratorium na Houston Street. Zbudowane przez niegokompaktowe generatory infradźwiękowych impulsów miałyniesamowitą wydajność. W późniejszym okresie skonstruo- wał i przetestował bronie wykorzystujące infradźwięki zdol-ne do obrócenia w perzynę całych budynków i miast.Pewnego razu Walt Disney i jego współpracownicyrozchorowali się, kiedy przewidziany do ilustracji jednej zescen efekt dźwiękowy został spowolniony przy pomocymagnetofonu i jednocześnie kilkakrotnie wzmocniony przypomocy aparatury nagłaśniającej. Oryginalny dźwięk po-chodził z urządzenia do łączenia metali – było to brzęczenieo częstotliwości 60 herców, które zostało pięciokrotniespowolnione do częstotliwości 12 herców. Ten dźwięk wy- wołał wśród członków zespołu mdłości, które utrzymywałysię przez kilka dni.Infradźwięki zdają się wręcz paraliżować funkcje fizjo-logiczne organizmu. Wywołują zakłócenia w uchu środ-kowym pozbawiając organizm poczucia równowagi i unie-ruchamiając swoje ofiary. Efekt jest taki jak w przypadkuprzedłużającego się, ostrego stanu chorobowego. Powrót donormalnego stanu wymaga wielu godzin a nawet dni. Wy-stawienie na umiarkowane natężenia infradźwięków wy-twarza stan chorobowy, z kolei jego zwiększone natężeniemoże skończyć się śmiercią. Alarmujące reakcje na infradźwięki w zakresie częstot-liwości od 40 do 100 herców opisali dokładnie wojskowieksperci medyczni. Wyniki te są bardzo niepokojące. Wrazz obniżaniem częstotliwości infradźwięku narastają nieko-rzystne objawy w postaci zmienionego rytmu pracy sercai wzrostu częstotliwości pulsu o około 40 procent, które sąobjawem stanu przedśmiertnego. Przy częstotliwości 100herców występują umiarkowane mdłości, zawroty głowy,zaczerwienienie skóry i mrowienie w całym ciele. Zawrotygłowy, niepokój, niezwykłe zmęczenie, ucisk na gardło orazzapaść systemu oddechowego to kolejne objawy. Kaszel,silny ucisk podmostkowy, dławienie, nadmierne wydzielanieśliny, niesamowite bóle przy przełykaniu, trudność w od-dychaniu, ból głowy oraz bóle żołądka występują przyczęstotliwościach od 60 do 73 herców. Infradźwięki wywołu- ją także stan zmęczenia. Niektórzy ludzie kaszlą przezponad godzinę, a zaczerwienienie skóry utrzymuje się u wie-lu przez szereg godzin. Infradźwięki w zakresie od 43 do 73herców wywołują u ludzi znaczny spadek ostrości widzenia,a tak zwany iloraz inteligencji spada prawie o jedną czwartą.Kompletnemu zburzeniu ulega także zdolność orientacjiprzestrzennej. Zmniejsza się rów-nież koordynacja pracy mięśni i po-czucie równowagi. Tuż przed utratąprzytomności stwierdzano takżespadek sprawności manualnej i beł-kotliwą wymowę.Odkrycia dra Graveau dotyczą-ce infradźwięków z zakresu od 1 do10 herców są prawdziwie szokujące.Ton śmiercionośny wynosi około7 herców. Mała amplituda drgań w tym zakresie powoduje zmiany w zachowaniu człowieka. Aktyw-ność umysłowa ulega najpierw za-hamowaniu a następnie zablokowaniu i całkowitemu znisz-czeniu. Wraz ze wzrostem amplitudy występuje szeregniepokojących objawów, które zapoczątkowuje pełna neu-rologiczna interferencja. Działanie rdzenia przedłużonegozostaje zablokowane i ustają jego autonomiczne funkcje.
DOŚWIADCZENIA Z DETEKTORAMIINFRADŹWIĘKÓW
Infradźwięki trzymają się ziemi – jest to dobrze znane zeświata zwierząt zjawisko. Żeńskie wokalizy i ich młodychprzenoszą się powietrzem, jako że tony wysokie mają naturęnapowietrzną. Oznacza to, że osobniki żeńskie i ich małestanowią naturalne ofiary mięsożerców. Niskotonowedźwięki trzymają się ziemi, są „przewodzone” przez warstwyziemi. Męskich dźwięków nie mogą zlokalizować drapieżcy,ponieważ „tulą” się one do ziemi i rozpraszają wraz z od-dalaniem od źródła. Niektóre osobniki męskie uderzają w ziemię swoimi nawoływaniami i kopytami – są to sygnałyporozumiewawcze, które tylko one są zdolne zrozumieć.Fakt, że ziemia przyciąga i przewodzi niskie tony stanowiduży dar dla środowiska zwierząt, bowiem zwiększa szanseprzetrwania męskich przywódców. Kiedy stada są atakowa-ne przez drapieżniki, osobniki męskie są w stanie dowodzićswoimi towarzyszami pozostając całkowicie „niewidzialny-mi” i nieuchwytnymi. Drapieżniki nie są w stanie zlokalizo- wać nawoływań i „dudnień” męskich przywódców, ponie- waż nie mają możliwości przechwytywania ich niskotono- wych sygnałów. Są więc oni dla nich trudnym do zaatakowa-nia celem. Drapieżnikom często przewodzą liderzy rodzaju
22

NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000

******
Infradźwięki „tulą” się doziemi i rozprzestrzeniająwokół swojego źródła. I ci,którzy je wysyłają, sami mogąstać się ich ofiarami.
męskiego, którzy również komunikują się ze sobą poprzezziemię.Tego samego rodzaju analogie stosują się do infra-dźwiękowego systemu obronnego. Po pierwsze, infradźwię-ki nie tracą intensywności w miarę oddalania się na dużąodległość, ich moc pozostaje prawie taka sama jak w chwili wyemitowania ze źródła. Jest również prawdą, że ze wzglę-du na ich ziemiolubną naturę nie można zlokalizowaćźródła infradźwięków nie posiadając przeznaczonej do tegocelu specjalistycznej aparatury. Te fakty stanowią zaletę dlatych, którzy chcieliby użyć infradźwięków w charakterzebroni. Przypuśćmy, że jakieś wrogie nam siły zastosowałyinfradźwięki. Co wtedy? Infradźwięki są niesłyszalne. W tejsytuacji bitwa skończy się, zanim ktokolwiek zorientuje się,że się zaczęła. Jak rozpoznać, że się jest obiektem infra-dźwiękowego ataku? W takim wypadku detektorem ataku„nierozpoznawalnego wroga” byłaby pierwsza linia obrony.To oznacza, że rozwijanie skutecznego systemu broni infra-dźwiękowej wymaga w pierwszym rzędzie opracowania de-tektora infradźwięków.Dr Gavreau po raz pierwszy przystąpił do opracowaniadetektorów infradźwięków w celu ochrony przed nimi swo- jego personelu, a dopiero potem zaczął myśleć o ich ewen-tualnym bojowym zastosowaniu. Z początku eksperymen-tował z różnymi urządzeniami, któ-re naśladowały wykrywacze fal ra-diowych. Jedno z tych urządzeń wy-korzystywało płomień w zamkniętejprzestrzeni. Było podobne do pło-mieniowych detektorów skonstruo- wanych przez Lee de Foresta tużprzed wynalazieniem przezeń trio-dy. Płomieniowe detektory Gavre-au wykorzystywały różne przestrze-nie rezonansowe – przy określonej wysokości infradźwię-ków płomień unosił się do góry. Detektory te pozwalały muokreślić amplitudę i wysokość dźwięku. Niestety, płomieniesą niebezpieczne i kapryśne i nie bardzo nadają się doużycia na polu walki.Potem dr Gavreau eksperymentował z ulepszonymi ba-rometrami mechanicznymi. Były to duże pudła rezonan-sowe połączone z bardzo delikatnymi rurkami barometrycz-nymi. Okazało się, że przyrządy te są bardzo czułe. Od-notowywały równomierny przyrost ciśnienia barometrycz-nego, kiedy duże miechopodobne pudła rezonansowe byłyściskane przez infradźwięki. Czułość tych urządzeń rosła wraz ze wzrostem objętości miechów. Były skuteczne, leczzbyt delikatne.Kolejne przyrządy przypominały wyglądem wczesne te-lewizyjne, mechaniczne konstrukcje Johna Logie Biarda.Do ich budowy zastosowano duże membrany stosowane w kotłach muzycznych, lustra, światła i fotoogniwa. Domembrany było przymocowane lustro powodujące migota-nie światła, ilekroć w membranę uderzały infradźwięki.Fotoogniwo dokonywało zapisu migotania w postaci syg-nału elektrycznego. Ten typ detektora cechował się dużąniezawodnością.Najdoskonalszymi detektorami konstrukcji Gavreauokazały się jednak te, które wykorzystywały zjawisko elekt-rolizy. Były one oparte na przyrządach skonstruowanychprzez Fessendena do pomiaru słabych sygnałów radiowych.Wykorzystywały rozwory związków chemicznych oraz punk-towe kontakty elektryczne. Ilekroć infradźwięki przenikałyprzez to urządzenie, znajdujące się w nim roztwory chemi-czne przechodziły przez oddzielającą je barierę osmotyczną.Następnie za pomocą czułego galwanometru dokonywanopomiaru przewodności elektrycznej powstałej mieszaniny.Układ ten był niezawodny i dokładny.Mimo swoich zalet wszystkie detektory miały jednak jedną wadę: ofensywne zastosowanie infradźwięków o dużejamplitudzie powodowało ich rozpad, wręcz ich wyparowy- wanie.
OBRONA PRZED INFRADŹWIĘKAMI
Francuskie władze wydały oświadczenie mówiące, że drGavreau wcale nie pracuje nad opracowaniem broni, jed-nak wiele patentów przeczy temu twierdzeniu. Mimo iż nie jest możliwe dotarcie do faktycznych patentów dotyczącychgeneratorów infradźwięków, drowi Gavreau przypisuje sięrozwój „infradźwiękowej zbroi”. Na co miałby bowiem„tracić” tyle czasu i pieniędzy, jeśli nie na antyinfradźwię-kowe badania?Jest oczywiste, że broń infradźwiękowa powoduje konie-czność opracowania i sprawdzenia tarcz antyinfradźwięko- wych i dr Gavreau poświęcił temu zagadnieniu znacznie więcej czasu niż na skonstruowanie skutecznych rogówinfradźwiękowych. Dr Gavreau już na początku swoichbadań odkrył, że infradźwięku nie da się całkowicie za-blokować. Infradźwiękowe urządzenia wymagają bardzodużych ekranów. Co więcej, nikt nie odważyłby się napostawienie zapory infradźwięko- wej przeciwko jakiejkolwiek armiibez odpowiedniej osłony. Infra-dźwiękowe rogi mogą wysyłaćdźwięki w zadanym kierunku, lecznaturalne środowisko pozwala naich „przeciekanie” we wszystkichkierunkach. Infradźwięki w ciągukilku sekund przenikają swoje ge-neratory. „Zawracają” w kierunkutych, którzy je wysyłają. Infradźwięki „tulą” się do ziemii rozprzestrzeniają wokół swojego źródła. I ci, którzy je wysyłają, sami mogą stać się ich ofiarami.Pierwszą metodą, jaką zastosował Gavreau, było zwięk-szanie ich częstotliwości, aż do utraty przez nie infra-dźwiękowych własności. Udało się to uzyskać przy pomocypasywnej metody „strukturalnej” – ustawionych warstwoworzędów ekranów i przestrzeni rezonansowych. Forma tanosi nazwę „pasywnej”, ponieważ urządzenia stoją i czekająna infradźwiękowy atak, absorbują go i zamieniają nanieszkodliwe, słyszalne dźwięki.Jego druga metoda miała charakter bardziej „agresyw-ny” i polegała na aktywnym działaniu. Zastosowano w niejdobrze znaną zasadę fizyczna. Polega ona na wysyłaniutonów, których czoło jest w fazie przeciwnej w stosunku dofali atakującej. W ten sposób obie fale znoszą się i atakinfradźwiękowy zostaje wytłumiony lub przynajmniej znacz-nie osłabiony. Metoda ta wymaga jednak systemu szybkiego wykrywania infradźwięków i odpowiednio szybkiej reakcji.Cały proces polega na określeniu wysokości tonu fali ataku- jącej i wygenerowaniu identycznej fali o przeciwnej fazie.Metoda aktywnej redukcji nie jest jednak dostateczniedokładna i nie zapewnia stuprocentowej ochrony. Nie da się w pełni zneutralizować wysoce zmodulowanego, mobilnegoźródła infradźwięków bez wyszukanych układów elektro-nicznych.Gavreau wpadł jednak na inny, elegancki w swej prosto-cie, pomysł, który sprawił, że obrońcy nie muszą już narażaćsię na działanie wysyłanych przez siebie infradźwięków.Pracując nad stałymi instalacjami broni i stanowisk, Gav-reau i jego zespół zupełnie zapomnieli o pierwotnym celuswoich badań – robotyce.
LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000 NEXUS

