Strony: [1]

SERCE......

  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2276
  • Zobacz profil
SERCE......
« : Wrzesień 14, 2016, 22:59:08 »

Przestrzeń serca jako podstawa superświadomości

Autor:  Aleksander Gonczarenko  dr. n. med., fizjolog
tłumaczenie: J. Flakowicz

Przypadek w  eksperymencie spowodował odkrycie, nieznanych wcześniej, zjawisk w pracy serca, które doprowadziły do ​​nieuniknionych przemyśleń.

Okazało się, że pompowaną do wszystkich naczyń ciała krew, serce momentalnie dzieli na porcje o różnym składzie, które są  nakierowywane tylko do określonych narządów.  Realizatorem tego  mechanizmu są „miniserca”, znajdujące się na wewnętrznych powierzchniach komór serca. Są one sprzężone z poszczególnymi narządami i częściami ciała. Te miniserca posiadają cały niezbędny zestaw narzędzi „hemoniki” w celu wykształcenia w przestrzeniach komór, wrzecionowatych „pakietów”  erytrocytów. Kanały wylotowe serca, w czasie skurczu, nadają tym pakietom celowe ukierunkowanie do sprzężonego z nim narządu. Skurczową funkcję  mięśnia sercowego zaczyna impuls magnetyczny, powstający w objętości krwi w komorze, w momencie jej gwałtownej kompresji.

Ustalono, że układ sercowo-naczyniowy okazuje się być oddzielną, wysoko zorganizowaną strukturą naszego ciała. Posiada własny mózg (mózg serca), własne serce (serce serca) i ma własne falowo-hemodynamiczne połączenia, dzięki którym zarządza trajektorią ruchu informacyjno-energetycznych pakietów erytrocytów do naczyń krwionośnych. Ponadto, materializuje i rozdziela wszystkie formy czasu w organizmie i służy systemom wyprzedzenia świadomości.

Te stwierdzenia, okazały się pobocznymi wnioskami z wyników eksperymentu, którego  pierwotnym celem, było rozpracowanie modelu neurogennego zawału serca u małp. W wyniku celowo stworzonej stresowej sytuacji w rodzinie małp, samiec pawian zginął. Podczas anatomopatologicznego badania jego serca stwierdzono, zmiany martwicowe w przednio-bocznej powierzchni koniuszka serca. Po rozcięciu jamy lewej komory, znaleziono  skrzep powyżej miejsca zawału (Ryc. 1).

image003image002

Rys. 1

Postawiony naukowy cel eksperymentu został osiągnięty i wiarygodnie potwierdzony morfologią. Jednak podczas badania wszystkich głównych naczyń zwierzęcia, odnaleziono jeszcze sześć skrzepów, usytuowanych jeden za drugim, tylko w lewej tętnicy biodrowej. Wszystkie skrzepy miały cechy pochodzenia wewnątrz sercowego. Taka patologia – to zwyczajne następstwo zawału serca. Jednak zdziwiło to, że z całej sieci naczyń krwionośnych ciała małpy, skrzepy ułożone były w niezwykły łańcuch. Naturalnie, powstał domysł, że skrzepy miały tę samą drogę  przepływu z komory serca. A ponieważ ich formowanie się w sercu powtarzało się na przestrzeni długiego czasu, można było założyć, że ich ruch do jednego punktu nie był przypadkowy. To naprowadziło na myśl, że do tętnicy biodrowej krew płynie porcjami,  tylko od wierzchołka komory serca, od tego miejsca, gdzie znaleziono skrzep krwi. Sekcja zwierzęcia obiektywnie wykazała ten związek, jak również to, jak zawał jednego obszaru serca odłączył całą sieć naczyń  tętnicy udowej.

Powstaje naturalne pytanie: czy działa także związek odwrotny, jeżeli zwierzęciu zablokuje się przepływ krwi w tętnicy udowej?  Czy otrzymamy zawał wierzchołka serca?

Natychmiast, u innej małpy, przewiązano lewą tętnicę udową i już w ciągu 36 godzin uzyskano zawał mięśnia sercowego o dokładnie takiej samej lokalizacji.

W klinicystyce, znane są fakty, kiedy przecinaniu naczyń lub „syndromowi ich zaciskania ” towarzyszą również  zawały mięśnia sercowego [1]. Podobne zjawiska – nie są rzadkością w chirurgii i chorobach układu krążenia, ale badacze nie połączyli ich razem, a widzieli je jako sporadyczne „znaleziska” anatomopatologów [2]. Oceniliśmy te zjawiska jako prawidłowość, co doprowadziło nas do wniosku, że jeśli sieć naczyń jednej tętnicy ma swoje przedstawicielstwo w sercu, to i inne nie powinny być wyjątkiem. Dalej, zwierzętom przewiązywano tętnice doprowadzające krew do różnych narządów, i przez 1 – 2  doby badano morfologię serca, a następnie usystematyzowano zmiany chorobowe serca.

Zatrzymaniu przepływu krwi, za każdym razem towarzyszyło pojawienie się zawałopodobnych zmian chorobowych komór, tylko w miejscach sprzężonych  z przewiązanymi  tętnicami, nad którymi zwykle usytuowany był skrzep krwi. Cechą histologicznych badań serca było  to, że przecięcie mięśnia sercowego wykonywano jednocześnie z znajdującym się na nim skrzepem krwi. W rezultacie, pod małym powiększeniem można było zobaczyć obraz wzajemnego związku pomiędzy skrzepem krwi a wewnętrzną powierzchnią serca. Na sekcjach, w miejscu zawału, wykrywano beleczkowate komory, woreczkowatego kształtu, z których do jamy serca wystawała zamrożona strużka erytrocytów w formie ślimaka(Ryc. 2).

image005image008

Ryc. 2

Powtarzalność tego obrazu, skłoniła do zwrócenia się w kierunku mało znanych prac Kołomackiego [3]. W swoich badaniach serca, a zwłaszcza funkcji naczyń Thebesiusa  (zaznaczone strzałkami na rysunkach),  on zastosował kamerę filmową  wewnątrz jam komór serca (Ryc. 3, 4).

image010image012

                                                                Ryc. 3                                                                              Ryc. 4

Po raz pierwszy w świecie, na filmie został zarejestrowany wyrzut mikro strug  erytrocytów z ujść naczyń Thebesiusa  do komór beleczkowatych, płynących  na spotkanie potoków krwi z przedsionków (w okresie  rozkurczu).  W wyniku zderzenia  tych potoków krwi, nad komorą beleczkowatą, formowało się lokalne skręcenie porcji krwi.

Niestety, badania te nie były potrzebne  fizjologii. Teraz, jest przeciwnie, odkrycie Kołomackiego, wyjaśniło  istotę  mechanizmu formowania, krzepnącej pod mikroskopem, patologii. Komory beleczkowate, z wchodzącymi do nich ujściami naczyń Thebesiusa,  swoimi właściwościami  przypominały mini serca.  Samoistnie kurczą  się i rozluźniają, zmieniają swoją objętość, regulują wpływające i wypływające porcje krwi. Miniserca  mogą wyłączyć się od pracy skurczowym ściśnięciem  swojej jamy, albo przy pomocy wykształcenia skrzepu krwi nad sobą, jak było w naszych doświadczeniach.

Na wewnętrznej powierzchni komór serca podobnych miniserc  jest około stu, ale ich znaczenie funkcjonalne było nieznane. Zakładano, że służą one jako przystosowanie się dla „równomiernego mieszania krwi” w jamach komór serca [4]. Teraz stało się jasne, że maja znaczenie zupełnie przeciwne: wirowym skręceniem mikro strumieni,  wypełniają objętość komór serca, oddzielnymi porcjami krwi o różnych właściwościach.

Eksperymentatorzy wiedzieli, że jednoczesny pomiar lokalnego ciśnienia , wielkości nasycenia tlenem, temperatury oraz analiza jej składu  w różnych częściach komory przynoszą niejednakowe rezultaty. Rozrzut wartości bywa tak rażący, że w laboratoriach nawet przyjęto uśredniony współczynnik błędu, chociaż jest  to rezultat pracy miniserc.

