Strony: [1]

ABORYGENI I KRYSZTA?Y KWARCU........

  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
ABORYGENI I KRYSZTA?Y KWARCU........
« : Czerwiec 13, 2015, 08:12:49 »



OPERACJE NA ABORYGENACH

Dla niewtajemniczonych mo?e okaza? si? dziwne, ?e te historie nie s? zbyt pospolite w?ród tak zwanych "ofiar wzi??". Jeszcze dziwniejsze jest to, ?e do bardzo podobnych wydarze? od bardzo dawna dochodzi w?ród australijskich Aborygenów. Ich przekazy si?gaj? co najmniej 60 000 lat wstecz i panuje w?ród nich powszechne przekonanie, ?e czarownicy-szamani, zwani przez nich "Lud?mi Wysokiego Poziomu", nie rodz? si? ze swoim zdolno?ciami, lecz s? "robieni". To robienie czarowników-szamanów jest dzie?em "ludzi z niebios" i dokonuje si? w drodze operacji, w czasie których przerabiani na czarowników-szamanów Aborygeni s? nacinani i otwierani, a do ich cia? wk?adane s? kryszta?y.
Profesor A.P. Elkin, w latach 1934-1956 dziekan Wydzia?u Antropologii Uniwersytetu w Sydney, prowadzi? w latach dwudziestych badania w terenie i zebra? od ponad 80 klanów i plemion w ca?ej Australii opisy operacji wprowadzania tych kryszta?ów. Dr Elkin, którego w roku 1949 nagrodzono medalem Królewskiego Towarzystwa za wybitne osi?gni?cia naukowe, poda?, ?e opisy tych operacji brzmia?y "nieprawdopodobnie i fantastycznie", lecz nie móg? ich odrzuci? tylko dlatego, ?e brzmia?y ma?o wiarygodnie. Najbardziej szokuj?ca dla niego by?a nie tyle niesamowita ilo?? szczegó?ów, ale wyst?powanie bardzo podobnych relacji nawet w bardzo od siebie odleg?ych regionach tego ogromnego kontynentu.
W wydanej w roku 1945 ksi??ce Aboriginal Men of High Degree (Aboryge?scy Ludzie Wysokiego Poziomu), w której zamie?ci? wyniki swoich prac, napisa?, ?e "wytwarzanie i moce Ludzi Wysokiego Poziomu s? w zasadzie identyczne wsz?dzie i to od chwili ich pierwszego opisu pochodz?cego z najwcze?niejszego okresu osadnictwa europejskiego", to znaczy od oko?o roku 1875, za? misjonarze z Zatoki Encounter opisywali je ju? w roku 1873. Operacje wprowadzania do cia?a kryszta?ów pochodz? z Po?udniowej Australii, Zachodniej Australii, ?rodkowej cz??ci Pó?nocnej Australii oraz z Kraju Dampiera na dalekim pó?nocnym zachodzie. Doniesienia o tych operacjach pochodz? równie? z Nowej Po?udniowej Walii i Okr?gu Kimberley w Pó?nocno-Zachodniej Australii. Ca?o?? tych terenów stanowi ogromny obszar. "To niezwyk?e, ?e... opis tych praktyk jest zawsze zgodny z okre?lonym wzorcem" - pisze dr Elkin.
Opisy prawie standardowych procedur pochodz? z ca?ego kontynentu i przedstawiaj? si? nast?puj?co:
Ludzie z niebios przybywaj? na Ziemi?, porywaj? przedmiot swoich zainteresowa?, ci?ciem otwieraj? jego cia?o, wprowadzaj? do? magiczne substancje, takie jak kryszta?y kwarcu, po czym zamykaj? cia?o, przy czym rana goi si? nie pozostawiaj?c ?adnego ?ladu. "Cz?sto te? adept zabierany jest do niebia?skiego ?wiata" - pisze dr Elkin. - "Oczywi?cie, operacja mog?a by? przeprowadzona w czasie jego pobytu tam".