23


 ******
Infradźwięki „tulą” się doziemi i rozprzestrzeniająwokół swojego źródła. I ci,którzy je wysyłają, sami mogąstać się ich ofiarami.
męskiego, którzy również komunikują się ze sobą poprzezziemię.Tego samego rodzaju analogie stosują się do infra-dźwiękowego systemu obronnego. Po pierwsze, infradźwię-ki nie tracą intensywności w miarę oddalania się na dużąodległość, ich moc pozostaje prawie taka sama jak w chwili wyemitowania ze źródła. Jest również prawdą, że ze wzglę-du na ich ziemiolubną naturę nie można zlokalizowaćźródła infradźwięków nie posiadając przeznaczonej do tegocelu specjalistycznej aparatury. Te fakty stanowią zaletę dlatych, którzy chcieliby użyć infradźwięków w charakterzebroni. Przypuśćmy, że jakieś wrogie nam siły zastosowałyinfradźwięki. Co wtedy? Infradźwięki są niesłyszalne. W tejsytuacji bitwa skończy się, zanim ktokolwiek zorientuje się,że się zaczęła. Jak rozpoznać, że się jest obiektem infra-dźwiękowego ataku? W takim wypadku detektorem ataku„nierozpoznawalnego wroga” byłaby pierwsza linia obrony.To oznacza, że rozwijanie skutecznego systemu broni infra-dźwiękowej wymaga w pierwszym rzędzie opracowania de-tektora infradźwięków.Dr Gavreau po raz pierwszy przystąpił do opracowaniadetektorów infradźwięków w celu ochrony przed nimi swo- jego personelu, a dopiero potem zaczął myśleć o ich ewen-tualnym bojowym zastosowaniu. Z początku eksperymen-tował z różnymi urządzeniami, któ-re naśladowały wykrywacze fal ra-diowych. Jedno z tych urządzeń wy-korzystywało płomień w zamkniętejprzestrzeni. Było podobne do pło-mieniowych detektorów skonstruo- wanych przez Lee de Foresta tużprzed wynalazieniem przezeń trio-dy. Płomieniowe detektory Gavre-au wykorzystywały różne przestrze-nie rezonansowe – przy określonej wysokości infradźwię-ków płomień unosił się do góry. Detektory te pozwalały muokreślić amplitudę i wysokość dźwięku. Niestety, płomieniesą niebezpieczne i kapryśne i nie bardzo nadają się doużycia na polu walki.Potem dr Gavreau eksperymentował z ulepszonymi ba-rometrami mechanicznymi. Były to duże pudła rezonan-sowe połączone z bardzo delikatnymi rurkami barometrycz-nymi. Okazało się, że przyrządy te są bardzo czułe. Od-notowywały równomierny przyrost ciśnienia barometrycz-nego, kiedy duże miechopodobne pudła rezonansowe byłyściskane przez infradźwięki. Czułość tych urządzeń rosła wraz ze wzrostem objętości miechów. Były skuteczne, leczzbyt delikatne.Kolejne przyrządy przypominały wyglądem wczesne te-lewizyjne, mechaniczne konstrukcje Johna Logie Biarda.Do ich budowy zastosowano duże membrany stosowane w kotłach muzycznych, lustra, światła i fotoogniwa. Domembrany było przymocowane lustro powodujące migota-nie światła, ilekroć w membranę uderzały infradźwięki.Fotoogniwo dokonywało zapisu migotania w postaci syg-nału elektrycznego. Ten typ detektora cechował się dużąniezawodnością.Najdoskonalszymi detektorami konstrukcji Gavreauokazały się jednak te, które wykorzystywały zjawisko elekt-rolizy. Były one oparte na przyrządach skonstruowanychprzez Fessendena do pomiaru słabych sygnałów radiowych.Wykorzystywały rozwory związków chemicznych oraz punk-towe kontakty elektryczne. Ilekroć infradźwięki przenikałyprzez to urządzenie, znajdujące się w nim roztwory chemi-czne przechodziły przez oddzielającą je barierę osmotyczną.Następnie za pomocą czułego galwanometru dokonywanopomiaru przewodności elektrycznej powstałej mieszaniny.Układ ten był niezawodny i dokładny.Mimo swoich zalet wszystkie detektory miały jednak jedną wadę: ofensywne zastosowanie infradźwięków o dużejamplitudzie powodowało ich rozpad, wręcz ich wyparowy- wanie.
OBRONA PRZED INFRADŹWIĘKAMI
Francuskie władze wydały oświadczenie mówiące, że drGavreau wcale nie pracuje nad opracowaniem broni, jed-nak wiele patentów przeczy temu twierdzeniu. Mimo iż nie jest możliwe dotarcie do faktycznych patentów dotyczącychgeneratorów infradźwięków, drowi Gavreau przypisuje sięrozwój „infradźwiękowej zbroi”. Na co miałby bowiem„tracić” tyle czasu i pieniędzy, jeśli nie na antyinfradźwię-kowe badania?Jest oczywiste, że broń infradźwiękowa powoduje konie-czność opracowania i sprawdzenia tarcz antyinfradźwięko- wych i dr Gavreau poświęcił temu zagadnieniu znacznie więcej czasu niż na skonstruowanie skutecznych rogówinfradźwiękowych. Dr Gavreau już na początku swoichbadań odkrył, że infradźwięku nie da się całkowicie za-blokować. Infradźwiękowe urządzenia wymagają bardzodużych ekranów. Co więcej, nikt nie odważyłby się napostawienie zapory infradźwięko- wej przeciwko jakiejkolwiek armiibez odpowiedniej osłony. Infra-dźwiękowe rogi mogą wysyłaćdźwięki w zadanym kierunku, lecznaturalne środowisko pozwala naich „przeciekanie” we wszystkichkierunkach. Infradźwięki w ciągukilku sekund przenikają swoje ge-neratory. „Zawracają” w kierunkutych, którzy je wysyłają. Infradźwięki „tulą” się do ziemii rozprzestrzeniają wokół swojego źródła. I ci, którzy je wysyłają, sami mogą stać się ich ofiarami.Pierwszą metodą, jaką zastosował Gavreau, było zwięk-szanie ich częstotliwości, aż do utraty przez nie infra-dźwiękowych własności. Udało się to uzyskać przy pomocypasywnej metody „strukturalnej” – ustawionych warstwoworzędów ekranów i przestrzeni rezonansowych. Forma tanosi nazwę „pasywnej”, ponieważ urządzenia stoją i czekająna infradźwiękowy atak, absorbują go i zamieniają nanieszkodliwe, słyszalne dźwięki.Jego druga metoda miała charakter bardziej „agresyw-ny” i polegała na aktywnym działaniu. Zastosowano w niejdobrze znaną zasadę fizyczna. Polega ona na wysyłaniutonów, których czoło jest w fazie przeciwnej w stosunku dofali atakującej. W ten sposób obie fale znoszą się i atakinfradźwiękowy zostaje wytłumiony lub przynajmniej znacz-nie osłabiony. Metoda ta wymaga jednak systemu szybkiego wykrywania infradźwięków i odpowiednio szybkiej reakcji.Cały proces polega na określeniu wysokości tonu fali ataku- jącej i wygenerowaniu identycznej fali o przeciwnej fazie.Metoda aktywnej redukcji nie jest jednak dostateczniedokładna i nie zapewnia stuprocentowej ochrony. Nie da się w pełni zneutralizować wysoce zmodulowanego, mobilnegoźródła infradźwięków bez wyszukanych układów elektro-nicznych.Gavreau wpadł jednak na inny, elegancki w swej prosto-cie, pomysł, który sprawił, że obrońcy nie muszą już narażaćsię na działanie wysyłanych przez siebie infradźwięków.Pracując nad stałymi instalacjami broni i stanowisk, Gav-reau i jego zespół zupełnie zapomnieli o pierwotnym celuswoich badań – robotyce.
LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000 NEXUS