W ostrych eksperymentach,  z wywoływaną niedrożnością  tętnic obwodowych było przeprowadzane znakowanie wewnętrznej powierzchni lewej komory i w wyniku tego  zestawiono schemat sprzężenia  poszczególnych części serca z określonymi obszarami  organizmu. Schemat przypominał spiralę  dysku z Fajstos, ale z rysunkami punktów akupunkturowych ucha, dłoni albo podeszwy stopy (Ryc.5).

image013

       Ryc. 5
image015

Ryc.6 (a, b, c)

Oznacza to, że wewnętrzna powierzchnia komór –  jest zestawem mnóstwa serc, z których każde  służy konkretnemu  narządowi. Bezpośredni dowód na to, że miniserce zaopatruje w krew tylko określony, sprzężony z nim narząd, otrzymano  po  wprowadzeniu do beleczkowatej zatoki, globuliny surowicy z promieniotwórczym  znacznikiem. Gdy surowica była wprowadzana do wierzchołka serca, to poziom  promieniowania  promieniotwórczego o dziesiątki razy zwiększał się u nasady ogona lub w tylnej kończynie zwierzęcia (Ryc. 6 a). Przy wprowadzeniu jej z  prawej strony od koniuszka serca, poziom promieniowania wzrastał  w wątrobie (Ryc. 6 b), a wprowadzenie do podstawy komory, podwyższało radioaktywność mózgu  itd. (Ryc. 6 c).

Eksperymenty te wykazały, że docelową selekcję krwi do narządów  przeprowadzają miniserca. Co jest fizyczną istotą celowego rozdzielania przepływu krwi? Wiadomo, że najbardziej stabilną formą ruchu płynu w realnym świecie jest struktura uporządkowanego wiru. Aby udowodnić, że w organizmach zwierząt i ludzi działa właśnie celowy, wirowy przepływ krwi, został stworzony model hydrodynamiczny. Rurki Pitot’a podłączono  elastycznym wężem, do źródła ciśnienia płynu. Zmieniając konfigurację węża, wytwarzano wirowe strumienie wody, które według życzenia kierowano do umyślnie wybranej rurki manometrycznej. Układ ten dowodzi, że ruchem płynów, znajdującym się stanie wirowym, można celowo (świadomie) sterować. Podobny mechanizm funkcjonuje w świecie zwierząt od milionów  lat. U dwudysznych, strumienie krwi tętniczej i żylnej w jamie tej samej komory, najpierw  przekształcają się w wirowe  „pakiety”, które następnie wypychane są w różnych kierunkach: z krwi żylnej – do skrzeli, płuc, a tętniczych – do mózgu. Ten sam mechanizm separacji przepływu krwi działa u płodu człowieka. Krew tętnicza i żylna beleczkowatego systemu lewej komory jest skręcana w oddzielne wiry i wir tętniczy uwalniany jest do mózgu a ubogi w tlen – do narządów wewnętrznych i łożyska. Mechanizm ten utrzymuje się przez całe życie człowieka. U ludzi, obserwuje się znane zjawiska patologicznego zasinienienia  ciała [5]. Lokalizacja ich na ciele, zależy od miejsca niezarośnięcia przewodu Botalla w przegrodzie  międzykomorowej. Stąd, strumienie  krwi żylnej płyną stale, tylko do tych samych części ciała, podtrzymując w nich sinicę, przez co pokazują  lokalizację patologii w sercu (rys. 7).
image017

Ryc.7

Kolejny eksperyment miał na celu wyjaśnienie pytania: czy rzeczywiście w sercu powstają wirowe struktury krwi? A jeśli tak, to czy dobrze zachowują swoją strukturę na całej długości łożyska  tętniczego?

Zwierzętom wstrzykiwano dożylnie barwnik, a następnie, natychmiast zamrażano je w ciekłym azocie, po czym robiono histogram  ścięć tętnic i jam serca.  Porównując zdjęcia cięć (preparatów mikroskopowych)  tętnic i serc, zrekonstruowano obraz strukturalnych ruchów erytrocytów. Jamy serca i tętnic na całej swojej długości były  wypełnione złożonymi strukturami  krwinkowych kulek (Ryc. Cool przypominających wrzecionowatą architektonikę.
image019

Ryc. 8
image021

Ryc.9

Eksperymenty te potwierdziły hipotezę  Czyżewskiego i Ahudża,  że erytrocyty w łożyskach tętniczych poruszają się w strukturze „konglomeratów” (Rys. 9) [6, 7].

Dla wytwarzania podobnych,  stabilnych, wirujących pakietów krwi i zarządzania nimi, serce posiada wszystkie  niezbędne środki  „hemoniki” [8,9]: specyficzne  mięśnie, komory beleczkowate, zastawki, system naczyń  wieńcowo-Thebesiusowych (rys.10), mechanizm kontroli pól elektromagnetycznych.

W rezultacie wzajemnego oddziaływania przeciwnych strumieni krwi,  z naczyń Thebesiusa ze strumieniami krwi z przedsionków, zachodzi skręcanie strumieni a zmniejszanie się zatok, ustala ich położenie w jamach komór. Dzięki temu, że powstawanie wirowych pakietów erytrocytów determinowane jest położeniem topograficznym miniserc, spiralne mięśnie Mc Calluma, nadają każdemu z nich w momencie skurczu swój wektor celowego ruchu.

Niejasne zostaje pytanie:  w jaki sposób wirujące pakiety,  znajdują przeznaczony im cel i jak określają one swoją drogę ruchu w sieci rozgałęziających się naczyń.
image023

https://treborok.wordpress.com/przestrzen-serca-jako-podstawa-superswiadomosci/

CD...
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 14, 2016, 23:00:57 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2276
  • Zobacz profil
Odp: SERCE......
« Odpowiedz #1 : Wrzesień 14, 2016, 22:59:49 »



CD... SERCE......



Ryc.10

Kierowanie krążeniem krwi,  tradycyjnie wiązane jest w fizjologii, z obowiązkowym udziałem układu nerwowego. Od ponad stu lat, naukowcy szukali obiektu, dzięki któremu centralny i obwodowy  układ nerwowy  może  kontrolować ilość przepływającej  krwi, jej prędkość, sortowanie elementów krwi według wieku, ilości tlenu w nich zawartego, wysyłanie do miejsc przeznaczenia, ale poszukiwania nie dały oczekiwanego rezultatu. Wieloma  pracami  udowodniono, że miejscowy  przepływ krwi  realizuje się bez udziału układu nerwowego [10]. Hipoteza  o istnieniu peryferyjnego serca tętniczego [II], chemicznej regulacji[12], odśrodkowej pompy wirowej [6], również nie dostarczyły odpowiedzi na zjawiska, zachodzące w strumieniach krwi. Sugeruje to istnienie realnej, śródnaczyniowej więzi. Jej działania pozwalają każdemu narządowi niezależnie, zamawiać porcję krwi o niezbędnym  składzie  i objętości oraz dostarczać ją do jednoznacznie  zdefiniowanych  miejsc,  dla pokrycia potrzeb lokalnej homeostazy.

W ostatnich latach udowodniono, że pomiędzy powiązanymi komórkami tkanek, istnieją promieniowania rezonansowe o wysokiej częstotliwości [13]. Więc i miniserca, włączające w swoją strukturę tkanki, „rodzinnie” powiązanego narządu, powinny  mieć z nimi częstotliwościowo-rezonansową  zgodność. Podstawę dla takiej przesłanki, dają fakty z embrionalnego rozwoju serca. Ono formuje organizm, a miniserca same uczestniczą w wykształceniu sprzężonych tkanek [5].