W relacjach pochodz?cych z plemienia Mandjindja z Zachodniej Australii typowym przypadkiem by?o przybycie dwóch ludzi z nieba, którzy "zabijali" Aborygena, otwierali go rozcinaj?c od szyi do pachwiny, wyjmowali wszystko ze ?rodka i wk?adali "mabian" b?d?cy kryszta?em kwarcu. Nast?pnie przywracali mu ?ycie i zostawiali tam, sk?d go zabrali.
Opis identycznej operacji pochodzi z plemienia Die w pobli?u jeziora Eyre. Tamtejszy pacjent mia? otwierany brzuch, za? rana by?a zasklepiana bez pozostawienia jakiejkolwiek blizny. Niebia?ska istota ?piewa?a, co sprawi?o, ?e cz?owiek wstawa? i w tym samym czasie z nieba spada?a gwiazda.
Dr Elkin twierdzi, ?e czarownik-szaman "jest wi?c zwi?zany ze ?wiatem nieba i mo?e przemieszcza? si? poprzez przestrze? w gór? do nieba i poza nie. Na niektórych terenach Nowej Po?udniowej Walii stary czarownik-szaman wybiera? m?odego ch?opca, prowadzi? go noc? na plemienny teren grzebalny, wi?za? go i zostawa? tam oczekuj?cego na ludzi z nieba". Jeden z tych m?odych ludzi powiedzia? dr Elkinowi, ?e w czasie operacji obok niego spad?a wielka gwiazda, z której wysz?a posta? podobna do iguany i "biega?a po nim".
Spotkania z lud?mi z nieba by?y czasami przygotowywane i prowokowane, ale cz??ciej by?y niespodziewane. Aborygen z Nowej Po?udniowej Walii by? na polowaniu i nagle zda? sobie spraw?, ?e zosta? zaniesiony do bardzo du?ej "jaskini", gdzie ludzie z nieba nak?uli go "oczami promieni X" i zajrzeli do jego umys?u. Nast?pnie zrobili z niego "Cz?owieka Wysokiego Poziomu" poprzez otwarcie jego cia?a naci?ciem i wszczepienie mu kryszta?ów.
Ludzie z nieba czasami rozmawiali z Aborygenami, których porywali, mówi?c im, aby "nie bali si?" - typowa uwaga wyst?puj?ca w relacjach wspó?czesnych ofiar wzi??. Aborygeni poddani operacji cz?sto stawali si? troch? "ob??kani", a po jakim? czasie odzyskiwali zmys?y i uzyskiwali nadzwyczajn? moc.
W roku 1964 Aborygen o imieniu Mowaldjali opisa? w swoim w?asnym j?zyku zdarzenie, które nagrano na ta?mie magnetofonowej i opublikowano w pi?mie Oceania. Mieszka? przez 10 lat z lud?mi z plemienia Bardi rezyduj?cego na pó?nocnym kra?cu pó?wyspu Kraju Dampiera. Jego opis przypomina wspó?czesne relacje z prze?y? zachodz?cych podczas wzi?? mówi?ce o ogl?daniu wyci?tych cz??ci cia?a, implantów umieszczanych w ciele lub w pobli?u oka oraz ogl?danie przez jakie? urz?dzenie znajduj?cej si? w dole Ziemi. Mowaldjali o?wiadczy?, ?e czarownicy-szamani s? tworzeni przez istoty, które nazywa? "rai", co oznacza "niewidzialne". Rai rozcinaj? wed?ug niego cz?owieka i "zawieszaj? jego wn?trzno?ci", a nast?pnie wk?adaj? cz?owiekowi przez p?pek lub w pobli?u oczu magiczne kamienie. Wszystkie te informacje poda? starzec z plemienia Bardi.
Procesowi "tworzenia" czarownika-szamana cz?sto towarzyszy ogromny w?? lub t?cza znajduj?ce si? obok istoty, która wk?ada kryszta?y, a czasami co?, co okre?laj? mianem "ducha gada". Ludzie z nieba wszczepiaj? równie? kryszta?y kwarcu do g?ów ludzi, których przekszta?caj? w czarowników-szamanów, cz?sto wk?adaj?c im kryszta?y przez nozdrza. Zdarza si? równie?, ?e niebia?ska istota wciska co?, co wygl?da na niewidzialny patyk-wskazówk?, mniej wi?cej rozmiarów du?ego o?ówka, w ty? g?owy tak, ?e przek?uwa nim szyszynk? i wychodzi na zewn?trz, robi?c dziur? w ?rodku j?zyka. Przekszta?cony w ten sposób Aborygen cz?sto ?yje z kryszta?em kwarcu wprowadzonym poprzez dziur? w j?zyku, aby by?o wiadome, ?e jest Cz?owiekiem Wysokiego Poziomu lub, jak go si? nazywa w miejscowym j?zyku, Bystrym Facetem.