23
« Ostatnia zmiana: Styczeń 07, 2015, 23:54:55 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2384
  • Zobacz profil
Odp: PRZEPŁYW ENERGII W CZŁOWIEKU....
« Odpowiedz #5 : Styczeń 07, 2015, 23:58:04 »




 
Obiekty wszelkich kształtów,rozmiarów i kompozycjiwybuchają, kiedyinfradźwiękowy impulsprzemieszcza się przezprzestrzeń, w której sięznajdują. Przedinfradźwiękiem nie ma osłony.
tonalnym gigantem rozdzierającym wszystko, co napotykana swojej drodze.Badaniadowodzą,żenagływstrząsspowodowanyeksplo-zją wytwarzazłożony sygnał infradźwiękowy dalekood strefy wybuchu. Mimo iż te fale uderzeniowe mogą być niespójne,to jednak ich destrukcyjna moc rozczłonkowuje odległeściany ioknaw ułamku sekundy po zetknięciu sięz nimi tegodźwiękowegośmiercionośnegoszrapnela. Obiektywszelkichkształtów, rozmiarów i kompozycji rozpadają się, kiedyinfradźwiękowy impuls przemieszcza się przez przestrzeń, w której się znajdują. Przed infradźwiękiem nie ma osłony.Fizycy badali szczątki pozostałe po spowodowanym przezeńrozpadzie.Bardzo niewielez nichzachowałoswojąspójność.Te, którym udało się ujść cało z eksplozji, określane sąmianem infradźwiękowych „oporników”. Ekrany wykonaneze zbrojonego betonu niełatwo poddają się naporowi infra-dźwiękowego uderzenia ładunków wybuchowych.Pewne rodzaje trzęsień ziemi wytwarzają duże i nie-przewidywalne pionowe przemieszczenia powierzchniowe,które w ekstremalnych przypadkach sięgają kilku metrów w czasie jednego wstrząsu. W takim przypadku powierzch-nia ziemi przypomina powierzchnię bębna, wydzwaniającąswoje śmiercionośne, infradźwiękowe tony na godzinyprzed głównym wydarzeniem. Ziemia faluje w takt infra-dźwiękowych tonów z elastycznością, która w końcu zała-muje się wraz ze wzrostem ciśnienia.Te ultraniskie dźwięki trzęsienia ziemi są z niepokojem wychwytywane przez zwierzęta i wyczulonych na nie ludzi.Infradźwiękowe wstrząsy wywierającharakterystyczny ciśnieniowy wpływ zarówno na struktury mart- we, jak i żywe organizmy. Wpływten powoduje spłaszczenie ciała,tak jakby ktoś został uderzony twa-rdą, niewidzialną ścianą, od którejnie ma ucieczki. Niepokój, strach,ekstremalny stres emocjonalnyi mentalna niewydolność – to tylkoniektóre czynniki składające się nato zjawisko. Często wśród ludzi wy-stawionych na związane z trzęsie-niem ziemi infradźwięki występują wstępne mdłości; ta silna reakcja sprawia, że uczulone na toofiary stają się bezradne.Fale oceaniczne, które tłuką w atmosferę na olbrzymichprzestrzeniach, wytwarzają akustyczną energię o średniejczęstotliwości 16 herców. Zjawisko „armat Barisal”
2
, „mgie-lnych armat” i „jeziornych armat” to dobrze udokumen-towane formy niezwykłych zjawisk akustycznych. Niektórez tych „grzmiących” tonów manifestują się w absolutnieprzypadkowych okresach, inne mają charakter periodyczny.Rozmiary zatok i fal, geologiczny układ warstw w zatokachi na wybrzeżu składają się na złożony wzór w mechanistycz-nych próbach wyjaśnienia tego, w jaki sposób te tajemniczegłosy są generowane w poszczególnych środowiskach. Tenaturalne głosy zatokowe zawierają w sobie dużą porcjęinfradźwięków i zdarzało się, że wybijały szyby a nawet wstrząsały małymi miasteczkami.Tajemnicze i nagłe zmiany barometryczne wskazują, żeźródłem naturalnych infradźwięków są nie tylko warstwypodpowierzchniowe ziemi lub zbiorniki wodne. Zarównosolarne rozbłyski, jak i normalny, jednostajny wiatr słonecz-ny generują infradźwiękowe drgania w atmosferze. Są do-niesienia o napowietrznych dźwiękach podobnych do gene-rowanych w czasie trzęsień ziemi. Co jest typowe dlainfradźwięków, to niemożność dokładnej lokalizacji ichźródła. Wysokim, skwierczącym tonom zorzy polarnej towa-rzyszy głębokie i złowieszcze dudnienie. Te głębokie tonyprzenikają na wskroś ciała słuchaczy i wytwarzają podraż-nienie oraz zawroty głowy. Infradźwiękowe fale wstrząsowenie są słyszalne w normalnych warunkach, za to są od-czuwalne.Przenoszeniu się infradźwięków nie przeszkadza ani wiatr ani burza, co więcej, te ostatnie czynniki mogąbyć również ich źródłem. Potężne, harmoniczne wirowaniesztormów rozrywa atmosferę wypromieniowując cykloni-czną serię narastających infradźwięków. Uczucie lęku, którepoprzedza huragan, jest spowodowane infradźwiękami. In-fradźwięki wytwarzane przez sezonowe wiatry i zmianypogody wprowadzają niektóre osoby w stan chorobowy.Symptomami są tu niepokój, depresja, napięcie emocjo-nalne, rozdrażnienie, dezorientacja, czasami nagłe wybuchypłaczu, nudności i biegunka.Infradźwięki mogą przemieszczać się na duże odległościi to praktycznie bez utraty siły. Ich ciśnienie o nie zmienio-nej sile pojawia się daleko od ich źródła. Atmosfera pod-trzymuje potężne infradźwiękowe drgania. Do wytworzeniau człowieka tych niekorzystnych fizjologicznych i psycho-logicznych objawów wcale nie potrzeba infradźwiękówo szczególne dużej mocy.
EFEKT DRGAŃ WYTWARZANYCH PRZEZ MASZYNY
Drgające konstrukcje będące dziełem człowieka stymu-lują powstawanie sztucznych niebezpiecznych infradźwię-ków. Pokonując zakręty z prędkoś-cią 60 mil na godzinę (96 km/h)karoseria samochodu staje się źró-dłem infradźwięków. Choroba lo-komocyjna może być związanaz wystawieniem na przedłużonedziałanie wibrującej karoserii. Sa-mochody, autobusy, pociągi, moto-cykle i odrzutowce – wszystkie one wydzielają niebezpieczne infra-dźwięki. Każdy ze środków trans-portu ma swój własny, charakterys-tyczny dla siebie, rodzaj infradźwię-ku będącego nieuniknionym wyni-kiem pokonywania mechanicznego tarcia i oporów wynika- jących z bezwładności.Istnieją duże trudności z zapisem i odtwarzaniem ultra-niskich tonów w celu ich badania. Muszą być one generowa-ne w miejscu przeznaczonym do eksperymentów. Teatralnesystemy dźwiękowe nie są w stanie wytworzyć wszystkich wrażeń dźwiękowych związanych z naturalnymi infradźwię-kami, niemniej zdarzają się przypadki, kiedy publicznośćdoznaje uczucia przerażenia w wyniku przypadkowego po- wstania określonego infradźwięku w sali teatralnej.Zasadniczą rolę odgrywa tu tolerancja człowieka nainfradźwięki. Wojskowe zespoły medyczne od dawna badają wpływ wibracji maszyn na ludzkie osądy i zachowania, które wykraczają poza dopuszczalne granice. Jeśli piloci odrzuto- wców i rakiet popełnią nawet najmniejszy błąd w oceniesytuacji w wyniku działania infradźwięków, może to do-prowadzić do katastrofy. Odnotowano popełnianie pew-nych krytycznych rodzajów błędów w ocenie sytuacji nawetpodczas krótkotrwałych lotów.Potężne infradźwiękowe drgania kadłuba odrzutowcacałkowicie przenikają ciała pilotów. Szybkość reakcji pilo-tów nieustannie poddawanych działaniu tej infradźwięko- wej energii zostaje w znaczący sposób wydłużona. Wojs-kowe regulaminy znają to zjawisko i ograniczają czas lotów.
LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000 NEXUS