Jako materialny nośnik  reprezentacji  każdego miniserca z powiązanym  z nim narządem służy specyficzna muskulatura. Ta  muskulatura tworzy morfologiczną, funkcjonalną  i immunologiczną mozaikę serca  i  kontynuuje komunikację serca  z  włóknami  mięśni gładkich naczyń krwionośnych, które wchodzą do narządów i tam rozgałęziają się w naczynia włosowate. Pozostało udowodnić, że włókna  te,  są przewodnikami wysokoczęstotliwościowego promieniowania systemu śledzenia serca, strukturalno-informacyjno-energetycznej  dystrybucji  przepływu krwi. Jeśli między powiązanym organem i minisercem  ujawni się genetyczne pokrewieństwo, to zakłócenie gładkomięśniowego związku między nimi, powinno doprowadzić do zmiany architektoniki  poruszających się krwinek czerwonych. We fluorymetrze  fazowym,  histochemicy  obserwowali przekonywujące, tego samego typu, świecenie preparatów DNA i RNA z tkanek  serca i narządów  powiązanych między sobą, potwierdzające  ich pokrewieństwo. Jako miejsce zakłócenia  łączności gładkich włókien mięśniowych, została wybrana lewa tętnica szyjna  [14]. Przyjąwszy wszystkie rejestrowane bioprzepływy  mózgu za już skończoną dla niego informację, założyliśmy, że wprowadzenie jej w hipotetyczny włóknowy kanał związku serce – mózg może doprowadzić do pojawienia się w nim informacyjnego „szumu”,  który powinien pociągnąć za sobą zmiany w strukturze erytrocytów w tym naczyniu. W eksperymencie uruchomiono prądy (bioprzepływy) z 16 punktów  mózgu, poprzez półprzewodnik do cewki z drutu o właściwościach magnetostrykcyjnych  (*Magnetostrykcja – zjawisko zmiany rozmiarów ciał podczas magnesowania) nawiniętej w formie futerału dookoła tętnicy szyjnej.  Przez 15-20 min po  oddziaływaniu na badane zwierzę  prądami własnego mózgu, zanurzano je w płynnym azocie.  Tak jak w poprzednich doświadczeniach, wykonano serię cięć (preparatów) tętnic szyjnych i wytworzoną  architektonikę przepływu. Po porównaniu z prawą tętnicą szyjną, na odtworzonych schematach były nieobecne wiropodobne struktury erytrocytów. Fakt ten był interpretowany przez nas, jako pośrednie potwierdzenie istnienia własnych włókienkowych połączeń serca.

Aby zaznaczyć kontury systemu śledzenia serca i narządów,  ruchu wirującego pakietu po łożysku naczyniowym,  koniecznie trzeba było zlokalizować  źródło elektropobudzenia serca. Do chwili obecnej, miejsce jego położenia nie było  znane (na pewno) [15].  Wiadomo jednak, że w ciągu kilku tysięcznych części sekundy, przed pojawieniem  się prądów elektrycznych w sercu, powstaje impuls magnetyczny gdzieś w środku komory serca [16]. Robocza hipoteza zakładała, że ​​ten impuls może rodzić się w samej krwi. Jej właściwości paramagnetyczne i „nienewtonowskie” zachowanie dawały do tego podstawę. W doświadczeniu  in vitro, 30,0 – 50,0 ml krwi tętniczej, poddano gwałtownemu sprężeniu, które rejestrowano jako „magnetyczne pluśnięcie”. Kontroli in vivo służyły narządy miąższowych zwierząt. W szczególności, gwałtowna kompresja przepływu krwi nerki w rytmie tętna, wzbudzała pojawianie się elektrycznych potencjałów podobnych do potencjałów serca. To potwierdziło przypuszczenie, że fizyczna deformacja krwi, doprowadza do wzbudzenia impulsu magnetycznego, który prawdopodobnie indukuje przepływy jonowe w  błonach  komórkowych wsierdzia, a to uruchamia system elektryczny serca. Te cudowne (wspaniałe) właściwości krwi, zmuszają serce do wypełniania swoich funkcji  i wynoszą poza jego granice  związki  elektromagnetyczne. Fala tętna, przebiegająca przez naczynia,  odkształca ich ściany, a tym samym repolaryzuje ciekłokrystaliczne białka włókien mięśni gładkich, powodując ruch ukierunkowanych przepływów.

Jej uderzeniowe oddziaływanie na pakiety erytrocytów wzbudza w nich pole magnetyczne. Każdy pakiet pochodzi z określonego miniserca, jest ściśle dozowany, indywidualny, a pojawiający się w nim impuls ma pewną częstotliwość, właściwą tylko temu wirowi. Impuls elektryczny repolaryzowanego  włókna mięśni  gładkich  naczynia krwionośnego  i  promieniowanie magnetyczne  wirowego pakietu erytrocytów, przenoszonych  w jego łożysku,  pokrywają się według częstotliwości. Fala tętna, zawsze wyprzedzająca fale wiru, służy źródłom wzbudzania wysokoczęstotliwościowego falowodowego związku, pokazuje sprzężenie,  które prowadzi pakiet do przeznaczonego jemu narządu. Osocze tętniczego łożyska naczyniowego, jest wypełnione setkami białkowych frakcji, których struktura cząsteczek jest w stanie skręconym. Rozwijając się tylko przy pewnych częstotliwościach, zapewniają one przewagę ślizgania się w strumieniu krwi temu pakietowi erytrocytów, który  jest z  nimi zgodny co do częstotliwości. To jest jeden z kanałów komunikacji własnej serca. Według niego, na przykład, narząd „wnioskujący” o porcję krwi,  otrzymuje impuls pierwotny o ruchu do niego substancji odżywczych, a serce, impuls zwrotny że porcja krwi jeszcze w drodze, nie jest przejęta przez narząd i dlatego nie ma konieczności formowania dodatkowego pakietu. Krew z serca do narządów płynie  6-20 s, więc aorta i duże naczynia mają rezerwę czasową, aby przyjąć w  tym momencie porcję krwi przeznaczoną  dla innych narządów.  Tak więc, system śledzenia serca, 5-6 krotnie zmniejsza ilość krwi, niezbędnej naszemu organizmowi. Wnioski z tych eksperymentów, tak naprawdę, tylko potwierdzają ewolucję serca. U robaków, każdy segment ciała  posiada swoje serce, może ich być kilkadziesiąt. W miarę komplikowania się organizmów, ta liczba zmniejsza się do czterech a u ssaków do jednego. I chociaż mnóstwo serc zjednoczyło się w jedno, one kontynuują zaopatrywanie w krew wszystkie te same co kiedyś, związane z nimi narządy. Po wykonaniu odlewu gipsowego  lewej komory,  na odlewie widoczne są  kanały wylotowe [17] (Ryc. 11).
image026

Ryc. 11

Biegną one spiralnie od wierzchołka do podstawy, wzdłuż nich znajdują się dziesiątki miniserc, których rozmieszczenie przypomina pierwotnego robaka, zwijającego się w serce (Ryc. 12). Na schemacie stref sprzężenia serca  z narządami  i częściami ciała, na tym rysunku pokazano związki  z obszarami głową (7), szyi (2), kończyn górnych (3), śledziony, żołądka i wątroby (4), nerek (5); narządów miednicy (6); kończyn dolnych (7). Ponieważ między minisercem a  sprzężonym  z nim narządem istnieje genetyczne pokrewieństwo, nie byłoby zaskoczeniem, jeśli okaże się, że ludzki genom powtarza spiralę miniserc a ostatnie służą jako urządzenia sczytujące (czytniki). Wnioski z eksperymentów zmieniają nasze wyobrażenia o sercu i krążeniu krwi, wyjaśniają wiele zjawisk fizjologicznych, nierozumianych od wieków. Na przykład: – jak różne substancje odżywcze są kierowane  z jednej i tej samej aorty [18]; – jak organizmowi wystarcza pięć litrów krwi, zamiast niezbędnych 20 litrów, jak wynika to z obliczeń [19]; – w jaki sposób tylko stare czerwone krwinki są odbierane przez śledzionę, a cieplejsza  krew, z dużą ilością tlenu, glukozy i młodymi erytrocytami – kierowana jest do mózgu [6]; – do ciężarnej macicy  płynie krew  z większą ilością substancji odżywczych niż w tym samym czasie do tętnicy biodrowej, itp.
image028

Ryc. 12

Układ sercowo-naczyniowy, znając program rozwoju innych systemów, organizuje materialną podstawę dla ich rozwoju i wzrostu, w dosłownym sensie, wyściela sobą jej podstawę, z góry ustalając nasz rozwój. W okresie embrionalnym, serce hoduje nasz mózg. Jest to jeden z argumentów, które stawiają mądrość systemu serca nad naszą świadomością. Ponadto, serce ma swój mózg i zdarza się, że samo serce jest wystarczające dla utrzymania ciała przy życiu. Istnieją przypadki, kiedy ciało funkcjonowało,  ze zniszczonym  w głowie mózgiem,  przez wiele lat.