Moce, które zyskuj? ci przekszta?ceni za pomoc? operacji w czarowników-szamanów Aborygeni, dotycz? ca?ego wachlarza paranormalnych zdolno?ci, takich jak jasnowidzenie, czyli Silne Oko, lewitacja, psychiczna projekcja uzdrawiaj?ca lub zabijaj?ca, oraz przebywanie w wi?cej ni? jednym miejscu w tym samym czasie. Rzekomo po pierwszym wzi?ciu potrafi? nawet odwiedza? ?wiat niebia?ski. Moce te, które daj? Bystrym Facetom wysokie powa?anie w spo?eczno?ci, maj? pochodzi? bezpo?rednio z kryszta?ów, którymi nasycone jest ich cia?o, i które s? wzmacniane poprzez trwaj?c? do ko?ca ?ycia dyscyplin? i rytua?y.
Poza implantowaniem kryszta?ów kwarcu czasami mia?o miejsce aplikowanie "bunji-binj", które s? w?skimi kawa?eczkami muszli per?op?awów o d?ugo?ci oko?o 15 centymetrów zaostrzonych z jednego ko?ca, zgodnie z opisem przekazanym przez plemiona Nyul-Nyul, Bard, Djaui. Przedmioty podobne do wy?ej wymienionych s? równie? opisywane we wspó?czesnych doniesieniach badaczy zjawiska UFO jako "implanty obcych istot", które usuni?to chirurgicznie z cia? ofiar wzi??.
Plemiona ?rodkowej Australii twierdz?, ?e kryszta?y maj? moc, poniewa? wywodz? si? z "Krainy Marze?", natomiast wed?ug plemion z po?udniowego wschodu i pó?nocnego zachodu, dlatego ?e pochodz? z "niebia?skiego ?wiata". Kryszta?y tego typu by?y wi?zane z magiczno-religijnym symbolem o donios?ym dla cz?onków tych plemion znaczeniu, czyli t?czowym w??em.
Aborygeni generalnie maj? totemy zwierz?ce lub ro?linne, ale czarownicy-szamani plemienia Anula w pó?nocno-wschodnim Queenslandzie maj? odró?niaj?cy si? od innych totem: spadaj?c? gwiazd?. Plemiona Wotjobaluk i Jupagalk z pó?nocnozachodniej Wiktorii równie? wspominaj? o spadaj?cej gwie?dzie w czasie tworzenia czarownika-szamana. W typowym przypadku istota o nazwie Ngatya porywa ich do buszu, otwiera ich i wk?ada kryszta?y i w??a-Kulable, jak to okre?laj? plemiona Djerag i Djaru z pó?nocno-zachodniej Australii1. O dziwo, ten t?czowy w?? jest opisywany jako stworzenie o humanoidalnych cechach. W roku 1938 odnotowano na aboryge?skiej farmie byd?a Munja w pobli?u Zatoki Walcott w Zachodniej Australii relacj? na ten temat.
Wybrania tego, który mia? zosta? banmanem (czarownikiem-szamanem), dokonuje Unggud, gigantyczny w?? "z ramionami, r?kami i koron? z piór". "Ta zjawa lata w powietrzu z wielk? pr?dko?ci?, tak szybko, ?e nawet czarownicy-szamani s? w stanie zobaczy? tylko jej trzepocz?cy ogon".