19


******
...dr Gavreau i jego koledzydoszli do wniosku, że mają doczynienia z dźwiękiem takniskim, że żaden mikrofonowydetektor nie jest w staniego zarejestrować.
Jest znanym faktem, że nadmierne wystawienie pilota nadziałanie infradźwięków zagraża zarówno jemu, jak i zada-niu, które ma on do wykonania. Do szkodliwych przejawówoddziaływań infradźwięków na pilotów należą między in-nymi: pogorszenie wzroku, mowy, orientacji, równowagioraz zdolności do dokładnej oceny sytuacji i wyciąganialogicznych wniosków.
ŚMIERCIONOŚNE BRONIE ZIMNEJ WOJNY
Trwała Zimna Wojna. Jedynie Stany Zjednoczone po-siadały tajemnicę. Najstraszliwsza broń, jaką dotychczasstworzono, była własnością jednego rządu. Istnienie bombyatomowej stanowiło zagrożenie państw, których motywy niebyły zupełnie altruistyczne.Uzyskanie tajemnicy jej budowy stanowiło priorytet wie-lu agresywnie nastawionych, imperialistycznych państw. Je-dyną drogą jej uzyskania przez niektóre państwa byłaordynarna kradzież. Kiedy stalinowscy specjaliści stworzyli w końcu duplikat amerykańskiej bomby atomowej, wszyst-kie pozostałe narody europejskie również odczuły nagłąpotrzebę jej posiadania, a nawet czegoś jeszcze lepszego.Kiedy komuś zależy na obronie swoich granic, konsek- wencje użycia broni mogących zniszczyć świat, schodzą nadalszy plan. Broń jest ze swej natury nastawiona na nisz-czenie, niemniej jednak istnieją moralne różnice międzybronią ofensywną i defensywną.Przed rozprzestrzenieniem się mody na broń atomową,narody koncentrowały swoje poszu-kiwania i badania na bardzo dziwa-cznych i równie śmiercionośnychśrodkach mających służyć obronieich granic. Szybko doskonalonośmiercionośne wariacje i kombina-cje broni gazowych, bakteriologicz-nych i radiacyjnych. Zespoły bada- wcze Stalina badały moce o charak-terze psychicznym jako środek nazniszczenie wroga. Rozwijała się wojna psychotroniczna między licznymi grupami, zarównoo charakterze prywatnym, jak i państwowym, z wyraźnymiskutkami. Ostatnio dzięki narastającemu procesowi sowiec-kiego otwarcia światło dzienne ujrzały informacje o pew-nych prostych broniach psychotronicznych.W rzeczywistości im większy jest arsenał broni, tymmniej bezpieczne są granice. W czasie gdy supermocarstwakoncentrowały się na wytwarzaniu broni masowej zagłady,inne kraje kierowały swoją uwagę na cele bardziej praktycz-ne – bronie konwencjonalne, które zdawały się spełniaćpotrzeby mniejszych, bardziej ograniczonych pól bitewnych.Rozwijając własny arsenał atomowy, Francja poszuki- wała jednocześnie defensywnych broni taktycznych wsze-lkiego rodzaju. Chociaż bronie krótkiego zasięgu stanowiłynajlepszą obronę przeciwko napaści o charakterze kon- wencjonalnym, poszukiwano również systemów, które by-łyby równie skuteczne jak broń atomowa. Poszukiwanonowego młota, który obroniłby Francję przed nowymiagresorami, podobnie jak wielki średniowieczny frankońskikról Charles Martel zwany „Młotem”
3
obronił ją przedbezwzględnymi najeźdźcami ze wschodu. Ten nowy „młot” wyłonił się z przypadku.
DR VLADIMIR GAVREAU
Głównym tematem badań dra Vladimira Gavreau byłyzdalnie sterowane automaty i roboty. W celu kontynuowa-nia prac w tym zakresie stworzył w roku 1957 zespółnaukowców [w Elektroakustycznym Laboratorium w Mar-sylii]. Zespół ten, w którego skład wchodzili między innymiMarcel Miane, Henri Saul i Raymond Comdat, opracowałcały szereg robotów przeznaczonych do wykonywania zadańzarówno cywilnych, jak i wojskowych.W trakcie badań zespół dra Gavreau dokonał bardzodziwnej i niesłychanej obserwacji, która nie tylko zakłóciłatok ich prac, ale stała się głównym tematem ich dalszychdociekań. Zakwaterowany w wielkim, betonowym budynkuzespół od czasu do czasu odczuwał powodujące dekoncent-rację nudności, często dzień po dniu, a bywało, że i całymitygodniami. Wezwani na pomoc przemysłowi lekarze przy-pisywali winę jakiejś chorobie. Sądzono, że objawy te są wynikiem jakichś patogennych czynników – „choroby bu-dynkowej”. Nie wykryto jednak żadnych czynników bio-logicznych, mimo iż objawy utrzymywały się. Tok badańzostał poważnie zakłócony i zespół zażądał dokładnegozbadania budynku.W trakcie badań odkryto, że tajemnicze mdłości ustająpo zamknięciu pewnych okien. W związku z tym przyjęto, żeprzyczyną mdłości była „emisja jakichś gazów” i podjętodrobiazgowe przeszukanie całego budynku. Próby wykryciaśrodków chemicznych nic nie dały, niemniej ostatecznieznaleziono źródło dolegliwości. Okazał się nim niewłaściwiezainstalowany wentylator. Początkowo sądzono, że emitujeon trujące opary pochodzące z oleju lub smaru, ale badanianie potwierdziły tego przypuszczenia. W końcu odkryto, żeto luźno zamocowany niskoobrotowy silnik wentylatoraumieszczony w przewodzie wenty-lacyjnym biegnącym przez wielepięter wytwarzał „powodującemdłości wibracje”.Tajemniczość tego zjawiska wzrosła, kiedy zespół dra Gavreauusiłował zmierzyć natężenie i wyso-kość tonu wytwarzanego dźwięku.Kiedy nie udało się mu zmierzyć jego parametrów akustycznych, ze-spół poddał w wątpliwość ustalenieinżynierów budowlanych. Tak czy inaczej zamykanie okienprowadziło do zaniku mdłości.W kolejnym kroku genialnego naukowego wnioskowa-nia dr Gavreau i jego koledzy skonstatowali, że mają doczynienia z dźwiękiem tak niskim, że żaden mikrofonowydetektor nie jest w stanie go zarejestrować. Ta konkluzjakosztowała zespół bardzo wiele, bowiem przez długie okre-sy czasu nie byli w stanie kontynuować badań próbując gozmierzyć. W trakcie jednego z poszukiwań przypadkowebezpośrednie wystawienie na jego wpływ wyłączyło ich na wiele godzin z dalszych prac.Kiedy w końcu udało się im zmierzyć ten „dźwięk”,okazało się, że podstawowy ton miał częstotliwość siedmiuherców. Co więcej, ten infradźwięk wcale nie miał dużejmocy. Stało się jasne, że drgający z małą częstotliwościąsilnik wymuszał drgania rezonansowe w dużym, betonowymszybie wentylacyjnym.Działając jak drgający „język” olbrzymiej „organowejpiszczałki” turkoczący silnik wytwarzał infradźwięki powo-dujące mdłości. Ta tunelowa przestrzeń z wibrującą kolum-ną powietrza sprzężona z resztą betonowego budynku stałasię osobliwym wzmacniaczem infradźwięków.Zrozumienie tego infradźwiękowego układu pozwoliłorównież wyjaśnić, dlaczego zamknięcie okien przynosiłoumiarkowany efekt „blokady objawów chorobowych”. Oka-zało się, że okna powodowały zmianę ogólnego profilurezonansowego budynku podnosząc wysokość infradźwię-ków i ich intensywność.
20

NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000
******
Te doświadczeniaz infradźwiękami były równieniebezpieczne, jak wczesnepróby z energią jądrową, przyczym infradźwiękowe ataki naciało są jeszcze bardziejśmiercionośne, ponieważnastępują w śmiertelnej ciszy.
Od tamtego czasu odkryto ujemny wpływ tego rodzajuinfradźwięków w innych biurowcach i zabudowaniach o cha-rakterze przemysłowym. Oddziaływanie niskoczęstotliwoś-ciowych naturalnych lub będących dziełem człowieka źródełdrgań infradźwiękowych powodujących nudności jest obec-nie doskonale znane. W architekturze stało się już rutynąposzukiwanie i zmiana otworów i wnęk stanowiących ewen-tualne źródło drgań infradźwiękowych powstających w wy-niku rezonansu. Występują one często w starych budynkachz powodu błędów konstrukcyjnych wynikających z braku wiedzy o tym zjawisku. Wszelkie tego rodzaju „niewłaściwe”formy architektoniczne są modyfikowane poprzez dodaniemateriałów dźwiękochłonnych.
EKSPERYMENTY Z INFRADŹWIĘKAMI
Dr Gavreau i jego zespół badawczy zajął się następnieuważnym badaniem efektów ich „infradźwiękowego orga-nu” zmieniając intensywność i częstotliwość generowanychdźwięków. Zmieniając napięcie sprężyn w amortyzatorachutrzymujących silnik wentylatora można było uzyskać zmia-nę wysokości dźwięku. Określono różne infradźwiękoweczęstotliwości rezonansowe w całym budynku. Zamykanieokien blokowało większość objawów, lecz powtórne ichotwarcie, bez względu na moc źród-ła, powodowało, że cały zespół po-nownie zaczynał odczuwać mdłości.Dr Gavreau uważał, że dokonałodkrycia dotychczas nie znanej bro-ni w postaci infradźwięków. Świa-dom tego, że naturalne eksplozjesą źródłem infradźwięków, zacząłzastanawiać się nad zastosowaniemich jako broni defensywnej. Wpływprzypadkowych źródeł infradźwię-ków w postaci uderzeń piorunów wystarczał do zobrazowania, czegomogłyby dokonać wytwornice sztu-cznych piorunów – problem polegał jednak na tym, jak je stworzyć. Tego rodzaju rozważania stymulowały teo-retyczne dyskusje nad możliwością wytwarzania koheren-tnych (spójnych) infradźwięków, a co za tym idzie skon-struowania infradźwiękowego „lasera”.Pierwsze urządzenia skonstruowane przez zespół draGavreau były zbudowane na wzór źródła infradźwięków, zasprawą którego zetknęli się oni z nimi po raz pierwszy.Zespół skonstruował piszczałki organowe o olbrzymiej sze-rokości i długości, z których pierwsza miała średnicę 6 stóp(1,8 m) i długość 75 stóp (22,5 m). Wykonano je w dwóchodmianach: w pierwszej na jej końcu zastosowano napędza-ny mechanicznie tłok, a w drugiej – bardziej konwencjonal-nej – sprężone powietrze. Obie przetestowano na zewnątrzumieszczając je za ochronnymi, dźwiękochłonnymi ściana-mi, przy czym badacze stali w dużej odległości od nich.Główna częstotliwość rezonansowa tych piszczałek oka-zała się należeć do „zakresu śmiertelnego” – 3-7 herców.Dźwięki te były niesłyszalne dla człowieka, co stanowiłodużą zaletę w przypadku zastosowania ich jako broni obron-nej. Rezultaty ich oddziaływania były wyraźnie odczuwalne.Mimo iż piszczałki działały jedynie przez kilka sekund,symptomy ich oddziaływania pojawiły się u badaczy natych-miast i zupełnie niespodziewanie. Ciśnieniowe fale powiet-rza objęły ich ciała nieznośnym i niemożliwym do uniknięciauściskiem – ciśnienie, które natarło na nie ze wszystkichstron jednocześnie, zamknęło je w śmiertelnym kokonie, poczym wystąpił tępy ból będący skutkiem nacisku infra-dźwięku na oczy i uszy. Zaraz potem nastąpiła przerażającamanifestacja na wspornikach urządzenia. Dalsza jego pracadoprowadziła do potężnego grzmotu, który zakołysał wszys-tkim, nieomal niszcząc przeznaczony do testów budynek.Każdy filar i złącze masywnej konstrukcji poruszyło się.Jednemu z techników udało się mimo bólu odciąć zasilanie.Te doświadczenia z infradźwiękami były równie nie-bezpieczne, jak wczesne próby z energią jądrową, przy czyminfradźwiękowe ataki na ciało są jeszcze bardziej śmiercio-nośne, ponieważ następują w śmiertelnej ciszy. Po tychpierwszych testach dr Gavreau i jego współpracownicy bylipoważnie chorzy przez całą dobę, a zaburzenia wzrokuutrzymywały się przez kilka dni. Co gorsze, uszkodzeńdoznały również ich narządy wewnętrzne – serce, płuca,żołądek i otrzewna doznawały powtarzających się bolesnychskurczów przez równie długi czas. Dodatkowymi sympto-mami wystawienia na działanie infradźwięków były skurczemięśni, zawroty głowy i łzawienie oczu. Wszystkie rezonują-ce przestrzenie w ciele wchłonęły destrukcyjną energięakustyczną i z pewnością zostałyby rozerwane w strzępy,gdyby nie wyłączono zasilania.Efektywność infradźwięków jako broni defensywnejo przerażającej mocy została udowodniona ku „satysfakcji”twórców ich generatora. Przy okazji zrodziło się jednak wiele pytań. Po tym przykrym wy-padku samo zbliżenie się po razdrugi do aparatury stanowiło nie-zbyt przyjemne przeżycie. Jak potę-żna energia musiała znajdować sięna wyjściu tego infradźwiękowegourządzenia, skoro zadziałała nawetna sterujących nim inżynierów?Z największą ostrożnością i re-spektem dla potęgi, z którą ma doczynienia, dr Gavreau przeliczył wszystkie parametry swojej kon-strukcji. Nie docenił mocy wyzwala-nej przez piszczałki – w rzeczywis-tości znacznie zaniżył wartości wyjściowe dla celów diagnos-tycznych. Nie przyszło mu do głowy, że wartości te i tak byłyo wiele za duże jak na infradźwięki!Ponieważ zebranie danych empirycznych a następnie ichanaliza stanowiły jedyną drogę do określenia wpływu infra-dźwięków na organizmy żywe i materię nieożywioną, pono- wnie przystąpiono do badań, tym razem jednak generującinfradźwięki o minimalnej mocy. Po pierwsze, należałoznacznie zmniejszyć rozmiary aparatury, jako że jej dotych-czasowe parametry były nie do przyjęcia. Aby zapewnićcałkowitą kontrolę śmiertelnych uderzeń, zamontowanocały szereg awaryjnych wyłączników, które uruchamianebyły przez ciśnieniową falę infradźwięku. Natężenie, przyktórym następowało odcięcie zasilania, można było regulo- wać przy pomocy automatycznych wyłączników baromet-rycznych.Dążąc do zbudowania mniejszych i łatwiejszych w ob-słudze generatorów infradźwięków dr Gavreau przetestowałcały szereg specjalnych rogów i syren różnej wielkości.Każde tych urządzeń było nadzwyczaj prostym, płaskim,okrągłym pudłem rezonansowym z bocznym przewodem wyjściowym. Były to najczęściej powiększone modele mgło- wych i policyjnych syren. W kolejnych próbach systematycz-nie je zmniejszano, ponieważ ich moc na wyjściu wciąż byłaza duża. Infradźwiękowe syreny mgłowe były zdolne do wytwarzania 2 kilowatów energii infradźwiękowej o częstot-liwości 150 herców. Znacznie łatwiej do wymaganych para-metrów dawały się dostosować płaskie „syreny policyjne”.Ich ogólne parametry było łatwo określić i stworzono nawet
LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000 NEXUS