Działanie układu sercowo-naczyniowego obejmuje przestrzeń trylionów  żywych komórek. Urządzeniami  odbierającymi  informacje dla serca, są miliardy kapilar. Ich łączna długość wynosi około 100 000 km [20]. Te subtelne czujniki naczyniowe, tworzą granicę interakcji zewnętrznego i  wewnętrznego świata. Do nich serce nie dopuszcza  układu nerwowego. Cała informacja  z  Wszechświata  wsiąka poprzez kapilary ruchomymi strukturami erytrocytów. Zbiornikiem gromadzącym informacje w systemie serca jest krążąca w koło krew.

I kompletnie zadziwiającym wydaje się, jak ta informacja materializuje się w formy czasu. Czas teraźniejszy – to układ żylny, przeszły-limfatyczny,  przyszły – układ tętniczy. Czas teraźniejszy, rzeczywistymi strumieniami  wycieka z naczyń włosowatych. Nosicielami  informacji w nich, są erytrocyty. W żyłach, poruszają się one jak słupki „monet”,  podobne do trójwymiarowej taśmy magnetofonowej, która wchodzi do prawego przedsionka serca i sczytywana jest tam przez mózg serca. Przed przedstawieniem formowania się  czasu przeszłego, trzeba przypomnieć, że system limfatyczny jest najstarszy w „ruchu krążeniowym”. On posiada swoje serca, naczynia, rozgałęziony system związany z wieloma ośrodkami zarządzającymi. Właściwym, także jest, zaznaczenie jego udziału w ciekawej zbieżności. Dziesięć tysięcy uderzeń serca na dobę odpowiada  tej samej ilości obumierających komórek w mózgu. Innymi słowy, każdemu skurczowi serca,  „stowarzyszenie”  komórek mózgu wydziela jedną swoją komórkę. I należy przypuszczać,  że te komórki nie obumierają, jak się powszechnie uważa, a odchodzą do zbiornika (magazynu) pamięci. Potwierdza to fakt, że  mózg,  poprzez włókna nerwowe  wydziela mitochondria i lizosomy do układu limfatycznego. Okazują się one, matrycowymi nosicielami włączników przeszłości (pamięci). Czas przyszły, zaczyna się przygotowywać w prawym przedsionku, ze zlania się teraźniejszości (krwi żylnej) i przeszłości (limfy). W epicentrum tego zlania się, znajduje się mózg serca. Rozmieszczając się nad prawym uszkiem, u zbiegu żyły głównej górnej, z bocznej strony, mózg serca jest „obnażony” przy wejściu do przedsionka serca. Tutaj kontroluje dopływ elementów  krwi  i  generuje z nich pakiety wirowe. Obok jego pola widzenia nie przechodzi ani jeden  erytrocyt, ponieważ mózg stosuje efekt biolokalizacji. Biolokalizator znajduje się razem z mózgiem, wyglądem podobny do półksiężycowatej fałdy. Jego okresowe impulsy elektromagnetyczne skanują informacje z krwinkowych kulek i z mitochondriów. Materializując  przyszłość, lewe serce zamienia laminarny przepływ strumieni krwi z żył płucnych,  w chaotyczny ruch, pogrążający czerwone krwinki  w próżnię  rozkurczu.

Serce – jest jedynym organem, który współdziała ze strukturą, która napełnia krew nieznaną nam informacją. Miniserca lewej komory tłumaczą tę informację  w pakiety erytrocytów i wypełniają nimi układ tętniczy. Należy przy tym uwzględniać, że pakiety przemierzają drogę z komór do tętniczek mózgu w ciągu 6 – 8 sekund. Ten okres, jest momentem przerwy w percepcji czasu dwóch systemów: sercowo-naczyniowego i nerwowego.  Od mózgu serca informacja już wyszła, a do mózgu w głowie, ona dojdzie dopiero za kilka sekund. Mózg serca, zwracając mitochondria  mózgowi w głowie, włącza do pamięci  obrazy, odczucia, zdarzenia. Ten moment, w świadomości, pojawia się jako czas teraźniejszy. Ale dla mózgu serca, moment ten jest już w  przeszłości, ponieważ w tym okresie, serce zdążyło skurczyć się już kilkakrotnie i wysłać nowe informacje do centralnego układu nerwowego, których treści i znaczenia mózg w głowie jeszcze nie zna. W ten sposób, system serca wyprzedza świadomość, splata w nim 3 formy czasu i tworzy nową zdolność do współdziałania ze światem.             Dokładność tego stwierdzenia potwierdza fizjologia słuchu. Jeszcze zanim wypowiemy słowo, struna bębenkowa już napina błonę bębenkową ucha, do tej wielkości percepcji głośności dźwięku, z którym dopiero zamierzamy się wypowiedzieć.  Okazuje się, że nasza mowa, jej sens, emocjonalność, nie są spontaniczne. Słowo już zaistniało w wyprzedzającej nadświadomości serca, a mózg w głowie, tylko uświadamia sobie jego sens.             Interwał  przechodzenia hemodynamicznej informacji z mózgu serca do mózgu w głowie, zmienia  formy czasu w świadomości (umyśle). W nas łączą się dwa fizyczne ciała: nerwowe i sercowe,  dwie świadomości: jedna świadomość serca i inna świadomość, mózgu.  One są rozdzielone odstępem czasu, który jest najbardziej czułym (wrażliwym) momentem dla obcych penetracji i przenikania, jeśli nie ma duchowej ochrony.

Wszystkie wykonawcze  narządy, mają swoje przedstawicielstwo w samym  sercu i samo serce, w stosunku do swojego mózgu  także jest wykonawcą. Dlatego bezwzględnie  należało  założyć, że i przy sercu, tak jak przy pozostałych narządach, powinno być swoje serce (czyli struktura spełniająca funkcje serca). Ale funkcji tego serca serca jest jeszcze więcej, bardziej subtelnych  i wyrafinowanych. Wychodząc  z wiedzy o wielkim sercu, możemy przewidzieć warunki, którym powinno odpowiadać serce serca:

– pojemność jego jamy będzie odpowiadać objętości  krwi tętnic wieńcowych;

– strumienie jego krwi powinien wyprzedzać strumienie wielkiego serca;

– magnetyczny impuls wielkiego serca może być włączony  skurczowym wyrzutem serca serca;

– jego muskulatura jest zdolna kontrolować przepływ krwi i mieć w sobie genetycznie powiązane tkanki wielkiego serca.

I taki twór istnieje. Znajduje się w sercu i wygląda jak anatomiczne nieporozumienie, o nieznanym  fizjologicznym przeznaczeniu. Tym tworem są uszka serca. Spełniają one wszystkie te wymagania, w tym:  ich struktura posiada specyficzną muskulaturę, której w tkankach otaczających przedsionki nie ma. I dokładnie tak jak w wielkim sercu, w uszkach zdarzają się zawały serca. I tak jak  w wielkim sercu, wyłączając tętnice  biodrowe,  tak skrzepy z serca serca, wpadając do tętnicy wieńcowej wyłączają  wielkie serce. Serce serca skrywa w sobie tajemnicę nagłej śmierci. Czy jest przy sercu serca swoje serce i czy ma ono swoją świadomość?