Gdzie mieszkaj? ludzie z nieba? Wotjobalukowie z pó?nocno-zachodniej Wiktorii powiadaj?, ?e Bunjil (Nasz Ojciec) mieszka w "pewnym miejscu za niebem". Czarownicy-szamani Mukjarawaintów donosz?, ?e siedliskiem ludzi z nieba jest "wielka jaskinia, gdzie jest tak jasno jak w dzie?". Czarownicy z Nowej Po?udniowej Walii, którzy odwiedzili to miejsce, twierdz?, ?e jest to "lita krypta z oknem". Je?li chodzi o sposób, w jaki ludzie docieraj? do tego siedliska ludzi z nieba, czarownicy-szamani z plemienia Wurudjerri mówi?, ?e id? powietrzem, które ludzie z nieba "utwardzaj?". Powietrze mo?e równie? porusza? si? nios?c ludzi z nieba dok?adnie do ich ofiary lub w pewnych okoliczno?ciach przenosz?c Bystrego Faceta w odleg?e miejsce. Jak wynika z notatek dr Elkina z roku 1944, Billy Emy, s?ynny czarownik-szaman z plemienia Weilwan, by? w stanie przeby? 112 kilometrów w ci?gu jednego dnia, czyli równie szybko jak je?dziec na koniu.
Nie tylko m??czy?ni s? zmuszani do poddania si? procedurze przemiany. W ten sam sposób "produkowane" s? szamanki. W typowym przypadku kobieta jest porywana w czasie, gdy ?pi, nast?pnie jest otwierana ci?ciem, uzupe?niana kryszta?ami i odstawiana z powrotem do jej obozowiska, gdzie przez kilka dni zachowuje si? jak "troch? stukni?ta".
Porywane s? równie? dzieci. Plemiona z Nowej Po?udniowej Walii podaj?, ?e ludzie z nieba zabieraj? noc? dzieci "do nieba". Ch?opcy w wieku 10-12 lat mog? mie? wszczepione do cia?a kryszta?y kwarcu, podobnie jak doro?li m??czy?ni i kobiety.
W przekazach Aborygenów, podobnie jak w przekazach wspó?czesnych nam ofiar wzi??, s? wzmianki o "ma?ych dzieciach" widywanych w trakcie wzi??. Czarownicy-szamani z zachodniego Queenslandu mówi?, ?e ma?e istoty wielko?ci niemowl?t znajdowa?y si? w okr?g?ym, podobnym do jaskini miejscu nale??cym do ludzi z nieba. Z braku lepszego terminu, dr Elkin nazywa je "dzie?mi ducha" i mog? by? one równie dobrze odpowiednikami tego, co wspó?cze?ni wzi?ci okre?laj? jako hybrydy obcych istot i ludzi.
Chirurgiczna operacja nie jest jedynym sposobem wprowadzania kryszta?ów kwarcu do ludzkiego cia?a. Porwani przez ludzi z nieba Aborygeni opowiadaj?, ?e czasami s? one podawane z jedzeniem i piciem zawieraj?cym te kryszta?y, za? w Nowej Po?udniowej Walii by?y przypadki, w których Aborygeni rozprowadzali sobie po ciele dziwn? wod?, podobno ciek?y kwarc. W jednej historii Baiame, istota z nieba, wy?oni?a si? z powietrza i zbli?y?a do grupy siedz?cej w ?wi?tym miejscu. Z oczu istoty promieniowa?o ?wiat?o. Baiame podchodzi?a do ka?dego w grupie i wypowiada?a s?owa: "Czyni? ci?" - co powodowa?o, ?e na dan? osob? sp?ywa?a pot??na woda, zwana kali. Woda rozp?ywa?a si? po ka?dym i by?a przez niego w ca?o?ci wch?aniana.
W zachodnim Queenslandzie namaszczanie cia?a ciek?ym kwarcem stanowi?o integraln? cz??? procesu. Bystry Facet (szaman) z pó?nocnego wybrze?a Port Stephens powiedzia?, ?e by? zmuszony do "przej?cia przez wod?", specjalnego przygotowania, które dawa?o jego zdaniem d?ugowieczno??. Ten proces pokrywania, zanurzania b?d? zmuszania do wypicia g?stej ?elatynowej cieczy pojawia si? równie? w wielu relacjach wspó?czesnych nam ofiar wzi??.
Powy?sze prze?ycia Aborygenów sta?y si? po d?ugim okresie ich do?wiadczania ezoterycznym rdzeniem ich kultury i s? uwa?ane za ?wi?te. Jednak ludzie, których one dotycz?, wci?? czuj? si? sterroryzowani. Pewien Aborygen z regionu Lower Murray ostrzeg? antropologów, ?e spotkanie z lud?mi z nieba to przera?aj?ce prze?ycie, "poniewa? s? oni straszni. Trudno ich opisa?... niektórzy przypominaj? w??e... inni s? jak p?omienie".