21
« Ostatnia zmiana: Styczeń 08, 2015, 00:02:06 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2384
  • Zobacz profil
Odp: PRZEPŁYW ENERGII W CZŁOWIEKU....
« Odpowiedz #6 : Styczeń 08, 2015, 00:04:02 »

ŚMIERCIONOŚNE DŹWIĘKI


http://pl.scribd.com/doc/26925970/Nexus-14
 
Odkrycieszkodliwegowpływuinfradźwiękówna organizmczłowiekadoprowadziłodra VladimiraGavreau doskonstruowaniainfradźwiękowychbroni, detektorówi osłon.
Gerry Vassilatos
Copyright

1996
Zaczerpnięto z 8 rozdziału książki
Lost Science
(
 Zagubiona nauka
)wydanej przez
Borderland Sciences Research Foundation
P.O. Box 6250Eureka, CA 95502, USA
strona internetowa: www.borderlands.com
B
 yło to coś doskonale makabrycznego: czarne fundamenty, niebieskie filaryi tęczowy sufit. Ultrachromatyczne akordy wyłaniały się jak kamienne muryz czarnych głębin, zaś olbrzymie gwiezdne krystaliczne konstrukcje emitowałytoniczne wonie poprzez głęboką, czarną, promieniującą przestrzeń. Przepiękne,lirycznie melodie unosiły się w kierunku niezmierzonej dali. Podstawą każdejz nich były ultrabasowe tony głęboko ukorzenionej głębi.
Basso profundo
Messiaena stanowiło zasadniczy element wspierający potężne filary architekturyrozciągającej się poza ograniczenia narzucone ramami koncertu.Olivier Messiaen, mistrz kompozycji, stosował głębokie tony organów parys-kiej katedry do wywołania wrażeń, które można jedynie określić jako nie z tegoświata. Przeszukiwał on głębokie i nieosiągalne korzenie światów, by spoić nimiswoje katedralne kompozycje. Jakiż majestat i wspaniałość dźwięków! To coś wypełnionego inteligencją, która rozlała się i stworzyła świat, prądy muzycznei atmosferę tonacji – fluidalną muzykę i znaczenia.Jednak najbardziej podstawowe tony, którymi przesycony jest ten świat, leżąponiżej granicy słyszalności, umykają naszemu narządowi słuchu, lecz przenikająnasze jestestwo. Infradźwięki
1
naturalnego pochodzenia codziennie dudnią wo-kół nas. Objawiają się, na szczęście, niezbyt często i niezbyt składnie. Infra-dźwięki są niesłyszalne dla ludzkiego ucha, ich częstotliwość mieści się poniżejgranicy słyszalności, która wynosi 15 herców. Infradźwięku nie słyszymy, lecz goodczuwamy. Infradźwięki zawierają straszną tajemnicę w swym bezdźwięcznymryku.Infradźwięki wytwarzają różnorodne sensacje psychologiczne, które rozpo-czynają się od rozdrażnienia. Przy pewnej określonej częstotliwości infradźwiękisą przyczyną fizycznego nacisku, zaś przy szczególnie niskich częstotliwościach wywołują strach i dezorientację. Twórcy propagandy nazistowskiej metodyczniestosowali infradźwięki w celu wywołania uczucia wrogości w masach ludzkich,które zbierano, aby wysłuchały obłąkańca. Wynikiem tego jest historycznykoszmar. Przy pewnej określonej częstotliwości infradźwięki powodują roze-rwanie materii – organizm pęka i wybucha. Przy innych częstotliwościachinfradźwięki ubezwłasnowolniają i zabijają. Stworzenia żyjące w morzach stosują je do ogłuszania i zabijania swojej zdobyczy.Narastające basowe tony w katedrze zdają się mieć możliwość zdruzgotaniafilarów, które podtrzymują sklepienie. Wiadomo, że witraże rozpryskiwały się w deszcz kolorowych odłamków, kiedy dosięgło ich organowe
basso profundo
.Gdzieś, w niemalże niesłyszalnej nawale tych podstawowych dźwięków, tychultrabasowych tonów tego grzmotu, kryła się niszcząca i przerażająca moc.
INFRADŹWIĘKI GENEROWANE PRZEZ ZJAWISKA NATURALNE