LITERATURA

1. М. И. Гурвич, Тер. архив, № II (1966). 2. С. П. Ильинский, Сосуды Тебезия, Москва (1972). 3. И. А. Коломацкий, Материалы к научной сессии, Краснодар (1965), с. 36. 4. Б. Фолков, Кровообращение, Медицина, Москва (1976), с. 21. 5. Р. Д. Маршалл, Дж. Т. Шефферд, Функция сердца у здоровых и больных (1972). 6. Л. А. Чижевский, Структурный анализ движущейся крови, Москва (1959) 7. A. S. Ahusa, Biorheology, 7(1), 25 – 36 (1971). 8. А. И. Гончаренко, Физические факторы в комплексной терапии и профилактике сердечно-сосудистых заболеваний, Сочи (1978), с. 122. 9. А. И. Гончаренко, „3акономерности и механизм селективно-регионарного кровотока”, 13 съезд ВФО им. Павлова, т. 2 (1979), с. 170. 10. Г. П. Конради, Регуляция сосудистого тонуса, Ленинград (1973). 11. Г. И. Косицкий, Афферентные системы сердца, Москва (1975). 12. М. В. Яновский, „О функциональной способности артериального периферического сердца”, Научн. мед., №11,126-133 (1923). 13. В. А. Левтов, Химическая регуляция местного кровообращения, Ленинград (1967). 14. А. А. Поколозин, В. И. Донцов, Старение и долголетие, № 3,7 (1993). 15. А. М. Блинова, Н. М. Рыжова, ДАМН СССР, №5,56(1961). 16. Руководство по кардиологии, т. 1, Москва (1982), с. 143-167. 17. Н. Б. Доброва, Н. Б. Кузьмина, ВАМН СССР, № 6,22. 18. В. Гарвей, Анатомическое исследование о движении сердца и крови у животных (1948). 19. И. Ф. Цион, Курс лекций по физиологии, т. 2 (1866). 20. К. А. Шошенко, Кровеносные капилляры, Новосибирск (1975).
Aleksander Iwanowicz Gonczarenko – Serce


https://treborok.wordpress.com/przestrzen-serca-jako-podstawa-superswiadomosci/
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2276
  • Zobacz profil
Odp: SERCE......
« Odpowiedz #2 : Styczeń 08, 2018, 13:19:32 »

5 komora serca.... sekrety SERCA  i SZYSZYNKI.....

ŚWIĘTE ŚWIĘTYCH..... EPOKA SERCA...


https://www.youtube.com/watch?time_continue=59&v=ESCqyR_8fYI

Rola szyszynki w odblokowaniu piątej komory serca - Jerzy Naglik - Powitanie Wiosny 2017

Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2276
  • Zobacz profil
Odp: SERCE......
« Odpowiedz #3 : Styczeń 08, 2018, 13:23:54 »







Esencja Życia


Życie to nie dar lecz odwieczne prawo. Byliśmy, jesteśmy i będziemy.

27) Serce ma swój mózg (Gregg Braden)


 Czakra serca a szyszynka (Sabine Wolf)


 Inteligencja transcendentna serca/ Liczba Fi/ Złota proporcja w sercu (Dan Winter)





serce 1

Sabine Wolf :

Rozwój duchowy odbywa  się poprzez czakrę serca, która jest centralnym transformatorem energii w człowieku, jest punktem zbiorczo-przekaźnikowym działającym w dwie strony: z jednej może generować esencję duchową zebraną w wyniku świadomego rozwoju duchowego/pracy nad sobą, a następnie wysyła sygnał do szyszynki (=jestem gotowe/oczyszczone z naleciałości karmicznych), który uruchamia w niej światłoczułe receptory, z drugiej zaś przyjmuje Boskie Energie odebrane z szyszynki i promieniuje do otoczenia, podnosząc jakość jego wibracji.

Tak więc od ”czystości” energii tej czakry zależy pobudzenie, a następnie uaktywnienie receptorów w szyszynce (szyszynka połączona jest z 3 okiem/6 czakrą)), dzięki której w człowieku „budzą się” zdolności paranormalne.

To uaktywnienie polega na tym, że po wysłaniu sygnałów z czakry serca o odpowiednio wysokich wypracowanych poprzez rozwój duchowy częstotliwościach (=wysoka etyka), potencjalnie światłoczułe receptory szyszynki (=komórki fotosensoryczne) otwierają się na Boskie Energie, które wnikając w szyszynkę, jednocześnie uruchamiają zdolność postrzegania pozazmysłowego, której źródłem jest przysadka mózgowa.

Ten proces nazywa się „duchowa fotosyntezą”.
Rozpoczęcie tego całego procesu jest możliwe dopiero po wysłaniu impulsów przez czakrę serca, w których zawarta jest informacja o koniecznym poziomie częstotliwości energii Serca.

Szyszynka, przysadka mózgowa i czakra serca tworzą nierozerwalną „Trójcę”.

Aby czakra serca mogła stać się źródłem Uniwersalnej Miłości, trzeba ją oczyścić z emocjonalnych ran.

Kiedyś, dzięki tym światłoczułym receptorom, człowiek pozostawał w stałym kontakcie z Boska Energią. .

Dzięki ich aktywności w szyszynce przebiegały procesy pełnej „duchowej fotosyntezy”. Ponieważ szyszynka jest połączona z 3. okiem, światło nieprzerwanie z niej płynące sprawiało, że to, co nazywamy poszerzoną percepcją/postrzeganiem pozazmysłowym/poszerzoną świadomością (na poziomie biochemicznym wywołane przez DMT), a przede wszystkim Energia Twórcza, Harmonia, Miłość i Szczęście (serotonina) były czymś naturalnym, wynikającym z poziomu uduchowienia/etyki.

 Poprzez swój stopniowy upadek moralny i pogrążanie się w gęstej materii człowiek doprowadził do (znacznego) zablokowania/”uśpienia” tych światłoczułych receptorów, odcinając się w ten sposób od swojej Wyższej Jaźni.

Obecnie Centralne Słońce (Centrum naszej galaktyki) wysyła bardzo intensywne promienie gamma (Majowie: ”Promień Synchronizujący”) do naszego Słońca, które z kolei przesyła te energie dalej do wszystkich planet Układu Słonecznego.

Na przełomie 2012/2013 ma nastąpić apogeum, jeśli chodzi o intensywność i jakość Światła wysyłanego z Centralnego Słońca (Hunab Ku).

I tak już zostanie, tzn. te pozostające nieprzerwanie na wysokim poziomie energie będą transformować Ziemię i tych ludzi, którzy się na nie świadomie otworzą (=muszą najpierw uaktywnić receptory szyszynki poprzez codzienną pracę nad sobą i swoja etyką).

Również Ellen Grasse (osoba sensytywna, znana niemiecka autorka książek o tematyce ezoterycznej) pisze,że „poszerzanie świadomości i rozwijanie w sobie umiejętności postrzegania pozazmysłowego jest możliwe jedynie poprzez prawdziwe MYŚLENIE SERCEM, modlitwę, medytację, a przede wszystkim przez dobre uczynki.”

żółte koło




NIE  MA  DRÓG  NA  SKRÓTY

Nie ma dróg na skróty, czyli przyspieszonego (=wymuszonego) pobudzania szyszynki poprzez zażywanie środków psychoaktywnych/chemii, ekstremalnie intensywną jogę, praktykę ciemnego pokoju, wkłuwanie specjalnych igieł między brwiami itd.

Każdy, kto w ten sposób chce łatwo i szybko zafundować sobie „mistyczne” doznania, doświadczyć ekstazy/euforii i poczucia wielkości/mocy, wcześnie czy później płaci za to wysoką cenę: uzależnienia, zaburzenia osobowości, groteskowe zachowania, depresja, agresja na zmianę z euforią i uwielbieniem świata, megalomania itd., w ekstremalnym przypadku obłęd i szpital psychiatryczny.

A nawet jeśli wyżej wymienione środki rzeczywiście doprowadzą do chwilowego/przejściowego „uwolnienia percepcji z okowów świata” (M. Burzyńska), a nie są tylko halucynacjami/projekcjami, to nie ma to nic wspólnego z autentycznym rozwojem duchowym, prawdziwą Miłością i Szczęściem.

O różnych drogach na skróty i konsekwencjach pisze Johann Koessner Filozof, religioznawca, znawca starożytnych kultur i kalendarzy Majów): „Wielu wydaje się, że mogą zrobić radykalny zwrot, zamiast skutecznie iść dalej przez rozwój poziomów duszy.(…) Na finiszu czekają „doradcy” najwyższej miary. (…)

Na scenie ezoterycznej można dziś spotkać wielu takich, co aż nazbyt chętnie chcą sobie skrócić drogę za pomocą technik duchowych i trików.

Obecnie stosowane są najróżniejsze rytuały z innych epok – szczególnie z magicznych obszarów atlantydzkich.

Ponieważ operacyjne ego zbyt pożądliwie podąża za takimi ofertami, dochodzi masowo do „upadków”, które odzwierciedlają się w dniu powszednim w formie krachu czy depresji. (…) Okrucieństwo materii nazbyt łatwo nakłania do rozglądania się za skrótami.”

I jak napisała H. Kotwicka: Transformacja w Roku 7.Wichru (26.7.2012-24.7.2013) nie dokonuje się pod wpływem zażycia środków psychodelicznych (np. ajahuaski).