Czarownik-szaman z plemienia Dieri opowiedzia?, ?e kiedy by? ch?opcem, zosta? porwany (wzi?ty) przez istot? z nieba do Flinders Ranges (górski region w po?udniowej Australii) i umieszczony w ciemnym miejscu. Widzia?, jak zbli?a si? do niego jasne ?wiat?o. By? tak przera?ony, ?e uciek?, a mimo to na mocy plemiennego prawa zakwalifikowano go jako czarownika-szamana.

Po latach ?mudnego zbierania materia?u dr Elkin stwierdzi?, ?e wydarze? opisywanych przez Aborygenów "nie mo?na odrzuci? jako wytworu ich sennych marze?" i ?e przynajmniej pewna ich cz??? musi odpowiada? "obiektywnej rzeczywisto?ci".


http://joannadarc50.bloog.pl/id,331944967,title,I-JESZCZE-RAZ-PIERZASTY-WAZ-WAZ-SYMBOL-SZATANA-W-BIBLII-CZY-OBY-TYLKO-SZYMBOL,index.html?smoybbtticaid=615099



Kiara.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 13, 2015, 08:15:07 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: ABORYGENI I KRYSZTA?Y KWARCU........
« Odpowiedz #1 : Czerwiec 13, 2015, 08:19:02 »

Problem tej historii polega na eksperymentach z kryszta?ami kwarcu na ludziach !
Trwaj? one od tysi?cy lat, w ko?cu uznano je za element osobowo?ci Aborygenów, pomimo i? wykonuje si? te bestialskie i nieludzkie transplantacje wbrew ich woli.
S? to usi?owania zast?pienia organów cz?owieka i ich funkcji zaprogramowanymi kryszta?ami kwarcu i zmiany struktury cia?a p?ynnym kwarcem. To nic innego jak eksperymenty tworzenia nowej struktury materialnego cia?a dla wcielaj?cej si? DUSZY.

To gorzej ni? " Egipska niewola" Duszy przy ciele po ?mierci, bowiem usi?owano stworzy? materialn? klatk? dla Duszy by zablokowa? jej mo?liwo?ci odczuwania uczu? niemo?liwo?ci? naturalnego korzystania z 5 zmys?ów. Zamieniono by cz?owieka w biologiczny zaprogramowany komputer o bardzo ograniczonych funkcjach ?ycia. Kto to robi Co?..  Pewne jest i? nie jest to plan,ni dzia?anie Stwórcy !

Robi to cywilizacja kosmiczna , która swoje istnienie zale?ne ma od depozytu informacji i energii w kryszta?ach kwarcu.
Nasze biologiczne ?ycie oparte jest na strukturze w?glowej, zatem za tymi czynami stoj? ci, którzy DUSZ NIE POSIADAJ?, s? doskona?ymi programami kopiuj?cymi nasze ?ycie i podaj? si? za naszego Boga !

S? bezwzgl?dni , bez uczuciowi i bezduszni, to cywilizacja biorobotów, która przej??a kontrol? nad ziemi? dawno temu. Ograniczyli nam kontakt bezpo?redni z polem morfogenetycznym i z naszym Duchem tworz?c otaczaj?c? ziemi? energetyczn? przestrze?, zwan? polem energio informacyjnym.