Zjawiska o charakterze naturalnym – grzmoty, trzęsienia ziemi, erupcje wulkanów, fale oceaniczne, wodospady, wiatry i zorze – stanowią źródło potęż-nych infradźwięków.Potężne, zazwyczaj odległe efekty powstające w czasie naturalnych eksplozjipowodują powstawanie skutków o wręcz legendarnym charakterze. Kiedy wy-buchł wulkan Krakatoa, w budynkach odległych o setki mil popękały pod wpływem fali infradźwiękowej szyby. „Dzwonienie” zarówno ziemi, jak i atmo-sfery trwało godzinami. Uważa się, że infradźwięki wytworzyły górny ton tegonaturalnego zjawiska o wręcz niemierzalnie niskiej częstotliwości stanowiący„środkową harmoniczną” całego wydarzenia. Wyspa Krakatoa została niemalże wyrzucona na orbitę w trakcie tego tragicznego wybuchu. Analitycy utrzymują, że infradźwięk jest złożony z bardzo szerokiej gamytonów. Charakteryzujące się ogromnym ciśnieniem i okresem trwania tony te„wspierają się” nawzajem, kiedy natykają się na rezonansową przestrzeń. Wszyst-kie takie rezonansowe przestrzenie ulegają „odnalezieniu i zniszczeniu”, kiedy właściwe fale ciśnieniowe wejdą z nimi w rezonans. Infradźwięk jest okrutnym
18

NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEŃ 2000
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2384
  • Zobacz profil
Odp: PRZEPŁYW ENERGII W CZŁOWIEKU....
« Odpowiedz #7 : Sierpień 25, 2015, 08:41:56 »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2384
  • Zobacz profil
Odp: PRZEPŁYW ENERGII W CZŁOWIEKU....
« Odpowiedz #8 : Wrzesień 22, 2016, 22:38:48 »


Niesamowite! Rozpoczęciu ludzkiego życia towarzyszy błysk światła. ZOBACZ FILM




fot. wikipedia.en/ Creative Commons Attribution-Share Alike 2.0 Generic


https://www.youtube.com/watch?v=ovzGmRrtVys

fot. wikipedia.en/ Creative Commons Attribution-Share Alike 2.0 Generic

Nowe życie zaczyna się rozbłysku światła. Naukowcom z Northwestern University udało się utrwalić na filmie sam moment poczęcia. Na filmie widać moment połączenia komórki żeńskiej i męskiej. Towarzyszy mu błysk światła.

Jak wyjaśniają naukowcy przeprowadzający badania w chwili poczęcia jajo uwalnia ogromne ilości cynku, który tworzy iskry, które można zobaczyć przy pomocy mikroskopu.

    To było niezwykłe

—podkreśla Teresa Woodruff, profesor położnictwa i ginekologii w szkole medycznej Northwestern University.

    Obserwowanie chwili w której cynk promieniuje w eksplozji ludzkiej komórki jajowej zapierało dech w piersiach

—opowiadała.

Zespół naukowców, badający od dawna moment zapłodnienia, wcześniej udokumentował iskry cynku w przypadku komórek jajowych myszy. Nigdy dotąd nie udało się jednak zaobserwować tego zjawiska u ludzi.

    Wszystko zaczyna się w biologii dokładnie w momencie zapłodnienia

—podkreśla profesor Woodruff i dodaje, że poczęcie człowieka wciąż pozostaje dla naukowców w wielu wymiarach tajemnicą.

Naukowcy podkreślili również, że ich badania pokazują niemoralność metody in vitro. Dochodzi wtedy do stworzenia kilku zarodków, które następnie są mrożone lub zabijane.

Wiele osób, które widziało film w najlepszej rozdzielczości podkreśla, że pokazuje on piękno życia i udowadnia jak wiele kłamstw towarzyszy aborcji. Wyniki badań mogą być też ważnym głosem w dyskusji ze wszystkimi, którzy twierdzą, że życie ludzkie nie zaczyna się z chwilą poczęcia.

ann/lifesitenews.com



http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/291376-niesamowite-rozpoczeciu-ludzkiego-zycia-towarzyszy-blysk-swiatla-zobacz-film
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 22, 2016, 22:43:04 wysłane przez Kiara »
Zapisane
Strony: [1]
Skocz do:  

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

ganglk asfk69 polskiedayzmta nanashin rybyigzyby