Żadna Istota ze Światła nie zajmie się wówczas naszą „edukacją”- co najwyżej pseudomistrz lub pseudoszaman może „wdrukować” coś do naszej podświadomości.

TRANSCENDENTNA  INTELIGENCJA  SERCA  ENERGETYCZNEGO:

Wszystkie wymiary przestrzeni przenika fundamentalne pole wibracji, które istnieje na poziomie kwantowym i jest przekaźnikiem wszelkich informacji we wszechświecie oraz środkiem komunikacji, łączącym jednostkę z kolektywem.

 Bezpośrednio do tego pola podłączone jest Serce Energetyczne człowieka umiejscowione w wymiarze wysoko wibrujących subtelnych energii i stanowiące przez to rodzaj portalu kwantowego. 

Pole  elektromagnetyczne  serca  energetycznego  jest  o  wiele  silniejsze  od  pola  elektromagnetycznego  mózgu  człowieka.  Inteligencja  transcendentna  Serca  Energetycznego  polega  na  tym, że  przekracza  ono  granice  świadomości  człowieka i operuje  na  poziomie  inteligencji  duchowej (Wyższej  Intuicji), skąd  można  czerpać  wiedzę  na  temat  powiązań  istniejących  na  różnych  płaszczyznach  bytu.


https://www.youtube.com/watch?v=dw20FTLS8GI

Inteligencja  i  moc  naszych  serc:

…………………………………

STRUKTURA  WSZECHŚWIATA  OPARTA  JEST  NA  FRAKTALNOŚCI  I  ZŁOTEJ  PROPORCJI, KTÓRE  RAZEM  TWORZĄ  JEGO  ŚWIĘTA  GEOMETRIĘ   /We wpisach 17 i 23 poruszany jest m.in. temat fraktalności/

………………………………..

LICZBA   FIBONACCIEGO  I  ZŁOTA  PROPORCJA

Na podstawie obserwacji i obliczeń włoski matematyk Leonardo z Pizy (przydomek Fibonacci) odkrył, że fundamentalna konstrukcja przedmiotów statycznych (linia, płaska figura, bryła, złożona konstrukcja itp.) jak i rytmy oraz cykle zjawisk ruchomych we Wszechświecie, a więc i na Ziemi, oparta jest na złotej proporcji – liczbie 1,618…Od jego przydomku nazwano ją liczbą Fi. Ma też inne nazwy: złoty podział, boski podział, środek Fidiasza (łac. dividina proportio).

Złoty  podział  w  geometrii

W przypadku najmniejszej jednostki  – ograniczonej prostej (odcinka) – liczbę Fi otrzymujemy, jeśli stosunek  długości  całego  odcinka (x=a+b) do  jego  dłuższej  części (a)  jest  taki  sam  jak  jego  dłuższej  części (a)  do  krótszej (b), czyli x (a+b):a = a:b



złoty podział odcinka

Najsłynniejszymi figurami geometrycznymi zawierającymi największą liczbę złotych podziałów jest pięcioramienna gwiazda pitagorejska oraz pentagram – W figurach tych wszystkie przekątne dzielą się nawzajem w stosunku złotym.

Ciąg  Fibonacciego

W przypadku bardziej złożonych konstrukcji lub zjawisk, posługujemy się ciągiem Fibonacciego, w którym kolejne wyrazy (=liczby)   ciągu to: 0, 1, 1, 2, 3, 5, 8, 13, 21, 34, 55, 89, 144, 233, 377, 610, 987, 1597, 2584, 4181,….

Każda cyfra bądź liczba w nim występująca jest sumą dwóch poprzednich. np.: 21=13+8/ 55=34+21/. Dzieląc dowolną liczbę ciągu przez poprzednią, otrzymujemy złotą liczbę 1,6 + zmienna(x)…

Złota  proporcja  w  przyrodzie  i  we  Wszechświecie

Przykładem występowania w przyrodzie złotej proporcji są np.: wzór skorupy ślimaka, wzór liścia bądź rozkład liści na gałązkach, rozmieszczeni ziaren na tarczy słonecznika czy łusek na szyszce, wzór owocu ananasa w przekroju, spirala (helisa) DNA i RNA żywej komórki, spiralny (śrubowy) ruch planet względem siebie (wykazał to Hartmut Warm, zobacz wpis 23) i gwiazd, spiralna forma galaktyk.

W kształtach wielu roślin widać linie spiralne. Na przykład na owocu ananasa 8 takich linii biegnie w jedną stronę a 5 lub 13 w przeciwną. Na tarczy słonecznika może się krzyżować 55 spiral z 89 (liczby te bywają większe).

Również różyczki kalafiora ułożone są spiralnie. Owe linie spiralne opierają się na „złotym kącie”, który w przybliżeniu wynosi 137,5 stopnia..

Fibonacci1



Złota  proporcja  w  ciele  człowieka (Proporcje ciała/ funkcje organizmu)

U proporcjonalnie zbudowanego mężczyzny długość odcinka ręki od nadgarstka do końca palców dłoni tak się ma do odcinka od nadgarstka do łokcia, jak ten ostatni odcinek do całości – czyli od łokcia do końca palców dłoni.

W ten sam sposób można podzielić każdy palec dłoni, oprócz kciuka.

Złoty podział dzieli proporcjonalnie człowieka w w pasie, tak samo ręce opuszczone w dół i wyprostowane wzdłuż nóg (środkowy palec dłoni) również wyznaczają linię złotego podziału.

Każdy z uzyskanych tym sposobem segmentów ciała stanowi mniejszy lub większy wariant złotej liczby. Proporcja Fi jest połączona z Ludzką Duszą i dostraja człowieka na przyjęcie wibracji Boskich Energii.

Proporcja Fi jest obecna w każdym stworzeniu. A oto boskie proporcje ludzkiego ciała przedstawione na rysunku wykonanym przez Leonarda da Vinci:



Fibonacci2

Ciąg Fibonacciego  występuje w rozgałęzieniach kanalików oskrzelowych, w rytmie pracy serca, dobowych wahaniach temperatury ciała, a także odgrywa istotną rolę w optymalizacji ludzkiego wzroku, zwłaszcza w jego dostosowaniu się do kontrastu i natężenia światła.

To samo dotyczy ciśnienia krwi i dobowych rytmów zdolności człowieka do pracy (np. optymalne ciśnienie krwi to 130/80, czyli stosunek liczb 13/8, tj. liczb ciągu Fibonacciego).
W chwili obecnej takich prawidłowości odkrywa się coraz to więcej.

Zaraz po urodzeniu krwinki białe noworodka, w procesie przystosowywania się do zmieniających się warunków zewnętrznych, zaczynają modyfikować swe składniki, stabilizując poziom ilościowy w odstępach czasu według ciągu Fibonacciego.

Już w czwartym dniu życia struktura krwinek białych dochodzi do normy, zgodnie ze stanem harmonii zdrowego człowieka.

Wskaźnik stabilności systemu krwi w tym okresie wynosi przeważnie H=0,617=1/d22, co jest bardzo bliskim odpowiednikiem złotej proporcji.
W procesie rozwoju dziecka w określonych okresach życia w organizmie zachodzą ważne procesy fizjologiczne związane ze zmianami hormonalnymi i funkcjonowaniem gruczołów dokrewnych.

Np. w wieku 2-3 lat wykształcają się zęby mleczne, w wieku 5-8 lat następuje ich wymiana, zaczynają się też uaktywniać gruczoły płciowe, w wieku 13 lat zachodzi gwałtowna zmiana składu hemoglobiny i liczby erytrocytów we krwi.

Liczne badania fizjologów wykazały, że w mózgu człowieku powstają fale elektrycznej aktywności, których częstotliwość określa stan organizmu.

Ustalono, że istnieje 5 swoistych stanów w dojrzałym mózgu zdrowego człowieka, którym odpowiada oddzielny zakres częstotliwości. Amplitudy i częstotliwości fal elektrycznych mózgu ulegają nieprzerwanym zmianom.
Rosyjski uczony A.
Sokołow wykazał, że granice każdego z rytmów odpowiadają liczbom ciągu Fibonacciego (1, 3, 8, 13, 34, 55). Częstotliwość właściwa każdemu rytmowi otrzymywana jest także w drodze podziału odpowiedniego zakresu przez złota liczbę.