Jest to blokada energetycznego szumu, kakofonia, czyli przesuni?cie odbioru d?ugo?ci fal o 1/8 w stosunku do ich pierwotnej emisji.
Mi?dzy nadajnikiem, kod ?ycia, a odbiornikiem, lud?mi zamontowano fa?szywe kody informacyjne , zmieniaj?ce zasady ?ycia na ziemi, tak by nie mog?a nast?pi? ewolucja, a trwa? ci?g?y proces powtórek zainicjowanego procesu.
Zostali uzale?nieni i przekupieni ludzie odpowiedzialni za nauk? ,polityk? i rozwój duchowy przez byty podaj?ce si? za bardzo rozwini?t? cywilizacj?, któr? wcale nie s?.

Bowiem s? tylko samo replikuj?cymi si? programami zale?nymi od swojego mega szybkiego i mocnego komputera, który ich tworzy dla swojego istnienia. Jednak do tego jest im potrzebna energia ..któr? z wy?szego potencja?u na ni?szy MOG? PRZETWARZA? JEDYNIE LUDZIE POSIADACZE DUSZY !!!

Dlatego istnieje to ziemskie wi?zienie z po?miertnym ko?em karmy ,uwi?zienie w ?wiecie emocjonalnych uzale?nie?... bo energia p?yn?ca z emocjonalnych dozna? cz?owieka stanowi zasilanie ograniczaj?cego nasze ?ycie systemu w?adzy tych tworów.


Kiara.
« Ostatnia zmiana: Wrzesieñ 28, 2017, 23:51:38 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: ABORYGENI I KRYSZTA?Y KWARCU........
« Odpowiedz #2 : Wrzesieñ 28, 2017, 23:52:47 »



KRYSZTA?Y I SZYSZYNKA.....

......"Naukowcom uda?o si? ju? zlokalizowa? segment komórek po?o?onych wysoko w tylnej cz??ci przewodów nosowych, które zawieraj? kryszta?y czu?e na ziemskie pole magnetyczne.

Po?o?ona w pobli?u szyszynka, , nie tylko rejestruje dzienne fluktuacje pola geomagnetycznego, ale wykorzystuje tak?e zmiany w promieniowaniu s?onecznym do regulowania wydzielania swoich najwa?niejszych hormonów mózgowych, takich jak melatonina, serotonina i dopamina, które rz?dz? stanami ?wiadomo?ci.

Zawarte w komórkach i gruczo?ach krystaliczne substancje dostrajaj? si? do subtelnych oscylacji pola geomagnetycznego i by? mo?e do biomagnetycznych pól otaczaj?cych wszystkie ?ywe organizmy...."

******

Jednym s?owem SZYSZYNKA REAGUJE NA MOC POLA MAGNETYCZNEGO ZIEMI.... i ?WIAT?O S?O?CA ( naukowcy wiedz? o tym doskonale) gdy zestroi si? z jego wysok? wibracj? REZONANS SHUMANA , wówczas otwieraj? si? w niej WROTA MIEDZY WYMIAROWE.... nast?puje EWOLUCJA GATUNKU!

?eby do tego nie dopu?ci? ,zakulisowa "elita" w?adzy.... zrobi?a WSZYSTKO co mog?a by zniszczy? w LUDZIACH ten male?ki, a tak istotny organ.. SZYSZYNK?.... i odci?? nas od naturalnego promieniowania S?O?CA rozpylaj?c nad Ziemi? i jonosferze blokuj?ce promienie s?oneczne substancje!

Na nasze szcz??cie u wystarczaj?cej ilo?ci LUDZI SZYSZYNKA jest w bardzo dobrym stanie!
nasz proces ewolucji nie zosta? zatrzymany.. nasza ?wiadomo?? wzrasta.

Kiara.
Zapisane
Strony: [1]
Skocz do:  

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

rozmowcy homofriends sith voters poradniki