Złoty  podział  w  sztuce  i  nauce (architektura, rzeźba, malarstwo, fotografia, literatura// informatyka, astronomia itp.)

Złoty podział, będący pierwotnym, boskim wzorem Natury i Kosmosu, a który odkrył Fibonacci, artyści wyższych lotów, świadomie lub podświadomie, wykorzystują w kompozycjach architektonicznych, malarskich, fotograficznych, itp.

Złote proporcje znane już były w starożytnej sztuce i architekturze,a dziełom opartym na złotych proporcjach przypisywano walory estetyczne (efekt poczucia piękna).

Stosowano go np. w planach budowli na Akropolu.
Co najmniej od XX wieku wielu artystów i architektów tworzyło swoje dzieła z zachowaniem złotej proporcji – szczególnie w formie złotego prostokąta, w którym stosunek dłuższego boku do krótszego równy jest liczbie Fi.

Złoty  podział  w  muzyce

Ciąg Fibonacciego można znaleźć również w utworach muzycznych oraz w konstrukcji instrumentów, np. w skrzypcach budowanym przez Antonio Stradivariego.

Przede wszystkim jednak zależności takie występują w utworach muzycznych, tzn. w ich proporcjach rytmicznych.
Węgierski muzykolog Erno Lendvai wykrył wiele takich zależności w muzyce Beli Bartóka, przede wszystkim w Muzyce na instrumenty strunowe, perkusję i czelestę, gdzie w cz.

I kolejne odcinki formy zaczynają się w następującym porządku: zakończenie ekspozycji – t. 21/ początek stretto – t. 34/ kulminacja części – t. 55/ koniec części – t. 89/.
Kolejne odcinki grane przez fortepian mają długość: 89, 55, 34, 21, 13 ćwierćnut, a wszystkie instrumenty razem grają: 21, 34, 55, 89, 144 ćwierćnut.

Pitagorejczycy odkryli, że p r z y c z y n ą  d ź w i ę k u  j e s t  r u c h.

Ruch oparty jest na interwałach, czyli odstępach czasowych między poszczególnymi uderzeniami/ruchami i automatycznie dźwiękami, które te uderzenia/ruchy emitują.
U podstaw harmonijnie brzmiących utworów muzycznych, które posiadają optymalny rytm odczuwany jako piękny, leży złota proporcja, czyli ciąg Fibonacciego

Złoty  podział  w  literaturze

Zdaniem rosyjskiego filozofa A.F. Łosiewa, który skomentował jedno z rosyjskich wydań dzieł Platona następująco: „cała jego proporcjonalność oparta jest na zasadzie złotego podziału lub harmonicznego podziału 9, zapożyczonego od Pitagorejczyków”.

Odrębnymi elementami rytmicznymi w poezji, znanymi od czasów starożytnych są stopy rytmiczne, takie jak np. jamb, trochej, amfibrach, anapest itd., mające, jak wiadomo sylaby akcentowane i nieakcentowane.
W połączeniu ze średniówkami (przerwy między segmentami wyrazów) tworzą melodię utworu poetyckiego.

Przykładem poezji opartej na złotym podziale, która poprzez niego brzmi harmonijnie, są utwory A. Mickiewicza (średniówka zaznaczona jest linią pionową)

„Litwo! Ojczyzno moja! | ty jesteś jak zdrowie;

Ile cię trzeba cenić, | ten tylko się dowie,

Kto cię stracił. I Dziś piękność twą I w całej ozdobie

Widzę i opisuję, | bo tęsknię po tobie…”

(A.Mickiewicz, Pan Tadeusz, Księga I)

Proporcja złota jako przejaw harmonijnej budowy utworu poetyckiego bardzo często pojawia się też m.in. w prozie i poezji największego poety rosyjskiego A. Puszkina.

RÓWNIEŻ   STRUKTURA  ŚWIĘTEGO  KALENDARZA  MAJÓW  TZOLKIN  OPARTA  JEST  NA  ZŁOTYCH  LICZBACH (2 i 13)  I  NA  ICH  WIELOKROTNOŚCIACH: 20 (10×2=liczba pieczęci)  i  260 (13×20 = liczba kinów w jednym całym cyklu), 13 = liczba kinów w fali. 

Tak więc złota proporcja daje efekt estetyczny, a co za tym idzie, wywołuje w człowieku poczucie harmonii.

A  to w konsekwencji wywołuje w nas poczucie szczęścia i radości. TYLKO SERCE, KTÓREGO  CZĘSTOTLIWOŚĆ  ENERGETYCZNA IDEALNIE  ODPOWIADA  ZŁOTEJ  LICZBIE  FI, ŁĄCZY  CZŁOWIEKA  Z  WYŻSZYMI  POZIOMAMI  BYTU  I  Z  CAŁYM  WSZECHŚWIATEM.

A Z TEGO RODZI SIĘ TRANSCENDENTNA INTELIGENCJA SERCA! Tylko ten, kto opanował sferę fizyczną, emocjonalną i mentalną (=ziemskie ego), osiąga doskonałą częstotliwość na poziomie serca energetycznego, a tym samym żyje w stanie ducha, który odpowiada Uniwersalnej Miłości (Uniwersalnej Harmonii), ponieważ poprzez świadomą transformację  niższego ja wysyłamy automatycznie impuls do naszego Wyższego Ja, które następnie podwyższa i kalibruje enegię czakry serca 

Dan  Winter  twierdzi, że  w  chwili, gdy  odczuwamy  miłość  lub  współodczuwamy, nasze  serce  staje  się  źródłem  dźwięków, których harmonia  oparta  jest  Boskiej  Proporcji, czyli liczby Fi (1,618):


https://www.youtube.com/watch?time_continue=1&v=HYpiea1UL0Y

/We wpisach 17 i 23 poruszany jest m.in. temat fraktalności/

https://monamornak.wordpress.com/2012/12/17/37-gregg-braden-serce-ma-swoj-mozg-i-jest-inteligentne/

7: Miłość, współczucie i liczba Phi [PL, ENG]]

/Wpisy 20 i 27 mówią też o Czakrze Serca/
« Ostatnia zmiana: Styczeń 08, 2018, 13:44:54 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2276
  • Zobacz profil
Odp: SERCE......
« Odpowiedz #4 : Styczeń 09, 2018, 00:04:03 »


Serce – wyjątkowo czuły organ
Siła serca

fot. dream designs/FreeDigitalPhotos.net

Czy zwróciłeś kiedyś uwagę w jaki sposób bije Twoje serce? Co się dzieje gdy jesteś zakochany? Gdy odczuwasz radość? Jak zmienia się rytm Twojego serca gdy jesteś zdenerwowany? Czy zastanawiałeś się jakie znaczenia ma to dla Twojego zdrowia?

Serce człowieka rozwija się niemal od momentu poczęcia płodu i jest ono pierwszym organem wewnętrznym, jaki powstaje. Jego struktura kształtuje się już w drugim tygodniu ciąży, a po 21 dniach serce zaczyna bić. Zarodek ma wówczas mniej niż 5mm długości. Występujące skurcze serca nie podlegają kontroli nerwowej, bowiem centralny układ nerwowy (mózg i rdzeń kręgowy) zaczyna rozwijać się dopiero po kolejnym tygodniu. Nauka do tej pory nie potrafi wyjaśnić co powoduje pierwsze uderzenie serca. Fakt ten sprawia, że lekarze i badacze na całym świecie zastanawiają się co w takim razie reguluje pracę serca i czy na pewno pełni ono rolę wyłącznie pompki pompującej krew do żył. Po 8 tygodniach ciąży serce jest już w pełni rozwinięte i tylko rośnie aż do chwili narodzin. Mózg natomiast dopiero po 4 miesiącach osiąga pełną liczbę neuronów, które zaczynają się rozwijać.1

Od czasów starożytnych sercu przypisywano ogromne znaczenie. Łączono je z uczuciami, a nawet uważano za siedzibę myśli i rozumu (np. przez Arystotelesa). W wielu kulturach m.in. naszej rodzimej słowiańskiej serce uważane było także za ostoję duszy. Dla starożytnych Egipcjan to właśnie serce, a nie mózg było siedliskiem emocji, myśli, woli i intencji. Co ciekawe, współczesna nauka pokazuje, że tkwi w tym wszystkim nawet więcej niż przysłowiowe ziarno prawdy.2
Komunikacja między sercem a mózgiem

fot. atibodyphoto/FreeDigitalPhotos.net

Grupa uczonych z Instytutu HeartMath w Boulder Creek w Kalifornii, który jest połączony z Uniwersytetem w Stanford od 1991 roku zajmuje się dokładnym badaniem serca, jego komunikacji z mózgiem i powiązań z emocjami. Dzięki swym rewolucyjnym odkryciom Instytut ten opublikował w literaturze naukowej wiele prac dotyczących wyjątkowej roli jaką serce odgrywa w funkcjonowaniu mózgu.

Badania wykazały, że aż 60% komórek w sercu to neurony. Odpowiadają one za pamięć krótko i długotrwałą. Dotychczas uważano, że znajdują się one wyłącznie w mózgu. Za sprawą sieci neuroprzekaźników, białek i neuronów serce wyposażone jest w struktury podobne do tych, którymi dysponuje mózg. Ok. 40 tys. neuronów w sercu zajmuje się przetwarzaniem informacji.

Naukowcy zaobserwowali, że serce i mózg nieustannie wymieniają się informacjami oraz wzajemnie na siebie oddziałują. Istnieje nawet bezpośrednie połączenie serca z centrum ciała migdałowatego, czyli obszarem mózgu odpowiedzialnym za emocje. Okazało się także, że to głównie serce komunikuje się z mózgiem, a nie odwrotnie i robi to na cztery różne sposoby:

    neurologicznie (impulsy nerwowe)
    biochemicznie (hormony i neuroprzekaźniki)
    biofizycznie (puls)
    energetycznie (pole elektromagnetyczne, odczytywane przez EKG)

Istotny jest tu czwarty z wymienionych sposobów komunikacji, bowiem pole elektromagnetyczne składa się na rzeczywistość w jakiej żyjemy. Odkryto, że serce emituje ok 5000 razy silniejsze pole magnetyczne i 60 razy silniejsze pole elektryczne niż mózg. Sięga ono daleko poza nasze ciało, dlatego można je zmierzyć z odległości nawet ponad półtora metra.
Pole elektromagnetyczne serca

Pole elektromagnetyczne serca

Serce emituje pole elektromagnetyczne, którego oś umiejscowiona jest w samym jego środku. Kształtem przypomina torus. Wewnątrz niego pojawiają się rozszerzając mniejsze pola toroidalne. Wszystkie pola ześrodkowane są na tej samej osi. Serce wytwarza najpotężniejsze pole elektromagnetyczne w całym naszym ciele.

Sygnały wysyłane z serca zmieniają fale mózgowe, co także można zmierzyć. Wynika z tego, że serce wpływa na nasze postrzeganie, zdolności poznawcze i uczucia. Badania udowodniły, że serce jest głównym elementem naszego systemu emocjonalnego. Naukowcy zaobserwowali również, że poprzez pole energetyczne mamy także wpływ na osoby znajdujące się w naszym otoczeniu.

Wcześniej nauka zakładała, że nasze serce w stanie spoczynku bije jak metronom – w idealnie równych odstępach. Jednak gdy lekarz bada puls podaje wynik dla uderzeń, na które akurat trafił. Nie sprawdza każdego, podczas gdy elektrokardiogram i skaner fal elektromagnetycznych pokazują każde bicie serca.3 Dopiero wówczas widać różnicę w długości odstępów między uderzeniami serca. Dzięki tym badaniom wiemy, że nawet zdrowe serce w stanie spoczynku bije w nieregularnych odstępach.

Dlaczego zrozumienie rytmu serca jest tak ważne? Z jego pomocą jesteśmy w stanie poznać nasze umiejętności adaptacyjne do wymagań sytuacyjnych i środowiskowych, którym jesteśmy cały czas poddawani.
Koherencja psychofizjologiczna

Wykres przedstawiający zmianę tętna pod wpływem zmiany emocji z negatywnych na pozytywne – Instytut HeartMath

Zmiany w rytmie serca powodowane są przez wiele czynników. Badania Instytutu HeartMath wykazują, że na zmianę pulsu największy wpływ mają uczucia i emocje. Negatywne emocje jak stres, złość, frustracja, czy strach wywołują chaotyczny rytm serca oraz powodują spadek energii i wydajności organizmu. Natomiast pozytywne emocje wysyłają zupełnie inny sygnał. Gdy doświadczamy emocji takich jak miłość, wdzięczność, czy radość rytm serca staje się uporządkowaną, harmonijną falą. Co ciekawe fala ta jest wtedy porównywalna do fal ze spektrum światła lub zapisu fal dźwiękowych. Harmonia ta przekłada się na lepsze funkcjonowanie organizmu.

Badania pokazują, że tworzenie i podtrzymywanie pozytywnych emocji ułatwia zmianę w funkcjonowaniu naszego ciała oraz przejście do stanu określanego jako Koherencja Psychofizjologiczna, czyli harmonia pomiędzy ciałem, umysłem i emocjami.

W jednym z eksperymentów za pomocą urządzeń pomiarowych badano osobę poddaną negatywnym emocjom. Zmierzono jej oddech, rytm serca i ciśnienie krwi w czasie 300 sekund. Każdy z wykresów układał się w chaotyczne fale. Potem badany zastosował technikę „szybkiej koherencji” opracowaną przez Instytut HeartMath, która wzmagała uczucie miłości i wdzięczności. Natychmiast wszystkie trzy zapisy zharmonizowały się i pozostały takie do końca trwania eksperymentu. Badanie to powtarzano wielokrotnie także z innymi osobami. Efekt był porównywalny. Pozytywne emocje wywoływały fizjologiczne korzyści w organizmie. Udowodniono, także że znacząco wzmacniają one system immunologiczny człowieka.4

Naukowcy z uniwersytetu Aalto na podstawie badań przeprowadzonych na grupie ponad 700 osób stworzyli mapę emocji. Uczestnicy badania wprowadzani byli w różne silne emocje po czym zaznaczali miejsca na ciele w których odczuwali większą, bądź mniejszą aktywność. Kolorem żółtym oznaczali miejsca w których odczuwali emocje, czerwonym gdy one rosły, a niebieskim gdy malały. Eksperyment ten wykazał, że emocje wywołują konkretne doznania w naszym ciele. Mapa każdej z emocji są różne, a wzory odczuć okazały się wspólne dla różnych kultur Europy Zachodniej i Azji Wschodniej. Według naukowców oznacza to, że emocje i odpowiadające im wzorce w ciele mają podstawę biologiczną.5

 
Mapa emocji

fot. Uniwersytet Aalto

Zaprezentowane powyżej badania zachęcają do ponownego zastanowienia się nad rolą jaką serce i emocje odgrywają w naszym życiu i zdrowiu. Serce może pełnić znacznie ważniejsze zadanie niż mu do tej pory przypisywano. Jeżeli reaguje ono na nasze emocje i adekwatnie do nich wpływa na funkcjonowanie naszego organizmu, powinniśmy zwracać większą uwagę na negatywne stany emocjonalne w których się znajdujemy. Dbać o szybki powrót do równowagi poprzez przywoływanie dobrych wspomnień (stan koherencji). Jak pokazują badania nasze emocje mogą nam zarówno służyć jak i szkodzić. Warto mieć to na uwadze, choć czeka nas jeszcze wiele badań nim dokładnie poznamy wszystkie funkcje naszego serca.

 

Wypowiedź Dr. Rollina McCraty’ego wiceprezesa i dyrektora ds. badań Instytutu HeartMath.

 

 
Źródła i materiały uzupełniające:

    Okres prenatalny – Wikipedia
    Symbolika serca – Wikipedia
    Ib, serce Egipcjan – Wikipedia
    „Kiedy komputer po raz pierwszy okazał się lepszy od lekarza?” – Focus
    „Science of The Heart: Exploring the Role of the Heart in Human Performance” – Institute of HeartMath
    „The Energetic Heart: Bioelectromagnetic Interactions Within and Between People” – Institute of HeartMath (dokument pdf)
    Mapa emocji – Focus

http://bioenergonauka.pl/serce-wyjatkowo-czuly-organ/
Zapisane
Strony: [1]
Skocz do:  

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

imindel moloromme silimarilon polskiserwerzmodowany01 szkoladuchow